Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Selektywna aborcja dziewczynek w Kanadzie

Thaddeus Baklinski

OTTAWA, 17 stycznia 2012 (LifeSiteNews.com) –

„Selektywna aborcja dziewczynek jest ‘zła’ i musi zostać powstrzymana” – pisze kanadyjski lekarz w wiodącym magazynie medycznym.

 W artykule wstępnym Magazynu Kanadyjskiego Stowarzyszenia Medycznego z 16 stycznie br. napisanym przez tymczasowego redaktora naczelnego dr Rajedra Kale, przekonuje on, że w celu podjęcia walki z zabijaniem żeńskich płodów, praktyką szeroko rozpowszechnioną w wielu azjatyckich krajach, która staje się coraz bardziej powszechna w pewnych etnicznych grupach w Płn. Ameryce, powinno się zakazać w Kanadzie ujawniania płci nienarodzonych dzieci do 30 tygodnia ciąży,

„Niektórzy czytelnicy mogą sceptycznie podchodzić do tego czy rzeczywiście zabijanie żeńskich płodów jest faktem, który ma miejsce w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych” – pisze dr Kale w swym artykule zatytułowanym „To dziewczyna! – może być wyrokiem śmierci”.

Niemniej, gdy przechodzi do obserwacji, mówi: „badania przeprowadzone w Kanadzie ujawniły najsilniejsze dowody na to, że występuje tutaj wśród Azjatów selektywna aborcja płci z wyższym prawdopodobieństwem, jeśli poprzednie dzieci były dziewczętami. Chodzi o ludzi pochodzących z Indii, Korei, Wietnamu i Filipin. Znaczy to, że sporo małżeństw, które miały dwie dziewczynki, a nie miają syna, pozbywają się selektywnie płodu żeńskiego do czasu, aż będą mieli pewność, że trzecim urodzonym dzieckiem będzie chłopiec” – pisze dr Kale.

Dr Kale zauważa: „Zabijanie żeńskich płodów ma miejsce w milionach w Indiach i Chinach”, co spowodowało tak krytyczny brak równowagi płci w niektórych regionach, że seksualne niewolnictwo, a nawet „dzielenie się żonami”  stały się poważnym problemem.

„Czy powinniśmy w Kanadzie ignorować zabijanie żeńskich płodów, ponieważ jest to mały problem, ograniczony tylko do mniejszościowych grup etnicznych?” – pyta dr Kale.

„Nie. – odpowiada, wskazując na to, że selektywna aborcja jest – dyskryminacją kobiet w swej najgorszej postaci”.

„To zło dewaluuje kobiety. Jak można to ograniczyć? Rozwiązaniem jest opóźnienie przekazania kobiecie informacji, z medycznego punktu widzenia nieistotnej, o płci płodu do 30 tygodnia ciąży”.

„Z perspektywy ochrony zdrowia punktem początkowy, gdzie zaczyna się zabijanie żeńskich płodów, jest chwila, gdy ciężarna kobieta zostaje poinformowana o płci płodu po wykonaniu ultrasonograficznego zdjęcia, tj. w czasie, kiedy możliwa jest niekwestionowana aborcja”. Dr Kale wyjaśnia: „Tak więc, lekarze powinni dopuszczać do ujawnienia tej informacji dopiero po 30 tygodniu ciąży; innymi słowy: kiedy to niekwestionowana aborcja jest całkowicie niemożliwa”.

Niemniej jednak, niekoniecznie spowoduje to zatrzymanie selektywnej aborcji dziewcząt w związku z całkowitym brakiem prawodawstwa dotyczącego aborcji w Kanadzie, co znaczy, że kobieta może legalnie usunąć swoje dziecko aż do chwili porodu. Będzie jednak znacznie trudniej znaleźć aborcjonistę chętnego do wykonania tego zabiegu w tak późnej ciąży.

Dr Kale sugeruje jako kompromis z brakiem regulacji prawnej, że lokalne kolegia, które kierują lekarzami, powinny ustanowić zasady stwierdzające, że ujawnienie płci nienarodzonego dziecka przed 30 tygodniem ciąży należy uważać za sprzeczne z dobrą praktyką lekarską.

„Taka informacja jest z medycznego punktu widzenia nieistotna, a w niektórych przypadkach szkodliwa” – powiedział.

Dr Kale mówi, że zalecenia, aby lekarze zniechęcali do selektywnej aborcji już funkcjonują w kilku prowincjach, lecz ich skuteczność „w powstrzymywaniu zabijania żeńskich płodów jak tylko pustosłowiem”.

Dr Kale podsumowuje, pisząc, że pomimo iż ten problem jest w Kanadzie niewielki, kanadyjscy lekarze teraz właśnie mają okazję poprowadzić w drodze do powstrzymania tego „zła, które dewaluuje kobiety”.

„Opóźnienie przekazania takiej informacji jest niewielką ceną do zapłacenia za uratowanie w Kanadzie tysięcy dziewcząt. W porównaniu z sytuacją w Indiach i Chinach, problem zabijania żeńskich płodów jest w Kanadzie niewielki, ograniczony i można go jeszcze kontrolować. Jeśli Kanada nie może kontrolować tej odrażającej praktyki to jaką nadzieję na uratowanie milionów kobiet mają Indie i Chiny?”

– – – – – – – – – –

Pełny tekst artykułu dr Kale w j.angielskim można ściągnąć  here.

