Codzienne rozważania_09.02.11

Brogden Chip

Miej litość nad sobą, Panie! Nie przyjdzie to na ciebie” (Mat. 16:22,23).

Zobacz, jak często uczniowie starali się karcić Pana. Zobacz, jak często sprzeczali się z Panem. Zobacz, jak często ich myśli zaprzeczały Mistrzowi. Zobacz, jak często ponaglali Go do działania. A Pan, zawsze cierpliwie poprawiał ich.

W każdym przypadku widzimy, że On jest Panem, a oni uczniami. Nigdy nie wolno tych ról mieszać. On jest Panem, a my Jego sługami. My nie rozkazujemy Jemu, lecz On rozkazuje nam. My nie kierujemy Nim, lecz On kieruje nami. To nie my prowadzimy Jego, lecz On prowadzi nas. Nie on został stworzony dla nas, lecz my zostaliśmy stworzeni dla Niego. On nie służy nam dla przyjemności, lecz my służymy Jemu dla Jego przyjemności. Tak więc to my musimy być dopasowani do Niego, a nie odwrotnie. Pan nigdy nie będzie nas przepraszam i nie powie: „Przepraszam, myliłem się. Zrobimy to po twojemu”. Jakże śmiechu warte! Jak absurdalne. Jednak często żyjemy w taki sposób, jakbyśmy oczekiwali, że On właśnie tak zrobi. Nie uniżyliśmy siebie samych.

deeo

Codzienne rozważania_08.02.11

Brodgen Chip

ale obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie czyńcie starania o ciało, by zaspokajać pożądliwości”  (Rzm. 13:14).

Bożym rozwiązaniem problemu grzechu, ego i szatana jest to, abyśmy założyli na siebie Pana Jezusa. Wyłącznie przez Niego możemy „nie czynić starania o ciało” i wyłącznie przez niego możemy „ostać się w dniu złym”. Obyśmy nie mieli odwagi komplikowania tego, co Pan dla nas uprościł.

Skupianie się na naszym ciele i na naszym wrogu jest ogromną stratą czasu. Zamiast tego, mamy dostrzec jak wspaniały jest Syn Boży i naciskać na Niego. Masz metodę czy Człowieka? Tu nie chodzi o mnie, o ciało czy diabła – wszystko kręci się wokół Chrystusa i to On wzrasta, a te wszystkie inne rzeczy mogą tylko zanikać.

———–

Share your comments:
http://InfiniteSupply.Org/february8

aracer.mobi

Żyrafy

Apologetics press

  • Najwyższe zwierze na ziemi, 5.5 metrowa żyrafa, onieśmiela. Prędkość 54km/h jaką osiąga niezgrabnie wyglądająca żyrafa  jest impomunjąca. Ma też minimalne wymagania co do snu: potrzebuje tylko 30 minut dziennie, często rozbitych na kilka krótkich drzemek, a do tego potrafi wytrzymać kilka tygodni bez picia (“Giraffe,” 1999). 54 centymetrowy chwytny język, ogon o długości 2.4 m i noworodek o wysokości 1.8m to uderzające jej cechy. Niemniej, najbardziej znaczący jest projekt systemu krążenia żyrafy.

Weźmy pod uwagę fakt, że mózg żyrafy znajduje się około 2.4m powyżej serca. Aby krew mogła dostać się z serca do mózgu, żyrafa musi posiadać ogromne serce, które pompuje krew pod wielkim ciśnieniem przeciw grawitacji. Co więcej, musi utrzymywać to ciśnienie krwi tak długo, dopóki szyja zwierzęcia jest wyciągnięta pionowo do góry. Nie powinno więc dziwić, że ten długoszyi ssak wyposażony jest w serce o długości 60cm, mające 9 kg wagi, grube ściany, które jest na tyle duże i silne, że jest w stanie wypompować krew na wysokość 2.4 metra, wytwarzając ciśnienie dwukrotnie większe niż mają jakiekolwiek inne duże ssaki i prawie trzy raz większe niż przeciętny człowiek (Foster, 1977, 152[3]:409).

