Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

BC_24.10.08 Do kogo zostałem posłany

logo

24 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
DO KOGO JESTEM POSŁANY

Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/sent.html

Wstań przeto, zejdź i udaj się z nimi bez wahania, bo Ja ich posłałem (Dz. 10:20).

To Bóg powiedział Korneliuszowi, aby posłał po Piotra. To Bóg powiedział Piotrowi, aby poszedł do Korneliusza. Gdy Bóg sprowadził tych dwóch mężczyzna na jedno miejsce, zaledwie Piotr zaczął mówić, gdy Duch spadł na słuchających. Powinno być jasne, że powodzenie misji w domu Korneliusza mniej miało do czynienia z kaznodziejskimi zdolnościami Piotra, a więcej ze zdolnościami do słuchania zebranych. Gdy mówimy tylko do tych, do których zostaliśmy posłani, wtedy będziemy oglądać wstrząsające wyniki.

Staranie się, aby mówić do wszystkich ogólnie i do nikogo w szczególności jest kolosalną stratą czasu i przejawem słabego zarządzania (dosł.: szafarstwa – przypt.tłym.). Nie powinniśmy dawać dziesięciu monet komuś, kto jest w stanie obracać pięcioma, ani dawać pięciu temu, który nie radzi sobie z jedną. Jasne jest, że wiele czasu jest marnowane na
próby przekonywania, tłumaczenia, proszenia,
dyskutowania, uczenia i pomagania ludziom, do których Bóg nas nie posłał. Jeśli będziemy oczekiwać na Ducha Bożego, zaoszczędzimy sobie mnóstwo czasu, wysiłku i energii. Pracownik, który rozrzuca drogocenne ziarno bez wyboru na kamienny grunt i ciska perły przed wieprze nie jest mądrym, wiernym i pożytecznym sługą.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

рейтинг seo

BC_23.10.08 Do kogo zostałem posłany

logo

23 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
DO KOGO JESTEM POSŁANY

Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/sent.html

A oni wysłani przez Ducha Świętego, udali się,… (Dz. 13:4a).

W Nowym Testamencie nie znajdujemy wzoru tego, jak kościół powinien ewangelizować świat, ani nie odkrywamy planu zdobywania zgubionych, czy też metody zakładania kościołów. Ci, którzy całą swoją uwagę skupiają na schematach, planach i metodach nie zdają sobie sprawy z tego, że te wzory, plany i metody są poddane zmianom i zależą od czasu, kultury, kraju, ludzi, ekonomii, darów, osobowości i miliarda innych zmiennych. Jest takie powiedzenie: „Metod jest wiele lecz zasady nieliczne; metody zmienią się, lecz zasady nigdy”.

Tak więc kluczem nie jest usiłowanie naśladowania nowotestamentowego wzoru sprzed 2000 lat, lecz praktykowanie nowotestamentowej zasady, która nigdy się nie zmienia. Jaka to zasada? Tak prosta: byli całkowicie kierowani przez Ducha Świętego, a ponieważ my również mamy tego samego Ducha, również możemy być przez Niego prowadzeni. Niewątpliwie Duch może nas prowadzić do podobnych rzeczy, lecz to, co wspólne nie wynika z tego, co jest robione, lecz raczej z tego, Kto to robi. Albo pojawiamy się z planem i robimy go sami, albo pozwalamy Duchowi robić to przez nas, jak On uważa za właściwe.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New
users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

продвижение

BC_20.10.08 Dzieło, które Pan błogosławi

logo

20 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
DZIEŁO, KTÓRE PAN BŁOGOSŁAWI
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/work.html

Ale powstań i stań na nogach swoich, albowiem po to ci się ukazałem…(Dz. 26:16a).

Pan ma cel dla ciebie, pewne przeznaczenie do wypełnienia, lecz nie zawsze wszystko będzie tak, jak się wydaje, że powinno być. To dlatego, że Pan wzywa nas do czegoś większego niż my sami, czegoś ponad nasze możliwości i czegoś, czego sami nie możemy zapoczątkować czy utrwalić bez Niego. Noe chodził z Bogiem przez 500 lat i spędził 100 lat budując arkę. Abraham miał 100 lat zanim ostatecznie zobaczył wypełnienie Bożej obietnicy. Mojżesz spędził 40 lat w Egipcie, następnie 40 lat na pustyni, zanim Bóg wysłał go do faraona. Jezus przygotowywał się 30 lat do ziemskiej służby, która trwała 3.5 roku.

