Author Archives: admin

Czary – ten cichy manipulator

 


Rick Joyner o czarach: Ten cichy manipulator

Czy chcecie widzieć Jego oczami i słyszeć Jego uszami? Oczyśćcie swoje serca z cielesnych uczynków czarownictwa. 

    O wiele ważniejsze jest trwać w Panu, niż rozumieć to, co się wydarzy w tych czasach. Wyłącznie przez trwanie w Nim możemy widzieć Jego oczami i słyszeć Jego uszami i zaczynamy rozumieć Jego sercem, że możemy widzieć i rozumieć wszystko właściwie, włączając w to proroctwa biblijne.


List do Galacjan 5: 17-21

 Gdyż ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie. A jeśli Duch was prowadzi, nie jesteście pod zakonem. Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, Bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą.

    Apostoł Paweł wymienia „czary” czy „magię” wśród uczynków ciała. Z pewnością, żaden prawdziwy chrześcijanin nigdy nie zaangażuje się w czary, lecz prawda jest taka, że większość jest w tym, choćby nieświadomie? Jak to możliwe? Po pierwsze: często myślimy o czarach w skrajnej ich formie czarnej magii i czcicieli zła, lecz, podobnie jak z każdym dziełem złego, są często subtelne, pozornie niegroźne czy nawet korzystne formy czarów, łapiące w pułapkę tych, którzy w rzeczywistości nie chcą nikogo zranić. Mogą nawet mieć dobre intencje, lecz fakt pozostaje faktem, że korzystają z czarów.


Musimy więc zacząć od definicji tego, czym są czary. Taka duchowa definicja  nie znajduje się zwykle w słownikach, lecz musimy rozważyć to, co Paweł pisze w Pierwszym Liście do Koryntian 2:12-16:


A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi. Bo któż poznał myśl Pana? Któż może go pouczać? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej


Dlatego też szukałem definicji czarów, które są uczynkami ciała wiele lat temu. Niemniej Paweł Paweł mówiąc, żemy jesteśmy myśli Chrystusowej (nie, żeby on był osobiście), odnosił się do zbiorowości. Zatem, zawsze szukałem u innych tych części definicji, których sam nie posiadałem. Oznacza to również, że to czym chcę się z wami podzielić może nie być pełne, lecz myślę, że jest precyzyjne.

    Czary są przeciwieństwem duchowego autorytetu (władzy – przyp.tłum.) Jest to wykorzystywanie dowolnego innego ducha, poza Duchem Świętym, do manipulowania i kontrolowania innych. Może to być robione w celu osiągnięcia swoich własnych czy nawet szlachetnych celów a nawet czegoś, co może się wydawać zgodne z powołaniem od Pana. Możemy zastanawiać się jak ktoś może używać czarów czy duszewnej mocy do wykonywania dzieł Bożych, lecz wielu próbuje, co też powoduje niektóre z najgorszych duchowych katastrof w całej historii kościoła, aż do współczesności. Szanowny cel nie usprawiedliwia złych środków. Przybijanie imienia Pańskiego do jakiegoś projektu nie znaczy, że Pan stoi za tym.

    Pan, będąc Królem królów, ponad wszelką władzą, autorytetem, mocą i dominacją porusza się ze szczególną godnością i klasą we wszystkim, czego dokonuje i to zawsze znacznie ponad wszelkimi rzeczami tego typu jak manipulacja czy wykorzystanie dominacji do kontrolowania innych. Tacy też są ci wszyscy, którzy są poruszani przez Jego Ducha w prawdziwym duchowym autorytecie.


Jak stwierdzono, nie tylko jest możliwe, lecz również powszechne wśród wierzących usiłowanie osiągnięcia celów Bożych przy wykorzystaniu tego, co faktycznie jest podróbką duchowego autorytetu – czarów. Manipulują oni innymi, aby dawali pieniądza na jakiś cel, lub używają formy duchowej kontroli do utrzymywania ich w zaangażowaniu, aby wykonali zadanie. Mogą to być domy, które możemy głosić, że są budowane dla Pana, lecz On nie będzie ich błogosławił Swoją obecnością. Jest to jak w przypadku króla Dawida, usiłującego sprowadzić Arkę Boża do Jerozolimy na nowym wozie zaprzężonym w woły. W Biblii wół mówi o naturalnej sile i my często myślimy, że możemy sprowadzić Boga do naszego miejsca naszą własną siłą. Dawid zapłacił cenę za swoją głupotę i podobnie wielu mających dobre intencje, lecz zwiedzonych, chrześcijan. 

