Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

BC_21.07.08 Nieskończone zaopatrzenie Pańskie

logo

21 lipca 2007

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
NIESKOŃCZONE ZAOPATRZENIE PAŃSKIE
Chip Brogden


http://www.theschoolofchrist.org/articles/infinite.html…nalej olej do pustych naczyń (II Krl. 3:4in.).

Nie ma czegoś takiego jak brak zaopatrzenia ze strony Pana. Jest tylko brak chętnych naczyń. Olej płynie nieustannie aż do chwili, gdy nie ma więcej naczyń do napełnienia. Chętne naczynie jest zarówno poddane, jak i puste. Naczynie, które nie chce być używane nie może przyjąć Nieskończonego Zaopatrzenia, a naczynie, które już jest pełne, nie może nic przyjąć. Życie Pańskie zawsze stara się wyrazić przez chętne naczynie, które jest zarówno poddane jak i puste.


Subscribe to these daily messages:


http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

aracer.mobi

BC_20.07.08 Tajemnica duchowej mocy

logo

08 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
WSZYSTKO W CHRYSTUSIE
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/power.html

Bóg pysznym się przeciwstawia, a pokornym łaskę daje (Jk. 4:6b).

Jedynym wymaganiem dla otrzymania łaski jest pokora. Lecz czym jest
łaska? Łaska jest czymś więcej niż teologicznym terminem używanym do opisania tego, w jaki sposób jesteśmy zbawiani. Łaska jest Boża mocą wykonującą w moim życiu pracę, której nie mogę wykonać własną siłą. Łaska energetyzuje i jest proaktywna. Gdy dochodzę do krańca siebie, wtedy Sama Łaska przejmuje działanie i wykonuje to, czego ja nie jestem w stanie zrobić. Na pierwszym miejscu, to czego nie mogę zrobić, to zbawić samego siebie, jak też ufać w Bożą Łaskę, Jezusa Chrystusa, aby mnie zbawił.

Lecz Łaska nie tylko przeprowadza mnie przez Bramę; prowadzi mnie również wzdłuż Drogi. Łaska nie tylko umożliwia mi rozpoczęcie we właściwym kierunku, lecz idzie wraz ze mną na każdym kroku. Ponieważ Łaska jest Człowiekiem!


Subscribe to these daily messages: http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies: http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students
(New users click „Register”)

Order Infinite Supply in print: http://www.TheSchoolOfChrist.Org/books/infinite.html

topodin.com

Groźne konsekwencje przedwczesnego seksualnego określania się dzieci

logo

Homoseksualne kluby w średnich szkołach zwiększają ryzyko samobójstwa twierdzi Parents and Friends of Ex-Gays & Gays (Rodzice i Przyjaciele ex-gajów i gejów).

WASHINGTON, D.C., 18 lipca 2008 (LifeSiteNews.com) – cytując wyniki ostatnich badań, Parents and Friends of Ex-Gays & Gays (PFOX) ostrzega przed ryzykiem samobójstw, które wiże się z młodymi ludźmi, którzy identyfikują się jako homoseksualni przed zakończeniem dojrzewania – proces do którego zachęca wiele homoseksualnych klubów w średnich szkołach.

Ostatnio Washington Post wydrukował życzliwy artykuł o 15 letnim chłopcu, nazwanym Saro, który opisał swoje homoseksualne uczucia i to jak uczniowski klub Gay Straight Alliance pomaga nastoletnim gejom radzić sobie z dyskryminacją i znęcaniem się w szkołach.

„To, czego w tym artykule zabrakło – mówi dyrektor PFOX,Regina Griggs, – to informacja o niebezpieczeństwie jakie niesie zamieszanie seksualne młodych ludzi identyfikujących się w młodym wieku jako geje. Badania pokazują, że ryzyko samobójstwa spada o 20% z każdym rokiem, gdy opóźnia się określenie siebie jako osobę homo lub biseksualną. Wczesna identyfikacja jest niebezpieczna dla dzieci.

