Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

TGIF_09.10.07 Góra Horeb

Today God Is First

Logo_TGIF2

Wstał więc i posiliwszy się, szedł w mocy tego posiłku czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do góry Bożej Horeb.
1 Król. 19:8

Eliasz i Mojżesz byli mężami wielkiej żarliwości, byli pasjonatami w swoich dziedzinach.  Mojżesz szukał sposobu na uwolnienie ludu izraelskiego z tyranii i niewoli Egipcjan swoją własną mocą. Eliasz po ściągnięciu ognia z nieba na złych proroków Baala, znalazł się w takim stanie wyczerpania fizycznego i emocjonalnego, że prosił Boga, aby odebrał mu życie.

W obu przypadkach, natychmiast po tych wydarzeniach, odległych od siebie o 500 lat, obaj ci mężowie zostali poprowadzeni na Górę Horeb. W j. hebrajskim Horeb oznacza „pustka”. To bezpłodne otoczenie odzwierciedlało stan Mojżesza i Eliasza. Dla Mojżesza było to 40 lat bezpłodności. Dla Eliasza 40 dni bez jedzenia. Eliasz zmęczył się samotnym bronieniem Boga.

Jako wierzący znajdujący się w różnych miejscach pracy czasami tak bardzo skupiamy się na celu, że zapominamy o spotkaniu się z Bogiem na naszej własnej Górze Horeb. Było to miejsce, gdzie Bóg spotkał się zarówno z Mojżeszem jak i Eliaszem, miejsce odnowienia, nowych początków, osobistego spotkania z żywym Bogiem.

Być może największą cnotą Eliasza była jego żarliwość.  Powinniśmy to dostrzec w podwójnej mierze w jego rozmowie z Bogiem. On sam mówi, że był „bardzo gorliwy” dla Pana, lecz gorliwość pozostawiona bez opieki, ostatecznie staje się sama dla siebie bogiem; pobudza nas do oczekiwań, które są nierealistyczne, poza czasem i namaszczeniem Bożym.

Aby zachować równowagę gorliwość musi być trzymana na uprzęży przez strategiczne spotkania z żywym Bogiem. Inaczej staniemy się sfrustrowani ludźmi, zniechęceni opóźnieniami. Wyjdziemy poza miejsce naszej siły i duchowej ochrony. Wielu z nas tak bardzo zostało pochłoniętych naszymi bitwami, że nie jesteśmy już nawet świadomi obecności Jezusa. Podróżowaliśmy o własnych siłach. [Francis Frangipane, Place of Immunity (Cedar Rapids, Iowa: Arrow Publications, 1994), 5.]

Módlmy się o to, aby Jezus nauczył nas tego, że intymność z Nim jest naszą największą miarą powodzenia. Panie, prowadź nas do góry Twojej obecności.

продвижение

TGIF_08.10.07 Wierna kobieta

Today God Is First

 

 

Logo_TGIF2

Jej synowie nazywają ją szczęśliwą, jej mąż sławi ją…
Przyp 31:28

 
Była wiceprezesem Spraw Rodzinnych przez całe swoje dorosłe  życie. Miała męża, cztery córki i syna, których wychowywała. Jej powołanie nie była praca zawodowa, lecz dom i było to powołanie, które dobrze wypełniła. Często robiła znacznie ponad to, co wynikało z czarnych obowiązków jak szycie ubranek dla bliźniaczek, zabawy lalkami, a nawet zabawa w berka z jedynym w tym klanie synem.

Wszystko szło dobrze, aż do połowy jej życia, gdy zadzwonił telefon, który zmienił wszystko. Została poinformowana, że miłość jej życia zginęła w wypadku lotniczym. Miała około 40-stki, była ciągle piękna, z piątką dzieci do wychowania na własnym utrzymaniu, pomimo tego, że nie pracowała w biznesie od prawie 20 lat. Śmierć męża odebrała jej stałe, mieszczące się na wyższym poziomie klasy średniej dochody i stanęła teraz wobec największego sprawdzianu swego życia. W tej najgorszej chwili życia, zastanawiając się czy da sobie radę, wołała do Boga. Bóg odpowiedział:
„Zaufaj mi, Lillian”. Te słyszalne słowa stały się źródłem jej siły na następne 40 lat troski o rodzinę. Od tej chwili poznała osobiście Zbawiciela i dzieliła się Nim ze swoją rodziną. Jej dzieci również Go poznały. Wnuki korzystały z jej modlitw i poznały Pana również. Budowała dziedzictwo w Niebie, jedna modlitwa na raz, jedna dusza na raz. Nigdy nie wyszła ponownie za mąż; Chrystus stał się jej mężem.

