Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Eutanazja – śliska równia pochyła

„Śliska równia pochyła” :  od teraz ‘samotność’ i ‘zmęczenie’ nowymi kryteriami do wykonania eutanazji w Holandii.

Peter Baklinski

UTRECHT, Holandia, 24 października 2011 (oryg.: LifeSiteNews.com) – Królewskie Holenderskie Stowarzyszenie Lekarzy (The Royal Dutch Medical Association, dalej: KNMG) wydało  nowe wskazówki interpretacji do Euthanasia Act z 2002 roku. Teraz dodatkowo zostały objęte “umysłowe i psychosocjalne niedomagania” takie jak „utrata funkcji, samotność, utrata autonomii” jako kryteria wystarczające (akceptowalne) do wykonanie eutanazji. Te wytyczne pozwalają również lekarzom powiązać brak u pacjenta „społecznych zdolności, finansowych zasobów i społecznych więzi” z „trwałym i nie do zniesienia cierpieniem”, otwierając drzwi do legalizacji śmierci wspomaganej na podstawie czynników „psychosocjologicznych”, a nie śmiertelnej choroby.

Wydane czerwcu 2011 procedura postępowania pt.: „The Role of the Physician in the Voluntary Termination of Life” (Rola lekarza w dobrowolnym zakończeniu życia) kończy się stwierdzeniem, że „koncepcja cierpienia” jest „obszerniejsza” niż „interpretacja i zastosowanie przyjęte przez wielu współczesnych lekarzy”. Według autorów w ramach tej obszerniejszej interpretacji można by objąć cierpienia, którymi mogą być: „zaburzenia wpływające na widzenie, słyszenie i ruchliwość, upadki, przykucie do łóżka, zmęczenie i wyczerpanie czy utrata sprawności”. „Pacjent postrzega cierpienie jako coś niekończącego się, jego egzystencja jest bez znaczenia i, choć nie ma bezpośredniego zagrożenia przez to narzekanie śmiercią, ani nie chce ich przeżywać, ani, o ile na to pozwala jego historia i wyznawane wartości, wyciągać jakiegoś znaczenia  z nich” – wyjaśnia artykuł KNMG. „Z punktu widzenie KNMG takie przypadki są wystarczająco powiązane z dziedziną medycyny, aby pozwolić lekarzowi działać w ramach Prawa o Eutanazji”. „Nie zawsze musi to być fizyczna dolegliwość, może być to początek demencji czy chronicznych psychologicznych problemów i dalej pozostaje cierpieniem trwały i nie do zniesienia. Nie musi to być terminalna choroba”, powiedział w audycji radia „Netherlands Worldwide” dr Nieuwenhuijzen Kruseman, przewodniczący KNMG.
Alex Schadenberg, dyrektor wykonawczy i przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Zapobiegania Eutanazji (Euthanasia Prevention Coalition) odpowiedział na nowe dyrektywy, mówiąc, że jego zdaniem: „rozszerzanie eutanazji i wspomaganego samobójstwa odbywa się stale i rozmyślnie”. Schadenberg ostrzegł, że to co się dzieje w Holandii może, i będzie, miało miejsce w innych jurysdykcjach jeśli tylko eutanazja zostanie zalegalizowana.

Kiedy w 1994 roku Holandia zalegalizowała eutanazję dla emocjonalnie chorych pacjentów, Karl Gunning, szef Związku Lekarzy Holenderskich ostrzegł ten kraj przed „równią pochyłą”, którą się staczał.
„Zawsze da się przewidzieć to, że gdy już raz zacznie się patrzyć na zabijanie jako środek rozwiązywania problemów to będzie wynajdywać się coraz więcej problemów, w których zabijanie może być rozwiązaniem”.

Sławny konserwatywny bioetyk i komentator, Wesley J. Smith, zastanawiał się na swoim blogu, jak ktokolwiek może powiedzieć, że legalizacja eutanazji „nie jest śliską równią pochyłą”, skoro teraz „samotność” jest prawnie uznany czynnikiem w podejmowaniu decyzji o zakończeniu czyjegoś życia.  „Od 1973 roku, gdy eutanazja przestała niby być przestępstwem, holenderscy lekarze poszli daleko od śmiertelnie chorych, którzy prosili o eutanazję, do chronicznie chorych, którzy prosili o eutanazję, do ludzi niesprawnych, którzy prosili o eutanazję, do cierpiących umysłowo, którzy proszą o to…  Teraz, chcą wziąć na cel podatnych i usuniętych na margines starszych ludzi”. Kultura śmierci jest żarłoczna. Gdy już raz zacznie się karmić, nigdy nie jest zadowolona. Kategorii tych, których można zabić, nigdy nie będzie dość.

„Czy to jest współczucie?- zadaje retoryczne pytanie Smith.

