Wizja dla Izraela_10.09.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael
źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964
eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 10 września 2010

„Znowu zmiłuje się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy” Micheasz 7,19.

SCHANA TOWA! – Współpracownicy Wizji dla Izraela i Składu Józefa życzą Wam, drodzy przyjaciele z daleka i z bliska wszystkiego najlepszego na żydowski Nowy Rok. Zaczyna się on dniami święta Rosch ha-Schanah („głowa [zwieńczenie] roku”) a kończy dziesięć dni później wielkim dniem pojednania, Jom Kippur, poprzedzony świętem namiotów Sukkot. Rosch ha-Schana zwany jest świętem trąbek i rozpoczyna się 8 września o zachodzie słońca, a kończy o zachodzie słońca 10 września. Ludzie życzą sobie Schana Towah, co znaczy „Obyś przeżył dobry nowy rok”. Kawałki jabłka polane miodem, które się wtedy je, wyrażają nadzieję tego, że nowy rok będzie „słodki”. Na Rosch ha-Schanah pierwszy dzień 7 miesiąca według żydowskiego kalendarza wzywa się Izrael do dęcia w trąbki czyli szofar. Szofar to róg gazeli używany jako instrument dęty. Wcześniej szofaru używano też jako sygnału ostrzegającego przed niebezpieczeństwem lub przy przekazywaniu ważnych wiadomości lub oznajmującego przybycie króla. Podczas święta trąbek szofar zapowiada czas wewnętrznego nawrócenia oraz pokuty przed dniem pojednania.

ŚWIĘTO SUKKOT I WYCIECZKA PO IZRAELU (22 DO 29 WRZEŚNIA) – Barry i Batya Segal zaprasza was bardzo serdecznie by z całą resztką narodów świętować w Jerozolimie święto Namiotów (Sukkot). Mówcami i prowadzącymi uwielbienie na konferencji będą minn. Lambert, Barry i Batya Segal, Frank i Marlou van Essen, David Silver, Mattheus van der Steen. Jako opcja oferowana jest możliwość podróży po Izraelu. Dalsze informacje na naszej stronie. http://visionfuerisrael.org/laubhuettenfest/

LUDNOŚĆ IZRAELA WZROSŁA DO 7,6 MIO. – Według nowych danych izraelskiego urzędu statystycznego 28% wszystkich Izraelczyków ma poniżej 15 lat; w roku poprzednim przybyło do Izraela 14.572 imigrantów. W przeddzień Rosch ha-Schana liczba mieszkańców wyniosła 7.645.500 osób z tego 5.770.900 było Żydów a 1.559.100 Arabów; 315.000 było osób innej narodowości (Haaretz).

ROZPOCZYNANIE OD POCZĄTKU: ABBAS ŻĄDA PRZEDŁUŻENIA ZAKAZU BUDOWY PRZED ROZMOWAMI – Przewodniczący PA Mahmud Abbas przemawiał w niedzielę, jakby nie było spotkania w Białym Domu w poprzednim tygodniu. Powiedział że dalsze rozmowy z Izraelem będą możliwe tylko pod warunkiem przedłużenia zakazu budów. Jego wypowiedzi cofają sytuację do czasów sprzed dyskusji w Białym Domu. Jeszcze poprzedniego tygodnia bezpośrednie rozmowy z premierem Netanjahu były wykluczone. Po osobnych spotkaniach z prezydentem Obamą w poprzedni czwartek Abbas i Netanjahu rozmawiali przez dwie godziny w cztery oczy za zamkniętymi drzwiami. George Mitchell amerykański wysłannik na Bliski Wschód powiedział, że zgodzili się nawet spotkać się ponownie w przyszłym tygodniu. Jednak podczas wizyty w Libii w poprzednią sobotę Abbas powiedział: „Jeśli zakaz budów z końcem września nie zostanie przedłużony dalej nie będzie dalszych pertraktacji”. Na myśli miał zakaz rozpoczynania nowych budów w Samarii i Judei, na który Izrael zgodził się w geście dobrej woli wobec PA w obliczu pertraktacji o powołaniu nowego kraju arabskiego pod wodzą PA (Arutz-7).

ABBAS: PRZYSZŁE PAŃSTWO MUSI BYĆ WOLNE OD IZRAELITÓW – Najważniejszym celem pertraktacji dla arabów tzw. palestyńskich jest określenie granic przyszłego państwa wolnego od Izraelitów, tak wyraził się Mahmud Abbas w poprzedni poniedziałek. „Uzgodniliśmy, że urząd autonomii „palestyńskiej” nie zgodzi się na trwałe przebywanie izraelskich osób cywilnych lub wojskowych na terenie swojego państwa”. (Jerusalem Post) To jest haniebne żądanie Arabów. Około 1.559.100 Arabów może mieszkać w Izraelu. Maje te same przywileje co Żydzi np. prawo do pracy, kształcenia, opieki medycznej i inne świadczenia zapewnione przez rząd, a jednak w przyszłym państwie „palestyńskim” nie ma prawa znajdować się żaden Żyd. Proszę módlcie się przeciw temu podstępnemu porozumieniu pokojowemu.

