Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

BC_23.06.08 Dar Chrystusa

logo

23 czerwca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
DAR CHRYSTUSA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/gift.html

Pismo mówi nam, że w Chrystusie są ukryte wszelkie skarby mądrości (Kol 2:3), jest wszelkie duchowe błogosławieństwo (Ef. 1:3) oraz cała pełnia Boskości (Kol. 1:19). Skoro to jest prawda to utrzymujemy przed Bogiem, że Jego Darem dla nas jest Chrystus i do tego stopnia w jakim doceniamy wartość i drogocenność Pana Jezusa, do tego samego stopnia będziemy usatysfakcjonowani duchowo. Znajdziemy pełnię w Synu, a nie będzie dla nas konieczne stałe pompowanie się czy podpieranie w naszej codziennej drodze jako chrześcijan.

Wyobraź sobie głupotę proszenia Boga o „kilka monet”, aby dotrwać do niedzieli, podczas gdy całe bogactwo zakopane jest pod stopami. Lub wyobraź sobie próżność myślenia, że musisz iść „tu” czy „tam”, aby coś od Boga otrzymać (takie coś jak „błogosławieństwo”, „słowo”, „namaszczenie” itd.), podczas gdy już wszystko w Nim masz. Posunę się tak daleko, że powiem, że gdy znamy bez cenność Pana Jezusa, nie będziemy Boga prosić o nic innego. Ten, kto musi prosić Boga o „rzeczy”, jeszcze w pełni nie docenił skarbu, jaki już posiada w Chrystusie.


Subscribe
to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

как самому продвигать свой сайт

Ile czasu mają Stany Zjednoczone?

Prorodzinnie z ’historycznej’ perspektywy

21 Czerwca 2008

Charles LiMandri

Wspaniała analiza, wyraźni inspirowana częściowo przez „Jak i Dlaczego Pokonać Ruch „Gejów’”.
Ostatnio przyjaciółka zapytała mnie: „Ile nam, jako społeczeństwu, jeszcze zastało czasu?” W odpowiedzi na to pytanie opowiedziałem jej o interesującym i wyczerpującym badaniu, które w 1935 roku przedstawił Brytyjskiemu Towarzystwu Psychologicznemu znany brytyjski antropolog, Józef Unwin. Otóż Unwin starał się wykazać, że tradycyjny, monogamiczny model małżeństwa nie jest ważny dla zachowania zdrowego społeczeństwa. Po zbadaniu 86 różnych kultur w różnych czasach i na różnych kontynentach – ku swemu znacznemu zdumieniu – doszedł do nieuniknionego wniosku, że tradycyjne, monogamiczne, dwu-płciowe małżeństwo jest naprawdę najlepszym fundamentem zdrowego i produktywnego społeczeństwa.

Unwin odkrył, że społeczności, które przyjęły ten model zazwyczaj potrzebują około trzech pokoleń, aby osiągnąć szczyt produktywności i postępu. Potem, po osiągnięciu szczytu, często będzie następował stopniowy rozwój samozadowolenia i rozpasania, a czasami zdarza się to, co opisał jako „wybuch homoseksualizmu”. Gdy tak się dzieje i społeczność zaczyna odchodzić od tradycyjnego modelu monogamicznego, małżeństwa dwóch płci jako swego fundamentu, zaczyna się ono rozpadać. Zazwyczaj zajmie następne trzy pokolenia degeneracji, aż dochodzi do punktu społecznej zapaści.

Moim zdaniem gdzieś między końcem Amerykańskiej Wojny Domowej (Wojna Secesyjna – przyp.tłum.) a Rekonstrukcją Południa, po których nastąpiła Przemysłowa Rewolucja i aż gdzieś do końca Drugiej Wojny Światowej w 1945 roku, Stany Zjednoczony osiągnęły swój zenit. Wtedy pojawiła się decyzja Naczelnego Sądu z Everson w 1947, która wymusiła niekonstytucyjną „Ścianę Podziału” (Wall of Separation) między Kościołem, a Państwem. Było to bezpośrednio sprzeczne z wizją ojców założycieli. W swym pożegnalnym przemówieniu skierowanym do narodu, George Washington usiłował odcisnąć na swoich krajanach piętno tego, że to „Religia i Moralność” służyły jako fundament dla tego młodego państwa.

