Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_05.11.11


Chip Brogden

Nikt nie może dwum panowm służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzyamć się będzie, a drugim poradzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie” (Mat. 6:24).

W kontekście tego fragmentu jest mowa o mamonie (miłości do…, nieskończonym pościgu za…, o bogactwie), lecz zasada stosuje się do wszystkiego innego. W twoim życiu może być tylko jeden pan. Możesz służyć tylko jednej rzeczy. Nie jesteś wolny, aby robić, co ci się podoba. Nawet jeśli mówisz, że nie służysz nikomu, służysz Sobie. Co więc to będzie?  Jezus mówi, że jeśli kochasz Jego to będziesz nienawidził wszystko inne. Co to znaczy?
Znaczy to, że nie będziesz pozwalał na to, aby cokolwiek innego czy ktokolwiek inny, zajął miejsce Tego, którego kochasz – ani na jeden dzień, ani na godzinę, ani na mituę. Jeśli kochasz Pana tak bardzo, to będziesz uczył się nienawidzić wszystkiego, co konkuruje z Nim. Będziemy odrzucać wszystko inne, co chce utrudniać naszą relację z Chrystusem.
– – – – – – –

 Share your comments: http://infinitesupply.org/november5

topodin.com

Wizja dla Izraela_04.11.11

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964
eMail:
Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 4 listopada 2011

Wy, którzy wyznajecie Pana, nie milczcie!  I nie dajcie mu spokoju, dopóki nie odbuduje Jeruzalemu i dopóki nie uczyni go sławnym na ziemi!“  – Izajasz 62,6-7

NAWET NIEWIERZĄCY MÓWIĄ O CUDZIE – Od 40 lat jeden pokój szkolny w Aszdodzie wykorzystany jest jako synagoga pomocnicza. Przez wszystkie te lata w żaden szabat nie brakło modlitwy – aż do ostatniego tygodnia. To że rakieta trafiła w podwórko synagogi ocaliło miejscowość.  Netanel Mor Josef członek społeczności żydowskiej opowiedział, jak manager synagogi w poprzednim tygodniu miał operację i nie był w stanie otworzyć pomieszczenia. Dlatego nie było nabożeństwa. „Potem widzieliśmy jak rakieta trafiła w sam środek. Normalnie w czasie szabatu byłoby to miejsce wypełnione ludźmi” – twierdzi Josef. „Dzięki Bogu to był widzialny cud: synagoga była zamknięta i największe szkody jakie mogły powstać zostały udaremnione. Ludzie cały dzień opowiadali o tym cudzie, nawet ci, którzy nie są wierzący, są zdania, że tył prawdziwy cud“ (INN).  Taki cud to efekt wysłuchanych modlitw. Proszę módlcie się nadal o ochronę wszystkich mieszkańców Izraela przed ciągłym ostrzałem rakietowym. Módlcie się o tych, którzy doznali Bożej ochrony i ocaleni zostali od śmierci lub zranienia, by poznali Bożą miłość do Jego ludu.

IDF MA ZIELONE ŚWIATŁO BY ZAKOŃCZYĆ OSTRZAŁ RAKIETOWY Z GAZY – Izrael wydał swoim siłom obrony polecenie by podjąć wszystkie konieczne kroki dla zatrzymania ataków rakietowych z Gazy, jak to potwierdził we wtorek przedstawiciel armii izraelskiej. Przedstawiciel Egiptu tego samego dnia powiedział, że Izrael zgodził się operację w Gazie trochę przesunąć w czasie by dać przedstawicielom Egiptu czas na przekonanie arabskich terrorystów, by zatrzymali ataki na południe Izraela. Izraelskie samoloty wzięły na cel komórki terrorystyczne w Gazie. Wspomniany przedstawiciel Egiptu stwierdził jednak, że operacja ma mieć dalekosiężne zamiary. Powiedział on, że Egipt prosił o 24 godzinne opóźnienie akcji by wszystkich zainteresowanych skłonić do nieformalnego rozejmu i Izrael się na to zgodził. Izraelski Minister oświaty Gideon Saar postanowił, rozpocząć dalsze nauczanie po trzech dniach przerwy, ale wkrótce po tym rakieta Kassam eksplodowała na placu przy radzie regionu w Eszkol. Nie było danych o rannych. Nagły wzrost przemocy nastąpił kiedy terroryści z Gazy ostrzelali Izrael, przy czym Izrael zareagował nalotami. W tych największych atakach od miesięcy zginął jeden Izraelczyk i 10 Arabów. (Haaretz, Yet) Gdy bezbożny doznaje łaski, nie uczy się sprawiedliwości“ – Izajasz 26,10

