Wizja dla Izraela_15.05.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 089-566 595 · Fax (D) 089-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 14 maja 2010

Proście o pokój dla Jeruzalem, niech zażywają pokoju ci, którzy ciebie miłują! Niech pokój będzie w twoich murach, a bezpieczeństwo w twych pałacach!”  Ps. 122,6-7

43. DZIEŃ JEROZOLIMY – W minioną środę rozpoczął się 43 jubileusz zjednoczenia Jerozolimy od czasu wojny sześciodniowej w 1967 roku. Dnia 28 miesiąca Jiar kalendarza żydowskiego świętuje Izrael tę rocznicę kiedy to objęto kontrolę nad Wschodnią Jerozolimą razem ze Wzgórzem Świątynnym. Członkowie Knesetu i przedstawiciele Miasta Jerozolima odwiedzali szkoły i opowiadali dzieciom szczegóły tamtego związania Jerozolimy z Izraelem. Tradycyjna parada w Dniu Jerozolimy ponownie wiodła przez centrum miasta. (Israel Today)

NETANJAHU: WALKA O JERUSALEM JEST WALKĄ O PRAWDĘ – Podczas swojego wystąpienia w Dniu Jerozolimy w znanej wyższej szkole talmudycznej Netanjahu mówił jak ważna jest Jerozolima i podkreślił nierozerwalny związek narodu żydowskiego z miastem. Cytował Izajasza 62,1 „Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia.” Dalej Netanjahu kontynuował: „Walka o Jeruzalem jest walką o prawdę. Bez prawdy nie ma sprawiedliwości. Jeśli wykrzywia się sprawiedliwość co do naszego miasta lub narodu, wykrzywia się prawdę. Prawdą jest fakt, że Jerozolima jest naszym miastem, miastem pełnym życia”. (INN) Proszę módlcie się za premiera Netanjahu i innych czołowych polityków, módlcie się żeby posiedli znajomość Biblii i mieli odwagę oprzeć się naciskom innych narodów, które chcą podzielić Jerozolimę dla fikcyjnego pokoju i oddać ją islamskim grupom terrorystycznym.

LIEBERMAN: IRAN, SYRIA I KOREA PÓŁNOCNA STANOWIĄ OŚ ZŁA – Izraelski minister spraw zagranicznych Avigdor Lieberman oznajmił w środę, że Korea Północna, Syria i Iran są nową osią zła. Zauważył, że północnokoreańska broń skonfiskowana w grudniu w Bangkoku przeznaczona była dla terrorystów z Hamasu i Hisb-Allahu i gdyby nie to byłaby już rozmieszczona na Bliskim Wschodzie. Podczas swojej wizyty w Japonii Lieberman powiedział, że te trzy kraje współpracują razem i stanowią największe zagrożenie dla bezpieczeństwa światowego, ponieważ produkują i rozprzestrzeniają broń masowego zniszczenia. (AP)

„POLICZEK“ DLA IZRAELSKICH GESTÓW – W tym tygodniu minister spraw zagranicznych Lieberman powiedział, że za wszystkie izraelskie gesty dobrej woli otrzymał on od Arabów tylko policzek w twarz. Jeszcze podczas wizyty w Japonii Liberman powiedział: „Jednostronnie wprowadziliśmy w Samarii i Judei zakaz budowania. Zaakceptowaliśmy koncepcję dwóch państw. Drastycznie zredukowaliśmy ilość blokad na drogach … z naszej strony była niezliczona ilość gestów. Ale co za to otrzymaliśmy; jedynie zwiększenie terroru? Zarzucali nam ciągle przestępstwa wojenne podczas operacji „Stopiony ołów” w Gazie. Ale PA z jego przewodniczącym Mahmudem Abbasem sama wywierała na nas nacisk, by dalej militarnie zredukować siłę Hamasu.“ (Haaretz) W kwietniu 2010 tzw. Autonomia Palestyńska (PA) nazwała jedną z ulic obok rezydencji prezydenta PA imieniem terrorysty, który zabił setki niewinnych dzieci, kobiet i mężczyzn. Miesiąc wcześniej w przeddzień wizyty amerykańskiego wiceprezydenta Joe Bidena PA odwołała uroczystości nazwania jednego z placów w Ramallah imieniem Dalala al-Mughrabiego. Ten terrorysta w 1978 roku zamordował na drodze prowadzącej wzdłuż wybrzeża 38 Izraelitów. Inna ulica w Ramallah nazwana została imieniem Yihyeh Ayyash, który był mózgiem samobójczych ataków Hamasu. Między innymi przyznał się do ataku samobójczego na autobus w Tel Avivvie w 1994 roku podczas którego zginęło 20 osób a tuziny innych odniosły rany. Premier Netanjahu taki rodzaj pamięci o terrorystach nazwał bezwstydnym wywyższaniem terrorystów przez PA.

