Author Archives: admin

Serce pozbawione fałszu

Ziemią Obiecaną dla chrześcijanin jest życie pełnią Bożą. Podobnie jak to było w przypadku exodusu Żydów z Egipt, tak jest z wyjściem naszej, ludzkiej duszy z miejsc, w których żyjemy w więzach oszukiwania samych siebie i wejściem do prawdziwej rzeczywistości życia na podobieństwo Chrystusa. Podobnie jak w przypadku Izraela, samooszukiwanie musi zostać obnażone a grzech musi umrzeć na pustyni, ponieważ wyłącznie wtedy jesteśmy rzeczywiście uprawnieni do otrzymania naszego dziedzictwa. W czasie trwania tego procesu będziemy zmagać się z Bogiem. Tak naprawdę to wyłącznie ci, których Bóg przemieni mogą posiąść to, co Bóg obiecał. Każdy uczeń Chrystusa musi pokonać samo-zwiedzenie, ponieważ ono stanowi ochronę przed pokutą dla wszystkich pozostałych grzechów. I rzeczywiście, jak możemy „wstąpić na górę Pana” jeśli „skłoniliśmy dusze ku próżności” lub „przysięgaliśmy fałszywie” (Ps. 24:3-4)?

Ktoś może się nie zgadzać: „Ależ ja znam prawdę”. Poznanie doktrynalnej prawdy o tym, co Chrystus zdobył jest całkowicie istotne, lecz dla nas, aby przeżyć osobistą przemianę, warunkiem jest posiadanie prawdy o nas samych. Jak możemy zmienić to, czego nie możemy zobaczyć? Ten proces nie jest prosty, jakby się wydawało, ponieważ: Podstępne jest serce, bardziej niż wszystko inne, któż może je poznać?” (Jer. 17:9 ). Mamy takie wewnętrzne mechanizmy, które automatycznie usprawiedliwiają nasze upadki i czynią wymówki wobec naszych złych zachowań. Z łatwością dostrzegamy samo-zwiedzenie u innych, lecz często jesteśmy ślepi na zwodniczość naszego własnego serca. Mogę szczerze powiedzieć, że większość ludzi żyje w warowniach samo-zwiedzenia. Tak więc, być wolnym od zwiedzenia jest znaczącym osiągnięciem. Nie znaczy to, że staniemy się doskonali, lecz to, że potrafimy dostrzegać te miejsca, w których tacy nie jesteśmy. Oznacza to, że możemy teraz przejść proces przemiany.

Prawdziwy Izraelita

Kochani, serce wolne od fałszu przyciąga wzrok Boży, ponieważ oznacza, że poważnie traktujemy naszą przemianę. Zwróćcie uwagę na to, co Jezus powiedział o Natanie: „oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu!” (Jn 1:47). Fałsz oznacza: „przebiegłość, zwiedzenie, manipulację„. Jednym krótkim stwierdzeniem nasz Mistrz opisał prawdziwego Izraelitę, jako kogoś, kto nie jest fałszywy. Jeśli zamierzasz być uczniem Jezusa Chrystusa, prawdziwym Izraelitą, nie tylko będziesz uczył się prawd o Bogu, lecz odkryjesz również prawdę o sobie samym. Bóg skonfrontuje cię. Możesz pragnąć tylko Bożego błogosławieństwa, lecz zamiast tego, znajdziesz Boga w pozycji do walki z tobą. Boża dyscyplina to jest konfrontacja, która uprawomocnia nas jako Jego dzieci (p. Hebr. 12:5-8).

Prawdopodobnie najbardziej oczywiste przykłady boskiej konfrontacji można zobaczyć w życiu Jakuba. Jakub był oszustem. Jego imię faktycznie oznacza oszust i jakie było jego imię, taki był on sam. Zwiódł swego brata Ezawa, aby za miskę soczewicy sprzedał mu prawa pierworodnego. Okłamał swego ojca, Izaaka, po to, aby odebrać Ezawowi błogosławieństwo (p. I Moj. 27:36).

