Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Muzułmańskie modlitwy nienawiści

Raymond Ibrahim

Oryg.: http://www.raymondibrahim.com/10669/muslim-prayers-of-hate
PJ Media

 7 listopada 2011

(niestety filmy zostały usunięte z linkowanych miejsc – przyp.tłum.)

Przysłał mi ktoś ostatnio arabskie wideo zestawiające ze sobą fragmenty kazań przekazanych przez chrześcijańskich i muzułmańskich przywódców na Bliskim Wschodzie. Chrześcijanie oferowali powszechne modlitwy, w których znajdują się takie zwroty jak: „O, Panie, których kochasz całą ludzkość, Zbawicielu całego świata”. Cytowali biblijne wersy jak: „miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mt. 5:44). Modlili się do Boga, aby „uzdrowił z chorób wszystkich ludzi na świecie”.

O ile takie modlitwy są nam znane, nawet jeśli są lekceważone, to błagania muzułmańskich kaznodziejów mogą niektórych zaskoczyć. Popularny egipski kaznodzieja, szeik Muhammad al.-Zoghbi, został nagrany, wzywając swego boga tak:

 Muhammad al-Zoghbi: „Allachu, uderz ich rakiem!”

„Oby Allach uciął wam języki! Oby zamroził krew w waszych żyłach! Oby dotknął was rakiem i to szybko… Allachu, uderz ich wszelkiego rodzaju chorobami, cierpieniami i bólem! Allachu, uderz ich rakiem! Allachu, zniszcz ich! Allachu, zniszcz ich! Allachu, zniszcz tych kryminalistów, którzy sprzeciwiają się zacnemu prorokowi!”

Po czym, już pogodnie, zwracając się do muzułmańskich słuchaczy: „A pokój wam, miłosierdzie I błogosławieństwo Allacha”.

Podobnie modlił się do Allacha z wyciągniętymi ramionami Szeik, Abdullah Hihari:

„Panie, Panie, potępiamy ich wobec ciebie! Zamroź krew w ich żyłach! Uderzy ich złem, lub bardzo szybko zamroź krew w ich żyłach, aż będą modlić się o śmierć, lecz nie przyjmuj tej prośby! O panie, o Panie. O, panie,…”

Nie trzeba rozumieć arabskiego, aby ocenić nienawiść Nihari’ego: obserwuj 45 sekund zaczynające się w 2:15 minucie i przyjrzyj gestykulacji, gdy kleryk wypowiada swoje przekleństwa, jak uderza w podłogę laską, ciska obrazy i wali o ścianę.

Zostały pokazane również fragment formalnych modlitw z Mekki, najświętszego miasta islamu. Gdy muzułmanie przechadzają się wokół Ka’ba, z megafonów uderza następująca modlitwa, skandowana przez islamskich  wielbicieli:

„O, Allachu, pokonaj niesprawiedliwych chrześcijan i tych kryminalistów, Żydów, niesprawiedliwych zdrajców; uderz ich twoim gniewem; spraw, aby żyli w niewoli nieszczęścia, udrapuj ich w nieskończoną rozpacz, uporczywy ból i nieustającą dolegliwość; napełnij ich życie smutkiem i bólem, i zakończ ich życie upokorzeniem i uciskiem; dotknij swoimi torturami i sądem niesprawiedliwych chrześcijan i kryminalistów Żydów. O to cię prosimy, Allachu, odpowiedz na naszą prośbę!”

Co można zrobić z tym bezgranicznym kontrastem między chrześcijańskimi I muzułmańskimi modlitwami do bóstwa? Oczywiście, dawniej, takie sprzeczne podejście byłoby po prostu interpretowane jako naturalne odzwierciedlenie tego co boskie i tego co demoniczne.

Niemniej dziś, gdy moralny relatywizm cechuje równość wszystkich religii– to jest: wszystkie są równie bez znaczenie, bez uchwytnego wpływu na życie swoich wielbicieli – wielu może dojść do wniosku, że chrześcijańskie modlitwy, łagodne i wdzięczne, dowodzą zadowolenia chrześcijan będących pod islamem, podczas gdy muzułmańskie modlitwy, gniewne jeśli nie szalone, wyrażają szczere poczucie krzywdy.

 Abdullah Nihari błaga Allacha, aby udrzył niewiernych złem tak, aby „modlili się o śmierć, lecz nie zostali wysłuchani”.

