Author Archives: admin

Służący Syn

Logo_Carpenter

Gary Carpenter

SŁUŻĄCY SYN

Wszyscy znamy te wersety:

Mat 6:33

Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko

inne będzie wam dodane.

Aby zrozumieć, co Jezus miał na myśli mówiąc „wszystko inne”, musisz przeczytać wersety poprzedzające tę wypowiedź:

Mat 6:31

Nie troszczcie się więc i nie mówcie: Co będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: Czym się będziemy przyodziewać?

Mat 6:32

Bo tego wszystkiego poganie szukają; albowiem Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie

Parafrazując to na dzisiejszy język, Jezus powiedział tak:

„Niewierzący spędzają całe swoje życie, od urodzenia do śmierci, przede wszystkim skoncentrowani na tym, jak zaspokoić swoje potrzeby. Nie znają Ojca, Zaopatrzyciela, ani nie interesują się Królestwem Ojca. Mówię wam, nie bądźcie do nich podobni. Wasz Ojciec wie, że potrzebujecie tych samych rzeczy, na których zdobycie oni poświęcają całe życie. Obiecuję wam to: Jeśli poświęcicie swoje życie całkowicie na znalezienie swego miejsca w Królestwie Ojca i na wypełnianie Jego woli ponad wszystkim, Sam Ojciec zatroszczy się o zaopatrzenie wszystkich waszych potrzeb Osobiście. Będzie to po prostu produkt uboczny waszej służby dla Jego Królestwa. Te wszystkie rzeczy będą wam dodane”.

Jakaż obietnica! Większość ludzi zgodziłaby się z tym, że podstawą powodzenia byłoby to, gdyby Bóg Ojciec wziął odpowiedzialność za zaopatrzenie ich wszystkich potrzeb. Gdyby On przejął taką odpowiedzialność, byliby całkowicie wolni do oddania swego całego życia na służbę dla Jego Królestwa. Nie tylko mieliby zaspokojone wszelkie swoje potrzeby, lecz również byliby na zawsze uwolnieni od „troski” o to, jak te potrzeby miałyby być zaspokojone.

W umysłach wielu powstaje takie pytanie: „Jak, w praktyczny sposób, mam szukać najpierw Królestwa Bożego? Czy Jezus mówi tu o uczestnictwie w zgromadzeniach? Czy mówi o dawaniu pieniędzy na pracę Pańską? Czy mówi może o karmieniu głodnych? Od czego mam zacząć?”

Jednym z miejsc, gdzie Jezus wyjaśnia, co to znaczy „szukać najpierw Królestwa Bożego” jest fragment Słowa zaczynający się w Ew. Łuk 15,1 aż do 17,10. Jedną z podstawowych zasad prawdziwego rozważania Słowa Bożego jest odnalezienie początku tematu i jego zakończenia. Jezus nauczał całości.

Każdy wers nauczania jest jak pociągnięcie pędzla Artysty, gdy maluje pełny obraz tego co chce, abyśmy „zobaczyli” jeśli chodzi o Królestwo Boże i zasady jego funkcjonowania. Aby zrozumieć trudniejsze fragmenty Jego nauczania, najważniejsze jest medytować całe rozdziały aby utrzymać każdy werset we właściwym kontekście.

Aby zilustrować tą zasadę, powiedzmy, że masz obraz świątyni Taj Mahal i chcesz wysłać kopię przyjacielowi, który mieszka bardzo daleko i nigdy nie widział jej. Powiedzmy, że ten obraz jest bardzo duży i pokazuje całą strukturę Taj Mahal oraz ogrodu. Zdejmujesz obraz ze ściany i idziesz go kserować, lecz obraz jest zbyt wielki aby można go było zmieścić w maszynie.

Przypadkowo umieszczasz obraz w maszynie kopiującej i robisz ksero nie zdając sobie sprawy z tego, że została skopiowana tylko niewielka część obrazu, pokazująca drzewa w ogrodzie. Wysyłasz taką kopię do przyjaciela z podpisem mówiącym: „to jest obraz Taj Mahal”. Twój przyjaciel po obejrzeniu przesłanej kopii obrazu odpisuje ci: „Taj Mahal jest drzewem”. Zobaczył tylko maleńką część prawdziwego obrazu.

To samo dzieje się w naszych umysłach, gdy usiłujemy zrozumieć trudne wersety ze Słowa Bożego wyjmując je z całego „obrazu” tematu nauczania. Nasze zrozumienie będzie ograniczone, jeśli nie błędne ostatecznie.

Nauczyłem się prosić Ducha Świętego o to, aby mi pokazywał początek i koniec tematu, jeśli chodzi o wersety, których nie rozumiem. Gdy już znam początek i koniec, wtedy czytam wielokrotnie powtarzając cały fragment, aby wyposażyć mego ducha do medytacji „dniem i nocą.” W ten sposób, każdy werset jest właściwie osadzony w pełnym obrazie. Gdy otrzymuję zrozumienie, wszystkie wersety doskonale pasują do całego tematu.

Ten fragment Pisma zaczyna się słowami:

Łuk 15:1-2

A zbliżali się do niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby go słuchać. Faryzeusze zaś i uczeni w Piśmie szemrali i mówili: Ten grzeszników przyjmuje i jada z nimi.

Widzimy tutaj Syna Bożego, który zostawił dom Swego Ojca (niebiosa), aby przyjść na ziemię w postaci człowieka, aby „zadbać o sprawy Ojca” i „szukać i zbawić to, co zginęło”. Z konieczności oznaczało to, zmieszanie się z tłumami i grzesznikami.

Religijni ludzie tych czasów, faryzeusze i uczeni w Piśmie, byli zszokowani i przerażeni, że ktoś nazywający siebie Synem Bożym może zadawać się z grzesznikami. Ich idea „szukania i zbawiania tego, co zginęło” polegała na drobiazgowym przestrzeganiu tradycji swych przodków i całkowitego oddzielenia od kontaktu z tłumami i grzesznikami.

Te dwie koncepcje „szukania najpierw Królestwa Bożego” silnie kontrastują ze sobą. Jezus robił to właściwie, faryzeusze i uczeni w Piśmie – nie. Teraz Jezus zaczyna nauczanie na temat tego, co to znaczy „szukać najpierw Królestwa Bożego”, aby dać faryzeuszom i uczonym w Piśmie możliwość pokutowania i wybrania tej samej drogi, którą On szedł.

Temat nie kończy się, aż do wprowadzenia ostatecznego wniosku w Łuk 17,10. Podobnie jak mistrz artysta, Jezus używa słów przypowieści, aby odmalować cały obraz tego, co znaczy „szukać najpierw Królestwa Bożego”. Każda przypowieść i słowo ilustracji, których Jezus używa, jest tutaj po to, aby zrozumieć je w całym kontekście.

W tym świetle przyjrzymy się temu, co powszechnie nazywane jest przypowieścią o Synu Marnotrawnym. Aby odświeżyć pamięć, znajdziesz to w Łuk 15,11-32. W kontekście, Syn Marnotrawny reprezentuje tutaj lud i grzeszników. Starszy syn, który jest zły na to, że jego marnotrawny brat został przyjęty przez Ojca, reprezentuje faryzeuszy i ich uczonych w Piśmie. Starszy syn, podobnie jak faryzeusze i uczeni w Piśmie, nie rozumieli serca Ojca w ogóle. On, tak jak i oni, nie miał pojęcia o tym, że Ojciec tęsknił do powrotu marnotrawnego. Gdy czytałem ten cały fragment od Łuk 15,1 do 17,10, któregoś dnia Duch Święty powiedział do mnie:

„Jaka była jedyna nadzieja zmiany nastawienia starszego syna?” Widziałem, na podstawie słów starszego syna, że służył swemu Ojcu przez wiele lat, lecz głównie podkreślał to, żeby „nie przekroczyć jego przykazania”. Ponieważ nawet nie wiedział o tym, że jego Ojciec smuci się stratą drugiego syna, jest oczywiste, że nigdy nie spędził wiele czasu ze swoim Ojcem. Jego problem polegał na tym, że w ogóle nie znał serca swego Ojca.

Odpowiedziałem Duchowi Świętemu na pytanie: „Powinien był przyjść z pracy i spędzić czas wspólnie ze swym Ojcem”. Oczami wyobraźni, mogłem zobaczyć starszego syna, który porzuca na chwilę całą tę „rytualną ciężką pracę”, aby przyjść do domu Ojca wyłączenie w celu spędzenia czasu z Ojcem. Mogłem zobaczyć go, jak przysuwa do jadalnego stołu dwa stołki mówiąc: „Ojcze, dawno już nie siedzieliśmy i nie rozmawialiśmy razem. Czy moglibyśmy spędzić nieco czasu wspólnie? Chciałbym wiedzieć co jest w twoim sercu i chciałbym ci powiedzieć, co jest w moim”.

Wyobrażałem sobie, że Ojciec, strapiony stratą jednego dziecka, byłby uszczęśliwiony spędzeniem czasu w towarzystwie starszego syna. W tym wspólnym czasie, nie trwałoby długo, aby temat syna marnotrawnego pojawiłby się w dyskusji. Starszy syn dowiedziałby się, że jego Ojciec ciągle kocha jego młodszego brata i bardzo tęskni za nim. Ojciec mógłby mu powiedzieć, że wychodzi przed dom, wypatrując powrotu marnotrawnego.

Teraz starszy dowiedziałby się po raz pierwszy, jaki jest jego Ojciec na prawdę. Przypuszczał, że Ojciec jest wściekły na brata, w końcu roztrwonił cały majątek Ojca na różne złe rzeczy. Przez swoje bezprawie zniesławił imię rodziny. Wiedział o tym, że Ojciec nie wychowywał go w taki sposób. Był zły na swego młodszego brata i sądził, że również Ojciec jest zły.

Gdy trwał w towarzystwie swego Ojca, zatwardziałość starszego syna mogła stopniowo topnieć, gdy dowiadywał się o wielkiej miłości Ojca dla marnotrawny. Ojcu nie podobało się to, co uczynił, lecz jego miłość dla syna osłabła. Serce Ojca bolało i oczekiwało powrotu.

Ewentualnie, w miarę spędzonego wspólnie czasu, Ojcowska miłość mogła się udzielić starszemu synowi. Mógłby powiedzieć: „Ojcze, nie miałem pojęcia, co ty czujesz. Nie wiedziałem, że tak smucisz się stratą mojego marnotrawnego brata. Czy chcesz, abym poszedł go poszukać? Być może będę mógł go odnaleźć i powiedzieć mu, że ciągle go kochasz. Mógłbym mu powiedzieć, że twoje serce tęskni do jego powrotu do domu. Może on tego nie wie, Ojcze.

Czy chciałbyś, abym poszedł szukać go i powiedzieć mu o twojej miłości?”

Widzę oczy Ojca rozbłyskujące radością z propozycji starszego syna. Słyszę jak mówi do niego: „Czy chciałbyś to zrobić? Tak, byłoby cudownie, gdybyś poszedł i poszukał mojego straconego syna. Jeśli go znajdziesz, powiedz mu, że go kocham. Jeśli przekonasz go do powrotu do domu, moje serce będzie przepełnione radością”.

