Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_04.06.2012

Dzieci moje, znowu w boleści was rodzę, dopóki Chrystus nie będzie ukształtowany w was” (Gal.4:19).

Profanowanie Imienia Pańskiego i odzieranie Go z chwały jest zastarzałym zachowaniem i sposobem bycia natury starego stworzenia. Gdybyś potrzebował zobaczyć cokolwiek z tej starej natury wchodzące do rzeczywistości Bożej, to jaki jest tego skutek? Taki człowiek przyjmuje chwałę i bezcześci Boga. Czy nie taka jest tragiczna i ciemna strona „tego kościoła”; człowieka w mocy jego starego stworzenia i życia wciskającego się w Boże rzeczy i wynoszącego swoje imię? Ten kościół stał się dla ludzi wspaniałym gruntem do gonitwy za reputacją, pozycją, wpływami i tak dalej. Ciało zawsze tak robi. Odbiera chwałę Bogu, profanuje Boże Imię.  Aby tak nie było, tam gdzie chodzi wyłącznie o rzeczy Boże,  musi być nowe stworzenie… Wszędzie widzę zatrważający stan spraw wśród współczesnych ludzi Pańskich: śmierć, słabość, ograniczenia, porażka, upadek, brak możliwości, aby powstać, aby iść dalej; nie będąc krytycznym, cenzorskim czy osądzającym, gdy rozmawiasz z wielu,  musisz dojść do tego wniosku, że miara Chrystusa jest dramatycznie mała. Czasami, gdy rozmawiasz  o Panu z ludźmi, którzy używają imienia Pańskiego od wielu lat, gapią się na ciebie, jakbyś mówił w obcym języku.

Continue reading

Słowo prorocze z 1947roku – Smith Wigglesworth

W czasie następnych kilku dziesięcioleci będą dwa oddzielne poruszenia Ducha Świętego w kościele. Pierwszy będzie miał wpływ na każdy kościół, który jest otwarty na przyjęcie go i będzie charakteryzował się odnowieniem chrztu i darów Ducha Świętego. Drugie poruszenie Ducha Świętego spowoduje to, że ludzie będą opuszczać historyczne kościoły i zakładać nowe. W czasie trwania każdego z tych poruszeń ludzie w nie zaangażowani będą mówić: „To jest to wielkie przebudzenie”, lecz Pan mówi: „Nie, ani jedno, ani drugie nie jest tym wielkim przebudzeniem, lecz oba są krokami w jego stronę”.

Gdy ta nowa faza kościoła będzie zanikać, będzie oczywiste, że w kościele jest coś, czego nie było do tej pory: będą schodzić się razem ci, którzy kładą szczególny nacisk na Słowo i ci, którzy kładą go na Ducha.

Gdy Słowo i Duch zejdą się razem, będzie to największe poruszenie Ducha Świętego w tym kraju, a w rzeczywistości na świecie, jakie kiedykolwiek widziano. Będzie to znakiem przebudzenia, które zaćmi wszystko, czego byliśmy świadkami na tym brzegu, nawet przebudzenia Wesleya i walijskiego z poprzednich lat. To wylanie Ducha Bożego będzie płynąć z Wielkiej Brytanii na kontynent europejski, a stamtąd zacznie się ruch misyjny na krańce ziemi” – Smith Wiggleswroth.

продвижение

Codzienne rozważania_03.06.2012

Powołanych zgodnie z Jego celem” (Rzm. 8:28 wg wersji ang.)   „którzy są według jego postanowienia powołani” (BW).

