Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Żelazo przeciwko żelazu

Clark Jonas

Odkryj w jaki sposób być ostrym w samym środku bitwy ze zwierzchnościami niebieskim i mocami

Życie  apostolskim życiem jest podróżą ku dojrzałości w Chrystusie.  To dlatego Jezus dał Swojemu Kościołowi pełne wyposażenie w dary   Niemniej praktyczny aspekt wyszkolenia na sprawnego sługę, który  porusza się w jednym rytmie z braćmi i siostrami w Chrystusie  (żonami, mężami, córkami i synami) nie zawsze jest podręcznikowym doświadczeniem.

Bądźmy  szczerzy przez chwilę. Głupi kit nie naostrzy żelaza, plastyk nie  zrobi tego również. Nawet papier ścierny nie naostrzy, choć  czasami może ci się wydawać, że jakiś znajomy wierzący agresywnie  pociera twoją duszę papierem ściernym. Nie, Salomon w swej mądrości  mówi nam, że do naostrzenia żelaza potrzebne jest żelazo. Żelazo ostrzy się żelazem, a zachowanie swego bliźniego, wygładza człowiek (Przyp. 27:17 NASB), a to oznacza  nacisk, tarcie, nacisk, tarcie, nacisk, tarcie, nacisk, tarcie i tak dalej, aż nóż zostanie naostrzony. Możesz  powiedzieć: „Nie muszę być najostrzejszym nożem w szufladzie”.  Pomyśl sobie o alternatywie. Każdy kucharz pięciogwiazdkowego hotelu,  a nawet świeży kucharski narybek powie ci, że nóż jest  bezużyteczny, jeśli nie jest ostry. Ostry nóż tnie dojrzałe  pomidory w cieniutkie plasterki, nadające się do sałatki dla  smakosza. Z drugiej strony, tępy nóż po prostu gniecie pomidora i rujnuje cały przepis.

Dobrą  nowiną jest to, że apostolski metal jest tak twardy, jaki tylko może;  złą wieścią jest to, że apostolski metal jest tak twardy jak tylko  może. Musimy być duchowo naostrzeni przy pomocy specjalnych  metalicznych dusz, które są nastawione na wykonywanie Bożych  celów po to, abyśmy prowadzili skuteczne apostolskie życie.  Aby donieść do końcowej linii krzyż potrzebne jest specjalna rasa  ludzi i potężne zaopatrzenie w Łaskę Bożą. Apostolski metal jest na  tyle twardy, aby znieść prześladowania i późniejsze  prześladowania, które przychodzą wraz z trwaniem w Bożej woli. Każdy  doświadczony rzeźnik powie ci, że im twardszy metal tym dłużej ma  ostre ostrze. Mówiąc inaczej: im twardszy metal, z którego zrobiony jest nóż, tym trudniej się go ostrzy.

To, czym  się ostrzy musi być twardsze od ostrzonego metalu po to, aby  wykruszyć setki wiórków. Rzeźnicy i profesjonalni kucharza zawsze ostrzą noże przed ich użyciem.

Tak  naprawdę to ostrzenie jest stałym procesem, szczególnie w  przypadku apostolskiego życia, które jest przepełnione duchową  walką. Potrzebna nam jest podobna do żelaza siła, która łamie,  druzgocze i niszczy królestwo ciemności. Potrzebna nam jest  żelazna wola, aby kontynuować poszukiwanie Bożej woli w obliczu sprzeciwu mocy i zwierzchności.

Lecz  nawet posiadając duchowe cechy twarde jak metal zdarza się, że dusza  znużony się codziennymi walkami, które prowadzimy nie tylko  przeciwko zwierzchnościom, lecz również przeciwko ciału –  naszemu i innych (czytaj: dzieci o silnej woli, pomylony szef, dokuczliwy współmałżonek).

Zawsze  możesz zareagować na proces ostrzenia na dwa sposoby. Możesz  narzekać, jęczeć, skomleć, płakać, robić kwaśne miny i użalać się nad  sobą powiększając swój ból, lub możesz poddać się  żelaznemu piecowi cierpienia i pojawić się jako połyskujące złoto  (Jer. 11:3). Pamiętaj o tym, że kowal musi umieścić żelazo w ogniu,  aby stało się plastyczne, zanim będzie mógł nadać mu kształt szybkimi uderzeniami młota. Kto jest takim kowalem w twoim życiu.