сайта

Codzienne rozważania_23.10.11

Chip Brogden

A wy za kogo mnie uważacie? A odpowiadając zym Piotr rzekł: „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego” (Mat. 16:15,16)

Jezus nie nauczył Piotra, co ma powiedzieć, po prostu objawił mu Siebie. Nie było tak, że usiadł razem z uczniami i powiedział: Ja jestem Chrystus, Syn Boga żywego. A teraz powtórzcie kilka razy, ja zaś sprawdzę jeszcze rano czy się nauczyliście”. Nie uczył ich katechizmu, różańca, mantry czy wyznania, po prostu objawił im, kim On rzeczywiście jest. Tego wyznania dokonali w odpowiednim czasie, mając już objawienie.
Świadectwo Jezusa zawsze wytryskuje z Objawienia Chrystusa. Jeśli nie ma Objawienia to nie można mieć Świadectwa. Chodzi o to, że nie można nieść świadectwa czegoś o czymś co się widziało i o czym słyszało, jeśli się tak naprawdę niczego nie widziało i nie słyszało. Namawiamy ludzi, aby wyznali po to, żeby coś ZDOBYLI, lecz prawdziwe wyznanie przychodzi wtedy, gdy już to OTRZYMALI.
 – – – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october23

раскрутка

Wizja dla Izraela_22.10.11

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964
eMail:
Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 21 października 2011

„Pan uwalnia więźniów.“ – Psalm 146,7

POWITANIE GILADA SZALITA W IZRAELU PO 1941 DNIACH NIEWOLI – Tysiące  całe lata modliły się o jego uwolnienie, szczególnie ci którzy mieli synów w wieku Szalita. Cena jaka musiała zostać zapłacona za uwolnienie dla wielu Izraelitów nie jest akceptowalna, zwłaszcza przez tych, którzy stracili najbliższych zabitych przez wypuszczonych terrorystów. Ale Gilad jest już w domu i za to chwalimy Boga Izraela (ECI).  Proszę módlcie się, by uwolnieni terroryści zaprzestali swoich morderczych zamiarów i by żaden inny Izraelita nie stał się ofiarą uprowadzenia, bo niestety czołowi terroryści sądzą, że uprowadzenia dobrze funkcjonują.     

KADAFI NIE ŻYJE – W czwartek zostało potwierdzone,  że uciekający z rodzinnej Syrty libijski dyktator Muammar Kaddafi został ujęty i zabity. Urzędujący libijski premier Mahmud Jibril wyjaśnił: „Długo czekaliśmy na ten moment. Kaddafi został zabity”.  Chwilę przed tym rzecznik Libijskiej Rady Narodowej (NTC) Mahmud Schammam potwierdził pogłoski: „Dziś narodziła się nowa Libia. To dzień prawdziwego wyzwolenia. Mieliśmy najlepsze zamiary postawić Kaddafiego przed uczciwym sądem. Widać Allah miał inny plan”. Kadafi miał otrzymać postrzał w nogi i głowę. Wojskowy rzecznik NTC Abdel Bisun powiedział, że w stolicy rozpoczęło się świętowanie tej okazji. „Syrta jest wolna” – powiedział. Śmierć strasznego uciemiężyciela oznacza koniec jego brutalnych 42 letnich rządów. Jego śmierć jest dramatycznym wydarzeniem, który jest kolejnym elementem arabskiej wiosny, przetaczającej się przez Egipt, Tunezję a teraz zagrażającej Jemenowi i Syrii. Ciało Kadafiego przeniesione zostanie do bezpiecznego miejsca według przedstawiciela NTC. W walkach w Syrcie zginęli także synowie Kaddafiego Saif Al-Islam i Mutassim (INN, Haaretz).  „Zaiste, bezbożni wyginą, A nieprzyjaciele Pana są jak ogień w piecu, zniszczeją, pójdą z dymem.“ – Psalm 37,20

ŚWIAT WITA NOWĄ ERĘ W LIBII – Czołowi politycy UE czują ulgę, że Kaddafi został zabity przez rebeliantów. Amerykański prezydent powiedział, że USA jest partnerem demokratycznej Libii. Libijski naród ma teraz możliwość zadecydować jak przebiegać będzie jego własny rozwój, ale ma też dużą odpowiedzialność w budowie tolerancyjnej i demokratycznej przyszłości. Brytyjski premier Cameron powiedział, że libijski lud ma teraz dobrą szansę budować przyszłość mocną i demokratyczną. Dodał: „To jest dzień wspomnienia ofiar Kadafiego”. Jest zadowolony z wkładu Wielkiej Brytanii w uwolnieniu Libii od brutalnego dyktatora. Francuzki prezydent Sakrozy stwierdził, że Libijski lud otworzył nową kartę. Angela Merkel stwierdziła, że teraz nastała możliwość dla nowego pokojowego początku Libii. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon powiedział, że przez śmierć Kaddafiego Libia znalazła się w historycznej chwili zmiany. W tym kontekście UE wzywa urzędujące przywództwo w kraju do działania na rzecz szerokiego pojednania (Ynet).  Proszę módlcie się, żeby otworzyły się drzwi i dobra nowina Jeszui ogłaszana była w Libii i wielu zranionych ludzi zostało zbawionych. Módlcie się by tak wielu straumatyzowanych ludzi mogło zbudować stabilny rząd.   

