Kadafi nie żyje i co z tego?


Raymond Ibrahim
Pajamas Media
22 października  2011

http://www.raymondibrahim.com/10572/gaddafi-dead-so-what

Jakże krótkowzroczny jest patrzenie zachodnich mediów i zastępu „ekspertów” na tak zwaną „arabską wiosnę”. Jest to krótkowzroczność, która szerzy się jak nowotwór na ciele społeczeństwa.

Zastanówmy się na kryzysem libijskim. Zazwyczaj pełne skupienie uwagi spoczywa na przywódcy, teraz już martwym Kadafim, któremu może być przypisana cała wina, podczas gdy egzystencjalistyczny  słoń nadal ma się dobrze, gdy tymczasem  rzeczywista przyczyna stojąca za tymi wszystkimi powstaniami – duch tego wieku – w ogóle nie jest wymieniana.

Mubarak i Kadafi: Twórcy uciskanych społeczeństw czy produkty społeczności skłonnych do ucisku?

Tak więc kolejny arabski dyktator został wyeliminowany,  gadające głowy brzęczą. Ci, których wiedza ograniczona jest wyłącznie do ich własnych doświadczeń, naiwnie krzyczą „demokracja”  (pomimo tego, że ci, którzy zarżnęli Kadafiego, krzyczeli „Allah Akbar!”). Inni ostrożnie wysuwają szablonowe zastrzeżenia w swoich analizach, które w przeciwnym wypadku byłyby zaściankowe.

Tak czy inaczej, wielu interpretujących wydarzenia w Libii, rzutują swoje własne wartości i uwagi tego co prawe a co nieprawe, co dobre a co złe – w przeważającej części przedstawiając arabskie powstania jako pozytywne znaki demokracji – demonstrując w ten sposób ponownie swoją niezdolność od pojmowania całkowicie odrębnej cywilizacji islamu, a co dopiero Closing of the Muslim Mind (Zamknięcia muzułmańskiego umysłu).

Przypomina mi się szczególnie stosowna tutaj obserwacja filozofa Arthura Schopenhauera:

Odkrywaniu prawdy najskuteczniej zapobiegają nie tyle pozory, które wprowadzają w błąd, ani bezpośrednia słabość umiejętności myślenia, lecz z góry przyjęte opinie, uprzedzenia [w tym przypadku, zachodnie przekonanie, że ci ludzie chcą świeckiej, liberalnej demokracji], które jako pseudo a priori stoją na drodze prawdy i są podobne do przeciwnego wiatru, który oddala statek od brzegu, tak że statek i ster [rzeczywistość i ci, którzy ją prezentują] pracują na próżno”.

Rzeczywiście, w XIXw. Niemcy tacy jak Hegel, rozumieli to, że światowe wydarzenia nie były nierozerwalnie związane z poszczególnymi przywódcami, lecz były wynikiem Zeitgeist, zdefiniowanego jako: „Duch czasu, smak i wygląd zewnętrzny cech okresu i pokolenia,.. duch, postawa, ogólny wygląd specyficznego czasu czy okresu,… ogólna atmosfera miejsca czy sytuacji oraz skutek jaki wywiera na ludzi”.

Weźmy pod uwagę sąsiada Libii, Egipt, tak jak opisany został w książce z 2009 roku pt.: Inside Egypt.

Skądinąd przewidującym argumentom, że rewolucja wisiała na włosku, autor nadał ciasne patrzenie, ignorując „ducha czasu”. Moja recenzja tej książki, napisana jeszcze przed egipską rewolucją, jest dziś szczególnie aktualna:

„Niestety istnieje taka tendencja do krótkowzrocznego patrzenia jakoby niemal każdy problem Egiptu był wynikiem ubocznym prezydentury zaczętej przez Hosni Mubaraka w 1981 roku i w ocenie Bradley’a [autora]  „najbardziej ze wszystkich zepsutego przestępcy”. Nawet to, co można by

przypisać czasowi czy przypadkowi – od stanu Egipskiego Beduina, który od stuleci prowadził taki sam rozpaczliwy styl życia do radykalizacji muzułmanów światowy fenomen – są poniekąd możliwe do przypisania Mubarakowi… Tak naprawdę jest to główny problem tej książki.  Bradley jest przekonany, że, gdyby była po temu okazja to przez usunięcie Mubaraka Egipcjanie stworzyliby liberalne, egalitarne i neutralne płciowo społeczeństwo… O ile jest przekonany o tym, że Egipt w tamtej postaci był produktem ubocznym istnienia Mubaraka, o tyle można zastanawić się czy to nie Mubarak jest produktem ubocznym Egiptu.