Drogi bracie, droga siostro: chodź z Bogiem. Znajdź Łaskę, odkryj tą Jedną Rzecz. Skup się na byciu, a nie na robieniu. Gdy przyjedzie TEN czas na ciebie, aby coś zrobić, możesz być pewien, że twoje dzieło miłości będzie dziełem, które Bóg błogosławi.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

помогите продвинуть сайт

BC_16.10.08 Objawienie wystarcza

logo

16 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
OBJAWIENIE WYSTARCZA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/revelation.html

I zdumiewali się nad nauką jego, gdyż nauczał ich jako moc mający, a nie jak uczeni w Piśmie. (Mk 1:22).

Jak wiele z tego, co słyszymy dziś głoszone i kolportowane na całym świecie w Imieniu Jezusa to tylko odbijanie się tego co zasłyszano i bezcelowe wędrowanie po tym, co już gdzieś powiedziano? Gdzie jest Objawienie Jezusa Chrystusa? Gdzie są mężowie i niewiasty nie zgadzającym się na radzenie się ciała i krwi, lecz mówiący wyłącznie zgodnie z tym, co widzieli i słyszeli w objawieniu przez Ducha Świętego? Większość nauczycieli naucza tego, czego ich nauczono, a ich nauczyciele nauczyli się tego od swoich nauczycieli i tak dalej, aż do czasu, gdy już nie ma natchnionego Duchem objawienia, mamy za to trzecie, czwarte pokolenie chrześcijan z intelektualną wiedzą, wczorajszą manną i przekazywanymi doktrynami ciała i krwi.

Jak to ujmuje jeden z moich braci: tak wiele echa odbija się po ziemi, a tak nieliczne słychać głosy. Jest kosmiczna różnica między powtarzaniem tego, co zasłyszałeś, a mówieniem o tym, czego doświadczyłeś! Czy dziwne jest to, że jest tak wiele nauki, a tak niewiele doświadczalnego poznania Prawdy? Jeśli mówimy z siebie, że możemy zaszczepić wyłącznie wiedzę, lecz jeśli postanowimy mówić wyłącznie na podstawie objawienia, możemy zaszczepić Życie. Jedynie objawienie może zmienić człowieka.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

aracer

Panie, daj nam gorącego węgla z Twojego Ołtarza

Logo_Grady

Grady J. Lee

To, co zdarzyło się w Walii w 1904 roku, było prawdziwym przebudzeniem, ponieważ zostało zapoczątkowane przez pokutę i spowodowało masowe nawrócenia. Dlaczego szukamy czegokolwiek mniej?

Kaplica Moria w Loughor, w Walii nie jest jakimś fantazyjnym budynkiem.
Postawiona w 1898 roku i otoczona pokruszonymi kamiennymi nagrobkami, jest prostym i niezachęcającym wyjątkiem pomnika stojącego w pobliżu frontowych drzwi, który może być uznany za pamiątkę z wojny. W rzeczywistości jest jednym z nielicznych wyrazów uznania dla Evan’a Roberts’, młodego Walijczyka, który głosił w tej kaplicy pod koniec 1904 roku i wzbudził jedno z największych chrześcijańskich przebudzeń współczesnej historii.

W tym tygodniu stałem wewnątrz tej kaplicy, przyglądałem się jej prostym ścianom i rozklekotanym schodom prowadzącym w górę na wąski balkon. Stanąłem za drewnianą kazalnicą i rozglądałem się po pustych ławkach, na których były czasami wyryte inicjały.
Stałem obok współczesnego grobu Roberts’a. Przypomniało mi się słowo, które mówi że Bóg używa tego, co słabe, aby zamieszać mądrym.