ŚWIĘTA W DOMU– W środę dzień po jego powrocie Gilad Szalit świętował Simchat Torah (radość Tory) z całą rodziną. Było wprawdzie mniej gapiów przed jego domem, ale i tak policja zrobiła punt kontrolny na początku ulicy w miejscowości Mitzpe Hila. Wielu gości przekazało kwiaty. Wczesnego rana w środę do domu Szalita przyszli wojskowi lekarze. Gilad tego samego dnia z matką Avivą udał się spacerkiem do wojskowego lekarza w pobliżu. Ojciec Noam powiedział, że jego syn czuje się dobrze, a poprzednią noc dobrze spał, potrzebuje wypocząć, a rodzina wyraża nadzieję, że szybko będzie mógł się przyzwyczaić do rutyny dnia. W czwartek Noam Szalit wypowiedział się na konferencji prasowej w kwestii uwag Hamasu, że jego syn nie był torturowany; stwierdził, że takie zapewnienia trzeba brać ostrożnie. Zwłaszcza na początku niewoli Szalit przeżywał ciężkie chwile, nawet kiedy trochę później zaczęli go lepiej traktować. Tego samego dnia przewodniczący komitetu oporu (PRC) Zuhair Al-Qaisi, w gazecie Al-Hayat stwierdził,  że „Gilad miał dostęp do radia i telewizji. Dobrze o niego dbaliśmy – zarówno o jego kondycję fizyczną jak i duchową. Nie był torturowany ani psychicznie ani emocjonalnie. W ciągu jego uwięzienia został lekko ranny i był odpowiednio medycznie zabezpieczony, aż się nie wyleczył”. Ojciec Gilada powiedział, że jego syn znajduje się pod opieką lekarską, jeździ na rowerze, w domu gra w ping-ponga, spotkał się z kolegami ze wsi i innymi przyjaciółmi z jego szkoły i dzieciństwa. Ma apetyt i je, może spać, ale czasem się budzi. Gilad potrzebuje czasu by znów przywyknąć do normalnego życia (Haaretz).  Proszę módlcie się o całkowite duchowe, emocjonalne i psychiczne uzdrowienie Gilada Szalita i jego rodziny.

ARABSKI TWITTER – Uwolnienie Gilada Szalita wzbudziło uwagę całego świata. Arabowie wykorzystują sieć społecznościową Twitter by wymienić się swoimi uwagami. Izraelska telewizja Channel 10 News prezentowała niektóre wpisy. Wielu Arabów pytało się jak mało cenni są dla swoich rządów w porównaniu do tego co Izrael gotów był zapłacić za życie jednego swojego obywatela. „Powiem wam coś, co może się wam nie spodobać ale powiem to mimo to: Izraelici uwolnili 1000 Arabów za jednego Izraelitę” – zauważył pewien Syryjczyk. Jestem po prostu zazdrosny o taki rząd, ponieważ troszczy się o swoich obywateli. Ten rząd gotów jest zapłacić wysoką cenę za jednego swojego mieszkańca. Nasz rząd zabija nas jakbyśmy byli zwierzętami” (INN).

PERES: ZYCIE SZALITA ZNACZY WIĘCEJ, NIŻ CENA UWOLNIONYCH TERRORYSTÓW – Podczas spotkania z pogrążonymi w żałobie rodzinami prezydent Szimon Peres powiedział, że rozumie ból rodzin ofiar w obliczu uwolnionych terrorystów w zamian za Gilada Szalita. Dodał jednak, że jego obowiązkiem było ratować życie nawet jeśli jest ono tylko jedno. Bliscy tych, którzy zostali zabici w zamachach rozpoczęli kampanię. Byli oni przeciw porozumieniu wypracowanemu przez Hamas i Izrael; niektórzy uważali, że cena płacona przez Izrael za uwolnienie jednego żołnierza jest za wysoka (Haaretz).  Proszę  módlcie się nadal o pociechę dla rodzin ofiar terroru. Niech Bóg da im łaskę by mogli przebaczyć naszym politykom rzeczywistą lub domniemaną niesprawiedliwość.  

POWRÓT GILADA SZALITA – Europejska Koalicja na rzecz Izraela (ECI) cieszy się wraz z wieloma innymi ludźmi i organizacjami z powrotu Gilada Szalita, który wrócił do domu 18 października po pięciu latach i czterech miesiącach. Choć cena tego była wysoka rodzina i naród izraelski był zdecydowany odzyskać uprowadzonego syna, który uprowadzony został podczas patrolu na południowej granicy Izraela w 2006 roku. Chociaż Międzynarodowy Czerwony Krzyż według międzynarodowych procedur ma prawo go odwiedzić, zostało mu to odebrane. Szalit ma paszport izraelski i francuski i dlatego popierany był przez francuskiego prezydenta i cały parlament europejski. W końcu w 2010 roku wydano deklaracje w sprawie zwolnienia Szalita. Przewodniczący ECI Tomas Sandell powiedział, że żaden inny kraj na świecie nie zapłacił tak wysokiej ceny za uwolnienie jednego ze swoich synów. Dla niektórych może to wydawać się wysoką ceną, ale z drugiej strony podkreśla wartość życia ludzkiego w izraelskim społeczeństwie. Wymiana więźniów pokazała też jaka różnica jest po obu stronach. Podczas gdy Izraelici świętowali powrót do domu młodego niewinnego żołnierza, aktywiści Hamasu „świętowali”  poprzez nawoływanie do nowych ataków na Izrael i nowych uprowadzeń. W obliczu takich faktów trudno będzie o utworzenie „palestyńskiego” państwa. (ECI)

SZALIT WOLNY – MISJA WYPEŁNIONA – Premier Netanjahu powiedział we wtorek, że z uwolnieniem Szalita wypełnił misję wobec przetrzymywanego przez ponad 5 lat żołnierza. „Tego dnia jesteśmy wszyscy zjednoczeni – przez radość ale i przez ból.  Przed dwoma laty ponownie wybrany zostałem na urząd premiera i moim największym i najbardziej skomplikowanym zadaniem było odzyskanie zdrowego Gilada Szalita. Dziś moja misja została wypełniona”. Podkreślił, że decyzja uwolnienia tysiąca arabskich więźniów by wydać ich za Szalita przyszła mu bardzo ciężko. Skoncentrował się przy tym by tych, których Izrael wysyła na wojnę z powrotem sprowadzić do domów. Jest mu jasne, że ciężko mają rodziny, którym zabito ich bliskich i mogą znów widzieć ich oprawców na ulicach. W tej sytuacji jest to jednak jedyne możliwe porozumienie. Szalit też mógł zginąć, jak to niestety miało miejsce u jego kolegów (Haaretz).