Podobne artykuły:

Tragedia selektywnej aborcji

Selektywna aborcja dziewczynek

„Rozwiązanie” problemu dzieci z syndromem Downa

——————–

Contact information:

Canadian Medical Association Journal

Dr.Rajendra Kale, Interim Editor-in-Chief

Leesa D. Sullivan, Managing Editor

1867 Alta Vista Drive, Ottawa ON K1G 5W8

Phone: 613-520-7116 or 866-971-9171

Fax: 613 565-5471

Email: cmajweb@cmaj.ca or pubs@cmaj.ca

aracer.mobi

Coś podejrzanego w ewolucyjnym pochodzeniu płci

28 grudnia 2010

R.L. David Jolly

Oryg.: Something Fishy about Evolutionary Origin of Sex*)

Według teorii ewolucji pierwsza komórka w jakiś sposób sama się zreplikowała, po czym robiła to przez następne kilka miliardów lat. Tak około pół miliarda lat temu, jakieś morskie organizmy tak zmutowały, że rozwinęły się u nich jakieś cechy płciowe. Równocześnie inny członek tej samej grupy morskich organizmów również zmutował w taki sposób, że rozwinęły się przeciwne lecz komplementarne (uzupełniające się), w stosunku do tego pierwszego, cechy płciowe. Te dwie jednostki znalazły się w potężnych przestrzeniach oceanów na tyle blisko siebie, że ostatecznie spotkały się i stały się pierwszymi stworzeniami, które miały się rozmnażać płciowo przez wypuszczenie do wody jajeczka i spermy. To zaś okazało się tak skuteczne, że liczne inne wodne organizmy przeszły przez te same mutacje, aby stać się samcem i samicą.

Po setkach milionów lat ten rodzaj rozmnażania płciowego przez wypuszczanie spory (zarodników) do wody w nadziei, że się odpowiednie komórki spotkają, niektóre ryby zdecydowały, że chcą bardziej intymnego sposobu reprodukcji i przeszły kolejne mutacje, które wykształciły całkowicie nowe organy płciowe, których wcześniej nie było, a co działo się równocześnie (u różnych osobników). Niektóre ryby wykształciły wewnętrzne łono, aby tam umieszczać, zabezpieczać i dożywiać rozwijające się jajeczka, podczas gdy druga grupa jednostek rozwinęła męskie organy płciowe, które mogły być rozszerzane na zewnątrz i przez które miała być dostarczana samcza spora bezpośrednio do samicy. Robiły to w tym celu, aby zapewnić wyższą skuteczność zapładniania i wydania potomstwa. Te ryby były wczesnymi przodkami człowieka i całą naszą płciową naturę zawdzięczamy właśnie im.

Jeśli brzmi to dla was podejrzanie, to powinno tak być. Gdy ewolucyjną historię streścisz do jej podstawowej istoty, to właśnie takie coś otrzymujesz: coś, co brzmi i śmierdzi podejrzanie. Gdy więc przeczytałem ostatnie doniesienie z okładki styczniowego wydania Scientific American (2011), musiałem to skomentować.

Przez jakiś czas naukowcy ewolucjoniści wierzyli, że pierwsze stworzenie, które rozwinęło płciowy sposób reprodukcji, dzięki czemu pojawiło się rodzenie żywego potomstwa, było członkiem rodziny rekinów sprzed jakichś 350 mln lat. Niemniej, autor tego nowego opracowania, wraz z odkryciem skamielin ryby pancernej (plakoderm) oraz pozbawionej kościstych łusek ryby (Materrpiscies attenboroughi), która miała wewnątrz rozwijający się zarodek, umieszcza ten rozwój około 375 mln lat temu

Uwagę moją zwróciło nie tyle datowanie, co znaczenie jakie to dla nas ma. Według tego doniesienia:

„… ostatnie analizy skamielin znalezionych na odległych terenach północno zachodniej Australii oraz w innych miejscach, wskazują na to, że stosunki i żywe narodziny powstały miliony lat wcześniej niż poprzednio wierzono i to w bardziej prymitywnej grupie ryb niż te do której należą rekiny. Te ryby, zwane placoderms, mieszczą się w długiej linii zwierząt prowadzących do nas, a ich płciowe wyposażenie umożliwiło rozwój naszego własnego systemu reprodukcji oraz innych części naszej anatomii”.

Innymi słowy: ponieważ jest to najwcześniejszy jaki dotąd znaleziono wśród skamielin przykład rodzenia żywego potomka to te plakodermy MUSZĄ być w rodowodzie człowieka. Jest to jeden z najbardziej wątpliwych logicznie wniosków jakie można stworzyć. Gdyby kreacjoniści wykorzystali taki system logiczny, zostaliby wyszydzeni za głupotę i brak wykształcenia, lecz w ustach ewolucjonistów jest to traktowane jak prawda ewangelii i nikt nie mrugnie okiem.

To, co jest jednak dla mnie najbardziej niewiarygodne to przekonanie, że jakieś stworzenie powinno nagle wyewoluować wszystkie genetycznie, fizycznie i chemicznie wymogi potrzebne do rozwinięcia płciowych organów i procesy konieczne do tego, aby one funkcjonowały, a następnie wiara w to, że zdarzyło się to w tym samym czasie u obu płci. Pomyślcie o liczbie genów, które byłyby konieczne, aby doprowadzić do rozwoju organów płciowych u obu płci równocześnie. Skąd pojawiły się te geny? Jeśli żadne inne stworzenie wcześniej nie miało tych cech to jakie było źródło genetycznych informacji, które stworzyły je po raz pierwszy? Uczciwie mówiąc, żadna za znanych metod mutacji, takich jak transkrypcja i rekombinacja, żadna z nich, nie może być realistycznie odpowiedzialna za nagłe podwójne kształtowanie się komplementarnych organów płciowych u dwóch osobnych jednostek równocześnie.

Statystyczne prawdopodobieństwo tego, że reprodukcja przez żywe narodzenie, wyewoluowała z przypadkowych zmian u dwóch osobników równocześnie jest mniejsza niż zero, a jednak ewolucjoniści oczekuję, że właśnie w to uwierzymy. I pomyśleć, że oni odrzucą wszystkie nadnaturalne zdarzenia, z których biblijni kreacjoniści korzystają do wyjaśnienia pochodzenia życia i fizycznych struktur, lecz oczekują, że uwierzysz w coś jeszcze bardziej cudownego.

Wydaje się oczywiste, że jedynym możliwym wyjaśnieniem jest to, że Bóg stworzył pewne stworzenia tak, aby rozmnażały się bezpłciowo, inne płciowo, a jeszcze inne były zdolne do tego, żeby rodzić żywe potomstwo. Jeśli chodzi o ludzkość, stworzył nas na Swój obraz, a nie z jakiejś pokrytej łuskami ryby.

