Badania: Ponad 30% eutanazji wykonywanych jest na terenie Belgii bez zgody pacjenta

Hilary White

RZYM, 19 maja 2010 (LifeSiteNews.com) – Jak pokazują wyniki najnowszych badań na obszarze Belgii ponad 30% zgłoszonych przypadków eutanazji zostało wykonanych bez zgody pacjenta. Równocześnie ogólna liczba zgłoszonych wykonanych eutanazji wzrosła w tym kraju dramatycznie od czasu jej zalegalizowania w 2002 roku, tj. w roku 2009 nastąpił 40 procentowy wzrost w stosunku do roku 2008.

Zespół belgijskich i holenderski naukowców (dosł.: end-of-life researchers) puścił w obieg wśród lekarzy, którzy podpisali świadectwo śmierci zmarłych na terenie Belgii i Flandrii pacjentów w okresie czerwca/ Listopada 2007 roku kwestionariusz. Badanie pokazało, że z 208 przypadków śmierci Flamandów spowodowanych przez „tabletki śmierci” (life-ending drugs), 142 zostało uśmierconych „na wyraźne życzenie pacjenta”, a 66 „bez wyraźnego życzenia”.

To badanie, opublikowane w tym tygodniu przez Canadian Medical Association Journal wykazało, że w większości przypadków eutanazji wykonanych bez zgody pacjenta, eutanazja jako „opcja” nie była dyskutowana z nimi, zanim zostali uśmierceni, i że większość z nich przechodziła leczenie z nadzieją na wyzdrowienie z choroby.

Naukowcy zauważyli, że eutanazja i 'wspomagane samobójstwo’ (assisted suicide) „przeważnie dotyczyły pacjentów w wieku poniżej 80 lat, chorych na raka i umierających w domach”. Natomiast eutanazja bez 'szczególnej zgody’ pacjenta była 'przeważnie’ wykonywana u ludzi powyżej 80 letnich, „z chorobami innymi niż rak i znajdujących się w szpitalach”. W większości przypadków pacjentów uśmierconych „bez wyraźnego życzenia” (77,9%) „decyzja nie była dyskutowana z pacjentem”.

Wiele przypadków, w których pacjenci zostali uśmierceni bez żądania eutanazji, jak przekazują badacze, „obejmowało pacjentów, których choroby miały nieprzewidywalne kierunki rozwoju”, czyli śmierć nie musiała być nieuchronnym ich skutkiem.

Belgijskie statystki rządowe wskazują, że ilość wykonywanych eutanazji stale rośnie sposób dramatyczny (z 500 w roku 2008 do 700 w roku 2009). Co więcej, jest prawdopodobne, że rzeczywista ilości ludzi poddanych eutanazji (za zgodą czy bez) jest znacznie wyższa od tych oficjalnych statystyk. Belgijskie media przekazują, że lekarze 'zwlekają’ z informowaniem o przypadkach eutanazji w obawie przed „prawnymi problemami”, szacunkowo w jednym przypadku na cztery formalnie zgłoszone.

W krajach takich jak USA, Kanada i Wielka Brytania, gdzie możliwość legalizacji „wspomaganego samobójstwa” czy eutanazji jest stale dyskutowana, zwolennicy tej praktyki nieustanie mówią o „gwarancjach/zabezpieczeniach”, które rzekomo są wprowadzone do tego prawodawstwa, aby chronić bezbronnych pacjentów. W Belgii, prawo, które dopuszcza do eutanazji ludzi nie są śmiertelnie chorzy i którzy cierpią na „stały nieznośny fizyczny i psychiczny ból”, również posiada techniczne wymaganie pisemnej zgody pacjenta i opinii trzeciego lekarza w przypadkach, gdy choroba nie jest śmiertelna, a prawo wymaga jednego miesiąca oczekiwania pacjenta cierpiącego na depresję.

Niemniej przypadki eutanazji wykonanych w domach pacjentów zbadane przez End-of-Life Care Research Group, and Belgian Department of Public Health wykazały, że „proceduralne wymagania takie jak konsultacje z drugim lekarzem były często ignorowane” oraz że „przypadki eutanazji były rzadziej raportowane wtedy, gdy lekarz nie uważał tej decyzji za eutanazję, skoro zastosowano do wykonania eutanazji tylko Opioids, jak i wtedy, gdy nie konsultowano się z drugim lekarzem”.

Ludzie prowadzący kampanię sprzeciwu wobec eutanazji dawno już ostrzegali, że prawne „gwarancje” w praktyce niewiele chronią bezbronnych pacjentów. Dość powszechnie jest wiadome i jest to uznane przez zwolenników eutanazji, że w Niderlandach eutanazja została zalegalizowana po wielu latach bezprawnego zabijania pacjentów przez lekarzy, którzy po prostu nie zgłaszali przyczyny śmierci.