Jezus  często używa tych, którzy są najbliżej nas jako narzędzi,  pokazujących brud, gnój i błoto w naszej duszy, utrudniające  nam powodzenie. Jednak zamiast się obrażać, złościć i nie przebaczać  apostolskie życie wymaga tego, aby pośród niewątpliwie  nieprzyjemnego procesu ostrzenia chwalić Pana! Czy masz jakąś  siekierę, która cię kruszy? Pokornie rozwiązuj problemy z braćmi i siostrami i obserwuj Boga w pracy.

Posłuszeństwo  wobec Jego Słowa umieści wiele tak potrzebnego żelaza w naszych  duszach i zbliży nas o kolejny krok do tego, abyśmy byli podobni do obrazu Chrystusa. Psalmista napisał (Ps. 119:175): „Ożywiaj  duszę moją, abym mógł wielbić Ciebie, używaj przykazań twoich, aby umacniać żelazem duszę moją” (wg. przekładu The  Message – przyp.tłum.). Jeśli pozwolisz na to, aby Boże Słowo  zmieniało (ostrzyło) cię to zanim się zorientujesz zarozumiała  postawa twojej szwagierki czy natarczywe zachowanie twojego brata w  wierze nie będą ci już przeszkadzać i będziesz mógł się skupić  na walce z rzeczywistym wrogiem. Słowo Boże jest z pewnością  ostrzejsze od najlepszego chirurgicznego skalpela i tnie przeciwnika na kawałki za każdym razem, gdy machasz tym mieczem wiary.

Pamiętaj  o tym, co Pan obiecał przez proroka Izajasza tym, którzy Jemu ufają:

Oto  zrobię z ciebie ostre brony, nowe, z zębami w dwóch rzędach,  abyś młócił i miażdżył góry, a pagórki pociął na  sieczkę. Będziesz je przesiewał i uniesie je wiatr, a burza je  rozproszy , lecz ty będziesz się radował w Panu, będziesz się chlubił Świętym Izraelskim (Iz. 41:15-16).

Czy  jesteś gotowy na to, aby stać się ostrą broną, o której  prorokował Izajasz? Poddaj się procesowi ostrzenia przez twoich  przyjaciół, pięciorakie służby, przeciwników i rodzinę  – i oczywiście Duchowi Bożemu – i wnurz się z ognistego  pieca jako ostry jak brzytwa toporek odpowiedni do przebijania się  przez wszelki duchowy opór. Zaczynając od wielkich prób  i trosk, a kończąc na codziennych zmaganiach, twój wypróbowany  w ogniu, apostolski metal doprowadzi cię do zwycięskiego życia.

продвижение сайта

Selektywna aborcja dziewczynek

logo

Instytuty Badań Ludności (Population Research Institute) ogłasza: Selektywna aborcja ze względu na płeć zdarza się na wielką skale w Stanach Zjednoczonych.

FRONT ROYAL, VA, 24 lipca 2008 (LifeSiteNews.com) – Steven Mosher, prezes Population Research Institute (PRI) mówi, że w Ameryce istnieje ukryty problem płciowej dyskryminacji, lecz w takiej formie, którą feministki nie chcą się zająć.

W ostatnim wideo umieszczonym przez PRI na YouTube, Mosher opisuje praktyki, powszechne w krajach wschodnich i południowo azjatyckich, aborcji selektywnej ze względu na płeć. Jak podaje ONZ ta praktyka już pochłonęła na całym świecie 100 000 000 dziewczynek. Na tym filmie cytowane są ostatnie badania opublikowane przez Narodową Akademię Nauk (National Academy of Sciences), podające, że wiele amerykańskich grup, szczególnie potomków Azjatów, ma podobnie zniekształcony stosunek urodzin, jaki jest widoczny w krajach ich pochodzenia. Wiele zwyczajów odnoszących się do płci, które doprowadziły do tego zniekształconego stosunku narodzin, zostało zaimportowanych do Stanów Zjednoczonych.

