Dlaczego niektórzy wciąż nadają imiona aniołom?

Dlaczego niektórzy w prorockim ruchu wciąż nadają imiona aniołom?

Jennifer LeClaire

Tłum. B.M.

Niedawno usłyszałam proroctwo, które opisywało anielskie nawiedzenie. Oczywiście, jestem jak najbardziej za anielskimi nawiedzeniami. Zarówno Stary, jak i Nowy Testament przedstawiają mnóstwo przykładów objawiających się ludziom aniołów przynoszących niebiańskie wiadomości. Ale ten anioł najwyraźniej miał twórcze imię. Brzmiało ono „Bezpieczne Przejście”.

Zasmuca mnie fakt, że ponownie musimy obchodzić tą górę w ciele Chrystusa. Czyż nie było kontrowersji wokół Emmy -anioła kobiety, która rzekomo rozpoczęła współczesny ruch proroczy – i czyż nie było to wystarczające, żeby położyć kres temu rodzajowi bzdur? Najwyraźniej nie.

Continue reading

Codzienne rozważania_16.04.2012

Duch jedynie daje życie wieczne. Ludzkie wysiłki niczego nie osiągają” (Jn. 6:63 NLT).

Jedną rzeczą jest posiadać koncepcję czy pojęcie celu Bożego, i być temu oddanym, lecz całkiem inną rzeczą jest wiedzieć, w jaki sposób Bóg zamierza zrealizować Swój cel. Jeszcze czym innym jest znać środki jakie do tego wykorzysta. Wielu jest takich, którzy rzeczywiście mają pojęcie o tym, jaki jest cel Boży, jednak środki, z których korzystają nie są Boże, sposób w jaki podchodzą do pracy nie jest Jego sposobem, a zatem odkrywają, że Bóg ich nie wspiera. Mogą iść we właściwym kierunku, lecz nie będąc zjednoczeni z metodą czy środkiem, są zmuszeni sami do wzięcia odpowiedzialności za tą pracę oraz do znalezienie zasobów na to. Ostatecznie często okazuje się, że są wyczerpani, doprowadzeni do zastoju, uciekając się do różnych sposobów i środków, aby zebrać środki na wykonanie Bożej pracy, ponieważ nie cieszą się prawdziwym Jego Własnym zaopatrzeniem.  Boża praca staje się ciężarem spoczywającym na ich ramionach, a Pan nie może uporządkować tego inaczej, ponieważ nie jest to najpełniejsze zjednoczenie i wzajemne zrozumienie między nimi a Jego sposobami, Jego metodami, Jego środkami i szczegółami Jego dzieła.

W przypadku Pana Jezusa miało miejsce coś całkowicie innego: co do szczegółów trwał w ukrytej jedności z  Ojcem. W Nim widoczne było  szczegółowe posłuszeństwo ku jednemu pełnemu celowi. Jedynym wyjaśnieniem jakiego potrzebował w każdej sprawie było po prostu wiedzieć, że Ojciec tego chciał, i bez jakiegokolwiek dodatkowego słowa, robił to. To była podstawa Jego relacji. Nigdy nie znajdziemy w Nim śladu oczekiwania, aby zapytać dlaczego coś należy zrobić w taki właśnie sposób, czy w tej chwili czy innej, czy dlaczego takie czy inne środki musiał być wykorzystane. Wystarczyło, że Ojciec tego chciał. Wyjaśnienie przychodziło w uzasadnieniu i potwierdzeniu prawdziwości później. Wykonywanie Bożej woli było sprawą takiego posłuszeństwa, co nigdy nie wychodzi z siebie, lecz zawsze z Ojca. Skoro było to dobre w Jego przypadku, dostarczane były duchowe źródła zaopatrzenia w wyżywienie, utrzymanie, siłę i energię.

T. Austin-Sparks from: The Risen Lord and the Things Which Cannot be Shaken – Chapter 7

__________________________________________________________________________

15 kwietnia | 17 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

раскрутка

Obrażony?_4

 

Jak wyznaczać granicę?

John Fenn

Obrażony?_1

Jak chrześcijanie mogą się nie zgadzać się, przechodzić przez konflikt i być może ruszyć oddzielnymi drogami bez obrażania siebie nawzajem? W jaki sposób możemy rozpoznać granicę między niezgodą, a zgorszeniem?

W Księdze Dziejów 1:8 Jezus powiedział uczniom, że będą Mu świadkami i wyznaczył szereg rozszerzających się kręgów. Wykorzystamy ten przykład, aby pomóc zdefiniować te granice między niezgodą, a urazą.

…i będziecie Mi świadkami w Jerozolimie, Judei, Samarii i po krańce ziemi”.