Takie wybrane naczynie staje się narzędziem Boskiej mądrości, co zaskakuje samo naczynie. Wcześniej czy później te wybrane naczynie zadaje sobie pytanie: „Dlaczego Bóg mnie wybrał? Dlaczego powołał mnie do tej pracy? Powinien wybrać kogoś innego, a nie mnie! Ja najmniej się nadaję do tego rodzaju życia i pracy”. Tak było w przypadku Mojżesza. Gdy Bóg chciał posłać go do Egiptu, powiedział: „Ach, jeśli możesz posłać kogoś innego, zrób to, tylko nie mnie„. Gdy Bóg wybrał Jeremiasza, ten powiedział: „Ja nie umiem mówić, ponieważ jestem jeszcze młody” (Jer. 1:6). Prorok, którego zadaniem jest mówić, czuł, że właśnie tego nie potrafi. Boskie powołanie jest czymś nadzwyczajnym i nie zawsze jest to coś, co by nam się podobało, czy na co zdecydowalibyśmy się, aby Bóg nas powołał. Prawdopodobnie w młodym wieku mieliśmy wspaniałe idee tego, co to znaczy być w pracy Pańskiej i wskakiwaliśmy w to bardzo gorliwie, jakbyśmy mogli sami to zrobić, lecz gdy stajemy się starsi, przenika nas w większym stopniu poczucie zależności. To właśnie wtedy odkrywamy, że w swej naturze nie pasujemy do tego a wiele Bożych wybranych naczyń musiało być utrzymywanych w tej pracy właśnie mocą samego Boga. Continue reading

Przezwyciężeni miłością Boża, oczyszczeni ogniem Bożym

Ron McGatlin

Boże mój, Boże, czemu Twój lud, Twoje stworzenie, odrzucili ciebie i odwrócili się tyłem do Twojej miłości, miłości, która jest daleko ponad wszystkim i ponad wszelkim zrozumieniem i poznaniem i siłą w całym Twoim stworzeniu?

Im dłużej żyjemy i im bliżej wchodzimy w osobistą relację z Bogiem, tym bardziej przestajemy istnieć my, a tym więcej żyje On.

Moim drodzy przyjaciele, jesteśmy jak martwy człowiek bez życia i jak pusty karton czy skorupka wypełnione życiem kogoś innego – życiem Ducha Bożego. Każda zawiła część naszego jestestwa staje się pełna życia jedynie czystym, świętym pełnym chwały życiem Chrystusa Jezusa – nie mając niczego z siebie, a mając wszystko z Niego, zamieszkującego w tym cudownie stworzonym, ziemskim naczyniu, przygotowanym do zamieszkiwania przez Boga.

Moi przybrani synowie i córki Boże czas nadszedł; ten sezon jest już tutaj, aby pochłonął nas całkowicie ogień Jego miłości. Nie ma miejsca w naszych cudownie przez Boga stworzonych ludzkich ciałach, duszach i duchach nawet na najmniejszego zabarwienie upadłą naturą Adama. Nie ma miejsca na nasze życie, choćby śladu grzechu czy minionych zranień. Nasz Uzdrowiciel, Ten, który nas oczyszcza, przyszedł jako pochłaniający ogień, aby stworzyć z nas nowe stworzenia w Chrystusie Jezusie przez Swego Ducha Świętego.

Continue reading

Codzienne rozważania_02.06.2012

Nie wstydź się świadectwa o Panu naszym, ani mnie, więźnia jego, ale cierp wespół ze mną dla ewangelii, wsparty mocą Boga” (2Tm. 1:8).

To, co reprezentuje świadectwo w swojej największej pełni i największym zbliżeniu do ostatecznego celu Bożego, musi zostać następnie krótko wystrzyżone ze wszystkiego co było dobre, konieczne, co pochodziło od Boga na drodze przygotowań i musi zostać zamknięte do tego, co ostateczne. Ta niewola nie jest jakąś pojętą prawdą czy nałożoną doktrynalną akceptacją. Jest wpisana w samą materię przeżycia następującego po objawieniu i objawieniem, interpretującym przeżycie. Nie jest to głoszenie jakiejś poślubionej interpretacji; jest to samo życie narzędzi a narzędzie jest właśnie tym w samym swoim istnieniu. Nie jest to sprawa chcenia bądź nie chcenia, aby być, lecz więzień, którego uczynił suwerenny Bóg, nie może być inny.

