Nepal 12.05.2021

Otrzymałem wczoraj od pastora Prema dramatyczny apel o modlitwę i wsparcie w związku z gwałtownym wzrostem zachorowań i postępującymi brakami zaopatrzenia w żywność.

Poświęćcie kilka chwila na modlitwę o nas i Nepal w związku z rozprzestrzeniającą się jak ogień ilością chorych na covid 19; ponad 1000 przypadków i 300 zgonów dziennie. Wielu wierzących w różnych zborach jest bardzo chorych, brak tlenu, miejsc w szpitalach, ani miejsc na kwarantannę.
Dziś rano odszedł do Pana lider Narendra Mahat.
Brak jest miejsc do kremacji i pochówku
Ludzie umierają w domach i na drogach z głodu.

Nic takiego nie zdarzyło się do tej pory w historii Nepalu i nigdy więcej nie zdarzy. Usługując ludziom w różny sposób, czy to przez dystrybucję żywności, czy odwiedzając w szpitalach i na miejscach pochówku ryzykujemy życiem”.
Prem Tamang

W statystykach wygląda to tak:

źródło: https://www.google.com/search?channel=fs&client=ubuntu&q=covid+sytuacja+w+Nepalu

Tlen sprowadzany przez rząd z Chin


Rambilash Sah
10 maja o 09:18  ·
#आर्थिक अभावले अक्सिजन (oxygen ) नपाएर कुनै पनि निम्न बर्गका नेपालीले ज्यान गुमाउन नपराेस भनेर नि:शुल्क अक्सिजन (oxygen ) सेवाका लागि तयारीमा छ।हाम्रो टिम नेपाल … Zobacz więcej
#Tlen jest gotowy do bezpłatnej usługi tlenowej, aby Nepalczyk z powodu braku tlenu nie stracił życia. Nasz zespół Nepal i nasza mała stara rodzina.
9851102652
9851102653
9851166437
9851102654
9841669170
9851054280
Proszę wszystkich o pomoc poprzez udostępnianie



Księga Kapłańska – cześć 3

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Czy kiedykolwiek słyszałeś pytanie: „Czy uzdrowienie jest też zawarte w odkupieniu?” A może: „Czy wierzysz, że każdy grzech może być odkupiony?” (Częste pytania, gdy ktoś zmaga się z czymś, co zrobił).

Używamy słowa „odkupienie”, nie rozumiejąc tak naprawdę jego znaczenia z perspektywy Księgi Kapłańskiej, która jest typem życia, które mamy w Chrystusie.

Odkupienie (pojednanie, przebłaganie, pokuta, zadośćuczynienie)
Słowo „odkupienie” w języku hebrajskim oznacza ‘pokryć coś’, jak pokrycie drewna smołą lub farbą, pokrycie go wodoodporną warstwą. Ale znaczenie jego jest o wiele głębsze, ponieważ słowo to ma takie znaczenie, że dwie części stają się jedną, gdy pierwsza pokrywa drugą.
Pokrycie sprawia, że wszystko się zatrzymuje, odpoczywa, pozostaje w spokoju, ponieważ jest to ostatnia czynność w projekcie stolarskim. Pokrywszy (pomalowawszy) swe dzieło, rzemieślnik tym samym kończy pracę. Po pokryciu nie można już dalej obrabiać drewna. Nie można już nic więcej do tego dodać – dwie części (farba i drewno) stały się jedno.

Z tego powodu słowo to jest też tłumaczone jako „po-jednanie”.
Zwróćcie na to uwagę – to akt bycia „jednością” z Chrystusem. To chwila zjednoczenia. Jego okrycie (przykrycie nas) uczyniło nas jedno z Nim. On przylgnął do nas, a my do Niego, jak smoła przywiera do drewna a drewno do smoły, stając się jedno.

„Pojednanie” oznacza także, że wszystkie pytania, które zaczynają się od: „Czy myślisz, że __ też zostało mi odpuszczone” nie ma znaczenia. Wszystkie całopalenia i inne ofiary z Księgi Kapłańskiej odnoszą się i dotyczą wyłącznie pojednania, przebłagania za Izrael. WSZYSTKO jest pokryte. Kiedy ktoś złożył ofiarę całopalną jako przebłaganie, w tym momencie stawał „po-jednany” z Bogiem.

Bycie okrytym przez Boga oznacza, że w Jego obecności istnieje pełnia. Nie tylko uzdrowienie, ale pełnia wszystkiego. Nie tylko fizyczne, emocjonalne i psychiczne uzdrawianie, lecz cała pełnia. Jedność. Kompletność. Całość. Nic więcej nie można do tego dodać. To nie tylko dobrobyt, nie tylko pokój – doświadczamy „po-jednania” (bycia jedno) z Bogiem.