PRZYWÓDCA FATAH NAWOŁUJE DO TOTALNEGO BOJKOTU IZRAELA – Członek rady naczelnej partii Fatah pod przewodnictwem wodza PA Mahmuda Abbasa wezwał swoją partię do bojkotu wszystkich produktów wytwarzanych przez Izraelitów na terenie Samarii i Judei, a nawet do rozszerzenia go na teren całego Izraela. Podczas konferencji w Ramallah Mahmud al Aylool powiedział, że bojkot wszystkich izraelskich produktów jest „legalnym oporem” i o tyle efektywnym, że poza rynkiem USA PA jest największym odbiorcą Izraelskiego eksportu. Wcześniejsze umowy między PA i Izraelem przewidywały otwarty rynek i zakazywały wprost bojkotu. Premier PA Salam Fajad był obecny przed paroma tygodniami jak produkowane przez Żydów towary wartości tysięcy Euro były konfiskowane i publicznie palone. Milicja PA ujęła różnych Arabów, którzy kupowali żydowskie towary. Do całkowitego bojkotu Izraela wezwały także związki zawodowe w Jordanii. (INN)

FATAH: GDZIE POSZŁY PIENIĄDZE? – Niedawno zebrał się komitet centralny Fatahu by dyskutować nad tym gdzie podziały się horrendalne sumy pieniędzy w latach 1970 od różnych organizacji i holdingów biznesowych. Chodzi o dwucyfrowe sumy w milionach. Lata całe śledzono ścieżki przemieszczania się środków byłego przewodniczącego Fatahu Jassira Arafata by sprawdzić gdzie podziały się miliardy Euro przeznaczone na biednych Arabów. Są dowody na to, że Arafat do swojej śmierci większość tego majątku, który zbierał w imię swojego „narodu” sprzeniewierzył. Podczas procesu pokojowego w Oslo poszły ogromne sumy pieniędzy dla Arabów. Arafat otrzymał od Europy, USA, Japonii i izraelskich podatników około 3,5 miliarda Euro. Większość z nich znikła lub przekazana została do skorumpowanych przyjaciół Arafata. Kiedy w 1997 roku korupcja ta wyszła na jaw Arafat zarządził trzymanie przyszłych ustaleń w tajemnicy. (Haaretz/Time)

IZRAEL W OECD – Izrael został w poniedziałek najmłodszym członkiem OECD (Organizacji ds Rozwoju i Współpracy Gospodarczej). Zdaniem premiera Netanjahu jest to dowodem siły gospodarki izraelskiej. Dodał, że OECD przyjął Izrael kierując się wyłącznie wskaźnikami ekonomicznymi, ponieważ jasnym jest, że tak dynamiczne i skuteczne mocarstwo gospodarcze nie może zostać poza organizacją. Izrael jest jednym z niewielu krajów, które ostatni kryzys gospodarczy przetrwał bez znaczących negatywnych skutków. Teraz kiedy Izrael jest członkiem OECD powinno znaleźć się jeszcze więcej zewnętrznych inwestorów. (Israel Today) Jeszcze w przeddzień premier PA zwracał się do wielu krajów z prośbą o zbojkotowanie przyjęcia Izraela do organizacji.

OBAMA CHCE POWOŁAĆ GLOBALNY SZCZYT KIEDY ROZMOWY NIC NIE PRZYNIOSĄ – Prezydent Obama powiadomił wielu europejskich polityków, że chce zwołać międzynarodowy szczyt by wzmocnić pokój na Bliskim Wschodzie, gdyby planowane na wrzesień i październik rozmowy Izraelsko arabskie nie przyniosły konkretnych rezultatów. Podał tę informację w czwartek wysoki urzędnik Izraela. Konferencja mogłaby się odbyć pod przewodnictwem tzw. Kwartetu Pokojowego dla Bliskiego Wschodu; należą do niego USA, UE, ONZ i Rosja. Ze zjednoczonym międzynarodowym poparciem miałoby powstać tzw. państwo palestyńskie. Mówi się, że Obama gotów jest potraktować poważnie swoje wpływy. Wiele krajów europejskich zapowiedziało że UE poprze plany pokojowe Waszyngtonu. Rośnie przy tym obawa, że PA wykorzysta ten proces by obejść wszelkie kroki dyplomatyczne i jednostronnie obwołać się państwem „palestyńskim” i znaleźć się w ONZ i to w granicach sprzed 1967 roku. Ideą która się za tym kryje jest stworzenie państwa, które nie żyje z Izraelem w pokoju, ale dalej nakręca konflikty. Wysokiej pozycji decydenci izraelscy mają wątpliwości czy Mahmud Abbas jest w stanie zawrzeć trwały pokój z Izraelem. (Haaretz, Jerusalem Post) „Śmieje się Ten, który mieszka w niebie, Pan się z nich naigrawa, a wtedy mówi do nich w swoim gniewie i w swej zapalczywości ich trwoży: Przecież Ja ustanowiłem sobie króla na Syjonie, świętej górze mojej.“ – Psalm 2,4-6

ROSYJSCY TURYŚCI W TEL AVIVIE – W międzyczasie Rosja zajmuje drugie miejsce jeśli chodzi o turystów przybywających do Izraela. Nadal na pierwszym miejscu jest USA. W 2006 roku do Izraela przybyło 73.500 Rosjan. W 2008 liczba ta wzrosła do 400.000. W pierwszych trzech miesiącach tego roku przyjechało już 114.000 turystów z Rosji, to jest dwa razy więcej niż przed rokiem. Rzecznik prasowy ministerstwa turystyki Schira Kaveh powiedziała: „Rosyjski turysta znajduje tu produkt, który odpowiada jego potrzebom, bo jest sporo rosyjskojęzycznych mieszkańców, pogoda jest dobra, odległość między Rosją i Izraelem jest stosunkowo niewielka i nie potrzeba wiz”. (Haaretz)