UNESCO PRZYJĄŁ ARABÓW TZW. PALESTYŃSKICH NA CZŁONKA – „Palestyna” została w poniedziałek 195 pełnym członkiem UNESCO. Decyzja ta zapadła mimo tego, że USA nie zapłaci więcej swoich pieniędzy na tę organizację, bo jest to sprzeczne z prawem USA. To będzie kosztować UNESCO jedną czwartą jej rocznego budżetu, dokładnie o 22% (w przeliczeniu ok. 50 milionów €) ze strony USA i 3% ze strony Izraela. Amerykański ambasador David Killionn określił ten krok jako przedwczesny. Powiedział on, że nie ma drogi na skróty do „palestyńskiego” państwa i taki krok jak w poniedziałek nie służy temu dziełu (NY Times.

NAJWYŻSZY MUZUŁMAŃSKI DORADCA OBAMY BLOKUJE CHRZEŚCIJANOM Z BLISKIEGO WSCHODU DOSTĘP DO BIAŁEGO DOMU – Arabska agencja prasowa al Nashra w Bejrucie podała, że chodzi o przedstawiciela Waszyngtonu, który próbował udaremnić wizytę w Białym Domu duchowego zwierzchnika kościoła Maronickiego patriarchy Beshara Rahi. Blokował to najwyższy doradca prezydenta do spraw muzułmańskich i arabskich Dalia Mujahid (Mogahed), który ma egipskich przodków. Mujahid według al Nashra uczynił to na prośbę przywódcy Bractwa Muzułmańskiego w Egipcie. Raport al Nashra rozpowszechniony na całym Bliskim Wschodzie jak i w USA i w diasporze libańskich chrześcijan, potwierdza co było już znane o tak zwanym „doradcy do spraw arabskich i muzułmańskich” w Białym Domu w świetle ogólnie spraw bliskowschodnich oraz amerykańskiej polityki względem chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Waszyngtońskie lobby przeciwne chrześcijanom ogranicza się w swojej pracy nie tylko do Maronitów, do których zalicza się dwa miliony amerykańskich Libańczyków. Według śledztwa istnieją kontakty doradcy prezydenta USA z Bractwem Muzułmańskim a według organizacji pozarządowych w USA a także ugrupowania chrześcijańskie na Bliskim Wschodzie twierdzą, że przez działania „doradcy” i jego sojuszników w obozie muzułmańskim w Waszyngtonie (jak CAIR i MPAC) spotkania chrześcijan z Bliskiego Wschodu w Białym Domu i w amerykańskim ministerstwie stanu są mocno ograniczane (Jihad Watch).  Czuwajcie, trwajcie w wierze, bądźcie mężni, bądźcie mocni!“ – 1. Kor. 16,13