„W Chinach, Indiach i innych azjatyckich krajach panuje silne uprzywilejowanie chłopców, mówi Mosher. Połączenie tego ze współczesną techniką – ultrasonografem – okazało się śmiertelne dla milionów dziewczynek”. Mosher szczegółowo pokazuje jak poważny jest to problem i jak można go wyjaśnić wyłącznie selektywną aborcją dziewcząt.

„Gdzie są feministki, gdy ich potrzebujemy?” – pyta Mosher. Według Mosher’a szeroko rozpowszechniona masakra nienarodzonych dziewcząt nie wzbudza zainteresowań feministycznej społeczności. „Amerykańskie feministki – utrzymuje – są tak oddane aborcji na żądanie, że nie chcą sprzeciwiać się żadnej aborcji, bez względu na to jak skandalicznej. Jest to prawdą nawet w przypadku praktyki, która zabija setki milionów dziewczynek tylko z tego powodu, że są dziewczynkami”.

„Wzywam Krajową Organizację Kobiet – mówi Mosher – oraz inne feministyczne grupy, aby przyłączyły się do nas walce o wprowadzenie zakazu tej potwornej dyskryminacji płci, która zabija tak wiele nienarodzonych dziewczynek. Ich stałe milczenie tylko ułatwia zabijanie”.

Nowe widea instytutu PRI są dostępne na: http://www.youtube.com/colinpri1, lub na stronie PRIs: http://www.pop.org.

продвижение сайта бесплатно самостоятельно

Kryzys palestyńskich uchodźców został wywołany przez Arabów

logo


Joseph Farah

28 lipca 2008

WND © 2008

Oryginał: tutaj

Pisałem już o zbiorowej amnezji świata, gdy chodzi o tak zwane „korzenie środkowowschodniego kryzysu”. Typowa współczesna mądrość wskazuje, że to nowe państwo Izrael, powstałe w 1948 roku należy oskarżać o stworzenie problemu arabskich uchodźców. Ta mantra jest powtarzana w nieskończoność przez aparatczyków Departamentu stanu, przeciwników Izraela na całym świecie, jak też przez mających dobre intencje, lecz wiedzionych poczuciem winy Żydów. Cały pokojowy proces na Bliskim Wschodzie opiera się na tym poglądzie – problem rozwiąże repatriacja arabskich Palestyńczyków do ich własnej ziemi ojczystej.

Tylko, że z tą koncepcją jest jedne problem: jest ewidentnie nieprawdziwa.

Przez lata zbierałem cytaty z arabskiej prasy, które ukazują istotę sprawy – to arabska agresja na Izrael oraz zachęcanie przez arabskie przywództwo arabskich Palestyńczyków do ucieczki spowodowała najstarszy problem uchodźców.

Jest kilka starych, lecz dobrych tekstów – nie Żydów i Izraelitów, lecz prawdziwych słów Arabów, które padły w czasie zbliżonym do tamtych wydarzeń:

Fakt, że ci uchodźcy istnieją jest bezpośrednią konsekwencją działań państw Arabskich sprzeciwiających się podziałowi ziemi i państwu żydowskiemu. Państw Arabskie zgodziły się na taką politykę anonimowo i muszą wspólnie rozwiązać ten problem. – Emile Ghoury, sekretarz Palestinian Arab Higher Committee, w wywiadzie dla Beirut Telegraph 6 września 1948

To Arabskie państwo, które zachęcało arabskich Palestyńczyków do chwilowego opuszczenia ich domów po to, aby zeszli z drogi arabskiej armii inwazyjnej, nie dochowało swoich obietnic, aby pomóc tym uchodźcom. – Jordański dziennik Falastin, 19 luty 1949

Kto sprowadził Palestyńczyków do Libanu jako uchodźców, cierpiących teraz z powodu szkodliwej postawy prasy i przywódców, którzy nie mają ani honoru ani sumienia? Kto sprowadził ich tutaj w straszliwych warunkach i bez grosza? Arabskie państwa to zrobiły, w tym Liban pośród nich.
– Bejrudzki tygodnik muzułmański Kul-Shay, 19 sierpień 1951

