Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

TZ_10.08.08 Na spokojnie, gdy świat płonie

Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem 2 Kor. 5:20

Upadek człowieka wywołał nieustanny kryzys, który będzie trwał, aż do czasu, gdy grzech zostanie usunięty i Chrystus będzie panował na odkupionym i odnowionym światem.

Aż do tego czasu ziemia pozostanie obszarem klęski a jej mieszkańcy będą żyć w stanie nadzwyczajnej sytuacji kryzysowej. . .

Zawsze trudno mi było zrozumieć tych ewangelicznych chrześcijan, którzy uparcie starają się żyć w czasach kryzysu tak, jakby kryzysu nie było. Mówią, że służą Panu, lecz dzielą swoje dni tak, aby mieć mnóstwo czasu na zabawę, próżnowanie jak i udział w przyjemności tego świata. Mają pokój, gdy świat płonie…

I zastanawiam się czy tacy chrześcijanie rzeczywiście wierzą w Upadek człowieka!

Tozer. A. W. Renewed Day by Day, Jan. 17.

„Zbyt często również ja zażywam spokoju i jestem pochłonięty przez własne sprawy, Panie.
Otwórz moje oczy na tragedię przyjaciół i znajomych, którzy zmierzają po swojej drodze do wieczności bez Chrystusa.
Zrób to, w imieniu Jezusa, Amen”.

topod

TZ_09.08.08 Rozpaczliwe, osobiste poszukiwania

Ewangelizacja: Rozpaczliwie osobiste poszukiwanie

Tak niecha świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego który jest w niebie. Mat. 5:16

Przeciętna osoba w tym świecie, bez wiary, bez Boga i bez nadziei przeżywa rozpaczliwe osobiste poszukiwanie, które trwa całe życie. Tak naprawdę to ona nie wie dokąd idzie. Smutny komentarz do tego jest taki, że robi to za pożyczone pieniądze i w pożyczonym czasie oraz z pożyczonej siły, a do tego niemalże wie o tym, że na końcu z pewnością umrze! Sprowadza się to do zdumiewającego wyznania wielu, że „gdzieś po drodze zgubiliśmy Boga”. . .

Człowiek, uczyniony bardziej na podobieństwo Boże niż jakiekolwiek inne stworzenie, stał się mniej do Boga podobny niż jakiekolwiek inne stworzenie. Stworzony, aby odzwierciedlać Boga, wycofał się ponuro do swej groty – odzwierciedlając wyłącznie swoją własną grzeszność.

Z pewnością tragedią przewyższającą wszelkie inne tragedie tego świata jest to, że człowiek, stworzony z duszą do czczenia, wielbienia i śpiewu dla Bożej chwały, siedzi posępnie w swej grocie. Z serca odeszła miłość, światło zgasło w umyśle, utraciwszy Boga, ślepo potyka się w ciemnościach tego świata tylko po to, aby się spotkać na końcu z grobem.

Whatever Happened to Worship?, 65-66.

„Panie, pomóż mi być światłem świecącym w tej ciemności i mrocznej grocie. Niech moje światło świeci dziś na pomoc komuś zmagającemu się ślepo przez ten ciemny świat. Amen”

раскрутка продвижение сайтов

Wezwanie z powrotem

A.W. Tozer

Ewangelizacja: Wezwanie nas do powrotu

Lecz Pan Bóg zawołał na Adama i rzekł do niego: Gdzie jesteś? Rdz. 3:9

Pomimo, że ludzki umysł uporczywie sprzeciwia się i oburza na sugestie, że jest chory, upadła planeta, na której żyjemy, wszystko w naszej świadomości, nasz  najgłębszy duch, potwierdzają, że głos Boży brzmi na tym świecie – głos Boga wzywającego, szukającego, przywołującego zgubionych mężczyzn i kobiety!..

Święte objawienie wyraźnie ogłasza, że mieszkańcy tej ziemi są straceni. Są straceni przez ogromnie zgubne nawiedzenie przeciwnika, który przyszedł do nich w odległej przeszłości i ciągle tu jest.

Lecz objawia ono również  jeden wspaniały fakt – ta zgubiona rasa nie została porzucona!

Jest Boski głos, który  stale wzywa. Jest to głos Stwórcy, Boga, który błaga ich.