A jednak Jakuba Bóg bardzo miłował; został powołany doszczególnego miejsca o historycznym znaczeniu. Bóg nawiedził Jakuba w wizji, odnowił z nim Swoje przymierze i dał obietnicę. We współczesnej terminologii, moglibyśmy powiedzieć, że Jakub „został zrodzony na nowo” po niemal trzydziestu latach. Znał Pana i wierzył Mu, a jednak trwał oddzielony od Boga przez swój grzech. Jakub, oszukawszy Ezawa i Izaaka, uciekł do swego wuja Labana. Tutaj jednak okazało się, że również Laban był oszustem i w ciągu dwudziestu lat dziesięć razy chciał okraść Jakuba (p. I Moj. 31:7). Jakkolwiek była ta relacja trudna, było to częścią pracy Bożej. Jak Jakub oszukiwał innych, tak Laban był nieuczciwy wobec niego, dokładnie tak jak później nauczał Jezus: „jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą” (Mat. 7:2). Bóg wzbudził u Jakuba nienawiść do oszustwa. W końcu, zgodnie z obietnicą Bożą, nadszedł czas na to, aby Jakub wrócił do domu swego dzieciństwa. Wcześniej jednak musiał spotkać się z Ezawem, którego dwukrotnie oszukał, i który zamierzał zabić go. Jednak dalej Bóg zarządzał wydarzeniami zachodzącymi w życiu Jakuba. Przez Boże zrządzenie Ezaw wraz z 400 uzbrojonymi mężczyznami miał przeciąć drogę Jakuba wędrującego do domu.

Bywa tak, że nasz strach służy celom Bożym a Jakub bardzo bał się spotkania z bratem i ten strach Bóg wykorzystał do rozprawienie się nie tylko z grzechem Jakuba, lecz również z naturą Swego sługi. Bóg dał Jakubowi obietnicę powodzenia, życia i rodziny, lecz droga do tego przeznaczenia oznaczała przejście przez to, co go przerażało najbardziej: spotkanie z Ezawem. W miarę jak zbliżał się do domu, posyłał Ezawowi jak dar setki sztuk zeswojej trzody. W końcu dał całemu swemu obozowi odpocząć i odszedł sam na osobność. Tej pełnej strachu nocy Sam Bóg objawił się Jakubowi, lecz w jaki sposób to się stało? Czy delikatnie kołysał Jakuba? Czy zapewniał go o swoich obietnicach? Nie! Pan skonfrontował się z Jakubem i walczył z nim.

W czasie tego spotkania z Bogiem wydarzyły się dwie ogromnie ważne rzeczy: Pan błogosławił Jakuba i zmienił imię niegdysiejszemu oszustowi na Izrael, czyli „Książę Boży”. Anioł uderzył Jakuba w biodro powodując, że przez całą resztę swego życia kulał. Tak, Jakub był błogosławionym, lecz był również złamanym człowiekiem. Za każdym razem, gdy był kuszony do tego, aby polegać na oszustwie, utykanie przypominało mu, że moc nie jest w manipulacji, lecz w Panu. To jest prawdziwa natura Izraela. .

Dwie natury

Wielu z pośród nas jest obecnie dokładnie w tym miejscu, w którym znajdował się Jakub: potrzebujemy otuchy i pokoju. A jednak Bóg wymaga od nas, abyśmy rozprawili się szczerze i pokornie z tymi dziedzinami naszego życia, w których w przeszłości myliliśmy się i szkodziliśmy. Wielu z nas sądzi, że zmagamy się z diabłem, lecz być może Ten, który walczy z nami to Bóg! Widzisz, istnieją w nas dwie natury: stara natura „Jakuba” i nowa, błogosławiona, zwana przez Boga „Izrael”. Podobnie jak dąb rośnie na grobie żołędzia, tak my umieramy dla siebie, co oznacza, że coś nowego w nas wyrasta.

Jakub nazwał miejsce, w którym walczył z Bogiem „Peniel”, co oznacza „twarz Boga”. Powiedział „Widziałem Boga twarzą w twarz, a jednak ocalało życie moje”(I Moj. 32:30). Walka skończyła się słońce wstało i Jakub podniósł oczy swoje. Na horyzoncie stał mąż w zbroi, którego Jakub bał się najbardziej: Ezaw. Jakub wysłał przed sobą swoje sługi, nałożnice, żony kłaniające się głęboko do ziemi Ezawowi. W końcu poszedł sam klękając i siedmiokrotnie kłaniając się przed Ezawem. Gdy klęczał w pokucie przed Ezawem nazywał brata swego „panem”. Zdumiewające, że Ezaw podbiegł do Jakuba i prawdopodobnie po raz pierwszy w życiu, objęli się i płakali razem. (I Moj.. 33:3-4).