Jeśli jakakolwiek mądrość i zachęta płynie do ciebie poprzez te codzienne rozważania, jest to wynikiem kogoś, kto odpowiedział na największe i najważniejsze powołanie do miejsca pracy jakim jest dom. Możesz dziękować mojej mami Lillian Hillman, za wszelką łaskę jaką otrzymujesz z tych postów wysyłanych przez cały rok, ponieważ ona pozostała wierna swemu powołaniu, aby inwestować w tych, do których kochania i służenia została powołana.

Jej synowie nazywają ją szczęśliwą, jej mąż sławi ją,

aracer

TGIF_07.10.07 Wykupujcie czas

Today God Is First

Logo_TGIF2

Filip zaś znalazł się w Azocie i obchodząc wszystkie miasta, zwiastował dobrą nowinę, aż przyszedł do Cezarei.
Dz. 8:40

Wielokrotnie słyszałam kobiety i mężczyzn mówiących, że nie mogą brać udziału w jakimś wydarzeniu, służbie, czy działalności dla Boga, ze względu na czas, który im to zabiera z pracy. Bóg powołał każdego z nas, abyśmy byli dobrymi zarządcami swego czasu i środków. Równie ważne jest nauczyć się tego, jak mówić „tak”, jak i mówić „nie” i musimy być wierni naszym pracodawcom jeśli nie czujemy się wolni, aby korzystać z tego czasu. Niemniej jednak, wielokrotnie czuję to, że wierzący po prostu usprawiedliwiają swoje nieposłuszeństwo pod płaszczykiem zarządzania czasem.

Filip był jednym z pierwszych biznesmenów, którym dano zadanie głoszenia ewangelii. Gdy był w Samarii głosząc ewangelię działo się wiele cudów a tłumy zbierały się, aby zobaczyć, co się dzieje. Wtedy, w samym środku wielkiego Bożego poruszenia, anioł przemówił do Filipa i powiedział mu, aby opuścił Samarię i udał się na pustynna drogę, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy. Wyobraź sobie jak Filip musiał kwestionować sensowność takiej decyzji, skoro oglądał takie działanie w Samarii, lecz był posłuszny aniołowi. Tam, na pustynnej drodze spotkał Etiopskiego eunucha, który chciał, aby mu wyjaśniono Pisma. Gdy Filip wyjaśnił znaczenie Pism temu człowiekowi, który okazał się zarządcą dóbr królowej Kandaki i poprowadził go do Pana, ochrzcił go w pobliskim jeziorze. W kilka chwil później został przeniesiony w nadnaturalny sposób wiele kilometrów na płn.-zach. do Azotu, gdzie głosił Chrystusa po drodze do swego ostatecznego miejsca pobytu, Cezarei.

Tak często myślimy, że jeśli oddamy nasz czas gdzieś poza pracą, to ucierpi na tym nasza praca. Bóg wykupił czas dla Filipa przenosząc go w nadnaturalny sposób do następnego miejsca, gdzie miał się znaleźć. Bóg zawsze błogosławi tych, którzy służą Jemu. On może zatroszczyć się o czas dla tych, którzy dobrowolnie oddają się wykonaniu Jego celów. Nie wpadaj w pułapkę myślenia, że Bóg nie może odkupić czasu, który oddasz Jemu. Jeśli On powołał cię, abyś poświęcał swój czas poza miejscem pracy, bądź pewien, że On może ten czas przygotować. Słyszałem niezliczoną ilość przykładów tego, że wierzący doświadczali Bożego nadnaturalnego finansowego zaopatrzenia za czas oddany na rzecz ewangelii, przez jakiś niespodziewany interes czy niezwykły przychód, który pojawiał się, gdy zdecydowali się oddać czas swej pracy na służbę Bogu.