JORDAŃSKI KROL: FIASKO ROZMÓW BLISKOWSCHODNICH BĘDZIE ŚWIAT DROGO KOSZTOWAĆ – Jordański król Abdullah II powiedział w poprzednią niedzielę, że cały świat będzie musiał „zapłacić”, jeżeli rozmowy między arabami a Izraelem poniosą fiasko. Oświadczenie to padło na spotkaniu z wydawcami gazet regionalnych, na którym wyraził swoją opinię po spotkaniach z prezydentem Barackiem Obamą, izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu, przewodniczącym PA Mahmudem Abbasem i egipskim prezydentem Hosni Mubarakiem. Król Abdullah II powiedział, że niepowodzenie rozmów pokojowych miałoby na wszystkich uczestników i na wszystkie pozostałe kraje negatywne skutki. Cały region zapłaci cenę jaką będą dalsze konflikty i wojny. Razem z syryjskim prezydentem Basharem Assadem podkreślił w poniedziałek, że Izrael musi się wycofać ze wszystkich terenów zajętych w wojnie sześciodniowej w 1967 roku jeżeli chce osiągnąć porozumienie. (Haaretz) „Ale Ty, Panie, śmiejesz się z nich, Szydzisz ze wszystkich narodów” – Psalm 59,9.

LIBERMAN: NIE MA SZANS NA POKÓJ ZA NASZYCH CZASÓW – Izraelski minister spraw zagranicznych Avidgor Lieberman ostrzegł w tym tygodniu, że oczekiwania, jakie towarzyszą pertraktacjom Izraela z PA nie są realistyczne. Wezwał rządy do przerobienia lekcji z porozumień w Oslo; zaraz po nim rozpoczęła się druga intifada z zamachami terrorystycznymi, w których życie straciły tysiące Izraelitów. Lieberman przestrzega zastanawiając się czy Abbas jest w stanie pozostać przy władzy w obliczu rosnącej opozycji. „co będzie, jeśli porozumienie podpiszemy z Abbasem, poczym do władzy dojdzie Hamas?” – pytał. „Z wycofania się z Gusch Katif niczego się nie nauczyliśmy” – kontynuował Lieberman. „Gdybyśmy wycofali się z terenów sprzed 1967 roku żądania Arabów będą jeszcze wyższe”. Izrael w 2005 roku wycofał jednostki IDF i wysiedlił tysiące mieszkańców strefy Gazy. Było to jeszcze przed tym kiedy Fatah stracił kontrolę nad strefą. Rok później Hamas wygrał wybory w PA; w roku 2007 Hamas zbrojnie przejął kontrolę nad całą strefą Gazy i rozpoczął kampanię terroru na południu Izraela. Odpalił tysiące rakiet i pocisków z granatników na żydowskie miasta i wioski w zachodniej części pustyni Negev. Podczas gdy PA gotowa byłaby pertraktować z Izraelem terrorystyczne ugrupowanie Hamasu wyklucza wszelkie kompromisy i nie robi tajemnicy ze swoich planów zniszczenia Izraela. (INN)

GAZA ŚWIĘTUJE MASAKRĘ – Arabowie tzw. „palestyński” zebrali się w całej strefie Gazy by świętować brutalny mord na czterech Żydach na ulicy w Judei. Zdjęcia pokazują arabskich mężczyzn i kobiety i dzieci z flagami Hamasu; pokazują znak zwycięstwa, rozdają słodycze. W ten sposób świętują morderstwo czterech Izraelitów: Izaaka i Talii Imas, Kochawa Even-Chaima i Abischai Schindlera. Na innym zdjęciu widać jak jakiś ojciec daje swojemu małemu dziecku pistolet-zabawkę na uroczysty pochód, pewnie w nadziei, że któregoś dnia sam stanie się mordercą. (Israel Today) Proszę módlcie się by dobra nowina Jeszui Mesiasza przeniknęła strefę Gazy. Nic innego nie może rozwiązać tej nienawiści skierowanej wobec Izraela i narodu żydowskiego.