RZADKOŚĆ: WIELORYB PRZY IZRAELSKIM WYBRZEŻU – Na wybrzeżu Herzlii widziano przed paroma tygodniami 15 metrowego wieloryba szarego. To był pierwszy raz kiedy widziano go w Izraelu – podało Centrum Pomocy i Badania Ssaków Morskich Izraela (IMMRAC). Centrum podało, że wieloryb, który żywi się głównie krewetkami w płytkiej wodzie zboczył ze swoich zwyczajowych ścieżek prawdopodobnie w poszukiwaniu żeru. (Haaretz)

PRZYJEDZIESZ WKRÓTCE DO IZRAELA? – Prosimy grupy turystów o artykuły higieniczne w zamykanych woreczkach (Ziploc) dla naszego Składu Józefa. Takie artykuły są pilnie przez nas potrzebne do rozdania biednym i członkom rodzin żołnierzy. Jeśli jakaś grupa przywiezie większą ilość możemy odebrać je naszym samochodem z hotelu. Każdy odwiedzający jest mile przez nas widziany i skład Józefa może odwiedzić od niedzieli do czwartku. Zadzwoń do naszego biura w Monachium 00 49 89 566 595 lub bezpośrednio do Jerozolimy 00 972 02 570 40 10 an

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

сайта

Bóg ustrzeże twoją obietnicę w czasach ciemności

11 maja 2010

Lee Grady

Dużo ludzi czuje się dziś przytłoczonych złymi warunkami, lecz można być pewnym tego, że Pan ma jakiś zaskakujący plan przeprowadzenia cię przez nie. Dawno temu Bóg obiecał, że pośle Mesjasza jako potomka linii Króla Dawida, a jednak bywały takie okresu w historii Judy, gdy królewskie nasienie było niemal starte na śmierć.  Zdarzyło się tak w czasie despotycznych rządów królowej Atalii, egoistycznej kobiety, która tak bardzo dążyła do władzy, że zabiła własnego wnuka, aby umocnić swoją pozycję. Czytamy w 2Krl. 11:1-3:

„A gdy Atalia, matka Achazjasza, dowiedziała się, że jej syn nie żyje, postanowiła wytracić całą rodzinę królewską. Lecz Jehoszeba, córka króla Jorama, siostra Achazjasza, zabrała Joasza, syna Achazjasza, wykradła go spośród synów królewskich przeznaczonych na śmierć i umieściła go wraz z jego mamką w pokoju sypialnym, i w ten sposób ukryto go przed Atalią, tak iż uniknął śmierci. Następnie ukrywał się wraz z nią w świątyni Pana sześć lat, podczas gdy Atalia sprawowała rządy nad krajem”.

Nie daj się niepokoić zwłoką. Bóg zna początek i koniec. Powierz swoje obietnice Temu, który jest wierny, który doprowadzi wszystko do końca w doskonałym czasie.

Działo się tutaj coś znacznie więcej niż zwykłe ludzkie spiskowanie i pałacowe intrygi. Diabelskie moce dążyły do zniszczenia Bożej obietnicy dotyczącą potomstwa, a Atalia była agentem, który miał dokonać dzieciobójstwa. W tym samym czasie Bóg zainspirował bezinteresowną kobietę, Jehoszebę, żonę arcykapłana Jehojady, do odparcia tego ataku i ukrycia małego Joasza. Ta historia jest bardzo okrutna, lecz ma dobre zakończenie. Zbrodnicze rządy Atalii skończyły się wraz z jej egzekucją, jej bałwany zostały zniszczone, a Joasz został umieszczony na należnym mu tronie. Obiecane Boże potomstwo nie zostało zniszczone, święta resztka została zachowana a kilka lat później młody król poprowadził kampanię na rzecz odnowienia świątyni, która podupadła znacznie podczas reżimu Atalii.

Sześć lat to długi czas na ukrywanie dziecka przed brutalną tyranią. Oczywiście Johoszeba nie polegała na własnej mądrości, aby ukryć to dziecko. Bóg pomagał jej przechytrzyć przeciwnika. Jehoszeba, będąc wzorem wstawiennictwa, była gorliwa, odważna, umiała rozeznawać i z determinacją dążyła do tego, aby Boży plan został wykonany.

Spotykam dziś wielu chrześcijan, którzy czują, że ich duchowe cele i prorocze obietnice są w poważnym zagrożeniu. Niektórzy przeżywają ucisk finansowy spowodowany ekonomiczną recesją, inni którzy są duchownymi, czują się tak, jakby całe piekło zwaliło się z furią na ich kościoły. Inni znowu odczuwają fizyczne i duchowe wyczerpanie spowodowane zniechęcającymi trendami szerzącymi się w naszym kraju (USA). Faktycznie tkwimy w duchowym bagnie, w całym swoim życiu nie pamiętam takiego okresu, w którym krajowe i światowe wydarzenia byłyby tak niepokojące.

Dla mnie jest bardzo pocieszająca historia małego króla, który przetrwał pałacową konspirację. Pokazuje mi ona, że Bóg, który wiedział, że Atalia będzie terroryzować Jerozolimę przez sześć lat, potrafił dobrze ochronić obiecane ziarno i dać mu władzę, gdy już niebezpieczeństwo zostanie usunięte. Pokazuje mi ona Boga, który na pewno jest w stanie przeprowadzić wierną resztkę ludzi przez ciemny narodowy kryzys.