Nic bardziej mylnego. Gdyby modlitwy i błagania były tylko sposobem wyrazu czyjegoś poziomu zadowolenia czy niezadowolenia tym światem to z pewnością chrześcijanie w muzułmańskim świecie, gdzie kościoły i Biblie są palone, chrześcijanki porywane i zmuszane do nawrócenia, prawa przeciwko bluźnierstwu i apostazji zabijają, a nawet państwo masakruje chrześcijan – modliliby się o to, aby ogień i zaraza spadły na ich prześladowców.

Jest odwrotnie: to muzułmańscy przywódcy bardzo szybko wskazują na każdą możliwą sprawę, która usprawiedliwi ich modlitwy nienawiści. Tak więc, profesor Abd al-Latif zapytany czy prawo Szariatu pozwala muzułmanom modlić sie o “unicestwienie” Żydów i chrześcijan, powiedział, że tak, skoro Żydzi są niesprawiedliwi wobec Palestyńczyków, a chrześcijanie są odpowiedzialni za Abu Ghraib, dodając, że „sam prorok zwykle przywoływał przekleństwa”.

I rzeczywiście, Mahomet, który doradzał przeklinanie wrogów islamu mówiąc im, między innymi, aby gryźli penis swego ojca, potępiał i wzywał do przemocy przeciwko Żydom i chrześcijanom, zaczynając swój Koran wstępna modlitwą, Fatiha, którą wypowiedział około trzynastu stuleci przed stworzeniem współczesnego państwa Izrael, a nawet przed Abu Ghraib, to jest przed jakimikolwiek „krzywdami”.

Jaka z tego płynie lekcja? Modlitwy nie odzwierciedlają stanu czyjegoś zadowolenia z tego świata, lecz odzwierciedlają nauczanie wiary człowieka.

раскрутка

Czy krzyż prowokuje muzułmanów?

 

Raymond Ibrahim

Hudson New York

2 października 2011

Jak na religię, która jest nieustannie „źle rozumiana’, konsekwencja islamu jest nadzwyczajna. Zastanówmy się nad tym, jak pozornie oddzielne sprawy – skargi na łamanie „praw człowieka” na amerykańskim uniwersytecie i zabicie Egipcjanina w klasie – są ze sobą powiązane.

 Egipt: Muzułmanie niszczący krzyż na szczycie kościoła

Najpierw, amerykańskie zdarzenie. Jak podaje Fox News:

„Waszyngton. Urząd ds. Praw Człowieka potwierdził, że prowadzi śledztwo w sprawie zarzutów, że Amerykański Uniwersytet Katolicki [CUA] narusza prawa człowieka muzułmańskich studentów nie pozwalając im na utworzenie muzułmańskiej grupy studenckiej oraz nie udzielając im pomieszczenia na ich codzienne modlitwy. Dochodzenie utrzymuje, że muzułmańscy studenci „muszą wykonywać swoje modlitwy otoczeni katolickimi symbolami, tj. drewnianym krzyżem, obrazem Jezusa, obrazami kapłanów i teologów, co wielu muzułmańskich studentów uważa za niewłaściwe”.

Za tym oskarżeniem stoi Jahn F.Banzhaf III, profesor Uniwersytetu Georga Washingtona, który na swojej stronie pyszni się tym, że jego „przeciwnicy” nazywają go „Prawnym Terrorystą” oraz „Osamą bin Ladenem Szkód”. Zapewnia, że muzułmańscy studenci są „szczególnie obrażani”, ponieważ muszą medytować w szkolnych kaplicach i katedrach, gdzie modląc się „musząc patrzeć w górę, skąd spogląda na nich krzyż Jezusa”.

Oczywiście, jest to prywatna chrześcijańska instytucja i, co przyznaje nawet Banzfah: “technicznie rzecz biorąc, nie jest nielegalne, jeśli Katolicki Uniwersytet odmawia udzielenia pomieszczeń pozbawionych religijnych ikon”. Niemniej, dalej zdaniem tego „Prawnego Terrorysty” to, że CUA odmawia ugody co do katolickich obrazów „wskazuje na to, że działa niestosownie i prawdopodobnie złośliwie”.

Czytelnikowi pozostawia się decyzję, kto rzeczywiście „działa złośliwie”; prywatna instytucja działająca na prywatnych – w tym przypadku katolickim – zasadach czy podobno „obrażeni” muzułmanie, którzy mogą swobodnie wstępować do niechrześcijańskich instytucji?