Referencje:

Wong, Kate, Dawn of the Deed: the Origin of Sex, ScientificAmerican.com, Dec. 22, 2010.

– – – – –

*) W całym tekście użyta jest zabawna gra słów, której nie sposób przełożyć na j.polski.

Tytuł, „Something Fishy about Evolutionary Origin of Sex” znaczy: „Coś podejrzanego [inaczej: śmierdzącego (rybą)] w ewolucyjnym pochodzeniu płci”. Coś jak: „śmierdząca sprawa”. 🙂

продвижение

Jak wyewoluowały torby torbaczy?

R.L. David Jolly

Torbacze to ssaki, które rodzą częściowo rozwinięte młode, które następnie wspinają się z matczynego łona do ochronnej torby. Wewnątrz ta ślepa, mała rozwijająca się kropelka ciała przyczepia się do jednego z sutków i trzyma się tak uczepiona dopóki nie rozwinie się do młodej kopii swoich rodziców.

Jak twierdzą ewolucjoniści wszystkie torbacze wyewoluowały od wspólnego przodka. Jeśli mają rację to mamy prawdziwy problem, który nijak nie ma sensu. W przypadku kangurów, wallaby (małych kangurów) oraz oposów torba otwiera się do przodu/w górę. U koala, wombatów oraz kretów workowatych torba otwiera się do tyłu ciała/w dół. Jeśli wszystkie mają wspólnego przodka to w którym kierunku ewoluowała ich torba najpierw, ku przodowi czy ku tyłowi? A następnie w jaki sposób odwróciła się, o ile w ogóle tak się stało?

Torby otwierające się ku tyłowi ciała nie spełniałyby dobrze swojej roli u kangurów czy oposów, ponieważ ich młode wypadłyby z łatwością. Podobnie w pozostałych przypadkach: torba otwierana ku górze ciała nie byłaby dobra dla małych kangurów i workowanych kretów, ponieważ oba gatunki intensywnie kopią pod ziemią. Bardzo szybko ich torby napełniły by się brudem a rozwijające się młode zostało zaduszone.

No, a co z misiem koala, którego torba otwiera się w dół ciała? Czy młode nie powinno wypaść, gdy koala wspinają się po eukaliptusowych drzewach za pożywieniem? Jak się okazuje koala ma silny mięsień zwieracza u otwarcia swojej torby, który zamyka ją, gdy miś się wspina, chroniąc w ten sposób wystarczająco młode zwierzęta wewnątrz.

Oprócz problemów z ewolucyjnym wyjaśnianiem kierunku otwierania się torby jest jeszcze jedna szczególna cecha torby koali, która sprawia ewolucjonistom poważne problemy z wyjaśnieniem.

Zanim mały joey (kangurze dziecko) wczołga się do torby matki kangurzyce wylizują je. Koala nie może wyczyścić swojej torby ponieważ jest odwrócona w dół. Tak więc, przed urodzeniem się młodego koali system samooczyszczania wrzuca tajemnicze kropelki antybakteryjnych płynów, które ją oczyszczają. We względnie krótkim czasie, te krople czyszczą całkowicie wnętrze z szkodliwych materiałów, udostępniając niemal sterylny żłobek gotowy na przyjęcie maleńkiego misia.

Ile małych koali zginęło w tych torbach od chorób, zanim w cudowny sposób nie rozwinęły swego systemu oczyszczania? Wywierane są silne naciski na ewolucjonistów, aby dostarczyli sensownego wyjaśnienia zarówno co do różnych kierunków otwierania się torb jak i bardzo skutecznego systemu samooczyszczania torby koali.

Jedyne logiczne wyjaśnienie jest takie, że to Bóg stworzył je dokładnie w taki sposób jak chciał. Stworzył różne torby tak, aby kierowały się w tą stronę, która będzie najbardziej funkcjonalna w życiu danych zwierząt. Wyposażył również koala w system samo oczyszczający torbę, aby młode niedźwiadki miały bezpieczne miejsce wzrostu i rozwoju.

Mój przyjaciel, Australijczyk, określił koala jako wstrętne szelmy, które wydrapią ci oczy własnymi pazurami, lecz są wspaniałym świadectwem nieskończonej Bożej mądrości i projektu Jego stworzenia.

 сайт

Wizja dla Izraela_13.01.2012

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964
e-mail: post@visionfuerisrael.org  ·  w sieci:  visionfuerisrael.org

 

Piątek, 13 stycznie 2012

Nie uprowadzaj mnie z bezbożnymi i z tymi, którzy czynią nieprawość, Którzy mówią o pokoju z bliźnimi swymi, a złość jest w sercu ich!– Psalm 28,3

 

USA PRZYGOTOWUJE SIĘ NA NAJWIĘKSZE MANEWRY OBRONNE WSZYSTKICH CZASÓW A  WLK. BRYTANIA WYSYŁA OKRĘTY DO ZATOKI PERSKIEJ – Izraelska armia razem z wojskiem amerykańskim przygotowuje się do największych manewrów obronnych z wojskami rakietowymi; taką informacją podały izraelskie Siły Zbrojne (IDF) w czwartek. Manewry noszą nazwę „Austere Challenge 12“ mają za zadanie lepiej koordynować siły obronne obu krajów. Manewry mają być największe jakie kiedy zorganizowano. Udział wezmą tysiące żołnierzy amerykańskich i izraelskich z różnych jednostek. Wypróbowane też będą różne systemy obrony krajów i ich efektywność przy wrogim ostrzale rakietowym. Jest to jasne wobec ponawianych gróźb Republiki Islamskiej zablokowania Cieśniny Ormuz. USA reaguje na podrygi Iranu stanowczością i zapowiedzią pozostawienia dużej części floty w zatoce – jak to ma miejsce od dekady. W sobotę Królewska Marynarka Wielkiej Brytanii zapowiedziała, że do regionu Zatoki Perskiej wyśle najnowocześniejsze okręty, co ma także związek z pogróżkami zamknięcia Cieśnimy Ormuz. Zachód planuje użyć strategicznych rezerw ropy naftowej by zastąpić niemal wszystkie dostawy z Zatoki, gdyby Iranowi przyszło do głowy zamknięcie do niej dojścia. Iran zapowiada blokadę cieśniny gdyby nałożone zostały nań sankcje przez USA i Europę co pozbawiłoby Ajatollahów wszelkich dochodów z ropy. Sankcje mają za zadanie skłonić Iran do zaprzestania programu atomowego zmierzającego do budowy bomby atomowej. Na początku miesiąca Iran pochwalił się, że wyprodukował swój własny pierwszy rdzeń uranowy. Eksperci z Zachodu sądzili, że nigdy mu się to nie uda  (AP).

