Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważanie_27.02.10 Sprawdzony w oczach Boga

James Ryle

Pan bada sprawiedliwego” (Ps. 11:5)

Pomyśl o tym: Nie ma niczego w życiu wartego posiadania, co nie byłoby wcześniej sprawdzone i zatwierdzone. Każde pojedyncza rzecz, która właściwie funkcjonuje na swoim miejscu, sprawiając, że twoje życie jest takie, jakie jest, ma swój początek w jakiejś myśli, która stała się prototypem, który był sprawdzany tak długo, aż został zatwierdzony. Dopiero potem został wyprodukowany i wprowadzony na rynek. Dzięki temu procesowi używasz tego teraz regularnie i cieszysz się z jego działania.

Czy nie wydaje ci się, że Bóg może robić tak samo z tobą?

Biblia mówi, że „Bóg bada sprawiedliwego”. Jego celem jest wykazanie użyteczności, aby mógł używać sprawiedliwych. A ten sprawdzian jest bardzo w porządku, ponieważ Pan obiecał, że nigdy nie dopuści, abyśmy byli sprawdzani ponad to, co możemy znieść. Innymi słowy: Bóg nie zestawia sprawdzianu przeciwko nam, lecz tak go łagodzi, abyśmy mogli zaliczyć go.

Bóg wyposażył nas do każdego dobrego dzieła i musi nam pokazać, że to wyposażenie działa, a robi to sprawdzając nas. Apostoł Paweł napisał: „Zostaliśmy przez Boga sprawdzeni dokładnie, aby okazało się, że mamy kwalifikacje do powierzenia nam tego Przesłania” (1 Tes. 2:3, The Message).

Pamiętasz mądrego człowieka, który zbudował swój dom na skale? Deszcze i wiatry uderzyły w jego dom tak samo, jak w dom głupiego. Celem tej burzy było wypróbowanie wartości jego budowy. Podobnie, Pan sprawdza nasze życie tylko po to, aby dowieść, że wyposażenie, które nam dał do zniesienia wielkich i poważnych wyzwań, działa!

W innym miejscu Paweł powiedział Tymoteuszowi: „Dzięki składam temu, który dał mi siłę do tej pracy, Jezusowi Chrystusowi, Panu naszemu, ponieważ wiedział, że może mi zaufać” (1Tym 1:12).  Czy Pan może zaufać ci? Może, jeśli zniesiesz burzę i zaliczysz sprawdzian!

Pamiętasz co stało się ze Józefem w danych czasach? Został sprzedany w niewolę przez swoich braci! Egipcjanie „Nogi jego skrępowano pętami; Dostał się w żelazne kajdany Aż do czasu, gdy się spełniło słowo jego I wyrok Pana go uniewinnił” (Ps. 105:17-19).

Gdy Józef był młody, Bóg dał mu sen, lecz musiał czekać kilkanaście lat na spełnienie go. Ten czas oczekiwania nie poszedł na marne. Bóg wykorzystał go do oczyszczenia Józefa, jak oczyszcza się w piecu złoto. Te trudne lata nie miały na celu sprawdzenia tego, że sen jest prawdziwy, lecz Józefa, że jest wierny.

Proces oczyszczania, który Pan robi w naszym życiu dziś ma to samo zadanie. Być może, mój współtowarzyszu, przechodzisz badanie Pana, które dokonuje się w miłości, aby zapewnić, że gdy twoje marzenia spełnią się, również będziesz wierny.

Będziesz sprawdzony w oczach Bożych!

продвижение

Fałszowanie Jezusa: Craig Evans ocenia debaty na temat Jezusa

Jeśli CNN czy Dateline NBC chce zadać jakieś pytania dotyczące historycznego Jezusa, wzywają Craiga Evansa. Evans jest naukowcem specjalizującym się w Ewangeliach, autorem licznych akademickich podręczników i popularnych książek na ten temat. Pomyśleliśmy w redakcji New Man, że Evans będzie doskonałym autorytetem, aby wyjaśnić całe zamieszanie tworzone przez te wszystkie szalone teorie wirujące wokół historycznej postaci Jezusa od pomysłu z Kodu Da Vinci, że Jezus ożenił się do popularnych w ostatnich dniach nowych ewangelii przedstawiających innego Jezusa. Właśnie tak zrobił i to bez wysiłku.

New Man: Napisałeś bardzo przystępną książkę pt.: Fabricating Jezus, w której znajduje się kilka technicznych tematów, takich jak datowanie Ewangelii i ustalanie autentyczności Biblii. Dlaczego przeciętny chrześcijanin miałby się czymś takim przejmować? Nie wystarczy czytać Biblię i nie martwić się tym?

