Codzienne rozważania_27.07.11

Chip Brogden

Szukałem wśród nich męża, który by potrafił wznieść mur i przed moim obliczem stanąć w wyłomie, wstawiając się za krajem, abym go nie zniszczył, lecz nie znalazłem” (Ez. 22:30).

Pan przeszukuje całą Ziemię i gdy znajdzie kogoś, kto widzi Cel i cały swój dzienny życiowy porządek poddaje temu Celowi, i (tutaj jest klucz!) systematycznie staje aby się modlić za wypełnienie tego Celu, wtedy Bóg poruszy Niebo i Ziemię na rzecz tej osoby; ponieważ znalazł w końcu jakiś grunt, na którym można budować.

Taka osoba jest zaliczana do Resztki i gwarantuję ci, że niewielu jest takich mężczyzn i kobiet; rzadko rozsiani są pośród nas.

——————

comments: http://InfiniteSupply.Org/july27

aracer

Proroctwo, które się wypełniło

Odpowiadając na wasze pytanie, uważam, że największymi zagrożeniami, z jakimi przyjdzie się skonfrontować w nadchodzącym wieku będą: religia bez Ducha Świętego, chrześcijaństwo bez Chrystusa, przebaczenie bez pokuty, zbawienie bez odnowienia, polityka bez Boga i niebo bez piekła„.

~William Booth (Kaznodzieja baptystyczny z XIX wieku i założyciel Armii Zbawienia)
To było prawdziwe prorocze słowo, w przeciwieństwie do ustalenia daty przez Harolda Camping’a i jego wielomilionowej kampanii.
Miej aspiracje, aby żyć religią pełną Ducha Świętego, demonstrowaną przez miłość do wdów i sierot. Pragnij Chrystusa bardziej niż swojego chrześcijaństwa. Pokutuj i przestań trzymać się bólu, zranień i nieprzebaczenia. Bez zmiany życia nie ma zbawienia… przejść się środkiem kościoła, powiedzieć modlitwę czy podnieść rękę nie kwalifikuje do nieba… tylko Jezus może zaoferować odnowienie, a to wymaga radykalnej przemiany. Królestwo Boże jest większe niż niedzielne nabożeństwo i ma być wprowadzane we wszystkich dziedzinach życia społeczeństwa, nawet na politycznej arenie, lecz przez zmobilizowanie przemienionych agentów… a nie przez prace legislacyjne czy lobowanie konserwatywnych spraw. Istnieją konsekwencje grzechu i nie wolno nam niszczyć duszy ludzkiej mówiąc coś innego. Jest przebaczenie, jest nadzieja, jest niebo dla tych, którzy przyjmują je… lecz nikt nie zostanie do tego zmuszony … zawsze jest to oferowane do wyboru.

Neil

deeo

Codzienne rozważania_26.07.11

Chip Brogden

lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa”  (Flp.3:8).

Dla chrześcijanina Chrystus stale wzrasta, Chrystus staje się coraz   większy i większy, Chrystus staje się centrum uwagi. Bardzo łatwo  jest zobaczyć, kto żyje według tego standardu, a kto nie.

Im bardziej ktoś jest duchowo dojrzały, tym bardziej  Chrystocentryczny się staje i nic na to nie może poradzić. Jest to nieuniknioną i nieodwołalną konsekwencją bycia chrześcijaninem, uczniem Jezusa. W taki sposób Duch Święty prowadzi każdego i wszystkich prawdziwych wierzących i nie ma wyjątków od tej reguły. Jest do przewidzenia i pewne, że wschód słońca następuje po ciemnej nocy. Jeśli Syn Boży nie jaśnieje coraz bardziej i nie świeci coraz mocniej w twoim sercu to przestań oszukiwać samego siebie: ciągle tkwisz w ciemności.

———–

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/july26

©2011 InfiniteSupply.Org   Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi. Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

раскрутка

Codzienne rozważania_25.07.11

 

Chip Brogden

I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec” (Mt.24:14).

