Category Archives: Pozostałe

Życiowe decyzje

www.streamsministries.com

John Paul Jackson

„Każda podejmowana decyzja albo prowadzi cię ku Bogu, albo w przeciwną stronę”.

Życiowe decyzje

Bardzo  wielu wierzących w Ciele Chrystusa jest obecnie w stanie zmagania się z bardzo ważnymi decyzjami, które pośrednio lub bezpośrednio wpłyną na wszystko, co będą później robić. To nie są jakieś małe, ogólne decyzje, dotyczące tego, kogo z rodziny odwiedzić w te święta. To są decyzje typu „ruszyć czy nie ruszać”, decyzje dotyczące pracy zawodowej; decyzje życiowej wagi.

Gdy znajdujesz się na skraju decyzji pojawiają się setki pytań: pójdę czy wpadnę? Czy to jest w ogóle właściwe miejsce? Czy jest jakieś 'właściwe’ podejście do tego? A co, jeśli się pomylę? Czy jeśli pójdę w prawo to będzie grzechem? A jeśli w lewo, czy skutecznie odetnę się od mojego przeznaczenia na zawsze? Czy zadawałeś sobie już kiedyś takie pytania? Ja tak. Każdego dnia podejmujemy decyzje. Decydujemy za ciemnością lub za światłością;  wybieramy Boga lub wybieramy naszą duszę, która jest ciemnością. 

Czasami wybieramy dusze sądząc, że to duch, a odrzucamy ducha, ponieważ wydaje nam się, że to dusza. Im bardziej dojrzewamy w Nim, im więcej bywamy w świetle tym częściej nasze decyzje będą światłem i światłością dla świata!

Mówiąc nieco inaczej, każdy nasz wybór prowadzi nas albo ku Bogu, albo w przeciwną stronę. W taki właśnie sposób Bóg zaplanował działanie i funkcjonowanie tego świata. To dlatego drobne  decyzje, które podejmujemy, nawet te drobniutki mogą otworzyć  bramy niebios w naszym życiu. Pan bierze te drobiazgi, które Mu dajemy i robi z nich rzeczy wielkie.

Głębokie przekonanie 

„Nawet  jeśli to przebiegło nie tak jak się spodziewaliśmy, to wiedzieliśmy, że stało się tak z jakiegoś powodu”. 

Jak wielu z nas mówiąc coś takiego, żyje życiem, z którego przecieka to głębokie przekonanie, że Bóg jest rzeczywiście wszechpotężny a zatem, rzeczywiście ma wszystko pod swoją kontrolą? Gdybyśmy rzeczywiście wierzyli w to, nigdy nie martwilibyśmy się pytaniami z pierwszego akapitu. Nie byłoby tak, że natychmiast pojawiły by się niewątpliwie odpowiedzi na wszystkie pytania od początku do końca, lecz ufalibyśmy całkowicie. Nawet, gdyby sprawy nie przybrały takiego obrotu jaki się spodziewaliśmy, wiedzielibyśmy, że stało się tak, z jakiegoś powodu. Ten rodzaj myślenia dowodzi głębokiej duchowości, która pochodzi wyłącznie od Ducha Świętego Żyjącego Boga. Wszystko, co musisz zrobić to podjąć właściwą decyzję – jedną na jeden raz, a to zaczyna się od wyboru Jezusa. 

Nie ma oświeconego myślenia poza wyborem Jego! Nie ma prawdziwego poznania poza poznaniem, które pochodzi od Niego. Nie ma świętości; nie ma sprawiedliwości; nie ma trwającej władzy żadnego rodzaju poza Nim. Problemem jest to, że my sami ograniczyliśmy to, co On może dla nas zrobić naszą niewiarą. TO musi się zmienić! 

Jak wielu z nas ma głęboką, wewnętrzną wiarę, że decyzja, którą podejmuję dziś, jest rzeczywiście Bożym wyborem dla nas? Robiąc w ten sposób, odkrywamy po prostu, Boże wybory. Nawet jeśli okaże się, że to nie jest to, czego chcieliśmy, Bóg ciągle to wybiera, ponieważ chce, nas nauczyć czegoś, czego nie wiedzieliśmy wcześniej. Nie martw się pytaniami, które masz. Czy twój Ojciec jest w stanie zatroszczyć się o ciebie? Tak! Działaj na podstawie tego, co wiesz i odpocznij w Nim.

On jest potężniejszy niż wszelkie twoje pojęcie o tym i On rzeczywiście całkowicie kontroluje twój świat. 