Craig Evans: Tak, są chrześcijanie, którzy podchodzą do tego w ten sposób, lecz jest to po prostu chowani głowy w piasek. Nie każdy musi być naukowcem czy apologetom, lecz lepiej by było, abyśmy mieli takich w kościele. W przeciwnym razie wiara chrześcijańska zostanie oderwana od historii i dowodów, a w ostateczności oderwana od rozsądku. Będzie wtedy podmiotem subiektywizmu. Musi być w kościele kilku chrześcijan, którzy znają te sprawy bardzo dobrze. Wszyscy chrześcijanie powinni wiedzieć, że ich wiara nie opiera się na mitach i legendach.

New Man: W tej książce piszesz, że w porządku jest mówić, że Duch Święty mówi mi, że Biblia jest prawdziwa, lecz nie jest to przekonujące dla ludzi z zewnątrz.

Evans: Tak, bo co powiesz osobie, które twierdzi: „Czy Duch Święty do mnie nic nie mówi?” Przede wszystkim to Mormoni powiedzą, żebyś modlił się i prosił Boga, abyś pokazał ci, że Józef Smith powiedział prawdę i że Księga Mormona jest prawdziwa. Ja nie wierzyłbym w to ani przez sekundę. To śmietnik! A to dlatego, że nie ma żadnych podstaw do wiary. Martwię się o chrześcijan, którzy mają rzeczywiście coś wartościowego, a pozbywają się tego i ograniczają swoje świadectwo do poziomu Mormona.

New Man: Porozmawiajmy o niektórych książkach, krążących ostatnio. Ogromne zainteresowanie wzbudziły pozakanoniczne ewangelii (których nie ma w Biblii). Czy którakolwiek z tych ewangelii powinna być porównywana z tymi, które mam w Piśmie.

Evans: Nie! Ani odrobinę. Mateusz, Marek, Łukasz i Jan znajdują się w Nowym Testamencie i mają szczególne przywileje. Mówię o tym, jako historyk i naukowiec, który patrzy na dowody i, uwierzcie mi, gdyby ewangelia Tomasza (ekstra-kanoniczna ewangelia, o której niektórzy twierdzą, że jest równie wczesna jak biblijne wydarzenia) tak naprawdę mogła być datowana na pierwszy wiek i rzeczywiście dostarczała nam nowego materiału o Jezusie, przyjąłbym to, lecz jest to marzenie ściętej głowy. Dowody tego nie potwierdzają.

New Man: Jeśli takie ewangelie jak ta Tomasza są tak późne, to skąd bierze się ich popularność i jak wyjaśnić fakt, że niektórzy naukowcy bronią jej?

Evans: Musielibyśmy umieć czytać w umysłach, aby na to odpowiedzieć. Nie mam pojęcia. To tak jak z ewangelią Piotra. Mamy tam mówiący krzyż i aniołów sięgających głowami do niebios a jednak niektórzy naukowcy, wierzcie mi lub nie, tacy jak Dominic Crossan i kilku innych rzeczywiście dowodzą, że część ewangelii Piotra pochodzi wprost z 40 roku naszej ery i opiera się na tym samym źródle, którego używali Mateusz, Łukasz i Jan! To absolutnie świrnięte! Tak, tworzą pewną argumentację. Jak się to robi? Nie w oparciu o racjonalne myślenie. Czy jest to antykościelny spisek? Być może częściowo. Może to być spowodowane pragnieniem, aby być oburzającym i szokującym, i podchodzi pod teorię, jak dostać się na czołówki gazet. Dla mnie osobiście jest to dziwactwo. Myślę, że jest to odzwierciedlenie naszego postmodernistycznego i anty- racjonalnego wieku, w którym żyjemy, gdzie jest wiele miejsca na subiektywizm. Spójrzcie na tych wszystkich naukowców, którzy to robią; mówimy o ekipie hipisów, którzy teraz mają 60tkę i postawę sprzeciwu wobec establishmentu. Tak tylko przypuszczam.

New Man: Rozmawiałem kiedyś z dżentelmenem, który upierał się, że Jezus był gejem. Inni twierdzą, że ożenił się. Jest książka, której autor twierdzi, że Jezus i Jan Chrzciciel usiłowali obalić Rzym i nie udało im się. Jeszcze inne teorie mówią o ślubie Jezusa z Marią Magdaleną. Skąd to wszystko się bierze?