W rzeczywistości od chwili gdy kozioł ofiarny, Mubarak, został usunięty i po tym, gdy zachodnie media i politycy rozpływali się i witali „demokrację” Egipt był świadkiem najgorszej inspirowanej islamem przemocy – w szczególności ze strony samego państwa – przeciwko swoim nie muzułmańskim mniejszościom.

Jaka z tego płynie lekcja? Należy zrozumieć obszerną skalę wydarzeń, przestać skupiać się na jednostkach – czy to usuniętych arabskich dyktatorach (Tunesja: Ben Ali, Egipt: Mubarak, teraz Libia: Kadafi) czy zgładzonych przywódcach dżihadu (Osama bin Laden oraz inni bezimienni pyszniący się zabijaniem) – i zacząć się zajmować szczegółowo siłami, „duchem czasu”, w tym przypadku, islamem, który tworzy bin Ladenów nie mniej niż tyranicznych autokratów, którzy ich powstrzymują.

Takie podejście nie jest ograniczone do zrozumienia znaczenia “Arabskiej Wiosny”. Dla wielu z tych, którzy uważają, że amerykańskie problemy zaczynają się i kończą na Obamie, polecam uwadze logikę poniższego cytatu, przypisywanego czeskiej gazecie:

„Dla Ameryki Barack Obama nie jest niebezpieczeństwem, lecz obywatelstwo, które jest podatne na powierzenie takiemu niedoświadczonemu człowiekowi jak on prezydentury. Byłoby znacznie łatwiej ograniczyć i odwrócić głupoty Obamy, niż odbudować konieczny zdrowy rozsądek i dobry osąd zdeprawowanemu elektoratowi, który chce kogoś takiego na prezydenta. Problem jest znacznie głębszej natury i bardziej poważny niż pan Obama, który jest po prostu symptomem tego z czym Ameryka się boryka. Oskarżanie księcia głupców nie powinno zaślepić nikogo na ogromną konfederację głupców, którzy księcia z niego zrobili. Republika przetrwa Baracka Obamę, lecz mniej prawdopodobne jest to, że przetrwa tłum głupców, którzy zrobili z niego swojego prezydenta”.

W skrócie: poszczególni przywódcy nie doprowadzają społeczności do tego, czym one są, ci przywódcy są symptomami, refleksami, tychże odpowiednich społeczeństw.раскрутка

Twój Pastor jest na linii ognia – módl się o niego, proszę!

28 września 2011

J. Lee Grady

Często, kiedy nauczam grupę ludzi, którzy pragną zostać usługującymi, zaczynam od słów: „Witam na wojnie.” Dodatkowo przypominam im, że w momencie gdy zgłosili się na ochotnika by stanąć na pierwszej linii ognia w duchowej bitwie, na ich plecach pojawił się widoczny z daleka, czerwony celownik. Służba może być czymś niesamowicie satysfakcjonującym, ale nie oszukujmy się: najczęściej polega ona na wykonywaniu niewdzięcznej pracy, pełnej bólu głowy, rozczarowań, konfliktów, osamotnienia, frustracji, wysłuchiwania małostkowych skarg i zażaleń oraz na zmaganiu się z napiętym budżetem.

Można by było przypuszczać, że każdy pastor ma pod sobą ogromny kościół i jeździ wciąż to nowymi samochodami, jednakże pamiętajmy o tym, iż przecięty kościół w tym państwie (w USA – przyp. tłumacza) składa się z 75 członków a przeciętny pastor zarabia mniej niż 34 000 dolarów rocznie – plus ewentualnie dodatkowa praca by wyżywić swoją rodzinę. Statystyki biją na alarm: 90 procent pastorów pracuje ponad 50 godzin tygodniowo; 70 procent twierdzi, że nie ma żadnych bliskich przyjaciół; 45 procent musiało odejść ze służby na jakiś czas z powodu depresji lub wypalenia.