OBAMA W SANKCJACH MOŻE OKAZAĆ SIĘ PAPIEROWYM TYGRYSEM – W poprzednim tygodniu prezydent USA Barack Obama podpisał ustawę, zgodnie z którą na firmy współpracujące z Irańskim sektorem energetycznym i bankiem centralnym nałożone zostaną ostrzejsze sankcje, ale krytycy uważają, że ustawa ta może okazać się „bez zębów”. Ustawa antyterrorystyczna nazywa się „Defense Authorization Act“ i podpisana została przez Obamę na urlopie na Hawajach; w pierwszym rzędzie ma ona ukarać kraje pracujące dla sektora energetycznego Iranu i jego banku centralnego. Daje ona jednak prawo prezydentowi do przesunięcia sankcji w czasie, podczas gdy inne kraje mogą czakać. Nagłe wprowadzenie sankcji mogłoby doprowadzić ceny ropy do rekordowych wysokości co w efekcie prowadziłoby do jeszcze większej recesji w tym roku, a Obama przed wyborami nie będzie mógł pozwolić sobie na utratę cennych wyborczych głosów (INN).

 

KLERYCY W IRANIE: FACEBOOK NIE JEST ISLAMSKI A PRZYNALEŻNOŚĆ GRZECHEM – W Iranie jest normalnym pytanie wysokiej rangi kleryków (raczej mułłów) o ich opinie na tematy współczesnego świata. Ich odpowiedzi uważane są za obowiązujące dekrety. W sobotą irańska agencja informacyjna ISNA informowała o reakcji religijnych przywódców. Chodziło o Facebook i przynależność Iranu do społeczności internetowej. „Zasadniczo obowiązuje: zabronione jest oglądanie stron, które wzmacniają niemoralność, nie są muzułmańskie i dlatego udział na Facebooku jest „haram” – powiedział ajatollah. „Haram” znaczy po polsku „grzech”. Według nieoficjalnych statystyk i mimo nakładanych filtrów na Internet ok. 17 milionów Irańczyków posiada konto na Facebooku. W kraju powstała niedawno „policja internetowa” by lepiej kontrolować aktywność w sieci (Haaretz).

IZRAEL I PA CHCE ZNÓW SIĘ SPOTKAĆ PO 16 MIESIĄCACH – Przywódcy negocjatorów z Izraela i terenów autonomii „palestyńskiej” (PA) którzy po 16 miesiącach przerwy, postanowili znów spotkać się i to na bezpośrednich rozmowach w Jordanii w tym tygodniu. Przewodniczący PA Mahmud Abbas ostrzegł przed spotkaniem zaaranżowanym przez „Kwartet”, że jeżeli Izrael nie przystanie na żądania PA będzie się czuł zwolniony z etykiety i pertraktował będzie twardo. Powtórzył, że proces pokojowy nie zostanie wznowiony, jeśli Izraelczycy nie zamrożą aktywności budowlanych i nie uznają granic sprzed 1967 roku  (Jerusalem Post). Ciągle na nowo PA żąda od Izraela rzeczy niemożliwych, jak zatrzymanie budów w różnych miejscach żydowskiego państwa, a dokładnie mówiąc na terenach, które najbardziej kwitną. Poza tym PA chce by Izrael zmieścił się w najbardziej niebezpiecznych granicach. Dokładnie widać to na przykładzie Gazy. Odwrót stamtąd jest dla Izraelczyków do dziś koszmarem, zwłaszcza dla tych którzy stracili tam wszystko: znajome otoczenie. miasteczka i wioski i swoje domy. To wszystko przekazane zostało ich wrogom w zamian za oszukańczy pokój. Od tego czasu życie tych, którzy mieszkają w południowych terenach nieustannie przerywane jest przez ostrzał rakietowy i artyleryjski. „Praca” terrorystów stała się łatwiejsza bo cała strefa Gazy znalazła się w rękach Hamasu i innych terrorystów. To stąd z łatwością mogą ostrzeliwać rakietami żydowskich mieszkańców.    

ARABSKA ULICA SEZAMKOWA KULEJE BEZ WSPARCIA Z USA – Program dla dzieci „Ulica sezamkowa” po arabsku „Sharaa Simsim“, w tym roku przestanie być nadawany, ponieważ amerykański Kongres wstrzymał jej finansowanie. Tak jak ten program dotkniętych jest cały szereg innych instytucji finansowanych przez USA. Kongres zatrzymał przelew 150 mln € dla Agencji dla Rozwoju Międzynarodowego. W ten sposób PA ma zostać ukarana za to, że wnioskowała w ONZ o członkostwo. Wstrzymana pomoc finansowa spowodowała – według doniesień – falę resentymentów i frustracji w Judei i Samarii oraz w strefie Gazy, nawet u najbardziej postępowych organizacji. Dany Labin, szef izraelskiej TV, która współprodukowała Ulicę Sezamkową powiedział, że jest naprawdę szkoda, że te pieniądze nie dotarły do arabskiej TV. „Małe dzieci, czy to arabskie czy izraelskie potrzebują materiałów, które szanują różnorodność i mają przygotować dzieci do życia w pluralistycznym społeczeństwie. Nie mogą być karane za to co robią politycy” – stwierdził Labin (Haaretz). Szkoda jest, że wiele arabskich widzów ogląda to, co chcą im pokazać terroryści. Te programy wychwalają muzułmański fanatyzm, przemoc i nienawiść do Izraela. Do tego wykorzystuje się postaci z bajek Disneya lub inne figurki. Podobnie dzieci indoktrynowane są przez swoje podręczniki. Proszę módlcie się o arabską młodzież, by ich materiały szkolne i środki do wykorzystania w czasie wolnym zapewniały zdrowe głowy i dawały pozytywne przykłady.