Od tego momentu będę nazywał starszego syna Służącym Synem. Jest on narodzonym, wolnym dzieckiem Ojca, lecz wybrał sam z własnej woli aby stać się sługą swego Ojca, aby szukać i zbawić syna marnotrawnego. Teraz jest synem, który służy. Nie z przymusu, lecz motywowany miłością, która zmieniła jego serce poprzez społeczność z Ojcem.

Służący Syn natychmiast zaczyna przygotowywać karawanę wielbłądów, pakuje na muły niezbędne na drogę, w poszukiwaniu zaginionego brata, zaopatrzenie w żywność. Bierze ze sobą kilka sług swego Ojca, którzy mają z nim wyruszyć w podróż. Pakują juki z jedzeniem, wodą i gdy wszystko jest już gotowe wyruszają. Widzę Ojca wychodzącego przed dom i ściskającego i całującego na pożegnanie swego Służącego Syna. Ojciec daje swoje błogosławieństwo wszystkim wyruszającym w drogę na poszukiwanie i ratunek zaginionego syna. Gdy karawan rusza drogą w stronę pustyni, serce Ojca jest przepełnione radością i nadzieją na odnalezienie syna. Pragnie, aby jego Służący Syn odniósł sukces, chciał, aby wrócili obaj do domu bezpiecznie i zdrowo.

Wyprawa Służącego Syna podążała od wioski do wioski pytając: „Czy widzieliście mojego brata? Ojciec posłał mnie, abym go odnalazł”. Czasami otrzymywał takie informacje: „Tak, przechodził tędy jakiś czas temu. Zdaje się, że skierował się na południe, gdy opuszczał wioskę”. Podróż trwała nadal, lecz przedłużała się ponad oczekiwany początkowo czas. Zapasy zaczęły się kurczyć, gdy weszli na obszary pustynne.

Służący Syn wysłał do Ojca wiadomość: ” Ojcze, ciągle szukamy marnotrawnego. Mamy kilka ważnych wskazówek, lecz ciągle go nie odnaleźliśmy. Zaczyna brakować nam żywności dla wielbłądów i mułów, kurczą się też nasze zapasy żywności i wody. Czy mógłbyś przysłać nam trochę zaopatrzenia? Dziękuję. Twój Służący Syn.”

Służący Syn przekazał prośbę jednemu ze sług i wysłał go z powrotem do domu. Gdy sługa przybył, znalazł Ojca stojącego przed domem w nadziei ujrzenia całej karawany powracającej z zaginionym synem. Zobaczył pędzącego posłańca i zastanawiał się, czy przynosi on dobre wiadomości od Służącego Syna.

Ojciec otwiera list i czyta prośbę Syna, przywołuje wszystkie sługi swoje i mówi do nich: „Mój Służący Syn prosi mnie, abym mu wysłał świeże zapasy. Wyślę mu nie tylko to o co prosi, lecz znacznie więcej, to o co prosi nie jest wystarczające. Zbierzcie kilka wozów razem i zacznijmy ładować na nie wszelkie towary, które znacznie przewyższą wszystko, o co mnie prosił. Przygotujcie również kilka wielbłądów i mułów, aby mu zabrać. Niektórzy z was również niech się spakują i przygotują na tę długą podróż. Mój Służący Syn potrzebuje więcej pomocy, wszystko co mam należy do niego, mojemu Służącemu Synowi nie powinno brakować NICZEGO dobrego.

Drogi Czytelniku, to jest prawdziwe Powodzenie w Królestwie wywodzące się z „relacji i wspólnego czasu”. Służący Syn teraz „szuka najpierw Królestwa Bożego” przez to, że poświęcił swoje życie na wykonanie „woli Ojca”, aby szukać i zbawić zgubionych. Posłaniec z prośbą reprezentuje modlitwę z prośbami do Niego. Ojciec przysiągł zaspokoić wszelką potrzebę w obfitości, gdy tylko jesteśmy Służącymi Synami.

Taka relacja i wspólnie spędzany czas usuwa wszelki formalizm. Mam na myśli to: Czy możesz sobie wyobrazić, nawet w najdziwniejszych swoich snach, że Ojciec odpowiedziałby Służącemu Synowi w ten sposób: ” Nie, nie dam ci zaopatrzenia, o które prosiłeś, ponieważ nie przysłałeś mi najpierw ofiary”. Śmieszne. Ojciec nie szuka finansowych ofiar od Służącego Syna, ten syn już „zasiał” to, co było Ojcu potrzebne. Syn „zasiał” swoje życie, aby wykonywać wolę Ojca i szukać i zbawić zgubionych.

Kościół popadł w takie nonsensy dlatego, że nie rozumiemy jeszcze tego, że jesteśmy prawdziwymi synami i córkami Ojca. Również dla większości, ich serca nie stały się jeszcze tak skoncentrowane na służeniu Ojcu. Dla jeszcze innych, jest to sprawa wyzwolenia się ze wszystkich formuł, których byli uczeni, aby uwierzyć w proste słowa Jezusa Chrystusa:

Jan 16:23-24

A w owym dniu o nic mnie pytać nie będziecie. Zaprawdę, zaprawdę,

powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, da wam. Dotąd o nic nie prosiliście w imieniu moim; proście, a weźmiecie, aby radość wasza była zupełna

Wiara w te słowa i jednolity cel, dają dostęp do nieograniczonego źródła dla każdego Służącego Syna, bez względu na to, z jaką pracą jest związany w ogólnej misji Ciała Chystusa.

POSUMOWANIE

Co się stało, że zmieniły się motywacje Starszego Syna i co spowodowało, że zmienił się w Służącego Syna? SPOŁECZNOŚĆ Z OJCEM! To zmienia wszystkich. Nowe narodzenie daje nam serce, które ma możliwość trwania w społeczności z naszym niebieskim Ojcem. Im więcej czasu spędzamy z Nim, tym więcej Jego miłości do wszystkich ludzi będzie „wylewana do naszych serc”. Ta miłość będzie ewentualnie „nakłaniać” nas do zajęcia odpowiedniego miejsca w Ciele Chrystusa i przynosić Ojcu owoce, gdy również będziemy zabiegać o „szukanie i zbawianie tego co zginęło”.

Nie oznacza to, że wszyscy zostaliśmy powołani do tego, aby być ewangelistami w normalnym tego słowa znaczeniu, lecz, przy okazji, wszyscy jesteśmy. Paweł mówi nam, że Ciało Chrystusa jest jednym ciałem składającym się z wielu części:

1Kor 12:12

Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki

ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus;

Chrystus się nie zmienił, On jest ciągle zaangażowany w „szukanie i zbawianie tego, co zginęło”.

Możesz powiedzieć, że to JEST misja Jego ciała, lecz pomimo tego, że nie wszyscy jesteśmy powołani na „linię frontu” jako ewangeliści, wszyscy mamy swoje miejsce w Ciele. Nikt nie wybiera sam swego powołania. Paweł również mówi nam o tym, że Boże miejsce dla nas jest wyznaczane zgodnie z Jego wolą:

1Kor 12:18-20

Tymczasem Bóg umieścił członki w ciele, każdy z nich tak, jak chciał. A jeśliby wszystkie były jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? A tak członków jest wiele, ale ciało jedno.

Tak więc sprawa najwyższej wagi jest to, aby „szukać najpierw Królestwa Bożego” i znaleźć nasze miejsce w ciele, i zacząć wypełniać je. Ktoś może powiedzieć: ” Gary, byłbym szczęśliwy gdybym to mógł robić, jedynym problemem jest to, że ja nie znam swego miejsca w ciele. Nie wiem, do czego zostałem powołany”.

W porządku, ponieważ to przede wszystkim Bóg wyznacza twoje powołanie, czyż nie jest sensowne to, że najlepszym sposobem na odkrycie jakie jest twoje powołanie jest spędzenie czasu z Nim? To zrobił Starszy Syn po to, aby stać się Służącym Synem.

Zachęcam cię, abyś spędził więcej czasu w społeczności z niebieskim Ojcem. Oczywiście w tym zawierają się te wszystkie zwykłe rzeczy, jak uwielbianie, modlitwa, medytacja na Słowem i tak dalej. Mówię jednak teraz o tym, aby spędzić chwilę czasu każdego dnia i „porozmawiać z Nim”. Kto wie? Może odkryjesz, że On dziś stoi na ganku i wygląda, aby zobaczyć czy może nie przychodzisz do niego na chwilę społeczności?

продвижение сайта

Jak Bóg udziela powodzenia wierzacym?

Logo_Carpenter

Gary Carpenter

JAK BÓG UDZIELA POWODZENIA WIERZĄCYM?

Wszyscy dobrze jesteśmy zaznajomieni z Bożym planem zaspokajania potrzeb tych, którzy są na „pełnym etacie” w służbie u Pana. Zarówno w starym jak i nowym przymierzu podstawowym sposobem wspierania pełnoetatowych sług Pana są ofiary składane przez ludzi. Oto kilka wersów z Nowego Testamentu dotyczących tej sprawy:

1 Kor 9:14

Tak też postanowił Pan, ażeby ci, którzy ewangelię zwiastują, z ewangelii żyli.

1 Tym 5:17-18

Starszym, którzy dobrze swój urząd sprawują, należy oddawać

podwójną cześć, zwłaszcza tym, którzy podjęli się zwiastowania Słowa i nauczania. Albowiem Pismo mówi: Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska, oraz: Godzien jest robotnik zapłaty swojej.

Gdy Pan powołał mnie wraz z żoną (Sue) do poświęcenia się całkowicie służbie dla Niego dał nam bardzo niezwykłe polecenia:

„nie zbierajcie żadnych ofiar, nie sprzedawajcie kaset, wysyłajcie wszystko za darmo, a nawet nie wkładajcie do przesyłek kopert zwrotnych. Niech żadna ludzka istota nie dowie się nigdy, jakie macie potrzeby. Ja jestem waszym źródłem. Jeśli będziecie dokładnie wypełniać moje polecenia, Ja będę mówił do serc ludzi, których wybrałem, aby wspierali zarówno was, jak i waszą służbę”.

Postępowaliśmy dokładnie według Jego instrukcji i zgodnie ze Swoim Słowem, zaczął mówić do serc ludzi, aby przekazywali wolne ofiary. Trudno opisać wdzięczność w naszych sercach, gdy zaczęliśmy otrzymywać finansowe dary od tych drogich ludzi, którzy usłyszeli Jego głos i byli posłuszni. Pragnąłem gorąco, aby ci ludzie mieli wielkie powodzenie finansowe. Słyszałem całe popularne nauczanie dotyczące materialnego powodzenia wierzących, jakie obecnie przeważa w Ciele Chrystusa. W kilku słowach, wszystkie zawierają tę samą formułę:

„Im więcej ty dasz Bogu, tym większe powodzenie On będzie ci zsyłał”.

Pan powiedział mi, że jeśli chcę zrozumieć, w jaki sposób On błogosławi wierzących, to powinienem przestudiować list do Filipian. Zacząłem czytać ten list wiele razy w kółko, modląc się na językach. Wiedziałem, że większość błędów w Ciele Chrystusa bierze się stąd, że wyrywa się pewne wersety z kontekstu i robi z nich doktrynę. Aby wyposażyć swego ducha do rozważań „w dzień i w nocy” najlepszym sposobem jest znalezienie, gdzie jest początek i koniec badanego tematu i wkładać do naszego ducha całe fragmenty Pisma. Gdy pracujesz z krótkimi księgami, jak np. z listem do Filipian, aby mieć pewność, że zaopatrzyłeś swego ducha w surowy materiał Słowa, z którego Duch Święty będzie cię nauczał zawartych w nim prawd, najlepiej jest po prostu czytać je wielokrotnie w całości.