Czy czujesz się tak, jakbyś znalazł się pod atakiem? Czy nie wydaje ci się, że Atalia jest gotowa, aby zniszczyć twoje duchowe dziedzictwo? Czy zniechęciła cię tak bardzo, że pojawia się pokusa rezygnacji i zgody na jej zwycięstwo? Zachęcam cię do tego, abyś powstał w wierze, i jak Jehoszeba zaufał Bogu, który zna końcowy wynik tej historii. To, co On obiecał, On potrafi zachować. Możesz odważnie chwycić się swojej obietnicy, jak apostoł Paweł, który napisał: „Wiem, komu zawierzyłem i jestem przekonany, że On zachowa to, co Mu powierzyłem, aż do tego dnia” (2Tym. 1:12 wg wersji ang. – przyp.tłum.).

Jako akt wiary możesz spisać sobie to, co Pan ci obiecał i ukryć ten spis w Biblii. Przeciwnik nie znajdzie go tam, bez względu na to, jak długo trwa ten okres próby. Nie daj się niepokoić zwłoką. Bóg zna początek i koniec. Powierz swoje obietnice Temu, który jest wierny, który doprowadzi wszystko do końca w doskonałym czasie.

– – – – – – –

J. Lee Grady był przez 11 lat redaktorem magazynu Charisma, obecnie jest redaktorem pomocniczym. W zeszłym tygodniu usługiwał w Akure w Nigerii.

продвижение

Codzienne rozważania_14.05.10 Nietykalni

James Ryle

Nie ulękniesz się strachu nocnego ani strzały lecącej za dnia, Ani zarazy, która grasuje w ciemności, Ani moru, który poraża w południe. Chociaż padnie u boku twego tysiąc,A dziesięć tysięcy po prawicy twojej, Ciebie to jednak nie dotknie. Owszem, na własne oczy ujrzysz I będziesz oglądał odpłatę na bezbożnych” (Psalm 91:5-8). Diabeł zawsze szuka ciemności, on naprawdę nie ma odwagi stanąć w świetle, ponieważ zostałby ujawniony. To jedna z przyczyn tego, że ci, którzy kochają zło, wolą noc od dnia.  Niemniej, o ile mogą „zabawiać się” z bezmyślną obojętnością wielkim ryzykiem dla ich losu, który wisi nad ich głowami, to mimo wszystko książę ciemności z całą pewnością uderzy ich w najmniej spodziewanej chwili i „strach nocny” dopadnie ich wielkim strachem.

Mówiąc o „strachu nocnym”, Adam Clarke, pisze w komentarzu do tego Psalmu: „Noc jest czasem strachu, ponieważ jest to czas zdrad, grabieży, rozboju i morderstwa. Pobożny człowiek spoczywa w pokoju i śpi cicho, ponieważ ufają, że ich ciało, dusza i istota są w ręku Boga, a wiedzą o tym, że „Stróż Izraela nie drzemie ani nie zasypia„.

Wiara w Bóg jest prawdziwym lekarstwem na dręczący strach, który wypuszczany jest w ciemnych okresach kryzysu przez moce ciemności przeciwko naszym duszom. Zauważ, że ten wers nie mówi, że nie wpadniemy w sam środek kryzysu, lecz raczej mówi, że „nie będziemy się bać”. W wierze jest majestat, podtrzymuje nas mocno pośród fermentu i niepewności. Co więcej, wiemy o tym, że „wszystko współdziała ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują, to jest z tymi, którzy według postanowienia Jego są powołani” (Rzm. 8:28).

Tak, nawet wśród ciemności Bóg porusza się w Świetle. Biblia mówi nam, że kiedy Egipcjanie byli pochłonięci przez okropną plagę straszliwej ciemności, dzieci Izraela „miały światło w swoich siedzibach” (p. Wyj. 10:23), tak też będzie i z nami, którzy zaufaliśmy Panu.

Cokolwiek złego może spotkać tych, których uparte serca pobudzają ich do otwartego nieposłuszeństwa Bogu, „zbliży się to do ciebie”, ponieważ Pan przyjął cię do towarzystwa Nietykalnych!

раскрутка сайта

Uczymy się od ziarna siewnego

Jessie Penn-Lewis

Wszyscy chcemy przynosić owoce dla królestwa, lecz jedyny sposób na wydanie życia to śmierć. Jezus używał wielu analogii, aby uczyć nas prawd o Królestwie. Jedną z nich była lekcja, w której życie wierzącego porównał do procesu wzrostu ziarna pszenicy.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło w ziemię, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje” (Jn 12:24).

Jeśli mamy wydać owoc, do czego zostaliśmy powołani, to musimy przejść przez ten sam proces sami.

Spójrzmy na ziarenko i nauczmy się lekcji, abyśmy, żyjąc w dniach ostatecznych, mądrze poddali się przebitej ręce ręce Bożej i pozwolili Mu, aby wypełnił swoje cele w nas.  Ziarno pszenicy przyłączone do Pana ożywa i poddaje się Synowi Bożemu, aby zasiał je w ziemi. Woła do Boga prosząc, aby Pan bez względu na koszty doprowadził do wydawania owocu. Zaczyna mu świtać jaki jest cel jego życia. Widzi, że jest w nim samym nieco egoizmu, który przejawia się w tym, że jest zaabsorbowane „swoim własnym” postępem i „swoim” wzrostem.