Szkoły nie powinny zachęcać nastolatków do identyfikacji siebie jako gejów, biseksualnych czy transgender dopóki nie osiągną dojrzałościi. Seksualny pociąg jest płynny i nie może być traktowany jako stały, niemal aż do dorosłości. Bardziej niż potwierdzania nastolatków jako „gejów” przez ich samookreślenie, wychowawcy powinni potwierdzać, że są oni godni szacunku i zachęcać ich, aby poczekali do wieku dorosłego z dokonywaniem wyboru co do swojej seksualności. Jeśli nastolatki są zachęcane do wiary w to, że są 'gejami’ na stałe, zanim będą mieli możliwość dorosnąć, to ich życiowe wybory będą poważnie ograniczone i mogą wywołać depresję”.

Griggs zauważa również, że te szkoły z klubami Gay Straight Alliance notorycznie powstrzymują ex-gejowskie organizacje oraz poszczególne jednostki wspierające tolerancje dla spoółeczności ex-gejów.

„Kluby GSA i nauczyciele sponsorujący powodują, że szkoły nie są bezpiecznym miejscem dla tego, kto odrzuca „gejowską” nalepkę na swoim życiu lub wierzy w równe prawa ex-gejów. Nasze wysiłki w kierunku dotarcia do wszystkich uczniów zazwyczaj spotykają się z wrogością i furią. Stale spotykamy wrogo nastawionych uczniów gejów i nauczycieli, którzy targają nasze materiały i żądają, aby zostało nam zakazane rozmieszanie ich w internatach i miasteczka studenckich”.

National Education Association’s Ex-Gay Educators Caucus (Komitet wychowawców ex-gajów Narodowego Stowarzyszenia Edukacji) zaleca różnorodność i dodawanie punktu widzenia ex-gejów do szkół publicznych, lecz rzadko tak sie zdarza, jak mówi Griggs: „Odkrywamy, że liderzy Gay Straight Alliance i szkolni urzędnicy rutynowo tłumią ex-gejowski punkt widzenia i zmuszają do milczenia tych, którzy mają odwagę mówić o równości i tolerancji dla ex-gejów. Gdyby szkoły rzeczywiście troszczyły się o różnorodność

to objęły by tą różnorodnością społeczność ex-gejów. Byli homoseksualiści i wspierający ich powinni mieć tego samego rodzaju dostęp do publicznych szkół, jak mają obecnie kluby GSA”.

Grigg kończy: „Takie artykuły jak ten w Washington post nie pokazują obu stron debaty i narażają życie przeżywającej seksualne zamieszanie i problemy młodzieży, która powinna być zniechęcana do określania siebie jako geje, biseksualni czy trans gender”.

компания по продвижению сайтов

BC_16.07.08 Jeden Pasterz, jedna owczarnia

logo

16 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z::
JEDEN PASTERZ JEDNA OWCZARNIA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/one.html

Tak mówi Wszechmocny Pan: Oto Ja wystąpię przeciwko pasterzom i zażądam od nich moich owiec, i usunę ich od pasienia moich owiec, i pasterze nie będą już paść samych siebie. Wyrwę moje owce z ich paszczy; nie będą już ich żerem (Ez. 34:10).

Pozwól, że zadam ci to pytanie: jak myślisz, co zrobi Pan z pod-pasterzami, którzy rządzą Pańską trzodą z okrucieństwem, wykorzystują owce, rozpraszają je we wszystkich kierunkach i pozwalają, aby przeciwnik przychodził rozdzierał je? Czy Pan wstrząśnie ramionami czy nawiedzi tych pod-pasterzy i pomści owce? Jest to święte zaufanie. Musimy lekko stąpać z owcami i usługiwać im z bojaźnią i drżeniem. Obyśmy nie mieli odwagi zabawiać się myślami o robieniu tego, co się nam podoba z własnością Pańską. To nie jest nic lekkomyślnego.

Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

topod

Rodzinna różnorodność rozpakowana

Oryginał TUTAJ

Udawać,
że wszelkie rodzaje rodziny są równe to odrzucać prawdę
dziecięcego doświadczenia.

Czytając w wiadomościach
historię o tym, że zatwardziały terrorysta z lat 60tych, William Ayers, został szanowanym wychowawcą, który, wśród wielu rzeczy, napisał notkę reklamową na okładce książki zatytułowanej: „Queering Elementary Education” (Odmieniając Elementarną Edukację), byłam zdumiona i zamówiłam tą książkę. Zanim zdążyłam ją doczytać do końca, otrzymałam e-mail od zatroskanej matki, ponieważ nauczycielka jej dziecka, pierwszoklasisty, przeczytała całej klasie historyjkę o małżeństwie dwóch świnek morskich tej samej płci, a następnie ogłosiła swój zbliżający się ślub z inną kobietą.