Co się jednak dzieje, gdy żyrafa nagle spuszcza głowę kilkadziesiąt centymetrów poniżej serca, aby napić się wody. Co dzieje się z tym ciśnieniem, które serce normalnie pompuje z taką siłą wbrew grawitacji do mózgu? Gdyby design żyrafy pozostawiony był tylko przypadkowi i czasowi, można by się spodziewać, że pierwsza próba zniżenia głowy, aby napić się wody, spowodowałoby, że głowa wybuchłaby pod ciśnieniem pompowanej krwi, lub, że mózg napełniłby się tak dużą ilością krwi, że zwierzę szybko by zdechło.

Jak więc żyrafa ratuje się przed wylewami krwi do mózgu, bądź przed poczuciem ogłupienia i śmiercią za każdym razem, gdy skłoni się w dół i podniesie głowę do góry? W National Geographic znajdujemy takie wyjaśnienie:

„Aby znieść napływ krwi do mózgu i jej odpływ z powrotem spowodowany ruchami szyi w dół i do góry, żyrafa rozwinęła w szyjnych żyłach kontrolne zastawki i specjalną sieć naczyń krwi w głowie. Znane jest to jako „sieć dziwna tętnicza” – zdumiewająca sieć tętnic szyjnych – system buforowy, który utrzymuje stałe ciśnienie krwi w mózgu” (Foster, p. 409).

Tak więc, żyrafa ma w tętnicach szyjnych interaktywne zastawki, które regulują to, ile krwi dostaje się do mózgu w czasie, gdy zwierzę schyla głowę. Wraz z tymi zastawkami współpracuje sieć naczyń krwionośnych, które „kontrolują przepływ krwi do głowy” (str. 411). Więc „gdy głowa podnosi się, ta sama sieć uodparnia głowę na zaćmienia spowodowane spadkiem ciśnienia krwi” (p. 411).

Można się zastanawiać, w jak to się dzieje, że u żyraf, które przez cały dzień stoją na nogach i mają tak wysokie ciśnienie krwi, nie następuje zalewanie krwią dolnych kończyn.

Faktem jest, że nawet pomimo tego, że „naczynia krwionośne w dolnych kończynach utrzymują ogromne ciśnienie (z powodu wagi płynu naciskającego na nie), u żyraf występuje bardzo ścisła powłoka grubej skóry wokół dolnych kończyn, która utrzymuje poza naczyniowe ciśnienie (“Giraffe,” 2008, w oryginale komentarz ujęty w nawiasie). Podobne wyposażenie u pilotów zwane kombinezonem przeciw przeciążeniowym ( G-suit), „wywiera na na ciało i kończyny ciśnienie pilota w czasie występowania dużych przyspieszeń i chroni przed zaćmieniem… podobnie przed wyciekiem krwi z kapilar znajdujących się w nogach żyrafy prawdopodobnie chroni podobne ciśnienie zewnętrznych komórek. Dodatkowo ściany arterii żyrafy są grubsze niż u jakichkolwiek innych ssaków (Kofahl, 1992, 14[2]:23).

Tak więc żyrafa posiada:

  • „skomplikowany system regulacji ciśnienia” („Giraffe”, 2008).
  • „unikalne zastawki”, które chronią przed nadciśnieniem, gdy skłania głowę (Foster, 1977, p. 409),
  • sieć naczyń krwionośnych, które umożliwiają stabilizację ciśnienia krwi, gdy żyrafa porusza szyją w górę i w dół, serce na tyle silne, aby skierować odpowiednią ilość krwi w 2.4m górę przeciw grawitacji,
  • na tyle grube arterie w dolnych częściach ciała, aby mogły wytrzymać wysokie ciśnienie,
  • na tyle grubą skórę, że utrzymuje krew wewnątrz i chroni kapilary w dolnych kończynach przed rozerwaniem,
  • nadmiernie rozwinięte płuca (mogą utrzymać 54.5 litry powietrza), aby „skompensować ilość martwego powietrza” utrzymującego się w 3 metrowej tchawicy (Foster, p. 409; “Mammals: Giraffe,” 2008). [„Bez tej dodatkowej objętości pompowanego powietrza, żyrafa oddychałaby tym samym, zużytym powietrzem cały czas” (Foster, p. 409)].