 Dlaczego Pan opóźnia swój powrót? Nie dlatego, że brak jest pragnienia z Jego strony, aby dopełnić Królestwa, lecz z powodu ogromnej Jego miłości i współczucia dla wszystkich. Piotr mówi, że On nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz aby wszyscy przyszli do pokuty. Zauważyliśmy już to, jak rzadko jest głoszona Ewangelia Królestwa. Być może Bóg ponownie objawia ją  Swoim ludziom, ponownie zaznacza Ekklesii wagę tego, aby Królestwo mogło być zwiastowane wszystkim narodom jako Jego ostatnie zaproszenie przed końcem tego wieku.

Faktem jest to, że nie wiemy, kiedy wróci, a fakt, że mamy być gotowi na Jego powrót zawsze, oznacza, że nic nie jest w stanie Go powstrzymać przed przyjściem dziś. Następnym wspaniałym wydarzeniem w odnowieniu Niebiańskiego Rządu jest powrót Króla.

 – – – – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/july25

©2011 InfiniteSupply.Org   Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi. Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

topodin

Czy Jezus powstał z grobu „dnia trzeciego”, czy później?

 25  lipca 2011  Apologetics Press

Najwięcej odniesień do zmartwychwstania Jezusa wskazuje na to, że powstał z grobu trzeciego dnia po pochówku. Mateusz, Marek i Łukasz rejestrują proroctwa Jezusa, mówiące, że powstanie z grobu trzeciego dnia (Mt17:23;  Mk 9:31, Łuk 9:22). Apostoł Paweł napisał 1 List do Korynitan, w którym czytamy, że Jezus powstał z grobu „trzeciego dnia według Pism” (1Kor. 15:4). Co więcej, głosząc Korneliuszowi i jego domostwu Piotr nauczał, że Bóg wzbudził Jezusa „trzeciego dnia” (dz. 10:40 podkr. dodano). Faktem jest jednak, że Jezus nauczał (zapisuje to Marek), że „zostanie zabity i po trzech dniach powstanie z martwych” (Mk. 8:31 podkr. Dodano). W innym miejscu Jezus prorokował, że będzie w głębi Ziemi „przez trzy dni i trzy noce” (Mt. 12:40). O co więc chodzi? Czy Jezus powstał z martwych trzeciego dnia, czy po trzech dniach?

O ile dla czytelnika XXI wieku te stwierdzenia mogą wyglądać na sprzeczne ze sobą, tak naprawdę doskonale zgadzają się, jeśli rozumie się różnice i bardziej liberalne metody liczenia czasu starożytnych. W I wieku część dnia mogła być liczona jako cały dzień i noc następująca po nim (Lightfoot, 1979, str. 210-211)

Talmud Jerozolimski  cytuje rabbiego Leazara Ben Azaria, który żył około 100 roku n.e. mówiącego: „Noc i dzień to Onah [„część czasu”], a część Onah jest jak jego całość” (z Talmud Jerozolimski ix.3, jak zacytowano przez Hoehner, 1974, str. 248-249.). Azariah sugeruje, że część 24 godzinnego okresu można uważać za to samo co “jego całość”. Tak więc, jakkolwiek dziwacznie to brzmi dla Amerykanina żyjącego w XXI wieku, w starożytności można było całkiem legalnie mówić o czymś, co wydarzyło się „trzeciego dnia”, „po trzech dniach” czy po „trzech dniach i trzech nocach”, a jednak w każdym przypadku odnosi się to dokładnie do tego samego dnia.

 W Piśmie mamy kilka przykładów, które wyraźnie pokazują, że w biblijnych czasach część dnia było często ekwiwalentem całego dnia.