    Odwiedziłem ostatnio z córką kilka giełd samochodowych, aby znaleźć dla niej coś do jeżdżenia do koledżu. Dwa miejsca odwiedziliśmy z radością, a sprzedawcy byli wspaniali. Chcieli sprzedać nam samochód, lecz nie odczuwaliśmy żadnej presji. Trzeci diler samochodowy był czymś zupełnie przeciwnym. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek w życiu był narażony na taką nikczemną manipulację wobec potencjalnej transakcji. Gdy wyszliśmy, córka powiedziała, że czuje się „zmulona”. Całe przeżycie podobne było do tego, gdy pomyślę o złapaniu ręki w maszynce do mięsa. Zdecydowałem, że nigdy więcej moja noga nie postanie w tym miejscu i z całą pewnością nigdy nie kupię u nich samochodu. Z pewnością można odczuwać szum i manipulację w całym ich biznesie. Niestety, przypomina mi to niektóre kościoły, w których bywałem. Ten sprzedawca czuł się tak, jak niektórzy kaznodzieje, których spotkałem. 


Nie chcę być negatywnie nastawiony do Kościoła, ponieważ, podobnie jak ci dwaj pierwsi sprzedawcy, większość nie jest taka, jak ów trzeci. Niemniej, powodem który sprawia, że ten trzeci może utrzymać się w biznesie i przyczyną istnienia takich kościołów jest to, że ogromna ilość ludzi pozwala na manipulowanie sobą i kontrolowanie siebie. 


Jak skarżył się apostoł Paweł w Drugim Liście do Koryntian 11:20: Znosicie bowiem, gdy was ktoś niewolnikami robi,  gdy was ktoś wyzyskuje, gdy was ktoś łupi, gdy się ktoś wynosi, gdy was ktoś po twarzy bije.


Kościół w Korynicie ciągle uważany jest za „kościół cielesny” i powyższe stwierdzenie jest prawdopodobnie opisem formy jakiejś niskiej cielesności czy uczynków ciała, manifestujących się w tym kościele. Być może było to wynikiem takiego autorytetu, któremu poddali się – cieleśni ludzi odpowiedzieli na cielesny autorytet (władzę).


Możemy nadal wyrzucać kościołowi korynckiemu w naszych sercach i nauczaniu, lecz jest prawdopodobne, że gdyby istnieli dzisiaj, to byliby najbardziej duchowym kościołem na planecie, pomimo ich słabości. Ponieważ większość ludzi faktycznie funkcjonuje na poziomie podstawowej cielesności, włączając w to chrześcijan, jak to wykazały ostatnie badania, dilerzy samochodowi i kościoły, jak to w skrócie opisałem powyżej, mogą nie tylko utrzymywać się w biznesie, lecz nawet prosperować.


Niemniej, jedna rzecz, na którą możemy liczyć to fakt, że wiele chwilowych  sukcesów okaże się być skrajnymi przypadkami bankructwa, jak mówi nam Pierwszy List do Koryntian 3:10-13: 

Według łaski Bożej, która mi jest dana, jako mądry budowniczy założyłem fundament, a inny na nim buduje. Każdy zaś niechaj baczy, jak na nim buduje. Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus. A czy ktoś na tym fundamencie wznosi budowę ze złota, srebra, drogich kamieni, z drzewa, siana, słomy,  To wyjdzie na jaw w jego dziele; dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień.

сайт

TGIF_17.08.07 Wiara połączona z handlem

Today God Is First

Logo_TGIF2

A ona na to: Nic nie ma twoja służebnica w całym swoim domu oprócz bańki oliwy.
2 Król. 4:2b

Mąż tej kobiety zmarł i nie było żadnej możliwości, aby spłacić długi. Wierzyciele zdecydowali zrobić z jej dwóch synów niewolników jako zapłatę zobowiązań, które nadal pozostawały niespłacone. Prosiła o pomoc jedynego męża Bożego, jakiego znała.
Co jeszcze posiadasz w domu? zapytał Elizeusz. A ona na to: Nic nie ma twoja służebnica w całym swoim domu oprócz bańki oliwy.

Wtedy Elizeusz polecił jej, aby poszła i nazbierała od sąsiadów pustych naczyń, byle nie za mało – jak powiedział.
Gdy naczynia zostaną zebrane w domu, kazał jej nalewać oliwy do tych naczyń a oliwy było więcej niż było potrzeba do napełnienia ich wszystkich. Gdy to zrobiła, on rzekł: Idź, sprzedaj oliwę i spłać swój dług, ty zaś wraz z synami utrzymujcie się z tego, co zostanie. (2 Krl. 4:7b).