Normalnym jest, że każdy lider przechodzi emocjonalne wzloty i upadki, jednakże w momencie gdy zniechęcenie zaczyna wycieńczać psychicznie, może ono powalić kogoś na dobre.

Eddie Taylor, mój przyjaciel, pastor Church on the Hill (Kościół na Wzgórzu) w Dalton, w stanie Georgia, parokrotnie stawiał już czoła naciskom związanym ze służbą oraz stał oko w oko z wypaleniem w służbie. Zaczął on bardzo mocno wczytywać się w historię Eliasza (zobacz: 1 Księga Królewska rozdziały 17-19) aby dowiedzieć się jak przetrwać ten czas; ostatnio podzielił się ze mną wnioskami dotyczącymi tego, w jaki sposób modlić się o ludzi w przywództwie. Jako że październik jest miesiącem poświęconym duchowieństwu, postanowiłem podzielić się głównymi zagadnieniami z tego, co mi powiedział.

Jestem pewien, że twój pastor bardzo ucieszyłby się z kartki z życzeniami wręczonej mu w następną niedzielę, ale podwójnym błogosławieństwem dla niego była by informacja, że regularnie modliłeś się o następujące rzeczy:

1.       Módl się przeciwko czarom i manipulacji. Gdy tylko Eliasz przeciwstawił się bałwochwalstwu w Izraelu, Izebel skierowała swoje działania na atak przeciwko niemu. Musimy zawsze pamiętać jakiego typu zasadzki stosuje szatan (zobacz: 2 List do Koryntian 2:11). Wróg uderza przede wszystkim w chrześcijańskich liderów, próbując wciągnąć ich w niemoralność, zwiedzenie lub pychę; podsyła też swoich ‘ludzkich wysłanników’ aby ich kontrolowali lub też zniechęcali ich. Przez modlitwę możesz obnażyć tą diabelską taktykę.

 2.       Módl się o odwagę. Eliasz był człowiekiem o mocnym charakterze. Nie tylko postawił się Achabowi, ale również zorganizował publiczną konfrontację między nim a fałszywymi prorokami Izebel. Jednakże, zaraz po tym jak w odpowiedzi na modlitwę Eliasza spadł z nieba ogień, Izebel grozi Eliaszowi – i jak mówi Biblia „Zląkł się (…) i ruszył w drogę, aby ocalić swoje życie (…)” (1 Księga Królewska 19:3). Liderzy są powołani do konfrontowania się z różnymi rzeczami, jednakże, aby to czynić, potrzebują ponadnaturalnej Bożej pomocy. Módl się, aby Bóg sprawił, że twój pastor stanie się odważnym człowiekiem.

 3.      Módl się przeciwko depresji. Po tym jak Eliasz ucieka na pustynię, zaczyna się zachowywać jak pastor cierpiący na wypalenie w służbie. „Dosyć już, Panie, weź życie moje (…)” (19:4). Normalnym jest, że każdy lider przechodzi emocjonalne wzloty i upadki, jednakże w momencie gdy zniechęcenie zaczyna wycieńczać psychicznie, może ono powalić kogoś na dobre. Módl się, aby twój pastor codziennie czerpał świeżą radość ze studni zbawienia.

4.       Módl się o odpocznienie. Po intensywnym czasie spędzonym na górze Karmel, Eliasz uszedł jeden dzień drogi z Beer-Szeby i spał pod krzakiem jałowca. Czasami twój pastor potrzebuje najbardziej jednego wolnego dnia. Mimo to, wielu pastorów czuje, że wciąż powinni wykonywać swoją służbę, albo z powodu oczekiwań innych, albo też z powodu oczekiwań, które sami sobie narzucili. Sytuacja jest o tyle bardziej dramatyczna, iż wielu z nich nie wyznaczyło sobie pomocników by razem z nimi uporać się z bieżącymi sprawami. Módl się, aby twój pastor nie tylko się wysypiał, ale również aby miał czas odpoczynku z dala od telefonu komórkowego, emaili oraz ciągłych pozornie podbramkowych sytuacji, które z pewnością mogą zaczekać.