W Chrystusie
Wspomniałem wcześniej, że w Nowym Testamencie jest ponad 120 fragmentów mówiących „w Nim” i „On (Chrystus) w nas”, które mówią o tym, że przez krew przelaną na krzyżu jesteśmy jedno z Panem. Ofiary z Księgi Kapłańskiej, składane jako przebłaganie za grzechy Izraela, były obrazami przyszłego krzyża Jezusa. Ofiary całopalne były spalane całkowicie, aby z grzechu nic nie zostało. To sprawiało, że pokutnik doświadczał „jedności” z Bogiem. Stawali się jedno, ponieważ już żaden grzech nie stał pomiędzy nim a Bogiem. I to w całości było dziełem Boga.

Continue reading

Księga Kapłańska – część 2

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Dzisiaj: nadprzyrodzony Izrael.
Bóg wznieca ogień
To, co sprawia, że starożytny judaizm jest tak nadprzyrodzoną rzeczą to fakt, że to Bóg, a nie człowiek wzniecił ogień, który pochłonął ofiarę.
Człowiek nie może zbliżyć do Boga w oparciu o własne wysiłki lub sposoby. W Starym Testamencie, kiedy człowiek znajdował się w obecności Bożej, musiał zdejmować buty, ponieważ były one produktem ludzkich rąk. Nie możemy wejść w Jego obecność na podstawie tego, co zrobiliśmy. Widzimy to jasno w Wyj. 3: 5-6, kiedy Mojżesz rozmawia z Panem przy płonącym krzaku. „… Wtedy rzekł: Nie zbliżaj się tu! Zdejm z nóg sandały swoje, bo miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą”.

Widzimy to również w Joz. 5: 14-15, kiedy Chrystus jako Wódz wojsk Pana mówi Jozuemu, jak zdobyć Jerycho. Nakazuje mu wtedy zdjąć buty w Jego obecności. (To nie był anioł rozmawiający z Jozuem, ale Chrystus. Dowodem tego jest 1) fakt, że przyjął cześć, 2) polecił Jozuemu zdjąć buty, a 3) że w rozdziale 6 czytamy, przechodząc od naturalnego widzenia do rzeczywistej perspektywy, że 'Pan powiedział …’ w ich rozmowie. Wyrzuć więc książki, które mówią, że był to posłany anioł, ponieważ wprowadzają tylko zamieszanie.)

Człowiek nie może przyjść do Boga na bazie własnych dokonań. Z tego też powodu Bóg, dając instrukcje wzniesienia ołtarza ofiarnego powiedział, że nie mogli obrabiać go w żaden sposób – musieli używać do budowy skał w postaci, w jakiej je znaleźli, ponieważ jakakolwiek ich obróbka byłaby próbą dołożenia własnych wysiłków do zbawienia. (Wyj. 20:25)

Continue reading

Czy jesteś gotowy?

Barry Bennett
Wszyscy żyjemy na tym upadłym świecie, zmagając się z okolicznościami, z którymi nigdy nie powinniśmy mieć do czynienia. Boże stworzenie jest doskonałe i bez grzechu, choroby, naturalnych katastrof, wojny czy tragedii. Grzech zniszczył naszą doskonałą ziemię i zepsuł ludzkie serca. Nie taki świat, w którym dziś żyjemy, miał Bóg na myśli dla ludzkości.

Skutek jest taki, że jesteśmy zmuszeni do zmagania się z skutkami ciemności. Bez względu na to czy nasze wyzwania pochodzą od ludzi, niszczącej pogody, zagrażających życiu chorób czy genetycznych nieprawidłowości, wszyscy spotykamy się z działaniem grzechu na nasza ludzką rasę.

Niestety takie wyzwania wydają się wspólne zarówno dla wierzących, jak i niewierzących. Często jesteśmy konfrontowani z cierpieniem szczerych wierzących spowodowanym nowotworem, przedwczesną śmiercią, utrzymaniem rodziny i biedą. Ludzie tracą prace, rozpadają się małżeństwa, a niektórzy poddają się pokuszeniom ciała.

Jakie mamy źródła skutecznie konfrontujące życie w tym upadłym świecie? Czy zostaliśmy pozostawieniu samym sobie? Paweł w desperacji wywołanej demoniczną obecnością nękającą jego służbę wołał do Boga trzykrotnie. Nawet Paweł nie był odporny na wątpliwości i frustracje, które pochodziły z naszego upadłego świata. Boża odpowiedź jest głęboka i odkrywcza.

Continue reading

Na tym świecie, lecz nie z niego

Stephen Crosby

Na tym świecie, lecz nie z niego
Systemy tego świata są skorumpowane .
WSZYSTKIE jednak są poddane szatańskiej zwierzchności obecnego czasu.
Jeśli jako zdeklarowani uczniowie Jezusa sądzimy, że korzystając z wartości tych światowych systemów, z mocy i metod tychże możemy walczyć w ramach tych systemów, aby je poprawić to zwodzimy samych siebie.