Bóg często miesza wiarę z tym co namacalne. Wdowa wierzyła, że nie ma żadnych zasobów, które by zaspokoiły jej potrzebę. Bóg powiedział, że ma więcej niż jej potrzeba. Ona nie postrzegała jednej bańki oliwy jako źródła zaopatrzenia, ale też bańka nie stała się nim dopóki nie została dołączona do tego wiara. Jej potrzeba została zaspokojona, gdy jej wiara została połączona z praktycznym krokiem, którym było pójście do miejsca pracy, sprzedanie tego, co miała po to, aby uzyskać potrzebny dochód. W rzeczywistości przychód był znacznie większy niż to, czego potrzebowała na pokrycie długów i mogła jeszcze żyć z rodziną za pieniądze uzyskane ze sprzedaży.

Często zapominamy, że Bóg pracuje przez handel, aby zaspokoić nasze potrzeby. Źle jest położyć całe zaufanie w handlu bez wiary w Boga. Bóg często wymaga prostego posłuszeństwa w działaniu tam, gdzie wydaje się to śmieszne i nielogiczne. To wiara zmieszana z praktyką oddaje cześć Bogu.

Czy masz problem, który cię martwi? Czy nie widzisz sposobu na zaspokojenie twojej potrzeby? Bóg może już dał ci zdolności i talenty do zaspokojenia twojej potrzeby. Niemniej, Pan może czeka na to, abyś połączył je z wiarą.
Proś Boga, aby pokazał ci te kroki, które są konieczne do rozwiązania problemu i chętnie je podejmij w następnym kroku.
topodin

TGIF_16.08.07 Odrzucony ze względu na Chrystusa

Today God Is First

Logo_TGIF2

I gorszyli się z Niego ….
Matthew 13:57

Jezus nauczał w synagodze w społeczności, w której wzrastał. Wychował się w jako syn lokalnego stolarza. Nikt nie widział żadnych cudownych mocy w życiu tego młodego chłopca, lecz coś się zmieniło, gdy stał się starszy. Skąd ma tą mądrość i te cudowne moce?
Ta społeczność nie była w stanie połączyć Bożego dzieła z kimś, kogo wydawało im się, że znali jako zwykłego syna stolarza.  Bóg wybija każdego, kto Mu się w pełni oddaje z jego rutynowych zajęć do nowego objawienia Boga, które wpływa na innych.
Czy poruszenie Boże jest tak oczywiste w twoim życiu, że wywołuje bliższe przyglądanie się twoich przyjaciół i współpracowników?
Jezus konfrontował się z codziennymi problemami bez strachu o odrzucenie. Życie w posłuszeństwie będzie afrontem dla systemu tego świata. Gdy Bóg zaczyna Swoją głęboką pracę w tobie, będzie to kamieniem obrazy dla ludzi wokół ciebie. Gdy jesteś odrzucany ze względu na Chrystusa, zauważ to, że Pan potwierdza Swoje powołanie na twoim życiu i stajesz się zagrożeniem dla królestwa ciemności. Jak przypuszczasz, ilu wielu pracowników szatana zostało przydzielonych do udaremniania Bożej aktywności w twoim życiu?
Ci, którzy co tydzień zasiadają w ławkach i nigdy nie wypowiadają imienia Chrystusa w pracy potrzebują niewielu przeciwników, ponieważ nie przedstawiają żadnego zagrożenia dla królestwa ciemności.

W jaki sposób oddziałujesz na królestwo ciemności?
Bóg powołał ciebie i mnie do tego, aby nasze życie wpływało na życie ludzi wokół nas dla Jego Królestwa. Twoje słowa mogą być afrontem dla otaczających cię znajomych, lecz nie bój się tego. Bóg użyje ich i twojego życia do tego, aby tych ludzi przyciągnąć do Siebie. Ty jesteś jego ambasadorem w miejscu pracy. On umieścił cię tam na ten czas, aby rozciągnąć życie nad tymi, którzy żyją w ciemności.
продвижение

TGIF_15.08.07 Niewinność

Today God Is First

Logo_TGIF2

Albowiem słońcem i tarczą jest Pan, Bóg, Łaski i chwały udziela Pan, Nie odmawia tego, co dobre, tym, Którzy żyją w niewinności.
Psalm 84:11