Podobnie jak pasterz chodził wszędzie w poszukiwaniu swojej owcy, jak kobieta z  przypowieści przeszukująca dom za monetą, tak jest to boskie  poszukiwanie w różnorodności głosu, który usilnie nas prosi, wzywa z powrotem …

Tozer A.W. Echoes from Eden, 3,8.

– – – – –

Dzięki, Ojcze, za Twoją łaskę, które stale, cierpliwie wzywa. Panie, Ty wzywasz dziś  niektórych, abym miał przywilej podzielenia się z nimi   Ewangelią. Daj mi wrażliwość na możliwości, w których będę mógł być Twoim ludzkim głosem. Amen.

topod.in

Nie chcemy przyjmować pogardy

A.W. Tozer

Ewangelizacja: Nie chcemy przyjmować pogardy

Lecz o życiu moim mówić nie warto i nie przywiązuję do niego wagi, bylebym tylko dokonał biegu mego i służby, którą przyjąłem od Pana Jezusa, żeby składać świadectwo o ewangelii łaski Bożej Dz.: 20:24

Jesteśmy chrześcijanami XX wieku. Niektórzy z nas są nimi tylko dlatego, że jest to wygodne i przyjemnie, i dlatego że nic nas to nie kosztuje. Lecz, bez względu na to czy podoba nam się to, czy nie, prawda jest taka: przeciętny ewangelicznie wierzący chrześcijanin, twierdzący, że narodził się na nowo i ma wieczne życie, nie robi tak wiele, aby  propagować swoją wiarę, jak zapracowani członkowie kultów wręczający swoje dokumenty na rogach ulic i odwiedzających domy.

Nie chcemy przyjąć splunięcia i zniewagi, i złorzeczeń, które ci z kultów przyjmują, gdy stukają do drzwi i próbują przekonać każdego, aby szedł za nimi w ich błędnych wierzeniach. Przedstawiciele kultów mogą wiele nas nauczyć o żarliwości, wysiłku i ofierze, lecz   większość z nas nie chce poważnie traktować swojej wiary czy naszego Zbawiciela.

Tozer A.W.: Jesus IsVictor!, 114,115.

– – – – – – – – –

„Panie, daj mi modlić się razem z Pawłem, abym „nie przywiązywał wagi do swego   życia” i oddał siebie jako Twój sługa dziś, bez względu na koszty. Amen”.

продвижение

Zmierzasz w stronę Niniwy … czy Tarszysz?

Grady

Grady J.Lee

Jonasz uciekł sprzed oblicza Bożego, ponieważ nie chciał być prorokiem dla zgubionego świata. W którą stronę ty płyniesz?

W VIII w. przed Chrystusem Jonasz wziął udział w jednym z najbardziej niezwykłych spotkań modlitewnych w historii. Zdarzyło się ono na dnie może wewnątrz gigantycznej ryby. Z mokrymi wodorostami owiniętymi wokół głowy, skórą wybieloną sokami trawiennymi, prorok renegat siadł na na zamulonej membranie żołądkowej, złapał oddech paskudnego odoru krabów, skorupiaków,…w całkowitej ciemności Jonasz modlił się ze słonej głębokości: Ci, którzy trzymają się marnych bożyszczy, opuszczają swojego Miłościwego, lecz ja pragnę ci złożyć ofiarę z głośnym dziękczynieniem, spełnię, co ślubowałem, U pana jest wybawienie”
(Jon. 2:9-10, NASB).

Czasami musimy zanurzyć się w najgłębszym miejscu, zanim wrócimy do Boga. To zrobił Jonasz. Otrzyma drugą szansę na posłuszeństwo w miejscu, które mogło stać się jego wodnym grobowcem.

Czy
uciekasz przed Bożym powołanie na twoim życiu? Czy wynająłeś
wspaniały statek,

aby
zabrał cię do wygodnej strefy, gdzie nie będziesz musiał myśleć o
potrzebach twojej Niniwy?