Bóg pragnie tego, abyśmy reagowali tak jak Filip, abyśmy mogli być przez Niego używani do działania w życiu innych ludzi. Słuchaj głosu Ducha Świętego, abyś mógł iść i mówić, wtedy gdy On mówi, aby iść i mówić. Nie bój się konsekwencji tego, co by to mogło znaczyć, jeśli wymaga to opuszczenia na pewien czas swoich zawodowych spraw. Bóg się tym zajmie. On zawsze się troszczy o tych, którzy są posłuszni. Dla Niego posłuszeństwa jest ważniejsze niż ostateczny wynik finansowy.

раскрутка

Noblowski pogląd

#

Mike
Riddle
, AiG–USA

6 października 2006

3 października 2006 roku dwóch Amerykanów otrzymało nagrodę Nobla
z dziedziny fizyki. Co takiego zrobili, żeby zdobyć tak prestiżową nagrodę?
Naukowcy John Mather oraz George Smoot „wykonali pracę, która pomogła scementować
teorię wielkiego wybuchu wszechświata pogłębiając zrozumienie pochodzenia
galaktyk i gwiazd” (jak napisała Associated Press).

Praca doktorów Smoot’a i Mather’a opierała się na pomiarach prowadzonych
przy pomocy satelity NASA zwanego COBE (The Cosmic Background Explorer),
który uruchomiony został w 1989 roku. Rzekomo byli w stanie zaobserwować
wszechświat w jego początkowym stadium – około 380.000 lat po jego (rzekomym)
„narodzeniu”. Jest to pechowe, że otrzymali oni nagrodę Nobla za popieranie
modelu wielkiego wybuchu, podczas gdy przeprowadzane są dowody, zaprzeczające
temu (p. Get
Answers: Astronomy
). Na przykład; astronomowie i fizycy ciągle nie mają
żadnych obserwacyjnych dowodów ukazujących w jaki sposób formułują się gwiazdy
i galaktyki.

Abraham Loeb z Harvard Center for Astrophysics ujmuje to w taki
sposób:

Prawda jest
taka, że ciągle nie rozumiemy sposobu formowania się gwiazd na fundamentalnym
poziomie ”1.

Najlepszym wyjaśnieniem jest pierwszy rozdział Księgi Rodzaju.
Bóg uczynił gwiazdy czwartego dnia. Patrz Were stars
created
?

Model wielkiego wybuchu ciągle nie daje odpowiedzi na fundamentalne
pytania skąd wzięła się pierwotna materia czy co spowodowało że zaczęła rozszerzać
się. Jest wiele dodatkowych problemów związanych z tym modelem, które rzadko
znajdują miejsce w podręcznikach edukacyjnych czy w mas mediach – więcej
szczegółów znajdzie czytelnik w: What
are some of the problems with the big bang hypothesis?

Ostatecznie najnowsze dane dotyczące kosmicznego mikrofalowego
promieniowania tła ( cosmic microwave background – CMB), które zaprzeczają
wnioskom wyciągniętym przez doktorów Smoot’a i Mather’a na podstawie badań,
które zdobyły nagrodę Nobla.

Badacze z University of Alabama w Huntsville drapią się po głowach
pochylając się nad okryciami, które mogą „zdmuchnąć” wielki wybuch z umysłów
naukowców. Adwokaci wielkiego wybuchu wierzą, że kosmiczna eksplozja jest
odpowiedzialna za mikrofalowe promieniowanie tła (CMB), które obserwujemy.
Niemniej, naukowcy już dawno przewidywali, że gromady galaktyk znajdujące się we wszechświecie powinny odbijać promieniowanie CMB tworząc „cienie”
w obserwowanym promieniowaniu. Lecz, gdy uczeni z Alabamy zmierzyli ten efekt
to nie znaleźli żadnych silnych „cieni”, jak tego oczekiwano.

To wskazuje, że promieniowanie CMB może nie znajdować się „poza”odległymi
galaktykami, lecz znacznie bliżej. Ponieważ interpretacja według wielkiego
wybuchu wymaga tego, aby promieniowanie CMB był poza najdalszymi galaktykami,
to nowe odkrycie jest niszczącym ciosem w model wielkiego wybuchu i wskazuje
na to, że promieniowanie CMB nie może być pozostałością po wielkim wybuchu2.