…nastał 15 maja 1958 roku,.. tego dnia mufti Jerozolimy prosił arabskich Palestyńczyków, aby opuścili kraj, ponieważ arabskie armie zbliżały się, aby walczyć na zajmowanym przez nich terenie,
– Kairski dziennik Akhbar el Yom, 12 października 1963

To nasi przywódcy są odpowiedzialni, z powodu porażki i utraty innych miejscowości, ponieważ oni rozsiewali pogłoski wyolbrzymiające przestępstwa Żydów i opisujące ich okrucieństwa, aby rozpalić Arabów,.. przez rozgłaszanie żydowskich okrucieństw, morderstw kobiet i dzieci itd,..wzbudzili strach i przerażenie w sercach Arabów mieszkających w Palestynie, aż w końcu ci uciekli ze swoich domów i własności do przeciwników.
– Jordański dziennik Al Urdun, 9 kwietnia 1953

Prawda jest tu dostępna, tylko trzeba jej poszukać.
Szczerość komentarzy Arabów trwa w arabskiej prasie po dziś dzień.

Oto, co Jawad Al Bashiti, arabsko palestyński dziennikarz z Jordanu napisał w Al-Ayyam 13 maja tego roku:
Przypomnijcie mi, spośród wszystkich czynników, jedną rzeczywistą przyczynę, która spowodowała „palestyńską katastrofę”, a ja wam przypomnę, że ona ciągle istnieje… Przyczyny palestyńskiej katastrofy są takie same jak te, które nadal ją utrzymują. W czasie Małej Katastrofy, co oznacza katastrofę palestyńską, stało się coś takiego: Gdy pierwsza wojna między Arabami i Izraelem zaczęła się, przyszła 'Arabska Armia Zbawienia’ i powiedziała Palestyńczykom: „Przyszliśmy do waszej granicy, aby zlikwidować Syjonistów i ich państwo. Opuście wasze domy i wioski, a wrócicie do nich za kilka dni bezpieczni. Opuście je, abyśmy mogli wypełnić naszą misję (zniszczyć Izraela) jak najlepiej, aby wam się nie stała żadna krzywda'”. Dopiero później okazał się, że poparcie państw arabskich (przeciw Izraelowi) było wielką iluzją. Arabowie walczyli tak, jakby ich zamiarem było spowodowanie Palestyńskiej Katastrofy.

Arabowie znają prawdę – jeśli czytają swoją własną historię.

Nie było żadnej Żydowskiej konspiracji, która wyganiała Arabów z ich domów w 1948 roku. To się nigdy nie zdarzyło. Jest natomiast mnóstwo historycznych dowodów na to, że Żydzi prosili swoich arabskich sąsiadów, aby pozostali i żywi w zgodzie i harmonii. A jednak, pomimo wyraźnych, jednoznacznych słów arabskich obserwatorów, historia została skutecznie przepisana, aby zamienić Żydów w tych, którzy są źli.
Prawda jest taka, że 68% arabskich Palestyńczyków, którzy uciekli w 1948 roku – być może 300.000 – 400.000 – nigdy nie widziało na oczy izraelskiego żołnierza.

Co ważniejsze, tak zmieniona historia dała wolną rękę winowajcom. Arabskie kraje, które podjęły kroki wojenne nigdy nie przyjęły za to odpowiedzialności – pomimo ich nadzwyczajnego bogactwa i zdolności do asymilowania dziesiątek milionów uciekinierów w ich przeważnie słabo zaludnionych krajach. Inne państwa również zawiodły w podjęciu swojej odpowiedzialności.

Jakby mało złego stało się przez to, że arabskie kraje swoimi działaniami stworzyły mały naród uchodźców to stało się jeszcze gorzej, że skutecznie oskarżyli o to międzynarodowe przestępstwo Żydów. Dziś oczywiście, ta okrutna farsa trwa. Cierpienia milionów Arabów są uwieczniane wyłącznie dla politycznych celów państw arabskich. Oni są zwyczajnymi pionkami w wojnie o zniszczenie Izraela.
Jest około 100 milionów uchodźców na świecie pozostałych po II Wojnie Światowej. Grupa arabskich Palestyńczyków jest jedyną na całym świecie, która nie została przyjęta i zintegrowana w ziemi ich własnego ludu. Od tamtej pory miliony żydowskich uchodźców z całego świata zostało przyjętych w maleńkim państwie Izrael.