Evans: Niemal wszystkie te historie są tworzone na podstawie jakichś błędnych interpretacji. Na przykład małżeństwo Jezusa. Mamy dwie gnostyckie ewangelie, z których żadna nie ma historycznej wiarygodności: Filipa i Marii. W efekcie obie one mówią w jakiś sposób, że Jezus kochał Marię. Poważni gnostyccy naukowcy zinterpretowali te ewangelie poprawnie. Mówią oni, że nie wskazuje to na romantyczną miłość, ponieważ w ten sposó, mówimy o XX wiecznej definicji miłości i przeniesionej do II i III wieku, gdy te teksty były pisane. A te teksty znaczą po prostu, że Jezus szanował Marię tak samo jak swoich uczniów, mężczyzn. Tak więc chodzi o to, aby zrobić z Marii ważną szychę i prawdziwego reprezentanta słów Jezusa. Stąd też bierze się cały pomysł na małżeństwo i są to śmieci. Teoria Jezusa jako geja oparta jest na głupim żarcie zwanym Tajną Ewangelią Marka (czy tajną częścią ew. Marka – przyp.tłum.). Wymyślił to Morton Smith. Sam ją napisał i ogłosił, że znalazł w klasztorze. Ja jestem starszy od Tajnej Ewangelii Marka.

New Man: A sprawa Jesus Seminar: Czy ci ludzie mają cokolwiek do powiedzenia?

Evans: Nie. The Jesus Seminar prowadzona przez starszego Roberta Funka i jeszcze żyjącego Dominica Crossana to ludzie zainteresowani Jezusem w równym stopniu co sobą. Jezusem, którego nie obchodzi eschatologia (zdarzenia czasów ostatecznych); Jezusem, którego uwagi na temat Królestwa Bożego to tylko mowa o jakimś egalitarnym klubie, gdzie ludzie mówią: ja jestem OK., i ty jesteś OK. Wszyscy lubią Jezusa i chcą, aby Jezus był po ich stronie. Jest to pewnego rodzaju wątpliwy komplement.

Jezus uznawany jest jako bardzo ważna osoba a Jego poparcie pożądane, lecz oni nie dopuszczają do głosu wiarogodnych źródeł historycznych, mianowicie Mateusza, Marka, Łukasza i Jana. Tak naprawdę oni nie chcą słyszeć o nich, dopóki nie przepuszczą przez soczewki ewangelii Tomasza i ewangelii gnostyckich, po czym wyskakują z Jezusem, „gadającą głową”, która radzi nam: „Hej, zrelaksujcie się, po prostu bądźcie przechodniami”. Chcą, stworzyć Jezusa na swój własny obraz a wtedy czują się z Nim bardzo dobrze.

New Man: Co można powiedzieć o dokumencie Jamesa Camerona zwanym „Zaginiony Grób Jezusa? Wstrząsnęło to wiarą wielu ludzi.

Evans: Nie powinno. Jest również zbudowany na głupim kawale. Izraelscy archeolodzy nie dali się na to nabrać. Jakub Cameron jest po prostu naiwny, jest głupi. Mówi: „No, nie jestem teologiem”. Tak, to dobre. Nie wiem, czym jest „teolog”, lecz on na pewno nie jest jednym z nich. Producent tego filmu, Simcha Jacobovici, jest nie tylko naiwny lecz przebiegły. Błędnie cytuje ludzi i przeinacza ich słowa, co wywołało ogromny sprzeciw. Nie sądzę więc, żeby był choć jeden archeolog, który by się z nim zgodził.

Obecnie Jacobovici tworzy następny dokument na temat „łodzi Jezusa”, łodzi, którą znaleźli w Morzu Galilejskim. Jacobovici proponuje teraz pomysł, że Jezus łowił w tej łodzi, że On wiedział dużo o rybactwie i spędziło większość Swego życia na Morzu Śródziemnym (nie mam pojęcia jak przeniósł Jezusa z Morza Galilejskiego na Śródziemne), gdzie mieszkał z żoną nad morzem i jego ojcem, Panterą, którego grób znaleźli w Niemczech. Następnie wiąże to ze spiskiem Kodu Da Vinci, ponieważ Jezus płynie do Francji.

Więc taki błazeński materiał się pojawia.

New Man: Czy swój czas czytania spędzasz po grecku?

Evans: (Śmiech.) W samej rzeczy czasami tak. Po prostu grecki tekst jest bardziej podręczny. Mam go na biurku i w komputerze, nie mam ulubionego tłumaczenia. Lubię RSV, lecz jest nieco przydługawy, więc często właśnie oryginalny tekst rozważam. Myślę, że żartujesz sobie trochę, lecz mogę powiedzieć, że tak. Nie noszę ze sobą do kościoła greckiego Nowego Testamentu. Nie chcę zwracać na siebie uwagi i nie chcę zastraszać pastora. To, co mnie doprowadza do wściekłości w kościele to fakt, że używają Pawer Pointa, a na ekranach wyświetlają NIV (New International Version). To nie jest nawet tłumaczenie, to parafraza! Siedzę wiec i staram się nie krzywić się i nie marszczyć brwi.