Ta ryba przepłynęła setki mil na wschód, z powrotem na fenickie wybrzeże, aby wypluć pokutującego proroka na suchą ziemię. Wtedy słowo Pańskie dotarło do Jonasza po raz drugi: Wstań i idź do tego wielkiego miasta, Niniwy (3:2). Nie był to łatwy proces, lecz Jonasz zrozumiał swoje priorytety. Gdy w końcu dotarł do Niniwy ogłosił swoje przesłanie i wzbudził w całym mieście poruszenie. W ciągu kilku godzin wszyscy mówili o żydowskim proroku, ogłaszającym Boski sąd. Wszyscy mieszkańcy asyryjskiej stolicy wraz z królem założyli wory i wzywali imienia Boga Izraela dzięki odważnemu ostrzeżeniu Jonasza. Bóg dotknął całe miasto swym cudownym przebaczeniem, ponieważ oporny mężczyzna w końcu wypełnił swoje boskie zadanie. Wszyscy możemy się w jakiś sposób odnieść do tej historii. Wszyscy jesteśmy wezwani do usługiwania niewiernym Niniwijczykom naszego pokolenia – w pracy, akademiku, sąsiedztwie, mieście i dalej. Każdy z nas jest wezwany do tego, aby być misjonarzem o specyficznym zadaniu, lecz często zwracamy się w przeciwnym kierunku, ponieważ boimy się niepowodzenia, naszych słabości, zniechęcenia doświadczeniami z przeszłości czy po prostu czystego egoizmu.

Jonasz wynajął statek, która zabrał go do Tarszysz (Naukowcy biblijni twierdzą, że było to w Hiszpanii, prawdopodobnie w pobliżu Gibraltaru.), lecz nigdy nie dotarł do ujścia Morza Śródziemnomorskiego. Bóg znalazł go śpiącego na dnie okrętu i wywołał burzę, aby go obudzić. W ciągu kilku godzin został wyrzucony za burtę i skończył jako pożywienie dla ryby. Czy możesz odnaleźć siebie w historii Jonasza? Czy uciekasz przed powołaniem Bożym na twoim życiu? Czy usiłujesz zagłuszyć wołanie zgubionych ludzi? Czy nająłeś luksusowy statek, aby zabrał cię do bezpiecznej strefy, gdzie nie myślisz o potrzebach twoich niniwijczyków?

Wielu dzisiejszych amerykańskich chrześcijan znajduje się w łodzi Jonasza.
Nie chcemy słuchać kazań o ewangelizacji. Nie jesteśmy zainteresowani w ukrzyżowanym życiu, unikamy ofiary. Zamiast zrobić z Wielkiego Nakazu nasz priorytet, zasnęliśmy z iPodami grającymi zuchwałe przesłania o powodzeniu i prosperity.

Lecz słyszę dźwięk wiatru i fal, Bóg posyła sztorm, aby obudzić oszołomiony i nieposłuszny kościół z jego drzemki. Musimy podjąć te same kroki, które zrobił Jonasz:

1. Zbudź się. Nieposłuszeństwo Jonasza wywołało niebezpieczeństwo dla marynarzy. Czy zdawałeś sobie sprawę z tego, że jeśli uchylamy się przed naszą odpowiedzialnością, aby głosić ewangelię Chrystusa, inni giną? Musimy zwlec się z naszych łóżek duchowego letargu i przestać ignorować wołania niewierzących. Dzisiejszy charyzmatyczny kościół ignoruje wezwanie do ewangelizacji. W wielu kościołach większe jest zainteresowanie otrzymaniem osobistego proroctwa, niebiańskimi odwiedzinami, interpretacją snów czy oglądaniem złotego pyłu, niż zdobywaniem dusz. Straciliśmy naszą pierwszą miłość. Wrastamy sami w siebie i jesteśmy zaabsorbowani sobą! Lecz dźwięk alarmu już słychać!

2. Spójrz w górę. Czasami Bóg dopuszcza trudne okoliczności, aby doprowadzić Swój kościół do pokuty. Czy może to być powodem, że nasza ekonomia wyciska nas soki, aż do punktu przełomu? Czy Bóg posłał sztorm, aby zdmuchnął materializm, który sprawia, że jesteśmy pyszni i tłuści? Jonasz został rozebrany do niezbędnego minimum, zanim wylądował w brzuchu ryby. Przeszedł przez straszny proces trawienny, a jednak miłujący Bóg czuwał nad nim. Wielu z nas spotyka się taką samą ciemnością i niewygodą, zanim wynurzymy się umocnieni na nadchodzący okres przebudzenia.