Nie ma sensu spodziewać sie, że ten sam maleńki Izrael rozwiąże kryzys uchodźców, którego nie stworzył.

продвижение

BC_26.07.08 Miejce dla Pana

logo

26 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
MIEJSCE DLA PANA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/place.html

Bóg jest Duchem, a ci, którzy Mu cześć oddają winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie (Jn 4:24).

Tak naprawdę, zbiorowe Życie Bożych ludzi osiągnie tylko taki poziom, jaki reprezentują poszczególni członkowie. To znaczy, jeśli nie ma uwielbienia w duchu i prawdzie w prywatnym czasie w komorze to nie można oczekiwać uwielbienia w duchu i w prawdzie, gdy zbieramy się razem. Jakże często schodzimy się na zgromadzenie z oczekiwaniem, aby „wejść” do miejsca w Bogu. Zamiast takiej postawy, zgromadzenie wierzących powinno być świętowaniem i kontynuacją Tego, do Kogo już weszliśmy.


Subscribe to these daily messages: http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

topodin

Ryzyko i Wiara

Mark Stevens

W nauce latania samolotem najtrudniejsze jest prowadzenie maszyny przy pomocy przyrządów.
Największym wyzwaniem jest to, że musisz porzucić wszelkie swoje instynkty, zrzec się wszystkiego, czego się do tej pory nauczyłeś i zaufać niewidzialnemu.

Jeśli lecisz we mgle czy przez gęste chmury, zupełnie nic nie widać ani w górę, ani w dół, ani do przodu. Nic oprócz bieli. Wydaje się, niemal na pewno, że samolot ma niewłaściwe nachylenie, że jest skierowany w stronę ziemi czy w górę i tak bardzo chcesz sterować, poprawić to, co wydaje ci się niewłaściwe, wrócić na kurs. Problem w tym, że przyrządy mówią, że wszystko jest w porządku. Lecisz właściwe, wszystko jest dobrze.

Pomimo, że niczego nie widzisz, musisz ufać przyrządom i pozostać na kursie nawet jeśli wydaje się, że nurkujesz nosem ku katastrofie. Tak jest też z Bogiem. Potrzebna jest wiara i świadomość, że Jego miłość do nas, Jego Słowo a nawet Jego plan dla nas wymaga ślepej wiary. Nawet wtedy, gdy jest mglisto i nie widać własnej ręki przed nosem, gdy wszyscy nas opuszczają.
Jezus mówił o mocy wiary, nawet tak małej jak ziarnko gorczycy. Spójrzmy na ewangelię Łuk. 17:5 i rozmowę Jezusa z uczniami. Wiem, że moja wiara nie zawsze jest taka, jak powinna być, lecz zachęca mnie to do czytania tych słów i uświadamia, że nawet przy tak małej wierze jak ziarnko, Bóg jest w tym wszystkim!

Ludzie poświęcają całe swoje życie na to, aby unikać poczucia niepewności. Niepewności ufania temu, czego nie widzą. Wolą poczucie przywiązania do ziemi, z dala niebios, jak najdalej od chmur. Oni wierzą, że wybór jest prosty: widzieć zawsze i dokładnie, gdzie jesteś, mieć pewność, że właściwie lecisz, prosto i ściśle – czyli po prostu nigdy nie odrywając kół od ziemi.

Nie może być nic bardziej odległego od prawdy. Nic nie może być bardziej niszczącego niż to, w co sami grają.

Faktem jest, że wszyscy jesteśmy czasami jak piloci lecący we mgle. Niektórzy zrozumieli tą część życiowej podróży. O ile poziom adrenaliny rośnie to jest jednak istotna różnica między oglądaniem w telewizji porannej prognozy pogody, zakochaniem się,.. uruchomieniem biznesu za własne pieniądze… ponownym inwestowaniem w kogoś, kto przebija się przez trudną drogę; a może naprawianiem zniszczonych relacji.