W National Geographic chcą, abyśmy uwierzyli, że „natura” wyposażyła żyrafy w to „specjalne wyposażenie” (Foster, p. 411). Przypuszczalnie wyspecjalizowane, niezbędne „unikalne” zastawki kontrolą są „niepospolitymi adaptacjami”, które „rozwinęły się” (str. p. 409, podkr. dodano). Innymi słowy, liczne miliony lat „ewolucji zmodyfikowały anatomię żyrafy, aby umożliwić tej wyciągniętej wersji ssaka funkcjonowanie” (str. 409).

Jak bezmyślne, bezcelowe, przypadkowe zmiany trwające milionami lat i przypadek mogą właściwie wyjaśnić „unikalne zastawki”, „skomplikowany system regulacji ciśnienia”,”sieć dziwną”, która „utrzymuje stałe krwi ciśnienie w mózgu” (czy to gdy żyrafa ma podniesioną głowę, czy opuszczoną), serce, płuca, arterie, a to wszystko o właściwych rozmiarach itd.? Jeszcze trudniejsze (niemożliwe) dla ewolucji jest wyjaśnienie tego, jak to możliwe, że te wszystkie wyszukane części ciała pojawiły się równocześnie? W końcu jaki pożytek byłby z wielkiego serca, bez sieci naczyń krwionośnych, które stabilizują ciśnienie? A jaki sens miałaby sieć dziwna tętnicza, gdyby żyrafa nie miała serca na tyle silnego, aby pompowało krew na 2.4 metra w górę?

Ewolucjonista, Robert Wesson, otwarcie zajmuje się tą sprawą w książce „Beyond Natural Selection” (Poza naturalną selekcją), gdzie pisze:

„Wszystko to musiało być uzyskane w jednym kroku i musiało stać się szybko…. To, że stało się to przez jakieś zsynchronizowane przypadkowe mutacje przeczy definicji przypadku. Niemniej najbardziej krytycznym pytaniem jest to, jak rozpoczął się pierwotny bodziec – i miliony innych adaptacji – i jak osiągnął wystarczającą skuteczność wartości selektywnej… Obserwator często będzie kuszony do założenia, że organizmy reagują na otaczające je warunki i potrzebują więcej celowości, niż dopuszcza bezpośrednia teoria Darwina (1991, p. 226, podkreślenia dodano).

Zaprawdę, zdumiewająco zawikłany projekt systemu krążenia żyrafy, jak też reszta jej biologicznej anatomii i fizjologii, domaga się lepszego wyjaśnienia niż przypadkowy, okazjonalny proces ewolucji. Faktem jest, że żyrafa jest cudownym projektem – cudem Bożego stworzenia.

реклама в интернет

Codzienne rozważania_07.02.11

Obawiam się jednak, ażeby, jak wąż chytrością swoją zwiódł Ewę, tak i myśli wasze nie zostały skażone i nie odwróciły się
od szczerego oddania się Chrystusowi
” (II Kor. 11:3)

Wielokrotnie mówiłem, że nie potrzebujemy więcej Pana, ponieważ już jesteśmy zupełni w Chrystusie – po prostu potrzebujemy mniej wszystkiego innego. Jest tak wiele rzeczy, które ograbiają, utrudniają, rozpraszają i prowadzą nas na bok od prostoty trwałej relacji z Jezusem. Wiele z nich to duchowe i religijne rzeczy. Duch antychrysta niekoniecznie musi być widziany w czymś, co jest w oczywisty sposób satanistyczne czy demoniczne, lecz może on się przejawiać w tym, co nas ograbia i odwraca nasz wzrok od Chrystusa – to jest anty-Chrystusowe, przeciw Chrystusowi, przeciwne Bożemu Celowi.