 5.       Módl się o Boże dotknięcie. Po wyczerpującym pobycie na szczycie góry, Eliasz poczuł w sobie ponadnaturalny przypływ sił, nie tylko dlatego, że zjadł coś i spał, ale przede wszystkim dlatego, że został on dwukrotnie dotknięty przez anioła Bożego (zobacz: 19:6-7). Módl się aby twój pastor otrzymał podwójną dawkę Bożej obecności. Jedynie dzięki ponadnaturalnemu namaszczeniu od Boga jesteśmy w stanie usługiwać w mocy Ducha Świętego.

 6.       Módl się o uczniów. Nawet po tym jak Eliasz usłyszał głos Boga na górze Choreb, był skłonny pomyśleć, że jest jedynym prawdziwym prorokiem, jaki pozostał. Jednakże Pan powiedział mu, że jest 7 000 proroków, którzy nie pokłonili się przed Baalem, oraz polecił mu, aby namaścił Elizeusza na swojego następcę (zobacz: 19:15-18). Bóg nie chce, aby jego liderzy sami wykonywali swoją służbę. Bieg, do którego jesteśmy powołani, jest biegiem długodystansowym, który obejmuje wiele pokoleń! Módl się o to, aby twój pastor dobrze ustalił swoje priorytety, tak aby mógł inwestować swoje życie w młodsze pokolenie liderów.

P.S. Nie wręczaj tej listy swojemu pastorowi w następną niedzielę i nie mów mu, że modlisz się o powyższe rzeczy. (Mówiąc np.:” Pastorze, modlę się abyś miał odwagę skonfrontować się z plotkarzami w tym kościele, a zwłaszcza z panią Kowalską!”). Nikt nie chce poczuć się zmanipulowanym przez prośby modlitewne. Zamiast tego, módl się nikomu o tym nie mówiąc, i proś Boga aby potrzymał twojego pastora tą samą łaską, którą miał dla Eliasza.

 Tłum.: Magdalena Michna

   – – – – –  – – – – – – – –

J. Lee Grady jest byłym wydawcą czasopisma Charisma (Charyzma). Można znaleźć go na Twitterze wpisując leegrady. Chętnie dowie się z jakich powodów kochasz swojego pastora albo w jaki sposób twój pastor pobłogosławił ciebie lub twoją rodzinę..

aracer.mobi

Codzienne rozważania_25.10.11

Brogden Chip
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chleb Boży to ten, który z nieba zstępuje i daje światu żywot. Wtedy rzekli do niego: Panie! Dawaj nam zawsze tego chleba! Odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem żywota„.
Ludzie prosili Jezusa, aby dał im chleb, lecz nie rozpoznali tego, że to ON Sam jest Chlebem Życia. Pracowali i męczyli się dla zdobycia czegoś, co ginie, lecz nie chcieli przyjąć Prawdziwego Chleba, który nie ginie.
Ogromne znaczenia Pana Jezusa jest w tym, że to On jest Chlebem, a nie w tym, że On może dać chleb.
– – – – – – – – –

 deeo.ru

Codzienne rozważania_24.10.11

 

Chip Brogden

a umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie samych żyli, lecz dla tego, który za nich umarł i został wzbudzony” (2Kor. 5:15)

Dlaczego miałbym się sprzeciwiać temu, że im mniej mnie, tym więcej Pana w moim życiu?  Powinno być dziś mniej mnie, niż było wczoraj i powinno być więcej Pana teraz niż było przedtem. Jeśli poddam się Mu dzisiaj to jutro będzie odrobinę więcej Jego, a mniej mnie. Chwała Bogu! Duchowy wzrost to nie silniejsze namaszczenie, większa moc czy wzrost wiedzy. Duchowy wzrost to „On musi wzrastać, mnie zaś ubywać” (Jn 3:30).
 – – – – – –

topod

Eutanazja – śliska równia pochyła

„Śliska równia pochyła” :  od teraz ‘samotność’ i ‘zmęczenie’ nowymi kryteriami do wykonania eutanazji w Holandii.