TERAPIA UŚMIERCENIA KOMÓREK Z HIV – Izraelscy naukowcy wymyślili nowy sposób postępowania, który uśmierca ludzkie komórki zainfekowane wirusem HIV. Może to doprowadzić do prawdziwego przełomu w leczeniu zakażenia AIDS. Podczas gdy inne metody koncentrują się na spowolnieniu namnażania się wirusa, ta metoda zabija komórki zainfekowane nie naruszając zdrowych. Naukowcy opatentowali tę metodę w Izraelu, mimo to metoda musi przejść pełny cykl badań na zwierzętach i na ludziach. (Haaretz) „Ja tedy rzekłem: Panie, zmiłuj się nade mną! Ulecz duszę moją, gdyż zgrzeszyłem przeciwko tobie!” – Psalm 41,5

OBAMA MOŻE ZOSTAĆ ZMIECIONY PRZEZ NOWĄ FALĘ ZŁOŚCI – Coraz więcej ankiet wskazuje na ogromny sukces republikanów w wyborach do kongresu USA w listopadzie. Kongres ma wielkie wpływy w Ameryce; by rządzić z sukcesem każdy prezydent USA (obecnie demokrata) potrzebuje kongresu, w którym jego partia ma większość. Nie byłoby oczywiście dobre dla prezydenta Obamy gdyby za dwa miesiące demokraci stracili większość na rzecz republikanów. Jeśli Obama nie został by ponownie wybrany w następnych wyborach (o ile oczywiście w zmienionej sytuacji większościowej w kongresie w ogóle by kandydował) byłoby dla niego wielką hańbą być prezydentem tylko jedną kadencję. Ankieta Gallupa dał republikanom podejrzanie wysoką 10 procentową przewagę nad demokratami, którzy teraz mają większość. Ta nienormalnie wysoka przewaga jest największą jaką republikanie osiągnęli w ostatnich 68 latach. W ankiecie pytani mieli tylko powiedzieć jakiego kandydata by preferowali (INN).

TWOJA POMOC – Bardzo cenimy Twoje poparcie. Nadal chcielibyśmy udzielać pomocy ofiarom ataków i innym rodzinom cierpiącym niedostatek a także ludziom starszym. dalsze informacje otrzymacie na stronach http://www.visionfuerisrael.de/spenden Możecie także zadzwonić do naszego monachijskiego biura: 089-566 595 an.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy
Barry, Batya i zespół VfI
tłum z niem. MWN

раскрутка сайтов

Codzienne rozważania_09.09.10 Mojższ Russel i Cud z 10$ (cz. 1)

James Ryle

„Ojciec wasz wie czego potrzebujecie, zanim go poprosicie!” (Mat. 6:8, Living Bible).

Jedno z moich najwcześniejszych doświadczeń wiary przyszło w bardzo dziwny sposób. Był rok 1973. W tym czasie staraliśmy się uruchomić uliczną służbę Coffee House zwaną The True Vine. Było to powtórzenie służby, w którą byliśmy zaangażowani w Teksasie a jej przywódcy posłali nas do Kolorado na misję. „Róbcie tam to, co Bóg robi tutaj”. W tym leżał problem. Próbowaliśmy robić Boże dzieło, bez Bożego błogosławieństwa. Nasi liderzy myśleli, że skoro Bóg błogosławi tę służbę w Teksasie, to z pewnością chce 'skopiować’ to wszędzie w kraju. Zmieniono nawet nazwę służby: The True Vine teraz nazywała się – jesteście gotowi na to? – True Vine Ministries for Christ International, Incorporated.

Zostaliśmy wysłani jako pierwsi w tej ambitnej sprawie i przyszłość całej służby ciężko spoczywała na naszych ramionach. Gdyby udało nam się skutecznie powtórzyć to, co Bóg robił w Teksasie to rozprzestrzeniło by się to na całą Amerykę,.. na Świat! Lecz, jak powiedziałem, Bóg nie popierał naszych wysiłków, więc po roku bezskutecznego tłuczenia głową w mur postanowiliśmy wyłączyć i zresetować system.

Spakowanie nielicznych rzeczy i wrzucenie ich do małej przyczepki, zaczepionej do naszego zużytego już samochodu było względnie łatwe, niemniej, lecz podejście do naszego chudego konta bankowego było bardziej wyzywające. Nasze zapisy i bankowe dane nie zgadzały się. Okazało się, że w związku z niewidocznymi opłatami, którymi bank obciążył nasze konto, brakowało nam 10 dolarów. Zdaje sobie sprawę, że dziś nie brzmi to jako duża kwota, ale w tamtym ciężkim czasie to było ogromnie dużo. Poskarżyłem się w banku, lecz nic to nie pomogło. Narzekałem całą drogę i tylko Belinda słyszała moje sfrustrowane deklaracje, ale to również było bezcelowe. W końcu umilkłem i gotowałem się wewnętrznie nieuczciwością całej sytuacji.