Jak łatwo jest nam rozpraszać się i zwracać w stronę czegoś mniejszego niż Chrystus! Czy jesteś Chrystocentryczny? Czy masz obsesję na punkcie Jezusa? Czy jesteś na nim skupiony? Czy też utkwiłeś swój wzrok na czymś poniżej Niego?

раскрутка сайта

Codzienne rozważania_06.02.11

Brogden Chip

Przystąpiła do niego niewiasta, mająca alabastrowy słoik bardzo kosztownego olejku i wylała go na głowę jego, gdy spoczywał przy stole. A uczniowie, ujrzawszy to, oburzyli się i mówili: Na cóż ta strata? Przecież można było to drogo sprzedać i rozdać ubogim” (Mat. 26:7-9).

Chcemy wyglądać na bardzo zajętych działaniem dla Boga, zajętych naszą „służbą”, lecz jest takie miejsce, gdzie po prostu „rzucamy” się na Niego i na zewnątrz wygląda to tak, jakbyśmy nie robili niczego.

Gdy więcej wierzących „rzucało” się częściej, usługując Panu, siedząc u Jego stóp, słuchając Jego słowa i usługując Mu w ukrytej modlitwie i poście! Gdy już wstaną do pracy, o ileż bardziej owocni wtedy będą!

–  – – – – – – – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/february6aracer.mobi

Rzeczywistość stawania się jedno z Bogiem

Ron McGatlin

Cudowna podróż w Łasce zabiera teraz prekursorów ku cieleśnie objawionej jedności dosłownego stawania się jedno z Chrystusem. Pamiętajmy: objawienie nie jest czymś nowy, jest to otwarcie oczu na to już było.

Duchowe ograniczenia istnieją w niewierze – braku wiary. Wiara musi mieć przedmiot. Bardzo ważne jest to, w co wierzymy oraz w co nie wierzymy. Objawiona prawda uruchamia większy potencjał wiary i różnorodności w wierze, niż to czym wcześniej dysponowaliśmy. W miarę jak Bóg otwiera coraz szerzej nasze duchowe oczy i uszy to, czego do tej pory nie byliśmy w stanie widzieć wyraźnie, staje się krystalicznie czystym punktem ogniskowym. Duchowa prawda, która niegdyś była mętną koncepcją i zawierała się w ogólnych stwierdzeniach staje się żywą rzeczywistością. Ten wyraźny obraz staje się słowem bądź ziarnem zasianym w naszych sercach. Gdy te ziarna objawionej prawdy zaczynają wzrastać w naszym życiu, zostajemy przemieniani – nadnaturalnie przemienieni od wewnątrz. To przemienione życie dojrzewa w środku i wypływa na zewnątrz, aby przemienić świat wokół nas.

Dwoje staje się Jedno.

Jeśli znasz trochę Biblię i spędziłeś nieco czasu z chrześcijanami to prawdopodobnie czytałeś lub słyszałeś coś na temat stawania się jedno z Chrystusem i jedno z Ojcem w Chrystusie, lecz co to tak naprawdę znaczy? Stworzenie pokazuje nam naturalny obraz tej duchowej rzeczywistości w postaci połączenia męża i żony. „Ta jest kością z kości moich, ciałem z ciała mego. Będzie nazwana mężatką, bo z męża została wzięta. Dlatego mąż opuści ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną, i ci dwoje staną się jednym ciałem”. Ten naturalny obraz jest żywą ilustracją duchowej rzeczywistości Boga, który staje się na ziemi jedno ze Swoją duchową Oblubienicą i Żoną, dzięki czemu pojawiają się duchowi synowie i córki.