Tego rodzaju rzeczy są usprawiedliwiane przez zwolenników zdziwaczałego podstawowego wykształcenia jako sposób na to, aby pomóc dzieciom zrozumieć 'różnorodność’. W zasadzie nie ma nic złego w tym, aby dzieci,  bez względu na ich rasowe, etniczne czy religijne wychowanie czuły, że ich dziedzictwo jest reprezentowane i szanowane.

Niemniej, różnorodność jest koniem trojańskim. Gdy już raz idea akceptowania różnorodności znajduje się wewnątrz murów, odkrywamy, że – podobnie jak drewniany koń podarowany przez grecką armię Troi, był wypełniony żołnierzami, którzy w ciemna noc wyszli, otworzyli bramy, wpuścili grecką armię i zniszczyli miasto – wewnątrz programu nauczania o różnorodności ukryte jest coś, co podkopuje prawdziwy szacunek. Promotorzy różnorodności upierają się, że w podobny sposób jak uznajemy rasową, etniczną i religijną różnorodność, tak samo musimy szanować różnorodność seksualnych orientacji i rodzinnych aranżacji.

Oddziały różnorodności chcą zmusić wychowawców, uczniów i rodziców do tego, aby udawali, że nie ma żadnej różnicy między rodziną składającą się z męża, żony i dzieci, a innymi rodzinnymi układami jak np.: rodzina wstrząśnięta śmiercią czy rozwodem, sytuacją samotnego rodzica a parami jednej płci, które zdobyły dziecko przez sztuczne zapłodnienie lub adopcję.

Tak naprawdę, jest potężna różnica. Oddzielenie kogoś w dzieciństwie od biologicznego ojca czy matki jest zawsze tragedią. Każdy rozumie to, że śmierć rodzica jest ciosem dla dziecka. Dorośli, którzy stracili rodzica w dzieciństwie pamiętają, jak takie wydarzenie głęboko zmieniło ich. Podobnie, rozbicie rodziny przez rozwód negatywnie wpływa na dzieci bez względu na to, jak bardzo rodzice starają się zmiękczyć ten cios – należałoby przeczytać książki Judith Wallerstein, aby zobaczyć długoterminowe skutki. Również poczęcie dziecka poza małżeństwem pozostawia dziecko z wiotkimi lub żadnymi więzami z ojcem, a dzieci słusznie odczuwają stratę.

Adopcja przez małżeńską parę może dać wiele korzyści i miłości, lecz rany pozostają.
Adoptowane dzieci często czują potrzebę odnalezienia swojej rodzonej matki i ojca. A jednak, jakkolwiek trudna jest śmierć, rozwód, samotne rodzicielstwo czy adopcja, w większości przypadków dzieci mogą pocieszać się wiarą, że przynajmniej jedno z rodziców starało się uniknąć tragedii – że ktoś chciał postawić ich potrzeby na pierwszym miejscu.

Sytuacja jest całkowicie inna w przypadku dzieci zdobytych przez pary tej samej płci; z definicji, na stałe i celowo są one pozbawiane ojca lub matki.
Dorośli, którzy to zrobili oczekują pochwały za swoją odwagę.
Chcą, aby świat udawał, że jest to po prostu 'różnorodność’, podczas gdy w rzeczywistości jest to zubożenie ich własnych dzieci – dzieci, które oni kochają i które ich kochają – o coś bardzo istotnego: rodzica przeciwnej płci. Ci rodzice czują się głęboko urażeni, gdy szkoła traktuje obraz rodziny złożonej z ojca i matki jako normę. Myślą, że jeśli szkoła będzie promować 'różnorodność’ rodzinnych form to ich dzieci nie zauważą tego, że nie mają rodziców obu płci. Oszukują sami siebie. Dzieci wiedzą, lecz wiedzą również, że nie mogą o tym wspominać.
Inaczej niż w przypadku dzieci, których jedno z rodziców zmarło, rodziców rozwiedzionych, czy nigdy nie mających związku małżeńskiego, te dzieci są zubożone nie tylko o rodzica, lecz również z prawo do smucenia się z powodu tej straty. One muszą udawać. Promotorzy 'różnorodności’ domagają się, abyśmy również my przyłączyli się do tego udawania – abyśmy również my zdradzili te dzieci. Pomimo wszystkich zapewnień i pretensji do czegoś innego, rodzina składająca się z męża i żony oraz dzieci jest normą i kolejno badania za badaniami pokazują, że jest to najlepsze miejsce do wychowywania dziecka.