Jadąc do domu w Denver, w stanie Teksas, mieliśmy przejeżdżać przez Kim, w Kolorado, rolniczą społeczność na południowym wschodzie stanu. Pewien mój przyjaciel był tam pastorem i poprosił, abym głosił u nich, gdy będę przejazdem. Możesz sobie wyobrazić moją dezorientację, gdy po zjechaniu z międzystanowej autostrady na stanową drogę po godzinie jazdy szosa nagle skończyła się. Koniec, brak dalszej drogi. Przed nami nic oprócz żwiru ciągnącego się przez pastwiska z krowami. Nie mogliśmy się wrócić, ponieważ prawie kończyło się paliwo i nie dojechalibyśmy do miejsca, gdzie ostatnio widzieliśmy stację benzynową, kilometry za nami.

Tak więc pojechaliśmy przed siebie. Dalej i dalej, i dalej, dziesiątki kilometrów z paliwem ubywającym z minuty na minutę.

To, co się wydarzyło na tej niebukowanej długiej drodze pozostało ze mną na wszystkie następne lata. O tym opowiem wam jutro.

раскрутка сайта

Codzienne rozważania_08.09.10 Pokonaj strasznego wroga (cz.3)

James Ryle

„Gdyż z nami jest ktoś większy niż on” (2Krn. 32:7).

Obserwujemy od kilku dni historię o tym, jak Bóg dopuścił do inwazji Sanheryba na Judę po to, aby doprowadzić go do upadku z ręki króla Hiskiasza. Zwróciliśmy też uwagę na to, że Hiskiasz nie zwątpił w Boga w czasie inwazji, lecz upokorzył się w modlitwie i obserwował w zdumieniu, jak Bóg posłał anioła i zniszczył armię Sancheryba. Zobaczyliśmy również, że sam Sancheryb skończył haniebnie, gdy szukał schronienia w świątyni swego mizernego bożka. Dziś, gdy zbliżamy się do zakończenia tej historii, chciałbym zadać wam szczególne pytanie. Czy to, co spotkała Szatana przy krzyżu, nie jest właśnie taką samą historyczną porażką?

Jezus, wykonawszy wszystko z czym posłał Go Ojciec, idzie ostatecznie na górę Kalwarię, aby umrzeć na surowym drewnianym krzyżu. Podobnie jak Sancheryb kiedy oblegał Judę, Szatan był pewien, że nadeszła chwila ostatecznego zwycięstwa. Lecz, podobnie jak było w przypadku Sancheryba, którego Bóg znęcił do pułapki, z której nie było ucieczki, tak też było i z diabłem, którego Chrystus przyciągnął i zakwaterował pod krzyżem.

Jeśli chodzi o nas to w Chrystusie jesteśmy uczestnikami tego zwycięstwa nad mocami przeciwnika. Teraz można o nas powiedzieć, podobnie jak powiedziano o Hiskiaszu: „Tak to Pan wybawił Hiskiasza i mieszkańców Jeruzalemu z ręki Sancheryba, króla asyryjskiego, i z ręki wszystkich jego nieprzyjaciół i użyczył im pokoju ze wszystkich stron” (1Krn. 32:22). Wcześniej zdaliśmy pytanie jak Bóg wynagradza swoje wierne sługi? Co otrzymał Hiskiasz za całą swoją wspaniałą służbę? Odpowiedź jest głęboka: otrzymał najwyższy zaszczyt zapisując się w historii jako jedyny, który pokonał króla Asyrii.

Widzicie, Bóg dając Sancherybowi dostęp do życia Hiskiasza posłał go na zniszczenie,. Czy może Bóg robić to samo w twoim życiu? Czy to możliwe, że On bez żadnego powodu dopuszcza diabła, ale po to, aby doprowadzić go do ruiny i widocznego zawstydzenia? „Większy jest ten, który jest w was, niż ten, który jest na świecie” (1Jn. 4:4). Nie jest przypadkiem, że Jan w Nowym Testamencie odbija echem słowa Hiskiasza: „Gdyż z nami jest ktoś większy niż on” (2Krn. 32:7), ponieważ historia Sancheryba ze Starego Testamentu jest proroczą zapowiedzią historii Szatana w Nowym Testamencie.

Czy może tak być, że twoja wierność, oddanie, służba są często okazją do tego, że Pan wciąga diabła w pułapkę. Czy możemy być używani przez Pana jako 'przynęta’ na diabła, co znaczy, że Pan pociąga Szatana do walki i daje nam honor prawdziwego pokonania złego? Jak bardzo musi to być dla niego upokarzające, że Chrystus daje Swoje zwycięstwo w ręce szkolnych dzieci, które przez wiarę wywołują u diabła przerażenie i zmuszają go do ucieczki! Co muszą myśleć teraz hordy piekielne o swoim mistrzu? Ten, który kiedyś dysponował taką mocą, że mógł wstrząsać narodami, teraz spina się, gdy modlą się małe dziewczynki!