Bioetyk, pisarz i prawnik, Wesley J. Smith, piszący blog „First Things”, powiedział, że jest prawdopodobne, że w krajach, które zalegalizowały eutanazję, lekarze, korzystając z tego tylnego wyjścia, zabijają pacjentów w ramach swych kompetencji nie licząc się z żadnymi prawnymi ograniczeniami. Odnosząc się do tych ostatnich badań Smith napisał: „Możemy powiedzieć, że flamandzcy lekarze mordują swoich pacjentów, ponieważ, zgodnie z 'zabezpieczającymi wskazówkami’ dotyczącymi eutanazji, wymagane jest wyraźne żądanie”. Smith wskazuje również na kolejny logiczny krok w biznesie eutanazji, łącząc ją ze „zbiorem” organów.

Cytuje list do redaktora magazynu „Transplantation” z 2008 roku, w którym opisuje się przypadek legalnej eutanazji i późniejsze „zbieranie” organów pacjentki, będącej w stanie „syndromu zamknięcia” (http://pl.wikipedia.org/wiki/Zespół_zamknięcia), to jest całkowicie świadomej, lecz sparaliżowanej, która zażądała uśmiercenia. Zanim zmarła zdecydowała się również na oddanie swoich narządów.

W liście napisanym przez lekarza prowadzącego sprawę napisano: „Ten przypadek obejmujący dwa oddzielne życzenia pacjenta, najpierw eutanazji a potem przekazania po śmierci organów, może być uważany i przyjęty za etyczny, legalny i praktyczny sposób widzenia w krajach, gdzie eutanazja jest legalnie akceptowana.

Etyczna i prawna możliwość połączenia tych dwóch rozdzielnych procesów, tj.: wspomaganego samobójstwa oraz pośmiertnego przekazania organów, zostało przemyślane i uzgodnione przez przewodniczącego etycznej komisji instytutu”.

Smith pisze: „Jeśli to nie uruchamia alarmowego dzwonka ostrzegającego przed tym, że chorzy i niepełnosprawni coraz częściej są uważani tylko za ciężar (dla siebie, rodziny i społeczeństwa), lecz jako potencjalne obiekty do wykorzystania, to co go wzbudzi?”

Zabijanie pacjentów, nawet za ich zgodą, napisał, uprawomocnia „myśl, że martwy jest lepszy niż niesprawny, a żywy pacjent w zasadzie może być uważany za naturalne źródło, które można zabić i wyeksploatować”.раскрутка

Codzienne rozważania_18.05.10 Życie jest bezwarościowe, jeśli nie…

James Ryle

Lecz życie moje nie pozbawione wartości, jeśli nie wykorzystuję go, wykonując pracy zadanej mi przez Pana Jezusa, pracy opowiadania innym Dobrej Nowiny o wspaniałej Bożej dobroci i miłości” (Dz. 20:24 parafaza „The Living Bible”.)

Jakie zadanie zostało ci nadane przez Pana Jezusa? Co jest takiego, co po prostu musisz robić? Jednym ze sposobów rozpoznania tego jest poczucie pustki, jakie masz bez tego.  Cieszy mnie wiele rzeczy, lecz żadna z nich nie daje tak głębokiego osobistego spełnienia, wykonując to, do czego powołał mnie Chrystus. Na przykład: bardzo lubię grać w golfa, lecz jest to pusta gonitwa i nic nie warta działalność, jeśli nie przyczynia się do mojego wyższego celu.

„Jakie zadanie dał mi Pan Jezus?” Jest to pytanie, które każdy z nas musi zadać sobie i zadawać go tak długo, aż nie znajdzie odpowiedzi.

W przypadku Paweł było to „opowiadania innym Dobrej Nowiny o wspaniałej Bożej dobroci i miłości”. Być może każdy z nas powinien powiedzieć coś podobnego, choć jest pewien specyficzny nacisk na to, w jaki sposób każdy z nas, osobiście, wykonuje swoje zadania. W moim przypadku, podskórna pasją wszystkiego co robie kieruje „pomaganie innym doświadczać Bożej obecności” i, dla mnie, życie jest nic nie warte, jeśli nie robię właśnie tego.

Każde kazanie, które głoszę, każda książka, którą piszę, każdy post na blogu, każdy twiiter i każda rozmowa, którą prowadzę nawet gra w golfa, wszystko jest moją kolejna próbą udzielenia pomocy innym przeżywania obecności Bożej.

Jest taki piękny wiersz pt.: Indwelt, napisany przez Beatrice Clelland, który podsumowuje to, chciałbym, aby wszyscy o mnie mówili.

Not merely in the words you say,

Not only in the deeds confessed,

But in the most unconscious way,

Is Christ expressed.

Is it a beatific smile,

A holy light upon the brow?

Oh no, I felt His presence while

You laughed just now.

For me, ’twas not the truth you taught,

To you so clear to me so dim,

But when you came to me you brought

A sense of Him.

And from your life He beckons me,

And from your heart His love is shed,

Till I lose sight of you and see

The Christ instead.

Lecz życie moje nie pozbawione wartości, jeśli nie wykorzystuję go, wykonując pracy zadanej mi przez Pana Jezusa pomagania innym przeżywać obecność Bożą.

A co z tobą? Jak skończyłbyś zdanie ” Lecz życie moje nie pozbawione wartości, jeśli nie,….