Jezus potwierdził, że ten obraz ma swój duchowy odpowiednik: „Dlatego opuści człowiek ojca i matkę swoją, złączy się z żoną i ci dwoje będą jednym ciałem. Tak więc, nie są już dwoje lecz jedno”. W listach, Pierwszym do Koryntian i do Efezjan, Paweł wyjaśnia to dalej: „Czyż nie wiecie, że kto się łączy z wszetecznicą jest z nią jednym ciałem? Albowiem mówi Pismo: „ci dwoje będą jednym ciałem”. Kto się zaś łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem„. „Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, złączy się z żoną a tych dwoje będzie jednym ciałem. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i kościoła„. Rzeczywiście jest to wielka tajemnica i Paweł pisze o tej samej tajemnicy wieków: „Im to Bóg zechciał dać poznać jak wielka jest tajemnica między poganami: Chrystus w was, nadzieja chwały„.

Królestwo Boże na ziemi istnieje dzięki tajemnicy Chrystusa rzeczywiście żyjącego w nas i nas w Nim; tajemnicy stawania się tych dwoje jedną istotą. Jak to możliwe? Przeciwstawia się to naszemu racjonalnemu myśleniu i wychodzi daleko poza to, co przyswoiliśmy jako nasze religijne poglądy. Większość z nas była ukradkiem lub nieświadomie uczona tego, aby starać się być podobnym do Niego, a nie stawać się jedno z Nim.

Kilka dni temu Pan dał mi jaśniejsze zrozumienie stawiania się jedno z Chrystusem. Wers z Listu do Efezjan cytowany wyżej jest kluczem do stawania się jedno: „Lecz kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem„.  Ponieważ zazwyczaj myślimy o sobie jako o naturalnych, ziemskich istotach, trudno jest nam uchwycić rzeczywistość stawania się jedno z Bogiem. O wiele łatwiej jest nam myśleć o stawaniu się podobnym do Niego, co nie jest koncepcją biblijną. Lucyfer chciał być taki, jak Najwyższy. Adam został stworzony na podobieństwo Boga i my będziemy ponownie podobni do Niego, gdy Chrystus objawi się wśród nas. Niemniej, to nie my stajemy się podobni do Niego, a raczej On, mieszkając w nas, staje się jedno z nami. Nie ma nikogo takiego jak Bóg.

Stawanie się jedno z Nim.

Jesteśmy istotami duchowymi, żyjemy w ciele i mamy duszę, niemniej przede wszystkim i na zawsze jesteśmy istotami duchowymi. Chrystus Jezus jest istotą duchową. Na początku, przed stworzeniem świata i ludzkości, Chrystus Jezus był Duchem-Bogiem, Synem z Duchem-Bogiem, Ojcem w niebie. Ci dwaj wraz z Duchem Świętym byli i są JEDNYM Duchem Bogiem.

Chrystus Jezus stał się człowiekiem w ziemskim ciele. On nazywał Siebie Synem Człowieczym, był Synem Bożym, który stał się Synem Człowieczym, aby odkupić świat i wszystko co zostało stracone w pierwszym Adami. Po pierwszym wstąpieniu do nieba, Chrystus wrócił w Dniu Pięćdziesiątnicy w Duchu Świętym. Wrócił z powrotem na ziemię, a Ojciec z Nim, aby wejść w Swoich ludzi i stać się jedno z nimi.

Jezus wyraźnie ogłosił to w Ewangelii Jana w rozdziałach 14-17:

14:23: „Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy„.

14:17-18: „Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie. Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was„.

14:19-20: „Jeszcze tylko krótki czas i świat mnie oglądać nie będzie; lecz wy oglądać mnie będziecie, bo Ja żyję i wy żyć będziecie. Owego dnia poznacie, że jestem w Ojcu moim i wy we mnie, a Ja w was„.

14:23: „Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy„.

15:4-5: „trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. (5) Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie„.