Dalej Banzhaf usiłował obmawiać CUA, dumnie wskazując na pobliski Gerogetown University, nominalnie “chrześcijański”, który „udziela muzułmańskim studentom oddzielnego pomieszczenia na modlitwy a nawet muzułmańskiej kaplicy” – jakby nie było wiadome to, że arabski i islamski departament Georgetown jest bardzo hojnie obdarzany darowiznami pochodzącymi od radykalnych Wahjabich Arabii Saudyjskiej (którzy, przypadkowo, nie zgadzają się na budowę kościołów na terenie Arabii Saudyjskiej).

Jak zauważył w tej sprawie Newt Gingrich: “Czy wy [muzułmanie] jesteście przygotowani na sponsorowanie chrześcijańskich misjonarzy w Mecce? Jeśli więc nie jesteście gotowi do sponsorowania religijnej wolności w Arabii Saudyjskiej to nie przychodźcie i nie strofujcie nas jakimś obłudnym bajaniem”.

Godne uwagi jest również to, że muzułmańscy studenci starają się stworzyć islamskie niebo (czy enklawy) na uniwersytetach, jak to ujął jeden z nich: „Arabscy [szyfr dla „muzułmanie”] i amerykańscy studenci trudno się zaprzyjaźniają ze sobą, ponieważ ludzie z natury dążą do tych o podobnym pochodzeniu i zainteresowaniach”. W rzeczywistości wynika to z islamskiej doktryny, wala’ wa bara’, która nakazuje muzułmanom być lojalnym wobec siebie, równocześnie całkowicie oddzielając siebie od nie muzułmanów.

Zastanówmy się teraz na zachowaniem muzułmanów w stosunku do chrześcijańskich symboli, a w szczególności krzyża, tam, gdzie muzułmanie są większością, a zatem rządzą, gdzie mogą nie tylko czynić prawo, lecz również objawić prawdziwe sentymenty.

Kilka  dni temu ujawniono, że w Egipcie chrześcijański uczeń poniósł śmieć, duszony i bity przez muzułmańskiego nauczyciela i pozostałych uczniów tylko dlatego, że odmówił wykonania nakazu nauczyciela, aby zakrył krzyżyk wytatuowany na nadgarstku. Gdy dyrektor dowiedział się o tym, że dzieje się coś takiego, zignorował to i „dalej siorbał herbatę”. Do tego egipskie media, jak zywkle, przekazały zdarzenie podkreślając, że ten “konflikt” „nie był sekciarski” (gorzej, to było bezpośrednie „prześladowanie chrześcijan”).

Jak napisał znany egipski dziennikarz, Farida El-Shabashy, w niezależnej gazecie Masry Youm: „Byłem wstrząśnięty do cna, gdy przeczytałem, informację o tym, że nauczyciel zmusił ucznia do zdjęcia krzyżyka, a gdy uczeń zdecydowanie stał za swoimi prawami, nauczyciel kłócił się z nim, wspierany przez innych uczniów, po czym został napadnięty bestialsko i bity aż do ostatniego tchu”.

Masakra w Masper, gdzie egipska armia zabiła dziesiątki demonstrujących chrześcijan, między innym rozjeżdżając ich opancerzonym pojazdem, zaczęła się od wrogości wobec chrześcijańskich symboli; muzułmanie uparli się, aby koptyjski kościół został odarty z kopuły i krzyża tak, aby w ogóle nie przypominał kościoła; jak ujął to jeden z muzułmańskich starszych: „”ten krzyż prowokuje nas i nasze dzieci„. Gdy chrześcijanie nie zgodzili się na to, muzułmanie zniszczyli kościół. To właśnie dlatego chrześcijanie protestowali, gdy egipska armia rozjeżdżała przy okrzykach „Allahu Akbar”.

Te dwa zdarzenia – w Waszyngtonie i w Egipcie – pokazują nadzwyczajną konsekwencję, a tylko metody są różne, stosownie do okoliczności. Gdy Islam jest słaby „terroryści prawnicy” i islamskie organizacje takie jak CAIR narzekają na łamanie „praw człowieka” muzułman, a tam, gdzie islam dominuje, muzułmanie biorą sprawy w swoje ręce, łamiąc prawa człowiek innych.
Choć metody są różne, motywacja pozostaje ta sama: zwycięstwo islamu nad wszystkim innym; bądź wyrażając to słowami Koranu (8:39) – „Podejmujcie wojnę z nimi [„niewiernymi”] aż bałwochwalstwo sczeźnie a religia Allacha [islam] będzie rządziła nad wszystkim”.