Co więc powinniśmy robić jeśli chodzi o te dzieci, które cierpią takie tragiczne oddzielenie od jednego lub obojga biologicznych rodziców? Udawanie, że nie cierpią, nie jest rozwiązaniem. Pamiętam pewną klasę, gdzie uczyłam religii i tą część lekcji zajmującą się słowami Jezusa o rozwodzie. W pierwszej ławce siedział chłopiec, którego ojciec właśnie opuścił jego mamę dla lubieżnej młodej kobiety.
Wahając się powiedziałam to, co powinnam powiedzieć. Chłopiec podniósł rękę:

„Więc Bóg nie lubi rozwodu”.

„Tak jest”

„To dobrze”.

W jego spojrzeniu zobaczyłam ulgę w tym, że choć wszyscy dorośli wokół niego znajdują wymówki dla postępowania jego ojca, ostatecznie Bóg rozumie jego gniew. Jest wiele innego rodzaju 'różnorodności’, które są tragediami: alkoholizm rodzica czy narkotyki, wykorzystywanie dziecka czy współmałżonka, chorobliwe objadanie się, chroniczne psychiczne czy umysłowe choroby, nałogowy hazard, wydatki czy gromadzenie. Każdy nauczyciel wie, że dzieci przychodzą do szkoły przynosząc ze sobą ciężary. Nie prosimy ich, aby udawały, że ojciec alkoholik jest równie dobry jak trzeźwy.
Nie opowiadamy historii o szczęśliwych domach, w których panuje obelga. Szanujemy ich prywatność i staramy się, aby szkoła była niebem, miejscem, do którego to dziecko może uciec od rodzinnej sytuacji, nad którą nie ma żadnej kontroli.

Udawanie, że wszystkie rodziny są jednakowe zaprzecza prawdzie dziecięcych doświadczeń.
Pragnienie posiadania własnego ojca i matki pali głęboko w każdym ludzkim sercu i żadne 'różnorodnościowe’ kształcenie nie jest w stanie zgasić tego płomienia. Propaganda różnorodności spowoduje tylko to, że już poranione dzieci będą czuły się jeszcze winne tego, że chcą czegoś, co do czego manipulatorzy wykształcenia chcą ich przekonać, że nie powinny tego chcieć.

—————————

Dale O’Leary jest autorką The Gender Agenda and One Man, One Woman: A Catholic’s Guide to Defending Marriage (Agenda płci i jeden mężczyzna, jedna kobieta; katolicki przewodnik obrony małżeństwa). Mieszka w USA.

She lives in the USA.

электронная реклама в интернете

Przemilczane odkrycia pro-homoseksualnych naukowców

Przemilczane odkrycia pro-homoseksualnych badaczy:
Dzieci wychowywane przez otwarcie homoseksualnych rodziców mają większe prawdopodobieństwo zaangażowania się w homoseksualizm.

logo

Badania prowadzone przez naukowców zajmujących się sprawami społecznymi sugerują, choć nie definitywnie, że dzieci wychowywane przez otwarcie homoseksualnych rodziców są bardziej podatne na zaangażowanie się w homoseksualne zachowania niż dzieci wychowywane inaczej. Jak dotąd statystyki pokazują, że ilość dzieci, wychowywanych homoseksualnie, ostatecznie utożsamiających się jako nie-heteroseksulane wynosi 8-21%. Dla porównania około 2% ogólnej populacji utożsamia się z zachowaniami innymi niż heteroseksualne. Jeśli więc te stosunki są nadal prawdziwe, dzieci homoseksualistów mają 4 do 10 razy większe prawdopodobieństwo rozwinięcia preferencji innych niż heteroseksualne niż inne dzieci.
Niektórzy badacze, którzy odkryli różnice seksualnych preferencji między homoseksualnie, a hetero seksualnie wychowywanymi dziećmi, mimo wszystko stwierdzali w swoich badawczych podsumowaniach, że takich różnic nie znaleziono. Wielu wierzy, że przemilczali swoje odkrycia, aby nie psuć swoich własnych pro-homo seksualnych i socjopolitycznych planów.