  • Zgodnie z informacjami zawartymi w Księdze Rodzaju 7:12 deszcz padający w czasie Potopu padał na Ziemię przez „czterdzieści dni i czterdzieści nocy”. Wers 17 tego samego rozdziału mówi, że potop był na Ziemi przez „czterdzieści dni”. Kto będzie dowodził, że deszcz musiał padać dokładnie 960 godzin (40 x 24), aby oba te twierdzenia mogły być prawdziwe?
  • W Księdze Rodzaju 42:17 Józef oddał swoich braci pod straż na trzy dni. Następnie w wersie 18 czytamy, że rozmawiał z nimi trzeciego dnia i uwolnił ich (wszystkich z wyjątkiem jednego).
  • W 1 Księdze Samuela 30:12,13 znajdujemy zwrot: „trzy dni i trzy noce” oraz „trzy dni” używany wymiennie.
  • Gdy Królowa Estera miała podjąć ryzyko pojawienia się niezaproszona przed królem, poleciła Żydom z miasta, aby poszli za jej przykładem i „przez trzy dni i trzy noce” nie jedli (Est. 4:16). Następnie tekst idzie dalej mówiąc, że Estera poszła do króla „trzeciego dnia” (5:1).
  • Prawdopodobnie najbardziej przekonującym starotestamentowym fragmentem, który wyraźnie świadczy o tym, że starożytni (co najmniej okazjonalnie) uważali część 24 godzinnego okresu za „jego całość” znajdujemy w 10 rozdziale 2 Księgi Kronik. Gdy Izrael poprosił króla Rechabeama, aby im zmniejszył ciężary (podatkowe – przyp.tłum.), ten potrzebował czasu do namysłu, więc polecił Jeroboamowi i ludowi Izraela: „po trzech dniach wróćcie się do mnie” (w.5; B.Gdańska). Niemniej wers 12 wskazuje, że „Przyszedł tedy Jeroboam i wszystek lud do Roboama dnia trzeciego, jako był im rozkazał król  mówiąc: Wróćcie się do mnie dnia trzeciego” (BG). To fascynujące, czyż nie, że choć Rechabeam polecił ludowi wrócić „po trzech dniach”, oni zrozumieli, że chodziło mu o to, że mają być „trzeciego dnia”.
  • Z 10 rozdziału Dziejów Apostolskich uzyskujemy dalszy wgląd w tą starożytną praktykę bieżącego liczenia dni (części czy całości) jako całych dni. Łukasz przekazuje nam zdarzenie, w którym anioł pojawił się Korneliuszowi „za dnia około dziewiątej godziny” (około 3 po południu; Dz. 10:3). „Następnego dnia” (Dz. 19:9) Piotr otrzymał od Boga wizję i przyjął posłańców Korneliusza. „Nazajutrz” („następnego dnia” 10:23) Piotr razem ze sługami Korneliusza udają się do Cezarei. „Następnego dnia przybyli do Cezarei”, gdzie Piotr nauczał Korneliusza i jego domostwo Ewangelii (10:24). W pewnej chwili tej wizyty Korneliusz przekazuje relację na temat pojawienia się anioła Bożego. Zwróćmy uwagę na to jak uważnie zaczyna sprawozdanie z tego wydarzenia. Stwierdza: „Przed czterema dniami około tej godziny, o dziewiątej, modliłem się …” (10:30). Pomimo, że zdarzenie miało miejsce 72 godziny wcześniej (czy dosłownie 3 dni), Korneliusz mówi o tym, że objawienia miało miejsce „przed czterema dniami o tej godzinie”. Dlaczego cztery, zamiast trzech? Ponieważ było to zgodne z metodą liczenia czasu w I wieku, gdzie część pierwszego dnia i część czwartego dnia mogły zostać uznane za całe dni.  Można z całą pewnością zobaczyć jak te informacje doskonale zgadzają się z pogrzebem Jezusa w piątek i Jego zmartwychwstaniem w niedzielę. Część piątku i cała sobota i część niedzieli były w starożytnych czasach uważane za trzy dni, a nie jeden czy dwa.