Nowe stworzenie

Dlaczego Ezaw nie zabił Jakuba? Ponieważ Bóg już to zrobił. W ciągu dwudziestu lat doświadczeń z Labanem, w samym środku zmagań z Panem, Jakub umarł dla siebie. Osoba, którą spotkał Ezaw to nie był Jakub, lecz Izrael. Oszust był martwy – a co najmniej okulawiony. Gdy prawdziwie ufamy Bogu, nie potrzebujemy samooszukiwania czy manipulacji, aby siebie chronić i taka jest prawdziwa natura Izraela. Kochani, gdy zmierzamy do naszego przeznaczenia, może okazać się, że drzwi do naszej przyszłości są w naszej przeszłości. Być może są ludzie, których oszukaliśmy lub zraniliśmy. Może to być dziecko, wobec którego byłeś stale niecierpliwy czy małżonek wobec, którego byłeś przykry. Może to być kościół, w którym spowodowałeś konflikt czy podział. O ile nie powinniśmy odgrzebywać tych rzeczy, które faktycznie są zakopane to prośmy Pana, aby zbadał nas i zobaczył, czy nie podążamy drogą zagłady (Ps. 139: 23-24). Ezaw przebaczył swemu bratu a reakcja Jakuba jest znamienna: „oglądałem oblicze twoje, jak się ogląda oblicze Boga i przyjąłeś mnie łaskawie” (I Moj.33:10). W akceptacji Ezawa, Jakub dostrzegł samą twarz Boga. Owszem, szukamy spotkań z Bogiem, lecz czasami bywa tak, że Bóg chowa się za twarzą tego, którego zraniliśmy. Może przyjść taki czas, że Bóg będzie sprzeciwiał się nam, dopóki nie uda Mu się pojednać nas z naszą przeszłością. Jezus nazwał Natanaela „prawdziwym izraelitą, w którym nie ma fałszu”. Jeśli naprawdę należymy do Izraela Bożego – do tych, którzy walczyli z Bogiem i przetrwali – musimy stać się prawdziwymi izraelitami, w których nie ma fałszu.

раскрутка сайта

TGIF_12.01.07 Walczenie z Bogiem

Today God Is First

Logo_TGIF2

A gdy przechodził przez Peniel wschodziło nad nim słońce, on zaś tykał z powodu biodra swego. I Moj. 32:31

Jakub był mężczyzną, który kontrolował innych. Pobłażał sobie, manipulował swoim życiem, tak aby otrzymać to, co chciał. Była to pokoleniowa warownia przekazana przez jego matkę, która zachęciła swojego syna, aby udawał przed swoim ojcem Ezawa. Ta sztuczka zwiodła Izaaka, który przekazał rodzinne błogosławieństwo Jakubowi, co oznaczało, że Jakub odziedziczy Bożą ziemię obiecaną potomstwu Abrahama. Jakub nauczył się również kontrolować swego wuja Labana, u którego pracował przez 14 lat, aby dostać Rachelą za żonę. Należałoby się zapytać, co było gorsze w oczach Bożych, egoistyczna natura i światowość Ezawa, czy kontrola i manipulacja Jakuba?

Kontrola to problem mężczyzn i kobiet. Wiele kobiet używa seksu, aby kontrolować swoich mężów. Wielu mężczyzn używa siły i władzy, aby kontrolować swoje żony. Istota kontroli jest przeciwieństwem tego, co rządzi życiem krzyżowania samego siebie. Co uwalnia nas od tej cielesnej natury kontroli? Kryzys. Jakuba napotkał na kryzys, gdy stanął wobec perspektywy spotkania się z bratem, który powiedział, że zabije go przy następnym spotkaniu. Ezaw zebrał swoją własną drużynę i właśnie mieli się spotkać w samym środku pustyni. Jakub bał się, więc zatrzymał się i nie chciał dalej iść. Tam też spotkał się z posłańcem Bożym, który walczył z nim. Jakub przywarł do Boga i nie chciał puścić tego anioła. Jest to miejsce, w którym Jakubowi została udzielona bolesna i konieczna duchowa transplantacja. Od tej chwili, Jakub chodząc utykał na biodro, ponieważ Bóg uderzył go w nie, aby pokonać silną wolę Jakuba.

Często Bóg „przetrąca biodro” pracujących wierzących przez upadki i niezadowolenie. Czasami jest to jedyny sposób na to, aby Pan mógł zwrócić na siebie naszą uwagę. Nasze dążenia do tego, aby kontrolować i manipulować jest tak silna, że konieczne jest wydarzenie o rozmiarach katastrofy, aby nas obudzić. Jednak Bóg nie odrzucił Jakuba za słabości jego charakteru, lecz naprawdę błogosławił go obficie, ponieważ widział w nim coś, co się Mu podobało. Widział pod zimnym pełnym manipulacji życiem Jakuba pokorne i skruszone serce i to była cecha, którą Bóg musiał rozwinąć. Zrobił to wywołując w jego życiu kryzys, który doprowadził do całkowitego poświęcenia. To zdarzenie naznaczone zostało przez nadanie mu nowego imienia – Izrael. Po raz pierwszy zmieniła się natura Jakuba, a tylko samo zachowanie. Co Bóg musi zrobić w naszym życiu, aby zdobyć pełne nasze poświęcenie dla Jego woli i celów?