3. Podejmij swoje powołanie. Gdy Jonasz pokutował, ogłosił: U Pana jest wybawienie (2:10). Jakże rozpaczliwie amerykański kościół musi dziś uchwycić się ponownie przesłania o zbawieniu. Musimy przestać biegać, Bóg chce użyć nas wszystkich do zdobywania ludzi dla Chrystusa. Pan dał nam wszystkim przesłanie pojednania i musimy odebrać je na nowo.

Chrześcijańskie życie nie kręci się wokół ciebie i twoich uczynków – jest to powołanie do wyrzeczenia się siebie, do dzielenia się przebaczeniem Jezusa ze wszystkimi wokoło. Jeśli jesteś uciekinierem przed powołaniem Bożym, proszę, zawróć dziś.

J. Lee Grady jest wydawcą magazynu Charisma.

поисковые запросы слова

TZ_06.08.08 Bóg polega na nas

Ewangelizacja: Bóg polega na nas.

Tozer A.W.

W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem Jego…Ef. 1:4

Grzech jest chorobą, jest nieprawością, buntem, jest przestępstwem – lecz jest również marnowaniem najbardziej drogocennego ze wszystkich skarbów na ziemi. Mówi się, że człowiek, który umiera bez Chrystusa, jest zgubiony i mało które słowo w j. angielskim lepiej to oddaje. Roztrwonił rzadko spotykaną fortunę i ostatecznie stoi wobec umykającej chwili, rozgląda się wokół, moralny, niepohamowany głupiec, który w jednym akcie przytłaczającej, nieodwracalnej straty stracił swoją duszę, swoje życie, swój pokój, swoja całkowicie tajemniczą osobowość, wszystko co drogie i wieczne!

Och, jak możemy sprawić, aby mężczyźni i kobiety wokół nas zdali sobie sprawę z tego, że Bóg Wszechmogący, przed założeniem świata, pokochał ich, myślał o nich, planował ich odkupienie, zbawienie i przebaczenie?

Chrześcijańscy bracia, dlaczego nie jesteśmy bardziej wierni i poważni w głoszeniu Bożych wielkich, wiecznych spraw?

Jak ten świat wokół nas ma się w ogóle dowiedzieć, że Bóg jest wszystko we wszystkim, jeśli nie nie będziemy wierni w naszym świadczeniu?

W czasie, gdy wszystko na tym świecie wydaje się marnością, Bóg polega na nas, abyśmy ogłaszali, że On jest wielką Rzeczywistością, i że tylko ON może nadać znaczenie wszystkim innym rzeczywistościom.

Tozer A. W. Christ the Eternal Son, 48.

„Przebacz mi, Panie. Obawiam się, że zbyt często zawodzę Ciebie, gdy Ty polegasz na mnie. Użyj mnie dziś jako wiernego sługę. Amen”.

topodin

TZ_05.08.08 Najwyższy obowiązek

Ewangelizacja: Najwyższy obowiązek

Jestem dłużnikiem Greków i nie Greków, mądrych i niemądrych.
Tak więc, jeśli o mnie idzie, gotów jestem zwiastować ewangelię i wam w Rzymie
Rzm. 1:14,15

To właśnie dlatego mówię, że zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest czymś więcej niż powodem, dla którego jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na wielkanocnej paradzie. Czy mamy posłuchać kantaty, zaśpiewać razem „powstał z grobu On”, powąchać lilii, iść do domu i zapomnieć?. Nie, z pewnością nie!

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa kładzie na nas z całym autorytetem najwyższy obowiązek. Mówi ono, że chrześcijański kościół ma iść i czynić uczniów – iść i czynić uczniów pośród wszystkich narodów. Moralny obowiązek zmartwychwstania Chrystusa jest misyjnym obowiązkiem – odpowiedzialnością i przywilejem osobistego niesienia przesłania, wstawiania się za tymi, którzy idą oraz finansowego zaangażowania w światową ewangelizację.

A.W.Tozer; Tragedy in the Church: The Missing Gifts, 90.

———————————

Pobudź mnie dziś, Panie, poczuciem najwyższego obowiązku, a następnie prowadź mnie do właściwej osoby, z którą będę mógł się podzielić Twoją łaską. Amen.

раскрутка сайта