Chrystus i podatek świątynny
Czy Chrystus sam uważał, że znajduje się pod Prawem? Postawa jaką Chrystus miał wobec poddania Prawu jest pokazana w różnorodny sposób. Na przykład, gdy zostaje skonfrontowany do poddania się Prawu, kiedy przychodzi zbierający podatek, aby pobrać Podatek Świątynny. W tej sytuacji Prawo nakazywało, aby podatek był płacony przez każdego mężczyznę powyżej 20 roku życia. Takie jest przykazanie w Prawie Mojżeszowym:
„I rzekł Pan do Mojżesza te słowa: Gdy będziesz liczył synów izraelskich, podlegających spisowi, każdy złoży dla Pana okup za swoje życie podczas spisu, aby nie spadła na nich jakaś plaga, gdy będą spisywani. A to niech da każdy, kto podlega spisowi: Pół sykla według sykla świątynnego, a sykl to dwadzieścia gerów. Pół sykla wynosi więc dar ofiarny dla Pana. Każdy, kto podlega spisowi, od dwudziestego roku życia wzwyż, niech da dar ofiarny dla Pana. Bogaty nie da więcej, a ubogi nie da mniej niż pół sykla jako dar ofiarny dla Pana, na okup za wasze życie. Weźmiesz te pieniądze jako przebłaganie od synów izraelskich i przeznaczysz je na służbę przy Namiocie Zgromadzenia. Będzie to dla synów izraelskich na pamiątkę przed Panem okupem za wasze życie” (Gen 30:11-16).
Przywódcy świątyni odkryli, w jaki sposób, wykorzystując to prawo, zarabiać pieniądze. Spis ludności był dokonywany corocznie po to, aby zarabiać pieniądze na świątynię. O ile wykorzystanie tego fragmentu wydaje się być wątpliwe, podatek był wymagany. W Ewangelii Mateusza poborca podatkowy przyszedł, aby pobrać podatek na rzecz świątyni zgodnie z Prawem. Oto, co się wydarzyło:
A gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy dwudrachmowego podatku i rzekli: Nauczyciel wasz nie płaci dwu drachm? Rzecze Piotr: Owszem. A gdy wchodził do domu, uprzedził go Jezus, mówiąc: Jak ci się wydaje, Szymonie? Od kogo królowie ziemi pobierają cło lub czynsz? Od synów własnych czy od obcych? A on rzekł: Od obcych. Na to Jezus: A zatem synowie są wolni. Ale żebyśmy ich nie zgorszyli, idź nad morze, zarzuć wędkę i weź pierwszą złowioną rybę, otwórz jej pyszczek, a znajdziesz stater; tego zabierz i daj im za mnie i za siebie (Mt 17:24-27).
W wyniku zaistniałej sytuacji Chrystus zadaje Piotrowi ważne pytanie o to, kto jest poddany podatkowi. Pyta go czy królewski podatek dotyczy ich rodziny, czy obcych. Oczywiście, że królowie obciążają podatkiem tylko obcych. Członkowie rodziny króla zawsze są zwolnieni z podatku. Ponieważ Chrystus i Piotr byli dziećmi Boga (który jest prawdziwym Królem), byli zwolnieni z tego podatku nakładanego przez Prawo. Niemniej, ponieważ poborcy nie rozumieli tego, Chrystus płaci ten podatek, aby ich nie zgorszyć.
Chrystus objął tym pytaniem Piotra, dwukrotnie używając wyrazu „my” i używając liczby mnogiej „synowie”. Oznacza to, że Piotr już był synem Bożym, synem Króla. Ma to miejsce przed Pięćdziesiątnicą i przed śmiercią i Zmartwychwstaniem Chrystusa. Ponownie widzimy „zaliczkę łaski” w działaniu.
Podatek świątynny był płacony jako akt posłuszeństwa Prawu Mojżeszowemu. Nikt będący pod Prawem nie był zwolniony z niego. Ponieważ Chrystus mówi, że zarówno On sam jak i Piotr są zwolnieni, oznacza to, że nie byli pod Prawem ani nie byli poddani Prawu. Chrystus zapłacił ten podatek nie dlatego, że prawo Mu to nakazywało, lecz po to, aby uniknąć zgorszenia Żydów, by tego nie zrozumieli
Zasada poddania Prawu w szczególnych sytuacjach, aby uniknąć zgorszenia, jest czasami widoczna w życiu i służbie apostoła Pawła (Dz 16:1-3, 21:23-26, Rzm 14:19-21,1 Kor 9:20). Sugeruje to, że w sytuacjach, gdy wydaje się, ze Chrystus poddaje się prawu, to Jego rzeczywistym celem może być uniknięcie niepotrzebnego zgorszenia.
Continue reading →