„Strzeżcie się chrześcijańskich przywódców, którzy nie utykają na biodro”.

Bob Mumford (wykorzystano za zgodą)

раскрутка

TGIF_11.01.07 Posłuszeństwo

Today God Is First

Logo_TGIF2

Wszak od tej chwili, gdy poszedłem do faraona, aby mówić w mieniu twoim, gorzej postępuje z tym ludem, Ty zaś nie wyratowałeś ludu swego II Moj. 5:23

Czy czułeś się już kiedy tak, że im bardziej idziesz za Bogiem, tym więcej przeciwności się pojawia? Mojżesz miał polecenie, aby iść do faraona i powiedzieć mu, że ma wypuścić lud izraelski. Bóg powiedział, że On zamierza uwolnić tych ludzi przez Mojżesza. Jedynym problemem było to, że Bóg nie powiedział Mojżeszowi, w którym momencie faktycznie zostaną uwolnieni. Gdy Mojżesz narzekał Bogu, Pan powiedział mu, że to On zatwardził serce faraona po to, aby uczynić większe cuda. Bóg stał za uporem serca władcy Egiptu. Zapominamy o tym, że serce króla jest w ręku Boga. Bóg miał szczególne powody do spowodowania każdej plagi i każdego opóźnienia. Pan powiedział Mojżeszowi:

… Ja sam przywiodłem do zatwardziałości serce faraona i serce sług jego, aby czynić te moje znaki wśród nich. I abyś ty opowiadał dzieciom swoim i wnukom swoim, jak obszedłem się z Egipcjanami, i jakie znaki czyniłem wśród nich, byście poznali, żem Ja Pan. Exodus 10:1b-2.

Wszystko, cokolwiek Bóg czyni ma swoją przyczynę. Te opóźnienia miały na celu przyniesienie większej chwały Bogu i miały być trwałą spuścizną świadczącą o mocy czyniącego cuda Boga dla nadchodzących pokoleń

Gdy lud został już uwolniony, Bóg ponownie zatwardził serce faraona i to działania Pana było przygotowaniem do wykonania jeszcze większego cudu – rozdzielenia Morza Czerwonego. Ludzi byli źli na Mojżesza za to, że wyprowadził ich na pustynię, „aby pomarli”. Lecz Bóg rzekł do Mojżesza: Dlaczego wołasz do mnie? Powiedz synom izraelskim, aby ruszyli (II Moj. 14:15b). W tym czasie pozostało już tylko jedno miejsce, do którego można było wyruszyć – Morze Czerwone. Bóg rozdzielił to morze i następny wielki cud miał miejsce.

Mojżesz nauczył się kilku lekcji, których i my musimy się nauczyć. Boże obietnice są prawdziwe, lecz czas u Niego nie płynie tak samo jak u nas. Bóg zawsze chce większej chwały niż to, co my chcielibyśmy przynieść Jemu. Stawia trudności i przeciwności w naszym życiu po to, aby budować wytrwałość i wiarę. Dlaczego Bóg tym razem postawił górę w twoim życiu? Aby zademonstrować Swoją moc przez twoje życie. Okazać Jego chwałę.

платная регистрация в яндекс каталоге

TGIF_10.01.07 Niespodziewany duch

Today God Is First

Logo_TGIF2

Uczniowie zaś, widząc go idącego po morzu zatrwożyli się i mówili, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli”. Mat. 14:26

Czy przeżyłeś już kiedyś w życiu tak niespodziewane wydarzenie, że wywołało ono wielki strach? Nagłe nieszczęścia mogą spowodować wielki strach, dopóki nie wiemy, kto stoi za tymi zdarzeniami. Tak było w przypadku uczniów, gdy znajdowali się w łodzi w środku nocy. Nagle zobaczyli postać idącą po wodzie i przypuszczali, że to jest duch. Obawiali się o swoje własne życie, lecz ta postać podchodziła coraz bliżej, aż w końcu mogli zobaczyć, że to był Jezus. Wtedy ich strach przerodził się w radość, ponieważ okazało się z kim się spotkali. To wydarzenie, które wydawało się przerażające jest jednym z największych cudów w Biblii. Piotr został zaproszony do chodzenia po wodzie i zrobił to.