Gdybyś prowadził biuro polityczne, to co przeciwko tobie mógłby znaleźć przeciwnik? Gdyby chciał rozpocząć brudną kampanię, czy  byłaby dla niego amunicja do wykorzystania? Pomyśl, jak czułbyś się, gdyby szef opozycyjnej kampanii przyszedł do ciebie później i powiedział: „Wie pan, próbowaliśmy znaleźć coś do wygrania w naszej kampanii przeciwko panu, lecz nie mogliśmy niczego znaleźć”.
Co faktycznie znaczy, być niewinnym przed Bogiem? Taka niewinność nie oznacza doskonałości; żaden człowiek nie jest doskonały. Oznacza jednak, że tak w pełni zaufaliśmy Bogu, że jesteśmy gotowi wyprostować to, w czym zawiedliśmy. Jesteśmy gotowi uniżać siebie stale przed Bożym tronem. …
Błogosławiony człowiek, który ufa tobie! (Psalm 84:12).

Bóg ma szczególny plan dla ludzi, którzy Mu całkowicie ufają. Obiecuje być ich tarczą, udzielić im chwały, i nie odmawiać im żadnego dobra. Jakaż to obietnica i jaka motywacja, aby być wszystkim czym tylko możemy w Bogu być.

Wyobraź sobie życie życiem, które Bóg postrzega za niewinne, które nie pozwala Mu na zatrzymywanie czegokolwiek dobrego. Módl się, aby Bóg sprawił, abyś był taką osobą.

продвижение сайта

TGIF_14.08.07 To, co niezrozumiałe

Today God Is First

Logo_TGIF2

Aleć to ja mówiłem nierozumnie o rzeczach cudownych dla mnie, których nie rozumiem.
Job 42:3b

Jeśli kiedykolwiek był na ziemi ktoś, kto miał powody, aby kwestionować Bożą miłość, był to Job. Stracił rodzinę, dobytek i zdrowie niemal w jednej chwili. Przyjaciele przyszli do niego tylko po to, aby poddawać w wątpliwość jego duchowość. Bóg już wcześniej dał odpowiedź, co do jego duchowej integralności, ponieważ Job został opisany w początkowych wersach księgi jako nienaganny i prawy (1:1). Nieszczęście nie były spowodowane grzechem. Job uznał prawo Boga do tego, że może robić z jego życiem cokolwiek tylko zechce, aż do chwili, gdy już nie mógł więcej unieść. Zakwestionował Boże motywacje.

Bóg odpowiedział Jobowi, lecz nie w taki sposób, jak ten chciałby usłyszeć. Bóg zadał mu serię pytań, co przedstawia najbardziej niezwykły sposób napomnienia przez Boga kogokolwiek w historii ludzkości. Trzy rozdziały dalej Job zdał sobie sprawę z tego, że kwestionował motywacje Autora wszechświata i Autora miłości. Padł płasko przed Stwórcą i uświadomił sobie swoją całkowitą deprawację:
Aleć to ja mówiłem nierozumnie o rzeczach cudownych dla mnie, których nie rozumiem.

Czy kwestionowałeś kiedykolwiek Bożą działalność w twoim życiu?
Czy poddawałeś w wątpliwość – ze względu na życiowe okoliczności – Jego miłość do ciebie? Krzyż Kalwarii odpowiada na pytania o miłość. On posłał Swego Syna w zastępstwie za twój grzech. Gdybyś był jedyną osobą na ziemi, zrobiłby to samo. Nie zawsze można zrozumieć Jego postępowanie czy pogodzić je z naszym ograniczonym umysłem. Musi to być pozostawione do rozwiązania na przyszłość, gdy wszystko będzie już zrozumiałe. Jak na teraz, powierz Mu swoje życie całkowicie, uchwyć się Go w czasach dobrych i złych.
topod.in

Wiara, która porusza góry

 

Linda Josef

Zaprawdę powiadam wam: Ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze, a nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, że stanie się to, co mówi, spełni mu się.
(Mk 11:23).

Większość z nas czytając ten fragment, wolałaby przemilczeć literalne znaczenie przesuwania gór, ponieważ nie możemy sobie wyobrazić tego, jak wiara i słowa mogą poruszyć wielkie, solidne góry. Nie rozumiemy również jak nasze uczucia mogą wpłynąć na nasze ciało i zdrowie, pomimo że w Przyp.18:23 czytamy, iż śmierć i życie są w mocy języka. To, co nam się wydaje, że rozumiemy na temat rzeczywistości, często stoi w konflikcie z Biblijnym nauczaniem na temat uzdrowienia i cudów.