продвижение раскрутка сайтов

Przyjęcie proroctwa Izebel może doprowadzić cię do śmierci

Clark Jonas

Izebel jest fałszywą prorokinią i fałszywą nauczycielką, jest przebiegła, zwodnicza, kontrolująca i jest głównym przeciwnikiem proroczej służby, daru Chrystusa.  Izebel była córką Etbala, króla Sydończyków. Jej ojciec był arcykapłanem bogini Asztarty. Jej ślub z Achabem miał na celu zawarcie przymierza między tymi dwoma narodami. Była złą królową, postanowiła wymordować tysiące proroków Jahwe, a nieliczna resztka, która pozostała, ukryła się w jaskiniach. Inni poszli na kompromis w swej proroczej służbie i oddali się jej na służbę.

Izebel była prorokinią, służyła obcemu duchowi zwanemu Asztarta. Jedną z jej sławnych cech była zdolność do uczenia i szkolenia do służby proroczej. Każde pokolenie musi strzec się przed zwodniczymi boginiami wojny, które uprowadzają proroczą służbę w każdym pokoleni, gdy tylko taka możliwość się pojawi. Izebel jest fałszywą prorokinią i fałszywą nauczycielką, jest przebiegła, zwodnicza, kontrolujące i głównym przeciwnikiem proroczej służby, daru Chrystusa.

Każdy prorok musi być solidnie przeszkolony, aby umiał rozpoznawać służbę Izebel. Jej słudzy oczekują jej przywództwa. Ona potrafi głosić, modlić się i prorokować lepiej niż ktokolwiek z tych których kiedykolwiek spotkałeś. Jest przebiegła, przebiegła, kusząca i zwodnicza. Znaj słowo-logos, osądzaj wszystko co słyszysz, badaj owoce każdego proroczego życia i módl się o rozeznanie Ducha Świętego. Unikaj jej i jej proroczych sieci wszelkimi możliwymi sposobami, jest śmiercionośna i tysiące zostały już przez nią zabite.

Przyjęcie proroctwa Iezebel może cię zabić. Tak stało się z Achabem. Przeczytajmy tą historię. Syria i Izrael żyły ze sobą w pokoju, lecz Achabowi zachciało się rozszerzyć swoje królestwo. Postarał się o konfederacje z królem Judy, Jehoszafatem, aby pomógł mu w inwazji. Achab powiedział Jehoszafatowi: „Wszystko co należy do króla Syrii możemy wziąć”. Jehoszafat nie był za bardzo przekonany i chciał potwierdzenia Jehowy.

Jehoszafat rzekł jeszcze do króla izraelskiego: Wpierw jednak zapytaj Pana o wyrocznię. Król izraelski zgromadził więc proroków w liczbie około czterystu mężów i zapytał ich: Czy mam wyruszać na wojnę pod Ramot Gileadzkie, czy też mam tego zaniechać? A oni odpowiedzieli: Wyrusz, a Pan wyda je w rękę króla” (1 Kings 22:5-6)

Prorocy zawsze powinni mieć zgodę, namaszczenie, zanim zaczną prorokować. Jeśli tego nie ma i ktoś przychodzi do nich po prorocze Słowo, Bóg mówi: „Ja, Pan, odpowiem im stosownie do liczby ich bałwanów” (Ez. 14:4). Innymi słowy: „Ja powiem im to, co chcą usłyszeć„. Achab jest przykładem osoby mającej bałwochwalstwo w sercu. Prorocy Izebel odpowiedzieli na jego potrzebę: „Wyrusz, a Pan wyda je w rękę króla” (1Krl. 22:7). Czterystu proroków mówiło to samo, możesz to sobie wyobrazić? Jehoszafat czuł, że coś jest nie w porządku i zapytał o jeszcze innego proroka (1Krl. 22:7).

Achab odpowiedział, że jest jeszcze jeden prorok, którego można zapytać (22:8), miał na imię Micheasz, lecz Achab nienawidził go, ponieważ ten nigdy nie prorokował mu niczego dobrego. O wiele bardziej wolał gładką mowę proroków Izebel. Micheasz był prorokiem nielubianym. Achab znał proroków Jahwe, był niepokojony przez jednego z nich, Eliasza, który prorokował trzy i pół roku suszy (1Krl. 17).

Wtedy król izraelski zawołał jednego z dworzan i rzekł: Sprowadź tu szybko Micheasza, syna Jimli. (10) Król izraelski zaś i Jehoszafat, król judzki, siedzieli na swoich tronach przyodziani w szaty uroczyste na placu, naprzeciwko bramy wjazdowej do Samarii, a wszyscy prorocy prorokowali przed nimi” (1Krl. 22:9-10).

Król Achab posłał po Micheasza. Gdy ci dwaj królowie oczekiwali przy bramie miasta, 400 proroków Izebel prorokowało, jeden po drugim, to co Achab chciał usłyszeć. Prorokowali mu gładkie słowa o zwycięstwie pochodzące od ducha wieszczego i czarów.