Oryg.:   http://www.raymondibrahim.com/10629/does-the-crucifix-provoke-muslims

поисковой оптимизации сайтов

Codzienne rozważania_08.11.11

Chip Brogden

oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą” (Mk 10:28).

Oto złota prawda: jeśli On posiada wszystko, co TY masz, wtedy ty posiadasz wszystko, co On ma. Niech ta prawda wsiąknie głęboko w twoje serce. Oddychaj nią, niech Duch Święty wsącza ją w pory twojej duszy a nie będzie w stanie znieść Jego radości i pokoju, które będą emanować z ciebie. Zaczniesz rezygnować z różnych rzeczy, zanim zrobi ci szkoda oddać je. Będzie z radością zrzekał się wszystkiego.

——–

Share your comments: http://infinitesupply.org/november8

раскрутка

Codzienne rozważania_07.11.11

Chip Brogden

Wiem komu zawierzyłem” (II Tym 1:12 in.).

Pewien brat był zawsze bardzo stanowczy wobec tego, w co uwierzył, dopóki ktoś z równymi i silniejszymi argumentami nie stanął mu naprzeciw. Zdarzyło się pewnego dnia, że zostało mu wskazane kilka przypuszczalnych „błędów” w Biblii. Wzbudziło to w owym bracie alarm. Udał się do starszej siostry i opowiedział jej o tych rzekomych błędach, chcąc znać jej zdanie. Ona po prostu stwierdziła, że poznanie Boga nie zależy od odpowiedzi na te pytania.

On zaś pomyślał sobie, że może dla niej to nie jest ważne, lecz ważne dla niego! Spędził więc jeden rok na badanie tego, co usłyszał kiedyś i ostatecznie okazało się, że nie było to prawdą. Gdyby jednak po prostu znał Boga, nie musiałby badać całej sprawy i dowodzić jej. Starsza siostra miała rację, mówiąc, że poznanie Boga nie zależy od odpowiedzi na te pytania. Jeśli wiesz Kto, wtedy „co” i „dlaczego” nabierają mniejszego znaczenia.

————-

Share your comments:  http://infinitesupply.org/november7

aracer

Czy jesteś Trumanem_2

 

John Fenn

Poprzednim razem pisałem o tym, że nauczyliśmy się o Panu i Nowym Testamencie w innym kontekście niż ten, w którym żyli i pisali autorzy. Powiązałem to z tematem filmu The Truman Show, w którym Trumana Brubanka grał Carrey.

Truman dorastał w miasteczku, które został całkowicie zbudowane na gigantycznej scenie a wszyscy ludzie, z którymi się spotykał byli zwykłymi aktorami. Całe jego życie nadawane było 24 godziny na dobę jako telewizyjny show na cały świat tysiącom fanów The Truman Show. Truman nie miał najmniejszego pojęcia, że to wszystko było wytworem ludzi.

Przyjął taką rzeczywistości jaką widział, ponieważ tak mu ją przedstawiano.

Pytam, czy nie jesteśmy podobni do niego, lecz w kontekście kościoła. Czy wierzymy w tradycje ludzkie, biorąc je za Słowo Boże tylko dlatego, że taką rzeczywistość nam przedstawiano?

Czy nie zastanawiałeś się…?

Dlaczego doktryna kościoła i duchowe prowadzenie są tak często sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, lecz przedstawiane nam jest jako „to, czego Bóg chce”, gdy więc sprzeciwiasz się przywództwo i kiedy idziesz za swoim przekonaniem i zdrowym rozsądkiem to czujesz się jakbyś sprzeciwiał się Bogu?

Dlaczego Bóg często prowadzi cię w kierunku przeciwnym do tego, co “lider kościoła” mówi, wprowadzając zamieszanie I kwestionując twoją zdolność do słyszenia Boga, ponieważ, przede wszystkim, on jest “mężem Bożym” I a ty nie byłeś w szkole biblijnej?

Dlaczego Pan może tak dotykać twojego serca nauczaniem, a równocześnie jesteś zasmucany bezdennie głupią manipulacją i chciwością w kościele?