Co się stanie, jeśli jednak zrozumiemy, że góra składa się z wibrujących subatomowych cząsteczek, które – w jakiś sposób – nie są bardziej substancjalne niż chmura pary? Gdybyśmy wiedzieli, że wiara jest rzeczywiście substancją a słowa są falami dźwiękowymi, które wpływają na rzeczywistość? Gdy myślimy o górze w taki sposób, nie jest trudno wyobrazić sobie, jak wiara i słowa mogą powodować zmiany. Jest to prawdą bez względu na to czy góra, na którą natrafiamy jest ze skał, czy chorobą, uzależnieniem, czy chorobą psychiczną.

Biblia mówi, że: przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne nie powstało zeświata zjawisk (Hebr. 11:3). Nauka odkryła, że wszystko, co możemy zobaczyć składa się z czegoś niewidzialnego – drobnych cząsteczek zwanych atomami. Współcześni fizycy zbadali te atomy i podzielili je na jeszcze mniejsze subatomowe cząstki.

Ten podział na coraz mniejsze jednostki atomu doprowadził współczesnych fizyków do odkrycia, że tą najmniejszą cząstką jest maleńki pakiet energii. To są podstawowe składniki, z których zbudowane są atomy. Ty, ja i wszystko inne, co jesteśmy w stanie zobaczyć, składa się z maleńkich pakietów energii, wibrujących z niewyobrażalną prędkością.

Z takiego punktu widzenie ciało stało jest po prostu energią w zestalonej formie. Ciało stało różni się od płynnej energii wyłącznie prędkością poruszania się tych atomów. To odkrył Albert Einstein, który stwierdził, że ta relacja da się wyrazić równaniem E = MC2 wyrażający ilość 'czystej’ energii jaką można otrzymać z materii o masie M. Zanim zobaczymy jak można to zastosować do poruszającej góry wiary, zastanówmy się nad pewnym przykładem z codziennego życia.

Woda zmienia bardzo swoją postać w zależności od tego, jak szybko jej atomy się poruszają. Na bardzo niskim poziomie energetycznym zamarza w twardy lód. Jeśli do lodu dostarczymy nieco energii, jej molekuły zaczynają wibrować szybciej doprowadzając do stanu ciekłego. Dalsze dostarczanie energii przyspiesza poruszanie się cząsteczek wody i na pewnym poziomie uwalniają się one, unosząc w postaci pary. Te trzy różne stany materii różnią się tylko ilością energii zawartą w systemie. Patrząc, możemy dostrzec zamarzniętą kostkę lodu, lecz rozumiemy to, że jesteśmy w stanie zmienić ten lud w parę, która zniknie z podmuchem wiatru. Korzystamy z naszej 'wiary’ działającej w tej 'niewidzialnej rzeczywistości’ za każdym razem, gdy gotujemy wodę czy korzystamy z kuchenki mikrofalowej. Ponieważ wiemy o tym, że kostka lodu może zniknąć i ulecieć, intuicyjnie rozumiemy to, że rzeczywistość nie jest tak stała, jak na to wygląda.

Rzeczywistość, którą widzimy składa się z rzeczy, których nie widzimy. Wszystko, co wydaje się być stałe jest po prostu masą drobnych, niewidzialnych, wibrujących cząsteczek, które reagują na energię innych cząsteczek otaczających je. Te cząsteczki wydają się występować w dwóch miejscach równocześnie. Mogą reagować tak, aby były obserwowalne, a mogą w mgnieniu oka zniknąć. Dział fizyki kwantowej bada te cząsteczki i odkrywa, że mają bardzo dziwne i nieoczekiwane własności.

Nie musimy być ekspertami w dziedzinie fizyki kwantowej, a musimy jedynie zrozumieć, że za tym, co widoczne istnieje ukryta rzeczywistość. Postrzegajmy górę czy chorobę, czy okoliczności oczyma naszego zrozumienia, a nie biologicznymi oczyma, podobnie jak wiemy o tym, że lód z łatwością może stać się parą.

 

Rzeczywista substancja wiary
Jeśli można myśleć o górze, jako o wibrującym stosie niewidocznych cząsteczek, to wiara może być uważana za siłę, która może ja poruszyć. List do Hebrajczyków mówi, że (11:1): „Wiara jest substancją rzeczy, których się spodziewamy, dowodem na to, czego nie widzimy”.