Pomimo, że współcześnie niektórym może wydawać się takie myślenie nieco mylące, używamy takich idiomatycznych form wyrazu często. Weźmy na przykład baseball. Uznajemy, że odbywa się “9 zmiana” po zakończeniu już 8/12 zmiany (dosł.: inning). Nawet pomimo tego, że zawodnik gościnnej przegrywającej drużyny rzucający piłkę zdobył tylko 8 zmian (a nie 9 jak wygrywający z drużyny gospodarzy), mówi się, że wrzucił pełną grę.

Zastanówmy się nad przypadkiem podróżnego, który rejestruje się w hotelu o 20:30 w środę i wyjeżdża o 17:30 w czwartek, czyli spędza w hotelu mniej niż 24 godziny. Czy był w hotelu jeden, czy dwa dni? Technicznie rzecz biorąc był tam mniej niż jeden pełny dzień (24 godzinny okres), a jednak hotel legalnie skasuje go za dwa dni, ponieważ nie opuścił go przed 11 rano, kiedy kończy się hotelowa doba. Biorąc więc pod uwagę to, jak bardzo elastycznie mierzymy czas w pewnych sytuacjach, nie powinno nas dziwić to, jak bardzo liberalni mogli być starożytni w tej dziedzinie.

Kolejnym dowodem na to, że twierdzenia Jezusa co do jego pogrzebu nie były sprzeczne, jest to, że nawet Jego przeciwnicy nie oskarżali Go o zaprzeczanie samemu sobie. Niewątpliwie było to związane ze znajomością tak elastycznego i zwyczajowego mierzenia czasu początkowego. Nawet arcykapłani i faryzeusze powiedzieli Piłatowi na drugi dzień po ukrzyżowaniu Jezusa: „Panie, przypomnieliśmy sobie, że ten zwodziciel jeszcze za życia powiedział: Po trzech dniach zmartwychwstanę. Rozkaż więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia” (Mt. 27:63-64). Zwrot “po trzech dniach” musiał być całkowicie równoważny “trzeciego dnia”, inaczej z pewnością faryzeusze prosiliby o to, aby straż strzegła grobu aż do dnia czwartego. Interesujące jest to, że współcześni sceptycy oskarżają Jezusa o zaprzeczanie samemu sobie, a nie robili tego super krytyczni wobec Niego faryzeusze.

Idiomatyczny sposób wyrażania się, którego Jezus jak i autorzy Biblii używali, aby wskazać na czas pozostawania Jezusa w grobie, nie znaczy, że znajdował się tam dosłownie 72 godziny. Jeśli interpretujemy ukrzyżowanie, pogrzeb i zmartwychwstanie Jezusa w kulturowym kontekście pierwszego wieku, a nie według współczesnego (nie)rozumienia sceptyków to nie znajdujemy żadnych błędów w żadnym z wyrażeń, których użyli Jezus i autorzy ewangelii.

– – – – – – – –

Odnośniki:

Hoehner, Harold W (1974), “Chronological Aspects of the Life of Christ—Part IV: The Day of Christ’s Crucifixion,” Bibliotheca Sacra, 131:241-264, July.

Lightfoot, John (1979 reprint), A Commentary on the New Testament from the Talmud and Hebraica (Grand Rapids, MI: Baker).



aracer.mobi

Małe jest Wielkie

Neil Cole

5 lipca 2011

Dużo myślę. Niektórym wydaje się, że skoro prowadzę mały kościół to sprzeciwiam się dużym rzeczom, a jest to bardzo nieprawdziwe. Nie będą zadowolony dopóki cały świat nie ulegnie zmianie, a nie da się tego zrobić jednym kościołem; lecz można dużą ilością małych. Sposobem na wywołanie globalnej zmiany jest zacząć od mikroskopijnych zmian.

Seth Godin głosi odważnie, “Small is the new big.”  W przeciwieństwie do tego, co zazwyczaj myślimy, drogą do tego co wielkie jest zacząć od drobiazgów. Oczywiście, jest to przeciwne naszej intuicji. Generalnie staramy się, zaczynać od czegoś większego i kończymy robiąc mniej niż mogliśmy. Jezus opowiedział przypowieść o kwasie, aby pokazać skuteczność działania małych rzeczy na masową skalę. Mówił też o najmniejszym znanym nasionku, które ma ogromny potencjał o wstrząsających ziemią skutkach (Mt. 17:20).