Dlaczego kościół jest tak politycznie nastawiony na strukturę, pełen ludzi oszukującymi, aby uzyskać pozycję, strzegących swojego terytorium, że zastanawiasz się gdzie w tym wszystkim jest Bóg i dlaczego czujesz się tak nie na miejscu?

Dlaczego część pastorów żyje tak bardzo ponad stan życia przeciętnego członka zgromadzenia?

Gdy my mówimy____ mamy na myśli ____, Lecz, gdy Paweł powiedział ____ myślał ____.

 Kościół: My myślimy o budynku, audytorium,

Paweł miał na myśli wierzącego bądź grupę wierzących.

Pastor: Nam przychodzi do głowy pojedyncza osoba, która jest szefem kościoła (patrz budynek powyżej).

Paweł używał tego słowa jako czasownika, odnosząc się do grupy mężczyzn/par, którzy „paśli” (pastorowali) owce, jak mówi w Dz. 20:28 w stosunku do starszych domowych kościołów w Efezie – „paście” trzodę.

Urząd: My myślimy o wyznaczonej osobie w 5rakiej służbie, pobożnej czy religijnej pozycji władzy i obdarowania. Paweł nie używał w ogóle tego terminu. Użył wyrazu „służba”  czterokrotnie (w wersji ang. – przyp.tłum.), co było później tłumaczone za każdym razem przez dobrze ustanowioną hierarchię Instytucjonalnego Kościoła jako „urząd” tak, jak chciano, aby czytelnicy widzieli ich jako wyższych od siebie. Wyraz „urząd” w ogóle nie występuje w Nowym Testamencie, za każdym razem jest to „służba”.

Wieczerza Pańska: Dla nas jest to przekazywanie wokół wafelka chleba oraz soku w audytorium,

Dla Pawła było to udział w większym posiłku u kogoś w domu, zachowując podstawowy kontekst pierwszej Wieczerzy Pańskiej.

Uwielbienie: Dla nas jest to grupa muzyków i wokalistów grających przed zgromadzeniem, które podąża za nimi. Paweł miał na myśli uwielbienie w warunkach pokoju gościnnego, mówiąc w 1 Kor. 14:26, że każdy może ofiarować Psalm, a w Ef. 5:18-20, abyśmy „rozmawiali ze sobą przez psalmy i hymny, i pieśni duchowne, śpiewając i grając w sercu swoim Panu, dziękując za wszystko Bogu i Ojcu w imieniu Pana naszego Jezusa Chrystusa”.

(Cała idea prowadzenia przez jakąś grupę zgromadzenia jest przeciwieństwem Nowego Testamentu: uwielbienie płynie z serc czcicieli ku Bogu, a muzyka czy zespół, bądź wokaliści, powinni iść za uwielbieniem płynącym ze zgromadzenia. Muzyka jest w porządku lecz powinna odzwierciedlać uwielbienie które już płynie z serc ludzi. Więcej na ten temat można znaleźć na mojej płycie z nauczaniem na ten temat  'Things the Lord taught me about Worship”)

Czy wiedziałeś….?

Że List do Rzymian został wysłany do Pryscylii i Akwilii będących w Rzymie, którzy podobnie jak wielu innych gościli domowy kościół w swoim domu (Romans 16:3-5)?

Kiedy czytasz List do Filipian, widać, że spotykali się w domu Lidii (Dz. 16:15, 40).

Gdy czytasz 1List Pawła do Koryntian, który napisał z Efezu, stwierdził, że Pryscyla i Akwila przeprowadzili się teraz do Efezu, gdzie goszczą kościół w swoim domu. Wiemy również z Dziejów Apostolskich 18:7-8, że Gajus Justus gościł w Koryncie (2List do Koryntian napisał z Filipii) (1Kor. 16:8, 19).

Z 1 i 2 Listu do Tesaloniczan widzimy, że Jason był gospodarzem kościoła w swoim domu tutaj (Dz. 17:5).

Czytając Listy do Kolosan i do Filemona, Filemon jest wspomniany jako gospodarz kościoła w swoim domu w Kolosach, a kobieta, Nimfas również gościła kościół w swoim domu (Flm 2, Kol 4:15).