Zgodnie z Biblią wiara jest rzeczywistą substancją, pomimo że nie możemy jej widzieć. Ponieważ wiara jest substancją, nasze wierzenie ma substancję. To, w co wierzymy, ma rzeczywisty wpływ na niewidzialną rzeczywistość, która  nas otacza. Może wydawać się łatwiej zrozumieć moc wiary, jeśli przyjmiemy, że wierzenie, myśli i uczucia posiadają rzeczywistą energię.

Gdy myślimy o czymkolwiek, komórki mózgu są pobudzane i przekazują drobne elektryczne impulsy. Mózg daje tak wiele elektrycznych impulsów, że możemy je zmierzyć przy pomocy EEG. Gdy pojawiają się emocje, wiele komórek w ciele jest pobudzanych i przekazuje impulsy. Możemy odczuwać przyspieszenie pulsu serca, zwiększenie napięcia mięśni, gdy jesteśmy zaniepokojeni. Nietrudno sobie wyobrazić, że ta cała energia wpływa na niewidzialny świat.

Wierzenia są istotą naszego istnienia i odzwierciedlają zarówno myśli jak i uczucia. Wierzenia to nie tylko to, co myślimy lub z czym się zgadzamy, to te wszystkie rzeczy, co do których jesteśmy przekonani na tyle mocno, że wpływa to na nas emocjonalnie, są one widoczne w naszych działaniach i mają ogromy wpływ na nasze życie. Biblia mówi, że nasze wierzenia i oczekiwania są rzeczywistą substancją. Gdy w coś wierzymy, dobrego czy złego, wytwarzamy wiarę-substancję, która pomaga doprowadzić to do zaistnienia. Nie jesteśmy w stanie nic na to poradzić, lecz możemy zdecydować czy użyjemy naszej wiary ku dobrym efektom, czy też pozwolimy na to, aby strach i rozpacz wpływały na nie negatywnie.

Jezus miał wiele do powiedzenia na temat mocy naszych wierzeń i oczekiwań. W większości przypadków osobistych uzdrowień, których dokonał, jego komentarze były szczególnie na korzyść tych osób. Powiedział, że potężne znaki będą czynić ci, którzy uwierzyli. Nie uczynił wielkich dzieł w Nazarecie, z powodu niewiary mieszkańców. Nauczał w wielu miejscach wiele na temat wagi wierzenia.

Jezus ostrzegał również ludzi przed strachem. Strach odzwierciedla wiarę w negatywne zakończenie. Gdybyśmy mieli aktywować naszą wiarę to musimy wykorzenić nasze negatywne oczekiwania. Jezus powiedział: Poznacie prawdę i prawda was wyswobodzi. Prawda nas nie uwolni, jeśli nie będziemy jej znali. Ktoś szukający uzdrowienia może zacząć od tego, że  rozpozna strach jako kłamstwo, czym on jest, a następnie medytować wersetu na temat uzdrowienia, aż do chwili, gdy poczuje radość z bycia zbawionym.

 

Wiara jest uruchamiana przez słowa
W Ewangelii Marka 11:23 we fragmencie mówiącym o wierze przesuwającej góry, Jezus łączy ze sobą wypowiadanie słów i wiarę bardzo wyraźnie – ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze, a nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, że stanie się to, co mówi, spełni mu się. Paweł mówi podobnie: Ponieważ sercem wierzy się ku usprawiedliwieni, a ustami wyznaje się ku zbawieniu (Rzm. 10:10). Słowo przetłumaczone tutaj jako 'zbawienie’, może być przetłumaczone również jako 'uzdrowienie’. Nie brak w Biblii nauczania na temat wagi słów i wiele książek zostało napisanych na ten temat. Jezus jest 'Słowem, które stało się ciałem’, i jest nazwany 'Arcykapłanem naszego wyznania’. Gdy czytamy historie stworzenia widzimy, że Bóg powołał słowem te cząsteczki do istnienia, używając Jego Słowa do stworzenia ziemi i wszystkiego, co na niej żyje.

Słowa uwalniają moc tego, w co wierzymy – czy to jeśli chodzi o to, co nas martwi, czy gniewa, czy wobec obietnic Bożych i co do dobra, które przez te sytuacje przychodzi. Gdy łączymy moc naszej aktywnej wiary i moc naszych słów, wykonujemy naszą część dzieła i uwalniania wiary do mentalnego, emocjonalnego i fizycznego uzdrowienia. Kształtujemy w ten sposób klimat, w którym Boże Słowo może się manifestować.