бесплатная раскрутка сайта ucoz

Słabość Boża

Logo_Wood
Ron Wood
Słabość Boża jest mocniejsza niż ludzie ...… I Kor. 1:25
Jestem całkowicie przekonany o tym, że to, co powiem będzie ubogie, ewentualnie nie będzie to najlepiej skonstruowane, lecz mimo wszystko, jest ważne. Bez względu na to, jaki jest obszar twoich wpływów, autorytetu, władzy – a każdy z nas ma jakąś dziedzinę, w której rządzi - ważne jest, aby był on zarządzany w duchu łagodności, które dobrze odzwierciedla naturę naszego Zbawiciela. Jeśli kiedykolwiek trzymałeś dziecko, a szczególnie drobniutkie, nowonarodzone niemowlę, musiałeś być pod wrażeniem jego kruchości. Jest małe i bezbronne, bezwzględnie zależne od nieustannej opieki swojej matki. Film zatytułowany „Bożonarodzeniowa historia”, które jest obecnie wyświetlany w kinach (w Stanach Zjednoczonych) wykonuje wspaniała pracę pokazując ludzki dylemat Marii i Józefa, którym zostało powierzony niebiański dramat narodzenia Jezusa, wraz ze wszystkimi problemami i radościami, jakie to niesie. Gdy Bóg zdecydował się na inwazję historii ludzkości tym największym wydarzeniem, jakie kiedykolwiek miało miejsce na ziemi, zrobił to w najbardziej zwykły i niegodziwy sposób. Przyszedł do nas jako słabe niemowlę i pamiętajmy o tym, że Jezus był dziewięciomiesięcznym dzieckiem. Maria musiała z cierpliwością troszczyć się o niego, aż do wypełnienia czasu. Często czuła się niewygodnie, a sam proces kształtowania ma w sobie pewne niebezpieczeństwa zarówno dla niej jak i dziecka. Młoda para uciekła przez wrogami, a nie było wtedy klinik o sanitarnych warunkach, gdzie czekały różnorodne środki ułatwiające urodzenie jej Dziecka. Narodzenie zawsze było związane z zamieszaniem, bólem, krwią, a te narodziny, jakkolwiek cudowne, nie były wyjątkiem. To w taki właśnie sposób Bóg wepchnął Siebie w ludzką historię. 
Kalendarz został rozdzielony ma czas "Przed Chrystusem" oraz "Anno Domini” łaciński zwrot znaczący: "Roku Pańskiego". To wydarzenie nazywamy "Wcieleniem", gdy Słowo stało się ciałem (Jn 1:14). Nasz Zbawiciel urodził się między nami jako Król, w stajni. Słowo Boże przyjęlo ludzką formę i ujawniło nam Boga. Narodziny Jezusa były mało znane, owiane skandalem, związane z licznymi trudnościami i związane ze słabościami. To właśnie w taki sposób zdecydował się przybyć Syn Boży. Nigdy nie było w historii ludzkości większego wydarzenia niż akt cielesnej inwazji, naszego świętego Boga, zstępującego do naszej nieświętej, upadłej sfery. Jaki jest nasz Bóg i Pan, Bóg Biblii, którego stać na to, aby zniżyć się tak nisko, aby pokazać nam swoją miłość? TA pokora Boga, protekcjonalność, agresywna łaska jest niemal niewyobrażalna. Gdybyśmy w jakiś sposób mogli na mgnienie oka zobaczyć świętość Boga, Jego wieczną chwałę i królewski majestat, uwielbiających Go wokół tronu aniołów, wszechświat tańczący, aby szybko wypełnić Jego życzenie, to wówczas ta ogromna przepaść zrobiła by na nas jeszcze większe wrażenie. Biblia mówi, że Jezus przyniósł Swoją naturę cechę, która jest obca upadłej ludzkości – pokorę. Jezus powiedział, że jest łagodny (cichy) i pokornego serca. Jego jarzmo jest lekkie dla jego uczniów, ponieważ on jest pokornego ducha (Mat. 11:28-30). Był tak bardzo skupiony na swoim celu, że dobrowolnie wyrzekł się przywilejów swojej Boskości. Uniżenie samego siebie nie było dla niego kosztowne – było Jego przywilejem. Jedenaście wersetów z Listu do Filipian (2:1-11) pokazuje nam siedem kroków podjętych przez Pana w dół, ku człowieczeństwu i, w wyniku tego, siedem stopni wywyższenia Go przez Ojca. Jezus jest Królem Wszechświata, ponieważ zarobił na to i Jego Ojciec wyznaczył Go do rządzenia. "To jest Mój Syn: Jego słuchajcie!" Porównując się z tym wzorek zachowania, nie możemy nic innego zrobić jak tylko uniżyć siebie samych, szczególnie w umyśle i sercu. 
Musimy pozbyć się poglądu, że zasłużyliśmy na tytuł czy stanowisko, które mamy. Nie – jest to dar, niezasłużony, i nie jesteśmy w niczym lepsi od tych, którzy są "pod"nami. Faktem jest, że to podnóże krzyża jest poziomem odniesienia. Najwięksi są najbardziej łagodni (cisi). Człowiekiem, który posiadał największe zapisane w całej Biblii objawienie, którego Bóg z przyjemnością odwiedzał twarzą-w-twarz, ponieważ byli razem tak "kompatybilni" był Mojżesz. Dlaczego? Ponieważ Mojżesz był pokorny (IV Moj. 12:3). Prawdą jest, że Bóg „się pysznym przeciwstawia, lecz pokornym łaskę daje" (Jk 4:6). Przeciwieństwem pokory jest postawa pychy potwierdzana przebojowością. "Albo ja, albo z drogi!" Arogancja osądza szybko. Nigdy nie kwestionuje siebie i swojej sprawiedliwości, podczas gdy "łagodność i rozsądek" nie spieszy się z mówieniem. (Jk 3:13-18). Młodość jest przepełniona cielesnością, lecz dojrzałość znana jest z łaskawej łagodności i ostrożnej mądrości. Chytre chwytanie autorytetu, pozycji czy przywilejów było słabą cechą, która spowodowała upadek Lucyfera. Chciał wynieść siebie ponad Boży tron. W swej pełnej ignorancji ambicji zebrał 1/3 aniołów ze sobą i wybuchnął swym żalem i śmiercią na planetę Ziemię. Lecz Jezus wybrał inną drogę. Zamiast buntu, zdecydował się na posłuszeństwo jakie syn winien ojcu. Dobrowolnie otrzymał jako dziedzictwo to, czego Szatan nie mógł zdobyć chciwością. Jezus udowodnił, że prawdą jest, że "ktokolwiek wywyższa siebie, będzie poniżony, a kto poniża siebie, będzie wywyższony" (Jk. 4:10). Droga w górę to droga w dół. Nawet przy nietkniętych zasadach przywództwo i liderstwa, które Biblia uznaje i które powinny być zachowywane, ten wzór pokory ciągle ma swoje miejsce. Przywództwo nie jest wymówką do arogancji. Jest to zilustrowane nawet dla mężów w jaki sposób powinni odnosić się do swoich żon. Piotr używa tej zasady pokory w bardzo precyzyjnym kontekście, gdy zwraca się do mężów w kościele i mówi "to znajduje upodobanie", "podobnie" i "w podobny sposób". Te wszystkie odniesienia dotyczą pokora serca zarówno mężczyzn jak i kobiet w Chrystusie (p. 1 Ptr. 2:18-3:9). Pokora nie jest czymś, co żona musi przyjąć, ponieważ jej mąż panuje nad nią. W rzeczywistości, ciężka władza wywołuje bunt, a nie poddanie. Bóg nigdy nie uzurpuje sobie naszych praw, lecz szanuje nasz serca i czeka na nasze dobrowolne zaproszenie do wejścia. W miarę jak Bóg z troską i rozważnie odnawia pełnię Chrystusową wśród nas, wraz z wspaniałą łaską dla kobiet i mężczyzn, aby byli apostołami i prorokami, jednym z najsmutniejszych niebezpieczeństw jakie może kolidować z tym procesem przemian jest arogancja. Wyższe obdarowanie wymaga doskonalszego charakteru, ponieważ w przeciwnym razie braki charakteru spowodują zniszczenie tego, co budujemy namaszczeniem. Tak łatwo jest nadąć się z powodu darów łaski czy wewnętrznych naturalnych talentów, zdobytej wiedzy, czy udzielonej władzy. Wyniosły bogacz udziela szorstkich odpowiedzi biedakowi. Lecz Chrystus współczuje i odpowiada z wrażliwym miłosierdziem. Gdy zastanawiałem się nad tym okresem narodzenia naszego Zbawiciela i Jego zdumiewająco nieprawdopodobnego Adwentu – dziecka, człowieka, naszego Wzbudzonego Pana – uderzyła mnie pomysłowość Boża. Zdecydował się uniżyć siebie do nudnej sytuacji; mógł przecież przybyć jako Król w świcie wspaniałych aniołów. Lecz nie. . . on przeszedł przez niskie drzwi, podjął ryzyko bycia jednym z ans, przyjmując postać pokornego sługi, wybierając współpracę z ludźmi na długi czas. Bóg- człowiek żył wśród nas, pocił się, był zmęczony, głodniał, czuł ból i smutek. Cieszył się i miał nadzieję, zmagał się z różnymi trudnościami w modlitwie, Oczekiwał na Swego Ojca na wskazanie kierunku i na namaszczenie. Walczył z religijną opozycją, był współczujący dla zranionych ludzi, nie oszczędził siebie, gdy napotkał na najtrudniejsze zadanie na końcu: odejście od ludzkiego życia poprzez krzyż ku upokarzającej porażce i śmierci. Lecz Pan wiedział co było po drugiej stroni. . .Chwała, dla Niego i dla nas! Kończąc ten artykuł, chciałbym zaszczepić wam cytat z proroka i nauczyciela, którego szanuję – John Paul Jackson. 
(Pełna wersja tego artykułu, do którego tutaj znalazły się odniesienia, znajduje się na stronie http://www.touchedbygrace.org w sekcji proroczej. Bóg nie walczył o to, aby zademonstrować wielką pokorę przez narodziny Chrystusa. Również my nie powinniśmy opierać się tej cnocie i praktyce w naszym Chrześcijańskim życiu. PYTANIE JEST TAKIE: Czy pokora i łagodność to jedno i to samo?
JOHN PAUL JACKSON: Pokora i łagodność idą ręka w rękę. Często łagodność jest przeoczana, ponieważ skupiamy się na staraniu o pokorę. Łagodność to sposób w jaki reagujesz na innych, gdy oni uważają, że nie masz racji. Łagodność to sposób w jaki prowadzisz tych, którzy są całkowicie od ciebie zależni. Jednak, najlepszym przykładem łagodności jest rezygnacja z prawa do rządzenia i prawa do posiadania racji. Codziennie Bóg zabiera mnie do miejsca, gdzie się uczę tego, że nie mam prawa mieć racji. Jest to taka cecha, której wzrost mam nadzieję oglądać w Kościele. Tajemnicą wzrostu łagodności jest rezygnowanie z potrzeby, aby mieć rację. Nie musimy mieć racji, musimy być złamani.