MASAKRA KOPTYJSKICH CHRZEŚCIJAN KOSZTOWAŁA EGIPT WIARYGODNOŚĆ – Kościół Koptyjski w Egipcie ostro krytykował administrację rządową, ponieważ kolejne ataki na chrześcijan pozostawały bez kary. Kolejny raz ilość ofiar śmiertelnych tej nocy wzrosła. Dziesiątki ludzi, w większości chrześcijanie, którzy pokojowo demonstrowali w Kairze, po ataku na jeden z kościołów, zostało zabitych. Od czasu gdy egipska armia zabija chrześcijan większość Egipcjan straciła wszelki szacunek dla chrześcijan, który istniał za rządów przejściowego rządu wojskowego. Aktywiści i członkowie egipskich kościołów mówią, że ataki i fakt, że sąd najwyższy przeczy temu by armia uczyniła jakiś błąd, odebrało armii jakąkolwiek wiarygodność u chrześcijan, umiarkowanych muzułmanów i osób świeckich. Zamiast przejąć odpowiedzialność za zabicie ludzi wojsko przerzuciło winę na nie nazwanych „wrogów narodu”.   Wagih Jakob koptyjski obrońca praw człowieka, który został ranny, był bardzo oburzony odmową armii przyznania się do winy. „Kłamią jak z nut” – powiedział. Jakob określił wieczór protestów jako „piekło na ziemi” (CharismaNews).

ISLAMSCY EKSTREMIŚCI W SOMALII OBCIĘLI GŁOWĘ 17 LETNIEGO CHRZEŚCIJANINA  –Islamska grupa ekstremistyczna al-Shabaab przysięgła, że wypleni chrześcijan z Somalii. Członkowie tej grupy zabili niedawno 17 letniego chrześcijanina Guleda Muktara w jego domu 15 km od Mogadiszu. Jeden z informatorów powiedział, że członkowie al Shabaab podjechali pod dom Muktara o 6 rano, kiedy jego rodzice wyszli już do pracy. Z różnych źródeł dochodzą niejednorodne informacje, ale wynika z nich, że bandyci znaleźli Muktara, kiedy szykował się do szkoły. Sąsiedzi słyszeli krzyki z domu i nagle wszystko ucichło – opowiada jeden ze świadków. „Po krótkiej chwili widać było jak odjeżdża biały samochód”. Sąsiad powiadomił rodziców, którzy szybko wrócili do domu. Pochowali swojego syna szybko w strachu, że terroryści i ich będą chcieli zabić, potem uciekli w nieznanym kierunku. Kiedy indziej w południowo Zachodniej Somalii znaleziono ciało z obciętą głową, które należało do jednego uprowadzonego człowieka, który nawrócił się na chrześcijaństwo. „Dołączona do tego była kartka od al Shabaab“ –  stwierdził przewodniczący kościoła podziemnego w Somalii, który widział zwłoki. „Zwykle al Shabaab odrąbuje głowę osobom, które podejrzewa, że zostali chrześcijanami” (Jihad Watch).  Proszę módlcie się o Bożą ochronę dla chrześcijan w Somalii i o to, by ta brutalna dopuszczalna przez Koran przemoc ignorowana dotąd przez rząd została zakazana i by winni zostali osądzeni.  

IZRAELSCY ARCHEOLODZY ODKRYLI 1400 LETNIE DOWODY CHRZEŚCIJAŃSTWA– Izraelscy archeolodzy powiadomili ostatniej niedzieli, że znaleźli 1400 letnie artefakty chrześcijańskiej wiary i resztki starej ulicy w Jerozolimie. Znalezisko: 2 x 1,5 cm – małe naczynie z kości z deklem z wyrytym krzyżem prawdopodobnie służyło chrześcijanom do noszenia w końcu VI wieku. Po otwarciu przykrycia znaleziono resztki dwóch portretów z kolorowych farb i złota. Był to wizerunek mężczyzny i kobiety, być może Jeszui i Jego matki. Archeolog pani Jana Tschechanowets powiedziała, że to bardzo ważne znalezisko, bo naczynie zachowało się w dobrym stanie i pokazuje, że w czasach bizantyjskich ikony używane były nie tylko do ceremonii kościelnych (Haaretz).

ZAUWAŻCIE – Następne Swięto Namiotów odbędzie się od 2 do 4 października 2012 roku w Izraelu. Następne Roots & Reflections Tour będzie trwać od 8 do 17.06,2012 pod tytułem: „Podróż do czterech mórz”.