 

CHRZEŚCIJANIE NA TERENACH PA – Pewien młody chrześcijanin powiedział: „To nie jest chrześcijańskie środowisko. Nie ma dobrych uniwersytetów, nie ma pracy, brak mieszkań na wynajem i nie można się ożenić. Nie mamy przyszłości”. Sporne tereny na zachodnim brzegu Jordanu i w strefie Gazy podlegają administracji PA, a w ostatnim czasie organizacji terrorystycznej Hamas. W tym reżymie łamane są prawa człowieka i mieszkających tam arabskich chrześcijan. Nie mogą dostać pracy, są bojkotowani gospodarczo, dręczeni, straszeni, kradnie się im podstawy egzystencji. Kościoły są podpalane, oni sami są uprowadzani, zmuszani do małżeństwa, seksualnie molestowani i uciskani. Proszą módlcie się o nasze siostry i braci.      

ŻYDZI HEREDYJSCY RZUCAJĄ KAMIENIAMI W AUTOBUSY W BEIT SHAMESH – W ostatni czwartek policja rozgoniła parę tuzinów ultra ortodoksyjnych Żydów, którzy w Beit Shamesh obrzucali kamieniami autobusy. Dwie osoby zostały zatrzymane. Jeden policjant został ranny. Kilka dni wcześniej policja rozgoniła w mieście inne zgromadzenie po tym jak media poinformowały, że heredyjscy ekstremiści zaatakowali werbalnie 8-letnią dziewczynkę, bo nie ubrała się według zwyczaju ortodoksów. Innym razem policja, w czwartek poprzedniego tygodnia, zatrzymała ultraortodoksa w Jerozolimskiej dzielnicy Mea Shearim, za to że głośno obrażał przechodzącą kobietę. Podczas zatrzymania obrzucił policję kamieniami (Jerusalem Post).

ZACHWYCENI ZWOJAMI – Uczeni są zachwyceni odkryciem starożytnych zwojów w jaskini afgańskiej prowincji Samagan, być może najważniejszym historycznym odkryciem w żydowskim świecie od czasu genisy w Kairze w XIX wieku. „Dziś dowiemy się o jednym lub dwóch artefaktach” – powiedział Haggai Ben-Schammai emerytowany profesor języka arabskiego i literatury na hebrajskim uniwersytecie w Jerozolimie. „Ale według mojej opinii jest ok. 150 fragmentów – być może to tylko czubek góry lodowej”. Zwoje należące do znaleziska genisy mają 1.000 lat i napisane są po arabsku, judeo-arabsku i staropersku. Genisa to zwykle jaskinia i miejsce przechowywania świętych żydowskich zwojów, których nie wolno wyrzucać, ale musiały zostać pogrzebane (Jerusalem Post, Wikipedia).

ZAUWAŻCIE– Następne Święto Namiotów odbędzie się w Izraelu od 2 do 4 października 2012 roku. Następna podróż Roots & Reflections Tour odbędzie się od 8 do 17.06.2012r. pod tytułem Podróż do czterech mórz.

PROSZĘ POMÓŻCIE– Vision für Israel i Skład Józefa nadal pomaga finansowo ludziom potrzebującym i instytucjom. Dlatego zwracamy się pilnie do naszych przyjaciół i darczyńców by pomogli nam w tej służbie miłosierdzia. Dalsze informacje w naszym monachijskim biurze: 00 49-89-566 595 lub pod http://www.visionfuerisrael.de/spenden. Serdecznie dziękujemy. Nabożny zajmuje się sprawą ubogich” – Przysłów 29,7

 

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

 Archiwalne wydania dostępne są na www.wizjadlaizraela.org iwww.talent.org.pl

продвижение

Proroctwa na 2012 rok_1

John Fenn

Tłum.: B.M.

 Dostałem już do tej pory kilka maili od różnych usługujących z „proroctwami” na 2012 rok. Oto niektóre z nich:

 Będą … zmiany w przywództwie, ewangelia musi być silniej głoszona, ponadnaturalne zaopatrzenie zostanie uwolnione, wzrosną prześladowania w USA, wyścig zbrojeń nuklearnych będzie stale rósł, wzrośnie męczeństwo, kraje będą udzielać schronienia imigrantom, żeby bronić ich suwerenności, ranga chrztu w Duchu Świętym będzie malała..

Mogą to być lub nie słowa „prorocze”, ale jak widzę nie ma ani jednego, które by nie zostało rozpoznane w naturalny sposób. Są to wnioski wyciągnięte z nagłówków prasowych, statystyk, lub przez zdrowy rozsądek tyle, że z naklejką „słowo prorocze”.

W rezultacie, jak dla mnie przynajmniej, brzmi to wszystko pusto, płytko i jest pozbawione znaczenia. Czy jest ktoś, kto powiedziałby, że w tym roku w Ciele Chrystusa nie nastąpi zmiana w przywództwie? Czy ktoś wie, co oznacza „ewangelia musi być silniej głoszona”? (Zwiększenie nagłośnienia na zgromadzeniach i konferencjach?).

Czy wieści na temat eskalacji zbrojeń pochodzą z niebiańskiej prasy? Czy ktoś nie wie o szybkim wzroście liczby urodzin wśród muzułmanów, która jest największa na świecie, albo o coraz silniejszych prześladowaniach? Nie mam pojęcia według czyich słów ranga chrztu w Duchu Świętym ma zmaleć, ale na pewno nie według moich.

Poproszę słowo dla mojego świata!

Musiałem powiedzieć to, co powiedziałem i tak jak powiedziałem, żeby zaprowadzić równowagę i sprecyzować prorocze słowa i kierunek, w którym powinniśmy patrzeć.