Nasze myślenie o ludzkiej seksualności zostało zmienione w późnych latach 40-tych i na początku 50-tych przez Alfreda Kinsey’a, używającego fałszywych i oszukańczych statystyk – przez które powstał mit o 10% populacji homoseksualistów w społeczeństwie. Jego praca oparta była ogromnej części badaniach zboczonych seksualnych praktyk opisywanych w wywiadach przez więźniów. Jego wadliwe wnioski nie były zaskakujące, ponieważ 86% skazanych za molestowanie dzieci, w przeciwieństwie do molestujących dorosłych, określa siebie samych jako homoseksualistów lub biseksualistów. Młody w tym czasie uczeń, Hugh Hefner, znalazł się pod wpływami prac Kinsey’a i zaczął to, co później stało się znane jako „imperium Playboy’a”, a co pomogło w rozpoczęciu seksualnej rewolucji w latach 60tych.

Decyzja Sądu Naczelnego z Grinswold w 1967 roku (który odkrył nowe, konstytucyjne „prawo do prywatności” w antykoncepcji) było następną wielką prawną konstrukcją. Stało się ono napędem dla feministycznej rewolucji lat 70tych, ponieważ kobiety nie musiał już „być związane z domem” przez wychowywanie dzieci. Ponieważ jednak antykoncepcja nie zawsze działa, Naczelny Sąd Stanów Zjednoczonych musiał znaleźć nowe zastosowanie konstytucyjnego prawa do prywatności i to się stało w Roe V.Wade w 1973. Ta parodia sądowej decyzji pozwoliła na aborcję na żądanie1.
Wraz z tym nowym sposobem antykoncepcyjnym oraz z „wyzwolonymi” kobietami w miejscach pracy, pojawiło się więcej pozamałżeńskich romansów niż kiedykolwiek wcześniej, stało się więc oczywiście konieczne zaadoptowanie liberalnych praw do rozwodów bez orzeczenia winy. W ten sposób oszukujący małżonkowie mogli z łatwością pozostawić swoje związki (mające trwać całe życie ) z niewielkim lub żadnym prawnym skutkiem i bez społecznego piętna.

W zamian doprowadziło to do sytuacji, w której wzrosła znacznie liczba małych chłopców dorastających bez silnego męskiego wzoru w domu, a także o wiele więcej małych dziewczynek było wychowywanych bez ojców lub przez ojczymów, bardziej podatnych na seksualne wykorzystywanie ich (p. Ellen DeGeneres).
W obu przypadkach zwiększała się ilość osób o homoseksualnych skłonnościach (mężczyzn i kobiet), ponieważ zwiększała się ilość i jakość czynników powodujących wzrost zamieszania wobec swojej płci oraz wzrost psycho-socjologicznych deficytów, które ostatecznie prowadzą do pociągu do tej samej płci. Skutkiem tego potrzebujemy następnego konstytucyjnego prawa do prywatności, które musi być ogłoszone przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w postaci straszliwej decyzji z Lawrence z 2003 roku – tym razem dla
homoseksualnej sodomii2. Tak więc, to co zaczęło się jako spuszczona ze smyczy seksualność i prokreacja w Griswold (antykoncepcja), doszło teraz do nienaturalnego wniosku w postaci legalizacji i normalizacji homoseksualnej sodomii w sprawie z Lawrence. W końcu, jeśli seks to tylko emocjonalna więź dorosłych, bez prokreacji, to dlaczego by nie homoseksualizm?

Oczywiście, upadek naszego społeczeństwo został znacznie przyspieszony przez wybuch pornografii w internecie, co osłabiło naturalne romantyczne przyciąganie się dwojga młodych ludzi i zastępuje je swobodną egoistyczną seksualną satysfakcją. To zaś wywołało dalsze osłabienie naturalnego opierania się, a nawet niesmaku wobec różnych seksualnych perwersji.

I rzeczywiście, w zeszłym tygodniu byliśmy świadkami tego, jak urzędujący przewodniczący Sądu Apelacyjnego największego federalnego okręgu sądowego w kraju, umieścił na swoich stronach internetowych budzące obrzydzenie zdjęcia erotyczne (w tym ludzi i zwierząt), równocześnie przewodnicząc w sprawie przeciwko pornografii zawierającej akty ze zwierzętami i skrajne przypadki fetyszyzmu.
Dokąd nas to wszystko zaprowadzi? Do jednopłciowych „małżeństw”, oczywiście. Jak wiele czasu nam pozostało według standardów Unwin’a? Rzekłbym, że jesteśmy co najmniej pod koniec drugiego pokolenia degeneracji, o ile nie weszliśmy już dobrze w końcowe, trzecie pokolenie przed upadkiem.