Nie było nic zewnętrznie szczególnego w samym Roberts’ie ani w miejscu, w którym zaczynał służbę. Był prostym synem górnika.
Pracował jako kowal i aspirował na duchownego. Gdy wypowiedział swoją sławną modlitwę: „Panie, pochyl mnie” (Lord, bend me) na konferencji w pobliżu Blaenanerch, padł przygnieciony ciężarem walijskich dusz. Jego pierwsza przebudzeniowa usługa w Kaplicy Moria dotknęła tylko garstki ludzi, lecz gdy Duch Święty spadł na to miejsce w listopadzie 1904 roku, tłumy zaczęły napływać do kościoła z sąsiednich wiosek.

Następnie
przygniótł mnie ciężar zbawienia dusz. Poczułem się rozpalony
do tego,

aby
przejść całą Walię i powiedzieć ludziom o Zbawicielu – Evan Robert

Szacuje się, że w ciągu jednego roku około 100 000 ludzi przyszło do Chrystusa. Twardzi mężczyźni, którzy normalnie wydawali rodzinne dochody na trunki, biegali do kościołów i pokutowali.
Górnicy przestawali kląć, nastoletnia młodzież zbierała się na stacji kolejowej i śpiewała hymny bądź składała świadectwa swego nawrócenia. Przestępczość ustawała.

Walia została przemieniona.

Aby być w porządku, trzeba powiedzieć, że walijskie przebudzenie nie kręciło się wokół Roberts’a, a przynajmniej nie w początkowych dniach. Nie było ruchem skupionym na człowieku – pomimo, że świeckie gazety usiłowały całą uwagę zwrócić na tego młodego kaznodzieję. Wiele lat przed tymi wydarzeniami w Kaplicy Moria, odczuwalne były duchowe bóle porodowe w innych miastach Walii w czasie spotkań prowadzonych przez ewangelistów Prezbiterian i Armii Zbawienia. Zapał wzrastał, przygotowywany był ołtarz, a suche drewno oczekiwało na jakąś iskrę.

Najwyraźniej stało się to wtedy, gdy Roberts odwiedził Blaenarerch. Bóg wziął gorący węgiel ze Swego ołtarza i dotkną nim Roberts’a, gdy ten miał 26 lat. Został tam wspaniale ochrzczony w Duchu Świętym, podczas gdy inni patrzyli na niego klęcząc w ławkach. Z powodu wydarzenia tak bardzo płakał, że przyszły do niego trzy kobiety, aby go pocieszać i wytrzeć z jego twarzy pot. Jak powiedział, miłość Boża gotowała się w nim.

Roberts opisuje to przeżycie w taki sposób: „Po licznych modlitwach poczułem jakąś ożywczą energię czy moc wchodzącą do mej piersi; odebrało mi oddech; nogi trzęsły mi się straszliwie; w miarę jak kolejni ludzi modlili się, ta żywa energia wzrastała i wzrastała tak, że byłem już niemal gotowy wybuchnąć,… Wołałem: „Pochyl mnie, pochyl mnie, pochyl mnie; Oh! Oh! Oh! Oh! Oh!’ …
Po tym przyszła mi do głowy myśl o pochylaniu się w dniu sądu. Wtedy serce zostało napełnione współczuciem dla ludzi, którzy będą musieli pochylić się w dniu sądu i płakałem. Następnie przygniótł mnie ciężar zbawienia dusz. Poczułem się rozpalony, aby przejść całą Walię i powiedzieć ludziom o Zbawicielu”.

Dwie głębokie cechy charakterystyczne znaczyły walijskie przebudzenie: po pierwsze: niewidzialne fale przekonania o grzechu prowadziły ludzi do pokuty. (Często grzesznicy wchodzili na spotkania i natychmiast klękali przy ołtarzach.) Po drugie: chrześcijanie zostali pobudzeni do tego, aby dzielić się Chrystusem ze wszystkimi wokół nich, z powodu realności piekła i Bożego sądu. Wydawało się, że są niemal pochłonięci przez miłość Bożą do zgubionych. Na spotkaniach Roberts często dzielił się czteropunktowym sposobem na prowadzenie chrześcijańskiego życia: 1) wyznaj wszystkie znane grzechy; 2) zajmij się i pozbądź wszystkiego, co „wątpliwe” w twoim życiu; 3) bądź gotów na posłuszeństwo Duchowi Świętemu; 4) wyznaj Chrystusa publicznie.