Niebiański Gospodarz słyszy pobudzane przez Ducha Świętego wołanie ziarna i po cichu zaczyna przygotowywać je do spełnienia jego modlitw. Przygotowuje je w taki sposób, że zasiewa je w ziemi, delikatnie oddzielając od tego, co łączyło je z kłosem.  Ziarnu może się wydawać, że Pan nie zwrócił w ogóle uwagi na te wołania i zastanawia się, dlaczego nie odpowiada; lecz powietrze i słońce robią swoją robotę po cichu. Zboże zostaje zżęte, lecz ono nie zdaje sobie z tego sprawy, dopóki nie zostaną rozerwane dotychczasowe więzy. Nagle znajduje się w ręce i zostaje wrzucone głęboko w ciemną ziemię.

ODDZIELENIE

Co się stało? Małe ziarenko pszeniczne prosiło o owoc, a nie taką dziwną drogę. Gdzie jest słońce, gdzie dawni towarzysze, poprzednie szczęśliwe życie?  „Gdzie jestem?” – woła samotne ziarno. „Gdzie jest moje przyjazne źdźbło? Ten ciemny kawałek ziemi, tak odpychający, rani moja ładną powłoczkę; było tak pięknie w naszej grupie na szczycie kłosa. Byłem wysoko ponad ziemią, tak wysoko ponad wszystkim”. Tak mówi do siebie ziarenko.  Teraz zaś jest zszokowane, ponieważ okazuje się, że zaczyna się psuć. Dopóki było w stanie utrzymać swoją zewnętrzną urodę, nie przejmowało się oddzieleniem, ciemnością i bezużytecznością. Ale tego to już za wiele!

Co więcej, wydaje się, że zostało 'porzucone’ na pastwę otoczenia. Jest przez nie niszczone, a nie jest w stanie obronić się przed tym samo i utrzymać „wysoko, ponad wszystkim”, jak kiedyś. Już wydawało mu się, że nigdy więcej nie będzie dotykane przez te ziemskie rzeczy. Niemniej, mimo tych wszystkich dziwnych rzeczy, które się dzieją z nim, ziarenko odpoczywa w wierności Bożej; wie, że On bezpiecznie poprowadzi je po drodze, której ono samo nie zna. Woła razem z psalmistą: „W nocy śpiewam mu pieśń, modlę się do Boga życia mego” (Ps. 42:11).

UTRATA TOŻSAMOŚCI

Biedne, małe ziarenko! Wdeptane w ziemię, ukryte przed ludzkim wzrokiem, ignorowane, zapomniane; małe pszeniczne ziarenko tak kiedyś szanowane. Kiedyś inne ziarenka spoglądały na nie i słuchały z szacunkiem jego porad!  Teraz czuje się zapomniane i umiera w samotności, wołając: „Oczekiwałem współczucia, ale nadaremnie, i pocieszycieli, lecz ich nie znalazłem” (Ps. 69:20). Tęskni za innymi dziećmi Bożymi, które mogłyby „opowiedzieć o smutku tych, których Ty zraniłeś”, ale nie wydaje się, aby ich serca były cierpiały wraz z cierpiącymi. Pogrzebane ziarno mówi Bogu „tak”,  a On właśnie odpowiada na jego modlitwy, aby było wierne!

Może w przeszłości byłeś pochłonięty swoją skuteczną służbą i dobrymi przeżyciami. Jakże niewiele rozumiałeś z pokuszeń i trudności spadających na małe kłosy pszenicy, jak surowy byłeś dla tych, którzy upadli, nie „uważając na to, aby samemu nie być kuszonym” (Gal. 6:1). Mówiłeś tej malutkiej trawce, że „powinna” być już znacznie starsza i bardziej dojrzała. Myślałeś o niej, że taka „słaba”, bo zgięta do ziemi, gdy tylko jakiś ciężki but zdeptał ją. Zniechęcałeś je, gdy były słabe w wierze i nie „przyjmowałeś ich”, ani nie znosiłeś cierpliwie ich słabości! Jakże starałeś się, aby zobaczyła to, co ty widziałeś w swej wspaniałej dojrzałości. Nie rozumiałeś tego, jak czekać, zachęcać i dawać czas na wzrost! Pogrzebane ziarenko, rzeczywiście „zawiniło przeciwko bratu’ (Rdz. 42:21) brakiem „utrapienia w duszy i wielu łez” nad pokuszeniami i cierpieniami innych. Jakże strzegłeś siebie i bałeś się zstąpić w dół na ziemię, aby stać się słabym dla słabych, aby zyskać jeszcze więcej!

ZŁAMANIE

Uczymy się teraz tajemnicy królestwa, która pokazuje nam lekcja o ziarnie pszenicznym: życie Boże w tobie nie może przebić się i owocować dopóki nie zostaniesz złamany Bożą ręką. Bóg dopuszcza różne ziemskie okoliczności, próby, samotność i upokorzenie po to, aby mógł uwolnić obfite życie, które pochodzi od Niego.

Każdy poziom wzrostu wymaga odrzucenia pewnych rzeczy, aby mógł nastąpić pełniejszy rozwój. Na początku zarodek życia ukryty jest w zewnętrznej formie spisanego słowa; skorupka może przeminąć (to jest, z naszej pamięci), lecz życie, Żywe Słowo, pozostaje. W sprzyjających okolicznościach wzrasta „szczerym i dobrym sercu”, oczyszczone ze wszystkiego co mogłoby dusić ziarno, rozwijające się życie, pokazuje się w różnych zewnętrznych formach, które można opisać jako, trawa, kłos, pełne ziarna w kłosie.