Czy możemy powstrzymać to społeczne samobójstwo? Prawdopodobnie, lecz nie inaczej, jeśli nie potrafimy zatrzymać jednopłciowych „małżeństw” w Kalifornii w listopadzie 2008 (w Kalifornii odbędzie się powszechne referendum m.in. w sprawie małżeństw gejowskich – przyp.tłum.), i nie inaczej, jak z nadnaturalną pomocą.
Bez fundamentu Religii i Moralności, który dali nam George Washington i inni ojcowie założyciele nie ma realnej nadziei na przyszłość tego kraju.

Na koniec, skoro wyłącznie nasza męskość i kobiecość są tym, co jest obrazem i podobieństwem do Boga, zniszczenie pojęcia płci być może jest największym osiągnięciem Szatana. Co więcej, ponieważ sakrament małżeństwa męża i żona jest używany jako obraz relacji Chrystusa i Jego Kościoła, sama idea jednopłciowego „małżeństwa” jest świętokradztwem. Tak więc, już poza jak się wydaje właściwą prognozą profesora Unwinn’a, nie rozumiem, jak Bóg sprawiedliwości może dłużej tolerować takie diabelskie szyderstwo Jego boskiego zarządzenia dotyczącego instytucji małżeństwa.
Faktycznie, ten sam mąż, którego Pan powierzył Klucze Królestwa ostrzegał nas, że:
… w dniach ostatecznych przyjdą szydercy z drwinami, którzy będą postępować według swych własnych pożądliwości (2 Ptr. 3:3).

Podsumowując, powiedziałem mojej przyjaciółce, że pomimo iż mamy przywilej żyć w największym narodzie z całej historii świata, lecz patrząc na powyższe, być może obserwujemy jego schyłkowe lata. Niech Bóg naszych ojców ma miłosierdzie dla nas i naszego kochanego kraju.

————————————

Charles LiMandri jest generalnym doradcą National Organization for Marriage (www.NOMCalifornia.org). Jest bardzo aktywny w działaniu na rzecz ustanowienia konstytucyjnej poprawki chroniącej małżeństwo w Kalifornii, która będzie poddana pod głosowanie w listopadzie 2008. Jest członkiem Religious Liberty Committee of the California Catholic Conference of Bishops i jest członkiem komisji doradczej Białego Domu w sprawach ważnych dla katolików.

1Roe v. Wade, 410 U.S. 113 (1973)[1], był przypadkiem ustanowienia przez Naczelny Sąd Stanów Zjednoczonych zapisu stwierdzającego, że większość praw przeciwko aborcji pogwałca konstytucyjne prawo do prywatności, unieważniającym wszelkie stanowe przepisy wyjmujących z pod prawa i ograniczających aborcję. Jest to jedna z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w historii Naczelnego Sądu Stanów Zjednoczonych. (Wikipedia)

2W Massachusetts małżeństwa par tej samej płci zostały zalegalizowane 18 listopada 2003 zgodnie z decyzją Sądu Najwyższego Massachusetts (ang. Massachusetts Supreme Judicial Court) w sprawie Goodridge przeciw Departamentowi Zdrowia Publicznego[15]. Orzeczenie weszło w życie 17 maja 2004 roku. Od tego momentu tysiące młodych par tej samej płci wzięło ślub w Massachusetts. Sąd drugiej instancji w stanie Waszyngton zakazał legalizacji związków homoseksualnych, uznając je za niezgodne z konstytucją w sprawie Andersen kontra Sims. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego Stanu Waszyngton[16]. W roku 2004 trzynaście stanów podjęło decyzje o przeprowadzeniu referendów zakazujących zawierania małżeństw par tej samej płci. (Wikipedia)

раскрутка и поисковая оптимизация

BC_21.06.08 Dar Chrystusa

logo

21 czerwca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
DAR CHRYSTUSA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/gift.html

Aby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych; a wy wkorzenieni i ugruntowaniu w miłości, zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jak jest szerokość, i długość i wysokość i głębokość (Ef.3:17,18).

Mamy poznać JEGO szerokość, długość, wysokość i głębokość, i pozwólcie powiedzieć, że nigdy nie dojdziemy do końca. Lecz my nie szukamy czegokolwiek tak, jakbyśmy tego nie mieli, ani też nie mamy nadziei na zdobycie czegoś nowego, ponieważ to, co nazywamy „nowym” jest po prostu tym, co zostało zobaczone po raz pierwszy. Tak więc objawienie jest krytycznie ważne, ponieważ ono odsłania to, co już mamy. Mając Syna, mamy wszystko.


Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

aracer

Rozbrajanie Kościoła

PRZYGOTOWANI DO RZEZI: Rozbrajanie kościoła.

John Green -1998

„Zanim armia zatrzymana w miejscu może zacząć panować, ludzie muszą zostać rozbrojeni, jak to jest niemal w każdym królestwie w Europie” – Noah Webster z Pennsylvanii, Philadelphia, 1787.

Gdy w Wielkiej Brytanii postanowiono zniewolić Amerykę, Brytyjski parlament otrzymał radę mądrego mężczyzny, który zarządzał Pensylwanią, aby rozbroić ludzi; że to jest najlepszy i najbardziej skuteczny sposób na ich zniewolenie; lecz aby tego nie robili otwarcie, lecz osłabiali ich i pozwolili im tonąć stopniowo” — George Mason z Virginia, 1788.

Jak pokazuje historia jest to powszechna taktyka, aby zdobyć kontrolę nad uciskanym narodem, przejmując środki, którymi jednostki mogą się same bronić. Gdy już raz obywatele zostaną rozbrojeni, jest względnie łatwą sprawą tyranizować ich. Wydaje mi się, że ta sama zasada jest prawdziwa w świecie duchowym.

Nowy Testament przepełniony jest ostrzeżeniami przed fałszywymi nauczycielami i nauczaniem, przed fałszywymi znakami i cudami, oraz zepsuciem ludzi, którzy będą starać się przyciągnąć uczniów do siebie. Bóg nie pozostawił Swoich uczniów bezbronnych. Dał im zamieszkiwanie Ducha Świętego do wnętrz, dał nam przykład Chrystusa, Jego nauczanie, nauczania apostolskie i wszystkie pisma, które znajdujemy w Biblii. Jest również dar rozeznawania duchów dany niektórym, lecz, co ważniejsze, jest umiejętność badania wszystkiego i rozeznawania, co jest obowiązkiem każdego wierzącego. Jeśli wierzący ma być uzbrojony przeciwko zwiedzeniom wroga i utrzymywać się na wolności przed wrogim, opresyjnym reżimem to musi praktykować rozeznawanie ze stałą czujnością. Jeśli to obronne narzędzie zostanie mu odebrane to staje się łatwym łupem dla każdego, kto będzie chciał go wziąć w niewolę.

Właśnie dlatego jest dla mnie bardzo niepokojące obserwowanie pewnego współczesnego trendu w Ciele Chrystusa. Ten trend to wyszydzanie i obrażanie tych, którzy korzystają ze swego narzędzia samoobrony, udzielonego im przez Boga. Ci, którzy są posłuszni Pismu i „wszystko badają” są wyszydzani, wyśmiewani i określani jako „faryzeusze”. Wydaje się, że Kościół stał się ofiarą pluralistycznego, nie-osądzającego nastawienia umysłu współczesnego wieku. Naszym niewybaczalnym grzechem jest kwestionowanie czyjejś wiary, czy odwagi, aby powiedzieć, że to może być złe. Ci nowi liderzy żądają od ciebie, abyś wspiął się na wspólny wózek, a jeśli się na to nie zgadzasz, musisz milczeć za wszelką cenę. Wzywają nas, abyśmy najpierw przeżywali, a potem badali. Adam i Ewa nie mieli doświadczalnego poznania dobra i zła. Wąż zwrócił ich uwagę na atrakcyjność owocu i to, że jest godny pożądania, po czym kusił ich, aby sami spróbowali. Ich późniejsza ocena pokazała, że źle zrobili, ignorując to, co Bóg powiedział w tej sprawie, lecz wtedy zniszczenie już było faktem.

Ci, którzy usunęli obronne narzędzie rozeznawania związują ręce Kościoła. Przygotowują Bożych ludzi na rzeź. Dlaczego to robią? Dlaczego chcą oni narazić miliony na miliardy zwiedzeń przeciwnika, pozbawiając ich ochrony. Dlaczego chcą zabrać to, co dał Ojciec? Kościół staje się rzeźnią chytrze spryskaną krwią świętych, którzy są zwiedzeni przez fałszywych nauczycieli. Błąd i zwiedzenie szaleją, szarlatani panują na listach bestsellerów, pseudo-poznanie jest rozpowszechniane na całym świecie, pędząc po elektrycznych synapsach. Nie błądźcie, to jest walka a stawka jest bardzo wysoka.