PROSZĘ POMÓŻCIE– Vision für Israel i Skład Józefa nadal pomaga finansowo ludziom potrzebującym i instytucjom. Dlatego zwracamy się pilnie do naszych przyjaciół i darczyńców by pomogli nam w tej służbie miłosierdzia. Dalsze informacje w naszym monachijskim biurze: 00 49-89-566 595 lub pod http://www.visionfuerisrael.de/spenden. Serdecznie dziękujemy. Nabożny zajmuje się sprawą ubogich” – Przysłów 29,7.

 

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

[by zrezygnować w subskrypcji wyślij tę wiadomość do nadawcy]

продвижение

Codzienne rozważania_04.11.11

Chip Brogden

Zwycięzcy dam spożywać z drzewa żywota” (Obj. 2:7)

Podobnie jak Adam możemy wybierać z którego drzewa chcemy jeść, lecz nie możemy korzystać z obu naraz. Adam zgrzeszył, gdy popadł w ciało i poddał się swemu naturalnemu życiu. Odrzucił drzewo Życia na rzecz czegoś, co było „dobre, przyjemne i pożądania godne” (Rdz. 3:6).
Krzyż zupełnie wygląda na Drzewo Życia. Ani nie jest dobry, ani przyjemny, ani pożądania godny. Podobny jest do śmierci. Być może dlatego Adam nie jadł z tego drzewa najpierw. Lecz Bożym Końcem, bez względu na wygląd drzewa, nie jest śmierć, ; Bożym Końcem jest Życie wywodzące się ze śmierci, to jest: zmartwychwstanie.
Jeść owoc z Drzewa Życia to chlubić się Krzyżem Jezusa Chrystusa i znaleźć Życie wywodzące się z śmierci. Ostatnio staje się popularne głoszenie i nauczania na temat Krzyża, lecz jak wielu spożywa jego owoc? Czy możemy literalnie zobaczyć Krzyż jako DRZEWO ŻYCIA? Czy spożywamy jego owoc? Po tym owocu poznamy prawdziwego ucznia Pańskiego, nie po słowach, a Krzyż jest Drzewem Życia, z którego ten owoc pochodzi.

– – – – – – – – – – – –

Share your comments: bhttp://infinitesupply.org/november4

bez względu na wyglądраскрутка сайта продвижение бизнеса

Codzienne rozważania_03.11.11

Chip Brogden

Bo beze Mnie nic uczynić nie możecie” (Jn. 15:5).

Jezus wyjaśniał swoim uczniom, że duchowe życie zależy od aktywnej zależności od Niego Samego. Jest to fundamentalna lekcja do nauczenia się, ponieważ jest to też fundamentalny grzech ludzkości – niezależne drogi. Jezus mówi, że bez Niego niczego nie możemy zrobić. Niczego! Niemniej jest w ludzkiej naturze próbować i robić coś samemu. Nazywamy to wolnością; błyszczące własne ścieżki; sprawianie, aby coś się wydarzyło. Lecz końcowym wynikiem tego jest śmierć i zniszczenie.

Upadek człowieka ilustruje pewną fundamentalną prawdę: zawsze gdy dopuszcza się Ego, aby rządziło w miejsce Chrystusa, wynikiem jest grzech, żal, oddzielenie i śmierć. Bez Niego naprawdę nie możesz zrobić niczego.

 – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/november3

сайта

Każdy wymaga faryzektomii


29 września 2011

Stephen Crosby

 

 

 

 

 

(greckie εκτομία  ektomia – „odcinanie”- czyli tytuł brzmi: Każdy wymaga wycięcia z wewnątrz faryzeusza – przyp.tłum. )

Pierwszy problem, z którym mieli się zetknąć apostołowie po zmartwychwstaniu Chrystusa, w szczególności jeśli chodzi o ich relacje z Żydami, było to w jaki sposób odnosić się do starotestamentowych pism. Wszystkie sprzeczki po zmartwychwstaniu miały naturę hermeneutyczną [1], a nie do pozazdroszczenia zadaniem apostołów była próba równoczesnego utrzymania kontynuacji starego porządku i różnicowania od niego. Nie było to łatwe wówczas i nie jest łatwe teraz.