W swojej bardzo popularnej książce The Tipping Point: How Little Things Can Make a Big Difference, (Malcolm Gladwell identyfikuje trzy cechy charakterystyczne konieczne dla trendu, który ma się rozpowszechniać w tempie epidemii, idei czy nawet samego wirusa: „jeden: zaraźliwość; dwa: fakt, że małe przyczyny mogą wywoływać ogromne skutki; trzy: zmiany odbywają się nie stopniowo, lecz w jednej dramatycznej chwili (nazywa to „punktem szczytowym”). Cały rozdział książki poświęca „prawu niewielu”, w którym cytuje liczne przykłady tego, jak potężne wydarzenia o skali epidemii, zaczęły się od bardzo niewielu ludzi. Tak naprawdę, jest to jedyny sposób w jaki zaczynali.

Nie każda mała rzecz ma tak potężną moc. Liczy się to, co znajduje się w tym małym opakowaniu. Ziarno piasku i ziarno pszeniczne oba są małe.  W jednym jest udzielony przez Boga potencjał, który ostatecznie karmi głodny świat, drugi zaś może być katalizatorem do tworzenia pęcherza lub perły, lecz tylko jeden raz. Sam katalityczny potencjał bycia małym nie wystarcza, jeśli w każdym człowieku nie ma tego apostolskiego geniusza.

Zanim będziemy w stanie zmienić świat, musimy móc zmienić pojedyncze życie. Musimy zmieniać życie w taki sposób, żeby to samo życie było w stanie powtórzyć ponownie wszystko u kogoś innego. Najlepiej odbywa się to w małych krokach, które ostatecznie wpływają na świat. Jeśli chcesz rozpowszechnić ideę-wirusa koordynując do tego celu większe grupy to cały proces załamie się. Jeśli jest to proste i małe, jak oddziaływanie na jedno życie po drugim, to ten wirus może rozchodzić się łatwo wraz z każdą osobą noszącą w sobie zakażenie.

Dlaczego małe jest wielkie? Małe nie kosztuje dużo. Małe łatwo jest reprodukować. Małe jest łatwiej zmienić i wymieniać. Małe jest mobilne. Małe jest trudniejsze do zatrzymania. Małe jest intymne. Małe jest proste. Małe łatwiej przenika. Małe to coś o czym ludzie myślą, że dadzą radę zrobić. Duże nie ma za sobą żadnej z tych cech. Możemy zmienić ten świat znacznie szybciej, przyjmując znacznie mniejszą strategię.

Seth Godin ostrzega nawet przed zbyt szybkim ruszeniem od małego ku dużemu. Jeśli chcesz zbyt szybko wyrosnąć z wirusowej natury idei, możesz zniszczyć właśnie to, co przede wszystkim było takie zaraźliwe. Możesz przejść z podejścia wirusowego do bardziej wygodnych środków zanim nastąpi „punkt szczytowy” i w ten sposób stracisz wszystko.

Nie gardź dniem małych początków (Zach.4:10) i nie spiesz się zbytnio ku temu co duże, aby przejść poza to małe.

продвижение сайта с оплатой за результат

Codzienne rozważania_24.07.11

  Chip Brogden

Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem, i odkupieniem”  (1Kor. 1:30)

To jest bardzo bogaty werset. Już wiemy o tym, że Pan Jezus jest dany, aby być naszym Życiem. Na tej podstawie możemy twierdzić wszystko inne. Oto tutaj widzimy, że dla tych z nas którzy, są w Chrystusie, On stał się naszą mądrością, sprawiedliwością, uświęceniem i odkupieniem. Tutaj jest napisane, że to On jest tymi rzeczami w nas, a nie to, że On daje nam je.

– – – – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/july24

©2011 InfiniteSupply.Org   Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi. Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

раскрутка