Peter Baklinski

UTRECHT, Holandia, 24 października 2011 (oryg.: LifeSiteNews.com) – Królewskie Holenderskie Stowarzyszenie Lekarzy (The Royal Dutch Medical Association, dalej: KNMG) wydało  nowe wskazówki interpretacji do Euthanasia Act z 2002 roku. Teraz dodatkowo zostały objęte “umysłowe i psychosocjalne niedomagania” takie jak „utrata funkcji, samotność, utrata autonomii” jako kryteria wystarczające (akceptowalne) do wykonanie eutanazji. Te wytyczne pozwalają również lekarzom powiązać brak u pacjenta „społecznych zdolności, finansowych zasobów i społecznych więzi” z „trwałym i nie do zniesienia cierpieniem”, otwierając drzwi do legalizacji śmierci wspomaganej na podstawie czynników „psychosocjologicznych”, a nie śmiertelnej choroby.

Wydane czerwcu 2011 procedura postępowania pt.: „The Role of the Physician in the Voluntary Termination of Life” (Rola lekarza w dobrowolnym zakończeniu życia) kończy się stwierdzeniem, że „koncepcja cierpienia” jest „obszerniejsza” niż „interpretacja i zastosowanie przyjęte przez wielu współczesnych lekarzy”. Według autorów w ramach tej obszerniejszej interpretacji można by objąć cierpienia, którymi mogą być: „zaburzenia wpływające na widzenie, słyszenie i ruchliwość, upadki, przykucie do łóżka, zmęczenie i wyczerpanie czy utrata sprawności”. „Pacjent postrzega cierpienie jako coś niekończącego się, jego egzystencja jest bez znaczenia i, choć nie ma bezpośredniego zagrożenia przez to narzekanie śmiercią, ani nie chce ich przeżywać, ani, o ile na to pozwala jego historia i wyznawane wartości, wyciągać jakiegoś znaczenia  z nich” – wyjaśnia artykuł KNMG. „Z punktu widzenie KNMG takie przypadki są wystarczająco powiązane z dziedziną medycyny, aby pozwolić lekarzowi działać w ramach Prawa o Eutanazji”. „Nie zawsze musi to być fizyczna dolegliwość, może być to początek demencji czy chronicznych psychologicznych problemów i dalej pozostaje cierpieniem trwały i nie do zniesienia. Nie musi to być terminalna choroba”, powiedział w audycji radia „Netherlands Worldwide” dr Nieuwenhuijzen Kruseman, przewodniczący KNMG.
Alex Schadenberg, dyrektor wykonawczy i przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Zapobiegania Eutanazji (Euthanasia Prevention Coalition) odpowiedział na nowe dyrektywy, mówiąc, że jego zdaniem: „rozszerzanie eutanazji i wspomaganego samobójstwa odbywa się stale i rozmyślnie”. Schadenberg ostrzegł, że to co się dzieje w Holandii może, i będzie, miało miejsce w innych jurysdykcjach jeśli tylko eutanazja zostanie zalegalizowana.

Kiedy w 1994 roku Holandia zalegalizowała eutanazję dla emocjonalnie chorych pacjentów, Karl Gunning, szef Związku Lekarzy Holenderskich ostrzegł ten kraj przed „równią pochyłą”, którą się staczał.
„Zawsze da się przewidzieć to, że gdy już raz zacznie się patrzyć na zabijanie jako środek rozwiązywania problemów to będzie wynajdywać się coraz więcej problemów, w których zabijanie może być rozwiązaniem”.

Sławny konserwatywny bioetyk i komentator, Wesley J. Smith, zastanawiał się na swoim blogu, jak ktokolwiek może powiedzieć, że legalizacja eutanazji „nie jest śliską równią pochyłą”, skoro teraz „samotność” jest prawnie uznany czynnikiem w podejmowaniu decyzji o zakończeniu czyjegoś życia.  „Od 1973 roku, gdy eutanazja przestała niby być przestępstwem, holenderscy lekarze poszli daleko od śmiertelnie chorych, którzy prosili o eutanazję, do chronicznie chorych, którzy prosili o eutanazję, do ludzi niesprawnych, którzy prosili o eutanazję, do cierpiących umysłowo, którzy proszą o to…  Teraz, chcą wziąć na cel podatnych i usuniętych na margines starszych ludzi”. Kultura śmierci jest żarłoczna. Gdy już raz zacznie się karmić, nigdy nie jest zadowolona. Kategorii tych, których można zabić, nigdy nie będzie dość.

„Czy to jest współczucie?- zadaje retoryczne pytanie Smith.