seo продвижение сайта это

Nowy umysł Królestwa

http://www.fizer.org

 Zadaj sobie samemu pytanie: Czy moje obecne życie „doświadcza wyników różnorodnych proroczych słów, ogłoszeń i deklaracji, które były wypowiadane w ciągu tego roku?” Proroctwo to nie zwykła wypowiedź, lecz prawomocne stawanie się. 

Czy obecnie doświadczasz „przemiany stawania się” jak to zostało pokazane przez Boży proroczy wgląd? Jeśli tak, to nie ma potrzeby „walczyć z diabłem” po prostu dlatego, że diabeł nie jest inicjatorem tej sytuacji, w której się znalazłeś – to Słowo jest za to odpowiedzialne. Jeśli więc Słowo jest przyczyną, że doświadczasz tych potężnych głębokości niewygody, nieprzewidywalności, „nieprzygotowania” do przemian, odrzucenia, zmian i wykorzeniania” to Rzeczywisty Wynik tego w postaci Wzrostu pochodzący od Boga „jest teraz nad tobą!” Ojciec „odpłaca” za każdy zwrot, wstrząsanie i łamanie, które Jego Słowo w nas wywołuje. On nie wykorzenia bez przyczyny, nie oddziela bez powodu, nie dotyka bez lekarstwa i nie uśmierca „bez zmartwychwstania!” 

Nowe Umysły wydają Nowe Myśli. Nowe Myśli wywołują Nowe Emocje, a Nowe Emocje pobudzają do Nowych Działań, które w zamian, skutkują Nową Atmosferą. Nie otrzymasz Nowej Atmosfery bez Nowego Umysłu. Atmosfera, której poszukujesz już jest w tobie, żyjąc w Królestwie. Wiedząc, że Królestwo jest w tobie, bezpiecznie jest powiedzieć, że również Boża Atmosfera jest w tobie. Pokój Boży „już mieszka w tobie!”

Jeśli  zamierzamy cieszyć się Atmosferą Bożej Chwały i Czci, konieczne jest, abyśmy doświadczali Nowego Umysłu Królestwa. Nie ma mowy o Chwale i Uwielbieniu, jeśli „nie ma Nowego Umysłu”. Uwielbienie, które jest w Duchu i w Prawdzie, pochodzi zumysłu, „który jest jedno z Duchem Ojca i z Prawdą Ojca”. Dogmat nie wywołuje Chwały i Uwielbienia w Królestwie. 

Dogmatmoże wyprodukować „kulturowe preferencje, lecz nie będzie odzwierciedlać wierzeń, które Bóg w sobie posiada”.

Uwielbienie nie jest, i nie może być, ubocznym produktem humanistycznej interpretacji po prostu dlatego, że wielu z nas „płynie wraz z intensywnością składników, otoczenia i sytuacji wokółnas”. Wielu z nas „reaguje na Boga i życie” według zachodzących presji, radości i szczęścia chwil. Tak więc, można powiedzieć bezpiecznie, że nasz „humanistyczny składnik” uwielbienia nie opiera się na Boskiej Prawdzie, lecz na „chwilowym nastroju, okolicznościach i na wszystkim cokolwiek dusza uzna za coś wielkiego w danej chwili”. 

Lecz, gdy Królestwo Życia „staje się duszą” samego naszego jestestwa, w naturalny sposób będziemy objawiać słowo mówiące,  „że większy jest ten, który jest w nas, i że my sami staliśmy się tak Wielcy, jak On pragnie!”

Zatem,zamiast „przewidywać”, co się może zdarzyć w przyszłym roku, pragnieniem naszego Ojca jest, abyśmy po „prostu byli” Nowym Doświadczeniem, które unosi się nad narodem jak „Jego Duch unosił się nad głębokością na Początku!” Jeśli pragniesz widzieć to, czego ziemia wkrótce doświadczy „po prostu wejrzyj” i będziesz widział wszystko, co potrzebujesz wiedzieć. 

Nie tylko zostałeś ustanowiony w Proroczym Słowie do Narodu, lecz również jesteś Słowem „dla siebie!” Jeśli nie podoba ci się to, co widzisz w sobie, zmień to. Aby zmienić klimat nad narodami „konieczne jest zmienić nasze osobiste klimaty dotyczące wiary, strachu, niewiary i Boskiej Natury Boga”. Jeśli osobiście tolerujesz „wewnętrzną duchową ślepotę”, to pozwalasz na to, aby świat „tolerował to samo!”