Naszymi oczami możemy dostrzegać górę ze skały czy nowotwór ze zrakowaciałych komórek. Lecz naszym zrozumieniem widzimy wibrującą kupę elektronów i wirujących, subatomowych cząsteczek, które odpowiedzą na energię, powstającą dzięki temu, w co wierzymy i co mówimy.
Wiara i pozytywne myślenie

Powinniśmy ufać Bożym obietnicom w uzdrowienie czy cuda, gdy są potrzebne, a współczesna nauka daje nam pewne wskazówki, jak to może działać. Niemniej, niektórzy mogą się zastanawiać czym wiara różni się od prostego pozytywnego myślenia. Równie dobrze moglibyśmy zapytać się czym się różni świeca od reflektora. Pozytywne myślenie może osiągać jakieś niewielkie efekty, lecz rzeczywista moc może zostać uwolniona wyłącznie przez Słowo Boże.

Uważne zbadanie nauczania Jezusa pokazuje, że Jego zamiarem było, aby uczniowie wykonywali dzieła Boże. Jak czytamy w ew. Jana 15:7: Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam.


Słowo Boże ma moc stwórczą

Świat widzialny został stworzony Słowem Boga. Najskuteczniejszym sposobem na zmianę tego, co widzialne to wypowiadanie Słowa Bożego. Wszelkie dźwięki niosą ze sobą energię, która może wpływać na materię, lecz aby zmienić rzeczywistość potrzebujemy nadnaturalnego, stwórczego Słowa Bożego. W 6 rozdziale Listu do Efezjan Słowo Boże jest nazwane mieczem Ducha. Kenneth Hagin był wspaniałym nauczycielem wiary w dziedzinie uzdrowienia. Mówił ludziom, aby wielokrotnie wypisywali sobie wersety dotyczące uzdrowienia, tak długo, aż staną się one dla nich żywe, ponieważ moc Boża jest w Jego słowie.

Sam Jezus stale powtarzał, że On sam nic nie może uczynić, lecz tylko te rzeczy, które widzi, że Ojciec czyni. Rozszerzył to na nas w ew. Jana 15:5. Tutaj mówi, że bez Niego nic nie możemy zrobić, nie ma mocy z dala od zauważalnej relacji z Panem. My jesteśmy winoroślami, lecz Jezus jestkrzewem winnym. Jak powiada ap. Paweł, jeden sadzi,drugi podlewa, lecz wzrost daje Bóg. Naszym zadaniem jest wierzyć Bożemu Słowu, trwać we wrażliwej na Ducha relacji i stosować nasze ziarnka wiary mówiąc i działając w wierze.


Wiara do uzdrowienia

Jezus powiedział, że większe dzieła niż te, czynić będziecie
. Dał nam moc, abyśmy używali substancji wiary, wypowiadając słowa. Jeśli
chcemy skierować naszą wiarę w stronę uzdrowienia naszego ciała, musimy mówić
słowa, aby doprowadzić to uzdrowienie do zaistnienia.
Życie i śmierć są w mocy języka
.


Jeśli ty potrzebujesz uzdrowienia, możesz zacząć od wstrzykiwania Bożej energii w swoje ciało wypowiadając obietnice, które Pan dał. Znajdź wersety obiecujące to, czego potrzebujesz i wypowiadaj je stale do siebie. Nie myśl tylko o nich, chodź mówiąc je, twórz pieśni i śpiewaj je i zacznij mówić je innym.


Gdy ktoś z przyjaciół zapyta cię o sytuację, zastanów się dobrze, co odpowiedzieć tak, aby twoja mowa była zgodna ze Słowem Bożym. Na przykład, zamiast powiedzieć: Boli mnie głowa, mów: walczę z bólemgłowy, czy mam się coraz lepiej, z minuty na minutę, lub nie przyjmuję tego, co mówią lekarze, ufam, że Bóg wykona Swoje Słowo.

Każdy, kto walczy o uzdrowienie zna wewnętrzną walkę ze strachem i niewiarą. Symptomy i lekarskie orzeczenia wydają się tak realne, Może nam brakować więzi z innym, mocnymi w wierze wierzącymi, którzy pomogliby przejść te zmagania ze strachem i niewiarą. Jeśli tak się dzieje, to pamiętajmy o tym, że Jezus jest arcykapłanem naszego wyznania, wiernym i wrażliwym wobec tych, którzy przyznają się do swoich słabości i wołają do Niego o pomoc. Niewyobrażalne jest Jego miłosierdzie dla nas, gdy pokornie wyznajemy nasze słabości. Jest moc w Słowie.