PROSZĘ POMÓŻCIE– Vision für Israel i Skład Józefa nadal pomaga finansowo ludziom potrzebującym i instytucjom. Dlatego zwracamy się pilnie do naszych przyjaciół i darczyńców by pomogli nam w tej służbie miłosierdzia. Dalsze informacje w naszym monachijskim biurze: 00 49-89-566 595 lub pod http://www.visionfuerisrael.de/spenden. Serdecznie dziękujemy. Nabożny zajmuje się sprawą ubogich” – Przysłów 29,7.

 

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

[by zrezygnować w subskrypcji wyślij tę wiadomość do nadawcy]

продвижение сайта самостоятельно бесплатно

Brak duchowej równowagi_3

 Fenn John

Misja i wizja

Ostatnio mówiłem o tym, w jaki sposób jednostki oraz kościoły tracą równowagę i zadawałem pytania na temat istoty naszej kościelnej kultury. Wyjaśniłem nasze Deklaracje Misji przekazaną nam przez Założyciela: „Idźcie na cały świat,… ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem”.

Wyjaśniłem, że deklaracja misji jest istotą tego, o co w firmie, w tym przypadku kościół, chodzi. W biznesie, wszystko co kompania robi powinno dać się prześledzić wstecz do tej Deklaracji Misji.

Po napisaniu deklaracji misji czas na Deklarację Wizji, czyli to w jaki sposób założyciel (Założyciel) widzi wypełnienie misji. Wizje można odnaleźć w Deklaracji Misji. Pozwólcie, że wyjaśnię.

McDonald jest moim ulubionym miejscem, (brawa), czystym  I szczęśliwym…

Przepraszam za osobistą chwilę wspomnień tutaj. Przypomnę Deklarację Misji McDonalda z zeszłego tygodnia:

“Wizją McDonada jest być najlepszą na świecie siecią barów szybkiej obsługi. Mówiąc „najlepszą” mamy na myśli wybitną jakość, służbę, czystość oraz jakość usługi, aby każdy klient w każdej naszej restauracji był uśmiechnięty”.

Człowiek, który doprowadził McDonalda do współczesnej postaci to Ray Kroc. To dzięki niemu i jego zespołowi doradców wprowadzono w życie jego Deklarację Misji, która zbudowała potęgę McDonalda.

Możesz zapytać, gdzie jest wizja wpisana w tą Deklarację Misji, lecz jeśli przyjrzysz się bliżej, zobaczysz to tak, jak zobaczył Ray Kroc. Deklaracja Misji mówi w pewnym miejscu: „…aby każdy klient w każdej naszej restauracji uśmiechał się”. Jak miało się to stać według Ray’a? Oczywiście, wielki klown nazwany Ronald McDonadl!

Tak więc wizja to sposób w jaki Założyciel widzi wypełnienie Misji.

On już wysłał clownów….

Ronald McDonadl jest wielkim symbolem, z którym mają się utożsamiać dzieciaki, lecz co z mamą i tatą przejeżdżającymi drogą obok i rozglądającymi się za jakimś miejscem do nakarmienia trzody?

Co by było, gdyby zamiast wielkiego okrągłego zielonego „M”, pan Kroc i jego kierownictwo zdecydowali się umieścić 5 metrowego plastykowego clowna Ronalda McDonalda, jako ich znak i emblemat? Nie, nie widzę tego. Ray widział tylko „M”.

Oczywiście Ray Kroc rozwinął McDonalda przez franszyzę. Jest to całkowicie własnościowa jednostka, która jest dokładną kopią wizji założyciela i jest prowadzona zgodnie z Deklaracją Misji Założyciela. W ten sposób tysiące franszyz na świecie oferuje swoim klientom zasadniczo te same produkty i wartości. Nie ma żadnego znaczenia do jakiego McDonadla pójdziesz, wiesz co otrzymasz.

Czy widzisz już do czego zmierzam?

Jezus jest oczywiście naszym Założycielem. On dał nam Deklarację Misji i nadzoruje zastosowanie Swojej wizji dla ciała Chrystusa po dziś dzień. Można sięgnąć wstecz do naszej Deklaracji Misji, aby zobaczyć jak nasz Założyciel widział jej wypełnienie.

“Idźcie tedy na cały świat ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem”

Jaka jest więc wizja Jezusa wypełnienia Deklaracji? Jego wizją było wypełniania Misji przez relacje. Słów: „… ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem”  nie da się wypełnić poza relacjami.

Zostaliśmy wychowani w tej myśli, że kształcenie uczniów / uczniostwo odbywa się na namaszczonych spotkaniach na wielkich audytoriach, lecz Deklaracja Misji dostarcza wizji, którą są  duchowi synowie i córki, którzy obserwują i wykonują to, co widzą, gdy my chodzimy z Chrystusem i w Nim.

Oto pewna myśl…

Jezus będzie nas prowadził wyłącznie zgodnie z Deklaracją Misji. Duch Święty prowadzi i naucza jedynie zgodnie z Deklaracją Misji. Wszystko, cokolwiek chcemy od Ojca będzie dane i może zostać przyjęte w ramach Deklaracji Misji.