W drugim liście 1:12 Piotr mówi: ‘Oto dlaczego będę zawsze wam przypominał o tym, choć tego świadomi jesteście i umocnieni w obecnej (wśród was) prawdzie” (Biblia Tysiąclecia). W obecnej prawdzie. Co Bóg robi obecnie?

Następnie mówi o swoim doświadczeniu na Górze Przemienienia, gdzie widział Jezusa uwielbionego, i Mojżesza i Eliasza, którzy reprezentowali Prawo i Proroków, rozmawiających z Jezusem o Jego nadchodzącej śmierci. Mojżesz mówił o typach i cieniach ze świątyni, które miały wypełniać ofiarę, Eliasz mówił o proroctwach, jakie Jezus musiał wypełnić. Piotr zobaczył obłok chwały z nieba i usłyszał Ojca mówiącego głosem słyszalnym (Łuk.9:31).

Usłyszeliśmy ten głos, który pochodzi z nieba. Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni …. Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma …nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej…” (2P.1:19-21).

Piotr mówi, że pomimo tego zdumiewającego doświadczenia na Górze Przemienienia: „mamy słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone… proroctwo Pisma…„.

Kanapka

Zanim Piotr napisał o byciu umocnionym w „obecnej prawdzie”, pisał o budowaniu charakteru – uzupełnianiu swojej wiary cnotą, cnoty poznaniem, samokontrolą, wytrwałością, pobożnością, bezinteresowną miłością i o starannym rozwijaniu tego wszystkiego tak, żeby niczego nam nie brakowało w Chrystusie.

POTEM mówił umocnieniu w obecnej prawdzie, co poprzedził nakazem kierowania się bardziej tym, co jest w Piśmie niż duchowymi doświadczeniami lub słowami. A więc zrobił kanapkę. Bycie umocnionym w obecnej prawdzie to mięso. Chleb z jednej strony to rozwijanie powyższych cech natury Bożej w nas, a kromka po drugiej stronie to zrównoważenie Słowa i Ducha w Piśmie. Razem robi to z nas „kanapkę”.

Co Bóg robi dzisiaj?

Pozwólcie, że nieco humorystycznie ujmę słowa Piotra w związku z proroctwami: Przez cokolwiek będziecie przechodzić w 2012, Pan będzie was prosił, abyście starannie rozwijali w sobie moralne cnoty, poznanie, samokontrole, wytrwałość, pobożność i miłość w obliczu tego wszystkiego, co napotkacie, tak abyście zostali napełnieni i abyście nie mieli żadnego braku (w swoim Bożym charakterze). Nie jestem w stanie przypomnieć sobie wszystkiego, co widziałem, co przychodziło do mnie na skrzynkę emailową przy zmianie na nowy rok o tym, co nadchodzi w ciągu następnych 12 miesięcy, lecz człowiek albo buduje swoje życie, albo je niszczy wrastając w tych rzeczach, lub nie.

Podczas, gdy jedni biegają za duchowymi motylami po łąkach swojego życia, w nadziei, że usłyszą prorocze słowa dla siebie lub gonią za przeżyciami pełnymi chwały, inni rozważają pewniejsze słowo prorockie, Pismo, które nakazuje nam wzrastać w naturze Chrystusowej, pomimo bólów porodowych (Gal.4:19).

Światowe wydarzenia wstecz

Teraz przejdę do wydarzeń na świecie. Duch i Słowo są zgodne ze sobą, więc możemy obserwować rzeczy, które pokazują nam, co Bóg robi na świecie, potem porównywać te wydarzenia z Pismem. Co się zgadza ze Słowem zatrzymujemy, co nie, wyrzucamy albo przynajmniej odsuwamy na bok.

Cofnijmy się nieco. Pozwólcie, że zacznę od tego, że pewnego dnia Jezus powróci, by ustanowić Swoje królestwo na ziemi. To się nie stanie dopóki bitwa w dolinie Megiddo w Izraelu się nie wydarzy, (hebr. Armageddon). Armia, która będzie walczyła przeciwko Izraelowi będzie liczona w milionach i przyjdzie od „królów ze wschodu słońca” (Obj. 9:16; 16:12).

Z powodu tak wielkiej liczby od dawna sadzono, że to Chiny będą jednym z tych królów wschodu. A więc powinniśmy obserwować czy Chiny będą zajmować pozycję militarnego super mocarstwa.

Nagłówki gazet pokazują, że jest to oczywiste, a więc musi to być proroctwo spełniające się na naszych oczach – w takim razie patrzmy czy Chiny będą chciały zmilitaryzować, zdominować i zastraszyć świat.

Pamiętam jak w latach 1990-92 Pan nawiedził mnie kilka razy odnośnie zbliżających się politycznych wydarzeń i klęsk żywiołowych. Jedno, co powiedział brzmiało: Świat obserwuje walące się mury Związku Radzieckiego, a powinien bardziej obserwować Chiny, które w nadchodzących latach będą wzrastać gospodarczo i stawać się potęgą światową prześcigając ekonomicznie Azję, Afrykę i resztę. I muszą to zrobić, żeby wypełnić swoją rolę w czasach ostatecznych.

Przed Armageddonem

Czy wiesz, ze Księga Objawienia mówi nam, że w ziemię uderzą dwie asteroidy lub komety? To prawda. Jedna uderzy w ląd, druga w wody oceanu. W wyniku tego kurz i para wodna zasłonią 1/3 światła słonecznego, księżyca i gwiazd, zatruta zostanie świeża woda. Choroby i głód nastąpią, łącznie z bolącymi ranami skóry, jak jest wspomniane. Czy wiesz, że zanim nastanie Armageddon słońce wystrzeli słonecznymi racami ognia, które będą palić Ziemię (zapewne poprzedzone to będzie uderzeniami meteorytu lub komety)? (Obj. 8:6-13; 16:8)

(Jeśli jesteś zainteresowany naturalnymi i ekonomicznymi katastrofami z Księgi Objawienia odsyłam cię do mojej serii: „Disasteras of the Revelation” – Katastrofy w Księdze Objawienia).