Weźmy na przykład romantyczne spotkanie. Słyszałem ostatnio, jak ktoś mówił, że nie chciał się zakochać, ponieważ „to mogłoby nie rozwinąć się w satysfakcjonującym kierunku”. Dalej ta osoba powiedziała: „Jeśli się zakocham i to nie zadziała, to będzie jak wypadek samochodowy”. Przesłanie tego jest takie: trzymaj się z daleka od mgły.No tak, wybaczcie mi, a to oznacza: trzymaj się z daleka od tego co najlepszego może ci życie zaoferować.

MIŁOŚĆ

Taki jest mój wniosek: nie ma wniosku. Po prostu są dożywotni „żyjący” i dożywotni „udający”. Chciałbym tego co najlepsze dla tych drugich, lecz oni doprowadzają mnie do łez. Oni nie opuszczają ziemi ani trochę lepsi niż byli wtedy, gdy otrzymali swoją przestrzeń na niej.

Zajmują przestrzeń. Nie pomagają innym. Są egoistyczni. Mogą być słodcy a czasami dobrzy, myją zęby i prasują ubrania, wysyłają kartki świąteczne i mogą być politycznie poprawni, oraz brać udział w ankietach społecznych wymyślonych przez kłamców i ukrytych ateistów, lecz,… Lecz,…Lecz..

Oni nigdy nie przeprowadzili bitwy na śnieżki we mgle. Potrzebują porządku, a w tym akurat porządku nie ma.

продвижение

BC_25.07.08 Miejsce dla Pana

logo

25 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
MIEJSCE DLA PANA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/place.html

Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną (Obj. 3:20).

Często cytujemy ten wers w kontekście zbawienia, lecz należy zwrócić uwagę, że te słowa Jezusa wypowiada nie do grzeszników, lecz do Kościoła w Laodycjei. Nawet wobec swoich własnych uczniów Pan nie otwiera drzwi siłą, lecz cierpliwie puka i czeka.

Zanim będziemy mogli jako Ciało wierzących przygotować miejsce dla Pana, musi On mieć już częsty dostęp do nas, poszczególnych uczniów. W Laodycei sytuacja jest aż tak zła, że Pan prosi indywidualne serce o przyjęcie Go. Jesteśmy w bardzo podobnym stanie dziś. Tu nie chodzi o zbawienie, lecz o społeczności i komunię.


Subscribe to these daily messages: http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

deeo

Robert Ricciardelli o Lakeland

Strom Andrew

Pozwólcie, że zacznę od tego, że Robert Ricciardelli wykazał niezwykłą odwagę mówiąc ostatnio na ten temat. On sam jest jednym z bardzo nielicznych z kręgu NAR, którzy odważają się mówić – najpierw na blogach, w radio, a nawet na naszym forum na RevivalSchool.com, etc. Robert jest członkiem „marketplace apostle” Petera Wagnera „International Coalition of Apostles” (ICA). Dla niego mówić o Lakeland jest rzeczywiście aktem odwagi. Jest jeszcze do tego dziennikarzem magazynu Charisma i przyjacielem wydawcy tegoż – Lee Grady.

W zeszłym tygodniu 14 lipca Robert gościł w radiowym programie Radio KGNW, gdzie mówił o tym, jak on sam zaczął się wycofywać z Lakeland i omawiał swoje głębokie zatroskanie jak i przeprowadzane badania, w których brał udział. 17 lipca skomentował na na jednym z blogów:

„Prawda jest taka, że bardzo niewielu ludzi jest uzdrawianych w Lakeland. Pracowałem z wydawcą magazynu Charisma, Lee Grady, odkrywając jak wiele fałszywych sprawozdań przedstawiono jako fakty. Nasi bracia i siostry są w to zaangażowani, lecz to Boże poruszenie był poruszeniem człowieka z Bogiem dotykającym tych, którzy Go szukają”.