оптимизация и продвижение сайтов

Codzienne rozważania_26.02.10 Złodzieje, kłamcy i oszuści

James Ryle

Pan bada sprawiedliwego i bezbożnego, A nienawidzi tego, kto kocha bezprawie” (Psalm 11:5).

Jest kilka wyzwisk, które na starym dzikim Zachodzie spowodowałyby, że zostałbyś natychmiast zastrzelony: kłamca, złodziej i oszust. Nazwij człowieka kłamcą, złodziejem lub oszustem a posypią się kule. Aaa, przy okazji dorzućmy tutaj „tchórza”, bądź 'kurczaka” (jeśli nazywasz się McFly).

„Mistrzu, to ostre słowa!”

Niektóre rzeczy są tak złe, że automatycznie wzbudzają gniew, gdy się dzieją. Kłamanie, kradzież, oszustwo i tchórzostwo należą do czołówki. Nikt nie lubi kłamcy, złodzieja, oszusta czy tchórza. Nikt – nawet Bóg.

Jan w Objawieniu pisze: „Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga” (Obj. 21:6).

Takie postępowanie podrywa zaufania, a zaufanie jest częścią fundamentu większego i mającego większe znaczenie życia. Dlatego też Bóg, który pragnie, abyśmy żyli życiem na najwyższym poziomie i najlepszym, sam stanął przeciwko tym, którzy takie rzeczy robią. Inne tłumaczenie mówi tak: „Pan przygląda się tym, którzy postępują w prawy sposób, lecz nienawidzi grzesznych ludzi i tych, którzy lubią ranić innych” (New International Reader).

Pomimo że może wydawać się przez chwilę, że ich zwodnicze uczynki nie są wykrywane. Idą przez życie z powodzeniem grabiąc innych; na twarzy mają oszustwo i są pewni siebie; ich konta rosną a ich władza poszerza się, lecz Bóg widzi, Bóg wie i Bóg jest zagniewany. W jednej krótkiej chwili On zajmie się tym wszystkim, a my dowiemy się, że On jest Panem. Oni również przekonają się o tym.

Ci, którzy robią te rzeczy będą nazwani po imieniu: Kłamcy, Złodzieje, Oszuści i Tchórze. Cześć zamieni się we wstyd, ich pycha w hańbę, ich śmiech w smutek, a ich posiadłości staną się ruiną.

Jeśli więc jesteś okradany, okłamywany, oszukiwany i tchórzliwie pozostawiony, aby samemu sprostać atakowi, pamiętaj: Bóg ma na ciebie oko. ON stoi przy tobie i przeprowadzi cię przez to wszystko.

„On wszędzie ma wpływy i wszystko służy Jemu,

Każdego Jego dzieło jest czystym błogosławieństwem,

Wszystkie Jego drogi są czystym światłem,

Nie rozumiemy go, lecz niebo i ziemia mówią:

Bóg zasiada suwerennie na tronie i panuje nad wszystkim”

Autor nieznany.

Kłamcy, złodzieje, oszuści i tchórze

James Ryle

Pan bada sprawiedliwego i bezbożnego, A nienawidzi tego, kto kocha bezprawie” (Psalm 11:5 ).

http://truthworks.org/wp-content/uploads/2010/02/Villian-01.jpg

Jest kilka wyzwisk, które na starym dzikim Zachodzie spowodowałyby, że zostałbyś natychmiast zastrzelony: kłamca, złodziej i oszust. Nazwij człowieka kłamcą, złodziejem lub oszustem a posypią się kule. Aaa, przy okazji dorzućmy tutaj „tchórza”, bądź 'kurczaka” (jeśli nazywasz się McFly).

„Mistrzu, to ostre słowa!”

Niektóre rzeczy są tak złe, że automatycznie wzbudzają gniew, gdy się dzieją. Kłamanie, kradzież, oszustwo i tchórzostwo należą do czołówki. Nikt nie lubi kłamcy, złodzieja, oszusta czy tchórza. Nikt – nawet Bóg.

Jan w Objawieniu pisze: „Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga” (Obj. 21:6).

Takie postępowanie podrywa zaufania, a zaufanie jest częścią fundamentu większego i mającego większe znaczenie życia. Dlatego też Bóg, który pragnie, abyśmy żyli życiem na najwyższym poziomie i najlepszym, sam stanął przeciwko tym, którzy takie rzeczy robią. Inne tłumaczenie mówi tak: „Pan przygląda się tym, którzy postępują w prawy sposób, lecz nienawidzi grzesznych ludzi i tych, którzy lubią ranić innych” (New International Reader).