Odkryłem, że wierzący w Filipii byli normalnymi chrześcijanami, którzy spędzali większość swego czasu na codziennych życiowych sprawach. Gdy Paweł po raz pierwszy zwiastował im ewangelię, opisał ich stan jako „skrajne ubóstwo”, a jednak ci sami wierzący, gdy już przyjęli naukę o „Łasce Bożej” dotyczącą ich spraw materialnych, stali się ludźmi, którzy najsilniej wspierali pracę misyjną Pawła. Powiedział, że ich „skrajne ubóstwo” przerodziło się „w nadzwyczajną obfitość”.

2 Kor 8:1-2

A powiadamiamy was, bracia, o łasce Bożej, okazanej zborom

macedońskim, Iż mimo licznych utrapień, które wystawiały ich na próbę,

niezwykła radość i skrajne ubóstwo ich przerodziły się w nadzwyczajne

bogactwo ich ofiarności;

Muszę nadmienić, że było to wtedy gdy zdałem sobie sprawę z tego, że „Macedończycy”, o których mówi Paweł w 2 Kor są właśnie tymi ze zboru w Filipii. Jest to właśnie korzyść z wielokrotnego czytania całych ksiąg. W czasie jednej z moich wielu podróży po księdze Filipian, ten prosty wers „wyskoczył” na mnie:

Fil 4:15

A wy, Filipianie, wiecie, że na początku zwiastowania ewangelii, gdy

wyszedłem z Macedonii, wy byliście jedynym zborem, który był wspólnikiem moim w dawaniu i przyjmowaniu,

Gdy zobaczyłem w tym wersie słowo „Macedonia” nie mogłem się nie zastanowić, czy to byli ci sami ludzie, o których Paweł pisał w 2 Kor. Poprosiłem Ducha Świętego, aby mi dał jeszcze jednego „świadka” jeśli rzeczywiście tak było i On przypomniał mi następujący werset:

Dzieje Ap

16:12

stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu

macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni

kilka.

Teraz to już coś było, ponieważ Paweł pisze w 2 Kor, że ci ludzie przeszli ze „skrajnego ubóstwa” do „nadzwyczajnego bogactwa ofiarności”. Tego właśnie szukałem: znaleźć, w jaki sposób Bóg przyjmuje grupę ludzi, rozciąga nad nimi swą łaskę i doprowadza do ich powodzenia. Zwróć uwagę, że w 2 Kro 8,1 Paweł pisze, że to „łaska Boża” jest kluczowym czynnikiem uwalniającym ich materialny zwrot. Moje podniecenie wzrosło jeszcze bardziej, gdy wróciłem do dalszej medytacji na listem do Filipian. Odpowiedź na to w jaki sposób Bóg to zrobił, musiała się tu gdzieś znajdować.

Gdy rozważałem List do Filipian i modliłem się, zdawało się, że Duch Święty zwraca moją uwagę na kilka wersetów, które nie wydawały mi się w całości sensowne. Za każdym razem, gdy czytałem te dwa wersety wyglądało to tak, jakby Duch Święty dawał w moim duchu „wskazówki”, że jest tam pogrzebany wielki skarb, którego nie widzę. W wersji Biblii Króla Jakuba te wersy brzmią następująco:

Fil

1:9-10

I o to modlę się, aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w poznanie i

wszelki osąd, abyście umieli odróżniać to co jest doskonałe, abyście byli szczerzy i bez obrazy na dzień Chrystusowy,

Tak jak jest to zapisane, może nie być w żaden sposób praktyczne w tych wersetach. Trudno mi było zrozumieć, o co Pawłowi chodziło w tym miejscu. Przyjrzałem się każdemu słowu obu wersetów w moim greckim słowniku i wypisałem w kolejności na kartce papieru. Oto kolejne słowo i ich definicje:

Poznanie = Epignosis = pełne zrozumienie, większy udział poznającego w obiekcie poznania, więc mający większy wpływ na niego.

Osąd = Aisthesis = Percepcja, rozróżnienie.

Odróżnić = Dokimazo = zaaprobować po zbadaniu. Używane szczególnie w stosunku do metali. Monety mogły być próbowane ogniem, w celu zbadania które są wartościowe.

Szczery = Diaphero = różne, najwyższe, najlepsze.

Sincere = Eilikrines = czysty, bez domieszki,

Obraza = potknięcie , lub powodować potknięcie.

Po wielu godzinach medytacji i modlitwy w duchu, z kontekstem całego Słowa, Pan dał mi następującą parafrazę tych dwóch wersetów:

„O to się modlę, aby jak wzrasta wasza miłość do Jezusa, tak też abyście stale lepiej Go poznawali. Wtedy dojdziecie do zrozumienia tego, co On robi na ziemi i staniecie się jeszcze więcej uczestnikami Jego planów, zamiarów i celów. Myśl Samego Chrystusa będzie miała coraz potężniejszy wpływ na każdą dziedzinę waszego życia. Większy poziom zażyłości z Chrystusem będzie wpływał na bardziej rozległe rozumienie tego, w co się angażować, a w co nie. Będziecie w stanie badać różne potencjalne wysiłki z umysłem Chrystusowym (procesem myślenia), aby zdecydować, które z nich zawierają w sobie najwyższy i najlepszy potencjał do osiągnięcia Jego celu na ziemi. W ten sposób pozostaniecie szczerymi, nie zanieczyszczonymi, czystymi i skierowanymi tylko w jedną stronę, służąc Jezusowi a nie mamonie. Ta czystość i koncentracja na celu uchowają was od wpadnięcia na światowe drogi myślenia (zwiedzenia bogactwem i pożądliwościami innych rzeczy), będzie również utrzymywać innych od tego.

Zauważ w jaki sposób ta modlitwa idzie daleko poza typowe „formuły”, których się naucza przy okazji tematu materialnego powodzenia w Królestwie Bożym. Dawanie i odbieranie jest ważne, lecz Pan powiedział mi, że ON zmienia mentalność Kościoła z relacji formalnych – „FORMALIZMU” – jeśli chodzi o sprawę powodzenia. Przyjrzyj się, jak ta modlitwa zgadza się z tym stwierdzeniem. Paweł modli się o to, aby ich „miłość do Jezusa” wzrastała. Aby „poznawali” Go wciąż lepiej i lepiej. Gdy będą Go poznawali i mieli z Nim stałą społeczność, zaczną rozumieć Jego myśli i Jego plany dla ich życia. Wiedząc to, będą w stanie podejmować właściwe decyzje dotyczące wszelkich swoich życiowych spraw… w co się angażować, a w co nie. W ten sposób Sam Jezus będzie kierował ich krokami tak, aby mieli powodzenie „indywidualnie”, zgodnie z planem przeznaczonym dla życia każdego poszczególnego wierzącego.

To wymaga RELACJI I RELACJI ….. A NIE FORMALIZMU! Z Samym Jezusem kierującym twoimi krokami przez przewodnictwo Ducha Świętego, ON może dawać ci powodzenie i nie grozi to wpadaniem na światowe drogi myślenia, które zazwyczaj są naznaczone zachłannością, zwiedzeniem bogactwami i pożądliwością innych rzeczy. To są rzeczy, które powodują potknięcia nawet bardzo szczerych chrześcijan, gdy zaczyna im się powodzić. Jezus pragnie, aby jego bracia mieli powodzenie, lecz nie w zamian za relację z Nim! Pamiętaj:

Mat 6:24

Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.

To właśnie dlatego w moim nauczaniu na temat Finansów Królestwa, Pan położył tak silny nacisk na wagę spędzania dużej ilości czasu na uwielbianiu, modlitwie w duchu i medytacji Słowa Bożego. Czas spędzony na te rzeczy buduje stałą relację i wzrastającą przyjaźń z Samym Jezusem! Czas spędzony na te rzeczy dostraja naszego ludzkiego ducha i uwrażliwia na prowadzenie Ducha Świętego. Rozwinięcie swej relacji z Jezusem wymaga spędzenia z Nim czasu, lecz nagroda za tę relację jest „niezmierzona”. ON pragnie tego, aby nasza relacja z nim była czymś daleko większym niż zwykłe „formuły” dawania i odbierania. Powtarzam, dawanie i odbieranie ma swoje miejsce, lecz nigdy nie może być fundamentem powodzenia. Podstawą naszego powodzenia jest „łaska Boża”, o której Paweł nauczał Filipian, a następnie Koryntian:

2 Kor 8:9

Albowiem znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, że będąc bogatym, stał się dla was ubogim, abyście ubóstwem jego ubogaceni zostali.

Jezus poniósł nasze ubóstwo na krzyż dokładnie w taki sam sposób jak poniósł nasz grzech. Jezus wziął nasze ubóstwo na krzyż dokładnie w taki sam sposób, jak poniósł nasze choroby i cierpienia. Wziął na Siebie przekleństwo ubóstwa, abyśmy mieli dostęp do wszelkiego bogactwa Ojca w chwale. Skończone dzieło Jezusa Chrystusa jest naszym fundamentem dla wszelkiego nowotestamentowego powodzenia……..A NIE NASZE DAWANIE!

Zdaje się, że to pomaga ludziom, gdy tłumaczymy to w ten sposób. Wszyscy wiemy o tym, że powinniśmy przebaczać ich przewinienia przeciwko nam. Amen! Jednak, jeśli gdybym cię zapytał ” czy w ten sposób dostaje się do nieba… przez przebaczanie ludziom” powiedziałbyś: „Nie. Ludzie są zbawiani ponieważ Jezus poniósł ich grzechy na krzyż i oni przyjęli Go jako swojego Zbawiciela i Pana”. To jest poprawne! Innymi słowy, naszą wiarę pokładamy w skończonym dziele Jezusa na krzyżu, gdy wziął nasze grzechy i otrzymaliśmy pełne przebaczenie grzechów. JEGO DZIEŁO JEST NASZYM FUNADMENTEM! Nasze „przebaczanie innym” wyrasta tylko z fundamentu „Jego dzieła na krzyżu” i otrzymania naszego „przebaczenia”. Gdy chodzi o zbawienie, wszyscy to dobrze rozumiemy;

Ef 2:8-9

Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;

nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.

Podobnie ma się sprawa z uzdrowieniem. Wszyscy wiemy, że nie nikt nie może być uzdrowiony przez „nasze uczynki”. Nie możesz „zapracować” na uzdrowienie, bez względu na to, jak wiele „dobrych uczynków” wykonujesz. Ponownie, podobnie jak w przypadku zbawienia, jesteśmy uzdrowieni z łaski przez wiarę w skończone dzieło Jezusa Chrystusa, gdy ON poniósł nasze choroby i cierpienia na krzyż i Jego ranami jesteśmy uzdrowieni.

Jednak jeśli wierzymy w popularne dziś nauczanie, zdaje się, że wydostanie się z ubóstwa w całości zależy od naszego „dawania” … naszych „uczynków”. Nie, nie, po tysiąckroć NIE!

Z ŁASKI jesteśmy zbawieni z grzechów. Z ŁASKI jesteśmy zbawieni z chorób. Z ŁASKI jesteśmy zbawieni z ubóstwa. Poznanie tej ŁASKI spowodowało odwrócenie Filipian od „skrajnego ubóstwa” do „wielkiej obfitości”.