Wszyscy społeczni naukowcy, którzy prowadzili badania w tym emocjonalnie naładowanym obszarze mają jakieś osobiste uprzedzenia; to pewne. Lecz jeśli autorzy tych opracowań chcą być uważani za naukowców, a nie aktywistów, powinni odłożyć na bok swoje uprzedzenia i bezpośrednio przedstawić swoje odkrycia. Mimo wszystko, nikt nie powinien być zaskoczony tym, że homoseksualni partnerzy dają wyższe prawdopodobieństwo wychowania homoseksualnych dzieci. Jak jeden z czołowych pro-homoseksualnych adwokatów ogłosił: „Oczywiście, że nasze dzieci będą inne”.

Rzeczywiście, wielu wierzy, że procent dzieci o innych niż heteroseksualne zachowaniach w tych badaniach byłby nawet większy, gdyby więcej dzieci było wychowywanych od urodzenia przez otwarcie homoseksualnych rodziców. Lecz nie było. Większość tych dzieci faktycznie urodziło się i było wychowywanych w parach mieszanych (matka, ojciec), zanim jedno z rodziców „wyszło” i rodzice rozwiedli się.

Odkrycia dokonane na podstawie najbardziej wiarygodnych i najnowszych badań nad bliźniakami pokazały, że homoseksualność, w przeciwieństwie do koloru oczu, nie jest powodowana genetycznie. Te mechanizmy obejmują modelowe kształtowanie, społeczne nauczania oraz różne inne czynniki wzmacniające, jak też otwarte zachęcanie do zachowań innych niż heteroseksualne przez rodziców i innych ludzi.

Nikt nie ma pewności, w wyniku działania jakiego skomplikowany mechanizmu homoseksualni rodzice wychowują homoseksualne dzieci, lecz bez względu na to jak, wygląda na to, że to robią. Społeczeństwo powinno wiedzieć o tym, aby miało świadomość dokonanych odkryć, po to, aby gdy sądy orzekają a obywatele głosują na tematy odnoszące się do homoseksualności, mieli pełną informację, co do możliwych konsekwencji podejmowanych decyzji.

###

Aby przejrzeć wyniki badań wspomnianych powyżej, jak też dodatkowe
analizy i referencje, zobacz artykuł zatytułowany:
„A Review and Analysis of Studies Which Assessed Sexual Preference of Children Raised by Homosexuals.продвижение

Miłość nie wystarczy

Miłość nie wystarczy: 5 powodów, które sprawiają, że małżeństwo tej samej płci krzywdzi dzieci.

logo

Proponenci małżeństw tej samej płci wierzą, że jedyną rzeczą, której naprawdę dzieci potrzebują, jest miłość. Opierając się na tym domniemaniu, wnioskują, że równie dobrze jest dla dzieci, gdy są wychowywane są przez rodziców tej samej płci, jak jest w przypadku wychowywania ich przez kochających rodziców przeciwnej płci. Niestety to podstawowe założenie – i wszystko, co z niego wypływa – jest fałszywe. Ponieważ miłość nie wystarcza!

O ile wszystko inne może być równe, o tyle dzieci mają się najlepiej, gdy są wychowywane przez poślubionych matkę i ojca. To w takim środowisku te dzieci mają największe szanse na przeżycie emocjonalnych i psychologicznych doświadczeń, których potrzebują, aby dobrze się rozwijać. Mężczyzna i kobieta wnoszą do rodzicielstwa różnorodność; każde z nich wnosi do wychowania dzieci unikalny wkład, który nie może być powielony przez innych. Matki i ojcowie po prostu są niezastąpieni. Dwie kobiety mogą obie być dobrymi matkami, lecz żadna z nich nie może być dobrym ojcem.