Hiskiasz upewnił ludzi jednym słowem prawdy:”Gdyż z nami jest ktoś większy niż on„. Dla nas jest na dziś jeszcze większa prawda: „Wy z Boga jesteście, dzieci, i wy ich zwyciężyliście, gdyż Ten, który jest w was, większy jest, aniżeli ten, który jest na świecie” (1Jn. 4:4).

Przyjacielu, spojrzyj z nowej perspektywy na te nieoczekiwane inwazje na twoje życie, te chwile, gdy ciemność gromadzi się wokół, pomimo że byłeś przez długi czas wierny i szczery. Zbierz siły do zwycięstwa, nie do walki. Zbliżą się świętowanie, ponieważ pan zdecydował promować cię za twoją służbę i wyróżnił cię honorową odznaką: pokonaniem strasznego wroga przez twoje ręce.

topod

Łaska do zwycięstwa

Prawdziwe życie w prawdziwym zwycięstwie

John Belt

Łaska do zwycięstwa

„Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza” (1Jn 5:4)

Wszyscy przeżywamy ciężkie czasy i trudne rzeczy do przejścia. Większości z tego w ogóle nie życzylibyśmy sobie, lecz musimy je pokonywać, ucząc się w ten sposób polegać na Jego łasce potrzebnej do zwyciężania. Jego łaska jest zdumiewająca, jest rzeczywiście tym, czego potrzebujemy do zwycięstw w tym życiu. Zwycięstwo coś znaczy; to powodzenie, podbój. Jest to termin, który powinniśmy wcielać do naszego życia regularnie, ponieważ ma dotyczy on w całości wchodzenia do Bożej ziemi obiecanej zarówno indywidualnie jak i zbiorowo. Powinniśmy lubić brzmienie słowa „zwycięstwo”, ponieważ jest to miejsce, które Bóg dla nas przygotował. Pan dał nam Swoje obietnice, że będziemy uczestnikami Jego boskiej natury, pokładamy ufność w Nim i nasze zwycięstwo pewne. Podwojenie kłopotów oznacza podwójne błogosławieństwo!

„Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, bracia moi, gdy rozmaite próby przechodzicie, wiedząc, że doświadczenie wiary waszej sprawia wytrwałość, wytrwałość zaś niech prowadzi do dzieła doskonałego, abyście byli doskonali i nienaganni, nie mający żadnych braków” (k.s 1:2-4).

Zwycięstwo to bycie zdobywcą bądź zwycięzcą w wojnie i bitwie. Jesteśmy na wojnie i prowadzimy wiele bitew. Im więcej tych bitw wygramy tym bardziej jesteśmy zwycięzcy i większą promocję otrzymamy od Pana. Bóg będzie dawał nam te same bitwy tak długo, aż wygramy. Wtedy możemy przejść do następnych i mamy być w tym radośni, ponieważ bez względu na to jakiego rodzaju to jest bitwa, każda jedna służy naszemu dobru, wzrostowi, zrozumieniu i, przede wszystkim, poznaniu Pana. Poznaniu Pana, ponieważ wpośród tych wszystkich bitw, aby wyjść z nich zwycięsko, musimy na Nim polegać. Pan wyposażył nas hojnie w łaskę, a my musimy mieć do niej dostęp. Do zwycięstwa niezbędny jest stały dostęp do łaski. Zmagając się z diabłem zwracamy się do autorytetu Jezusa jako dowodzącego Lwa niszcząc diabła, związując jego moc, łamiąc jego uścisk. Robimy to tak, jak to jest możliwe, aby zwyciężać w naszych relacjach, życiu i zajmowaniu ziemi. W stosunku do ludzi jesteśmy bardziej podobni do Baranka Bożego, składający swoje życie za siebie nawzajem, trzymając się pokory, która pozwala nam przebaczać, przyjmować łaskę i wzrastać w relacjach.

Uwolnienie wstawiennictwa

„Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą. Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru” (Rzm. 8:26-27).

Dawno temu Pan nauczył mnie tego, że jeśli nie otworzę ust w modlitwie do Niego, to otwieram je we frustracji i w cielesności do innych. Ze względu na istotę tego, że zostaliśmy stworzeni w Chrystusie, jest wewnątrz nas wstawiennictwo Ducha Świętego. Musi ono zostać uwolnione, aby wygrywać życiowe bitwy. Możemy mówić, mówić i mówić cały dzień usiłując namawiać i czynić to, rzeczy cielesne, których wykonanie wydaje się nam konieczne. Istotą jednak jest to, że wstawiennictwo w Duchu wymaga odblokowania, ponieważ tylko tak przyjdzie uwolnienie w nas, a następnie zwycięstwo tam, gdzie odbywa się bitwa. Dobrą zasadą jest popuszczać naszemu duchowi w czasie spędzanym z Bogiem, zamiast dawać upust swoim opiniom kiedy indziej.