Duch Chrystusowy stworzył ciebie po to, abyś był „kontrolnym światełkiem na tym świecie”. Jak my wierzymy „tak się dzieje na świecie”. My jesteśmy Światłem świata, to my determinujemy grubość i intensywność Królestwa na tym świecie, lecz świat nie odzwierciedla świadectwa naszych ust, „lecz faktyczne wierzenia naszej duszy”. Świadectwo chwały i uwielbienia „które pochodzi z ust” nie może zmienić mentalności ziemi. Lecz jeśli świadectwo jest ukryte w obszarze naszej duszy, wtedy przychodzi Moc. (p. Mat 5:14-16). 

Jeśli strach zagnieździ się w twojej duszy, świat znajdzie odpocznienie w strachu. Twoje „słowa” nie poruszą niczego, lecz Prawda, która jest ukryta w twojej duszy poruszy góry. W co wierzy twoja dusza? Twoja dusza decyduje o uczuciach, które decydują o działaniu. Czy twoja dusza wierzy, „że jesteś uczestnikiem Królestwa Jezusa Chrystusa”? Czy twoja duszawierzy, że „stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które Bógz góry przygotował, abyśmy je pełnili„? (p. Ef. 2:10 BT). 

раскрутка сайта

Życie w Ziemi Obiecanej_03#Życie w Ziemi Obiecanej

#

NAUCZANIE:
Zrozumienie ducha faraona.

Kto
ma, temu będzie jeszcze dodane, a kto nie ma, temu jeszcze będzie
odebrane i to, co ma.

Co najmniej dwukrotnie
Jezus wspomina tą koncepcję:

– Mr. 4:25, Mat. 13:12 w
związku z przypowieścią o siewcy i słuchaniu

– Mat. 25:29, Łuk 19:26
w związku z talentami.

Dziś zamierzamy
przyjrzeć się Mat 25 i historii o mężczyznach z talentami.

Mat 25;15-29 I
dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden,
każdemu według jego zdolności, i odjechał. A ten, który
wziął pięć talentów, zaraz poszedł, obracał nimi i zyskał
dalsze pięć. Podobnie i ten, który wziął dwa, zyskał dalsze
dwa. A ten, który wziął jeden, odszedł, wykopał dół w
ziemi i ukrył pieniądze pana swego. A po długim czasie powraca pan
owych sług i rozlicza się z nimi. I przystąpiwszy ten, który
wziął pięć talentów, przyniósł dalsze pięć talentów
i rzekł: Panie! Pięć talentów mi powierzyłeś. Oto dalsze pięć
talentów zyskałem. Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i
wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do
radości pana swego. Potem przystąpił ten, który wziął dwa
talenty, i rzekł: Panie! Dwa talenty mi powierzyłeś, oto dalsze dwa
talenty zyskałem. Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny!
Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości
pana swego. Wreszcie przystąpił i ten, który wziął jeden
talent, i rzekł: Panie! Wiedziałem o tobie, żeś człowiek twardy, że
żniesz, gdzieś nie siał, i zbierasz, gdzieś nie rozsypywał. Bojąc się
tedy, odszedłem i ukryłem talent twój w ziemi; oto masz, co
twoje. A odpowiadając, rzekł mu pan jego: Sługo zły i leniwy!
Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie siałem, i zbieram, gdzie nie
rozsypywałem. Powinieneś był więc dać pieniądze moje bankierom, a ja
po powrocie odebrałbym, co moje, z zyskiem. Weźcie przeto od niego
ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów.
Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i obfitować będzie, a temu, kto
nie ma, zostanie zabrane i to, co ma
.

Pierwsze: rzecz
na jaką chcemy zwrócić uwagę jest to, że Jezus w szczególny
sposób tutaj mówi – finansach, kasie.

Po drugie: Jezus
mówi tutaj o duchowej sile – swego rodzaju prawie –
która staje przeciwko temu ostatniemu mężczyźnie. Trzeci
otrzymał od Boga ziarno, lecz zamiast wyprodukować finansowy zysk dla
siebie, który umożliwiłby mu dawania na dzieło Boże, on
zakopał je (zasiał) na polu, które nie dawało mu żadnego
zwrotu. Przekonał samego siebie, że Bóg nie chce, aby posiadał
więcej, aby wzrastał czy miał więcej niż potrzeba. Przekonał siebie,
że Bóg nie potrzebuje czy też nie chce wzrostu jego prywatnych
majętności, lecz tylko zwrotu tego, co otrzymał. (Jak często
słyszałeś takie coś: „Nie chcę wiele, abym się nie odwrócił
od Boga i nie chcę mało, abym się nie odwrócił od Boga”
?)

To jest duch faraona.
Ten duch mówi – Bóg nie chce, abyś miał więcej,
Bóg nie chce aby ci się osobiście powodziło, a gdy masz
potrzebę zasiej ziarno, które Bóg ci dał na jakimś
innym polu, gdzie nie przyniesie ci żadnego osobistego dochodu. Ten
duch wie, że jeśli uda mu się przekonać cię w jakimkolwiek stopniu,
to prawo mówi – cokolwiek masz, nawet to zostanie ci
zabrane.

Jak
często siałeś po to, aby zaspokoić jakąś potrzebę? Jak często mówiono
ci: „jeśli brakuje ci na twoje potrzeby, to jest to ziarno”?
Jak często usiłowałeś kupić 56 błogosławieństwa czy też zarobić na
odpłatę świątyni? Jak często zasiewałeś ziarno, a spodziewane żniwo
nigdy nie przyszło?
Nigdy nie będziesz miał więcej niż ci
potrzeba, jeśli zakopiesz ziarno, a dzieje się tak zawsze, gdy
zasiewasz je na polu, które nie należy do ciebie! Pole które
nie może w świetle prawa przynieść plonu, który należy do
ciebie. Uwaga – ten człowiek z przypowieści, technicznie
rzecz biorąc, zasiał ziarno – zakopał je – to jest
zasiewanie ziarna, lecz ono NIE wydało plonu dla swego właściciela!

Tak się dzieje, gdy
zasiewasz ziarno jakąś służbę, spodziewając się plonu. Nie
otrzymujesz go i nawet to niewiele staje się jeszcze mniejsze. Wtedy
to duch faraona przychodzi i mówi – „nie zasiałeś
wystarczająco dużo – lepiej zasiej więcej.” i wtedy nawet
to niewiele zostaje od ciebie zabrane”. Zrób to, co
zrobili ci dwaj pozostali – odkryj swoje zdolności i zasiej w
nie. Wtedy Bóg obiecuje, że ziarno wyrośnie i TY zbierzesz
żniwo. Wtedy podwoisz ilość swoich pieniędzy, którymi możesz
obracać i DAĆ innym usługującym (w Boże ręce), nie oczekując
czegokolwiek z powrotem. WTEDY Bóg da ci WIECEJ ziarna na
siew, nawet jeśli ono będzie pochodziło od tych, którzy
usiłują manipulować Bożym błogosławieństwem zakopując ziarno na
cudzym polu.