Im bliżej końca tym bardziej mnie przerażasz

Wyczerpałem już na teraz miejsce, więc podejmiemy temat następnym razem. Ale wiedz jedno: cokolwiek Bóg chce zrobić w twoim życiu w tym roku, będzie cię zawsze prowadził tak, żebyś się stawał coraz bardziej podobny do Chrystusa i wiedział, czym jest słowo prorocze. Więcej na temat tego, co Duch Święty mówi do kościoła i o wydarzeniach na świecie wkrótce.

Proroctwa na 2012 rok_2

 Wiele błogosławieństw

John Fenn

разработка продвижение раскрутка сайтов

Nie ograniczaj Boga małymi modlitwami

J.Lee Grady

Tłum.: B.M.

W momencie, gdy wkroczyłem w 2012 rok, Bóg rzucił mi wyzwanie do modlitwy  wielkimi modlitwami i oczekiwania niespodziewanego.

Tuż przed Bożym Narodzeniem zabraliśmy naszą najmłodszą córkę do restauracji, żeby świętować ukończenie przez nią trzeciego semestru w koledżu. Gdy wróciliśmy do domu, umieściłem na tweeterze krótką informację o tej kolacji wspominając nazwę restauracji. (To popularna krajowa sieć w której podają włoskie dania i mają najlepsze paluszki na świecie).

Nie myślałem już więcej o tym. Po prostu podzieliłem się osobistą wieścią o powodzeniu Charlotte. Ale nazajutrz rano dostałem prywatną wiadomość od dyrekcji restauracji, dziękującej mi za reklamę i informującej mnie, że wysłali mi w prezencie kartę na 100 dolarów.

Czy jesteś w stanie pozwolić Bogu ogromnie cię zaskoczyć czymś o wiele większym niż się spodziewałeś? Jeśli tak, to będziesz musiał zmienić sposób modlenia się.

Nie gram na loterii, nie wchodzę na konkursy i nie myślę, co by było, gdybym wygrał nagrodę pieniężną. A więc byłem sceptycznie nastawiony do tej wiadomości i zastanawiałem się czy to nie oszustwo. Ale po kilku dniach karta pojawiła się w mojej skrzynce i po świętach zabrałem moją żonę, córki i ich mężów na darmowy posiłek.

Krótko po tym, jak dostałem kartę poszedłem pobiegać w pobliżu domu i odbyłem interesującą rozmowę z Bogiem. Brzmiała tak:

Bóg: Byłeś zaskoczony, gdy zobaczyłeś tą kartę w skrzynce?

Ja: Tak, Panie. Byłem w szoku.

Bóg: Czy kiedykolwiek modliłeś się, żeby dostać taką kartę od restauracji?

Ja: Nie, nigdy nawet nie myślałem, żeby się o coś takiego modlić.

Bóg: Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie, że mógłbyś być tak pobłogosławiony?

Ja: Nie, Panie, przenigdy.

Bóg: W taki oto sposób chcę cię zaopatrywać w 2012 roku.

Wówczas w mojej głowie pojawiły się zachęcające słowa z Ef. 3:20: „Bóg może uczynić o wiele więcej niż moglibyśmy prosić, czy nawet pomyśleć. Tak wielka jest Jego moc, która w nas działa„.

Było to doświadczeniem wielu kobiet i mężczyzn pełnych wiary na przestrzeni wieków. Bóg powiedział Abrahamowi, że będzie musiał policzyć gwiazdy i ziarnka piasku, żeby zrozumieć ogrom błogosławieństw, które były przed nim. Bóg nie powiedział mu, jak ma zaprojektować to błogosławieństwo, a okoliczności nie były pozytywne. Jednak w końcu, jako że Abraham miał nadzieję wbrew nadziei, Bóg wbrew nauce spowodował, że Sara poczęła i dała początek narodowi izraelskiemu.

Czy jesteś w stanie pozwolić Bogu ogromnie cię zaskoczyć czymś o wiele większym niż się spodziewasz? Jeśli tak, to będziesz musiał zmienić sposób modlenia się.

Jeden z moich ulubionych autorów, Henry Blackaby, ujął to w ten sposób: „Odkryłem, że Bóg zawsze ma daleko więcej do dania niż jestem w stanie sobie wyobrazić lub prosić. … Jeśli Bóg chce ci dać więcej niż prosisz, to czy chciałbyś mieć to, o co prosisz, czy to co Bóg chce ci dać?”. Andrew Murray zrozumiał tę prawdę. Napisał: „Wiara oczekuje od Boga tego, co jest poza oczekiwaniem”.

Mam wiele marzeń. Pragnę zakładać domy dziecka, utworzyć schroniska dla kobiet i głosić ewangelię w wielu częściach świata. Moje cele są duże, ale moje środki nie pokrywają ich. Na dodatek dzisiejsza ekonomia wydaje się być bardziej jałowa niż łono Sary.

Ale gdy wkroczyłem w 2012 rok, Bóg wyzwał mnie do oczekiwania nieoczekiwanego i zaprzestania ograniczania Go mizernymi modlitwami. Jeśli może wyjąć monetę z pyszczka ryby, nakarmić tłumy koszykiem jedzenia, rozkazać słońcu stanąć, spowodować, że siekiera będzie unosić się na wodzie, zamienić wodę w wino, to On może o wiele więcej niż mogę Go prosić.

Gdy będziesz rozważał plany i cele na ten rok, pozwól Panu rozciągnąć twoją wiarę i oczekiwania. Wówczas oczekuj od Boga, że posunie się o wiele dalej. Nie ustanawiaj mniej niż Bóg może. Módl się wielkimi modlitwami. I proś swojego Ojca, żeby cię zaskoczył.