Po odwiedzinach Kaplicy Moria i ponownym przeczytaniu wydarzeń związanych z walijskim przebudzeniem, zapragnąłem autentycznego poruszenia Bożego. Jestem tak zmęczony podrabianymi i fabrykowanymi poruszeniami. W dniach medialnej manipulacji wydaje się, że każdy może użyć dymu i luster, aby stworzyć „przebudzenie”, które nie daje ani przekonania o grzechu, ani nawróceń.

Ach, myślimy, że mamy moc. Pysznimy się rozmiarami tłumów, chełpimy się cudami, gotowi jesteśmy ogłosić przebudzenie, gdy chrześcijanie padają na podłogę lub dają wielkie ofiary. Lecz gdy muzyka cichnie, telewizyjne kamery zostają wyłączone, a pieniądze policzone, co nam pozostaje? Nic, oprócz taniej imitacji.

Gdzie jest Bóg Eliasza? Gdzie jest Bóg Evana Roberts’a? Gdzie jest prawdziwa moc Boża, która może zalać całe miasto i doprowadzić odstępczych chrześcijan do pokuty a zatwardziałych grzeszników do największego cudu ze wszystkich – cudu nowego narodzenia?

Zapraszam was do tego, aby zapalić ogień Ducha Świętego w waszym życiu. Niech gorący węgiel niebiańskiego oczyści wasze serca z wszelkiego grzechu.
Pokutujmy z wszelkich kompromisów, bądźmy bezlitośni dla bałwanów, niech miłość Boża gotuje się w środku tak długo, aż serce będzie opływać miłością do grzeszników. Wierzmy, że Duch Święty może przyprowadzić nasz odstępczy naród z powrotem do Boga.

J. Lee Grady wydawcą magazynu Charisma

seo оптимизация сайта google

BC_15.10.08 Objawienie wystarcza

logo

15 października 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
OBJAWIENIE WYSTARCZA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/revelation.html

Tak dług jestem z wami, a nie poznałeś mnie? (Jn
14:9 in.).

Można być „chrześcijaninem” przez wiele lat i nie znać Pana. Kiedyś trudno było mi w to uwierzyć, ale teraz już nie. Mogę zgodnie z prawdą powiedzieć, że sam byłem „chrześcijaninem” przez całe życie, lecz ZNAM Pana dopiero od kilku lat. W dzisiejszych czasach nazywanie siebie chrześcijaninem to niemal to samo, co nazywanie się demokratą czy republikaninem. Stało się bardziej znakiem socjalnej wygody niż prawdziwym świadectwem tego, że Jezus jest Chrystusem, Synem żyjącego Boga, zamieszkującym we wnętrzu człowieka.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

реклама продвижение сайтов

Duchowe spekulacje i proroczy kąsek kredytowy

Terry Somerville

Wierzę, że finansowy kryzys w Stanach Zjednoczonych mam prorocze przesłanie i jest ostrzeżeniem dla kościoła. Jest proste, lecz łatwe do pominięcia. Oto kilka proroczych myśli do rozważenia ku zrozumieniu czasów!


Kościół pożycza od świata

Obecnie świat zdaje sobie sprawę z tego, że rynek mieszkaniowy i towarowy jest napędzany bardziej przez kredyty niż rzeczywistą gotówkę. Ten narosły „balon” pęka. Niestety, proponowane rozwiązanie to jeszcze więcej pożyczania. Lecz problemem JEST pożyczanie. Jest to proroczy znak dla kościoła!