Wielokrotnie w naszym życiu pojawiają się wydarzenia, które wyglądają jak taki niespodziewany duch. Dla mnie, był to taki czas, gdy straciłem w ciągu kilku miesięcy moje małżeństwo, finanse, 80% mojego biznesu i wszystko, co się dla mnie liczyło. To były duchy, które wprowadziły strach i wielkie zamieszanie w moim życiu, lecz po dwóch latach tego pustynnego doświadczenia, Bóg objawił mi prawdziwy cel tego, co się działo. On obrócił to wszystko, co było miejscem strachu w miejsce cudów. Poprowadził mnie do całkowicie nowego powołania, zademonstrował mi, że On stał za tą burzą, która doprowadziła do nowych odkryć. Tak było naprawdę; emocje, które przeżyłem, były prawdziwe. Zdecydowanie musiałem się trzymać tego, że nic nie może nas dotknąć, co by nie przeszło przez sito Boże. On pozwala, aby dotykało nas wyłącznie to, co jest całkowicie konieczne; jeśli więc jest, ma swój cel, choć możemy przez jakiś czas o tym nie wiedzieć.

Czy są jakieś „duchy” pośród was? Popatrzcie poza zewnętrzny wygląd i pozwólcie Bogu obrócić wasze duchy w cud.

продвижение

Serce pozbawione bałwanów

Kiedy po raz pierwszy przychodzimy do Jezusa, Pan przyjmuje nas takimi, jakimi jesteśmy: z problemami, grzechami, ze wszystkim. W miarę jak nasze potrzeby są zaspokajane odkrywamy stopniowo, że Bóg chce czegoś od naszego życia i jest to cześć. Lecz prawdziwa cześć wynika z postrzegania Boga, takiego jakim jest. Cześć wydziela sie z duszy oczyszczonej przez miłość; wznosi się jak kadzidło z serca pozbawionego bałwanów.

Bóg, którego imię jest Zazdrosny

Chrystus nie niszczy osobiście bałwanów grzechu i egoizmu w nas, lecz raczej wskazuje na nie i mówi nam, abyśmy je zniszczyli sami. To przesłanie jest na temat pokuty. Jeśli cofasz się na dźwięk tego słowa, to jest tak dlatego, że potrzebujesz świeżego oczyszczenia duszy. A tak naprawdę to mówimy tutaj o takiej pokucie, która nie jest powszechna u tych, którzy szukają tylko przebaczenia, lecz nie zmiany. Mówimy o głębokiej pokucie – czujnej, skruszonej postawie, które nie pozwala na to, aby grzech czy egoizm stały się w sercu bałwanami.

W Księdze Wyjścia możemy zobaczyć jaki jest punkt patrzenia na bałwany Chrystusa. Pan ostrzega nas (II Moj. 34:12-14) :

Wystrzegaj się, byś nie zawierał przymierza z mieszkańcami ziemi, do której idziesz, by się nie stali dla ciebie pułapką. Przeciwnie, zburzcie ich ołtarze, potłuczcie ich pomniki, i wytnijcie ich święte drzewa. Gdyż nie będziesz się kłaniał innemu bogu. Albowiem Pan, którego imię jest „Zazdrosny”, jest Bogiem zazdrosnym.

Natura Chrystusa ma wiele aspektów. Jest On Dobrym Pasterzem, Zbawicielem i naszym Uzdrowicielem. Postrzegamy Boga przez filtr tego, co jest nam od Niego potrzebne i tak Pan sam zdecydował, ponieważ On jeden jest odpowiedzią na tysiące naszych potrzeb.

Lecz jak patrzy na nas Jezus? Patrząc Jego oczyma, widać, że kościół jest Jego oblubienicą: kością z Jego kości, ciałem Jego ciała (Ef. 5:22-32). Nie zbawił nas po to, abyśmy dalej żyli dla własnego zysku, lecz zbawił nas dla Siebie (Kol.1:16). Prawdziwe zbawienie to zaręczyny. Pan oczyszcza nas dla naszego małżeństwa i z Jego perspektywy nasza niezależność jest bałwochwalstwem, a to rozpala ogień Jego zazdrości.

Bałwan nie jest okazjonalnym grzechem; jest to coś, co rządzi nami i robi z nas niewolników. Dla niektórych bałwanem jest strach; dla innych pożądliwość; jeszcze dla innych to bunt i pycha. Cokolwiek rzuca wyzwanie prawu Jezusa do posiadania pełni naszych serc staje się Jego przeciwnikiem, z którym On się skonfrontuje. Ponieważ jest zazdrosny o nas, jako Jego oblubienicę, w stosunku do naszych fałszywych bożków, Pan domaga się, abyśmy je zniszczyli sami.