Na nasz użytek przyjmiemy, że ten wewnętrzny krąg, Jerozolima, to wy (jako małżeństwo) i dzieci w domu. Następny, zewnętrzny krąg, to Judea. Jerozolima była otoczona przez Judeę i to reprezentuje waszą rodzinę sięgającą poza rodzinny dom. Jeśli nie masz bezpośredniej rodziny, Judea reprezentuje twoich najbliższych przyjaciół, powierników, a może nawet bliskich współpracowników czy przyjaciół ze szkoły.

Continue reading

Codzienne rozważania_15.04.2012

Zdolność nasza jest z Boga” (2Kor. 3:5).

Przechodzimy przez czasy prób i sprawdzianów pod Bożą ręką i łatwo jest wpaść w myślenie, które mówi:”Pan nie chce nas, On nas nie potrzebuje!” Zostawiamy wszystko, nie troszczymy się o nic; podaliśmy się naszym próbom i jesteśmy uznani za bezużytecznych. Osobiście nie wierzę, żeby Pan przychodził do kogoś, kto takiego, aby go podnieść. Zniechęcony Eliasz uciekł na pustynię i schował się w grocie skalnej; lecz on musiał się gdzieś dostać, zanim Pan mógł z nim cokolwiek zrobić. „Co tu robisz, Eliaszu?” (1Krl. 19:9). Pan nigdy nie przychodzi do człowieka i nie powołuje go ponownie, dopóki ten jest zrozpaczony. „Bóg przebaczy ci wszystko z wyjątkiem rozpaczy” (F.W.H. Meyers, „St. Paul”) – ponieważ rozpacz oznacza utratę wiary w Boga, a Bóg nigdy nie może zrobić niczego z kimś, kto stracił wiarę…

Bardzo dużo miejsca poświęca się naturalnej stronie sług Pańskiego a wyniki są zazwyczaj tragiczne. Wiele zrobiono z Pawła. „Jakże wspaniały mąż Boży, Paweł, był z natury, jaki intelekt, jaki wyszkolenie, jakie wspaniałe zdolności!” To wszystko może być prawdą, lecz zapytajcie Pawła, jaką to miało wartość, gdy stawał wobec jakiejś duchowej sytuacji.  Zawoła: „A do tego któż jest zdolny? Nasza zdolność jest z Boga” (2Kor. 2:16:3;5). Paweł został przeprowadzony przez doświadczenia, w których, podobnie jak Mojżesz, stracił nadzieję na przeżycie. „…byliśmy pewni, że śmierć nasza jest postanowiona, abyśmy nie polegali na sobie samych, lecz na Bogu, który wzbudza umarłych” (2Kor. 1:9).

T. Austin-Sparks from: Prophetic Ministry – Chapter 2 

_______________________________________________________________

 14 kwietnia | 16 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

topod

Królewskie Kapłaństwo_2

Stephen Crosby

ChrystusKrólewskie Kapłaństwo_1

Ty i ja – Królewskie Kapłaństwo

Tak więc, Jezus jest królem-kapłanem. W jaki sposób sączy się to na nas w postaci królewskiego kapłaństwa? Jak się to ma do ciebie i do mnie? Jak to się „dzieje” z nami?

Odpowiedź jest w jednym słowie: Pięćdziesiątnica

Zgadnij jakie fragmenty Pisma wykorzystali apostołowie do opisania wydarzeń Pięćdziesiątnicy? Nie będzie zaskoczenia, jeśli śledziłeś uważnie mnie wcześniej: Psalm 2 i Psalm 110 (między innymi). To, co stosuje się indywidualnie do Mesjasza, ma zastosowanie do Jego ciała jako zbiorowości w jedności z Nim jako współ dziedzicami.

Nie brakowało przez stulecie komentarzy, debat i uroczystych ogłoszeń na temat wszystkich znaczeń Pięćdziesiątnicy. Zawsze dziwiło mnie to, że ci z protestanckiej tradycji, którzy rutynowo obchodzą w „kościelnym kalendarzu” Wielkanoc nie mieli nigdzie na widoku Pięćdziesiątnicy.

Jakże, w swej ludzkiej naturze, lubimy świętować to, co zostało zrobione dla nas przez Kogoś Innego dla naszej korzyści, a ignorować to, co zostało zrobione w nas przez tego samego wskrzeszonego z martwych Pana dla innych. To Pięćdziesiątnica jest tym wszystkim, co było indywidualnie w Jezusie i zostało rozdzielone Jego ciału. Ponieważ jesteśmy integralnie i prawdziwie złączni z Jezusem, Głową, to co należy do Niego … jest nasze. On jest ideą Ojca, myślą o tym jak napełniona Duchem ludzka istota (synowie i córki) wygląda i działa. On jest prototypem nowego rodzaju ludzkości.