Dawanie i odbieranie jest bardzo ważne, lecz nigdy nie mogą stać się „fundamentem” naszego powodzenia.

Jednak większość z nas odwróciła to w naszych umysłach. Mam na myśli to, że większość z nas „daje” wierząc, że Bóg udzieli powodzenia. Nie, dajemy dlatego, że On już zapewnił otwarty dostęp do wszelkich bogactw Królestwa, gdy Jezus poniósł nasze ubóstwo na krzyż. To przez ŁASKĘ jesteśmy zbawieni. ŁASKA zawsze oferuje skończone dzieło Jezusa Chrystusa na krzyżu. JEGO DZIEŁO jest naszym fundamentem. Wszystkie nasze działania wyrastają z tego , co ON już zrobił dla nas.

To dlatego Paweł mógł modlić się o wspierających go Filipian:

Fil 4:19

A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie.

Czy nie zastanawiałeś się, dlaczego Paweł uważał za konieczne zakończyć to wspaniałe stwierdzenie słowami „w Chrystusie Jezusie”. Dlaczego nie powiedział po prostu: „Mój Bóg zaspokoi wszelką potrzebę waszą zgodnie z obfitością chwały?” DLATEGO, ŻE PRZYCZYNĄ DLA KTÓREJ BÓG MÓGŁ LEGALNIE ZASPOKAJAĆ WSZYSTKIE ICH POTRZEBY BYŁO SKOŃCZONE DZIEŁO JEZUSA CHRYSTUSA, GDY PONIÓSŁ ICH UBÓSTWO! Jezus poniósł ich ubóstwo przez łaskę tak, aby oni mogli zawsze mieć swobodny dostęp przez wiarę do Jego majątku.

Czy byli zaangażowani w dawanie? Oczywiście! Dawanie jest właściwą reakcją na fakt otrzymania materialnego powodzenia, podobnie jak „przebaczanie innym” jest właściwą reakcją na fakt, że otrzymaliśmy już przebaczenie. Rzeczywista wiara, aby mogła być skuteczna, wymaga „odpowiednich reakcji”.

I to jest powód, dla którego Paweł mógł modlić się o wspierających w Filippi:

Jakub 2:26

Bo jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków („odpowiedniej reakcji”) jest martwa.

Stale musimy jednak uważać, abyśmy nigdy nie zamienili Łaski na uczynki. Prowadzę korespondencję z wielu wierzącymi, którzy są w prawdziwych kłopotach finansowych. Zawsze na początku wysłuchuję ich, aby zobaczyć, co jest w ich sercach w obfitości, ponieważ „z obfitości serca mówią usta”. Niemal bez wyjątków, nie potrzeba więcej niż pięciu minut, aby został położony przez nich nacisk na to, jak wierni byli w dawaniu na pracę w Królestwie. Im dłużej mówią, tym więcej objawiają swojej wiary w „dawanie”. Do dziś nie słyszałem jeszcze nikogo z nich, kto chociażby wspomniałby o fakcie, że Jezus poniósł ich ubóstwo na krzyż. Spójrzmy na ten wers ponownie:

2 Kor 8:9

Albowiem znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, że będąc bogatym, stał się dla was ubogim, abyście ubóstwem jego ubogaceni zostali.

Co on rzeczywiście oznacza? Co zapewnia nam dostęp do bogactw? TO POPRZEZ JEGO UBÓSTWO!

POPORZEZ JEGO UBÓSTWO! POPORZEZ JEGO UBÓSTWO!

Jezus pozwolił na to, aby go obnażono ze wszelkiej ziemskiej własności na krzyżu. Rzucali nawet losy o Jego ubrania. Pozostawił bogactwa niebios, aby przyjść na ziemię i poddać siebie samego ukrzyżowaniu w całkowitym ubóstwie. Powstaje pytanie: dlaczego? Powtórzmy, poniósł nasze grzechy, abyśmy mogli otrzymać sprawiedliwość. Poniósł nasze choroby, abyśmy mogli otrzymać uzdrowienie. Poniósł nasze ubóstwo, abyśmy mogli otrzymać dostęp do Jego nieograniczonych bogactw.

Gdy na ten temat zaczynam dyskutować z ludźmi, którzy dzwonią lub piszą do mnie, jest to dla nich jak jakaś zupełnie nowa koncepcja, o której nigdy wcześniej nie słyszeli. Nic dziwnego, że diabeł tak skutecznie trzymał z dala prawdziwe materialne powodzenie ludzi Bożych. Nawet Szatan wie o tym, że jesteśmy z Łaski zbawieni, a nie z uczynków. Za każdym razem, gdy próbuje manipulować naszym myśleniem i skierować go na nasze „uczynki” wie o tym, że zostaniemy wyłączeni spod ŁASKI, która jest dostępna wyłącznie przez WIARĘ. Wiara w co? Wiara w skończone dzieło Jezusa Chrystusa na krzyżu.

Jaki jest więc właściwy kierunek działania? Jeśli jesteś dającym chrześcijaninem, który ma ciągle problemy finansowe, najpierw sugerował bym ci, abyś zaczął siać 2 Kor 8,9 głęboko w twojego ducha przez powtarzanie tego wersu stale i wciąż. Wyznawałem ten wers dosłownie tysiące razy, gdy ujrzałem tą prawdę. Pragnąłem zasiać to ziarno tak głęboko w moim duchu, aby nigdy nie było możliwości powrotu do „dawania”, jako fundamentu mojego powodzenia. Czy nadal daję? Więcej niż kiedykolwiek! Gdy raz przełączyłem swoją wiarę z „mojego dawania” na „Jego dzieło” na krzyżu, nie potrzeba było wiele czasu, aby zaczęło się prawdziwe kwitnięcie. Ta sama ŁASKA, która zamieniła „skrajne ubóstwo” Filipian w „nadzwyczajną obfitość” zaczęła działać również dla mnie, lecz ciągle nie była to „formuła”, jak to zobaczysz w następnym rozdziale.

Po drugie, w ten sam sposób, w jaki wielbisz Pana jak swego Zbawiciela i w taki sam sposób, jak uwielbiasz Go jako swego Uzdrowiciela, zacznij uwielbiać Pana jako twego Zaopatrzyciela.

To jego dzieło otworzyło nieskończone Ojcowskie źródła dla ciebie. Twoje dawanie jest prostą odpowiedzią na to skończone dzieło. W twym czasie uwielbienia, dziękuj Mu za to, że On poniósł twoje ubóstwo, abyś ty mógł mieć dostęp do Jego bogactwa. Nazywaj Jezusa swoim Zaopatrzycielem, On nim naprawdę jest!

Po trzecie, wraz z czasem przeznaczonym na uwielbienie, zapewnij sobie więcej czasu na modlitwę w Duchu. Jest to jeden z podstawowych sposobów twojej „społeczności” z Panem, dzięki czemu wasza „znajomość” stanie się bardziej osobista. Duch Święty zacznie objawiać ci myśli i plan Chrystusowy dla twojego życia. ON zacznie pokazywać ci „w co się angażować, a w co nie”. Okaże się, że po prostu podejmujesz decyzje, które są zgodne z planem Chrystusa dla CIEBIE… CIEBIE osobiście.

1 Kor 2:12

A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył.

„Obdarzył” brzmi zupełnie jak ŁASKA, nieprawdaż? Z ŁASKI przez naszego Pana Jezusa Chrystusa zostałeś obdarzony darmowym dostępem do bogactw Ojca w chwale. Duch Święty został posłany po to, abyś wiedział te rzeczy. On wniesie myśli, plany i instrukcje Pana Jezusa Chrystusa do twego serca, gdy będziesz spędzał czas z Nim.

JAK BÓG UDZIELA POWODZENIA WIERZĄCYM?

Wszyscy dobrze jesteśmy zaznajomieni z Bożym planem zaspokajania potrzeb tych, którzy są na „pełnym etacie” w służbie u Pana. Zarówno w starym jak i nowym przymierzu podstawowym sposobem wspierania pełnoetatowych sług Pana są ofiary składane przez ludzi. Oto kilka wersów z Nowego Testamentu dotyczących tej sprawy:

1 Kor 9:14

Tak też postanowił Pan, ażeby ci, którzy ewangelię zwiastują, z ewangelii żyli.

1 Tym 5:17-18

Starszym, którzy dobrze swój urząd sprawują, należy oddawać

podwójną cześć, zwłaszcza tym, którzy podjęli się zwiastowania Słowa i nauczania. Albowiem Pismo mówi: Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska, oraz: Godzien jest robotnik zapłaty swojej.

Gdy Pan powołał mnie wraz z żoną (Sue) do poświęcenia się całkowicie służbie dla Niego dał nam bardzo niezwykłe polecenia:

„nie zbierajcie żadnych ofiar, nie sprzedawajcie kaset, wysyłajcie wszystko za darmo, a nawet nie wkładajcie do przesyłek kopert zwrotnych. Niech żadna ludzka istota nie dowie się nigdy, jakie macie potrzeby. Ja jestem waszym źródłem. Jeśli będziecie dokładnie wypełniać moje polecenia, Ja będę mówił do serc ludzi, których wybrałem, aby wspierali zarówno was, jak i waszą służbę”.

Postępowaliśmy dokładnie według Jego instrukcji i zgodnie ze Swoim Słowem, zaczął mówić do serc ludzi, aby przekazywali wolne ofiary. Trudno opisać wdzięczność w naszych sercach, gdy zaczęliśmy otrzymywać finansowe dary od tych drogich ludzi, którzy usłyszeli Jego głos i byli posłuszni. Pragnąłem gorąco, aby ci ludzie mieli wielkie powodzenie finansowe. Słyszałem całe popularne nauczanie dotyczące materialnego powodzenia wierzących, jakie obecnie przeważa w Ciele Chrystusa. W kilku słowach, wszystkie zawierają tę samą formułę:

„Im więcej ty dasz Bogu, tym większe powodzenie On będzie ci zsyłał”.

Pan powiedział mi, że jeśli chcę zrozumieć, w jaki sposób On błogosławi wierzących, to powinienem przestudiować list do Filipian. Zacząłem czytać ten list wiele razy w kółko, modląc się na językach. Wiedziałem, że większość błędów w Ciele Chrystusa bierze się stąd, że wyrywa się pewne wersety z kontekstu i robi z nich doktrynę. Aby wyposażyć swego ducha do rozważań „w dzień i w nocy” najlepszym sposobem jest znalezienie, gdzie jest początek i koniec badanego tematu i wkładać do naszego ducha całe fragmenty Pisma. Gdy pracujesz z krótkimi księgami, jak np. z listem do Filipian, aby mieć pewność, że zaopatrzyłeś swego ducha w surowy materiał Słowa, z którego Duch Święty będzie cię nauczał zawartych w nim prawd, najlepiej jest po prostu czytać je wielokrotnie w całości.

Odkryłem, że wierzący w Filipii byli normalnymi chrześcijanami, którzy spędzali większość swego czasu na codziennych życiowych sprawach. Gdy Paweł po raz pierwszy zwiastował im ewangelię, opisał ich stan jako „skrajne ubóstwo”, a jednak ci sami wierzący, gdy już przyjęli naukę o „Łasce Bożej” dotyczącą ich spraw materialnych, stali się ludźmi, którzy najsilniej wspierali pracę misyjną Pawła. Powiedział, że ich „skrajne ubóstwo” przerodziło się „w nadzwyczajną obfitość”.