Żydzi zdecydowanie sprzeciwiali się temu w jaki sposób apostołowie postępowali w tej dziedzinie przyjmując niedosłowną interpretację i stosowania starotestamentowych proroczych pism. Paweł zawiesił prawdziwość/ zasadność chrześcijaństwa na hermeneutycznym punkcie gramatycznym: liczbie mnogiej (W j. angielskim jednej literze „s”). Jeśli to ziarno z Gal 3:14-18 jest w liczbie mnogiej to my wszyscy powinniśmy być Żydami. Jeśli jest pojedyncze to wtedy nasza wiara jest pełnoprawna. Jest to jedna z najbardziej precyzyjnych interpretacji! Jest ona duchowa i nie literalna interpretacja obietnicy Abrahamowej.

Powiedzenie, że sprawa była kontrowersyjna jest niedopowiedzeniem. Niedosłowna hermeneutyka Pawła powodowała, że musiał kulić się pod ścianą celi, starając się uniknąć „ciosu”, którym chcieli go poczęstować konserwatywni interpretatorzy proroctw tamtych czasów (literalnie traktujący Słowo). Nie wystarczy cytować i stosować różnych proroczych tekstów dowodowych literalnie, jakbyśmy, czyniąc tak, byli de facto, automatycznie i jednoznacznie „wierni Bożemu świętemu Słowu”, li tylko z powodu naszego oddania „dosłowności”.

Po dziś dzień istnieje ogromne spektrum pełnych pasji opinii na ten temat. W rzeczywistości wszystko zależy od odpowiedzi na następujące pytanie: W jaki sposób interpretujemy i stosujemy pisma Starego Testamentu w nowotestamentowej erze?

Sprawa nie dotyczy tego czy pisma Starego Przymiesza są równie natchnione I wartościowe  czy fundamentalne, czy nie. Chodzi o to w jaki sposób mają być interpretowane i zastosowane w świetle tego co ja nazywam Dziełem Chrystusa: Jezusa narodzeniem, śmiercią, zmartwychwstaniem wstąpieniem do nieba, uwielbieniem, wylaniem Ducha i Ducha zamieszkaniem (nowe stworzenie). W jaki sposób inauguracja nowego stworzenia wpływa na nasze zastosowanie starotestamentowych pism?

Wydaje się, że niektórzy, którzy wierzą, że niewiele poza nie składaniem już więcej ofiar z krwi zwierząt się zmieniło. Nie zgadzam się z tym. Wartości, myślenie i metodologia starej ekonomii, sposobów w jaki Bóg odnosi się do ludzkości, została „uchylona” i „zakończona” [2]. Musiała zajść zmiana. Zakres tej zmiany jest przedmiotem tej debaty trwającej już dwa tysiące lat.

Jeśli kopiesz w Piśmie szukając czegoś, w co chcesz wierzyć, znajdziesz teksty popierające na wszystko, czegokolwiek szukasz. Stare Przymierze nie może być traktowane jak menu z chińskiego bufetu, skąd wybiera się dowolne wersety, co do których wierzy się, że „ciągle są aktualne”, a inne nie. Wznosi się i opada jako całość. Musimy mieć teologię interpretacji. Wiem o tym, że w bagnie gnostycyzmu powszechnym we współczesnym kościele, “teologia” jest uważana za złe słowo, wraz z wiedzą i doktryną. W tym właśnie tkwi przyczyna „my jest w bałaganie, w którym my jest!”. Pozbawione kontekstu, wyizolowane i połączone ze sobą dowodowe teksty nie stanowią niczego.

Moim założeniem jest to, że Dzieło-Chrystusa, nowe stworzenie, zmienia Boży stosunek do ludzkości oraz nasze relacje do siebie nawzajem, tak całkowicie, jak pojawienie się światła w ciemności, równie dramatycznie jak w przypadku pierwszego stworzenia [3]. Dzieło-Chrystusa jest ogromną interpretacyjną lupą/filtrem przez którą należy parzyć na wszystkie pisma, w tym Starego Przymierza.