Oto pięć przyczyn, dlaczego jest w najlepszym interesie dziecka, aby było wychowywane przez zarówno przez matkę jak i ojca:

Po pierwsze: miłość matki i miłość ojca – choć równie ważne – są jakościowo różne i tworzą różne więzi między dzieckiem a rodzicami. W szczególności to kombinacja bezwarunkowej miłości matki i warunkowej miłości ojca (miłości na której można polegać) są tak istotne dla rozwoju dziecka.
Każda z tych form miłości bez drugiej może być problematyczna, ponieważ to, czego dziecko potrzebuje to całkowita równowaga tych dwóch rodzajów rodzicielskiej miłości i budowanej więzi.

Wyłącznie heteroseksualni rodzice oferują dzieciom możliwość rozwinięcia ich relacji z rodzicami tej samej, jak i przeciwnej płci. Relacje z obydwoma rodzajami płci we wczesnym wieku ułatwiają dziecku właściwe odnoszenie się do nich w wieku późniejszym. Dla dziewczynki oznacza to, że będzie lepiej rozumiała i właściwie wchodziła w relacje ze światem mężczyzn, będzie też lepiej zaznajomiona ze światem kobiet. Dla chłopca, prawdziwe będzie odwrotne zdanie. Mieć relacje z „drugim” – z rodzicem przeciwnej płci – zwiększa również prawdopodobieństwo, że dziecko będzie bardziej uczuciowe, mniej narcystyczne.

Po drugie: dzieci rozwijają się poprzez przewidywalne i konieczne etapy rozwoju. Jedne stadia wymagają więcej od matki, podczas gdy inne – więcej od ojca. Na przykład w okresie niemowlęctwa dzieci obu płci zazwyczaj lepiej rozwijają się pod opieką swoich matek. Matki lepiej nastawione są na subtelne potrzeby swoich niemowląt i dzięki temu bardziej wrażliwe. Niemniej, w pewnym punkcie jeśli chłopiec ma stać się kompetentnym mężczyzną, musi odłączyć się do swojej matki i utożsamić się ze swym ojcem. Chłopiec nie posiadający ojca, nie ma mężczyzny, z którym mógłby się utożsamić i jest bardziej prawdopodobne, że będzie miał problemy w kształtowaniu zdrowej męskiej tożsamości.

Ojciec uczy chłopca w jaki sposób właściwie kierować swoje agresywne i seksualne popędy. Matka nie może pokazać synowi w jaki sposób ma kontrolować jego impulsy, ponieważ nie jest mężczyzną i nie ma takich samych impulsów jak on. Ojciec również wzbudza u chłopca pewną formę szacunku, czego nie robi matka – respektu, który w bardziej prawdopodobnym stopniu utrzyma go na właściwej drodze. Są to dwa podstawowe powody tego, że chłopcy bez ojców są bardziej podatni na wejście na drogę przestępstwa i kończą w więzieniu.

W psychikę dziewczynki wbudowana jest potrzeba ojca. Są takie okresy w życiu dziewczynki, w których wyłącznie ojciec radzi sobie. Na przykład ojciec oferuje córce bezpieczne, pozbawione seksu miejsce doświadczeń w jej pierwszych damsko-męskich relacjach i otrzymuje potwierdzenie swojej kobiecości. Gdy dziewczynka nie ma ojca, który wypełnia tą modelową rolę, jest bardziej podatna na popadnięcie w rozwiązłość, podejmując błędne próby zaspokojenia swego wewnętrznego głodu na męską uwagę i nadawanie ważności.

Ogólnie, ojcowie odgrywają ograniczającą rolę w życiu swoich dzieci. Powstrzymują synów przed antyspołecznymi działaniami, córki przed działaniem na tle seksualnym. Gdy brakuje ojca, który wykonuje tą unikalną rolę, następują często straszliwe konsekwencje zarówno dla pozbawionych ojca dzieci, jak i społeczeństwa, w którym te dzieci działają w swym zagubieniu.

Po trzecie: chłopcy i dziewczynki potrzebują rodziców przeciwnej płci, aby pomogli im uspokoić powiązane z własną płcią inklinacje. Na przykład, generalnie chłopcy bardziej cenią rozsądek nad emocją, zasady nad relacjami, podejmowanie ryzyka nad rozwagą, standardy nad współczuciem, podczas gdy u dziewczynek jest, ogólnie rzecz biorąc, odwrotnie. Rodzic przeciwnej płci pomaga dziecku utrzymywać jej/jego naturalne skłonności pod kontrolą przez nauczanie – słowne czy bezsłowne – wartości sprzeciwiania się tym skłonnościom. To nauczanie nie tylko ułatwia umiarkowanie, lecz rozszerza również świat dziecka – pomaga dziecku zobaczyć coś ponad jego/ jej własny ograniczony punkt widzenia.