1.Marcus Chown, “Let there be Light,” New Scientist,
Feb 7, 1998. Return
to text.

2.News to Note,
September 9
, 2006, item 1. Return to
text
.

предложения по продвижению сайта

TGIF_06.10.07 Zrozumienie daru Bożego

Today God Is First

Logo_TGIF2

Lecz wy nie otrzymaliście ducha który jest ze świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyście wiedzieli, czym was Bóg łaskawie obdarzył
1 Kor. 2:12

Bóg pragnie, abyśmy wiedzieli, czym nas za darmo obdarzył. Jednym z zadań Ducha Świętego jest objawić nam Jego plany i cele dla nas. Mogą one być przez jakiś czas ukryte, lecz jeśli szukamy Pana z całego serca to możemy się dowiedzieć, czym nas obdarzył.

Jan Chrzciciel dobrze zrozumiał tę zasadę. Pytany, czy jest Mesjaszem, odpowiedział:
Nic nie może człowiek wziąć jeśli mu to nie jest dane z góry” (Jn. 3:27). Jan rozumiał swoją rolę w Królestwie Bożym, przyszedł po to, aby utorować drogę Mesjaszowi; sam nie był Mesjaszem. Jego służba na ziemi była bardzo krótka, a jednak Jezus opisał jego życie w taki sposób: „Zaprawdę powiadam wam: Nie powstał z tych, którzy z niewiast się rodzą, większy od Jana Chrzciciela, ale najmniejszy w Królestwie Niebios większy jest niż on” (Mt. 11:11).

Gdy już zrozumiemy, co otrzymaliśmy od Boga, możemy swobodnie chodzić w naszym powołaniu. Niemniej jednak, jeśli zmagamy się z tym, aby chodzić w roli, której Pan nigdy nam nie dał, to wynikiem będzie niepowodzenie i upadek. Bóg chce ujawnić nam Jego plan przez Ducha Świętego. Wymaga to pragnienia szukania i zaakceptowania tego, co nam dał. Może to być coś zupełnie innego, niż to o czym myśleliśmy. Może wymagać pewnego dostosowania naszego życia do chodzenia Jego ścieżkami, lecz jak uczymy się na podstawie życia Jana Chrzciciela, posłuszeństwo wymaga uśmiercenia naszych własnych pragnień.

Poproś Pana, aby objawił ci, co od Niego łaskawie otrzymałeś. Módl się o to, abyś przyjął i uchwycił tylko te rzeczy, które w zamiarze Pana masz przyjąć i osiągnąć w życiu. Wtedy możesz być pewny, że twoje życie będzie napełnione znaczeniem i celem i możesz śmiało wyglądać w przyszłość w oczekiwaniu na to, że któregoś dnia usłyszysz te najważniejsze słowa:
Dobrze zrobione, Mój sługo dobry i wierny. раскрутка сайта

TGIF_05.10.07 Konfrontacja z Bogiem

Today God Is First

Logo_TGIF2

…i będą ich zwać dębami sprawiedliwości, szczepem Pana ku jego wysławieniu.
Iz. 61:3b

„Boże, czy w taki sposób traktujesz tych, którzy są Ci wierni?” głośno krzyczałem na samym szczycie zadrzewionej góry, gdzie nikt oprócz Boga nie mógł mnie usłyszeć. „Czekałem i czekałem, a teraz to! Nienawidzę cię, Boże! Mam już dość!” Takie były moje słowa tego dnia, gdy zdarzyło się coś, co tak mnie zniszczyło, że płakałem złamany.

Gdy tam siedziałem między drzewami, wymyślając co jeszcze innego mógłbym powiedzieć Bogu, brakło mi słów. Byłem zły, zmieszany, zastawiałem się nawet czy On istnieje. Jeśli istnieje, to czułem się tak, jakby nie honorował mojej wiary i wierności. Siedziałem tak godzinami walcząc wewnętrznie ze swymi uczuciami.