Jeśli wierzgamy i krzyczymy, narzekamy i ledwo się wleczemy, kiedy Bóg nie chce nas prowadzić w przeciwnym kierunku do Jego wizji uczniostwa w relacjach, to Jego to nie rusza.

Gdy celowo odchodzimy od relacji, które mieszczą się w wizji istnienia duchowych ojców/matek czy duchowych synów/córek, On nie może dużo zrobić dla nas czy w nas. Nadal będzie zamieszkiwał w środku, lecz nie On nie może iść duchowo tam, gdzie my. Gdy tak się dzieje, wydaje się, że Bóg nas opuścił. W pewnym sensie tak jest, ponieważ on nie może wycofać się z relacji jakie dał w Swej Deklaracji Misji, więc właśnie tej części Jego brakuje nam.

Misja Szatana

Szatan zna Deklarację Misji i Wizję Misji wypełnionej poprzez relacje. Tak więc misją Szatana jest rozdzielić nas, próbować niszczyć społeczność, ponieważ on wie, że jedynie przez relacje staniemy się bardziej podobni do Chrystusa. Jego wizja to wywoływać urazy, rozniecać sprawiedliwość własną, arogancję, wywoływać zakłócenia i całe mnóstwo innych środków, które prowadzą nas z powrotem do jego misji, którą jest sprawić, aby każdy był na tym świecie samotną wyspą. Właśnie dlatego, jeśli nie mamy wzajemnych relacji nie możemy wzrastać w Chrystusie.

(Wiedza intelektualna nie powoduje wzrostu ludzi, którzy są tylko słuchaczami, a nie wykonawcami, jak napisał Jakub, czy powiedział Paweł „zawsze się uczą, lecz do poznania prawdy nigdy nie dochodzą”). Tak więc, Szatan robi wszystko co tylko może, aby pobudzić w nas urazę I oddzielić nas od innych.

On powiedział, ona powiedziała.

Gdy jeszcze z Barbara chodziliśmy ze sobą w wieku 17 lat, jeździliśmy w soboty do domu na farmie, gdzie odbywały spotkania „modlitwy i uwielbienia” z dużą grupą nastolatków i dorosłej młodzieży. Bez wyjątku za każdym razem w ciągu 20 minut między odebraniem jej z domu a dotarciem na miejsce, kłóciliśmy się. W końcu zdaliśmy sobie sprawę z tego, że zachowujemy się jak dzieci, gorzej, że jesteśmy wykorzystywani przez diabła do zniszczenia naszego wieczoru  i tego, co Bóg przygotował dla nas na tym spotkaniu i w obrębie tamtych relacji.

Siedzieliśmy więc w samochodzie aż przebaczyliśmy sobie nawzajem i przedyskutowali to. Oto minęło 35 lat i nie jestem w stanie przypomnieć sobie najmniejszej rzeczy, o którą wtedy kłóciliśmy się. Lecz pamiętam ten dzień, gdy zmądrzeliśmy, zdali sobie sprawę z tego, że nie ma znaczenia, kto ma rację a kto nie, czy jak bardzo byliśmy urażeni, tylko to, że kochamy się nawzajem i jesteśmy zdeterminowani nie dać diabłu dostępu do nas i dzielić nas dalej. Później wchodziliśmy do środka do tych, z którymi mieliśmy relacje i spędzaliśmy wspólnie wspaniały czas.

Zdecydowaliśmy się wzrosnąć w Chrystusie  zgodnie z Jego Deklaracją Misji i jest to nadal jedyny sposób w jaki Duch Święty cię prowadzi, ponieważ On może to robić wyłącznie zgodnie z przekazaną Deklaracją… wzrost jest trudny. Wzrost to szereg małych decyzji, aby robić to, co Jezus powiedział, bez względu na to, co mówią emocje.

Pamiętasz, jak powyżej wspomniałem w jaki sposób przez franszyzę rozrósł się McDonald, powielając to co było w sercu założyciela, a dzięki czemu wszędzie dokądkolwiek pójdziesz zjeść, wiesz co jesz?

Zastanawiałeś się może kiedykolwiek nad tym, dlaczego tak nie jest z kościołami? Może ma to coś wspólnego z tym, że nie postępuje się zgodnie z Deklaracją Misji  i Wizją NASZEGO Założyciela?

Jest to nowy lecz związany z głównym temat na następny raz.

Wiele błogosławieństw

John Fenn

topodin

Prosimy stanąć za nami w modlitwie przed Bogiem Jezusem


 Chwała Panu!

Bóg dotyka wielu ludzi przez naszą służbę. Dużo osób zostało uwolnionych od demonicznych duchów, chorób, problemów, finansowych kryzysów, rodzinnych itp. Mamy również czynną 24 godziny na dobę Wierzę Modlitwy, pomagamy wdowom, sierotom oraz biednym pastorom. Pragniemy poprowadzić spotkania przebudzeniowe w każdej wiosce i miasteczku każdego okręgu Andhra Pradesh i poprowadzić nasz Kraj z pomocą Ducha Świętego do Królestwa Bożego.

Uprzejmie prosimy, abyście modlili się o poniżej wymienione potrzeby, oraz dzielili się nimi z przyjaciółmi, członkami kościoła oraz na waszych portalach społecznościowych.

