Kriston Couchey
Pan położył mi na sercu, aby ponownie przejrzeć wiersz, który dał mi 8 lat temu. Teraz jest czas na wyjście z pustyni, aby posiąść Ziemię Obiecaną. Wychodzimy z pustyni i wkraczamy do Ziemi Obiecanej oparci na naszym Umiłowanym.
Wychodzenie z pustyni,
Wchodzisz sądząc, że zostaniesz wyposażony.
Wychodzisz wiedząc, że zostałeś obdarty,
Wchodzisz zdumiony tymi, którzy twierdzą, że znają Boga, lecz po prostu jeszcze nie pojęli.
Wychodzisz, zdumiony tym, że twierdziłeś, że znasz Boga, lecz po prostu jeszcze nie pojąłeś,
Wchodzisz myśląc, że jesteś co najmniej apostołem.
Wychodzisz wiedząc, że jesteś pierwszym z grzeszników,
Wchodzisz, przekonany jesteś mężem Bożym wyznaczonym do pracy,
Wychodzisz bez żadnego przekonania co do siebie.
Wchodzisz mówiąc: „Jestem inny, nie zajmie mi to dużo czasu”,
Wychodzisz mówiąc: „Myślałem, że nigdy się to nie skończy”.
Wchodzisz zły na tych, którzy odrzucili ciebie i dar złożony na twoim życiu,
Wychodzisz ofiarując swoje życie za tych samych ludzi, aby nie zginęli.
Wchodzisz myśląc, że szukasz Boga,
Wychodzisz wiedząc, że Bóg szukał ciebie.
Wchodzisz opanowany czystością doktryny,
Wychodzisz ogarnięty czystością świętości.
Wchodzisz rozkoszując się dniem, w którym będziesz prorokował jak Eliasz,
Wychodzisz, jak Mojżesz, przekonany, że nie nadajesz się do tego zadania.
Wchodzisz fantazjując o wielkich cudach, które będziesz czynił pośród tłumów,
Wychodzisz woląc samotność w pokoju i ciszy.
Wchodzisz jako modlący się mąż, który dobrze wie jakimi słowami się modlić,
Wychodzisz straciwszy wszelkie znaczenie słów, ponieważ nauczyłeś się milczeć przed Nim.
Wchodzisz skoncentrowany na sprawach życia i służby,
Wychodzisz wiedząc, że oprócz Niego nic się nie liczy.
Wchodzisz mówiąc, ogłaszając i wzywając swoje przeznaczenie,
Wychodzisz wdzięczny, jeśli zostaniesz odźwiernym zewnętrznego dziedzińca.
Wchodzisz mając zawsze ostatnie słowo dla tych, którzy ci się sprzeciwiali,
Wychodzisz niezdolny, aby mówić cokolwiek oprócz tego, co słyszysz, że Ojciec mówi.
Wchodzisz rozglądając się za odpocznieniem Ziemi Obiecanej,
Wychodzisz wiedząc, że w końcu znalazłeś je w Nim.
Wchodzisz szukając cudów, mocy i służby,
Wychodzisz zatracony w Miłości, wspierając się na Umiłowanym.
W Jego Miłości
Kriston Couchey


Apostoła Pawła. Miał podwójne obywatelstwo. Saul to jego hebrajskie imię, Paweł -greckie. Bóg wybrał go, aby stał się posłańcem Ewangelii dla pogan całego świata. We śnie czy na jawie, zdrowy czy zmęczony, w obfitości czy skrajnym ubóstwie nigdy nie zboczył z kursu swej pasji, jaką było docieranie do naszych serc. Pisał tak, aby inspirować, kształcić i wyposażać nas, abyśmy odkrywali kim jesteśmy, co trzymaliśmy i mieli dostęp do mocy, aby być i czynić. Chciał, abyśmy wraz z nim mieli „dostęp do tej tajemnicy” i nieustannie pracował nad tym i modlił się, aż do końca.
obserwuje, jak Pan to robi i stara się zrozumieć, czego można się z tego o Nim dowiedzieć. Ci, którzy w swym życiu zachowują taką postawę i badają swój świat ze stałym szacunkiem dla spraw Pańskich i dzieł Jego rąk, otrzymują obietnicę z niebios. Będą zbudowani. Znaczy to, że Bóg będzie budował ich życie i zachowa ich nietkniętych; będzie wzmacniał, aby znosili burze, i błogosławił obfitym życiem.
śladami.