Jeden z nich, Sedekiasz, syn Kenaany, sporządził sobie żelazne rogi i mówił: Tak mówi Pan: Nimi będziesz bódł Aramejczyków, dopóki ich zupełnie nie wytępisz” (1 Krl. 22:11).

Wśród nich pojawił się odważny prorok imieniem Sedekiasz, który zwrócił na siebie uwagę wszystkich, gdy wystąpił do przodu i powiedział: „Tak mówi Pan!”. Wziął w ręce żelazny róg jako proroczy symbol i powiedział: „Nimi będziesz bódł Aramejczyków, dopóki ich zupełnie nie wytępisz„. Wszyscy słuchali uważnie, w tym pozostałych 399 proroków i obaj królowie. Wydaje się, że Sedekiasz mówił z autorytetem.

Wszyscy też prorocy tak samo prorokowali, mówiąc: Wyrusz do Ramot Gileadzkiego, a poszczęści ci się i Pan wyda je w ręce króla” (1 Krl. 22:12).

Wszyscy słuchali jak starszy Sedekiasz prorokował, wszyscy prorocy byli zgodni, opina publiczna została ustawiona, był jeszcze tylko jeden prorok do wysłuchania, Micehasz.

A posłaniec, który poszedł aby przywołać Micheasza, rzekł do niego tak: Oto wszystkie wypowiedzi proroków są jednakowo pomyślnie dla króla; oby i twoje słowa były jak słowa każdego z nich: przepowiadaj dobrze” (1 Kings 22:13).

Król Achab posłał po Micheasza. Gdy go znaleziono, eskorta powiedziała mu, co się dzieje, o wszystkich pozytywnych proroctwach innych proroków.

A Micheasz odpowiedział: Jako żyje Pan, że będę mówił tylko to, co mi powie Pan” (1 Krl. 22:14).

Upewnijmy się, że dobrze rozumiemy to, co Miechasz, prorok Boży, powiedział: „Jako żyje Pan, że będę mówił tylko to, co mi powie Pan”. Bóg ma właśnie użyć Micheasza, aby odpowiedzieć na żądanie Achaba: „zgodnie z bałwochwalstwem w jego sercu„. Zamierza powiedzieć mu to, co chce usłyszeć. Czy jesteś gotowy na to?

A gdy przyszedł do króla, król rzekł do niego: Micheaszu, czy mamy ruszyć przeciwko Ramot Gileadzkiemu na wojnę, czy też tego zaniechać? A on odpowiedział: Wyrusz, a poszczęści ci się i Pan wyda je w ręce króla” (1 Krl. 22:15).

Jeśli cię to zmieszało, przyjrzyj się bliżej, co się tutaj dzieje? Czy tak powiedział Miecheasz? Powiedział: „Jako żyje Pan, że będę mówił tylko to, co mi powie Pan„, czy to było to, co Pan mówił przez niego? „Wyrusz, a poszczęści ci się i Pan wyda je w ręce króla„. Widzimy więc, że Pan odpowiedział zgodnie z bałwochwalstwem w sercu króla. Achab „położył przed sobą swoją nieczystość” (Ez. 14:3) i Miecheasz prorokował te same gładkie słowa, co inni prorocy. Zdumiewające!

Tedy rzekł król do niego: Ileż razy mam cię zaklinać, abyś mi nie mówił nic innego, jak tylko prawdę w imieniu Pana?” (1 Krl. 22:16).

Micheasz zawsze prorokował niezgodnie z pragnieniami Achaba i król nie uwierzył swoim własnym uszom. Nawet Achab był na tyle mądry, aby wiedzieć, że coś było nie tak. Wtedy Micheasz powiedział prawdziwe „Słowo Pana”. Uważaj na to.

Wtedy rzekł:Widziałem całego Izraela rozproszonego po górach Jak owce, które nie mają pasterza. Pan zaś rzekł: Ci nie mają pana, Niechaj każdy wraca do swego domu w pokoju” (1 Krl. 22:17).

Czy ta prorocza wypowiedź mówi, że wszystko pójdzie dobrze? Nie! Idźmy dalej.

Wtedy król izraelski rzekł do Jehoszafata: Czy nie mówiłem ci, że ten nie zwiastuje mi nic dobrego, a tylko złe? On zaś rzekł: Słuchaj przeto słowa Pańskiego: Widziałem Pana siedzącego na swoim tronie, a cały zastęp niebieski stał przy nim, po jego prawicy i po lewicy” (1 Kings 22:18-19).

W przeciwieństwie do proroka Balaama, który upadł, ponieważ chciał „nagrody wieszczka”, Micheasza nie przekonywał nikt, oprócz Jahwe. W jego sercu nie było pragnienia, aby zyskać popularność wśród innych proroków. Widzimy więc tutaj prawdziwe serce proroka. Wszyscy prorocy muszą strzec swoich serc przed kuszeniem go publicznym zachwytem. Król Achab miał w swym sercu bałwochwalstwo, chciał pokonać Syrię bez względu na koszty.