Może ci się wcale nie wydawać, że czcisz bałwany. Nie stoisz dzień po dniu przed pomnikiem Baala i nie czcisz twojego bożka. Rzeczywiście, nie czcisz bożków starożytnych pogan. Jak wszystko w naszym współczesnym świecie, ludzie sprawili, że również bałwochwalstwo jest wyrafinowane. Paweł mówi o antychryście, który pojawi się w dniach ostatecznych jako o kimś, kto sprzeciwia się i wynosi ponad wszystko co się zwie Bogiem jest przedmiotem boskiej czci; a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga. (2 Tes. 2:4).

Z powyższego fragmentu Pisma widzimy, że Jezus nie chce, abyśmy „delikatnie” rozebrali ten ukryty ołtarz grzechu, aby się nie zniszczył, a raczej nakazuje, abyśmy ZBURZYLI to, co jest obraźliwe. Nie prosi nas uprzejmie, abyśmy śrubka po śrubce rozebrali nasze filary pychy, lecz zamiast tego domaga się, aby „ROZBIĆ” je na kawałki. Gdy pokazuje nam nasze wewnętrzne bałwany, musimy je zdemolować całkowicie. Nie możemy zachować w tajemnicy nawet najdrobniejszego zamiaru używania ich jeszcze kiedykolwiek później. Muszą zostać zniszczone doszczętnie.

Gdzie jest świątynia Boża na Ziemi – czy jest to budynek? Być może, lecz nigdzie, w żadnym miejscu swego nauczania, Paweł nie odnosi się do świątyni Bożej jako czegoś innego niż kościół. Nawet tam, gdzie apostoł mówi o człowieku, który zasiądzie jako bóg w Jerozolimie, to przecież gdzieś w życiu tego człowieka najpierw musi on o sobie pomyśleć jako o kimś, kto „jest Bogiem”. Patrzmy na antychrysta, podobnie jak apostoł Jan, który widział go nie tylko jako kogoś, kto ma przyjść, lecz jako duchowego przeciwnika, który już stara się wniknąć i zastąpić prawdziwe chrześcijaństwo (1 Jn 2:18; 4:3). Duch antychrysta jest duchem religijnym; manifestuje się przez myślenie, które nie pozwala się skorygować ani nauczać przez Chrystusa czy kogokolwiek innego. Duch antychrysta jest dziś obecny w wielu kościołach, sprzeciwiając się poruszeniu Bożemu, ukazując siebie jako Boga.

Mówiąc prosto: duch antychrysta jest tym duchem, który wynosi siebie jako bóstwo. Widzisz, ten duch jest znacznie bardziej subtelny niż ktoś, kto by nagle ogłosił światu, że jest Stworzycielem. Powtórzę: świat jest na to zbyt wyrafinowany. Dziś, musimy przyjrzeć się wpływom antychrysta wśród naszych religijnych tradycji: czy te tradycje są ugruntowane na Piśmie, czy na człowieku? Po czym, poza wszelkimi tradycjami, wewnątrz naszych własnych serc musimy rozeznać jak ducha antychrysta działa w strukturze myślowej naszej własnej cielesnej natury. Czy jest w twojej naturze cokolwiek, co sprzeciwia się i wynosi siebie ponad Boga, zajmując swoje miejsce w ludzkiej świątyni Bożej, ukazując siebie jako Boga? Wszelki opór w tobie przeciw Bogu jest bałwanem i jest to najsilniejszy bałwan w ludzkim sercu. Lecz ten fałszywy bożek rządzenia sobą samym nie jest w człowieku sam. Starożytny bóg Merkury byłby w poważnych tarapatach, gdyby chciał dotrzymać kroku współczesnym bożkom Lęku i Pośpiechu. Świat zaczerpnął swoją pożądliwość krwi ze starożytnych rzymskich aren i wstawił ją w krwawe filmy. Wzięli boginkę płodności z greckich świętych wzgórz tylko po to, aby doprowadzić do idolizacji seksu w teatrach i telewizji. To co zrobiła ludzkość, to przeniesienie pogańskiej świątyni z wysokich miejsc pobliskich okolic do ukrytych miejsc ludzkiego serca. Jeśli wywyższamy pieniądze czy seks ponad Boga, żyjemy w bałwochwalstwie. Za każdym razem, gdy wewnętrznie poddajemy się warowni strachu, zgorzknienia, pychy skłaniamy się przed władcami ciemności. Każdy z tych bałwanów musi zostać zniszczony, rozbity na kawałki i zmieciony z krajobrazu naszego serca.