Na innym blogu napisał: „Dziennikarze Charisma i kilku innych takich jak ja sam usiłowaliśmy zdobyć te potwierdzenia, lecz nie mogliśmy,… Naprawdę oferowaliśmy pomoc, ponieważ każda wiadomość o zmartwychwstaniu jest moim zdaniem światową wiadomością, jeśli może być zweryfikowana. Lecz wtedy, gdy sumaryczna ilość informacji zaczynała wzbierać, wskazując na to, że chodzi o wrzawę i upiększanie to oni mówią, abyśmy przestali zadawać pytania. Hmmmmm? „W piątek wieczorem, Todd powiedział, że Bóg powiedział mu, że jest tam 1000 ludzi, którzy mają dać po 1000$, a otrzymają 1000 krotne błogosławieństwo. Jednogodzinny teatr tego dawania był w tak oczywisty sposób zwodniczy, że oglądało się to z zażenowaniem. Na zakończenie tego wszystkiego, ci, którzy dali pieniądze mogli wyjść na platformę, aby zostali rozpoznani”.

Jeśli chodzi o „zmartwychwstania” z Lakeland Robert napisał: „Rozpatrywaliśmy ponad 20 przypadków twierdzeń, że ktoś został „wskrzeszony z martwych”, jako że chcieliśmy je przekazać mediom i okazało się, że nie dają się one zweryfikować, lecz były to tylko rozmowy telefoniczne lub informacje wysłane emailem. Nie jest to odpowiedzialne dziennikarstwo i pozostawia wiele pytań, co tylko przydaje zarzutów o rozgłos i upiększanie. [Robert Ricciardelli blog comments – 'jasonclark.ws’ & 'stevehickey.wordpress.com’]

Godzinna audycja radiowa na KGNW, w której brał udział Robert powoduje niezłe zamieszania, jak to zresztą jest wokół w internecie. Na naszym forum na RevivalSchool.com, Robert publicznie dodał następujący komentarz:

„Peter Wagner oraz Chuck Pierce wyznaczyli mnie na 'marketplace apostle’ 6 lat temu. Odrzuciłem ten tytuł, zanim go w ogóle przyjąłem. Nie chodzi mi o tytuły, lecz o funkcje. Pan powiedział nam „tak” jeśli chodzi o zaangażowanie się i w tym czasie On pokazywał nam niektóre prawdy. Zaangażowanie się pozwoliło nam zobaczyć dobre, złe strony i groźne strony apostolskiego/proroczego ruchu. Najwspanialsze, co nas spotkało na tej drodze to przyjaciele i koledzy, których poznaliśmy, a którzy mają biblijny punkt widzenia bardzo podobny do naszego,…

„Po tym roku będziemy modlić się o następny rok i jak dotąd wygląda na to, że Ojciec daje nam takie odczucie, że możemy przestać być częścią ICA jeśli Peter i przywództwo nie rozważą swojej improwizowanej decyzji wskoczenia do strumienia Lakeland, podczas gdy wielu ostrzegało ich przed tym. Błędem było koronowanie, gdy tam trzeba ojcowskiej ręki i skorygowania kierunku, w którym Bentley prowadzi innych. Jest to tylko napędzanie tego błędnego rycerza.

Modlę się o Todda, ponieważ jest to prawdziwy i obdarowany ewangelista, lecz on nie może pójść dalej upiększając, mówiąc nieprawdę, wzbudzając wrzawę, manipulując, popychając, kopiąc, uderzając, skacząc na ludzi i przebijając się (bam,bam, bum – przyp.tłum) do kazalnicy i to bez żadnych konsekwencji. Bóg nie da się z siebie naśmiewać a Todd i inni muszą odpowiedzieć przed Nim za każdego, kogo zwodzą na błędną drogę.

W Lakaland najbardziej widoczny jest brak bojaźni naszego budzącego strach Boga, brak pokuty i pokory. Wielu wymieniło prawdę na kłamstwo i przedłożyło przeżycia nad treścią. Koncentracja na aniołach, transach, trzecim niebie zastąpiły skupienie się na ewangelii.

Panie, czyń to, co tylko ty możesz czynić, aby doprowadzić nas wszystkich do Bożego powołania w imieniu Jezusa”.

Zwróciłem uwagę na to, że Robert powiedział, iż „wielu” ostrzegało Petera Wagnera, aby nie brał udziału w Lakeland. Zauważyłem również, że Robert wydaje się mówić, że on sam może opuścić ICA w związku z tymi kwestiami. Podziękowałem mu publicznie za jego odważne powiedzenie tego publicznie i zapytałem o to czy rzeczywiście było wiele niezgody wewnątrz ruchu Wagnera?