W końcu, bez odpowiedzi i czując, że Bóg mi nie odpowiedział, zdecydowałem się wracać. Siedziałem na starym przewróconym u samej ziemi dębie. Drzewo wskazywało na podstawę innego dębu. Ostatecznie usłyszałem cichy wewnętrzny głos mówiący: „Dziś, podobnie jak to złamane drzewo, na którym siedziałeś, jesteś złamanym mężczyzną. Lecz to łamanie było potrzebne po to, abyś stał się kiedyś tak wielkim dębem, jak ten, który widzisz”.

Minęły miesiące nawet lata wielu moich zmagań, lecz Bóg był wierny Swemu Słowu z tamtego dnia. Zaczął zamieniać ból i zniechęcenie na wewnętrzną radość, którą tylko Jego łaska mogła dać.

Czy kiedykolwiek zmagałeś się z życiowymi wydarzeniami, czując, że Bóg cię opuścił? Czy byłeś wtedy szczery z Bogiem? On jest Ojcem, który chce podejmować takie trudne rozmowy. Nie zawsze zmieni to, co się dzieje, lecz Jego cele zostaną wykonane i przyjdzie pokój, jeśli zaufasz. Zaufaj Mu dziś w tym, co jest dla ciebie najtrudniejsze.

продвижение

TGIF_04.10.07 Dobrze nastrojony instrument

Today God Is First

Logo_TGIF2

Trzecią część wrzucę w ogień i będę ją wytapiał, jak się wytapia srebro, będę ją próbował, jak się próbuje złoto. Będzie wzywać mojego imienia i wysłucham ją. Ja powiem: Moim jest ludem, a ona odpowie: Pan jest moim Bogiem.
Zach. 13:9

Poprzednia moja kariera biznesowa to była działalność jako właściciel agencji reklamowej. Przez lata miałem ten przywilej, że pracowałem z wieloma różnymi i prestiżowymi firmami. Jedną z nich był producent znanych na całym świecie fortepian Steinway Pianos. Każde z nich było produkowane od zera; zrobienie jednego Stainway’a zajmuje ponad jeden rok. Sceną, która zrobiła na mnie największe wrażenie, gdy zwiedziałem hale produkcyjną, było miejsce, gdzie płyty dźwiękowe były naciągane do granic wytrzymałości i pozostawiane tak do czasu, aż wygięcia utrwalały się w zaplanowanych kształtach. Działo się to w na końcu w narożniku hali produkcyjnej. Gdyby drewno było żywe, krzyczało by o miłosierdzie.

Po wydłużonym czasie naciągania, drewno nigdy nie wraca do swego pierwotnego stanu. Jest na stałe zmienione. Fortepian ostatecznie staje się dobrze nastrojonym instrumentem. Po zakończeniu tego procesu następnym krokiem jest dalszy nacisk. Potrzeba około 11 ton nacisku na fortepian (nie cały, na poszczególne płyty – przyp. tłum.), aby go doprowadzić do właściwego funkcjonowania. Każdy kolejny krok tego procesu zbliża instrument do końcowego produktu, na którym ostatecznie będą grali najlepsi, światowej sławy muzycy. Ci muzycy potrzebują szczególnego brzmienia, które wyłącznie fortepian taki jak ten może z siebie wydać.

Bóg spogląda na nas jak na dobrze nastrojony instrument. Niemniej jednak, zaczynamy od stanu surowego drewna, które On pragnie przerobić na złoto. To dostrojenie wymaga czasami szczególnych doświadczeń, które wzmocnią naszą wiarę, nasz szkielet i samo nasze życie. Świętość wypływa z cierpienia. Jeśli możemy znieść ten intensywny proces, wyjdziemy z tego jako złoto, jako słodko pachnąca ofiara dla naszego Mistrza. Kiedy znajdujemy się w samym środku tego czasu, wydaje się, że przechodzimy przez ogień. Doprowadzenie nas do takiego wzmocnienia, które jest ponad nasze widoczne ograniczenia, jest bolesne,lecz Pan wie, że jest to dla nas koniczne, jeśli mamy stać się instrumentem, na którym będzie można grać piękne melodie, którego inni będą poszukiwać

Niech mistrz Mistrzostwa czyni, co chce w twoim życiu. Będziesz zadowolony z instrumentu, który On kształtuje.

сайт