KŁAMLIWY DUCH

Miecheasz najpierw prorokował Achabowi zgodnie z jego bałwochwalstwem, lecz Boże miłosierdzie przekazało prawdziwą proroczą wypowiedź. Czy Achaba ma uszy do słuchania, czy też bałwochwalstwo i chciwość poprowadzą go w złym kierunku? Spójrzmy poza scenę na to prorocze zgromadzenie z dwoma królami. Bóg rozchylił zasłonę niebios, abyśmy usłyszeli rozmowę między Nim a kłamliwym duchem, który miał być dopuszczony do zwiedzenia proroków Izebel:

A Pan rzekł: Kto zwiedzie Achaba, aby wyruszył i poległ w Ramot Gileadzkim? I jeden mówił to, a drugi owo. Wtedy wystąpił duch i stanął przed Panem, i rzekł: Ja go zwiodę. A Pan rzekł do niego: W jaki sposób? A on odpowiedział: Wyjdę i stanę się duchem kłamliwym w ustach wszystkich jego proroków. Wtedy On rzekł: Tak, ty go zwiedziesz, ty to potrafisz. Idź więc i uczyń tak!” (1 Krl. 22:20-22).

Ten wers uczy, że Bóg dopuścił kłamliwego ducha, aby mówił przez tych proroków z powodu jego bałwochwalczego serca.

Otóż teraz włożył Pan ducha kłamliwego w usta tych wszystkich twoich proroków; Pan zapowiedział tobie nieszczęście. Wtedy przystąpił Sedekiasz, syn Kenaana, i uderzył Micheasza w policzek, mówiąc: Jak to? Więc Duch Pana odszedł ode mnie, aby mówić przez ciebie?” (1 Krl. 22:23-24).

Sedekiasz uderzył Miecheasza i zapytał: „Jak to? Więc Duch Pana odszedł ode mnie, aby mówić przez ciebie?” Popełnienie błędu w proroctwie uwalnia tutaj ducha pychy. Sedekiasz uważał, że zakończył prorocze zgromadzenie swoim „amen”, jak śmiał jakiś Micheasz mówić coś innego!

Achab zignorował proroctwo Micheasza i poszedł za proroctwem Izebel. Armia został pokonana a on stracił życie (1Krl. 22:37). Grzechami Achaba były: samowola, pycha, bałwochwalstwo i chciwość. Przyjęcie proroctwa Izebel może doprowadzić cię do śmierci.

(c) Jonas Clark

сайта

Codzienne rozważania_17.05.10 Zaspokojony całkowicie

James Ryle

Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go, Wywyższę go, bo zna imię moje. Wzywać mnie będzie, a Ja go wysłucham, Będę z nim w niedoli, Wyrwę go i czcią obdarzę, Długim życiem nasycę go I ukażę mu zbawienie moje” (Ps. 91:14-16).

Czy dotarło kiedykolwiek do ciebie, jak jest dobrze, że masz to? Pozwól, że przeprowadzę cię przez ten wers Pisma i zobaczmy czy zaświeci się światło w twojej duszy nieco jaśniej. Zostaliśmy uwolnieni z ciemności i przyprowadzeni do światłości trwałej przyjaźni, która jest zakorzeniona i ugruntowana w miłości, zbudowana na twardej skale Bożej niezawodnej wierności. Czegóż więcej mógłbyś chcieć.

Jest jeszcze więcej! Nie tylko zostaliśmy uwolnieni, lecz również wywyższeni; zostaliśmy 'postawieni na wysokości”. Rzeczywiście, zgodnie z tym, co pisze Paweł, zostaliśmy „posadzeni wraz z Chrystusem w miejscach niebieskich” (Ef. 2:6). Tam, na tym miejscu najwyższej czci bierzemy udział w zwycięstwie naszego Pana, nad „wszelką władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, nad wszelkimi imieniem, które może być kiedykolwiek wymienione” (Ef. 1:21)!

Ale jest jeszcze więcej! Przez stulecia nasze dokupione życie będzie służyć jako trofeum Jego cudownej łaski; aniołowie będą kręcić się ze zdumienia, jak każde jedno takie życie pokazuje nadzwyczajne bogactwo Bożej dobroci.

Jest jeszcze więcej! Prowadząc życie na tej obleganej planecie, która jest pełna diabłów i zalana brudem, mamy nieograniczony dostęp do Sali Tronowej Niebios. Tam możemy wchodzić odważnie i wzywać Pana a On odpowie nam i będzie wraz z nami w naszych problemach. On uwolni nas i uczci naszą wiarę!

Ciągle jest jeszcze więcej! W ciągu naszego życie Sam Pan będzie nas zaspokajał i pokazywał Jego zbawienie. „Niech będzie błogosławiony Pan! Codziennie nosi ciężary nasze. Bóg jest zbawieniem naszym i dzięki Niemu powodzi nam się w podróży!” (Ps. 68:19, Amplified Bible, and 1899 Douay-Rheims Bible).

