AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU
Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael
źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964
e-mail: info@wizjadlaizraela.org · w sieci: visionfuerisrael.org
Piątek, 30 listopada 2012
„Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej, Bo w nim pokładam nadzieję moją!“ – Psalm 62,6.
ZGROMADZENIE OGÓLNE UZNAŁO „PALESTYNĘ“ JAKO PAŃSTWO-OBSERWATORA – Zgromadzenie ogólne ONZ uchwaliło w czwartek rezolucję, która przyznała „Palestynie” status nie członka, ale państwa-obserwatora. Za wnioskiem głosowało 138 krajów, 41 wstrzymało się od głosu. Przeciwko było 9 krajów: Izrael, USA, Kanada, Czechy, Panama, Wyspy Marshala, Mikronezja, Nauru i Palau. Wśród krajów, które wstrzymały się od głosu były Polska, Wielka Brytania, Holandia, Niemcy, Austria i Korea Południowa (Ynet). Wielu ludzi w Izraelu potrzebuje modlitwy, ponieważ po kryzysie w Gazie są rozczarowani i dodatkowo zdeprymowani brakiem poparcia w ONZ w czwartek. Chociaż przytłaczające poparcie państw członkowskich ONZ dla uznania prawa kraju-obserwatora dla „Palestyny” nie ma żadnego znaczenia dla ewentualnego uznania jej za państwo, to jednak był to policzek w twarz Izraela – wymierzony ze wszystkich stron.
WNIOSEK DO ONZ BYŁ POGWAŁCENIEM POROZUMIENIA Z IZRAELEM – Biuro izraelskiego premiera stwierdziło po przemówieniu przewodniczącego PA Mahmuda Abbasa w ONZ, że wniosek Arabów naruszył porozumienia z Izraelem i Izrael będzie stosownie do tego reagował. Żydowskie państwo uznaje, że przez ten krok nie czuje się związane z porozumieniem z Oslo, bo przez takie postępowanie uznaje jawne złamanie przez Arabów pryncypiów porozumienia. Jednym z nich bało uznanie, że wszystkie kwestie pozostające do rozstrzygnięcia będą rozwiązywane wspólnie, a nie w działaniu w pojedynkę. Kilka godzin przed głosowaniem premier Benjamin Netanjahu powiedział w Jerozolimie, że decyzja Zgromadzenia Ogólnego na co dzień nic nie zmieni. Netanjahu skrytykował społeczność międzynarodową i powiedział: „Nie ma znaczenia ile krajów podniesie rękę. Nie ma siły na świecie, która by mnie zmusiła do kompromisów jeśli chodzi o bezpieczeństwo Izraela. Izrael wyszedł z Gazy, wszedł Iran. Dokładnie to samo się stało kiedy wyszliśmy z Libanu. Jako premier nie dopuszczę by Judea i Samaria – wewnątrz kraju, zaledwie kilometr od centrum Jerozolimy – stała się dla Iranu kolejną bazą. „Leczą ranę córki mojego ludu powierzchownie, mówiąc: Pokój! Pokój! Choć nie ma pokoju“ – Jeremiasz 8,11.
REZOLUCJA ONZ NIE SŁUŻY UKŁADOM POKOJOWYM – Izraelski ambasador przy ONZ Ron Prosor określił podwyższenie statusu PA przez ONZ za tak jednostronne, że nie przyspieszy procesu pokojowego, ale raczej go opóźni. Prosor wypowiedział się krótko przed przyznaniem PA tego statusu. W płomiennym przemówieniu na zgromadzeniu powiedział, że uznanie kraju jako obserwatora nie czyni z niego państwa. Prosor przemawiał po wystąpieniu Abbasa. Powiedział też, że krok Abbasa, który zmierza do spowodowania zaistnienia PA jako niezależnego sąsiada Izraela ma tylko symboliczny charakter, a dla rozmów pokojowych jest szkodliwy. Potępił PA, która – jak to określił – wzbrania się pokojowo rozmawiać i uznać Izrael. „Świat czeka na to, by Abbas powiedział prawdę, mianowicie, że pokój może być osiągnięty tylko w drodze rokowań, w których Izrael uznany zostanie jako państwo Żydów. Czeka na jego przyznanie, że rokowania pokojowe muszą uwzględniać wymagania pokojowe Izraela i że konflikty zostaną na zawsze zakończone. Tak długo jak Abbas symbolikę stawia nad rzeczywistością, jak długo z powodu ONZ chętniej jedzie do Nowego Jorku zamiast do Jerozolimy – dla prawdziwego dialogu, tak długo każda nadzieja na pokój jest odsuwana jest w dalszą przyszłość” – stwierdził Prosor. Dodał także, że głosowanie ONZ kwestię traktatu pokojowego czyni jeszcze bardziej wątpliwą, ponieważ Arabowie jeszcze bardziej usztywnili swoje stanowisko. „Niestety rodzą się przez to nadzieje, które nie będą mogły być spełnione“ (INN).



Gdy huragan Sandy zdominował nagłówki ostatnich doniesień pogodowych, zupełnie odmienne pogodowe wieści kosztowały nas ponad 50 miliardów dolarów. Stany Zjednoczone tak naprawdę potrzebują deszczu, i to dużo.