Miłość musi wzrastać, tak aby Jego chwała mogła być udostępniona. Miłość jest działaniem, które zostaje odblokowane nawet w modlitwie. Mnóstwo działań może pochodzić z ciała i doprowadzić do przekonania, że są to jakieś osiągnięcia, podczas gdy tak w rzeczywistości nie jest. Anna służyła Bogu dniem i nocą w postach i modlitwie. To była miłość w działaniu. Nasz czas z Bogiem jest fundamentem naszego zwycięstwa i działania nieba wśród nas.

продвижение

Codzienne rozważania_07.08.10 Pokonaj strasznego wroga (cz.2)

James Ryle

„Gdyż z nami jest ktoś większy niż on” (2Krn. 32:7).

Biblia mówi, że król Asyrii „rozłożył się obozem pod warownymi miastami i postanowił zdobyć je dla siebie” (32:1). Faktem jest, że Bóg błogosławił Hiskiasza tak bardzo, że król Asyrii zazdrościł mu i wywołał wojnę. Najechał jego ziemie po to, aby wziąć sobie dużo z tych błogosławieństw. Sancheryb wywijał swym ostrzem i wykrzykiwał swe żądania do Hiskiasza, spodziewając się tchórzliwego, natychmiastowego poddania, jak to było w przypadku wielu innych krajów wcześniej.

Nie mógł się bardziej mylić.

Hiskiasz, dobry mąż, nigdy nie wątpił w Pana ani przez chwilę i ani trochę też nie bał się Sancheryba. Zamiast się poddać, zebrał ludzi i zachęcał ich, mówiąc: „Bądźcie odważni i dzielni, nie bójcie się ani się nie lękajcie króla asyryjskiego ani tej tłuszczy, która jest z nim, gdyż z nami jest ktoś większy niż on. Z nim jest ramię cielesne, z nami jest Pan, nasz Bóg; On nam pomoże i stoczy za nas boje. Na te słowa Hiskiasza, króla judzkiego, lud nabrał otuchy” (p. 2Krn.32:7,8). Kiedy Sancheryb gromadził swoją armię i przygotowywał się do frontalnego ataku, król Hiskiasz i prorok Izajasz skłonili głowy w modlitwie i Pan odpowiedział im. Biblia mówi, że „Pan posłał anioła, który wytracił wszystkich dzielnych rycerzy i dowódców, i książąt w obozie króla asyryjskiego” (w. 21).

Ej, czy chcesz wiedzieć jak potężny jest Bóg? Posłał jednego anioła – JEDNEGO! – i unicestwił armię Sancheryba. Ja nie mogę! Co zatem może zrobić armia aniołów! 12000 aniołów stało z mieczami gotowymi do bitwy, gdy Jezus zawisł na krzyżu. Co by było, gdyby Pan zdecydował się wezwać ich na pomoc? JEDEN anioł unicestwił armię Sancheryba! A co z Sancherybem? Co stało się z nim?

Biblia mówi dalej, że: „tak że ze wstydem wrócił do swojej ziemi. A gdy udał się do świątyni swojego boga, jego właśni synowie zabili go tam mieczem” (w. 21,22)

Ci, którzy idą śladami Szatana są skazani swój własny los. „O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów!” (Iz. 14:12). W tej historii postać Sancheryba reprezentuje Szatana. Tak jak Sancheryba spotkał niecny koniec, tak będzie i z diabłem.

Jutro, podsumowując, przyjrzymy się temu bliżej.

продвижение

Codzienne rozważania 06.09.10 Pokonaj strasznego wroga (cz. 1)

James Ryle

„Gdyż z nami jest ktoś większy niż on” (2Krn. 32:7).

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego Pan pozwala na to, aby złe rzeczy przytrafiały się dobrym ludziom. W porządku jeśli potwierdzisz; ponieważ jest faktem, że niemalże każdy od czasu do czasu myśli o tym. W dzisiejszym poście i kilku następnych przyjrzymy się bliżej temu kłopotliwemu dylematowi i pokażemy ci nowe spojrzenie, które może ponownie uporządkować twój świat!

Podczas czytania Biblii doszedłem do tego niezwykłego fragmentu: „Po tych wydarzeniach i dowodach wierności, wyruszył Sancheryb, król asyryjski, i wkroczył do Judy, rozłożył się obozem pod warownymi miastami i postanowił zdobyć je dla siebie” (2 Krn. 32:1).  Uderzyło mnie to, jako coś niesprawiedliwego a oto dlaczego. Mamy tutaj wiernego, oddanego, dobrego i gorliwego męża, Hiskiasza, który zrobił to co dobre, właściwe i prawe przed Panem, swoim Bogiem. Odnowił obchody Święta Paschy, które przez długi nie było świętowane, wyremontował Świątynię, która była zbezczeszczona, usuną resztki bałwochwalstwa, odnowił lekceważone kapłaństwo lewickie i dopilnował, aby kapłani byli właściwie nagradzani za swoją służbę, zreformował wyższy rangą rząd i w ten sposób doprowadził do wielkiego przebudzenia w kraju.