We właściwym czasie należy użyć ostrego narzędzia, ponieważ trzeba oderwać je od starego podłoża, oddzielić od starych doświadczeń, odciągnąć od tych zewnętrznych rzeczy, które kiedyś nam pomagały. Zielona trawa, źdźbło, kłos pszeniczny były tylko zewnętrznym okryciem życia, które przebijało się przez nie do pełnej dojrzałości.

Oderwane od starego podłoża, oddzielone od starych okoliczności, życie znajdujące się w dojrzałym ziarnie, ponownie nie może się przebić ku 100-krotnemu pomnożeniu bez odzierania; zniszczenia zewnętrznej osłonki, która uniemożliwia owocowanie.  Serca szczerze wołają do Boga o to, aby się w nich wypełniły Jego cele, a Duch Święty pracuje nawet wtedy, gdy one tego nie rozumieją. Okazuje się, że niebezpiecznie jest trzymać się starych doświadczeń, tego co niegdyś pomagało, gdy Duch naciska, aby ruszyły ku kolejnemu poziomowi, szczególnie wtedy, gdy wydaje się on raczej „spadkiem”, a nie „wzlotem”.  Lekcja ziarna uczy nas, że „spadki” oznaczają owocność i są częścią 'wzlotu” na drodze do pełnego rozwoju ziarna pszenicznego. Wyłącznie Duch Święty pomoże nam zrozumieć co to wszystko znaczy w praktyce. Nam wystarczy znać te zasady Jego działania, aby móc poddać się z ufnością Jego pracy.

PRZYNOSZENIE OWOCU

W końcu ziarno jest gotowe na ukrycie przed ludzkimi oczami, gotowe na wdeptanie i leżenie w milczeniu w jakimś samotnym zakątku wybranym przez Boga. Gotowe na coś, co inni nazwaliby „spadkiem”’; gotowe by żyć w Bożej woli bez wspaniałych doświadczeńp; gotowe do samotnego mieszkania i izolacji, z dala od szczęśliwej społeczności z innymi ziarnami. Cicho, lecz pewnie, boskie życie przebija się ku owocowanu. Ziarno oddało siebie samo, podzieliło się „swoim własnym życiem”, a jednak żyje, teraz jednak żyje życiem swego Pana.

Pogrzebane w ziemi ziarno! Dobrze jest być zapomnianym!

No bo kto będzie myślał o bólu i cierpieniu, które przechodzi ziarno w ciemności, gdy zobaczy pola żniwne? Ale ziarno będzie zadowolone, ponieważ prawo obowiązujące to życie zostanie wypełnione. Wygrzewało się na słońcu samo, dla swego dobra, a teraz żyje w innych, nie pragnąc nawet tego, aby było wiadomo, że z to niego ten stukrotny plon pochodzi.

Tak i Chrystus Sam złożył swoje życie w ofierze, aby mógł „ujrzeć potomstwo” (Iz. 53:10), ujrzeć cierpienia Swej duszy i cieszyć się tym (w. 11), że ponownie żyje w tych, których odkupił. Tak więc w Bożym cudownym prawie – prawie natury powielanym w duchowym świecie – najpierw Ziarno pszeniczne, zasiewane przez samego Boga, jest reprodukowane w kolejnych ziarnach, mających te same cechy i funkcjonujących według prawa ich istnienia: „jeśli ziarno pszeniczne, które wpadło w ziemię, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje” (Jn. 12:24).

ŻYCIE ZE ŚMIERCI

Podążamy ścieżką małego ziarenka skierowaną w dół, do ziemi. Ono już „znienawidziło życie na tym świecie” i teraz jego „życie jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu”. Kiedy godziło się na łamanie i odzieranie na samotnej, ukrytej drodze, zawarte w nim boskie życie przełamywało się, aby żyć w innych i po cichu zapuszczało pędy w silniejszej, pełniejszej i czystszej jedności z Panem w niebie.

Nie jest to łatwa droga. Nawet Pan Chrystus niepokoił się, gdy zbliżał się do godziny utrapienia i cierpienia zapowiedzianego w Ps. 22. „Teraz dusza moja jest zatrwożona, i cóż powiem? Ojcze, wybaw mnie teraz od tej godziny? Przecież dlatego przyszedłem na tę godzinę, Ojcze, uwielbij imię swoje” (Jn. 12:27-28).

Ukryta twarz Ojca była czymś więcej niż złamane serce, gwoździe i włócznia. Jezus wiedział o tym, co ma się wydarzyć i mógł ratować się z tego, mógł powiedzieć Ojcu i mieć do dyspozycji legion aniołów, które spełniły by jego prośbę, lecz gdzie wtedy znalazłyby się pierwsze owoce dla Boga i Baranka? Nie, jedyną modlitwą Mistrza mogło być: „Ojcze, uwielbij imię swoje”.

Jeśli idziemy za Barankiem tam, gdzie On szedł, jeśli jesteśmy gotowi umrzeć po to, aby przynieść życie, na pewno otrzymamy, jak i On otrzymał, zapewnienie ze strony Ojca: „I uwielbiłem, i jeszcze uwielbię” (w. 28). Na końcu zaś zostanie nam dana wielka nagroda: „Zwycięzca zasiądzie ze Mną na Moim tronie” (Obj. 3:21).

– – – – – – – – – –

Jessie Penn-Lewis (1861-1927) często przemawiała w Kenswick, a w swym przesłaniu głosiła centralizm krzyża w życiu i doświadczeniu chrześcijanina. Regularnie pisała dla magazynu „The Overcomer” (Zwycięzca), kwartalniku o światowym zasięgu, który założyła w 1908 roku.