2 Kor 8:1-2

A powiadamiamy was, bracia, o łasce Bożej, okazanej zborom

macedońskim, Iż mimo licznych utrapień, które wystawiały ich na próbę,

niezwykła radość i skrajne ubóstwo ich przerodziły się w nadzwyczajne

bogactwo ich ofiarności;

Muszę nadmienić, że było to wtedy gdy zdałem sobie sprawę z tego, że „Macedończycy”, o których mówi Paweł w 2 Kor są właśnie tymi ze zboru w Filipii. Jest to właśnie korzyść z wielokrotnego czytania całych ksiąg. W czasie jednej z moich wielu podróży po księdze Filipian, ten prosty wers „wyskoczył” na mnie:

Fil 4:15

A wy, Filipianie, wiecie, że na początku zwiastowania ewangelii, gdy

wyszedłem z Macedonii, wy byliście jedynym zborem, który był wspólnikiem moim w dawaniu i przyjmowaniu,

Gdy zobaczyłem w tym wersie słowo „Macedonia” nie mogłem się nie zastanowić, czy to byli ci sami ludzie, o których Paweł pisał w 2 Kor. Poprosiłem Ducha Świętego, aby mi dał jeszcze jednego „świadka” jeśli rzeczywiście tak było i On przypomniał mi następujący werset:

Dzieje Ap

16:12

stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu

macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni

kilka.

Teraz to już coś było, ponieważ Paweł pisze w 2 Kor, że ci ludzie przeszli ze „skrajnego ubóstwa” do „nadzwyczajnego bogactwa ofiarności”. Tego właśnie szukałem: znaleźć, w jaki sposób Bóg przyjmuje grupę ludzi, rozciąga nad nimi swą łaskę i doprowadza do ich powodzenia. Zwróć uwagę, że w 2 Kro 8,1 Paweł pisze, że to „łaska Boża” jest kluczowym czynnikiem uwalniającym ich materialny zwrot. Moje podniecenie wzrosło jeszcze bardziej, gdy wróciłem do dalszej medytacji na listem do Filipian. Odpowiedź na to w jaki sposób Bóg to zrobił, musiała się tu gdzieś znajdować.

Gdy rozważałem List do Filipian i modliłem się, zdawało się, że Duch Święty zwraca moją uwagę na kilka wersetów, które nie wydawały mi się w całości sensowne. Za każdym razem, gdy czytałem te dwa wersety wyglądało to tak, jakby Duch Święty dawał w moim duchu „wskazówki”, że jest tam pogrzebany wielki skarb, którego nie widzę. W wersji Biblii Króla Jakuba te wersy brzmią następująco:

Fil

1:9-10

I o to modlę się, aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w poznanie i

wszelki osąd, abyście umieli odróżniać to co jest doskonałe, abyście byli szczerzy i bez obrazy na dzień Chrystusowy,

Tak jak jest to zapisane, może nie być w żaden sposób praktyczne w tych wersetach. Trudno mi było zrozumieć, o co Pawłowi chodziło w tym miejscu. Przyjrzałem się każdemu słowu obu wersetów w moim greckim słowniku i wypisałem w kolejności na kartce papieru. Oto kolejne słowo i ich definicje:

Poznanie = Epignosis = pełne zrozumienie, większy udział poznającego w obiekcie poznania, więc mający większy wpływ na niego.

Osąd = Aisthesis = Percepcja, rozróżnienie.

Odróżnić = Dokimazo = zaaprobować po zbadaniu. Używane szczególnie w stosunku do metali. Monety mogły być próbowane ogniem, w celu zbadania które są wartościowe.

Szczery = Diaphero = różne, najwyższe, najlepsze.

Sincere = Eilikrines = czysty, bez domieszki,

Obraza = potknięcie , lub powodować potknięcie.

Po wielu godzinach medytacji i modlitwy w duchu, z kontekstem całego Słowa, Pan dał mi następującą parafrazę tych dwóch wersetów:

„O to się modlę, aby jak wzrasta wasza miłość do Jezusa, tak też abyście stale lepiej Go poznawali. Wtedy dojdziecie do zrozumienia tego, co On robi na ziemi i staniecie się jeszcze więcej uczestnikami Jego planów, zamiarów i celów. Myśl Samego Chrystusa będzie miała coraz potężniejszy wpływ na każdą dziedzinę waszego życia. Większy poziom zażyłości z Chrystusem będzie wpływał na bardziej rozległe rozumienie tego, w co się angażować, a w co nie. Będziecie w stanie badać różne potencjalne wysiłki z umysłem Chrystusowym (procesem myślenia), aby zdecydować, które z nich zawierają w sobie najwyższy i najlepszy potencjał do osiągnięcia Jego celu na ziemi. W ten sposób pozostaniecie szczerymi, nie zanieczyszczonymi, czystymi i skierowanymi tylko w jedną stronę, służąc Jezusowi a nie mamonie. Ta czystość i koncentracja na celu uchowają was od wpadnięcia na światowe drogi myślenia (zwiedzenia bogactwem i pożądliwościami innych rzeczy), będzie również utrzymywać innych od tego.

Zauważ w jaki sposób ta modlitwa idzie daleko poza typowe „formuły”, których się naucza przy okazji tematu materialnego powodzenia w Królestwie Bożym. Dawanie i odbieranie jest ważne, lecz Pan powiedział mi, że ON zmienia mentalność Kościoła z relacji formalnych – „FORMALIZMU” – jeśli chodzi o sprawę powodzenia. Przyjrzyj się, jak ta modlitwa zgadza się z tym stwierdzeniem. Paweł modli się o to, aby ich „miłość do Jezusa” wzrastała. Aby „poznawali” Go wciąż lepiej i lepiej. Gdy będą Go poznawali i mieli z Nim stałą społeczność, zaczną rozumieć Jego myśli i Jego plany dla ich życia. Wiedząc to, będą w stanie podejmować właściwe decyzje dotyczące wszelkich swoich życiowych spraw… w co się angażować, a w co nie. W ten sposób Sam Jezus będzie kierował ich krokami tak, aby mieli powodzenie „indywidualnie”, zgodnie z planem przeznaczonym dla życia każdego poszczególnego wierzącego.

To wymaga RELACJI I RELACJI ….. A NIE FORMALIZMU! Z Samym Jezusem kierującym twoimi krokami przez przewodnictwo Ducha Świętego, ON może dawać ci powodzenie i nie grozi to wpadaniem na światowe drogi myślenia, które zazwyczaj są naznaczone zachłannością, zwiedzeniem bogactwami i pożądliwością innych rzeczy. To są rzeczy, które powodują potknięcia nawet bardzo szczerych chrześcijan, gdy zaczyna im się powodzić. Jezus pragnie, aby jego bracia mieli powodzenie, lecz nie w zamian za relację z Nim! Pamiętaj:

Mat 6:24

Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.

To właśnie dlatego w moim nauczaniu na temat Finansów Królestwa, Pan położył tak silny nacisk na wagę spędzania dużej ilości czasu na uwielbianiu, modlitwie w duchu i medytacji Słowa Bożego. Czas spędzony na te rzeczy buduje stałą relację i wzrastającą przyjaźń z Samym Jezusem! Czas spędzony na te rzeczy dostraja naszego ludzkiego ducha i uwrażliwia na prowadzenie Ducha Świętego. Rozwinięcie swej relacji z Jezusem wymaga spędzenia z Nim czasu, lecz nagroda za tę relację jest „niezmierzona”. ON pragnie tego, aby nasza relacja z nim była czymś daleko większym niż zwykłe „formuły” dawania i odbierania. Powtarzam, dawanie i odbieranie ma swoje miejsce, lecz nigdy nie może być fundamentem powodzenia. Podstawą naszego powodzenia jest „łaska Boża”, o której Paweł nauczał Filipian, a następnie Koryntian:

2 Kor 8:9

Albowiem znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, że będąc bogatym, stał się dla was ubogim, abyście ubóstwem jego ubogaceni zostali.

Jezus poniósł nasze ubóstwo na krzyż dokładnie w taki sam sposób jak poniósł nasz grzech. Jezus wziął nasze ubóstwo na krzyż dokładnie w taki sam sposób, jak poniósł nasze choroby i cierpienia. Wziął na Siebie przekleństwo ubóstwa, abyśmy mieli dostęp do wszelkiego bogactwa Ojca w chwale. Skończone dzieło Jezusa Chrystusa jest naszym fundamentem dla wszelkiego nowotestamentowego powodzenia……..A NIE NASZE DAWANIE!

Zdaje się, że to pomaga ludziom, gdy tłumaczymy to w ten sposób. Wszyscy wiemy o tym, że powinniśmy przebaczać ich przewinienia przeciwko nam. Amen! Jednak, jeśli gdybym cię zapytał ” czy w ten sposób dostaje się do nieba… przez przebaczanie ludziom” powiedziałbyś: „Nie. Ludzie są zbawiani ponieważ Jezus poniósł ich grzechy na krzyż i oni przyjęli Go jako swojego Zbawiciela i Pana”. To jest poprawne! Innymi słowy, naszą wiarę pokładamy w skończonym dziele Jezusa na krzyżu, gdy wziął nasze grzechy i otrzymaliśmy pełne przebaczenie grzechów. JEGO DZIEŁO JEST NASZYM FUNADMENTEM! Nasze „przebaczanie innym” wyrasta tylko z fundamentu „Jego dzieła na krzyżu” i otrzymania naszego „przebaczenia”. Gdy chodzi o zbawienie, wszyscy to dobrze rozumiemy;

Ef 2:8-9

Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;

nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.

Podobnie ma się sprawa z uzdrowieniem. Wszyscy wiemy, że nie nikt nie może być uzdrowiony przez „nasze uczynki”. Nie możesz „zapracować” na uzdrowienie, bez względu na to, jak wiele „dobrych uczynków” wykonujesz. Ponownie, podobnie jak w przypadku zbawienia, jesteśmy uzdrowieni z łaski przez wiarę w skończone dzieło Jezusa Chrystusa, gdy ON poniósł nasze choroby i cierpienia na krzyż i Jego ranami jesteśmy uzdrowieni.

Jednak jeśli wierzymy w popularne dziś nauczanie, zdaje się, że wydostanie się z ubóstwa w całości zależy od naszego „dawania” … naszych „uczynków”. Nie, nie, po tysiąckroć NIE!

Z ŁASKI jesteśmy zbawieni z grzechów. Z ŁASKI jesteśmy zbawieni z chorób. Z ŁASKI jesteśmy zbawieni z ubóstwa. Poznanie tej ŁASKI spowodowało odwrócenie Filipian od „skrajnego ubóstwa” do „wielkiej obfitości”.

Dawanie i odbieranie jest bardzo ważne, lecz nigdy nie mogą stać się „fundamentem” naszego powodzenia.

Jednak większość z nas odwróciła to w naszych umysłach. Mam na myśli to, że większość z nas „daje” wierząc, że Bóg udzieli powodzenia. Nie, dajemy dlatego, że On już zapewnił otwarty dostęp do wszelkich bogactw Królestwa, gdy Jezus poniósł nasze ubóstwo na krzyż. To przez ŁASKĘ jesteśmy zbawieni. ŁASKA zawsze oferuje skończone dzieło Jezusa Chrystusa na krzyżu. JEGO DZIEŁO jest naszym fundamentem. Wszystkie nasze działania wyrastają z tego , co ON już zrobił dla nas.