 

1)     Módlcie się o druk broszurek pt.: „Który Bóg jest prawdziwy między wielu bożkami”:

 Właśnie wydaliśmy nową broszurkę na temat tego, kim jest prawdziwy Bóg wśród wielu bogów i to przesłanie zostało napisane pod kierownictwem Ducha Świętego w języku Telugu. Wielu Hindusów przychodzi, aby dowiedzieć się coś o Bogu Jezusie Chrystusie. Ciągle jest jeszcze dużo osób chcących dowiedzieć się o Bogu, ponieważ wydrukowaliśmy tylko 1000 sztuk, a potrzebujemy ich około 10.000, aby dotrzeć do różnych Hindusów rozsianych po wioskach naszego okręgu.

   Na ten cel potrzebujemy następującego finasowego wspracia:

Do wydrukowania 1000 sztuk broszurek: USD 50.00

Do wydrukowania  10,000 sztuk broszurek: USD 500.00

 

2)    Módlcie się o to, abyśmy mogli głościć o Jezusie Chrystusie przez nagłośnieni”

  Czy wiecie o tym, że odwiedzanie kolejno domów i tłumaczenie o Bogu Jezusie Chrystusie zajmuje bardzo dużo czas zanim obejmie się całą wioskę, więc gdybyśmy mieli system nagłaśniania, mikrofony, głośniki, wzmacniacze i inny tego rodzaju sprzęt, to moglibyśmy po prostu dotrzeć z ewangelią Jezusa Chrystusa do większej ilości ludzi w krótszym czasie.

Na ten celu potrzebne nam jest wsparcie : USD 1000.00

(Za tą kwotę możemy kupić dobrej jakości wzmacniacze, mikrofony, głośniki, pudła, stojaki oraz inne niezbędne materiały.)

 

3)    Módlcie się o krzesła na potrzeby kościoła The Kingdom of God Church:

 Wiecie, że ludzie w podeszłym wieku oraz ludzie z różnymi chorobami nie mogą siedzieć na ziemi w czasie nabożeństwa, więc potrzebujemy co najmniej 100 krzeseł do naszego kościoła.

Na ten cel potrzebujemy finansowego wsparcia: USD 2500.00.

 

4)     Módlcie się o 10 osobowy samochód czy van na potrzeby naszej służby ewangelizacyjnej:

 Pragniemy jechać i głosić Jezusa Chrystusa w każdym zakątku stanu Andhra Pradesh, więc prosimy uprzejmie módlcie się o finansowe wsparcia, abyśmy mogli nabyć samochód co najmniej na 10 miejsc. Dzięki temu planujemy wybrać się do każdej części stanu A.P wraz z systemem nagłaśniającym i potrzebnym projektorem filmowym do wyświetlania filmów o Jezusie.

Na ten cel potrzebujemy finansowego wsparcia w kwocie: 30000.00 – 40000.00

 

5)    Módlcie się o to, abyśmy mogli nabyć ziemię na kościół i schronisko dla wdów:

  Musimy kupić ziemię na potrzeby kościoła I schroniska dla wdów, więc prosimy o modlitwę, aby nasz Pan błogosławił nam i otworzył finansowe błogosławieństwo z Niebios, abyśmy mogli kupić ziemię na kościół i schronisko.

 Na ten cel potrzegbujemy finansowego wsparcia w kwocie:

Ziemia, której potrzebujemy w obszarach wiejskich: USD 25000.00

Ziemia, której potrzebujemy w obszarach miejskich: USD 90000.00 


6)    Prosimy o modlitwę, abyśmy byli w stanie nabywac benzynę i olej napędowy na potrzeby wyjazdów nasze służby:

 Jak wiadomo bez paliwa nie możemy jechać nigdzie, więc musimy ponosić koszty przejazdów z miejsca na miejsce.

 Na ten cel potrzebujemy finansowego wsparcia w kwocie: USD 500.00

         (W zależności od tego, dokąd się udajemy.)

 

7)    Prosimy módlcie się o dodatkowe zaspokojenie dodatkowych kosztów naszej służby jak:

 Musimy opłacać co miesiąc rachunki za wynajem domu, gaz, prąd, telefon i różne dodatkowe opłaty.

 Na ten cel potrzebujemy finansowego wsparcia w kwocie: USD 500.00

 

Wierzymy, że Pan może zaspokoić powyższe potrzeby przez JEGO wybranych ludzi, więc prosimy, módlcie się w tych sprawach wraz z nami, a jeśli zostaniecie pobudzeni przez Ducha Świętego, aby nam pomóc w którejś z powyższych potrzeb proszę odwidźcie naszą stronę, aby nas wesprzeć bezpośrednio:

http://thekingdomofgod.in/donatenow.html

lub z moim pośrednictwem (Piotr Zaremba)  z informacją, że to dla pastora

http://www.poznajpana.pl/index.php/kontakt/

 

Ważne:

Proszę, odwiedźcie naszą stronę  www.thekingdomofgod.in i zobaczcie czy Wam się spodoba, to jaką pracę wykonujemy tutaj w Indiach i dopiero módlcie się i wspierajcie nas finansowo. Jeśli Duch Święty nie będzie was bezpośrednio pobudzał do tego, to zostawcie sprawę naszemu Bogu, a resztę dokonana zostanie przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Wysyłamy do Was ten list z prośbą o modlitwę, ponieważ wiedzieć czy jest w Bożej woli, abyście właśnie Wy wspierali, albo nie, The Kingdom of God.

Evangelista JPK (J.Praveen Kumar)

 The Kingdom of God Ministries,Movva®

www.thekingdomofgod.in

 

раскрутка

Codzienne rozważania_22.10.11

Chip Brogden

Ablowie w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz. 17:28).