Ten artykuł ukazał się w wydaniu kwiecień/maj 2001.

© Copyright Strang Communications, All Rights Reserved

раскрутка

Codzienne rozważania_13.05.10 Czy jesteś w dobrych rękach?

James Ryle

Bo On wybawi cię z sidła ptasznika I od zgubnej zarazy. (4) Piórami swymi okryje cię. I pod skrzydłami jego znajdziesz schronienie. Wierność jego jest tarczą i puklerzem” (Ps. 91:3/4).

Podejrzane wydaje mi się to, że w samym środku totalnego finansowego chaosu, eter zalany są nieprzerwanym warkotem specjalistów od planów marketingowych, którzy starają się pomóc zabezpieczyć obywatelom finansową przyszłość, aby mogli dożyć swoich dni szczęśliwi: tańcząc, grając w golfa, łowiąc ryby, śmiejąc się i wygłupiając.  Wydaje się, że istnieje awaryjny plan czy tabletka na wszystko – wydaje mi się, że to jest nowy American Dream.

Nie daj się na to nabrać, przyjacielu. Nie ufaj książętom, ponieważ ich polityczne umiejętności zbudowane są na kompromisach we wszystkich dziedzinach. Zamiast kierować się wysokimi standardami, dzięki którym ludzie stają się wielcy, oni wolą wybierać drogę najmniejszego oporu, a właśnie tak zarówno rzeki jak i ludzie stają płytcy i wykrzywieni.

Niech twoje życie spoczywa wyłącznie w rękach Boga, niech twoje nadzieje, marzenia, aspiracje i plany, twój dobrobyt i przyszłość bezpieczne będą pod Jego troskliwą opieką. Nie pozwalaj na to, aby bzdurna paplanina ludzkich przyrządów kusiła cię ugodę z czymkolwiek mniejszym.

Spurgeon napisał: „Zaprawdę, żaden subtelny spisek nie będzie skuteczny przeciwko temu, na kogo patrzy i kogo chroni Bóg. Jesteśmy głupcami i słabeuszami, jak małe biedne ptaszki, i łatwo poddajemy się pokuszeniu, aby zniszczyć naszych przebiegłych wrogów. Jeśli jednak mieszkamy w pobliżu Boga, On dopilnuje tego, aby nawet najbardziej przebiegły oszust nie złapał nas w pułapkę„.

Wtedy, gdy zastawiane są pułapki, gdy straszna zaraza pustoszy kraj, wiara w Boga buduje wokół strefę bezpieczeństwa. Czy jesteś w dobrych rękach? Jesteś, jeśli twoje życie jest umieszczone w godnych zaufania Bożych Rękach, ponieważ On 'okryje cię skrzydłami swymi”, a Jego prawda będzie ci „tarczą i puklerzem”.

aracer.mobi

Czy jesteś zbyt zajęty, by być prawdziwym chrześcijaninem?

Eddie Smith

Drodzy przyjaciele.

Nauczałem ostatnio na pewnej chrześcijańskiej konferencji na zachodzie USA. Na przerwę obiadową wybraliśmy się moim wanem wraz z grupą liderów modlitwy z całego świata na poszukiwanie restauracji.

Ci, którzy mnie nie znają dobrze, niech wiedzą, że nie jestem najlepszym kierowcą. A może właśnie jestem? Bo w końcu, jak można tak jeździć jak ja i tak długo żyć? Tak czy inaczej, przepchałem się przez korek, dojechałem do parkingu z budką z hamburgerami, gdzie niemal wpadłem coś, co okazało się dwoma mężczyznami. Nie było widać ich głów, do ramion byli zanurzeni w kuble na śmieci w poszukiwaniu jedzenia!

Gdy przejeżdżaliśmy, jeden z nich wynurzył się gryząc częściowo obgryzioną (przez kogoś innego) nogę kurczaka. Z moim poczuciem humoru rzuciłem: „Czy ktoś chce zjeść obiad z tymi dwoma facetami?” Odezwało się zbiorowe: „Nigdy!”.

Dotarłem do głównego przejścia po drugiej stronie parkingu i zacząłem przyglądać się drodze w poszukiwaniu restauracji, gdy nagle zostałem zatrzymany. Nie przez policję; przez Ducha Świętego. Powiedział a ja powtórzyłem to grupie: „Za szybko jedziesz, żeby mnie usłyszeć”. Przeprosiłem ich za niewygodę, gwałtownie zawróciłem i skierowałem się do śmietnika. Gdy zatrzymałem się tych przy wystających tułowiach, krzyknąłem: „Ej, co wy tam robicie?” Obaj wynurzyli się zaskoczeni: „Ech,… szukamy coś do jedzenia”, wyjaśnił Gilbert (jak się później dowiedziałem). Spojrzałem na tłumek w wanie i krzyknąłem do pasażerów: „Czas na kolektę”. Natychmiast zostało przekazane do przodu niemal 30$.

„Macie. – powiedziałem, wręczając pieniądze wraz z traktatem ewangelizacyjnym Pawłowi, drugiem młodemu mężczyźnie. – Z tego będziecie mieli na jedzenie, a co z waszymi grzechami?” Gilbert opuścił głowę i wymamrotał: „Nie wiem”. Nagle Pan dał mi słowo poznania (Słowo poznania, z 1Kor. 12, gdy Duch Święty daje informację niedostępną w naturalny sposób.) Powiedziałem: „Paweł, Bóg chce uwolnić was od ducha homoseksualizmu, który was związał”. „Wiem” – powiedział i wybuchnął płaczem. W kilka minut cały wan wstawiał się i płakał wraz Gilbertem i Pawłem, i ze mną, gdy ci dwaj mężczyźni oddali swoje życie Jezusowi. Nie trzeba mówić o tym, że po tym wydarzeniu obiad spożyliśmy z jeszcze większą radością.