сайта

Codzienne rozważania_23.10.11

Chip Brogden

A wy za kogo mnie uważacie? A odpowiadając zym Piotr rzekł: „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego” (Mat. 16:15,16)

Jezus nie nauczył Piotra, co ma powiedzieć, po prostu objawił mu Siebie. Nie było tak, że usiadł razem z uczniami i powiedział: Ja jestem Chrystus, Syn Boga żywego. A teraz powtórzcie kilka razy, ja zaś sprawdzę jeszcze rano czy się nauczyliście”. Nie uczył ich katechizmu, różańca, mantry czy wyznania, po prostu objawił im, kim On rzeczywiście jest. Tego wyznania dokonali w odpowiednim czasie, mając już objawienie.
Świadectwo Jezusa zawsze wytryskuje z Objawienia Chrystusa. Jeśli nie ma Objawienia to nie można mieć Świadectwa. Chodzi o to, że nie można nieść świadectwa czegoś o czymś co się widziało i o czym słyszało, jeśli się tak naprawdę niczego nie widziało i nie słyszało. Namawiamy ludzi, aby wyznali po to, żeby coś ZDOBYLI, lecz prawdziwe wyznanie przychodzi wtedy, gdy już to OTRZYMALI.
 – – – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october23

раскрутка

Wizja dla Izraela_22.10.11

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964
eMail:
Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 21 października 2011

„Pan uwalnia więźniów.“ – Psalm 146,7

POWITANIE GILADA SZALITA W IZRAELU PO 1941 DNIACH NIEWOLI – Tysiące  całe lata modliły się o jego uwolnienie, szczególnie ci którzy mieli synów w wieku Szalita. Cena jaka musiała zostać zapłacona za uwolnienie dla wielu Izraelitów nie jest akceptowalna, zwłaszcza przez tych, którzy stracili najbliższych zabitych przez wypuszczonych terrorystów. Ale Gilad jest już w domu i za to chwalimy Boga Izraela (ECI).  Proszę módlcie się, by uwolnieni terroryści zaprzestali swoich morderczych zamiarów i by żaden inny Izraelita nie stał się ofiarą uprowadzenia, bo niestety czołowi terroryści sądzą, że uprowadzenia dobrze funkcjonują.     

KADAFI NIE ŻYJE – W czwartek zostało potwierdzone,  że uciekający z rodzinnej Syrty libijski dyktator Muammar Kaddafi został ujęty i zabity. Urzędujący libijski premier Mahmud Jibril wyjaśnił: „Długo czekaliśmy na ten moment. Kaddafi został zabity”.  Chwilę przed tym rzecznik Libijskiej Rady Narodowej (NTC) Mahmud Schammam potwierdził pogłoski: „Dziś narodziła się nowa Libia. To dzień prawdziwego wyzwolenia. Mieliśmy najlepsze zamiary postawić Kaddafiego przed uczciwym sądem. Widać Allah miał inny plan”. Kadafi miał otrzymać postrzał w nogi i głowę. Wojskowy rzecznik NTC Abdel Bisun powiedział, że w stolicy rozpoczęło się świętowanie tej okazji. „Syrta jest wolna” – powiedział. Śmierć strasznego uciemiężyciela oznacza koniec jego brutalnych 42 letnich rządów. Jego śmierć jest dramatycznym wydarzeniem, który jest kolejnym elementem arabskiej wiosny, przetaczającej się przez Egipt, Tunezję a teraz zagrażającej Jemenowi i Syrii. Ciało Kadafiego przeniesione zostanie do bezpiecznego miejsca według przedstawiciela NTC. W walkach w Syrcie zginęli także synowie Kaddafiego Saif Al-Islam i Mutassim (INN, Haaretz).  „Zaiste, bezbożni wyginą, A nieprzyjaciele Pana są jak ogień w piecu, zniszczeją, pójdą z dymem.“ – Psalm 37,20