Wiesz, o co mi chodzi? Był dobry człowiekiem, który robił dobre rzeczy dla Boga.

I Biblia to potwierdza, mówiąc o nim: „W każde dzieło, którego się podjął, czy to w służbie dla świątyni Bożej, czy też zakonu i przykazań, aby szukano swego Boga, wkładał całe swoje serce, toteż szczęściło mu się” (2Krn. 31:21 ). To była dobra codzienna praca w życiu dobrego króla.  Jaka była reakcja Pana? Jak Bóg odpłacił wiernemu słudze? Co takiego Hiskiasz otrzymał za wspaniałą służbę? Inwazję Saheryba na swoją ziemię. Najstraszniejszego Króla Asyrii, najstraszniejszego imperium tamtych czasów! Na tyle na ile wiemy, Pan nic nie zrobił, aby go powstrzymać, a raczej dopuścił do tej inwazji i umożliwił najazd? Dlaczego? Na to odpowiem jutro.

Lecz zanim odejdziesz do swoich zajęć, pozwól mi zapytać czy kiedykolwiek chciałeś zapytać Pana: „Ej, a co to za układ?” Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się dlaczego twoja wierna służba Bogu wydaje się często niezauważana i nienagradzana? Och, nie ważne jak dobry jesteś, złe rzeczy zdarzają się? Podobnie jak Dawid, często pytamy: „Dlaczego dobrze wiedzie się niesprawiedliwemu?” Rzeczywiście, dlaczego? Oczywiście, działają tu różne czynniki, których nie doceniamy.

Pamiętasz taką starą harcerską pieśń? „Kuszeni i próbowani często zastanawiamy się dlaczego musi tak być przez cały dzień. Wielu innych żyje obok nas, nigdy nie uprzykrzani, choć żyją źle”. Dokładnie tak jest. Zastanawiam się czy Hiskiasz przypadkiem nie pogwizdywał sobie tej melodii, gdy Sancheryb pojawił się ze swoją armią. Dalej tekst tej pieśni jest taki: „Gdzieś dalej dowiemy się o tym więcej, gdzieś dalej zrozumiemy dlaczego”. Straszne.

OK, wracajmy do pytania. Dlaczego Bóg pozwolił na to, aby Sancheryb najechał ziemię Hiskiasza, a nawet umożliwił mu to? Gotowy jesteś na to? Ponieważ wciągał króla Asyrii w pułapkę! Bóg miał uhonorować Hiskiasza zwycięstwem nad strasznym wrogiem!

Nastrójcie się jutro i zobaczmy co dalej się działo.

продвижение

Po prostu powiedz „NIE” anty muzułmańskiej bigoterii

08 września 2010 J. Lee Grady

Pastor Terry Jones, który chce spalić egzemplarze Korany w dniu 9/11, nie mówi w imieniu charyzmatycznych chrześcijan.

Większość z nas, gdy dowiedzieliśmy się o tym, że pastor małego charyzmatycznego kościoła w Gainesville, Florayda, powiedział, że planuje spalić Koran 11 września zareagowała zbiorowym westchnieniem. Osobiście byłem tym szczególnie zawiedziony, ponieważ mieszkałem w Gainesville, gdy miałem 20 lat. Nieodpowiedzialny spisek tego człowieka wystawił to uczniowskie miasteczko na celownik prawdopodobnych ataków terrorystycznych i sprawił, że ewangeliczni chrześcijanie wyglądają jak nietolerancyjni durnie.

Powiem nawet więcej: wielebny Terry Jones nie mówi za charyzmatycznych chrześcijan a jego ziejące ogniem osądzanie nawet w najmniejszym stopniu nie przypomina przesłania Jezusa Chrystusa. Modlę się o to, aby pokutował i wyrzekł się swych oburzających zamiarów, zanim przyjdzie czas na zapalenie pierwszej zapałki.

Powiem nawet więcej: wielebny Terry Jones nie mówi za charyzmatycznych chrześcijan a jego ziejące ogniem osądzanie nawet w najmniejszym stopniu nie przypomina przesłania Jezusa Chrystusa.