Jedna myśl na
zakończenie – co Bóg ma na myśli, gdy mówi: żnę
gdzie nie siałem, zbieram, gdzie nie rozsypywałem”? Przede
wszystkim wszelkie pieniądze należą do Niego, może je wziąć
kiedykolwiek zechce, może żąć i zbierać kiedy tylko chce. Tak więc
dla Boga nie ma żadnego znaczenia czy ty masz „więcej niż
potrzeba”, ponieważ to i tak należy do Niego. Tutaj ważne jest
to, gdy nie masz – ponieważ wtedy, jest mniej TWOICH pieniędzy
dla Niego do zebrania – a to znaczy, że mniej pieniędzy na
pracę, którą On przez tych, którym mógłbyś w
wolności dać. Bóg nie daje ci ziarna po to, abyś je zasiał na
cudzym polu, nigdy nie otrzymując zwrotu. NIE – On daje ci
ziarno, abyś je zasiał na swoim własnym polu, zgodnie ze swoimi
zdolnościami, aby później (w czasie zbioru) dał to Panu
zaspokajając potrzeby innych.

SMAKOŁYK:
W
minionym tygodniu skontaktował się ze mną przyjaciel (usługujący
znajomy), mówią mi, że zmaganiach, przez które
przechodził, i że potrzebuje $100.00.

Gdy skoczył mi opowiadać
o tym dlaczego i jak to wszystko się stało, odpowiedziałem mu:
„Natychmiast wyślę ci te $100, powiedz mi tylko, gdzie to
wysłać”. Następnego dnia otrzymał te pieniądze i potrzeba
została zaspokojona.

A co w tym takiego
wielkiego? To fakt, że po raz pierwszy w moim życiu miałem $100 na
osobistym koncie i mogłem je natychmiast wysłać. I – UWAGA –
nie wysłałem ich jako ziarno, spodziewając się zwrotu, lecz raczej po
prostu dałem je nie oczekując zwrotu od przyjaciela, czy od Boga. To
jest życie w Ziemi Obiecanej!

Jeśli otrzymałeś
OBIETNICĘ (Chrystusa), to masz prawo do chodzenia w eXtremalnym
powodzeni i do życia w Ziemi Obiecanej.

Apostoł Bill

=======================================================================

Czy zmagasz
się z finansowymi problemami?
Odwiedź
http://www.extremeprosperity.org/
i zamów serię kaset eXtreme!
Prosperity lub co najmniej darmowe wprowadzające przesłanie. Poznaj
biblijne podstawy do wyjścia z Egiptu do Ziemi Obiecanej! Słowo Boże
jest żywe i działa – niech stanie się żywe w dziedzinie twoich
finansów!

Jest Bożą wolą, abyś
miał więcej niż ci potrzeba – czyż nie czas na to, aby
spróbować czegoś innego?
Jezus Kocha Ciebie.

Bill & April

раскрутка сай

Amerykańskie chrześcijaństwo

Rebekah Blake 

Ewangelia, którą spotykamy w Ameryce nie może być tą samą, o której Jezus czy apostołowie myśleli. Fakt, że niewierzący włączając programy na kanałach chrześcijańskiej telewizji i słyszą: „pieniądze”, „ofiara”, „czy dar miłości . ..  .(ileś tam $’s)” znacznie częściej niż imię Jezus jest publicznym zarzutem wobec kościoła. 

Czytam książki kaznodziejów i pastorów, których imiona wszyscy dobrze znacie, którzy mówią: „Przyjdź do Jezusa Chrystusa a wszystkie twoje marzenia spełnią się”. Niemal tak, słowo w słowo. Prawda jest taka, że Ewangelia Jezusa Chrystusa i Zbawienie jest wyrokiem śmierci na wszystko co kiedykolwiek chciałeś! Gdy poddajemy swoje życie Chrystusowi, poddajesz wszelkie swoje marzenia, nadzieje, egoistyczne ambicje i wszystko cokolwiek chciałeś, aby się zdarzyło. 

Umierasz dla wszystkiego czym kiedyś byłeś i jesteś nowym stworzeniem, gatunkiem, który wcześniej nie istniał – chrześcijaninem. Życie Chrystusa zaczyna żyć w tobie i poprzez ciebie – Jego marzenia, Jego nadzieje, Jego święte ambicje i wszystko czym On jest. Gal 2:20 

Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.

Ewangelia, którą dziś słyszę (w większości) ogromnie odeszła od ewangelii, którą głosił Jezus. Teraz kaznodzieje mówią ci, że jeśli nie masz luksusowego samochodu czy ładnego domu, to masz mało wiary lub masz umysł biedaka. Wiem o tym, że Bóg troszczy się o swoje dzieci, lecz wierzę, że nie powinniśmy być ani zbyt bogaci, ani zbyt biedni, lecz umieć zadowolić się tym, co mamy, a nie być pazerni na więcej. 

Gdyby to, co owi kaznodzieje głoszą było prawdą, to wydaje mi się, że Jezus miał mało wiary lub wcale. Mat. 8:20: 

I  rzekł mu Jezus: Lisy mają jamy i ptaki niebieskie gniazda, ale Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił.

Paweł napisał do Filipian 4:11: 

A nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się przestawać na tym, co mam. Umiem się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości; wszędzie i we wszystkim jstem wyćwiczony; umiem być nasycony, jak i głód cierpieć, obfitować i znosić niedostatek.

Bądź zadowolony z tego, co masz, Jeśli ci brakuje: módl się, jeśli masz obficie; rozdawaj. To jest tak proste. 

Kościół tu, w Ameryce, musi sam siebie zbadać. Jeśli nie porozmawiamy o tym teraz, to może nigdy nie dojść do zmiany. Módlcie się o to, aby Pan otworzył oczy tych, którzy są zwiedzeni przez pazerną ewangelię. Pan nie błogosławi Swych dzieci finansowo po to, aby mogli budować większe kościoły dla już wygodnych chrześcijan, aby mieli jeszcze więcej wygody. On błogosławi nas po to, abyśmy błogosławili innych, On daje życie, abyśmy je dawali. 

Keith Green (zmarły prorok) napisał pieśń „Asleep in the Light”,  która opisuje ten stan kościoła. Ludzie są spacyfikowani przez normalnie, niedzielne chrześcijaństwo. 

Naszym zadaniem jest obudzić ich. 

Przyjmij odpowiedzialność za swoich braci i siostry w Chrystusie. 

Rebekah Blake 

John G. Lake Ministries – kontynuacja pracy znanego sługi
Bożego.

 продвижение

Życie w Ziemi Obiecanej_02#Życie w Ziemi Obiecanej

#

NAUCZANIE:
Mk 4:3-20

Przypowieść
o siewcy.