Czy są jakieś powody, abyś, przyjacielu, nie był zaspokojony całkowicie, ponad przekonanie!?

aracer.mobi

Manifestowanie Królestwa

Kriston Couchey

Zakres obowiązków Piotra

„I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi (ogłosisz jako niewłaściwe i bezprawne), będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz (ogłosisz jako prawne) na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie” (AMP, tj. rozszerzone tłumaczenie Biblii – przyp.tłum.)

W pierwszym zapisanym przypadku wyznaczania Piotrowi zadań Jezus nie mówi do niego nic na temat karmienia owiec, lecz wyraźnie daje mu władzę, którą Sam przyjmował. Było oczywiste, że Piotr otrzymał coś więcej niż tylko autorytet jako przywódca kościoła na ziemi; jego autorytet był ugruntowany w boskiej rzeczywistości niebios. Jako strażnik w królestwie niebios miał obowiązek otwierania drzwi królestwa każdemu, do kogo został posłany, kto był o gotowy i zamykania przed tymi, którzy byli zatwardziali. Piotr zademonstrował takiego rodzaju władzę/autorytet, gdy powiedział człowiekowi, który chciał za pieniądze kupić dar Ducha Świętego: „nie masz w niej cząstki ani udziału, gdyż serce twoje nie jest szczere wobec Boga”. Jest to władza do związywania i rozwiązywania, otwierania i zamykania, władza dana całemu kościołowi.

Szkolenie i wyposażanie uczniów i całego ciała do funkcjonowania jako strażnicy swoich własnych obszarów czy miejsc władzy, w miejscu zamieszkania, służby czy daru należy do apostołów

APOSTOLSKA PRZEMIANA – OD WIZJI DO MANIFESTACJI

Jesteśmy w procesie takiej przemiany, która doprowadzi do funkcjonowania daru apostolskiego. Prawdziwi apostołowie otrzymują obecnie świeże zrozumienie tego, czym są klucze autorytetu, jak i CELU jaki ten autorytet ma. Dar apostoła działa na przedzie tego, co Bóg robi. Klucze dane apostołom mogą dotknąć WIELU ludzi zarówno złych jak i dobrych, pogłębiając sfery działania ich autorytetu w zakresie tego, co jest dopuszczalne (zwolnione/otwarte), a co jest niedopuszczalne (związane/zamknięte).

Wielu apostołów i proroków otrzymywało objawienia na temat Królestwa Bożego i wiernie przekazywało tą wizję w miarę upływu dni i zbliżania się do czasu, w który wchodzimy. Generalnie, zadaniem służby apostolskiej jest zasiewanie ziarna w postaci rozpowszechniania wizji i zrozumienia tych rzeczy, które dotyczą Królestwa Bożego. Ta nowa przemiana w apostolskim działaniu zbiega się z FALĄ chwały przychodzącą do kościoła. To, co kiedyś było głównie udzielaniem 'wizji” teraz jest pobudzane do „WYKONANIA tej wizji” przez ciało. Innymi słowy: apostołowie będą używać swoich kluczy władzy do otwierania drzwi MANIFESTACJI Królestwa tym, którzy otrzymali ziarno (wizję) królestwa i zachowują je wydając owoc.

ŚWIADECTWO MANIFESTACJI KRÓLESTWA

Ojciec wiernie uczył mnie tego, co mi dał, w lekcjach prawdziwego życia. Niedawno zaprosiliśmy naszych chrześcijańskich przyjaciół z okolicy na ognisko w przydomowym ogrodzie. Gdy siedliśmy wokół ognia Duch Pański pobudził mnie do tego, abym mówił o tym, że WSZYSCY wierzący powinni chodzić w boskim autorytecie i mocy, otrzymując i usługując darami i łaską Bożą sobie nawzajem. Jest to rzeczywistość królestwa przeciwna do sytuacji, gdy jeden czy kilku liderów, czy pastorów usługuje darami i łaską całemu zgromadzeniu.

Nieco później pewna kobieta, którą mąż zostawił dla innej, poprosiła o modlitwę. Przez wiele lat była razem z nim w służbie pastorskiej i została przez to wydarzenie zniszczona duchowo i emocjonalnie. Usługiwaliśmy jej na spotkaniach w naszym domu i modliłem się o nią wcześniej, lecz ciągle paraliżował ją wielki strach. Gdy poprosiła o modlitwę o uwolnienie od strachu, pewien mężczyzna zaczął dzielić się tym, jak Bóg uwolnił go ze strachu. Opowiedział o tym, jak na pewnym spotkaniu w wielkiej stali Pan powiedział mu, że ma złożyć świadectwo. Bał się tego. Powiedział: „Panie, nie mam żadnego świadectwa, lecz zrobię to mimo wszystko”. Z wielkim strachem stanął w kolejce z innym, którzy składali swoje świadectwa. Gdy przyszedł czas na niego, ciągle nic nie miał, lecz powiedział ludziom: „Dziś, Bóg uwolnił mnie ze strachu przed człowiekiem!”