Nasza religijna natura niezmiennie chce domagać się starotestamentowych wersów, które obiecują błogosławieństwo za dobre zachowanie i zwalniać siebie od wersów o przekleństwie, sądzie i fatum za niepowodzenie w poprawnych zachowaniu. To robią legaliści: usprawiedliwiają siebie i oskarżają innych. Te wersy zawierające sądy są dla „tych ludzi”, wiesz, o kogo chodzi, tych straszliwie bezbożnych i grzeszników, którzy zasługują na to, aby ich osądzono, ponieważ ich życie, doktryny, zachowanie i wiedza nie są tak „prawe” jak nasze.  Bądź obchodzimy bokiem te osądzające wersy:
“Och, one nie mają do nas zastosowania, my jesteśmy pod łaską”. Lub jeszcze gorzej (i co bardziej powszechne) wierzymy, że nadal nas dotyczą I żyjemy tak, jakby Jezus nigdy nie przyszedł I nie umarł za nasze grzechy –lepiej, żebyśmy się dobrze sprawowali, aby uniknąć Bożych sądów, które nadal wiszą nad nami za każdy błędny krok lub grzech! Żyjemy jak kryminaliści wypuszczeni warunkowo z więzienia, zamiast żyć jak ci, którym przebaczono w zmartwychwstaniu, a ich kartoteki wymazano. Jesteśmy ukochanymi dziećmi, które, jeśli to konieczne, będą przeżywać wiernego i nasilającego się treningu dziecka dla naszego dobra. Nie jesteśmy kryminalistami na warunkowym zwolnieniu [4].

Weźmy na przykład tych, którzy wykorzystują niezliczoną ilość starotestamentowych proroctw, aby przewidywać wielkie naturalne kataklizmy sądu czasów ostatecznych na nieposłusznych wierzących i niewierzących [5]. Wydaje się, że te indywidua przypisują sobie te same prawa boskiego autorytetu, aby wypowiadać się jako prorocy starej ekonomii, aby tworzyć swoje proroctwa, lecz wygodnie wyłączają siebie ze standardów mierzenia i osądzania samych siebie [6], gdyby się okazało, że się mylą w przewidywaniach; wyłączają siebie z tej samej ekonomii, którą chcą wrzucać na innych!

Nie można tego robić równocześnie. Jeśli mielibyśmy się upierać przy stosowaniu się do wszystkich starych praw i ich wartości, musimy również ponosić konsekwencje niepowodzenia w jakimkolwiek punkcie tego prawa [7], w przeciwnym wypadku mamy do czynienia z selekcją i manipulacją. Pomimo tej całej dzisiejszej gadki o „odpowiedzialności”, zwyczajnie nie ma żadnego poważnego wewnętrznego zarządzania wśród wielu, którzy uważają siebie za przewidujących proroków Bożej świętości. Nie ma publicznej dyscypliny ani pokuty dla „proroctw”, które nie spełniły się, lecz znajdujemy raczej wymówki, usprawiedliwienia i potępienie [8].

Poproście tych, którzy wierzą, że Bóg zamierza zsyłać naturalne kataklizmy, aby ukarać ludzi i kraje za ich grzech, aby zastanowili się nad implikacjami czegoś takiego:

Jeśli w czasie obowiązywania gorszego przymierza, opartego o gorsze obietnice, zabezpieczonego krwią kozłów i owiec, miasta Sodoma i Gomora mogły zostać uratowane dzięki samej obecności 10 sprawiedliwych ludzi, którzy niczego nie robili (uwaga: nie 10 wstawienników, nie 10 bojowników modlitwy, nie 10 ludzi szukających Boga w modlitwie i poście, po prostu dziesięciu, którzy „tam byli”) to dlaczego uważamy, że w erze lepszego przymierza, opartego na lepszych obietnicach, zabezpieczonego krwią drogiego Syna, Bóg zamierza osądzać jednostki, miasta i kraje trzęsieniami ziemi, powodziami i sądami? Czy myślimy, że w erze lepszego przymierza, potrzebujemy dziesiątków tysięcy wystawienników błagających Boga, aby nas nie osądzał, czy naszych niewierzących sąsiadów? W tych krajach na całym świecie jest więcej niż dziesięciu sprawiedliwych.