To dlatego Paweł mógł modlić się o wspierających go Filipian:

Fil 4:19

A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie.

Czy nie zastanawiałeś się, dlaczego Paweł uważał za konieczne zakończyć to wspaniałe stwierdzenie słowami „w Chrystusie Jezusie”. Dlaczego nie powiedział po prostu: „Mój Bóg zaspokoi wszelką potrzebę waszą zgodnie z obfitością chwały?” DLATEGO, ŻE PRZYCZYNĄ DLA KTÓREJ BÓG MÓGŁ LEGALNIE ZASPOKAJAĆ WSZYSTKIE ICH POTRZEBY BYŁO SKOŃCZONE DZIEŁO JEZUSA CHRYSTUSA, GDY PONIÓSŁ ICH UBÓSTWO! Jezus poniósł ich ubóstwo przez łaskę tak, aby oni mogli zawsze mieć swobodny dostęp przez wiarę do Jego majątku.

Czy byli zaangażowani w dawanie? Oczywiście! Dawanie jest właściwą reakcją na fakt otrzymania materialnego powodzenia, podobnie jak „przebaczanie innym” jest właściwą reakcją na fakt, że otrzymaliśmy już przebaczenie. Rzeczywista wiara, aby mogła być skuteczna, wymaga „odpowiednich reakcji”.

I to jest powód, dla którego Paweł mógł modlić się o wspierających w Filippi:

Jakub 2:26

Bo jak ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków („odpowiedniej reakcji”) jest martwa.

Stale musimy jednak uważać, abyśmy nigdy nie zamienili Łaski na uczynki. Prowadzę korespondencję z wielu wierzącymi, którzy są w prawdziwych kłopotach finansowych. Zawsze na początku wysłuchuję ich, aby zobaczyć, co jest w ich sercach w obfitości, ponieważ „z obfitości serca mówią usta”. Niemal bez wyjątków, nie potrzeba więcej niż pięciu minut, aby został położony przez nich nacisk na to, jak wierni byli w dawaniu na pracę w Królestwie. Im dłużej mówią, tym więcej objawiają swojej wiary w „dawanie”. Do dziś nie słyszałem jeszcze nikogo z nich, kto chociażby wspomniałby o fakcie, że Jezus poniósł ich ubóstwo na krzyż. Spójrzmy na ten wers ponownie:

2 Kor 8:9

Albowiem znacie łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, że będąc bogatym, stał się dla was ubogim, abyście ubóstwem jego ubogaceni zostali.

Co on rzeczywiście oznacza? Co zapewnia nam dostęp do bogactw? TO POPRZEZ JEGO UBÓSTWO!

POPORZEZ JEGO UBÓSTWO! POPORZEZ JEGO UBÓSTWO!

Jezus pozwolił na to, aby go obnażono ze wszelkiej ziemskiej własności na krzyżu. Rzucali nawet losy o Jego ubrania. Pozostawił bogactwa niebios, aby przyjść na ziemię i poddać siebie samego ukrzyżowaniu w całkowitym ubóstwie. Powstaje pytanie: dlaczego? Powtórzmy, poniósł nasze grzechy, abyśmy mogli otrzymać sprawiedliwość. Poniósł nasze choroby, abyśmy mogli otrzymać uzdrowienie. Poniósł nasze ubóstwo, abyśmy mogli otrzymać dostęp do Jego nieograniczonych bogactw.

Gdy na ten temat zaczynam dyskutować z ludźmi, którzy dzwonią lub piszą do mnie, jest to dla nich jak jakaś zupełnie nowa koncepcja, o której nigdy wcześniej nie słyszeli. Nic dziwnego, że diabeł tak skutecznie trzymał z dala prawdziwe materialne powodzenie ludzi Bożych. Nawet Szatan wie o tym, że jesteśmy z Łaski zbawieni, a nie z uczynków. Za każdym razem, gdy próbuje manipulować naszym myśleniem i skierować go na nasze „uczynki” wie o tym, że zostaniemy wyłączeni spod ŁASKI, która jest dostępna wyłącznie przez WIARĘ. Wiara w co? Wiara w skończone dzieło Jezusa Chrystusa na krzyżu.

Jaki jest więc właściwy kierunek działania? Jeśli jesteś dającym chrześcijaninem, który ma ciągle problemy finansowe, najpierw sugerował bym ci, abyś zaczął siać 2 Kor 8,9 głęboko w twojego ducha przez powtarzanie tego wersu stale i wciąż. Wyznawałem ten wers dosłownie tysiące razy, gdy ujrzałem tą prawdę. Pragnąłem zasiać to ziarno tak głęboko w moim duchu, aby nigdy nie było możliwości powrotu do „dawania”, jako fundamentu mojego powodzenia. Czy nadal daję? Więcej niż kiedykolwiek! Gdy raz przełączyłem swoją wiarę z „mojego dawania” na „Jego dzieło” na krzyżu, nie potrzeba było wiele czasu, aby zaczęło się prawdziwe kwitnięcie. Ta sama ŁASKA, która zamieniła „skrajne ubóstwo” Filipian w „nadzwyczajną obfitość” zaczęła działać również dla mnie, lecz ciągle nie była to „formuła”, jak to zobaczysz w następnym rozdziale.

Po drugie, w ten sam sposób, w jaki wielbisz Pana jak swego Zbawiciela i w taki sam sposób, jak uwielbiasz Go jako swego Uzdrowiciela, zacznij uwielbiać Pana jako twego Zaopatrzyciela.

To jego dzieło otworzyło nieskończone Ojcowskie źródła dla ciebie. Twoje dawanie jest prostą odpowiedzią na to skończone dzieło. W twym czasie uwielbienia, dziękuj Mu za to, że On poniósł twoje ubóstwo, abyś ty mógł mieć dostęp do Jego bogactwa. Nazywaj Jezusa swoim Zaopatrzycielem, On nim naprawdę jest!

Po trzecie, wraz z czasem przeznaczonym na uwielbienie, zapewnij sobie więcej czasu na modlitwę w Duchu. Jest to jeden z podstawowych sposobów twojej „społeczności” z Panem, dzięki czemu wasza „znajomość” stanie się bardziej osobista. Duch Święty zacznie objawiać ci myśli i plan Chrystusowy dla twojego życia. ON zacznie pokazywać ci „w co się angażować, a w co nie”. Okaże się, że po prostu podejmujesz decyzje, które są zgodne z planem Chrystusa dla CIEBIE… CIEBIE osobiście.

1 Kor 2:12

A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył.

„Obdarzył” brzmi zupełnie jak ŁASKA, nieprawdaż? Z ŁASKI przez naszego Pana Jezusa Chrystusa zostałeś obdarzony darmowym dostępem do bogactw Ojca w chwale. Duch Święty został posłany po to, abyś wiedział te rzeczy. On wniesie myśli, plany i instrukcje Pana Jezusa Chrystusa do twego serca, gdy będziesz spędzał czas z Nim.

сайты для продвижения сайта

Dziesięcina, a pole

Carpenter Gary

W czasie modlitwy Duch Święty powiedział do mnie:

Mal 3:8 -12
Czy człowiek może oszukiwać Boga? Bo wy mnie oszukujecie! Lecz wy pytacie: W czym cię oszukaliśmy? W dziesięcinach i daninach. Jesteście obłożeni klątwą, ponieważ mnie oszukujecie, wy, cały naród.
Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! – mówi Pan Zastępów – czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was błogosławieństwa ponad miarę.
I zabronię potem szarańczy pożerać wasze plony rolne, wasz winograd zaś w polu nie będzie bez owocu – mówi Pan Zastępów. Wszystkie narody będą was nazywać szczęśliwymi, bo będziecie krajem uroczym – mówi Pan Zastępów.

Większość ludzi jest uczona, że ten fragment znaczy, że będę miał więcej błogosławieństwa więcej niż mogę wykorzystać.  Nie będzie, żadnych kryzysów wzrostu. Będę tak bogaty, że inni będą mnie nazywali błogosławionym.
Takie błogosławieństwo, jest zazwyczaj nauczane jako „automatyczne” [jako formuła], a jednak w większości sąsiedztw, możesz przejechać wzdłuż ulicy i nie stwierdzisz różnicy między powodzeniem wierzących dających dziesięcinę z jednej strony ulicy, a tymi nie dającymi dziesięciny po drugiej stronie. Dlaczego? Ponownie przypomnijmy, słowa proroka Ozeasza:

Ozea 4:6
Lud mój ginie (jest zniszczony) z powodu braku poznania.

Mówił tutaj o poznaniu przychodzącym jako objawienie, tzn. o braku poznania Bożych dróg. Przyjrzyjmy się bliżej temu, co te wersety mówią. Mal 3.9 powiada, że „cały naród” jest pod przekleństwem. Następnie Mal 3.12, że „wszystkie narody” będą nazywać cię błogosławionym, dlatego, że będziecie krajem uroczym. Bóg mówi tutaj o „narodowym” błogosławieństwie i o „narodowym przekleństwie.”
Kluczem do zrozumienia dziesięciny jest zrozumienie tego, o jakiego rodzaju błogosławieństwie Bóg mówi, gdy przemawia przez Malachiasza.

Szczególne błogosławieństwo, które obiecywał posłać przez „otwarte okna niebios” dla narodu izraelskiego, to był deszcz. Gdy pada deszcz na naród, pada na wszystkich ludzi, zarówno na sprawiedliwych jak i na niesprawiedliwych.

Mat 5:44-45
A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

W czasie modlitwy Duch Święty powiedział do mnie: literalne błogosławieństwo jakie Bóg zamierzał wylać poprzez otwarte okna niebieskie to był DESZCZ. To było najważniejsze w rolniczym społeczeństwie i deszcz był niezbędnie potrzebny do powodzenia. Gdyby pokutowali i przynieśli wszystkie dziesięciny i ofiary z prawdziwie pragnącego serca, Bóg wylałby na ich pola deszcz, który ciągle nie zrobiłby niczego dobrego, gdyby już wcześniej nie wysiali swego ziarna DO ZIEMI. Dziesięciny i ofiary nie wystarczały do wywołania powodzenia, lecz do wywołania warunków sprzyjających powodzeniu. Oni ciągle musieli mieć ziarno zasiane W ZIEMI, bo inaczej wszystko, co zebraliby ze swojej ziemi, to byłoby BŁOTO.

Gdy zaczął padać obfity deszcz, człowiek, który zasiał sto hektarów ZIEMI, mógł otrzymać obfity plon. Ten, który zasiał tylko jeden hektar ZIEMI, mógł zebrać znacznie mniejszy plon, LECZ OBAJ OTRZYMALI TEN SAM DESZCZ. Czy człowiek, który zasiał tylko jeden hektar mógł oskarżać Bogao to, że inny zasiał ich 100? Nie, Bóg posłał deszcz.
Ludzkie powodzenie jest ograniczone ponieważ on sam zdecydował zasiać tylko jeden hektar. To nie była wina Boga. A co z tym, który nic nie zasiał? Czy on miał prawo złorzeczyć Bogu, że jest niewierny w udzielaniu powodzenia? Nie, to nie była wina Boga, że lenistwo zdecydowało o nie wysiewaniu ziarna. Bóg swoją część uczynił. BÓG DAŁ TO CO BYŁO KONIECZNE DO OBFITOŚCI! Każdy człowiek określił swoje własne powodzenie, przez rozmiar zasianej ZIEMI, co byłotylko jego decyzją!