Na podstawie tych wszystkich listów – do Rzymian, Koryntian, Efezjan, Filipian, Kolosan, Tesaloniczan, Filemona, Tymoteusza – wiemy, kim byli gospodarze, do których listy zostały napisane i znamy kościoły będące w ich domach. Wiemy również z historii, że całe ciało Chrystusa spotykało się wyłącznie w domach – od Mateusza do Objawienia – i tam listy były adresowane, tam czytane przez tych, którzy w praktyce tworzyli kościół w domu.

Tak więc zadałem następujące pytanie:

Czy przyjąłeś rzeczywistość tego świata na podstawie tego, co ci zaprezentowano? 

Jeśli tak, nie martw się, nie twoja wina. Jesteś jak Truman, który nie mógł wierzyć w nic innego, ponieważ nie miał nic innego do dyspozycji. Lecz pewnego dnia Truman potknął się o niezgodnościach, co zmusiło go do myślenia.

Część następna

продвижение сайта прайс

Władza i porządek Nowego Jeruzalem


Ron McGatlin

Wszelka władza spoczywa na tronie Bożym i jest dana Jezusowi Chrystusowi. Dojrzała i dobrze wyszkolona armia Boża w miłości maszeruje w szyku zgodnie z Bożym zarządzeniem i planem z niebios. Bóg nie jest autorem zamieszania wśród Swoich ludzi. Bóg jest autorem zamieszania wśród tych, którzy funkcjonują w ciele bądź innym duchu. Na jedno słowo Ducha Bożego cała armia przeciwnika może zostać wprowadzona w zamieszanie i chaos.

Niedojrzali bądź jeszcze niedostateczni wyszkoleni dobrzy ludzie należący do armii, starający się służyć Bogu, mogą popaść w zamieszanie, gdy słowo czy rozkaz Ducha będzie sprzeciwiał się temu co jeszcze pozostało w nich z naturalnych, cielesnych pragnień i oraz starego sposobu myślenia.

Boża armia Królestwa jest armią miłości. Miłość Boża w Jego ludzie jest ostateczną motywacją do tego, aby stać się żywą ofiarą dla Boga. Doświadczenie Jego miłości przymusza nas do pozostawienia swojej przeszłości za sobą, do służenia Bogu z całego serca i nie miłowania swego życia, aby je obrać niż śmierć (Obj. 12:11).

Armia Boże jest kształtowana i szkolona na nadchodzący okres. Dobrzy żołnierze poddają swoja wolę i swoje drogi Bożej woli. Jezus Chrystus jest naczelnym dowódcą Armii Bożej. Dobry żołnierz nie mota się w sprawy doczesnego życia. Żaden żołnierz nie daj się wplątać w sprawy doczesnego życia, aby podobać się temu, który go wojska powołał ~ Paweł.

W zwykłej armii szkoleni żołnierze są nagle odzierani z rzeczy „tego życia” i umieszczani w koszarach. Dla większości zostawienie wygód poprzedniego życia i poddanie się temu, jest to bolesne. Żołnierze uczą się panować nad swoimi naturalnymi pragnieniami i znoszenia bólu szkolenia wojskowego, aby wykonywali wolę i polecenia przywódcy armii, aż do utraty życia za to, co uważają za godne. Ci, którym dobrze idzie są promowani do dojrzałego przywództwa. (Wierzę, że czujesz paralelę do duchowej armii Boga.)

Najwspanialszym żołnierzem armii Bożej jest człowiek Jezus Chrystus.

„Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca” (Flp. 2:5-11).

Szkolenie starszego (dojrzałego syna)

W armii Bożej starsi są  szkoleni do tego, aby w pełni poruszali się w autorytecie, który płynie przez Ducha spod tronu Bożego. Jesteśmy ćwiczeni do tego, aby nie przekraczać danego nam zakresu służby, sięgając sąsiednie obszary czy sfery, które nie zostały nam przydzielone. Stała Boża linia duchowej komunikacji musi być solidnie przyłączona do naszego ducha. Umiejętność dobrego słyszenia Bożych poleceń i Jego prowadzenia przez cały czas jest czymś znacznie więcej niż palącą potrzebą. Konieczne jest również to, abyśmy reagowali we właściwym czasie. Jeśli nie ruszymy w wyznaczonym czasie, taka chwila przemija i polecenie przestaje obowiązywać w innym czasie.