Pomimo że może wydawać się przez chwilę, że ich zwodnicze uczynki nie są wykrywane. Idą przez życie z powodzeniem grabiąc innych; na twarzy mają oszustwo i są pewni siebie; ich konta rosną a ich władza poszerza się, lecz Bóg widzi, Bóg wie i Bóg jest zagniewany. W jednej krótkiej chwili On zajmie się tym wszystkim, a my dowiemy się, że On jest Panem. Oni również przekonają się o tym.

Ci, którzy robią te rzeczy będą nazwani po imieniu: Kłamcy, Złodzieje, Oszuści i Tchórze. Cześć zamieni się we wstyd, ich pycha w hańbę, ich śmiech w smutek, a ich posiadłości staną się ruiną.

Jeśli więc jesteś okradany, okłamywany, oszukiwany i tchórzliwie pozostawiony, aby samemu sprostać atakowi, pamiętaj: Bóg ma na ciebie oko. ON stoi przy tobie i przeprowadzi cię przez to wszystko.

„On wszędzie ma wpływy i wszystko służy Jemu,

Każdego Jego dzieło jest czystym błogosławieństwem,

Wszystkie Jego drogi są czystym światłem,

Nie rozumiemy go, lecz niebo i ziemia mówią:

Bóg zasiada suwerennie na tronie i panuje nad wszystkim”

  • Autor nieznany.

    Kłamcy, złodzieje, oszuści i tchórze

    James Ryle

    „Pan bada sprawiedliwego i bezbożnego, A nienawidzi tego, kto kocha bezprawie” (Psalm 11:5 ).

    http://truthworks.org/wp-content/uploads/2010/02/Villian-01.jpg

    Jest kilka wyzwisk, które na starym dzikim Zachodzie spowodowałyby, że zostałbyś natychmiast zastrzelony: kłamca, złodziej i oszust. Nazwij człowieka kłamcą, złodziejem lub oszustem a posypią się kule. Aaa, przy okazji dorzućmy tutaj „tchórza”, bądź 'kurczaka” (jeśli nazywasz się McFly).

    „Mistrzu, to ostre słowa!”

    Niektóre rzeczy są tak złe, że automatycznie wzbudzają gniew, gdy się dzieją. Kłamanie, kradzież, oszustwo i tchórzostwo należą do czołówki. Nikt nie lubi kłamcy, złodzieja, oszusta czy tchórza. Nikt – nawet Bóg.

    Jan w Objawieniu pisze: „Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga” (Obj. 21:6).

    Takie postępowanie podrywa zaufania, a zaufanie jest częścią fundamentu większego i mającego większe znaczenie życia. Dlatego też Bóg, który pragnie, abyśmy żyli życiem na najwyższym poziomie i najlepszym, sam stanął przeciwko tym, którzy takie rzeczy robią. Inne tłumaczenie mówi tak: „Pan przygląda się tym, którzy postępują w prawy sposób, lecz nienawidzi grzesznych ludzi i tych, którzy lubią ranić innych” (New International Reader).

    Pomimo że może wydawać się przez chwilę, że ich zwodnicze uczynki nie są wykrywane. Idą przez życie z powodzeniem grabiąc innych; na twarzy mają oszustwo i są pewni siebie; ich konta rosną a ich władza poszerza się, lecz Bóg widzi, Bóg wie i Bóg jest zagniewany. W jednej krótkiej chwili On zajmie się tym wszystkim, a my dowiemy się, że On jest Panem. Oni również przekonają się o tym.

    Ci, którzy robią te rzeczy będą nazwani po imieniu: Kłamcy, Złodzieje, Oszuści i Tchórze. Cześć zamieni się we wstyd, ich pycha w hańbę, ich śmiech w smutek, a ich posiadłości staną się ruiną.

    Jeśli więc jesteś okradany, okłamywany, oszukiwany i tchórzliwie pozostawiony, aby samemu sprostać atakowi, pamiętaj: Bóg ma na ciebie oko. ON stoi przy tobie i przeprowadzi cię przez to wszystko.

    „On wszędzie ma wpływy i wszystko służy Jemu,

    Każdego Jego dzieło jest czystym błogosławieństwem,

    Wszystkie Jego drogi są czystym światłem,

    Nie rozumiemy go, lecz niebo i ziemia mówią:

    Bóg zasiada suwerennie na tronie i panuje nad wszystkim”

    Autor nieznany.

продвижение

Codzienne rozważania_25.02.10 Najgłupszy dzieciak na świecie

James Ryle

ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych,” (1Kor. 1:27).