Następnie Duch Święty bardzo osobiście zwrócił się do mnie i powiedział: „Będę błogosławił tylko to pole, które zasiałeś tak obficie jak to tylko możliwe. Mówię tu o twojej pracy. Jest to bardzo małe pole, od jego brzegu do brzegu rośnie kukurydza. Jeśli mam zwiększyć twoje materialne żniwa, będziesz musiał siać na nieco większym polu ZIEMI.”
Jest to powód, dla którego nie widzimy większej różnicy finansowej między świętymi a grzesznikami. Zazwyczaj, większość ludzi zasiewa bardzo małe poletka, jest to prosta praca. Bóg może im błogosławić na tym polu do maksimum, aż każdy centymetr kwadratowy ich pola ma rosnące kukurydze (mały potencjał wzrostu), po czym, nie zobaczysz już większej różnicy w porównaniu do grzesznego sąsiada.

W moim przypadku, stale pracowałem jako kierowca dla Crane Carrier, gdy Duch Święty uczył mnie tej lekcji. W pierwszym roku pracy zarobiłem ok. 26.000$, a w pięć lat później, gdy Duch Święty przemówił do mnie, zarabiałem ok. 40.000$, lecz to było maksymalny potencjał tego pola. Nie było już żadnego miejsca na wzrost. Aby zdobyć większe żniwo materialne musiałem mieć pracę na większym [polu, zdobywając bardziej przydatne umiejętności i lepszą pracę, siejąc w rynek, obligacje czy inne inwestycje, tzn. musiałem w jakiś sposób obsiać więcej gruntu, po to, aby Bóg mógł wylać nań swoje błogosławieństwo i dać mi większy plon.

Stany Zjednoczone Ameryki zostały potężnie ubłogosławione przez ekonomiczne warunki, które umożliwiają powodzenie każdemu, kto chce pracować. Bóg wylał na nas TO CO JEST POTRZEBNE DO OSIĄGNIĘCIE OBFITOŚCI. Tylko tutaj można mieć skromną pracę składając hamburgery w McDonaldzie i być w stanie utrzymać własny samochód i mieszkanie. Jest to skrajne bogactwo w porównaniu z większością świata. BÓG WYLAŁ DESZCZ SWEJ PRZYCHYLNOŚCI NA TEN CAŁY NARÓD. JAKO NARÓD MAMY WSZYSTKO CO JEST POTRZEBNE DO OBFITOŚCI! BÓG ZROBIŁ SWOJĄ CZĘŚĆ! Tak więc, cóż ogranicza twoje osobiste żniwa? ROZMIAR POLA JAKIE ZDECYDOWAŁEŚ SIĘ OBSIAĆ.

Przykład: Absolwent średniej szkoły, który nie ma żadnych innych umiejętności niż praca fizyczne, ma ograniczone pole, na którym może siać. Być może największe pole jego pracy jest wycenione powiedzmy na 6.00$ na godzinę. Oto jest obietnica z Malachiasza dla niego. Bóg daje deszcz przychylności dla niego, aż do chwili osiągnięcia na tym „polu” ziarna rosnącego od brzegu do brzegu. W tym przypadku oznacza to, że ten mężczyzna osiągnął swoje maksymalne dochody z minimalnej płacy do potencjalnego maksimum 6.00$/godzinę. Gdy już zarabia maksymalnamożliwą stawkę za swoją pracę, BÓG SWOJĄ CZĘŚĆ WYKONAŁ! Jeśli ten człowiek chce większych zarobków niż to co ma, musi OBSIAĆ WIĘKSZE POLE! Zazwyczaj oznacza to zdobycie dodatkowych umiejętności. Mówię tu o takich rzeczach jak techniczna szkoła, czytanie, pisanie, arytmetyka, praca na komputerze, marketing, COKOLWIEK! BÓG NIE BŁOGOSŁAWI NIEKOMPETENCJI! BÓG NIE BŁOGOSLAWI IGNORANCJI! Pan nie zamierza wynieść ciebie ponad twój poziom kompetencji. Wykładając to jasno, Bóg nie zamierza promować ciebie na szefa General Motors Coropration jeśli nie masz kwalifikacji do tej pracy. Podobnie powiedział Jezus:

Łuk 10:7b
Godzien jest robotnik zapłaty swojej.
Cóż to oznacza? Bóg czuwa nad tym, abyś otrzymywał zapłatę proporcjonalną do twojej pracy, lecz również znaczy to, że Bóg nie będzie utrzymywał pracownika do składania hamburgerów w McDonaldzie za 100$ za godzinę.

Bóg daje deszcz Swej przychylności na ciebie każdego dnia. To, co głównie ogranicza twoje powodzenie, to jest rozmiar pola, które obsiewasz. Jeśli pragniesz żniwa z większego pola, to musisz najprawdopodobniej zdobyć nieco dodatkowych umiejętności, które Bóg pobłogosławi. Ta część nie jest śmieszna, wymaga wysiłków. Oznacza spędzenie wielu nocy, zanim będziesz mógł to wykorzystać w pracy za dnia. Na przykład, jedną z rzeczy, z którymi Pan pracował nade mną często, gdy zacząłem się modlić, było nauczenie się pracy na komputerze. Miałem pełnoetatową pracę kierowcy ciężarówek, gdy tylko byłem w mieście, brałem udział w każdym spotkaniu w Centrum Modlitwy, lecz wypaliłem mnóstwo światła, czytając nocami każdą dostępną książkę, z której mogłem nauczyć się obsługi komputera.

PIERWSZYM KROKIEM ZAWSZE JEST SZUKANIE PANA PRZEZ MODLITWĘ. DRUGIM KROKIEM JEST POSŁUSZEŃSTWO TEMU CO DUCH PANA POWIEDZIAŁ CI PODCZAS MODLITWY!

Gdybym zwyczajnie odmówił poleceniu nauczenia się pracy na komputerze NIGDY NIE MIELIBYŚMY OGÓLNO-ŚWIATOWEJ SŁUŻBY! Komputer stał się dla mnie niezbędnym krokiem, dzięki któremu zasiałem pole o rozmiarach, na których wysiewamy obecnie. BÓG NIE BŁOGOSŁAWI NIEPOSŁUSZEŃSTWA! ANI NIE BŁOGOSŁAWI LENISTWA!

UNIKAJĄC MATERIALIZMU
To posłanie musi zostać zrównoważone unikaniem materializmu. Dla chrześcijanina zawsze krokiem numer jeden jest:

Mat 6:33
Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane.
„Inne rzeczy”, o których tutaj mówił Jezus odnoszą się do tego wszystkiego, na co poganie spędzają całe swoje życie szukając ich… takich jak lepsze samochody, magnetowidy…. Jeśli posłuchasz tego nauczania i obsiejesz większe pole tylko w celu uzyskanie „nagromadzenia bogactw dla siebie”, to popadniesz w tą samą pułapkę jak większość ludzi w USA. Większość ludzi w tym państwie idzie za Mamoną. Materialne bogactwo jest celem większości ludzi. Nie dla chrześcijanina, zawsze jest tak:

Kol 3:23
Cokolwiek czynicie, z duszy czyńcie jako dla Pana, a nie dla ludzi,
Przede wszystkim, szukaj Pana i Jego indywidualnego planu dla twojego życia przez medytację nad Słowem, modlitwę i post. On zacznie ci objawiać swoje polecenia, osobiste dla ciebie po to, abyś mógł wypełnić swoje powołanie na ziemi.
W moim przypadku, częścią Jego instrukcji było to, abym nauczył się pracować na komputerze. Dla niektórych z was może to być nauka.

TYLKO ON WIE, JAKI JEST JEGO PLAN DLA TWOJEGO ŻYCIA! TYLKO WTEDY WYPEŁNISZ TO, CO JEST W TYM PLANIE, GDY SPĘDZISZ CZAS RAZEM Z NIM! Lecz w miarę, jak będziesz uczył się poruszać zgodnie z Jego planem, będziesz miał powodzenie i będziesz się miał tak dobrze jak dobrze ma się twoja dusza. Ponownie:

Mat 6:33
Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane.
Przede wszystkim oznacza to szukanie myśli Chrystusowej, planu Boga dla twego osobistego życia. On pokaże ci jakie pola masz obsiewać. Nawet wtedy, gdy uczyłem się pracy na komputerze, moim nastawieniem było to, że będę tego używał „DLA PANA”. Z tego samego powodu uczyłem się operacji rynkowych. Te umiejętności również były zdobywane „DLA PANA”. Naszą pierwszą i najważniejszą odpowiedzialnością jest zawsze szukanie myśli Chrystusowej dla naszego życia w JEGO KRÓLESTWIE.

CO OKRADA BOGA?
Bóg jest okradany z możliwości bycia „BOGIEM” dla Swoich ludzi. On nie może błogosławić nieposłuszeństwa. W księdze Malachiasza czytamy:

Mal 3:10
Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu.

Musisz to wziąć w odpowiednim kontekście. Kilka wersów wcześniej znajdziemy to co miał na myśli:
Mal 3:5
Wtedy przyjdę do was na sąd i rychło wystąpię jako oskarżycieli, czarowników, cudzołożników i krzywoprzysięzców, tych, którzy uciskają najemnika, wdowę i sierotę, gnębią obcego przybysza, a mnie się nie boją – mówi Pan Zastępów.

„Spichlerz” był w świątyni miejscem, gdzie wszystko było przechowywane. Wdowy, sieroty i obcy mogli być nakarmieni z tego spichlerza. Bez niego, zostali by nie nakarmieni i Pan zostałby okradziony z możliwości zaopatrzenia ich w sposób przez Niego przewidziany w zakonie.
Bóg troszczy się o wdowy, sieroty i przybyszów. Pan nie lubi pustych żołądków, On zapewnił dla nich zaopatrzenie poprzez dziesięciny i ofiary. Lecz ludzi „okradali” Go z możliwości błogosławienia biednych. Mieli tylko siebie na uwadze, a nie rzeczy, które liczą się dla Boga naszego Ojca.

DLA TYCH MIESZKAJĄCYCH W INNYCH PAŃSTWACH
Możesz powiedzieć: ” Wszystko w porządku Gery, lecz je nie mieszka w USA. Ekonomiczne warunki nie są tak przychylne dla naszego narodu. Co ze mną?” Pamiętaj o tym, że:

2 Chr 16:9a
Gdyż Pan wodzi oczyma swymi po całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy szczerym sercem są przy nim

Bóg pragnie tego, abyśmy w Nim i tylko w Nim szukali naszej pomocy. Nigdy nie zapomnij wszystkich mężczyzn i kobiet z Biblii, którzy mieli wielkie powodzenie, gdy zostali pojmani przez wrogie narody. Daniel, Józef i wielu innych w nadnaturalny sposób odbierali powodzenie, nawet jeśli znajdowali się w więzieniu wbrew ich woli. BÓG JEST TWOIM POMOCNIKIEM! Nie ważne jakie są warunki ekonomiczne w twoim kraju, Bóg będzie ci błogosławił jeśli w sercu będziesz szukać Go i tylko Jego jako twoje ŹRÓDŁO:

Iz 43:19
Oto Ja czynię rzecz nową: Już się rozwija, czy tego nie spostrzegacie? Tak, przygotowuję na pustyni drogę, rzeki na pustkowiu.  Chwalić mnie będą zwierzęta polne, szakale i strusie, że dostarczyłem na pustyni wody, rzeki na pustkowiu, aby napoić mój lud, mojego wybrańca.