ŚWIAT WITA NOWĄ ERĘ W LIBII – Czołowi politycy UE czują ulgę, że Kaddafi został zabity przez rebeliantów. Amerykański prezydent powiedział, że USA jest partnerem demokratycznej Libii. Libijski naród ma teraz możliwość zadecydować jak przebiegać będzie jego własny rozwój, ale ma też dużą odpowiedzialność w budowie tolerancyjnej i demokratycznej przyszłości. Brytyjski premier Cameron powiedział, że libijski lud ma teraz dobrą szansę budować przyszłość mocną i demokratyczną. Dodał: „To jest dzień wspomnienia ofiar Kadafiego”. Jest zadowolony z wkładu Wielkiej Brytanii w uwolnieniu Libii od brutalnego dyktatora. Francuzki prezydent Sakrozy stwierdził, że Libijski lud otworzył nową kartę. Angela Merkel stwierdziła, że teraz nastała możliwość dla nowego pokojowego początku Libii. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon powiedział, że przez śmierć Kaddafiego Libia znalazła się w historycznej chwili zmiany. W tym kontekście UE wzywa urzędujące przywództwo w kraju do działania na rzecz szerokiego pojednania (Ynet).  Proszę módlcie się, żeby otworzyły się drzwi i dobra nowina Jeszui ogłaszana była w Libii i wielu zranionych ludzi zostało zbawionych. Módlcie się by tak wielu straumatyzowanych ludzi mogło zbudować stabilny rząd.   

ŚWIĘTA W DOMU– W środę dzień po jego powrocie Gilad Szalit świętował Simchat Torah (radość Tory) z całą rodziną. Było wprawdzie mniej gapiów przed jego domem, ale i tak policja zrobiła punt kontrolny na początku ulicy w miejscowości Mitzpe Hila. Wielu gości przekazało kwiaty. Wczesnego rana w środę do domu Szalita przyszli wojskowi lekarze. Gilad tego samego dnia z matką Avivą udał się spacerkiem do wojskowego lekarza w pobliżu. Ojciec Noam powiedział, że jego syn czuje się dobrze, a poprzednią noc dobrze spał, potrzebuje wypocząć, a rodzina wyraża nadzieję, że szybko będzie mógł się przyzwyczaić do rutyny dnia. W czwartek Noam Szalit wypowiedział się na konferencji prasowej w kwestii uwag Hamasu, że jego syn nie był torturowany; stwierdził, że takie zapewnienia trzeba brać ostrożnie. Zwłaszcza na początku niewoli Szalit przeżywał ciężkie chwile, nawet kiedy trochę później zaczęli go lepiej traktować. Tego samego dnia przewodniczący komitetu oporu (PRC) Zuhair Al-Qaisi, w gazecie Al-Hayat stwierdził,  że „Gilad miał dostęp do radia i telewizji. Dobrze o niego dbaliśmy – zarówno o jego kondycję fizyczną jak i duchową. Nie był torturowany ani psychicznie ani emocjonalnie. W ciągu jego uwięzienia został lekko ranny i był odpowiednio medycznie zabezpieczony, aż się nie wyleczył”. Ojciec Gilada powiedział, że jego syn znajduje się pod opieką lekarską, jeździ na rowerze, w domu gra w ping-ponga, spotkał się z kolegami ze wsi i innymi przyjaciółmi z jego szkoły i dzieciństwa. Ma apetyt i je, może spać, ale czasem się budzi. Gilad potrzebuje czasu by znów przywyknąć do normalnego życia (Haaretz).  Proszę módlcie się o całkowite duchowe, emocjonalne i psychiczne uzdrowienie Gilada Szalita i jego rodziny.

ARABSKI TWITTER – Uwolnienie Gilada Szalita wzbudziło uwagę całego świata. Arabowie wykorzystują sieć społecznościową Twitter by wymienić się swoimi uwagami. Izraelska telewizja Channel 10 News prezentowała niektóre wpisy. Wielu Arabów pytało się jak mało cenni są dla swoich rządów w porównaniu do tego co Izrael gotów był zapłacić za życie jednego swojego obywatela. „Powiem wam coś, co może się wam nie spodobać ale powiem to mimo to: Izraelici uwolnili 1000 Arabów za jednego Izraelitę” – zauważył pewien Syryjczyk. Jestem po prostu zazdrosny o taki rząd, ponieważ troszczy się o swoich obywateli. Ten rząd gotów jest zapłacić wysoką cenę za jednego swojego mieszkańca. Nasz rząd zabija nas jakbyśmy byli zwierzętami” (INN).