W
tych wersach można znaleźć klucz do życie w ziemi obiecanej. W wersie
13 Jezus mówi do swoich uczniów, że:

jeśli
nie rozumiecie tego podobieństwa,

jakże
więc zrozumiecie wszystkie inne podobieństwa?

TA
przypowieść jest kluczem do zrozumienia pozostałego nauczania Jezusa.

Całymi
latami źle rozumieliśmy tą przypowieść, ponieważ stawialiśmy się w
niewłaściwym miejscu. Patrzyliśmy na siebie jako na siewców,
którzy sieją, oczekując zwrotu tego, co zostało zasiane.
Szukaliśmy dobrych służb, na które moglibyśmy łożyć, tak
abyśmy siali w dobrej glebie. Chcemy 100 krotnego zwrotu tego, co
dajemy.

Gdy
spojrzymy na werset 14 to widzimy, że Jezus mówi, że zasianym
ziarnem jest Słowo Boże. Słowo pochodzi od Boga. Wszystko zaczyna się
od Tego, że to ON daje lub wypowiada Swoje Słowo. To Słowo jest
dawane nam za darmo. Siewca z przypowieści to Bóg siejący
Swoje Słowo, lecz spójrzmy dokładniej na wers 20. Dobra gleba
to ci, którzy przyjmują słowo i przynoszą 30/60/100 krotny
owoc.

Kto
otrzymuje zwrot?

Zwrot
otrzymują ludzie, którzy otrzymali słowo i pozwolili mu
wykonać pracę w dobrej glebie.
Nie wraca on do Boga, lecz
pozostaje z tym, który przyjął to słowo, ponieważ ten odbiorca
pozwolił mu wpaść w dobrą glebę. To my mamy przyjmować od Boga i
umożliwiać mu paść na dobrą glebę, na naszą glebę.

Gdy
spojrzymy na dziedzinę naszych finansów, to my mamy przyjąć od
Boga i wykorzystać to na naszych własnych polach, tak aby wytworzyć
jakiś zwrot. Ten zwrot należy do nas i teraz możemy go wykorzystać,
aby stać się dawcami, będziemy mieli wystarczająco dużo, aby dawać.

  • Czy
    dawałeś dziesięcinę latami, spodziewając się zwrotu?

  • Zasiewałeś
    w służby latami, oczekując wielkiej zwrotu?

  • Czy
    próbowałeś zasiewać po swojemu w czasach problemów?

  • Czy
    nazywałeś woje ziarno i oczekiwałeś specyficznego zwrotu?

Jest
to egoistyczne i nie działa.
Sam to robiłem. Przez lata byłem
wiernym dawcą dziesięciny, zawsze oddając Bogu dziesięć procent, a
ponad to wszystko zasiewałem w służby. Wielokrotnie brakowało mi na
rachunki, ponieważ najpierw dawałem dziesięcinę i zasiewałem, a potem
płaciłem swoje rachunki. Nigdy nie wiedziałem stokrotnego zwrotu!

Bóg
był dla mnie dobry jako ojciec i przeprowadził mnie przez trudne
czasy pomimo mojej głupoty rozdawania tego, co On dał mi do
wykorzystania.
Lecz nie widziałem zwrotu.

Gdy
Bóg otworzył nasze oczy na eXtremalne Powodzenie i zaczął
uczyć nas tego w zeszłym roku, przestałem siać ziarna. Przestałem
dawać dziesięcinę w taki sposób jak to robiłem wcześniej,
oczekując zwrotu, zawsze utykając na 10% jakby był pod Prawem.
Zacząłem dawać dziesięcinę, aby uczcić Boga, nie oczekując zwrotu w
pieniądzach. Dawałem również dziesięcinę zgodnie z tym, co
miałem, ani według tego, co chciałem mieć. Zacząłem siać na swoim
własnym polu.

Pracuję
jako konsultant reklamowy i do spraw finansowych. Mnóstwo
swojej pracy wykonuję przez internet. Zacząłem siać na swoim własnym
polu, w mojej pracy, aby ją rozwinąć. Zasiewałem na swoim własnym
polu, na właściwym polu. Pierwszym efektem było pokój. Mnóstwo
moich finansowych stresów odeszło. Nie czułem się przymuszony
do dawania dziesięciny i zasiewania pieniędzy, których nie
miałem. I wiedziałem, że Bóg podlewał to, co zasiałem na swoim
własnym polu.

Zanim
wszedłem do Ziemi Obiecanej otrzymywałem raczej średnie
wynagrodzenie. Dawałem z tego tak dużo, jak tylko mogłem i usiłowałem
przetrwać na resztkach. Gdy wszedłem do Ziemi Obiecanej w ciągu dwóch
miesięcy zacząłem dostrzegać zmiany, zacząłem zarabiać więcej
pieniędzy, spędzając faktycznie mniej czasu na pracy. To, co zasiałem
na swoim własnym polu zaczęło wzrastać i dawać zwrot.

Dziś
– w rok później – przynoszę dochód dla
ludzi i służb, a moje ofiary i dziesięciny z zeszłego miesiąca
dwukrotnie przekroczyły to, co DAWAŁEM tego samego miesiąca w zeszłym
roku.

A
jest to tylko moje własne dawanie. W porównaniu z tym samym
miesiącem sprzed roku, mam trzykrotni więcej pieniędzy dla siebie po
oddaniu dziesięciny i darów. W tym tygodniu poszliśmy do
supermarketu na zakupy.

Znalazłem
taką ogromną puchową kołdrę za 160 dolarów. Spodobała mi się i
chciałem mieć taką, więc kupiłem. Właściwie to kupiłem ją wyłącznie
po to, aby się zrujnować.

Teraz
płacę swoje rachunki na bieżąco, idę do sklepu i kupuję to, co chcę,
a nie to co najtańsze i mam więcej niż mi potrzeba.

Sieję
na swoim własnym polu (zainwestowałem w swój biznes), daję
więcej niż kiedykolwiek wcześniej w życiu, i daję to wszystko,
ponieważ mam „więcej niż potrzeba”.

CODZIENNY
SMAKOŁYK:

Poszliśmy
z moją żoną i Mikiem ostatnio do supermarketu. Ogromne centrum
handlowe pełne fabrycznych sklepów. Nie poszliśmy na zakupy,
po prostu chcieliśmy się przejść.

Rozglądając
się wokół zapragnąłem kupić sobie nowe koszule, mieliśmy też
do kupienia jakieś ubrania dla syna. Weszliśmy więc do kilku sklepów
rozglądając się za potrzebnymi rzeczami. Po raz pierwszy w życiu nie
odczuwałem tego, że jakimś problem stanowią pieniądze (oczywiście nie
mogliśmy przesadzać – lecz tym razem, czułem się inaczej).

Kupiłem
4 koszule w jednym sklepie. Ekspedientka policzyła mi za dużo.
Zwróciłem jej uwagę i okazało się, że źle ułożono towar na
półkach – mimo wszystko dostałem koszule za taką ceną,
jaką zobaczyłem.