Robert odpowiedział:

„Tak, jest około tuzina członków ICA, o których wiem, że są bardzo zaniepokojeni poparciem Petera a jeszcze więcej będzie, gdy ten nonsens będzie trwał dalej. Transformacja (przenoszenie) namaszczenia, skupianie na człowieku, który przynosi wszystko oprócz ewangelii, jest zdumiewające i smutne… Jeśli Peter Wagner, Bill Johnson i niektórzy inni wyróżniający się członkowie charyzmaniatycznego Who’s Who mówią, że wszystko jest w porządku, to ludzie idą za tym. Niektórzy oglądając filmy na YouTube i przeglądając inne informacje zaczęli zmieniać zdanie. Niektórzy doszli do twierdzenia, że jest to zwiedzenie, inni zaś mówią, że to poruszenie Boże, które wymaga korekty.

Moim zdaniem jest to zarządzane przez człowieka i demonicznie podszyte od samego początku. Uwielbienie jest dobre i Roy Fields jest wspaniałym liderem uwielbienia, tak więc wielu biorących udział w uwielbieniu i oglądających je z dala mogło odczuwać Bożą obecność w czasie uwielbienia. Prawda jest taka, że Bóg bierze udział w uwielbieniu, dotyka i uzdrawia wielu. To powoduje też takie zamieszanie. Słyszałem, jak Roy Fields stwierdził kilka razy, że gdy uwielbienie się kończy, Boża obecność opuszcza platformę i wtedy Todd Bentley działa bez Jego obecności. Dlatego większość tego, co twierdzą nie może być zweryfikowane, ponieważ to się po prostu nie dzieje.

Słyszeliśmy o niewielu ludziach, którzy są uzdrawiani, dotknięci itd,… Jest tutaj w Płn. Karlinie kościół, który przywiózł 27 chorych na cały tydzień. Niektórzy z rakiem, białaczką, cukrzycą i wiele innych. Nikt nie został uzdrowiony, a większości pogorszyło się, gdy wrócili z powrotem. Ten król nie nosi żadnych szat i prawda musi zostać poznana. Wielu twierdzi, że Todd jest czymś nowym, co Bóg czyni. Faktem jest, że on nadal działa po staremu, funkcjonując z mniejsza integralnością i słabszym charakterem niż poprzedni showmani.

Bogu chodzi o anonimowych i bezimiennych ludzi, którzy funkcjonują bez jakichkolwiek innych planów poza Pańskimi. Głoszeniu Króla i Jego Królestwa, poruszaniu się w nadnaturalnej rzeczywistości za Nim, będą towarzyszyć znaki i cuda. Problemem charyzmanii jest jest to, że oni szukają znaków i dreszczyku, szukają zręcznego zaopatrzenia w złoty pył, pióra i klejnoty. Mogą dostać dreszczyk, lecz ostatecznie nie zostaje im nic innego jak tylko gęsia skórka i naprawdę niewielka duchowa zmiana.

Gdy szuka sie Króla, Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, zaczyna się widzieć jak mają miejsce przemiany na poziomie serca. To jest Boży sposób i taki był zawsze… Bentley jest po prostu produktem charyzmaniatyczno-apostolsko-proroczej dążności do odchylania się od Pionu Prawdy. Równocześnie faktem jest, że nikt z nas nie liczy się, zupełnie nikt. Lecz w Nim i umierając dla siebie, żyjąc według Jego planów, możemy poruszać góry… Kościół idzie w tym kierunku. Napisałem dla Charisma artykuł o tym, że wszystko co może zostać wstrząśnięte, jest wstrząsane i to właśnie dzieje się teraz…”

Przyjaciel proszę napiszcie do Roberta popierając go za jego odważne stanowisko.

Więcej jego komentarzy, linków do artykułów i wywiadów radiowych znajduje się na 'Scrolling Forum’ strony głównej – http://www.revivalschool.com

Kilka artykułów w j. Polskim Roberta Ricciardelli znajduje się pod jego nazwiskiem TUTAJ

topodin