Pamiętajmy o tym, że Bóg może działać przez lekarzy, więc chodzenie biblijnymi drogami niekoniecznie oznacza pozbycie się leków. Leki zawodzą, jeśli Bóg nie błogosławi. To, co jest ważne, jeśli chodzi  o uzdrowienie to świadomość, że Bóg chce, abyś  miał życie i miał je w obfitości.


Podsumowanie

Możemy zmienić nasz sposób myślenia o rzeczach i rozumieć, że wszystko, co widzimy składa się z niewidzialnych cząsteczek, które reagują na otaczającą je energię. To energia naszej wiary i naszych słów jest rzeczywistą energią, która może wpływać na niewidzialny świat. Jezus nauczał tego, że cała materia reaguje na wiarę i słowa.


Produkujemy pozytywną energię, gdy odrzucamy strach, wierzymy i głośno wypowiadamy obietnice Boże. Produkujemy negatywną energię, gdy pozwalamy na strach i gniew. Mówiąc o naszej sytuacji, dokonujemy wyborów czy umocnić to, co jest, czy stworzyć pozytywną wiarę, która wytworzy to, czego pragniemy. Możemy wybrać używanie dobrej energii naszej najgłębszej wiary i słów, które zmienią sytuacje ku lepszemu.


Nigdy nie jest za późno. Boże miłosierdzie jest świeże każdego poranku. Skoro nie możemy więc wspominać minionych niepowodzeń to możemy właśnie teraz zacząć stosować te idee, dla osiągnięcia lepszej przyszłości.


– – – – – – – – – – – – – – – – – – – –  –  – – – – – – – – – — – – – – –


Linda Josef jest chrześcijańską psycholog, pracującą ze służbą Messianic Vision nad książką na temat nadnaturalnego uzdrowieni. Książka powinna być dostępna w ciągu kliku następny miesięcy.

Świadectwa uzdrowienia, pytania czy komentarze proszę kierować pod adres: ljosef @ usa.net.

 

deeo

TGIF_13.08.07 Wierność Boża

Today God Is First

Logo_TGIF2

Pan jest wierny wszystkim Swoim obietnicom i kocha tych, których stworzył. Podtrzymuje wszystkich upadających I podnosi wszystkich zgnębionych.
Ps. 145:13b-14

Czy miałeś kiedyś kontakt z kimś, kto jest wierny? Wiesz o tym, że możesz polegać na tym, co taki człowiek powiedział. Nauczyłeś się tego, że jego słowa są całkowicie godne zaufania. Jeśli powiedział, że zadzwoni, to zrobi to; jeśli powiedział, że będzie gdzieś o określonej godzinie, jest tam. A tak naprawdę, to gdy się spóźnia, zaczynasz się zastanawiać czy może miał wypadek, ponieważ spóźnienie jest tak niezgodne z jego naturą. Wspaniale mieć przyjaciół, którzy są wierni.

Bóg jest wierny. Jest wierny w wypełnianiu obietnic Swego Słowa. Czasami wydaje nam się, że Bóg nie jest wierny, ponieważ wygląda na to, że nie spełnił jakiegoś naszego pragnienia. Czasami myślimy, że nie jest wierny, gdy kryzysowe wydarzenie wydaje się tak mówić o Bogu. Wówczas musimy pamiętać, że Bóg bardziej jest zainteresowany ostatecznym osiągnięciem celu życia każdego wierzącego niż spełnianiem pragnień. Czasami stąd biorą się trudności.

Biblia pełna jest zapisów Bożej wierności, której często towarzyszyły trudności. Wyprowadził Józefa z niewoli, aby go potężnie używać w narodzie. Uwolnił lud z Egiptu i wprowadził ich do Ziemi Obiecanej. Dał Abrahamowi syna obietnicy na starość jego życia. Uwolnił Dawida od jego wrogów i zrobił z niego króla. Historia za historią uczymy się Bożej wierności.

Czy jesteś wiernym mężczyzną, kobietą? Miejsca pracy potrzebują wiernych ludzi. Zbadaj swoje życie jeszcze dziś i zapytaj Boga, czy byłeś wierny w tym, co ci powierzył.

продвижение по трафику в курске