W
następnym sklepie ponownie policzono mi za dużo, a sprzedawczyni
wpisała poprawną cenę, za to kolejna koszula miała zaniżoną cenę,
więc powiedziałem jej o tym. Spojrzała na mnie i powiedziała: „W
porządku, to przez komputer”. I dała mi tą niższą cenę!

W
kolejnym sklepie dostaliśmy 3 kupony na 5$ zniżkę zakupów na
ten dzień – w trzech różnych sklepach. Poszliśmy więc do
jednego z nich i dostałem koszulę wartą 34$ za jedyne 4.06! Poszliśmy
do jeszcze jednego sklepu i zrobiliśmy kolejny znakomity interes.

Ten
scenariusz powtarza się przez cały dzień. Jak wspomniał Mike jego puchowa kołdra, czego nie powiedział warta była 240$. Stało się to
tak przytłaczające, że wszyscy śmialiśmy się z tego i zdecydowaliśmy,
że musimy PRZESTAĆ kupować, skoro już zostaliśmy tak pobłogosławieni!

Dzielę
się tym z wami ku zachęcie. Tak, potrzebny jest czas, wiara i uczenie
się, lecz to przyjdzie. Jesteśmy na samym skraju tego poruszenia
Bożego, po prostu dlatego, że Bóg wybrał nas, abyśmy
przekazali to przesłanie. Ale teraz ty możesz doświadczyć tego
również! Ziemia obiecana jest tutaj dla ciebie. Jeśli
przyjąłeś OBIETNICĘ (Chrystusa) to masz prawo do chodzenia w
eXtremalnym powodzeniu i do życia w Ziemi Obiecanej.

раскрутка

Życie w Ziemi Obiecanej_01#Życie w Ziemi Obiecanej

#

Ostatnio Pan dał mi
takie pragnienie, aby wysyłać cotygodniowe posty do wszystkich
naszych przyjaciół i partnerów. Miałem takie wrażenie,
że to przesłanie powinno być budowane wokół objawienia o
eXtremalnym Powodzeniu i życiu w Ziemi Obiecanej.Mając to na uwadze,
chciałbym cie zaprosić do pierwszego z serii cotygodniowych postów
mających na celu pomóc ci żyć i pracować w Ziemi Obiecanej. Ta
seria pomoże ci w doprowadzeniu do tego, abyś miał więcej niż
potrzeba i doświadczył eXremalnego powodzenia w swoim osobistym
życiu, służbie i pracy. Wierzę, że poprzez te przesłania dostrzeżesz
kilka smakołyków – pewnych prawd Słowa Bożego –
które pomogą ci doświadczyć tego, co Bóg zaplanował dla
ciebie. Poza tym, co ja mam do napisanie, dowiecie się również
od czasu do czasu, jak moja żona, apostoł Mike oraz inni nauczyli się
chodzić w Ziemi Obiecanej. Będziemy dzielić się prawdziwym życiowym
doświadczeniem, świadectwami oraz krótkimi nauczaniami, które
będą zachęcać, podnosić i błogosławić twoje codzienne chodzenie z
Chrystusem.

Zapraszam do
pierwszego odcinka serii

Zapraszam do Ziemi
Obiecanej
!

Apostoł Bill

===================================================

Nauczanie: List do
Filipian 4:10-19

Któregoś
wieczoru siedzieliśmy w biurze wraz z apostołem Mikiem, gdy Duch
Święty zaczął porywać mnie. Gdy uchwyciłem się GO, wszedłem do sali
tronowej Boga. Bóg zaczął mówić do mnie te słowa:
„Zaspokoję potrzeby mojego ludu i jeśli potrzebują tego
przesłania, zaspokoję tą potrzebę”.

Gdy zacząłem rozważać
to przesłanie, Pan przypomniał mi fragment z Listu do Filipian
4:17
:

Nie,
żebym oczekiwał daru, lecz oczekuję plonu, który będzie
obficie zaliczony na wasze konto.

Ten fragment pisma
wyraźnie naucza prawdy o eXtremalnym powodzeniu i życiu w Ziemi
Obiecanej.

Zaczynając od wersu 10:

A
uradowałem się wielce w Panu, że nareszcie zakwitło staranie wasze o
mnie, ponieważ już dawno o tym myśleliście, tylko nie mieliście po
temu sposobności.

Paweł mówi do
Filipian, że raduje się w Panu (oddaje Bogu dziękczynienie), ponieważ
okazali troskę o niego, obdarowując jego służbę. Uznaje to, że wie o
tym, że już wcześniej mieli taki zamiar, lecz

– nie mogli przekazać
mu daru,

– nie rozumieli
dawania.

Dalej mówi o tym
w wersie 11

A
nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się
przestawać na tym, co mam.

i odnosi się tutaj do
chodzenia w Ziemi Obiecanej. Widzisz, jest to ta jedna rzecz, która
przydarza się w tej Ziemi. Stajesz się zadowolony – mając
pokój z Bogiem – bez względu na to, co posiadasz.
Zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że twoje potrzeby już zostały
zaspokojone.


W
wersie 12 mówi, że nauczył się tajemnicy bycia zadowolonym –
a tą tajemnicą jest Ziemia Obiecana. Zaznacza też wyraźnie, że w
porządku jest życie w obfitości . . .

Umiem
się ograniczyć, umiem też żyć w obfitości; wszędzie i we wszystkim
jestem wyćwiczony; umiem być nasycony, jak i głód cierpieć,
obfitować i znosić niedostatek.

W wersie 14, Paweł
odnosi się do, że dobrze jest uczestniczyć w trudnych chwilach innych
– wiedzieć, co się dzieje i podejmować pomoc.

Wszakże
dobrze uczyniliście, uczestnicząc w mojej udręce.

Wers 15 mówi o
tym, że byli oni jedyny kościołem, który zaakceptował jego
przesłanie o „dawaniu i przyjmowaniu”, a ja przedstawiam
wam, że Paweł nauczał życia w Ziemi Obiecanej i eXtremalnego
powodzenia.

A
wy, Filipianie, wiecie, że na początku zwiastowania ewangelii, gdy
wyszedłem z Macedonii, wy byliście jedynym zborem, który był
wspólnikiem moim w dawaniu i przyjmowaniu,

Paweł nauczał –
niczego nie zyskacie dając jemu pieniądz – poza jego
radością w Panu za was!
Widzisz, Paweł NIE nauczał „siania i
zbierania” w taki sposób jak my to rozumiem, lecz raczej
mówił tak: dajcie na moją służbę a ja złożę Bogu
dziękczynienie za was. W rzeczywistości „radość w Panu” za
was. Ta radość dotrze do Bożych uszu i ta wdzięczność stanie się
zyskiem zaliczonym na wasze dobro. Nie dolary, lecz podziękowania.