Przez niemal 2000 lat pożyczaliśmy, jako kościół, od świata i szukaliśmy nowych sposobów budowania i wzrostu. Co to znaczy? Przykład. Po cesarzu Konstantynie kościół zaadoptował rzymskie instytucje i budynki, rządowe stroje i pochody oraz greckie krasomówstwo i filozofię. O ile chóry i stroje kapłańskie mogą nie być dziś w modzie, z pewnością staramy się utrzymać na topie zespołami uwielbienia, służbą dobrego samopoczucia i wysoką technicznie jakością prezentacji! W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat doszło to już do szaleństwa! Zastosowaliśmy więcej przyjaznych dla poszukujących (Boga) metod i wystawiliśmy na sprzedaż więcej niż kiedykolwiek intensywnych duchowych przeżyć z nadzieją zrobienia wielkiego „PRZEBUDZENIA”.

Nasza prawdziwa natura nie jest taka. To, co pożyczyliśmy wygląda dobrze, lecz „fundamenty’ nie są solidne. Obecnie pojawia się desperacja i pragnienie do powrotu do Niego!


Duchowy kredy wyczerpał się

Na światowych rynkach skrajne pożyczanie doprowadziło do kredytowego kryzysu . Podobne to jest do międzynarodowego „ponzi scheme” (u nas zwanego systemem argentyńskim) – gdzie starzy inwestorzy są spłacani z pieniędzy późniejszych inwestorów, gdy proces nabiera rozpędu. Nie ma w tym prawdziwego biznesu. Teraz jesteśmy na skraju paniki, gdzie każdy chce wyjść z tym, cokolwiek uda mu się uratować, a nikt nie będzie pożyczał (tj. udzielał). To samo dotyczy pożyczania od świata na budowanie kościoła. Chrześcijanie zdają sobie sprawę (pobudzani przez Ducha) z tego, że nie doświadczamy życia, za które zapłacił Jezus. Zabawne budynki, wspaniała muzyka, wielkie wydarzenia kościelne i wszystko inne zapożyczone ze świata, już się po prostu nie redukuje. Ten „ładunek zadłużenia” osiągnął szczytowy punkt, chrześcijanie budzą się i „wystawiają na sprzedaż” cały ten system tysiącami!

Rozwiązania nie da nam jeszcze więcej „zapożyczeń” ze świata. Chrześcijanie nie pozostaną w kościele, dlatego, żeśmy „go wydoili”. Problemem JEST właśnie pożyczanie, a my musimy wrócić do ekonomii Jezusa.


Rzm. 11:36
Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego [jest] wszystko. Jemu chwała na wieki. Amen.


Spekulacja nadmiernie rozdymała duchowy towar

Na rynku towarowym spekulacje inwestorskie (napędzane przez pożyczone pieniądze) podniosły ceny podstawowych towarów. Ceny ropy, domów, zboża i ryżu wzrosły poza możliwości wielu konsumentów i spowodowały sporą część obecnego kryzysu. Jest to znak czasu.

Podobnie, „duchowe spekulacje” napompowały duchowe oczekiwania (towar) ponad możliwości przeciętnego chrześcijanina. Prorocze służby ustanowiły nowe „złote standardy” duchowej autentyczności. Zwykłe nadnaturalne życie z Jezusem zostało napompowane złotym pyłem, piórami, klejnotami, doświadczeniami trzeciego nieba oraz instrukcjami zmarłych patriarchów. Jak przeciętny chrześcijanin może sięgnąć po tak wzniosłe rzeczy? Jedyny sposób na osiągnięcie tego „duchowego bogactwa” to konferencje z brokerami wiary! Nie strać tego bo nie będziesz tego miał! Te wzniosłe spekulacje osiągnęły zenit w fałszywych twierdzeniach o przebudzeniu, złocie, chwale, aniołach, niebie i zmartwychwstaniach w Lakeland, wyprzedzając światowych „inwestorów”. (Tak, wielu poszło tylko dla Jezusa, chwała Bogu.) Kiedy jednak prawda o tych i innych spekulacjach wyszła na jaw, chrześcijanie stracili wiarę nawet w to, co prawdziwe – w swoje „życiowe oszczędności” (Jak wielu nie chce mieć nic do czynienia z Jezusem z powodu tych klęsk?). Miejmy nadzieję, że to „przywiązanie do śmietnika” przeżywa GŁĘBOKĄ recesję i możemy wrócić od „zwykłej” służby Jezusa, która jest dostępna dla każdego chrześcijanina.