Prawo Życia mówi, że ja sam nie próbuję być ani robić cokolwiek z własnej siły, lecz że, zamiast tych prób, to Życie mnie prowadzi, Życie poucza i Życie daje mi słowa i działania.
Nie jest chrześcijaninem dlatego, że wierzę w Biblię, postępuję zgodnie z nauczaniem Jezusa i żyję dobrym życiem. Jestem chrześcijaninem, ponieważ Chrystus jest moim Życiem.  Skoro Chrystus jest moim Życiem, nie żyję już ja, lecz Chrystus, który żyje we mnie. Nie robię nic, aby to zdobyć, po prostu tak jest. Ponieważ On żyje, ja żyję.
 – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october22aracer

Natura prawdziwej pokuty

26 stycznia 2010

Catherine Booth

Pomimo uporczywego twierdzenia i potwierdzania, że pokuta zasadniczo jest zarządzeniem Boga, generalnie ludzie bujają się po rozległym morzu niewiedzy.  Wierzę w to,  że Bóg sprawił tak, że zbawienie jest dla człowieka tak proste jak i potężne, aby ograniczony umysł mógł to przejść! Niemniej konieczne jest, abyśmy „pokutowali i nawrócili się do Boga” (Dz. 26:20).

Ponieważ pokuta jest niezbędnym warunkiem zbawienie, spójrzmy na nią przez chwilę, aby odkryć czym jest naprawdę. Jak wielkie jest zamieszania na świecie i w kościele w tej dziedzinie!

Pokuta to nie zwykłe przekonanie o grzechu. Gdyby tak było to jakże inaczej wyglądałby świat, ponieważ istnieją dziesiątki tysięcy serc, w których Duch Boży wykonuje Swoje zadanie przekonywania o grzechu. Nie jestem w stanie podać konkretnych liczb ludzi, którzy a naszych spotkaniach chwytają mnie za rękę i mówią: „Och! Cóż bym dał za to, aby czuć się tak, jak się czułem kiedyś! To było 15, 17 czy 20 lat temu, gdy byłem tak głęboko przekonany o grzechu, że spać i jeść prawie nie mogłem… Lecz zamiast iść za tym, aż do znajdę pokój, odwróciłem się, ostygłem i teraz jestem twardy jak kamień”. Obawiam się, że są dziesiątki tysięcy w takim stanie – kiedyś przekonanych o grzechu. Tysiące mają to przekonanie dzisiaj. Mówią: „Tak, to prawda, co pastor mówi. Wiem, że powinienem przestać sprzeciwiać się Bogu”. Już są przekonani o tym, że żyją w grzechu, lecz nie idą dalej.

To nie jest pokuta, jeśli żyją w tym tygodniu tak samo, jak żyli w zeszłym. Nie ma reakcji na Ducha; sprzeciwiają się Duchowi Świętemu.

 Pokuta nie jest też zwykły żalem z powodu grzechu. Widziałem ludzi głęboko płaczących, cierpiących i zmagających się, a jednak oni trzymają się swoich bałwanów i na próżno będą próby strząśnięcia ich z nich. Gdyby tylko mogli wejść przez wąską bramą z tym jednym szczególnym bałwanem, zaszliby nawet daleko; lecz oddzielić się od niego to zupełnie inna sprawa. Tacy ludzie będą płakać jak uparte dziecko, gdy chcesz, aby zrobiło coś, czego ono nie chce. Będzie płakać, a gdy zastosujesz rózgę, będzie płakać jeszcze bardziej, lecz nie podda się. Gdy już się podda, staje się pokutnikiem, lecz wcześniej jest tylko przekonanym grzesznikiem.

 Gdy Bóg stosuje rózgę Ducha Świętego, rózgę Jego mądrości, rózgę Słowa, grzesznik będzie płakał, krzywił się z bólu, jęczał i będzie robił wrażenie na tobie, że się modli i chce być zbawiony, lecz równocześnie kark jego pozostaje nieugięty jak stal. Nie podda się. W chwili, gdy się podda, jest naprawdę skruszony i zostaje zbawiony.

 Pokuta nie jest również obietnicą, że w przyszłości odrzucisz grzech. Gdyby tak było, byłoby wśród nas mnóstwo skruszonych. Z trudnością znajdziesz biednego pijaka, który by nie obiecywał, sam sobie czy żonie, że wyrzeknie się kieliszka, tego nie robi.

 Czym więc jest pokuta? Pokuta jest prostym wyrzeczeniem się grzechu, odwróceniem od ciemności ku światłości, od mocy Szatana do mocy Boga. Jest to porzucenie w swym sercu grzechu z zamiarem, celem, pragnieniem, postanowieniem, że porzucisz każdą złą rzecz i czynienie zła teraz.

 Oczywiście, obejmuje to żal, no bo jakże ktokolwiek przy zdrowych zmysłach odwróci się od danego kursu ku innemu, jeśli pokutuje podejmują wszy sten kurs? Wskazuje to również na nienawiść do grzechu. Taki człowiek nienawidzi drogi, którą szedł wcześniej i odwraca się od niej.

Podobne to jest do sytuacji syna marnotrawnego, który usiadł w chlewie, wśród łupin i brudu, postanowił coś i ostatecznie wykonał. Poszedł i to był sprawdzian jego skruchy.