поисковое продвижение цена

Bractwo Muzułmańskie ogłasza, że ostatecznym celem jest 'opanowanie świata’

Raymond Ibrahim

Jihad Watch

12 luty 2012

Pomimo że wielu muzułmańskich przywódców wyraża swoje dążenia jako coś, co należy do większego obrazu – którego szczytem jest wskrzeszenie kalifatu z samej natury przeciwnego wszystkiemu co niemuzułmańskie – spora część zachodnich liderów dostrzega tylko krótką chwilę albo wyrwaną z kontekstu, albo, co gorsza, w błędnym kontekście zbudowanym na życzeniowym myśleniu.

Hassan al-Banna, założyciel Bractwa Muzułmańskiego, którego długoterminowy cel odzwierciedla się w słowie pojawiającym się ich dewizie: „toruj/szukuj”

Pośród tego wszystkiego owa krótkowzroczność sprawia, że niemal wszyscy zachodni politycy pomijają długoterminowe zagrożenie i skupiają się wyłącznie na przemocy i terrorze, na tym co namacalne i chwilowe, co może zbiegać się z ich kadencją.

Takie ciasne patrzenie prowadzi czasami do absurdów takich jak w przypadku ostatnich przesłuchań w Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdy Paul Stockton pytany przez Dan Lungrena, nie zgodził się z tym, że al-Kaida „działa zgodnie z niepohamowanym islamskim ekstremizmem” upierając się w zamian, że jest tam tylko grupa składająca się z „morderców”. Robiąc tak, dokonał oddzielenia rzeczywistości od jakiegokolwiek znaczącego kontekstu, zgadzając się w ten sposób z doktryną Obamy nie poznawania swojego przeciwnika.

Oczywiście, wszyscy islamiści mają jeden i ten sam cel: ustanowić kalifat, który wymusi szariat. Jedyną różnicą jest to, że większość jest na tyle rozsądna, aby rozumieć, że wzrastająca infiltracja i subtelne obalanie – krok po kroku, faza po fazie, dekada po dekadzie – znacznie skuteczniej zagwarantują dojście do ich celów niż otwarta przemoc. A wtedy, gdy już znajdą się u władzy, „staną się znacznie bardziej okrutni„.

Stosownie do tego, dzięki tak zwanej „arabskiej wiośnie” i jej zachodnim poplecznikom, coraz więcej duchownych czuje, że zbliża się osiągnięcie ostatecznego celu czyli wskrzeszenia kalifatu, którego stolicą jest Jerozolima. Na przykład, ten szejk pysznił się ostatnio tym, że kalifat będzie wkrótce odnowiony a Zachód będzie płacił jiza – haracz i uległość zgodnie z Koranem 9:29: „a jeśli nie, to zostanie sprowadzony na ich karki miecz!”. Podobnie jak powiedział ten szejk, cytując jako przykład niewierne Niemcy. I, oczywiście, wezwanie do płacenia jiza z poddaniem przez egipskich Koptów wzmaga się z dnia na dzień.

Zastanówmy się teraz nad wyraźnymi, niedwuznacznymi słowami dr Muhammada Badi, przywódcy Bractwa Muzułmańskiego. Według Al Masry Al Youm (w tłum.: Coptic Solidarity):

Dr Muhammad Badi, główny lider Bractwa Muzułmańskiego, powiedział: „Bractwo jest coraz bliżej osiągnięcia swego największego celu, jaki przyświecał jego założycielowi, Immamowi Hassan al-Banna. Stanie się to przez ustanowienie sprawiedliwego i słusznego systemu rządzenia [opierającego się na islamskim szariacie], ze wszystkimi jego instytucjami i związkami, w tym rządu rozwijającego się w kierunku właściwie prowadzonego kalifatu i panowania nad światem”. Badi dodał w swym cotygodniowym przesłaniu wczoraj [29.12.11]: „Gdy Bractwo zaczynało swoje poparcie [da’wa], starało się obudzić naród ze snu i stagnacji, aby poprowadzić go z powrotem na jego pozycje i do jego powołania. W swym przesłaniu na szóstym komitecie wyborczym Immam [Banna] zdefiniował dwa cele dla Bractwa: cel krótkoterminowy, którego owoce widać jak tylko człowiek staje się członkiem Bractwa, oraz długoterminowy cel, który wymaga wywoływania zdarzeń, oczekiwania, dokonywania odpowiednich przygotowań i wcześniejszych planów, oraz pełnej i totalnej reformy wszystkich aspektów życia”. Ten przywódca Braterstwa mówił dalej: „Immam [Banna] nakreślił cele przejściowe i szczegółowe metody osiągnięcia tych największych celów, zaczynając od reformowania jednostek, po czym przystępując do budowanie rodziny, społeczeństwa, rządu i wtedy właściwie prowadzonego kalifatu i ostatecznie zdobycia świata” [podkreślenia dodano].

Pomimo tego wszystkiego, nie liczy się to, jak często, głośno i otwarcie islamscy przywódcy tacy jak Badi wyrażają swoje największe plany dla świata. Zachodni przywódcy mają założone intelektualne zaślepki tak ściśle i utknęli na słowie „demokracja„, nawet wtedy gdy ludzie władzy „arabskiej wiosny” prowadzą do faszyzmu (co, przede wszystkim, będzie problemem kogoś innego po opuszczeniu urzędu).

Tak więc, oto mamy byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Jimmy Cartera, który nie tylko jest „bardzo zadowolony” z egipskich wyborów – pomimo powszechnych zarzutów wobec Bractwa Muzułmańskiego, że wybory fałszowano – lecz, zapytany o to czy Stany Zjednoczone powinny być zaniepokojone zwycięstwem islamistów, powiedział: „Nie mam żadnego problemu z tym i rząd Stanów Zjednoczonych nie ma również z tym żadnego problemu. Chcemy, aby realizowała się wola egipskiego ludu”.

W związku z tym Bractwo Muzułmańskie oraz wszelkie jego odgałęzienia mogą spokojnie odpoczywać upewnione, że dopóki nie angażują się w bezpośredni terroryzm, mogą nadal uwolnieni kontynuować swój rozłożony na dziesięciolecia marsz ku wskrzeszeniu kalifatu, który – jeśli historia i doktryna stanowią jakikolwiek wskaźnik – stanie się globalną zmorą.

aracer.mobi