Czy mamy być obecni zachowując i dając życiodajny wpływ w tych systemach jak zakwaszone ciasto na chleb? Absolutnie tak: W tym świecie, lecz nie Z tego świata, a to jest trudne.
Widzę jak wierzący angażują się w tym świecie na warunkach tego świata i przy pomocy jego wartości i sposobów. Znajdują się wewnątrz niego, lecz również są Z NIEGO, a to błąd. Oznacza to również, że czasami są wręcz nienawistni.
Jak więc można być na tym świecie, a równocześnie nie z niego? Nie jest to łatwe pytanie i nie jest to łatwe do wykonania.

Jest to podobne do ukrzyżowanego życia Jezusa, a nie  jest jakimś innym systemem tego świata. „Rządy Jezusa” są  inne. Pochodzą z innej rzeczywistości, mają inne wartości i metody.

Na przykład: oddawanie dobrem za zło, a nie złem za zło. Czynienie dobrze tym, którzy są złośliwi wobec nas. Zwyciężanie zła dobrem. Przebaczenie tym, którzy na to nie zasługują – bez miary i ograniczeń. Miłość do nieprzyjaciół. Oddawanie swego życia za tych, którzy nas nienawidzą, przyjaźnienie się z „grzesznikami”, czynienie pokoju nawet z własna stratą jeśli to konieczne, zgoda na to, aby miłosierdzie panowało nad sądem,  demonstrowanie pokuty, a nie nakłanianie innych do pokutowania, życie w stylu agape (zdefiniowanego jako nieoczekiwanie niczego od tych, którzy moralnie są nam coś winni)… i tak dalej. Nie mówię, że to łatwe. Tak nie jest.
Wiecie, podstawowe „klamoty Jezusa” – które nieliczni chcą uznać, jeszcze mniej chce o tym mówić, a niemal nikt nie chce tak żyć. Nie mówię, że to łatwe. Tak nie jest. Jest to niemożliwe bez umacniającej obecności życia żywego Chrystusa w każdym z nas.
Oczywiście, łatwiej jest znaleźć tekst usprawiedliwiający nienawiść i niszczenie przestępcy, racjonalizując w ten sposób „świętą” przemoc. (Mamy to już za sobą – patrz: krucjaty – które skończyły się wspaniale, nieprawdaż?). Właściwie rozumiany Krzyż Chrystusa jako coś, co NIE jest dziełem Ojca, kończy wszelkie pretensje do słuszności świętej przemocy.

W rzeczywistości sprowadza się to do światowej władzy (i pieniędzy): kto ma, a kto nie. Ci, którzy je posiadają dążą do zachowywania jej, jeśli trzeba, przemocą czy niesprawiedliwością, a ci, którzy jej pragną, chcą dostać, jeśli trzeba, przemocą i niesprawiedliwością. Każda przemoc i niesprawiedliwość jest święta w ich oczach.

Ewangelia Jezusa nie podlega jurysdykcji diabelskich zwierzchności tego wieku. Przyszła, aby je pokonać tym, że nie kochamy swego życia aż po śmierć – jeśli to konieczne naszą śmierci – a nie kogoś innego.
Droga Jezusa nigdy nie pojawi się na czołówkach gazet, nigdy nie uzyska tysięcy „lików”, nie będzie miała wielu „obserwatorów”, ani nie stanie się politycznym sloganem. A jednak, wierzę, że była, jest i zawsze będzie prawdziwą nadzieją dla ludzkości.
Tak więc, próbuję być uczniem Jezusa.

Nepal – kwiecień 2020

Dzięki ostatniej niewielkiej wpłacie 600PLN (od Czytelników otrzymałem 150) udało się pastorowi zorganizować pomoc żywnościową dla 20 rodzin. Jest to połowo kwoty, na którą zakupiono towar, reszta jest „na zeszyt”, jak to się u nas mówi. Na zdjęciach widać zakup i dystrybucję. W miarę możliwości i według serca możemy tą kwotę uzupełnić.

Od dziś Nepal objęty jest całkowitym lockdownem i pastor Prem planuje udzielić pomocy trzem górskim społecznościom, zarówno hindusom jak i chrześcijanom.

  • 179346404_164138968947619_6365155023884531090_n
  • 179117247_210820583854765_4774302353144438679_n
  • 179103203_1189984348113125_2299570256282002033_n
  • 178562750_146640494019795_2267308498501152328_n
  • 178465586_928340121277904_5663605251215884597_n(1)
  • 177913527_2196531620482889_261702124747913353_n(1)
  • 177355780_756225368589690_7206457754728615331_n
  • 179117247_210820583854765_4774302353144438679_n