Pomimo całej nagromadzonej “biblijnej wiedzy” możemy mieć, gdzieś tam głęboko w nas tą małą religijną, prawną adamową naturę, faryzeusza próbującego uciec. Przez naszą „sprawiedliwość” [9] chcemy zarobić na coś u Boga i w ten sposób oddzielić siebie od, i ponad, innych. Jest to próba podejmowana przez racjonalistyczne tendencje ludzkości, aby zneutralizować czy udomowić radykalną łaskę Bożą i w ten sposób usunąć jej zgorszenie wywoływane na ludzkim poczuciu sprawiedliwości/uczciwości. Chcemy być w tym życiu nagradzani przez Boga według tego, jak nam się wydaje „prawi” jesteśmy i spodziewamy się, że Bóg za życia ukarze tych, którzy nie są tak „prawi” jak my wierzymy o sobie samych, że jesteśmy. To myślenie czyni zawód łasce Bożej. Bóg jest dobry dla ludzi, którzy na to nie zasługują [10]. Gdyby tak nie było, ty i ja nie mielibyśmy nadziei.

Duchowny z Westminster jest autorem pewnego powiedzenia, które wytrzymało próbę czasu. Wierzę, że powinno być stosowane do spekulacji na temat spekulacji nad naturalistycznymi osądami czasów ostatecznych:

  • W sprawach zasadniczych – zgodność
  • W sprawach nie zasadniczych – wolność
  • We wszystkim innym, miłosierdzie (miłość/dobroć)

Apokaliptyczne prorocze zapowiedzi naturalnych sądów ostatnich dni [11] nie należą do zasadniczych spraw wiary. Jeśli ktoś chce w nie wierzyć, w porządku. Należy to do ich „eschatologicznej wolności”. Niemniej, nie wrzucajcie tych przekonań na innych, jakby cała przyszłość wiary wznosiła się lub upadała w zależności zdobywania zgody na te poglądy. Czyniąc w ten sposób wywołuje się niepotrzebne podziały w Ciele Chrystusa. Ci, którzy nie podzielają tych poglądów nie są wywrotowymi apostatami, niewiernymi Bogu i Słowu.

I pamiętacie,… miara jaką mierzycie innych będzie przyłożona do was.


[1] Nauka i sztuka interpretacji.

[2] Więcej materiału na ten temat znajduje się w naszych publikowanych materiałach jak też w książce pt.: All Things New by Carl B. Hoch, Jr.

[3] 2. Kor. 4:6.

[4] Greckie słowo oznaczające “karę” nigdzie w Nowym Testamencie nie jest użyte w relacji Boga do Jego dzieci. Używane jest tam słowo „dyscyplina” bądź „trening dziecka”. Wierzący nie są „karani”. Albo otrzymują logiczną konsekwencję swojego postępowania, owoc tego co zasiali łamiąc uniwersalne Boze prawa moralne (zasada siania i zbierania), albo doświadczają wychowywania dziecka przez swego wiernego Ojca. Te doświadczenia mogą być bardzo nieprzyjemne, lecz ich obecność nie wskazuje na boski gniew czy osąd, lecz raczej jest dowodem synostwa. Patrz Hbr. 12:6-11.

[5]  Nie staram się w tym krótkim eseju ująć w pełni temat sądu, sprawiedliwości czy Bożego gniewu. Zajmuję się wąską dziedziną postawy umysłu quid pro quo, kogoś wierzącego, że Bóg gotuje dla ludzi, którzy odpadli od chwały Bożej sąd w formie naturalnych kataklizmów i tymi, którzy „prorokują” takie wydarzenia w karzącym sensie.

[6] Kara śmierci dla proroków błędnie prorokujących

[7] Dr Greg Austin.

[8] Często i powszechną praktyką jest oskarżanie “kościoła” o to, że nie modlił się wystarczająco (czy jakieś inne zastrzeżenie), aby zapowiedziane proroctw spełniło się. To oczywiście nigdy samozwańczy prorocy nie zrobili nic źle. Ich „namaszczenie”  rzekomo hartuje ich na wszelki krytycyzm.