Nauczał tego samego, na
co wskazywał Koryntianom – że nie powinni spodziewać się
niczego poza radością w Bogu za nich i dla nich.

Jak czytamy w 2 Kor.
9:10-13, Bóg usłyszy wyrazy wdzięczności Pawła a w tej
wdzięczności wymienione wasze imię, to zaś spowoduje większą
przychylność Pana.

2
Kor. 9:10-13
A ten, który
daje ziarno siewcy i chleb na pokarm, da i pomnoży zasiew wasz, i
przysporzy owoców sprawiedliwości waszej;a tak ubogaceni we
wszystko będziecie mogli okazywać wszelką szczodrobliwość, która
za naszym przyczynieniem pobudza do dziękczynienia Bogu. Bo
sprawowanie tej służby nie tylko wypełnia braki u świętych, lecz
wydaje też obfity plon w licznych dziękczynieniach, składanych Bogu.
Doznawszy dobrodziejstwa tej służby, chwalić będą Boga za to, że
podporządkowujecie się wyznawanej przez siebie ewangelii Chrystusowej
i za szczerą wspólnotę z nimi i ze wszystkimi; a modląc się
za was, tęsknić będą za wami z powodu nader obfitej łaski Bożej,
która spływa na was.
(podkreślenia
dodano)

I
to jest dawanie, które powoduje takie samo zdarzenie jakie
miało miejsce w życiu Korneliusza: Dz. 10:4:
Modlitwy
twoje i jałmużny twoje jako ofiara dotarły przed oblicze Bożej.
To jest twoje dawanie (które
wcześniej nazywaliśmy „sianiem”), które wywołuje
takie skutki. Sianie nie przynosi finansowego żniwa!

W wersie 17 (Flp. 4)
Paweł mówi tak:

17) Nie żebym oczekiwał
daru, ale oczekuję plonu, który obficie będzie zaliczony na
wasze dobro.

To jest KLUCZowy punkt
do eXtremalnego powodzenia! Gdy dajemy dary i zanoszone jest
dziękczynienie, to właśnie to dziękczynienie jest zaliczane jako
dobro na nasze konto. NIE jest to żniwo dla nas – nie
otrzymujemy 30/60/100 krotny zwrot tego, co daliśmy – to ziarno
w cudzym życiu. NIE – pewien kredyt jest udzielany na nasze
konto i ono wznosi się do Boga, a Bóg pamięta o nas i daje nam
więcej ziarna – abyśmy mogli ponownie dawać. Ilość ziarna
jakie daje Bóg jest proporcjonalna do dziękczynienia
wznoszonego w górę, NIE do ilości ziarna, które
zasialiśmy!

Dalej Paweł naucza o
tym, że owe dary – i wszelkie dary – są „miłą
wonnością i ofiarą, która podoba się Bogu”. To znów
odzwierciedla słowo z Dz. 10:4 i wyraźnie pokazuje, że dawanie na
zaspokojenie potrzeb innych tylko dlatego, że oni tego po prostu
potrzebują – a NIE DLATEGO, ŻE JEST TO ZIARNO PRODUKUJĄCE
ŻNIWO, KTÓREGO NIEKTÓRZY NIGDY NIE WIDZIELI –
jest w planie Bożym.

W końcu Paweł zamyka
tekst słowami:

A
Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa
swego w chwale, w Chrystusie Jezusie.

Jak wiele razy ty i ja
sam wyznawaliśmy ten werset – i wypowiadaliśmy je źle? Szedłem
przez swoje chrześcijaństwo mówiąc te słowa: „A Bóg
mój zaspokoi wszelką potrzebą moją”, lecz jest to
niewłaściwe stwierdzenie. Widzisz, Paweł mówi, że JEGO BÓG
zaspokoi MOJĄ POTRZEBĘ. Nie MÓJ BÓG!

Paweł mówi, że
BÓG, KTÓREGO ON ZNA – ten, który wie o
dawaniu i przyjmowaniu – TEN BÓG zaspokoi moje potrzeby.
Tak, Bóg Pawła i mój jest tym samym Bogiem, lecz
moje zrozumienie Boga, decyduje o tym, czy moje potrzeby zostaną
zaspokojone.

Moje rozumienie Boga
musiało się zmienić na takie, jakie miał Paweł. A Paweł rozumiał to,
że mamy być dawcami nie dlatego, że spodziewamy się jakiegoś
finansowego zwrotu. JEDYNE czego powinniśmy oczekiwać jest
dziękczynienie zanoszone do naszego Pana – kropka.

Bóg zaspokoi
potrzeby nie dlatego, że zasiałeś ziarno i oczekujesz 30/60/100
krotnego zwrotu, lecz raczej dlatego, że otrzymałeś ziarno i w zamian
dałeś część z niego innym, zamykając w ten sposób koło. Jesteś
rękami Chrystusa, jego stopami, jego miłością w tym cierpiącym i
umierającym świecie

Apostoł Bill

———————————————————————————————————-

CODZIENNY SMAKOŁYK:

Poszliśmy wraz z moją
żoną i apostołem Mike na obiad, gdzie rozmawialiśmy o naszych
finansach. Wszyscy doszliśmy do wniosku, że październik (mniej więcej
10ty miesiąc naszego zrozumienia Życia w Ziemi Obiecanej) jest
miesiącem przełomowym.

Po raz pierwszy w ciągu
14 lat małżeństwa okazało się, że mamy zapłacone wszystkie rachunki,
karty kredytowe niemal całkowicie uzupełnione, nie przekroczony limit
bankowy i ciągle mamy kila dolarów w banku! A do tego
wszystkiego jeszcze miałem rachunek za dentystę 260$, który
byliśmy w stanie zapłacić całkowicie. April dodała jeszcze:
„Zostawiłam pracę i wydaje się, że mamy więcej pieniędzy, które
mogę przeznaczyć do wydania, niż gdy pracowałam na pełny etat!

Mike zasadniczo
podzielił się tym samym – był koniec miesiąca, jego pożyczka
niemal spłacona (wcześniej) i ciągle miał jeszcze jakieś pieniądze –
ponad i poza innymi jego rachunkami.

Dzielę się tym z wami
ku zachęcie. Tak, potrzebny jest czas, wiara i uczenie się, lecz to
przyjdzie. Jesteśmy na samym skraju tego poruszenia Bożego, po prostu
dlatego, że Bóg wybrał nas, abyśmy przekazali to przesłanie.
Ale teraz ty możesz doświadczyć tego również! Ziemia obiecana
jest tutaj dla ciebie. Jeśli przyjąłeś OBIETNICĘ (Chrystusa) to masz
prawo do chodzenia w eXtremalnym powodzeniu i do życia w Ziemi
Obiecanej.

вирусный маркетинг продвижение