Zdałem sobie sprawę z tego, że on powinien modlić się o tą kobietę. On zajął miejsce władzy nad strachem, mógł się o nią modlić. On sam zmagał się ze sprawami różnego rodzaju nadużywania środków chemicznych i innymi wielkimi przeszkodami, lecz, będąc posłuszny, poprosiłem go, aby się pomodlił. Stanąłem za nią, położyłem ręce na jej ramionach, podczas gdy on trzymał ją za ręce i modlił się. Nagle wrzasnęła i niemal przewróciła się. Potem krzyknęła, że pokój Boży zstąpił na nią, dotknął ją i strach odszedł. Ludzi wstali i zaczęli wielbić Boga! Później przyjaciel siedzący za modlącym się mężczyzną opowiedział mi o tym, jak podmuch wiatru przeszedł obok niego i uderzył w plecy tego mężczyzny w tej samej chwili, gdy kobita krzyknęła i została uwolniona. Od tej chwili była zupełnie innym człowiekiem.

LEKCJA

Mówiąc o pragnieniu Ojca, aby WSZYSCY w ciele chodzili w autorytecie królestwa, a nie tylko przywódcy, przekazałem wizję (zasiałem ziarno) królestwa. Wtedy Bóg zademonstrował ją, gdy posłusznie 'otworzyłem drzwi” MANIFESTACJI (żniwa) właśnie tej wizji, którą zasiałem. Przekazanie wizji królestwa jest tylko początkiem, który musi ostatecznie zakończyć się manifestacją. Prawdziwi apostołowie będą swoimi „kluczami” otwierać drzwi innym, aby chodzili w SWOIM własnym zakresie autorytetu. To jest właśnie ta pełnia apostolskiej służby, która przychodzi do kościoła. Jest to przebijanie się przez ziemię ziarna, które zostało zasiane przez udzielenie/przekazanie. Cuda w apostolskiej służbie nie będą jakimś przypadkowym zdarzeniem, lecz będą wynikiem korzystania przez apostołów z „kluczy” autorytetu/władzy dla innych, którzy są gotowi na wejście do królestwa i MANIFESTOWANIE Królestwa, i chodzenie w rzeczywistości królestwa.

O co chodziło Pawłowi, gdy powiedział, że królestwo nie opiera się na słowach, lecz na MOCY? Królestwo przychodzi w manifestacji mocy, a nie tylko w słowach, którymi przekazuje się wizję.

To, co zbierasz wskazuje na to, co zasiałeś: albo królestwo, albo religię. Bóg posyła apostołów za którymi idą znaki i cuda. Co idzie? Idzie przekazana wizja i objawienie, które pochodzą z Królestwa. Tej godziny apostołowie będą udzielać/przekazywać wizję a manifestacje będą postępować szybko, gdy będą otwierać drzwi królestwa tym, którzy dojrzeli już do żniwa i tym, kótrzy zostali zżęci. Żniwiarz będzie popędzał siewcę. Roślina wyrosła z ziarna będzie teraz przynosić owoc i manifestować Królestwo. Ci, którzy pracowali na polu żniwnym będą się cieszyć.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

продвижение сайта

Codzienne rozważania_16.05.10 Depcząc po lwach i wężach

James Ryle

Będziesz stąpał po lwie i po żmii, Lwiątko i potwora rozdepczesz” (Ps. 91:13).

Nie można zlekceważyć symbolizmu użytego tutaj języka; nie można też przejść zbyt szybko nad wagą jego znaczenia w naszym życiu współcześnie, ponieważ ten język jest bardzo spójny z powracającym tematem przewijającym się przez całą Biblię. W ogrodzie Eden pierwszy raz widzimy Szatana w przebraniu węża, a w liście Piotra w dalszej części Nowego Testamentu, czytamy o tym, że przeciwnik diabeł „chodzi jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć” (1Ptr. 5:8).

Lwy i węże to dwa ulubione przebrania diabła. Lubi również nietoperze, szerszenie, pająki, skorpiony, karaluchy i wszelkiego rodzaju pełzające stworzenia; lubi też myszołowy lecz nie orły, kruki lecz nie gołębie; muchy, lecz nie pszczoły.  Diabeł jest wstrętną istotą i łączy się wyłącznie z tymi ziemskimi stworzeniami, które dają odpowiednią ochronę jego uciążliwej obecności. Niemniej, jakkolwiek jest oszustem i przybiera od czasu do czasu również postać „anioła światłości”, tak więc oszukuje niezliczone ilości dusz, które są zbyt naiwne, aby przejrzeć jego kostiumy.

Obyśmy nigdy tacy nie byli! Obyśmy chodzili po karmazynowej drodze śladami naszego zwycięskiego Króla, idąc blisko Niego i widząc jak Jego zwycięstwo staje się naszym zwycięstwem. Obyśmy chodzili w wierze i deptali lwy i węże. Oby wyznanie pierwszych uczniów żyło w naszych ustach w tych dniach, które mają się ku końcowi: „Panie, nawet demony są nam poddane w Twoim imieniu” (Łk. 10:17).

Uwielbiam odpowiedź jakiej Pan udzielił pierwszym uczniom: „Wiem. – powiedział. – Obserwowałem was, jak szliście w Moim Imieniu, i widziałem Szatana spadającego z nieba jak błyskawica„.