Palący i wybuchowy okres historii

Osobiście pamiętam pierwsze dni II Wojny Światowej. W ciągu kilku dni po ataku na Pearl Harobor 7 grudnie 1941 roku ogromny kraj będący w spoczynku ożył. Wydawało się, jakby cały nagle ruszył do akcji. Nastąpiła eksplozja aktywności, cały naród rzucił się gwałtownie do wojennych działań. Tysiące tysięcy mężczyzn ustawiło się następnego dnia w kolejkach do punktów poboru, aby wstąpić do wojska. Z niewiarygodną szybkością fabryki zostały przestawione na produkcję na wojenne potrzeby. Stocznie ożyły, a cały przemysł ruszył pełną parą. Wszystkie domostwa zaangażowane były w wysiłek uratowania kraju przed obcą okupacją i zatrzymania agresora, który już zajął wiele krajów tyrańskimi rządami.

Moim zdaniem żyjemy w duchowo jeszcze bardziej wybuchowym czasie niż te, które zarejestrowała historia. Weszliśmy w okres światowego żniwa a ziarno złego i ziarno Chrystusa osiągają swoją pełną dojrzałość. Przed nami, w okresie w który weszliśmy, jest pełnia wszystkiego.

Czy naród może być stworzony w jeden dzień?  Duchowy naród Królestwa Bożego eksploduje do swej pełni a świat, w którym sporo tego „kościoła” funkcjonuje, nawet o tym nie wie. Serca pobożnych ludzi są nawiedzane pełnią królestwa Bożego. Ogień i ponaglenie do uczuciowej pełnej poświęcenia miłości zalewa dusze mężczyzn, kobiet, chłopców i dziewcząt. Nieoczekiwanie, WIELKIE zamieszanie i frustracja dociera do serc i życia wielu ludzi, którzy funkcjonują w miksturze. To Bóg niszczy wewnętrzny pokój żołnierzy,  miotających się jeszcze w sprawach swego przeszłego życia. Bóg nie da pokoju dopóki Jego ludzie całkowicie nie ustawią się w kolejce do punktów poborowych niebios, aby zostać przeszkoleni do duchowej wojny za świat i jego ludzi.

Dzisiaj jest dzień zbawienia. Nie ma już czasu na takie przypadkowe życie, jak zwykle. Potęga obecności Bożej wzywa i radość Pana oczekują na oczyszczoną, świętą armię pokornych sług Bożych napełnionych Jego miłością i życiem. Aniołowie są gotowi i tylko czekają na wielkie świętowanie spełnienia zwycięstwa, które teraz jest u początków. Wykonane a dzieło Pańskie jest skończone. Chwal Go i przyjmij swoje narzędzie duchowej walki, aby kochać świat w poddaniu Bogu i na zawsze wiązać przeciwnika. Armia Boża schodzi się razem w duchowej rzeczywistości,. Duchowe moce maszerują, aby wypowiadać żywe potężne, stwórcze słowa Boże, aby zwyciężyć, przemienić Jego ludzi i świat wokół nich.

Miecz Pański nadchodzi

Ron McGatlin

basileia  @      earthlink.net

seo продвижение сайта это

Codzienne rozważania_06.11.11

Chip Brogden

On, Duch Prawdy… wprowadzi was we wszelką prawdę” (Jn. 16:13).

 Wybrać Prawdę to pragnąć Prawdy bez względu na koszty, nawet jeśli oznacza to poświęcenie wszystkiego w co wierzyłem do tej pory, zakwestionowanie wszystkich moich paradygmatów, wszystkich moich nauczycieli, sprawdzenie wszystkiego, co kiedykolwiek przeżyłem.
Oczywiście nasza pierwsze decyzja co do Prawdy opiera się na tym Kim jest Jezus.  Wielu chrześcijan spoczywa zadowolonych,  mając tą odpowiedź ustanowioną, lecz Prawda jest życiem. Prawda będzie dalej objawiać Pana nam i wokół nas tak długo dopóki będziemy na to pozwalać. Czym, przede wszystkim jest Mądrość? Mądrość to umiejętność patrzenia na wszystko z perspektywy niebios a zatem z Bożego punkt widzenia. Codziennie musimy wybierać między błogim stanem nieświadomości, a widzeniem spraw tak, jak je widzi Bóg. Jest to sprawa naszych codziennych wyborów.  Nie można ci niczego wmówić, musisz to zobaczyć sam na własny użytek.
  – – – – – – – –

 Share your comments: http://infinitesupply.org/november6

раскрутка сайта