Jn 17, „….Jak ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie,… aby byli doskonali w jedności

Duchowe istoty

Duch jest przyrównywany w Piśmie do powietrza. Greckie słowo oznaczające ducha to „pneuma”, co literalnie znaczy strumień powietrza lub dech. Jezus mówił o duchu jako o wietrze, którego nie można zobaczyć, lecz widzi się i czuje skutki jego działania. Powiedział również, że nie można określić skąd wieje i dokąd się udaje. Znacznie łatwiej jest nam zrozumieć fizyczne czy naturalne rzeczy, które można zobaczyć na własne oczy.

Zastanówmy się nad tą ilustracją.

Oto małżeństwo z małym dzieckiem jadą na spotkanie w zimny dzień, mając zamknięte okna samochodu. Dziecko w naturalnej pieluszce zanieczyszcza powietrze, które zmienia się bardzo szybko w całym wnętrzu. Dominujące zanieczyszczenie szybko przenika całość powietrza w samochodzie i te dwa stają się jednym. Złe i świeże powietrze są teraz jednym powietrzem z charakterystyczną, dominującą wonią. Nie da się teraz ich rozdzielić, jest tylko jedno powietrze wewnątrz samochodu. Podobnie jak jest to z powietrzem, nasze duchowe wnętrze może stać się jedno z nieczystym duchem ciemności lub z czystym Duchem światłości. Możemy stać się jedno z wszetecznicą, bądź jedno z Bogiem przez Ducha Świętego.

Duchowe istoty stają się jedno

Jeśli nasza duchowa istota jest napełniona Jego Duchem, Duchem chwały, który ma znacznie bardziej dominujące cechy, to staje się On jednym Duchem z naszym duchem. Podobnie jak te dwa rodzaje powietrza są jedno, tak Duch i pojemnik nie dają się rozdzielić. Od tej chwili nie widać już w nas naszej duchowej istoty, lecz jest to Duch Chrystusa żyjący w naszym kontenerze (ciele). Zostajemy pochłonięci i stajemy się jedno z Duchem w Chrystusie. Wtedy stajemy się współdziedzicami z Chrystusem. Stajemy się dojrzałymi synami Bożymi w Chrystusie. Jesteśmy na tym świecie jako Chrystus na świecie. Rzeczywiście jesteśmy Ciałem Chrystusa na ziemi. Nasze ciało i dusza są ziemskim wyposażeniem, które jest poddane przez naszą duchową istotą i przez nią używane. Nasze duch staje się Duchem Chrystusa i wpływa wprost do naszej duszy (umysłu, woli i emocji czy uczuć) i dalej wypływa przez nasze ciała mając wpływ na to z czym się styka. Jego myśli stają się naszymi myślami, Jego drogi stają się naszymi drogami, nasze życie nabiera Jego atrybutów. Życie, którym żyjemy, będzie okazywać życie Chrystusa Jezusa na ziemi, i wtedy „jaki On jest, tacy my jesteśmy na tym świecie” (1Jn 4:17). „Im to chciał Bóg dać poznać, jak wielkie jest między poganami bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w nas, nadzieja chwały” (Col 1:27).

Dążcie do miłości, ona nigdy nie zawodzi

a Jego królestwo trwa na wieki.

Ron McGatlin

basileia @ earthlink.netоптимизация поисковые системы продвижение

Muzułmanie zaatakowali dwie chrześcijańskie rodziny

ASSIST News Service (ANS) – PO Box 609, Lake Forest, CA 92609-0609 USA

Visit our web site at: www.assistnews.net — E-mail: assistnews@aol.com

3 lutego 2011

Dan Wooding -założyciel ASSIST Ministries

SZARONA, EGIPT (ANS) – środkowowschodnia dziennikarka przekazuje informacje o dokonanej przez islamistów szokującej masakrze dwóch koptyjskich rodzin. Sprawozdanie z Górnego Egiptu właśnie pojawiło się wraz z przywróceniem połączeń internetowych po tygodniowej blokadzie wprowadzonej przez reżym. Mary Abdelmassih, dziennikarka Assyrian International News Agency (www.aina.org) pisze, że rzeź miała miejsce w niedzielę, 30 stycznia 2011 roku o godz. 15.00 w miejscowości Szarona w pobliżu Maghagha, w prowincji Minya.