Po czwarte: małżeństwo tej samej płci będzie zwiększać zamieszanie w dziedzinie seksu i seksualne eksperymentowanie u młodych ludzi.
Ukryte i jawne przesłanie istnienia małżeństwa ludzi jednej płci jest takie, że każda decyzja jest równie warte przyjęcia i pożądania. Nawet jeśli dziecko pochodzi z tradycyjnej rodziny, poddane wpływowi przesłania, które mówi: wszelkie seksualne opcje są równe, będzie wzrastać myśląc, że nie ma żadnego znaczenia kto z kim wchodzi w seksualne relacje lub kogo poślubia. Utrzymywanie takich poglądów doprowadzi niektórych – jeśli nie wielu – bezkrytycznych młodych ludzi do rozważania seksualnych czy małżeńskich relacji, których nigdy wcześniej w ogóle nie braliby pod uwagę. Dzieci z rodzin homoseksualnych, które już z tego tytułu będą prawdopodobnie bardziej eksperymentować seksualnie, będą tak robić w jeszcze większym stopniu, ponieważ nie tylko był to nietradycyjny wzorzec pozostawiony przez rodziców, lecz jest to coś mające aprobatę ich społeczeństwa. Nie podlega kwestii to, że ludzka seksualność jest giętka. Pomyślcie o starożytnej Grecji i Rzymie – wśród wielu innych wczesnych cywilizacji – gdzie męski homoseksualizm i biseksualizm były niemal wszechobecne. Nie było tak dlatego, że większość tych mężczyzn rodziła się z „gejowskim genem”, lecz raczej dlatego, że homoseksualizm był akceptowany przez te społeczności. Co społeczeństwo sankcjonuje, tego otrzymuje więcej.

Po piąte: jeśli społeczeństwo dopuszcza do małżeństw tej samej płci, to będzie musiało również dopuścić do wszelkiego innego rodzaju małżeństw. Logika prawna jest prosta: skoro zakaz małżeństw ludzi tej samej płci jest dyskryminacją to brak zgody na małżeństwa poligamiczne, wieloosobowe i wszelkiego innego rodzaju grupowe kombinacje małżeńskie również będzie uważane za dyskryminację. Emocjonalne i psychologiczne rozdwojenie w przypadku tego rodzaju aranżacji dla rozwoju psychiki i seksualności dzieci będzie katastrofalne. Co będzie się działo z dziećmi z takich alternatywnych małżeństw, jeśli ta unia się rozleci i każdy rodzic ponownie wejdzie w „związek małżeński”? Takie dzieci będą mogły skończyć mając czterech ojców, lub dwóch ojców i cztery matki, czy cokolwiek sobie wyobrazisz.

Z całą pewnością homoseksualne pary mogą kochać się równie bardzo jak heteroseksualne, lecz dzieci potrzebują czegoś więcej niż miłości.
One potrzebują różnych jakości i uzupełniających się natur męskiego i żeńskiego rodzica.
Wiedza zgromadzona na przestrzeni 5000 lat doszła do wniosku, że idealna małżeńska i rodzicielska konfiguracja składa się z jednego mężczyzny i jednej kobiety.
Aroganckie lekceważenie takiej wypróbowanej czasem wiedzy i używanie dzieci jak świnek morskich w radykalnych eksperymentach jest co najmniej ryzykowne, a w najgorszym wypadku jest to kataklizm.

Małżeństwo jednej płci zdecydowanie nie jest w najlepszym interesie dzieci i pomimo, że mamy empatię dla tych homoseksualistów, którzy chcą zawrzeć małżeństwo i mieć dzieci, nie wolno nam dopuścić do tego, aby współczucie dla nich przebiło współczucie dla dzieci. W wyścigu między pragnieniami niektórych homoseksualistów, a potrzebami wszystkich dzieci, nie wolno nam dopuścić do tego, aby to dzieci straciły.

aracer.mobi