Continue reading

Codzienne rozważania_14.04.2012

A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę wszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie”  (Flp. 4:19).

 Bóg przyjął odpowiedzialność Ojca i wziął na ją Siebie, aby zaspokoić ich potrzeby w i przez Swego Syna. Rozszerzenie tego w chrześcijańskiej wypowiedzi znajduje się w Liście do Filipan 4:19. Oznacza to Chrystusa rozpoznanego, Chrystusa poznanego, Boga w Chrystusie, na gruncie naszego całkowitego oddzielenia dla Niego. Lecz zwróćmy uwagę: jest to Boży dar. Pan mówi, że to nie Mojżesz dał mannę na pustyni, lecz Jego Ojciec. Nie jest to również wynik ludzkiej pracy, jest to skutek Bożej łaski. Czy pracujesz nad duchowym wzrostem? Jakże borykamy się i napinamy, aby wznieść swój duchowy poziom i duchowy stan. Jaki ciężar wzięliśmy na siebie jeśli chodzi o utrzymywanie naszego duchowego życia! Niemalże przyjęliśmy, że cała odpowiedzialność z nasze duchowe życie jakby zależała od naszej pracy w modlitwie, naszych starań w Słowie Bożym i naszego działania w służbie Pańskie, od naszego wysiłku i naszej presji.

Nikt nie pomyśli, że mało modlimy się i czytamy Słowa. Nikt nie pomyśli, że powiedzieliśmy, że nie musisz się w ogóle troszczyć o swoje duchowe życie, lecz tutaj mamy do czynienia z ogromną różnicą między przyjęciem odpowiedzialności na siebie, a uznaniem tego, że Bóg przyjął tą odpowiedzialność. A ponieważ Bóg przyjął odpowiedzialność, my powinniśmy współpracować z Bogiem. Cała różnica leży między pracą nad swoją sprawiedliwością, a pracą, ponieważ jest się usprawiedliwionym; między staraniem się o swoją doskonałość, a działaniem mając doskonałość zapewnioną w Chrystusie. Różnica jest nie tylko techniczna, lecz jest całkiem praktyczna i jest ogromna. Czasami konieczne jest, żeby Pan powiedział: „Spójrz tutaj, zdecydowanie za dużo wkładasz swojej własnej modlitwy, za dużo twojego własnego obowiązku w czytanie Pism, nieświadomie zaczynasz myśleć, że wszystko zależy od tego, jak dużo i jak gorliwie modlisz się”. Będąc w takim stanie idziesz, i gdy rozmawiasz z innymi ludźmi o swoim życiu modlitewnym to z takiego stanowiska, które jest jakby przeciwko ich. Nie myślisz tak, lecz implikacje są takie: właśnie to się liczy w twoim duchowym wzroście i będzie liczyło się we wzroście duchowym innych. Przyczyna nie musi być taka, lecz wynik jest taki.

„Przyczyną, tajemnicą, źródłem wszystkiego jestem Ja Sam. Czasami więc musisz przestać zmagać się, odpocząć we Mnie w pełnym miłości zaufaniu. Naucz się tego nieco więcej, a wtedy będziesz modlił się lepiej, a Ja będę mógł zrobić więcej!”

T. Austin-Sparks from: Knowing God in Christ – Chapter 2

 ____________________________________________________________________________________

13 kwietnia | 15 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich

продвижение

Powrót prawdziwej przyjaźni w erze Facebooka

 

J. Lee Grady

 Technologia łączy nas powierzchownie. Ale Duch Święty może połączyć nas ponadnaturalnie.

 Dwa tygodnie temu wraz z kilkoma najbliższymi przyjaciółmi brałem udział w rekolekcjach dla mężczyzn w Gruzji. Chris, Eddie, Rick, Michael, Ray, Robert, Medad, Quentin i James byli na widowni z 120 innymi facetami. Spędziliśmy 2 1/2 dnia razem -uwielbialiśmy, uczestniczyliśmy w sesjach edukacyjnych, modliliśmy się w małych grupach i jedliśmy wspólnie posiłki. Nikt nie chciał iść do domu. Czuliśmy się jak w niebie, bo tak bardzo cieszyło nas wspólne przebywanie ze sobą.

 „W tym wyrafinowanym wieku relacji w sieci, kiedy wszyscy są rzekomo „związani ze sobą”, jesteśmy tak bardzo skoncentrowani na sobie i odizolowani, jak nigdy. Technologia cyfrowa bagatelizuje więzi międzyludzkie do tego stopnia, że decydujemy, czy ktoś jest naszym przyjacielem czy nie za pomocą jednego kliknięcia. Możesz mieć 5000 „przyjaciół” i wciąż być najbardziej samotnym człowiekiem w cyberprzestrzeni”.

Continue reading