Podczas gdy umiarkowani muzułmanie w Stanach Zjednoczonych postrzegają to jako ponure przestępstwo nienawiści (pomyśl o tym, jak czułbyś się, gdyby muzułmanie planowali palenie Biblii w Boże Narodzenie), to ich radykalna odmiana, dżihadyści, w innych częściach świata już anonimowo straszyli bombowymi atakami na kościół Jones’a (od chwili ujawnienia jego planów ilość członków spadła do 30).  Większość ludzi, w tym większość chrześcijan z Gainesville, uważa Jonsa za zwiedzionego religijnego zelotę. Członkowie jego kościoła noszą T- shirty z napisem „ISLAM IS OF THE DEVIL” (Islam pochodzi od diabła), mają nawet filiżanki do kawy z tym tekstem. W zeszłym tygodniu The New York Times przekazał, że Jones z powodu gróźb zabicia go nosi pistolet. Powiedział też tej gazecie, że zamierza spalić Koran, nawet jeśli lokalna straż pożarna odmówi zgody na to.

National Association of Evangelicals (NAE), która reprezentuje liczne zielonoświątkowe denominacje i charyzmatyczne społeczności, potępiła działania Jonesa w najnowszym oświadczeniu, w którym czytamy: „NAE wzywa swoich członków do kultywowania relacji ufności i szanowania swoich sąsiadów innej wiary. Bóg stworzył ludzkie istoty na Swój obraz a zatem wszyscy powinni być traktowani z godnością i szacunkiem”.

W przeciwieństwie do tego, w co uczniowie Jones wierzą, Jezus Chrystus potępił nienawistną religijną nietolerancję. Gdy szedł z uczniami do samarytańskiej wioski a ci byli mało gościnni, Jakub i Jan powiedzieli, że chcą ściągnąć z nieba ogień na to całe miejsce (Łk. 9:54). Jezus stanowczo zgromił ich, mówiąc: „Nie wiecie, jakiego ducha jesteście. Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować” (w. 55-56, NASB).

Zwróćcie uwagę na to, że Jakub i Jan chętnie zapaliliby zapałkę i zrobili swoje własne mściwe ognisko. To brak dojrzałości doprowadził ich do wniosku, że postępy królestwa Chrystusa można dokonać walcząc z ogniem przy pomocy ognia. Jezus przeciwstawił się ich źle skierowanej gorliwości i pokazał im, że jedynym sposobem na sprzeciw wobec nas jest cierpliwość, współczucie i przebaczenie.

Gdy Jezus miał być aresztowany, porywczy Piotr chciał ratować Go i odciął prawe ucho jednego z sług. Jezus natychmiast uzdrowił biedaka (czy nie jest wspaniałe to, że Jezus może naprawiać nasze głupie błędy?) i zgromił szalony militaryzm Piotra, mówiąc: „Włóż miecz swój do pochwy; wszyscy bowiem, którzy miecza dobywają,od miecza giną„. (Mat.26:52).

Jezus nigdy nie prowadził protestów ani nie organizował palenia ksiąg. Gdyby taka miała być Jego strategia to Jego uczniowie maszerowaliby przez Jerozolimę z transparentami typu: „PROSTYTUCJA JEST OD DIABŁA”, „NIESPRAWIEDLIWE PODATKI SĄ OD DIABŁA” czy „CZEŚĆ DLA CEZARA JEST OD DIABŁA”. Te wszystkie grzechy rzeczywiście są diabelskie, lecz nie da się zmieniać ludzkich zachowań potępiając ich działania. Jedynym sposobem, jaki ktokolwiek kiedykolwiek znajdzie na uwolnienie od grzechu i szatańskich warowni to osobiste spotkanie z Chrystusem.

Apostoł Paweł, którego mamy naśladować, nie potrząsał mieczami ani nie organizował protestów. Nawet wtedy, gdy był wewnętrznie poirytowany bałwochwalstwem Ateńczyków (p. Dz. 17:16), głosił ludziom na Marsowym Wzgórzu o nieznanym Bogu, który ich kocha. Nie obrażał ich, nie wzywał ognia na nich, ani nie wyciągał broni. Wiedział, że nasza chrześcijańska „wojna” – te niewidzialne zmagania z grzechem, zwiedzeniem i fałszywymi bożkami – to „nie walka z ciałem i krwią” (2Kor. 10:4). Wymaga to raczej pokornych aktów takich jak modlitwa i ewangelizacja przez przyjaźń.

Być może żenujące fiasko w Gainesville przypomni nam o tym w jaki sposób mamy dzielić się ewangelią z niewierzącym światem. Czynimy to z taką samą bezwarunkową miłością jaką okazywał Jezus grzesznikom, celnikom, prostytutkom, trędowatym, rzymskim żołnierzom, poganom, bezdomnym żebrakom i religijnym hipokrytom, których odmienił.

– – – – –

J. Lee Grady był przez 11 lat redaktorem magazynu Charisma, obecnie jest redaktorem pomocniczym. Jego nowa książka „The Holy Spirit Is Not for Sale” jest obecnie dostępna w księgarniach. Zachęca do modlitwy 9/11 za całą światową muzułmańską społeczność.

You can follow him on Twitter at leegrady.deeo.ru