Na podobnej konferencji dla krajowych liderów chrześcijańskich w głównym hotelu na środkowym wschodzie, nasza grupa przez trzy dni dyskutowała nad tym, jak zdobywać inne narody dla ewangelii Chrystusa. Trzeciego dnia po drodze na sesję plenarną zatrzymałem się przy kiosku z prezentami. Zapłaciłem za gumę do żucia i poświęciłem chwilę na podzielenie się ewangelią z młodym mężczyzną zza lady.

Grzecznie był zainteresowany i wdzięczny, za to. Widać było, że nie był zainteresowany przyjęciem Chrystusa. Na zakończenie zapytałem go: „Z jakiego jesteś kraju?” Odpowiedział: „Z Pakistanu”. „Cały dzień tutaj pracujesz” – pytałem dalej. Odpowiedział, że tak. „A jak ci idzie sprzedaż?” Odpowiedział, że dobrze. „Czy ktoś dzielił się już z tobą ewangelią w tym tygodniu?” Przyznał, że nikt. To mnie zasmuciło. Poszedłem na spotkanie i powiedziałem zgromadzonym liderom: „Panowie, Pan sprowadza te narody do nas. Kiedy my tu siedzimy godzinami i dyskutujemy jak je pozyskać, nie robimy tego wcale”.

Mam takie pytanie: czy jesteś zbyt zajęty „robieniem chrześcijańskich rzeczy”, aby BYĆ chrześcijaninem? Czy nie jesteśmy zbyt zajęci planami wypełnienia Wielkiego Przykazania, aby zająć się wypełnianiem go? Być może dziś będzie dobry dzień na to, aby zwolnić i zwrócić uwagę na możliwości, jakie Bóg stawia przed nami każdego dnia.

aracer

Codzienne rozważania_12.05.10 Chroń mnie, dopóki burza nie przeminie

James Ryle

Ten mówi do Pana, ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam”  (Ps. 91:2).

Wielu nie wie o tym, że Mojżesz był nie tylko tym, który dał Prawo, lecz również płodnym poetą. Jak Dziesięć Przykazań wynosi się ponad wszystkie inne prawa kiedykolwiek zapisane, tak prawdopodobnie Pieśń Mojżesza (którą znamy jako Psalm 91) nie ma równych sobie pośród pieśni i poematów innych ludzi.

Simon de Muis, sławny żydowski naukowiec żyjący w XIX wieku, napisał na temat tego psalmu: „Jest to jedno z najwspanialszych dzieł tego rodzaju, jakie się w ogóle pojawiły.  Nie można wymyślić czegoś bardziej zwartego, pięknego, głębokiego czy zdobnego. Czy łacina, albo jakiś inny współczesny język, jest w stanie w pełni wyrazić dokładnie całe piękno i elegancję, jak też słowa zdań? W porównaniu z tą hebrajską odą, czytelnika greckiej czy łacińskiej wersji, łatwo byłoby przekonać, że to w ogóle nie jest poemat (za: Spurgeon’s Treasury of David).

Psalm 91 zaczyna mówić jeszcze więcej, gdy ma się świadomość, że Mojżesz napisał go w pierwszą noc paschalną, gdy on sam i wszyscy, którzy zaznaczyli krwią baranka swoje odrzwia, czekali bezpieczni, podczas gdy Niszczyciel przechodził przez ziemię egipską wykonując ostateczne uderzenie po serii straszliwych plag, które zostały wypuszczone przeciw buntowniczej pysze faraona.

Ciekawe czy Bóg nadal trzyma w niebiosach taki arsenał niszczących broni, jakie użył przeciwko Egiptowi; zatrucie wody, demoniczne zanieczyszczenie ziemi, nieuleczalne choroby, opróżnienie naturalnych zasobów, zniszczenie wizji i nadziei i zakończenie istnienia przyszłego pokolenia.  Jeśli jednak ciągle ma takie narzędzia w ręku to czego potrzeba, aby zdecydował się rozwinąć Swój wojenny sztandar przeciwko narodom, które dziś popisują się swoją arogancją wobec Niego?

Wiem dobrze, że zbliża się na tą obleganą Planetę Dzień, gdy Niebo i Piekło zderzą się w katastroficznej bitwie; i ci, którzy są naznaczeni przez Boga zostaną zachowani, jak to miało miejsce w czasie pierwszej Paschy. Obyśmy, ty i ja, zaliczyli się nich.

Stary standard Gospel, napisany przez Vestal Goodman najlepiej chyba oddaje nasze odczucia:

“In the dark of the midnight have I oft hid my face,

While the storm howls above me, and there’s no hiding place.

‘Mid the crash of the thunder, Precious Lord, hear my cry,

Keep me safe till the storm passes by.

“Till the storm passes over, till the thunder sounds no more,

Till the clouds roll forever from the sky;

Hold me fast, let me stand in the hollow of Thy hand,

Keep me safe till the storm passes by.”

Idźmy za przykładem Mojżesz: „Powiem o Panu: 'On jest ucieczką moją i twierdzą moją, Bogiem moim, któremu ufam”.раскрутка