[9] Sprawiedliwość doktryny, objawienia, poznania, wglądu, zachowania,… czegokolwiek.

[10]  Chwilowe cierpienie sprawiedliwego I chwilowe powodzenie złego wprowadzało w zamieszanie Boże sługi przez tysiąclecia. Naiwna, moralistyczna teologia quid pro quo „Bóg odpłaca sprawiedliwemu i karze złego” nie znajduje poparcia w Piśmie. Był to pewnego rodzaju sposób myślenia, którym wrodzy Boga rzucali w stronę Bożego Syna, gdy wisiał na krzyżu: „Dobry Bóg nie dopuściłby do tego, aby sprawiedliwy mąż cierpiał”. Naprawdę?

[11] Znajdujemy się w dniach ostatnich od 2000 lat. P. Hbr. 1

 

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. This blog is an excerpt  of a 5-article booklet, done by five different authors, on the subject of new covenant prophets and prophecy. The full version can be downloaded at: http://www.megaupload.com/?d=KV65WXSA

Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu jeśli niniejsza uwaga zostanie zachowana na wszystkich duplikatach, kopiach i linkach referencyjnych. Na druk w celach komercyjnych czy w jakimkolwiek formie przeznaczonej dla mediów należy uzyskać. contact stephcros9 @  aol.com

 сайт

Codzienne rozważania_02.11.11

Chip Brogden

Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go”  (Łk. 15:22in.).

Założyć Pana Jezusa to być ubranym w najlepszą z najlepszych szat. Taka szata powoduje, że wyglądamy na lepszych niż rzeczywiście jesteśmy. Lecz, gdy ubrani jesteśmy w to co najlepsze, zaczynamy się inaczej zachowywać. Nasze zachowania i nasze prowadzenie się są owocem tego, kim jesteśmy, a nie tego, czym jesteśmy. Paweł nigdy nie dawał poleceń dla samych poleceń. On dał nam mnóstwo instrukcji odnośnie naszego prowadzenia się, lecz jest to zawsze oparte na tym, kim jesteśmy w Chrystusie, a nie na nadziei bycia czymś w sobie. Mając założonego Pana Jezusa jesteśmy otoczeni Nim i Jego charakter zastępuje nasz charakter. Przyjmowane jest Jego Życie, zamiast naszego. Jeśli współpracujemy z Życiem, w naturalny sposób będą zmieniane nasze zachowania.

Lecz co ze starszym synem? „Synu ty zawsze jesteś ze mną i wszystko moje jest twoje” (Łk. 15:31). Alleluja! Nie ma żadnego podziału u Boga, choćbyśmy nawet wiele myśleli o tym, że Bóg jest bardziej przychylny czy szczodry dla jakiegoś brata czy siostry. Nie tak: ta szata, ten pierścień i sandały tylko reprezentują to „wszystko”, pełnię Ojca, i to, że z Jego pełni wszyscy wzięliśmy (Jn 1:16a). Ojciec mówi: wszystko moje jest twoje! Kto ma odwagę prosić Boga o cokolwiek poza Synem?

 – – – – – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/november2

продвижение

Codzienne rozważania_01.11.11

Chip Brogden

Ponieważ Twoje jest królestwo i Moc i Chwała na wieki. Amen” (Mat. 6:13b).

Istnieje Reszka wybranych, którzy widzą chwałę Syna i BĘDĄ szukać zysków Jedynego Syna Bożego. W czasach, gdy jedni ludzie zabiegają o to, aby od innych uzyskać chwałę, cześć i władzę, jest Święty Naród kapłanów i królów, którzy będą oddawać Synowi chwałę, na którą On zasługuję, ogłaszając: „TWOJA JEST CHWAŁA, poddajemy się Tobie i Tobie jedynie, chwała Twojemu Imieniu.

————

Share your comments: http://infinitesupply.org/november1

deeo.ru