Zbadajmy logikę (czy jej brak) stojący za tym, co niektórzy z tych liderów mówią:

Najpierw musicie to przeżyć/doświadczyć sami, zanim to osądzicie. Czysty nonsens. Tej samej metody używają mormoni, aby złapać ludzi na haczyk (módl się o Księgę Mormona i zobacz czy nie „rozpali twoich wnętrzności”). Nie musisz przeżywać samobójstwa, aby wiedzieć, że jest ono złe dla ciebie. Chrześcijanom nigdy nie zostało polecone, aby autoryzowali wątpliwe duchowe doświadczenia, poddając się im.

Jeśli nie wskoczysz do Rzeki, to możesz stracić poruszenie Boże.Jeśli nie wykonujesz swojego obowiązku badania wszystkiego i trzymania się tego, co dobre, to możesz być zwiedziony. Bóg się nie spieszy.
Jeśli chodzisz z Nim, starając się Jemu podobać, to On poprowadzi cię do tego wszystkiego, czego ci pragnie udzielić. Tylko dlatego, że ktoś ogłasza, że coś jest poruszeniem Bożym, wcale tak nie musi być.
Strzeż się handlarza, który popycha cię do szybkich decyzji. Może on mieć coś ukrytego w zanadrzu.

Bóg obraża umysł, aby objawić serce.Nie wiem, co to jest, lecz na  pewno nie jest to Pismo. To prawda, że Boże drogi mogą być obraźliwe dla ludzkiej mądrości. Mimo wszystko często ten cytat jest używany po to, aby powiedzieć, że jeśli jesteś czymś, co się dzieje w kościele urażony to jest coś nie w porządku z twoim sercem. Rzeczywiście chodzi o to, czy jesteś urażony tym, co się dzieje w kościele, ponieważ jest to niebiblijne? Jeśli tak, stój twardo.

Nie opieraj się temu, co się dzieje, gdyby się miało okazać, że to jest Boże poruszenie. Jest to argument użyty przez Gamaliela w 5 rozdziale Księgi Dziejów Apostolskich. Pomimo, że ten argument był na korzyść apostołów, należy zwrócić uwagę na to, że Gamaliel był faryzeuszem o pragmatycznym spojrzeniu. Nie był kierowany przez Pana w tym, jak wierzący powinni dokonywać swego rozeznania. Jeśli coś nie pochodzi od Boga to prawda, że ostatecznie nie powiedzie się. Jednak do czasu, gdy taki fałszywy ruch wypadnie z kursu, wiele ludzkich istnień zostanie zniszczonych a wiele dusz zwiedzionych i potępionych. Spójrz na fenomenalny wzrost i widoczne sukcesy mormonizmu. Chrześcijanie słusznie sprzeciwiają się mormonizmowi na podstawie tego, że wykrzywia on i odbiega od Pisma. To, co wydaje się pozostawiać w ramach chrześcijaństwa nie powinno być badane w mniejszym stopniu.
Zastanów się nad dziełami Szatana. Wiemy, że on nie zwycięży, lecz z pewnością nie siedzimy spokojnie i nie pozwalamy mu na wykonywanie jego roboty bez przeszkód. Gdy sprawa toczy się o dusze, nie możemy pozwolić sobie na siedzenie i nie robienie niczego.

Czy nie chcesz więcej Boga w twoim życiu? To jest bardzo podstępne.
Oczywiście, każdy szczery chrześcijanin zdaje sobie sprawę z tego, że potrzebuje wzrastać bliżej Boga, i chce to robić. To nie powinno nas jednak prowadzić do łapania się wszystkiego, co się dzieje. Częścią wzrastania bliżej Boga jest słuchanie jego przykazań mówiących o badaniu i rozeznawaniu. Desperacja niektórych chrześcijan przypomina mi króla Saula, który zwrócił się do wróżki z Endor. Chciał odpowiedzi za wszelką cenę, a ceną, którą w końcu zapłacił, było jego własne zniszczenie.

Spójrz na siebie. Zobacz jak często w Nowym Testamencie mówi się o fałszywych nauczycielach, fałszywym nauczaniu. Korzystając z konkordancji, sprawdź przykazania o sprawdzaniu i rozeznawaniu, których celem jest uniknięcie zwiedzenia. Zrzuć łańcuchy tych, którzy starają się związać ciebie. Korzystaj jako wierzący ze swego „prawa do noszenia broni”.