„Dwie islamskie grupy, wspierane przez muzułmańskich sąsiadów, weszły na dachy domów należących do Koptów, zabijając 11 osób, w tym dzieci i poważnie raniąc cztery”. – przekazuje.

Abdelmassih mówi, że Anba Agathon, biskup Maghagha, powiedział w telewizyjnym wywiadzie koptyjskiej działaczce, dr Monie Roman, że mordercami byli ich sąsiedzi, którzy wykorzystali okazję zamieszek w Egipcie i brak policyjnej ochrony, aby zabić Koptów. Agathon powiedział, że odwiedził w szpitalu czterech rannych wierzących, którzy uniknęli śmierci, pomimo ran postrzałowych, którzy powiedzieli mu, że rozpoznali głównych napastników, pochodzących z tej samej wioski. Przekazali biskupowi szczegóły wydarzenia.

„Dwie rodziny były zamknięte w swych domach, gdy nagle spadli na nich islamiści, – przekazuje biskup. – zabijając jedenaście osób i zostawiając na śmierć czterech innych członków rodziny. Dodatkowo złupili całkowicie ich domy, kradnąc pieniądze, meble i sprzęt elektryczny. Zabrali również żywy inwentarz i zboże”.

Dziennikarka powiedziała następnie, że według biskupa pierwsza grupa była prowadzona przez islamistę, Ibrahima Hamdy Ibrahim, który przyłączył się do bandy zamaskowanych napastników. Zeszli na dach domu Kopta, Joseph Waheeb Massoud, po dachu ich sąsiada, Mahgoub el Khawaled’a. Uzbrojeni mężczyźni zabili Józefa, jego żonę, Samah, 15 letnią córkę, Christine, oraz 8letniego syna, Fady Youssef.

Druga grupa dowodzona przez Yassera Essam Khaled plus kilku zamaskowanych mężczyzn równocześnie zaatakowała dom Kopta, Saleeba Ayad Mayez, również przez dach ich muzułmańskiego sąsiada, Mohamada Hussein el Khawaed. Tutaj zastrzelono Saleeba, jego żonę, Zikię, 4letniego syna, Józefa, 3letnią córkę, Justynę, jego 23letnią siostrę, Amgad, matkę, Zakię, oraz panią Saniora Fahim.

„Wezwana z Minia policja zabrała ciała ambulansem do szpitala Maghagha” – powiedziała Abdelmassih.

„Biskup odrzucił wendetę między Koptami a muzułmanami, wezwał policję do natychmiastowego aresztowania islamskich napastników, ponieważ wszyscy wiedzą, że byli sąsiadami ofiar”.

Abdelmassih cytuje jego słowa: „Masakra nie ma nic wspólnego z zamieszkami w Egipcie, lecz jest to morderstwo, które miało miejsce, dzięki wykorzystaniu braku policyjnej ochrony i nadziei na to, że popełnione morderstwo nie zwróci niczyjej uwagi”.

Abdelmassih kończy to sprawozdanie mówiąc, że koptyjska działaczka, dr Hanna Hanna, uważa, że to okres rządów Mubaraka z jej polityką bezkarności doprowadził do tego, że Koptowie są celem ataków. „Dlaczego ci islamiści wybrali na rzeź i rozbój dwie koptyjskie rodziny a nie muzułmańskie? – zapytała. – Myślę, że powodem jest to, że wiedzą, że w przypadku Koptów mogą dosłownie uniknąć oskarżenia o morderstwo”.

продвижение сайтов оптимизация сайта