PERES: ZYCIE SZALITA ZNACZY WIĘCEJ, NIŻ CENA UWOLNIONYCH TERRORYSTÓW – Podczas spotkania z pogrążonymi w żałobie rodzinami prezydent Szimon Peres powiedział, że rozumie ból rodzin ofiar w obliczu uwolnionych terrorystów w zamian za Gilada Szalita. Dodał jednak, że jego obowiązkiem było ratować życie nawet jeśli jest ono tylko jedno. Bliscy tych, którzy zostali zabici w zamachach rozpoczęli kampanię. Byli oni przeciw porozumieniu wypracowanemu przez Hamas i Izrael; niektórzy uważali, że cena płacona przez Izrael za uwolnienie jednego żołnierza jest za wysoka (Haaretz).  Proszę  módlcie się nadal o pociechę dla rodzin ofiar terroru. Niech Bóg da im łaskę by mogli przebaczyć naszym politykom rzeczywistą lub domniemaną niesprawiedliwość.  

POWRÓT GILADA SZALITA – Europejska Koalicja na rzecz Izraela (ECI) cieszy się wraz z wieloma innymi ludźmi i organizacjami z powrotu Gilada Szalita, który wrócił do domu 18 października po pięciu latach i czterech miesiącach. Choć cena tego była wysoka rodzina i naród izraelski był zdecydowany odzyskać uprowadzonego syna, który uprowadzony został podczas patrolu na południowej granicy Izraela w 2006 roku. Chociaż Międzynarodowy Czerwony Krzyż według międzynarodowych procedur ma prawo go odwiedzić, zostało mu to odebrane. Szalit ma paszport izraelski i francuski i dlatego popierany był przez francuskiego prezydenta i cały parlament europejski. W końcu w 2010 roku wydano deklaracje w sprawie zwolnienia Szalita. Przewodniczący ECI Tomas Sandell powiedział, że żaden inny kraj na świecie nie zapłacił tak wysokiej ceny za uwolnienie jednego ze swoich synów. Dla niektórych może to wydawać się wysoką ceną, ale z drugiej strony podkreśla wartość życia ludzkiego w izraelskim społeczeństwie. Wymiana więźniów pokazała też jaka różnica jest po obu stronach. Podczas gdy Izraelici świętowali powrót do domu młodego niewinnego żołnierza, aktywiści Hamasu „świętowali”  poprzez nawoływanie do nowych ataków na Izrael i nowych uprowadzeń. W obliczu takich faktów trudno będzie o utworzenie „palestyńskiego” państwa. (ECI)

SZALIT WOLNY – MISJA WYPEŁNIONA – Premier Netanjahu powiedział we wtorek, że z uwolnieniem Szalita wypełnił misję wobec przetrzymywanego przez ponad 5 lat żołnierza. „Tego dnia jesteśmy wszyscy zjednoczeni – przez radość ale i przez ból.  Przed dwoma laty ponownie wybrany zostałem na urząd premiera i moim największym i najbardziej skomplikowanym zadaniem było odzyskanie zdrowego Gilada Szalita. Dziś moja misja została wypełniona”. Podkreślił, że decyzja uwolnienia tysiąca arabskich więźniów by wydać ich za Szalita przyszła mu bardzo ciężko. Skoncentrował się przy tym by tych, których Izrael wysyła na wojnę z powrotem sprowadzić do domów. Jest mu jasne, że ciężko mają rodziny, którym zabito ich bliskich i mogą znów widzieć ich oprawców na ulicach. W tej sytuacji jest to jednak jedyne możliwe porozumienie. Szalit też mógł zginąć, jak to niestety miało miejsce u jego kolegów (Haaretz).

PROSZĘ POMÓŻCIE– Vision für Israel i Skład Józefa nadal pomaga finansowo ludziom potrzebującym i instytucjom. Dlatego zwracamy się pilnie do naszych przyjaciół i darczyńców by pomogli nam w tej służbie miłosierdzia. Dalsze informacje w naszym monachijskim biurze: 00 49-89-566 595 lub pod http://www.visionfuerisrael.de/spenden. Serdecznie dziękujemy. Nabożny zajmuje się sprawą ubogich” – Przysłów 29,7.

 

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

[by zrezygnować w subskrypcji wyślij tę wiadomość do nadawcy]

продвижение сайта самостоятельно бесплатно