Był sobie taki gość, fryzjer pracujący przy kliencie, który zauważył prze okno chłopca zbliżającego się do zakładu fryzjerskiego. „Ej, widzi pan tego dzieciaka? – zapytał klienta. – To jest najgłupszy dzieciak na świecie! Niech pan patrzy, co się stanie, gdy tu wejdzie”. Drzwi otworzyły się i chłopiec wszedł do fryzjera.

„Dzień dobry, proszę pana” – powiedział.

„Dlaczego jest to dobry dzień dla ciebie? – odezwał się fryzjer. – Powiedz, chcesz znowu zabawić się w naszą zabawę?”

„Jasne, że chcę” – odpowiedział podekscytowany dzieciak.

Fryzjer wyszeptał do klienta: „Niech pan uważa teraz”. Wziął dolarowy banknot do jednej ręki i dwie ćwierćdolarówki do drugiej i powiedział do chłopca:

„No, to które chcesz?”

Dzieciak popatrzył na banknot, potem na dwie ćwiartki. Po chwili przerwy złapał ćwierćdolarówki, uśmiechnął się szeroko i powiedział: „Ojej, dziękuję, proszę pana!” po czym wyszedł na zewnątrz.

„Co panu mówiłem? – fryzjer powiedział do klienta. – Ten dzieciak jest głupszy od pniaka! Robi tak za każdym razem, gdy tutaj przyjdzie”.

Jakiś czas później ten klient, wychodząc od fryzjera, zobaczył chłopca wychodzącego ze sklepu ze słodyczami. „Ej, – zapytał. – Czemu nie wziąłeś sobie dolarowego banknotu?”

Mały spojrzał w górę i skrzywił się w uśmiechu i odpowiedział: „Wie pan, jak tylko wezmę wezmę tego dolara, zabawa będzie skończona!”

Okazało się, że to fryzjer był głupszy niż ten najgłupszy dzieciak na świecie! Ta sama prawda dotyczy wielu innych, szczególnie gdy chodzi o branie dolarów. Ale to inna historia, zostanie na inny raz.

topodin

Codzienne rozważania_24.02.10 Jest cud w twoich rękach


James Ryle

A Pan rzekł do niego: Co masz w ręku swoim? (Wyj. 4:2)

To, co jest tak bardzo wyraźnie widoczne u pierwszych uczniów Jezusa to fakt, że byli to zwykli ludzie, robiący zwykłe rzeczy, lecz osiągali nadzwyczajne wyniki. Jednym z najbardziej pobudzających przykładów tego jest mały chłopiec, który dał swoje śniadanie Jezusowi. To, co się stało później było cudem, o którym mówi się do dziś – tłum został nakarmiony dwoma małymi rybami i pięcioma bochenkami chleba.  Z tej jednej zdumiewającej historii możemy nauczyć się pięciu bardzo ważnych lekcji.

Po pierwsze: nigdy nie lekceważ możliwości jakie Pan ma, aby zaspokoić twoją potrzebę. Działo się to na pustyni i było już późno; ludzi było bardzo dużo i potrzeba ogromna. Jezus nie tylko zaspokoił tą potrzebę; zrobił to obficie! Może również zaspokoić każdą potrzebę, która dziś stoi przed tobą.

Po drugie: gdy Pan zaczyna działać nigdy nie skreślaj siebie. Pewien mężczyzna oglądając wiadomości o chorobach, głodzie, ubóstwie i nieszczęściach świata, zwrócił się do żony: „Czasami chciałbym zapytać Boga, dlaczego nie zrobi czegoś z tym wszystkim!”.
„To czemu Go o to nie zapytasz?” – odpowiedziała żona.
„Bo obawiam się, że zada mi to samo pytanie!”
Jezus dał te chleby swym uczniom, a oni dawali ludziom. Innymi słowy: cud zdarzył się w ich rękach, gdy rozdawali jedzenie ludziom.

Jest również cud w twoich rękach!

Po trzecie: nigdy nie zakładaj, że to co masz, to za mało, aby się liczyło. Chłopak ze śniadaniowym woreczkiem, w którym jest pięć bułek i dwie małe rybki – to wszystko, czego trzeba. Jeden z uczniów zapytał: „Ale cóż to jest dla tak wielu?” Jak smutne jest to, że wielu skreśla samych siebie, ponieważ wydaje im się, że nie dorastają do danej chwili.

Po czwarte: nigdy nie sądź, że On zawiedzie w zaspokojeniu twoich potrzeb, gdy ty błogosławisz innych. Biblia mówi, że wszyscy się najedli, a uczniowie zebrali jeszcze ułomki, którymi napełnili dwanaście koszyków – po jednym dla każdego z nich. Gdy służysz Panu, nigdy nie pozostanie to niezauważone czy bez odpowiedzi.