Mógł siedzieć i postanawiać do tej pory i gdyby tak żył długo, i nigdy nie ruszył, mógłby nigdy nie przeżyć pocałunku ojca, jego powitania, ale poszedł. Zostawił brudną, świńską zagrodę, łupiny – podeptał je własnymi nogami – zostawił obywateli tego kraju, wyrzekł się wszelkich wymówek i szczerze ruszył do ojca, powiedział „zgrzeszyłem!” To jest pokuta.

 Czy już to zrobiłeś? Czy wyrzekłeś się tego, co podlega oskarżeniu?  Czy odciąłeś się od tej szczególnej rzeczy, którą Duch Święty ci objawia? Wiesz, co to jest, i nigdy nie zostaniesz zbawiony, jeśli się tego nie wyrzekniesz.

Poddanie jest sprawdzianem skruszenia. Moje dziecko może mieć ochotę zrobić 150 innych rzeczy, lecz jeśli nie chce się poddać temu jednemu spornemu punktowi, jest buntownikiem i będzie nim, dopóki się nie podda.

A teraz, oto jaka jest różnica między fałszywą a prawdziwą pokutą/ nawróceniem. Obawiam się, że w naszych kościołach są tysiące tych, którzy przeżyli fałszywe nawrócenie: Zostali przekonani o grzechu, było im przykro, chcieli żyć lepszym życiem, kochać Boga w jakimś ogólnym sensie, lecz pominęli istotny punkt sporu z Bogiem: ukryli go przed swoim pastorem, być może przed diakonami i przed ludźmi, którzy z nimi rozmawiali.

 Abraham mógł chcieć zrezygnować ze wszystkiego, co posiadał, lecz gdyby nie chciał zrezygnować z Izaaka, zostawienie wszystkiego innego byłoby bezużyteczne. Masz swojego Izaaka, podobnie jako bogaty młodzieniec miał swoje bogactwo. Masz coś, czego się trzymasz, o czym Duch Święty mówi, że masz to zostawić, a ty mówisz: „Nie mogę”.

 Bardzo dobrze: w takim razie musisz zatrzymać się poza Królestwem.

 Drogi przyjacielu, pozwól przekonać cię, abyś zdeptał własnymi stopami tego bałwana, rozbił w pył to schronienie kłamstwa i przyszedł szczerze do Boga, i powiedział: „Panie, oto jestem, aby być sługą, być niczym, aby zrobić cokolwiek i znieść wszystko. Wiem, że więcej szczęścia da mi Twój uśmiech i Twoje błogosławieństwo, niż  daje mi całe zło, które trzyma mnie z dala od Ciebie”. Gdy poddasz się całkowicie, przyjacielu, otrzymasz to, czego szukałeś, może latami.

 Wtedy jednak pojawia się inna trudność i ludzie mówią: „Nie mam siły pokutować”. To wielki błąd, masz tą moc, ponieważ w przeciwnym wypadku Bóg nie mógłby tego nakazać.

Możesz pokutować, możesz w tej chwili podnieść oczy ku niebu i powiedzieć, wraz z synem marnotrawnym: “Ojcze, zgrzeszyłem i wyrzekam się grzechu”.

 Może nie będziesz mógł płakać, Bóg niegdzie nie wymaga ani nie nakazuje tego, lecz będziesz w stanie w tej samej chwili wyrzec się grzechu świadomie, zdecydowanie i stanowczo. Uważaj, abyś nie mylił mocy do wyrzeczenia się grzechu z mocą do zbawienia samego siebie od tego grzechu. Jeśli ty się wyrzekniesz grzechu, Jezus przyjdzie i zbawi cię do niego.

 I nie mów: “Nie czuję tego na tyle”. Czy nie czujesz na tyle, aby porzucić swój grzech? To jest to. Dusza, która nie pokutuje na tyle, aby wyrzec się swego grzechu nie jest w ogóle skruszona!

Gdy pokutujesz na tyle, aby porzucić grzech to w tej chwili pokuta jest szczera i możesz uchwycić się Jezusa silnym uściskiem. Masz prawo do zastosowania obietnicy.

 Wtedy to jest to, patrz i żyj.  „Uwierz w Pana Jezusa Chrystusa a będziesz zbawiony”.

 Czy dojdziesz do tego momentu w tej chwili? Nie rób wymówek. Teraz!

 Och! Przyjacielu, daj się przekonać i pokutuj teraz. Niech twoje grzechy odejdą i przyjdź do stóp Jezusa. Dla twojego własnego dobra, daj się przekonać. Dla pokoju, radości, mocy, chwały i zadowolenia z życia życiem poświęconym Bogu i w służbie innym, poddaj się. Lecz przed wszystkim dla miłości, którą cię kocha, poddaj się.

Pewien wspaniały surowy mężczyzna, który dotknięty, patrząc na miejsce, gdzie ludzie byli zbawianiu, powiedział do męża: Panie Booth, nie poszedłbym tam za100 funtów!”.

 Mój mąż wyszeptał: “Czy pójdzie pan tam za miłość?” i po kilku chwilach wahania ten mężczyzna, ocierając łzy wstał i poszedł za nim.

 Czy pójdziesz tam za miłość – miłość Jezusa?  Wielką miłość, którą cię umiłował i oddał Siebie za ciebie? Czy pójdziesz,  ze względu na tęsknotę, z którą Ojciec szedł za tobą przez te wszystkie lata? Na rzecz miłości, czy pójdziesz? Zniż się do Jego stóp i poddaj się. Niech ci Pan pomoże! Amen.

– – – – – –

Catherine Booth była wraz z mężem, Williamem, współzałożycielką Armi Zbawienia.

aracer.mobi