„Ja jestem Bogiem zazdrosnym”

Gdyż nie będziesz się kłaniał innemu bogu. Albowiem Pan, którego imię jest „Zazdrosny”, jest Bogiem zazdrosnym. (II Moj. 34:14). Bóg nie powiedział, że był, kiedyś tam, zazdrosny; On powiedział, że Jego Imię, które ujawnia Jego naturę brzmi Zazdrosny. Zaraz po Imieniu JESTEM jest imię ZAZDROSNY. Jego miłość nie jest jakiegoś rodzaju eteryczną zasadą „wyższej kosmicznej świadomości”. Jego miłość jest skupiona na nas, faktycznie zazdrośnie o każdą jednostkę. On zna po imieniu każdą owcę (Jn 10:3). Jezus zna twoje imię, On osobiście cię kocha. Fakt, że Chrystus jest zazdrosny o nas jako poszczególne jednostki, troszczy się i zaopatruje w każdej dziedzinie naszego życia, że cierpiał upokorzenie i śmierć na krzyżu, aby zapłacić za nasze grzechy, demonstruje jak wielka jest ta miłość, którą nas umiłował. Dał wszystko i zasługuje na wszystko.

Jego zazdrość o nas jest doskonała. Nie jest taka sama jak ludzka: małostkowa, władcza i niepewna. Pan nie siedzi w niebie wirując palcami i zastanawiając się, co my tak naprawdę o nim myślimy. Jego zazdrość jest oparta o Jego czystą miłość do nas i Jego pragnienie błogosławienia nam, i napełnienia naszego życia Nim. Rozumie nas i choć zna nasze słabości, ciągle zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie Ducha, któremu dał w nas mieszkanie (Jk 4:5). Jego obietnicą dla nas jest wierność: nigdy cię nie opuszczę, ani nie porzucę (Heb. 13:5). Bóg nie przestaje nas kochać. Możesz myśleć o sobie jako o grzeszniku, o kimś nie nadającym się do kochania – jako o kimś, kogo nikt nie chce, lecz Jezus pragnie cię.

Kiedyś, w początkach mojej służby, rezygnowałem z niektórych ludzi, którzy wydawali mi się beznadziejnie odporni na Boga. W miarę upływu lat odkrywałem, że ci sami ludzie chodzili już z Bogiem. Jezus jest wierny, On kocha cię miłością, która jest zazdrosna o ciebie osobiście.

Niemniej, Bóg wie o tym, że abyś doświadczał Jego miłości, bałwany egoizmu i grzechu muszą zostać zniszczone. Mówi nam, abyśmy zniszczyli te bałwany, jako dowód naszej miłości do Niego i szczerych zamiarów serca. Czy będziesz święty? To usuń bałwany egoizmu i grzechu ze swego serca. Ponieważ świętość istnieje w duszy oczyszczonej przez miłość: wydziela się jak kadzidło z serca pozbawionego bałwanów.

продвижение сайта компании

TGIF_09.01.07 Boże opóźnienia

Today God Is First

Logo_TGIF2

A gdy usłyszał, że choruje, został jeszcze dwa dni na miejscu, gdzie przebywał John 11:6

Opóźnienia nie zawsze są łatwe do zniesienia czy pogodzenia z naszym umysłem. Często, gdy Bóg nie odpowiada na nasze modlitwy w czasie, gdy nam się wydaje, że powinien, dopasowujemy sobie do Bożej natury wszelkiego rodzaju cechy, które sugerują, że Bóg nie troszczy się o nas. Tak było w przypadku sióstr Łazarza, gdy ten zachorował i umarł. Jezus był bliskim przyjacielem Łazarza i jego sióstr, Marii i Marty. (Maria była tą kobietą, która przyszła i namaściła stopy Jezusa drogim olejem.) Gdy Jezus przybył w dwa dni później Marta zawstydziła Go mówiąc: Gdybyś tu był, nie byłby umarł brat mój

Sugerowała, że Pan nie troszczył się na tyle, aby przyjść, gdy po Niego posłano. Stało się tak z powodu priorytetów jakie miał Jezus, a nie braku miłości.

Bóg często opóźnia swoje dzieło w nas, po to, aby osiągnąć coś innego, co ma na celu, a czego nie da się zrobić inaczej, jak tylko przez opóźnienie. Jezus musiał pozwolić na śmierc Łazarza, po to, aby cud, który właśnie miał być dokonany, mógł odnieść pełny skutek. Gdyby po prostu uzdrowił chorego mężczyznę to wpływ tego cudu nie byłyby tak godny odnotowania, jak wskrzeszenie człowieka martwego przez cztery dni. Jest to największe dzieło „publicznych relacji” całej jego służby. To, z czego wielu nie zdaje sobie sprawy to fakt, że klucz do całej tej historii znajduje się w następnym rozdziale.