Zdrowa dusza, podobnie jak zdrowy system krwionośny, ma właściwe proporcje białych i czerwonych krwinek. Czerwone krwinki są jak wiara: przenoszą życiodajny tlen do każdej części ciała. Białe krwinki są jak rozeznanie: rzucają się na śmiertelne i toksyczne związki i wyrzucają je poza obieg. W zdrowym sercu musi być sposób na utrzymywanie śmiertelnych i trujących treści poza życiowym strumieniem” – A.W.Tozer.

раскрутка сайта

BC_20.06.08 Dar Świętej Nienawiści

logo

20 czerwca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:

DAR ŚWIĘTEJ NIENAWIŚCI

Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/hate.html

Daremnie Mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi (Mat.15:9)

Czy dajemy Panu godne przyjęcia ofiary? Ofiary pokory? Złamania? Cześć w Duchu i Prawdzie? A może tylko poruszamy się w cotygodniowych ruchach kościelnictwa? Wiemy, jak poskładać ze sobą muzyczny program (trzy pieśni uwielbienia, trzy pieśni chwały), wiemy jak zbierać ofiary. Wiemy, jak głosić i wyzwać do ołtarza. Wiemy dobrze jak te wszystkie rzeczy robić; lecz czy dajemy Bogu to, czego On chce?

To smutny, lecz prawdziwy fakt: gdyby Bóg zabrał swoją obecność z naszego kościoła 99% aktywności trwało by dalej tak samo jak poprzednio, bez żadnego zakłócenia. Nie potrzebujemy Ducha Świętego do uwielbienia w ciele; możemy to robić sami, lecz Bóg nie przyjmuje takiej „czci”; patrzy w przeciwną stronę.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

раскрутка сайта

BC_19.06.08 Dar Świętej Nienawiści

logo

19 czerwca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:

DAR ŚWIĘTEJ NIENAWIŚCI

Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/hate.html

Nienawidzę waszych świąt, gardzę nimi, i nie podobają mi się wasze uroczystości świąteczne. Nawet gdy mi składacie ofiary całopalne i ofiary z pokarmów, nie mam w nich upodobania, a na ofiary pojednania z tłustych waszych cieląt nie mogę patrzeć. Usuń ode mnie wrzask twoich pieśni! I nie chcę słyszeć brzęku twoich harf. (Amos 5:21-23).

Chcę być błogosławieństwem i przyjemnością dla Pana, nie chcę GO zasmucać? A wy? Przyjaciele, musimy odkryć, to co Pan kocha i to, czego Pan nienawidzi. Lepiej by było dla nas odwołać wszystko i po prostu położyć się twarzą do ziemi w kurzu, niż szurając nogami zliczać kolejne „nabożeństwo” i ryzykować ponownie gniew Boży. Do nas należy odpowiedzialność za to, aby odkryć co Pan kocha i czego nienawidzi; co jest dla Niego do przyjęcia, a co nie. Daremne jest stale prosić Go o błogosławieństwo czegoś, do czego ma wstręt. To strata czasu.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

aracer

BC-18.06.08 Zgromadzenie: nie ku lepszemu

logo

18 czerwca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
ZGROMADZENIE; NIE KU LEPSZEMU

Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/better.html

A dając to zalecenie, nie pochwalam, że się schodzicie nie ku lepszemu, ale ku gorszemu (I Kor. 11:17).

Wiele kościołów, zgromadzeń, spotkań, służb i społeczności robię więcej szkody niż pożytku. Powinny zostać zamknięte, ponieważ Jezus nie ma tam pierwszeństwa, więc nie służą celowi Królestwa. Jestem przekonany o tym, że większość kościołów istnieje tylko po to, aby dać pastorowi jakieś miejsce do głoszenia w niedziele. Te spotkania odbywają się, lecz nie przynoszą żadnych owoców. Są one jak martwe gałązki trzymające się stale pnia winnego, które powinny zostać odcięte, aby było miejsce na nowy wzrost.

Paweł powiedział Koryntianom, że gdy się schodzą razem nie było to ku lepszemu, lecz ku gorszemu. Aby nie było wątpliwości: zbierali się razem, byli wiernym zgromadzeniem, lecz ich wzajemne zgromadzanie nie było świadectwem ich wiary, a raczej było świadectwem ich podziału. W rzeczywistości nie zbierali się razem wcale, lecz zbierali się osobno. Czy mam was pochwalić? Nie, za to was nie pochwalam! Jaki pastor zechce wstać i powiedzieć: „Nie będzie więcej nabożeństw, dopóki nie nauczymy się jak się
gromadzić razem ku lepszemu, a nie ku gorszemu”?. Niewielu!


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

aracer