KOŚCIÓŁ FUNKCJONOWAŁ NA STERYDACH,

A TERAZ JEST BLISKI ATAKU SERCA!!


Kościół poszukuje Boskiego wykupu!

W świecie finansów przywódcy chcą, aby wszystko wróciło do normy, a to oznacza wstrzyknięcie jeszcze większej ilości kredytów w system trzymający się dziki długom! Niestety, to właśnie kredyt przede wszystkim wywołuje ten problem i ludzie o tym wiedzą! Niemniej wszyscy cofnęli ręce, aby, wobec ogromnej presji zwykłych Amerykanów, rząd zgodził się na ten ratunek kosztujący 700 miliardów dolarów. HA! To przeleci przez ten system jak zjedzenie 700 rodzynków w czasie zbiorów! (właśnie wykopaliśmy nasze drzewko rodzynkowe, . . . rodzynki są środkiem przeczyszczającym). Pomoc rządowa nie rozwiąże podstawowego problemu, konieczna jest potężna zmiana w sposobie pożyczania i wydawania pieniędzy. Jest to również prorocze dla kościoła!

Wielu chrześcijańskich przywódców naucza o boskim środku ratunkowym. Ostatnio czytałem pewną broszurkę z konferencji z udziałem głównych proroczych liderów. Reklama mówi: „strategie jak połączyć niebo na ziemi” oraz „otwórz bramy zaopatrzenia na wielki transfer bogactwa”. Chrześcijanie pożyczający metody z tego świata, szukają światowego bogactwa, aby ratować kościół! Pieniądze od Boga nie rozwiążą podstawowego problemu! Musimy żyć tym, co Bóg zrobił na krzyżu!

Prawdą jest to, że niebo już jest tutaj na ziemi! Nazywa się to ” Królestwo Boże jest u drzwi„. Nie sprowadzamy, lecz ogłaszamy! Jezus już otworzył bramy zaopatrzenia. Nazywa się to: ” mój Bóg zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa Swego w chwale„. Jezus już jest Panem ziemi i wszelkiego bogactwa. Ratunek już został zdobyty. Już czas na to, aby żyć według ekonomii niebios, a nie tego świata!


Jezus ma zrównoważony bilans

Kontrola księgowa zakończona, Duch Święty bije na alarm! Prorocze znaki są wszędzie, aby każdy mógł je odczytać. Obecne systemy kościelne są duchowymi bankrutami, ponieważ spekulując pożyczaliśmy, światowe sposoby, a teraz szukamy boskiego ratunku! Lecz spragnieni chrześcijanie szukają innego sposobu życia. Już czas, abyśmy zaczęli żyć według Bożego planu dla Jego Kościoła.

Przede wszystkim Jezus już zbilansował księgi! Spłacił każdy dług i posiada wszystko! Nasze konta są spłacone całkowicie, nie musimy pożyczać sposobów tego świata, aby przyciągnąć ludzi. To nasza wolność przyciąga ludzi! Zostaliśmy pojednani z Bogiem i mamy służbę pojednania! „Pojednać” jest finansowym terminem dotyczącym zbilansowania ksiąg rachunkowych (ang.: „reconcile” to również „uzgodnić” – przyp.tłum.).


A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania, (19) to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania
(2 Kor.5:18,19).

Po drugie: boskie życie w Bożych ludziach będzie budować kościół w prawdziwy sposób. Boży pył i pióra nie dają nam ani odrobiny dojrzałości! Jesteśmy duchowym domem, Ciałem Chrystusa, Oblubienicą Chrystusa, to Jezus żyjący w nas jako zbiorowości czyni z nas kościół! Nie potrzebujemy „duchowych spekulacji”, aby iść do przodu. Potrzebujemy Jezusa. On powiedział: „Ja zbuduję kościół mój„. Kiedy każda poszczególna część funkcjonuje prawidłowo, wtedy Ciało Chrystusa wzrasta!

Jeśli mamy otwarte oczy to obecny kryzys ekonomiczny jest proroczym alarmem. Już czas na to, aby lud Boży przeżywał prawdziwą ekonomię Jezusa.

Terry Somerville

aracer