Dlatego lud wyszedł na jego spotkanie, ponieważ usłyszeli, ze On dokonał tego cudu. Tedy mówili faryzeusze miedzy sobą: Widzicie, że nic nie wskóracie, oto cały świt poszedł za nim. (Jan 12:18-19)

Gdyby Jezus nie wzbudził Łazarza z martwych, nie byłoby tłumów wielbiących Pana, gdy wjeżdżał do Jerozolimy na osiołku.

Bóg często ustawia scenę w taki sposób, aby jego chwała mogła objawić się przez wydarzenia, którymi On sam zarządza. Tak było w przypadku Mojżesza i faraona, gdy opóźnienie za opóźnieniem prowadziło do ostatecznego uwolnienia izraelitów z Egiptu. Bóg dał Sarze dziecko w bardzo podeszłym wieku, aby zademonstrować Swoją moc.

Bóg czynił podobnie w moim życiu. Opóźniał spełnienie tego, do czego, jak wierzyłem, powołał mnie przez kilka lat, lecz te opóźnienia dostarczyły mi czasu potrzebnego do niezbędnego przygotowania i późniejszego objawienia się większej chwały, którą Bóg miał odebrać. Przyjacielu, nie traktuj opóźnień lekko. Nie rezygnuj, gdy Bóg przytrzymuje cie w jednym miejscu. Bóg działa, On wie, jaki jest cel tych opóźnień. Nie poddawaj się, ponieważ to wszystko jest po to, objawiła się większa chwała Jego; my zaś musimy więc trwać wiernie.

продвинуть сайт в поисковике

TGIF_08.01.07 Błogosławcie przeklinających was

Today God Is First

Logo_TGIF2

…Zaniechajcie go, niech złorzeczy, gdyż Pan mu tak kazał. Może Pan wejrzy na moją nędzę i przywróci mi szczęście w zamian za jego dzisiejsze złorzeczenie. 2 Samuel 16:11-12

Gdy przeciwnicy Dawida wzrośli w siłę i uciekał z miasta przed swoim synem, który chciał zabrać mu tron, człowiek imieniem Szymei zaczął rzucać kamieniami i przeklinać go. Przeklinanie króla było wbrew prawu, więc Dawid miał pełne prawo pozbawić go głowy, jak to jeden z jego generałów zaproponował. Tutaj widzimy – w reakcji na tych, którzy usiłują w jakiś sposób ranić – różnicę między Saulem, a Dawidem. Jest to właśnie ta różnica, która definiuje przywódcę (lidera), starającego się przewodzić w oparciu o pionowy wymiar relacji z Bogiem, i tego, który stosuje wymiar poziomy. Bóg znał Dawida, jako mężczyznę, który był według Jego serca. Pomimo, że Dawid popełnił cudzołóstwo, był mordercą i wielokrotnie zawiódł w różnych dziedzinach swego życia, to była jedna rzecz, która odróżniała go od innych; miał serce, które starało się podobać Bogu i wykonywać Jego wolę. Gdy zdarzyło mu się zawieść, pokutował.

Jaki cel może osiągnąć Bóg poprzez dziwne relacje, które może zawierasz z kimś innym? Czy nie spowodował tego afrontu, aby zbadać, co jest dziś w twoim sercu? Czy będziesz starał się odegrać i rozwiązać problem sam, czy też znajdziesz łaskę i pozwolisz Bogu wykonać zemstę w Jego czasie, o ile jest to potrzebne? Gdy nauczyłem się tej lekcji, aby trwać w pionowej łączności z Bogiem i unikać pułapek załatwiania spraw swoimi sposobami, był to dla mnie dzień wolności. Nigdy więcej nie stanowiło to już dla mnie problemu. Musimy badać nasze własne serca w tych sprawach, lecz jeśli jesteśmy czyści to taki afront jest czynnikiem budującym nasz charakter. Jest to jedyny sposób w jaki Bóg buduje najgłębsze pokłady charakteru swoich świętych. Jak mówi A.W.Tozer: „Wątpliwe czy Bóg może kogoś bardzo błogosławić, jeśli go wcześniej nie zrani głęboko”.

Bóg czasami wzburza konflikty w relacjach po to, aby wykonać tą głęboką pracę w naszym charakterze. Sami nie mamy umiejętności kochania naszych wrogów. Jest to łaska dostępna dla absolwentów Bożej szkoły. Czy chcesz wstąpić do tej szkoły? Czy chcesz przejść ten test? Jeśli go zaliczysz, możesz oczekiwać, że zostaniesz wyniesiony na nowy poziom w Królestwie. Ponieważ to Pan przeprowadza nas przez te próby, które stosuje jako środek do przygotowania nas do większej użyteczności w Królestwie. Najpierw musisz jednak zaliczyć ten test.

оптимизировать