Po czym dodaje: „Wiecie, co wam dałem? Bezpieczne przejście, gdy będziecie szli po wężach i skorpionach, zabezpieczenie przed wszelkimi atakami przeciwnika. Nikt nie może was pokonać, ale też to wielkie zwycięstwo nie dokonuje się w waszym autorytecie, lecz w autorytecie Bożym w was i Jego obecności w was. Nie z tego, co wy robicie dla Boga, lecz z tego, co Bóg robi dla was należy się cieszyć” (Luke 10:18-20, parafraza 'The Message’).

Czy to odważni oponenci, którzy sprzeciwiają się nam wprost jak lwy ryczące, czy to zdradzieccy przeciwnicy, którzy jak węże subtelnie i z przebiegłością wypracowują sobie swoje plany, zarówno jedni jak i drudzy zostaną podeptani przez mężczyzn i kobiety, których Bóg chroni.

Obyś TY był takim człowiekiem!как оптимизировать сайт под поисковые системы

Codzienne rozważania_15.05.10 Pod opieką aniołów stróżów

James Ryle

Albowiem aniołom swoim polecił, aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. Na rękach nosić cię będą, Byś nie uraził o kamień nogi swojej” (Ps. 91:11-12).

Parafraza Biblii, „The Message”, oddaje to tak: „On nakazał aniołom, aby cię strzegli wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz. Jeśli potkniesz się, podtrzymają ciebie; ich zadaniem jest chronić cię od upadku”.

Od pierwszej chwili, gdy Bóg postawił przed wejściem do ogrodu Eden anioła z płonącym mieczem, aby nie mógł tam wejść nikt zanieczyszczony, nieustannie jesteśmy zapewniani, że niewidzialne zastępy Niebieskich wojowników zawsze stoją na straży, aby walczyć na rzeczy tych, których serca są skierowane na Pana.  Auto Listu do Hebrajczyków mówi nam, że aniołowie są „służebnymi duchami, które zostały posłane do pełnienia służby dla tych, którzy mają dostąpić zbawienia” (Heb.1:14) i mamy na to kilka wspaniałych przykładów w Piśmie.

Gdy Daniel przeżył noc w lwiej jamie, wyznał otwarcie, że „Mój Bóg, wie, że jestem niewinny i posłał anioła, by zamknął paszczę lwów” (Dn. 6:22)

Jezus zostawił wyraźne ostrzeżenie co do traktowania dzieci: „Baczcie, abyście nie gardzili żadnym z tych małych, bo powiadam wam, że aniołowie ich w niebie ustawicznie patrzą na oblicze Ojca mojego, który jest w niebie” (Mat. 18:10). Wniosek jest oczywisty: jeśli zepsujesz coś w sprawach tych bezbronnych, Bóg wypuści swoich Strażników, aby je poukładali!

Nawet wtedy, gdy Piotr został uwięziony przez złego króla Heroda, odwiedził go w nocy anioł, który pomógł mu wyjść z więzienia. „Wtem zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi; trąciwszy zaś Piotra w bok, obudził go, mówiąc: Wstań prędko! I opadły łańcuchy z jego rąk. I rzekł anioł do niego: Opasz się i włóż sandały swoje. I uczynił tak. I rzecze mu: Narzuć na siebie płaszcz swój i pójdź za mną” (Dz. 12:7-8).  Ta obietnica jest prawdziwa: „Albowiem aniołom swoim polecił,Aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. Na rękach nosić cię będą, Byś nie uraził o kamień nogi swojej”.

Spurgeon napisał: „Nie jakiś pojedynczy anioł stróż, jak w czułym śnie, lecz wszyscy aniołowie są tutaj wymienieni. Są oni strażą przyboczną książąt krwi imperium niebiańskiego i otrzymali zadanie od ich i naszego Pana, aby uważnie strzec wszelkich spraw wiernych„.

Pomyśl o tym, przyjacielu, nawet teraz jesteś podopiecznym aniołów stróżów! I nie jest to banalna sprawa.

Pozwólcie, że jeszcze raz zacytują Charlesa Spurgeona, ponieważ jego słowa oddają to najlepiej: „Dana tutaj obietnica ochrony jest bardzo obszerna, ponieważ odnosi się do wszystkich naszych dróg, a czego więcej moglibyśmy sobie życzyć? Nie wiemy jak to się dzieje, że nas aniołowie strzegą. Czy to odtrącają demony, czy to kontratakują spiski diabelskie, czy nawet odpierają jakieś bardziej subtelne fizyczne siły jak na przykład choroby, tego nie wiemy. Lecz być może któregoś dnia wszyscy staniemy zdumieni widząc jak liczne usługi to niewidoczne towarzystwo dla nas wykonywało„.

Przyjacielu, możemy dziś powiedzieć tak, jak Eliasz do swego przestraszonego sługi dawno, dawno temu, gdy syryjska armia otoczyła ich obóz: „Nie bój się, bo więcej jest tych, którzy są z nami, niż tych, którzy są z nimi” (2Krl. 6:16).

продвижение сайтов что такое