Ostatecznie: nigdy nie zatrzymuj tego, o co Pan cię prosi. Co by się stało, gdyby ten chłopiec schował śniadanie dla siebie? No, zjadłby śniadanie i to wszystko. Kiedy jednak dał je Panu Jezusowi, przeszedł do historii.

Teraz więc Jezus pyta ciebie: „Co masz? Przynieś Mi to”.

Historia oczekuje na twoją reakcję

aracer

Codzienne rozważania_22.02.10 Jednokierunkowy Jezus na dwukierunkowej ulicy

James Ryle

Dawajcie, a będzie wam dane” (Łk. 6:38).

Jedną z wielu bardzo znaczących cech chodzenia za Jezusem jest to, że nie da się dawać tak, aby nie otrzymać z powrotem nawet więcej niż się dało. Druga strona też jest prawdziwa, nie możesz otrzymywać bez dawania. Jest to dwukierunkowa ulica, po której idziemy z Jednokierunkowym Jezusem. Jezus jest wyłącznie jednokierunkowy, tyle że 'kierunek’ zatacza pełne koło. On buduje królestwo i zaprasza każdego z nas, abyśmy stali się częścią tego, co buduje. Stajemy się częścią dając to, co On nam powierzył.

Nie możemy uczyć, sami nie będąc uczeni, a ty nie możesz uczyć się, bez uczenia innych. Nie możesz nikogo prowadzić sam nie będąc prowadzonym, a nie możesz iść za kimś, nie będąc prowadzonym. Jeśli rozglądasz się za możliwością pobłogosławienia kogoś innego, sam będziesz błogosławiony. Kochaj a będziesz kochany. Służ, a będzie a usłużą tobie. Uśmiechaj się, a świat będzie uśmiechał się z tobą. Śpiewaj, a reszta będzie,… No,… być może poproszą cię, abyś to ostatnie zachował dla siebie, przynajmniej w przypadku większości z nas.

Zamiast więc przemierzać życie jako biorca, desperacko chwytając wszystko, cokolwiek tylko może się dostać w twoje ręce i zbierając to w zabezpieczonych koszach obfitości, otwórz bramy szczodrości i zacznij być dawcą. A tak prawdę mówiąc: nie da się żyć bez dawania (dosł.: „you cannot live until you give”).

Daj swoje serce Chrystusowi a On napełni je miłością. Oddaj swój umysł Chrystusowi a On napełni go prawdą. Oddaj swoje marzenia Chrystusowi a On napełni je niebiańską wizją i mocą. Oddaj swoje ręce Chrystusowi a On napełni je służbą; pracą, która jest pełna śmiechu i znaczenia. Daj swój czas Chrystusowi a będzie wykupiony, On sprawi, że będziesz zawsze na czas w każdym słowie i czynie.

Jeśli będziesz szedł z Jednokierunkowym Jezusem po tej dwukierunkowej ulicy, wszystko co dotyczy twojego życia będzie obfitować wielokrotnym błogosławieństwem. Salomon powiedział: „Kto jest dobroczynny będzie wzbogacony; a kto innych pokrzepia, sam będzie pokrzepiony” (Przyp. 11:25).

Weź Pana za Jego słowo a przekonasz się, że On mówi prawdę: „Dawajcie, a będzie wam dane

продвижение сайта

Codzienne rozważania_18.02.10 Wierny Bóg (cz. 2)

James Ryle

W tym roku jedli z plonów ziemi kanaanejskiej (Joz. 5:12)

Jozue urodził się jako niewolnik w Egipcie i jako młody chłopak obserwował ze zdumieniem jak Bóg rozdzielił Morze Czerwone i prowadził ich przez pustynię. Był z Mojżeszem jako młodzieniec w czasie wędrówki po pustyni, będąc przez cały czas pod Bożym okiem, szkolony na potrzeby przyszłego zadania.

Być może Pan teraz prowadzi cię ku jakiejś przyszłe misji.

To Jozue poprowadził szpiegów do Ziemi Obiecanej, aby sami zobaczyli to, o czym inni tylko marzyli. Sam z Kalebem stanęli po stronie Wiary, gdy wszyscy inni poddali się zwątpieniu, strachowi i niewierze. Ostatecznie to właśnie Jozue był mężem wiary, którego Bóg namaścił do wprowadzenia Izraela do Kanaanu, aby przeżyli wypełnienie się obietnic danych przez Wiernego Boga, i dokończyć dzieła, domagając się ziemi od tych, którym została skradziona przez moce ciemności.