Dotyczy to zarówno Pawła jak i tych, którzy zetknęli się z nim. Dla tego apostoła zadomowienie się w suwerennych rozporządzeniach Boga w uwięzieniu, powodowało wzrastające oświecenie, prowadzące do duchowego wyniesienia. Nie da się nie rozpoznać wspaniałego ubogacenia służby, zawierającego się w tak zwanych „listach więziennych”. Gdyby był nerwowy, rozgoryczony, buntowniczy czy zgorzkniały, nie byłoby otwartych niebios, a duch sporu z Panem zamknąłby i zaryglował drzwi do pełniejszych Boskich objawień i wyjaśnień. Gdy wszystko było akceptowane zgodnie z myślą Pańską, wtedy „miejsca niebieskie” stawały się  obszarami wieczności, po których kroczył, a ziemskie więzy dały miejsce niebiańskiej wolności. Tak też musi być z każdym narzędziem, oddzielonym do przynoszenia wyższych odsetek świadectwa Pańskiego.

T. Austin-Sparks from: Captivity In The Lord

 _________________________________________________________________

1 czerwca | 3 czerwca

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

topod.in

Codzienne rozważania_01.06.2012

Bóg, który… rozświetlił światło w sercach naszych, aby dać nam światło poznania chwały Bożej w obliczu Chrystusa” (2Kor. 4:5 NIV).

 Stoimy dzięki objawieniu: „Bóg, który… rozświetlił światło w sercach naszych, aby dać nam światło poznania chwały Bożej w obliczu Chrystusa„. „Bóg.. powołał mnie przez łaskę, aby objawiś Swego Syna we mnie” (Gal.1:16). Jak mamy być nauczeni tego, aby stać, aby być stabilni.  W jaki sposób ta wytrwałość ma zostać w nas włożona? Przez poznanie Pana Jezusa w ten wewnętrzny sposób, przez objawienie. Ludzie, którzy mają stać to ci, w których stało się to żywym objawieniem: „Bóg rozświetlił w naszych sercach„. To jest jedna strona, druga jest: „Zewsząd uciskani, zakłopotani, prześladowani, powaleni,… lecz nie zrozpaczeni” (2Kor. 4:6-10). Jesteśmy w zakłopotani i uciśnieni,.. dlaczego? „Aby ŻYCIE JEZUSA na śmiertelnym ciele naszym się ujawniło” (2Kor. 4:11).

Czy nie jest to wytrwałość? Zewsząd uciskani, a jednak nie pognębieni! „W ucisku rozszerzyłeś mnie” (Ps. 4:1 za wersją ang.). To co miało być środkiem  „ucisku”, Bóg wykorzystał do rozszerzenia. Powaleni, a jednak cudownie podniesieni. Dlaczego? Jak? To „Bóg, który rozświetlił w naszych sercach… na twarzy Jezusa Chrystusa„. Tak więc możesz przejść i przeżyć. Nic nie może nas przenieść, lecz objawienie Pana Jezusa przez Ducha Świętego w naszych serca; wewnętrzne poznanie Jego, nie intelektualna zgoda na kredo czy doktrynę, lecz żywa, żywotne rzeczywistość w samym naszym środku.

T. Austin-Sparks from: The Cross and the City of God – Chapter 4

 _________________________________________________________________

31 maja |2 czerwca

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

deeo

Dlaczego uczniostwo oparte na relacjach stało się moim priorytetem

 J. Lee Grady

Tłum.: B.M.

Wolę inwestować w kilku wschodzących przywódców niż nauczać tysiące. Oto dlaczego.

Kiedyś, gdy podróżowałem po Indiach, pewien pastor poddał mi kuszącą propozycję: „Jeśli przyjedziesz do naszego miasta, zorganizujemy wielką kampanię ewangelizacyjną i zaprosimy tysiące”, powiedział. „Będziesz mógł głosić im wszystkim”. Ten człowiek założył, że będę tym zaintrygowany. Po wszystkim będę mógł robić zdjęcia tych wielkich tłumów i chwalić się ile to ludzi podjęło decyzje pójścia za Chrystusem.

Nie przyjąłem propozycji. Zamiast tego zaproponowałem mu inną opcję: „Pozwól mi spędzić trzy dni z niewielką grupą pastorów”, powiedziałem. „Pozwól mi zachęcić ich, a potem mogą iść i głosić na wielkich spotkaniach. Zrobią to znacznie lepiej niż ja”.

Jezus nie produkował masowych rzesz zwolenników. On własnoręcznie wyrzeźbił kilku i stali się filarami wczesnego kościoła. Continue reading