Te wspomnienia służą nam wielką zachętą dzisiaj, w czasach, gdy podobne możliwości rozwijania spraw Bożych stoją przed nami.

Tak jak Pan wyratował Swych ludzi z niewoli egipskiej, tak też naznaczył nas Swoją miłością i odkupił dla siebie z tego upadłego i zwodniczego systemu światowego. Byliśmy tu trzymani w niewoli ciężkiej ręki satrapów, którzy kijem i biczem wodzili nas w pożądliwej pogoni za seksem,władzą i pieniędzmi. Nasze życie rozkładało się zepsuciem, rdzewiało wstydem i było naznaczone śmiercią, lecz Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie i niezawodny w Swej wierności, odkupił nas!

Teraz ten Wierny Bóg stoi przed nami i przywołuje nas, abyśmy szli za Nim do przodu, On prowadzi nas do wewnątrz, abyśmy mogli podążać w górę.

Wyzwania jeszcze się nie skończyły, a zmiany jeszcze nie zakończone, lecz nasze serca wypełniona są poczuciem zbliżających się przełomów; tego, o czym marzyliśmy, tego co długo oczekiwane, co wydaje się być w zasięgu ręki. Zapach deszczu wisi już w powietrzu.

Przyjacielu, bądź odważny, odnów swoje zaufanie do Wiernego Boga, ponieważ o nas zostanie powiedziane to samo, co o naszych poprzednikach:

W tym roku jedli z plonów ziemi kanaanejskiej (Joz. 5:12)

Od egipskich więzów, przez susze pustyni i testy, do ziemi obfitującej w mleko i miód; Wierny Bóg zawsze był tutaj z nami, tak samo jak był z nimi.

Wierny Bóg (cz, 2)

James Ryle

http://truthworks.org/wp-content/uploads/2010/02/fruit-of-Canaan-11.jpg

W tym roku jedli z plonów ziemi kanaanejskiej (Joz. 5:12)

Jozue urodził się jako niewolnik w Egipcie i jako młody chłopak obserwował ze zdumieniem jak Bóg rozdzielił Morze Czerwone i prowadził ich przez pustynię. Był z Mojżeszem jako młodzieniec w czasie wędrówki po pustyni, będąc przez cały czas pod Bożym okiem, szkolony na potrzeby przyszłego zadania.

Być może Pan teraz prowadzi cię ku jakiejś przyszłe misji.

To Jozue poprowadził szpiegów do Ziemi Obiecanej, aby sami zobaczyli to, o czym inni tylko marzyli. Sam z Kalebem stanęli po stronie Wiary, gdy wszyscy inni poddali się zwątpieniu, strachowi i niewierze. Ostatecznie to właśnie Jozue był mężem wiary, którego Bóg namaścił do wprowadzenia Izraela do Kanaanu, aby przeżyli wypełnienie się obietnic danych przez Wiernego Boga, i dokończyć dzieła, domagając się ziemi od tych, którym została skradziona przez moce ciemności.

Te wspomnienia służą nam wielką zachętą dzisiaj, w czasach, gdy podobne możliwości rozwijania spraw Bożych stoją przed nami.

Tak jak Pan wyratował Swych ludzi z niewoli egipskiej, tak też naznaczył nas Swoją miłością i odkupił dla siebie z tego upadłego i zwodniczego systemu światowego. Byliśmy tu trzymani w niewoli ciężkiej ręki satrapów, którzy kijem i biczem wodzili nas w pożądliwej pogoni za seksem,władzą i pieniędzmi. Nasze życie rozkładało się zepsuciem, rdzewiało wstydem i było naznaczone śmiercią, lecz Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie i niezawodny w Swej wierności, odkupił nas!

Teraz ten Wierny Bóg stoi przed nami i przywołuje nas, abyśmy szli za Nim do przodu, On prowadzi nas do wewnątrz, abyśmy mogli podążać w górę.

Wyzwania jeszcze się nie skończyły, a zmiany jeszcze nie zakończone, lecz nasze serca wypełniona są poczuciem zbliżających się przełomów; tego, o czym marzyliśmy, tego co długo oczekiwane, co wydaje się być w zasięgu ręki. Zapach deszczu wisi już w powietrzu.

Przyjacielu, bądź odważny, odnów swoje zaufanie do Wiernego Boga, ponieważ o nas zostanie powiedziane to samo, co o naszych poprzednikach:

W tym roku jedli z plonów ziemi kanaanejskiej (Joz. 5:12)

Od egipskich więzów, przez susze pustyni i testy, do ziemi obfitującej w mleko i miód; Wierny Bóg zawsze był tutaj z nami, tak samo jak był z nimi.

услуги по созданию и продвижению сайтов