Iz 43:42
Ten lud stworzyłem dla siebie, aby szli i pokazywali moją chwałę.

POSUMOWANIE
Bóg ma upodobanie w powodzeniu Swego ludu. Jego powodzenie ma do czynienia znacznie więcej z RELACJĄ niż z LEGALISTYCZNYM FORMALIZMEM. Sugeruję, abyś zadał sobie samemu następujące pytania, jeśli chcesz prawdziwie iść w większej Jego obfitości:

CZY SZUKASZ NAJPIERW KRÓLESTWA BOŻEGO?
Czy spędzasz swój czas codziennie nad Jego Słowem, w modlitwie i okresowo w poście, aby szukać jego woli dotyczącej twego życie w Jego Królestwie? Pan ma plan dla każdego członka swojego Ciała. Jaki jest Jego plan dla ciebie? Co robisz aby odkryć co to za plan?

CZY PRZEKAZUJESZ CZĘŚĆ SWOICH DOCHODÓW NA PRACĘ PAŃSKĄ?
Trudno by było przekonać nawet siebie samego, że zależy ci na tym, co Bóg robi na ziemi, jeśli byś nie siał części swych pieniędzy na pracę dla ewangelii. Dlaczego chcesz mieć powodzenie? Aby zgromadzić dobra dla siebie? Aby oglądać dusze wyratowane z piekła? W Czyim królestwie jesteś bardziej zainteresowany? Twoim…. czy swoim?

JAKIE DUŻE JEST TWOJE POLE?
Bądź pomysłowy. Czy twoje pole daje już maksymalne żniwo? Czy już od brzegu do brzegu rośnie kukurydza? Czy jest jeszcze jakiekolwiek miejsce na finansowy przyrost w pracy, którą wykonujesz obecnie? Czy Pan już ubłogosławił obecne pole maksymalnym żniwem?

CO MOŻESZ ZROBIĆ ABY OBSIEWAĆ WIĘKSZE POLA NA ZIEMI?
Spędź czas na modlitwie i proś Pana aby pokazał ci czy są jakieś dodatkowe umiejętności, których mógłby wymagać od ciebie. Odkryjesz, że jest bardzo praktyczny. On jest Żywym Bogiem i On może dać ci bardzo precyzyjne instrukcje dotyczącego tego co powinieneś robić?

Oczywiście otrzymanie odpowiedzi na te pytania wymaga od nasz więcej niż „wrzucenie” każdej Niedzieli naszych legalistycznych dziesięciu procent na tace.

Odpowiedzi na takie pytania wymagają CZASU w społeczności z Samym Panem, poprzez ścieżki Jego Słowa, modlitwy i postu. Już teraz odkrywasz prawdziwą drogę do powodzenia. On udziela powodzenia Swoim ludziom poprzez RELACJĘ a nie FROMALIZM! Pan pragnie twojej społeczności nieskończenie bardziej niż twoich legalistycznych ofiar. Dla tych, którzy spędza czas z Nim i posłuchają Jego przywództwa, nie ma ograniczonego poziomu powodzenia, którym Pan może ich obdarzyć.

Iz 48:17
Tak mówi Jahwe, twój Odkupiciel, Święty Izraelski: Ja, Jahwe, twój Bóg, uczę cię tego, co ci wyjdzie na dobre, prowadzę cię drogą, którą masz iść.

Izaak sial w czasie glodu

Logo_Carpenter

Gary Carpenter

Modliłem się w Duchu Świętym przez piętnaście godzin, gdy usłyszałem Ducha mówiącego do mnie tak:

„Izaak siał w tej ziemi i zebrał tego samego roku stokrotne plony: i Pan mu błogosławił”

Myślałeś, że ten fragment mówi: „dawaj Bogu większe ofiary, gdy rzeczy mają się źle”. Izaak tego nie robił! On siał w ziemię podczas suszy. Współczesnym odpowiednikiem tego byłoby kupowanie ziemi w Oklahomie podczas Dust Bowl days, lub robienie hurtowych zapasów w czasie wielkiej depresji gospodarczej. Oni wszyscy staną się bogaci później”.

Jest to cytat słowo w słowo, włączając w to odniesienia do Dust Bowl oraz Wielkiej Depresji [przy okazji, nie rozważałem tego wersetu, ani nie myślałem o Izaaku w tym czasie]. Im dłużej nad tym rozmyślałem i modliłem się, tym bardziej pasowało to do całego obrazu dotyczącego finansowego wywyższenia. Gdyby lekcja jakiej mamy się nauczyć od Izaaka to byłoby dawanie większych ofiar dla Boga, to zobaczylibyśmy Izaaka budującego ołtarz i ofiarującego na nim zwierzęta, tak jak to robił Abraham.

Nie było świątyni, był to więc, w tym czasie, jedyny dostępny sposób na składanie ofiar Bogu, lub też Izaak mógł postarać się, aby Melchizedek złożył te ofiary. Lecz nie chodziło tu o składanie większych ofiar. Bóg miał powód by błogosławić Izaaka materialni?? i sprawił, że Izaak siał materialne dobro do materialnej ziemi, aby to błogosławieństwo dać.

Inny przykład tej zasady: Gdy Bóg chciał wynieść faraona, aby stał się najpotężniejszym władcą na ziemi, nie polecił Józefowi, aby mu powiedział: „Faraonie, to co musisz zrobić, to składać większe ofiary Bogu”. Nie, Bóg chciał wywyższyć faraona materialnie i użył do tego celu materialnych środków wykorzystanych dzięki nadnaturalnym informacjom.

Bóg dał faraonowi sen zawierający, zasadniczo, „wewnętrzne informacje” dotyczące przyszłości rynku towarowego. Józef przekazał interpretację, w której był Boży plan: „Zbierajcie nadmiar ziarna przez okres siedmiu tłustych lat”. [Uwaga: z powodu obfitego nadmiaru ziarna dostępnego na rynku, ten okres siedmiu lat nie przyniósł żadnego zysku typowemu rynkowi towarowemu. Nie ma wątpliwości, że „ekonomiczni eksperci” tamtych dni uważali go za głupca.]

Druga część Bożego planu mówiła: „sprzedaj to w czasie lat suszy”. [Uwaga: ponieważ faraon zapędził w kozi róg cały rynek towarowy, zyski były całkowicie nienormalne. To samo dotyczy kupowania pustynnych ziem Oklahomy i sprzedawania ich później. Zasada jest taka: Kupuj (inwestuj, siej), gdy inni tego nie robią, a następnie sprzedawaj im, gdy nie mają innego wyboru, jak tylko kupić od ciebie. Wtedy możesz nadać cenę, jaką chcesz].

BOŻY PLAN

Niezwykle ważne jest zaznaczenie tego, że nie ma tu żadnej formuły działania. Słyszenie Bożego głosu i wykonanie przekazanego planu dla każdego pokolenia jest wartością krytyczną. Głód występujący w czasach Izaaka był taki sam jak ten, który przeżył jego ojciec Abraham.

Bez wątpienia Izaak myślał w podobny sposób: „Mamy głód, mój ojciec Abraham uciekł do Egiptu podczas głodu i Bóg mu błogosławił tam. Jeśli ja ucieknę do Egiptu, to Bóg będzie mi tam błogosławił.

Izaak szedł śladami swego ojca, gdy objawił mu się Pan, w mieście Gerar. Jeśli spojrzysz na mapę tej ziemi z czasów Izaaka, to przekonasz się, że Gerar był ostatnim zamieszkanym miastem w Kanaanie przed wejściem na pustynię Szur drogą uczęszczaną przez karawany między Filisteą a Egiptem.

Aż do tego momentu, Izaak postępował idąc za formułą, lecz gdy objawił mu się Pan, powiedział do niego, że nie chce, aby poszedł do Egiptu, lecz pozostał raczej w Kanaanie i obiecał mu błogosławieństwo na tym miejscu (gdzie wzmagał się głód). Pan robił coś w życiu Izaaka, coś innego niż w przypadku Abrahama i istotą było pójście za Jego planem. To samo dotyczy każdego pokolenia.

DLACZEGO IZAAK ZEBRAŁ STUKROTNY PLON W CZASIE GŁODU?

Często pytałem Pana o to, jak to zrobił, że ziarno Izaaka wzeszło w czasie suszy, gdy nikomu innemu tak się nie stało. Oczywiście deszczu nie było, właśnie dlatego był głód.

Pytałem Pana: „Panie, czy Ty sprawiłeś, że deszcz padał tylko na pola Izaaka i nigdzie indziej? Lub, czy Ty w jakiś cudowny sposób dokonałeś tego, że ono wzrosło bez wody? Co zrobiłeś?”

Wiem, że Pan może zrobić każdy rodzaj cudu, jaki tylko zechce, lecz milczenie Słowa na temat tego w jaki sposób wzrosło zboże jest całkowicie zadziwiające. Słowo zazwyczaj nie jest bardzo skromne, gdy opowiada nam o cudach Bożych. Bardzo odważnie mówi takie rzeczy jak: „Aaron podniósł laskę i wody rzeki rozdzieliły się”. Lecz w przypadku zasiewu Izaaka mówi tylko tyle:

Gen

26:12

Izaak siał w owej ziemi i zebrał w tym roku stokrotne plony, bo Pan mu błogosławił.

Biblia jednak nie daje najmniejszej nawet wskazówki, w jaki sposób ten cud wzrostu zboża w czasie suszy powstał. Któregoś dnia po wielu godzinach modlitwy w Duchu, Duch Święty zwrócił moją uwagę na wielokrotnie występujące w księdze Rodzaju zdarzenia dotyczące Izaaka i kopania studni:

Gen 26:18-22

Izaak odkopał studnie…..gdy słudzy Izaaka kopali w dolinie, natrafili tam na studnię wody źródlanej. Potem wykopali inną studnię i też spierali się o nią: dlatego nazwał

ją Sytna (Zwada). Potem przeniósł się stamtąd i wykopał inną studnię

Gen 26:25

….tam też wykopali słudzy Izaaka studnię.

Gen 26:32

Tego samego dnia przyszli słudzy Izaaka i opowiedzieli mu o

studni, którą wykopali, i rzekli: Znaleźliśmy wodę.

Przez pewien czas nie wiedziałem co z tym zrobić, lecz nagle zobaczyłem:

Izaak zborze Izaaka wydawało plan w czasie suszy ponieważ on wprowadził do ziemi Filistyńskiej nową technologię – NAWADNIANIE POLA WODĄ ZE STUDNI!

To dlatego nic nie mówi się o tym jak Pan dokonała cudu, ponieważ tu nie było cudu w sensie nadnaturalnej interwencji Boga w naturalny porządek rzeczy, pomimo, że Bóg mógł tak zrobić gdyby takie było Jego pragnienie.

Skąd Izaak wziął ten pomysł? Ponownie po wielu modlitwach, Duch Święty nie tylko odpowiedział mi na to pytanie, lecz również na inne, które przez piętnaście lat nosiłem w sobie:

DLACZEGO BYŁO ZGODNE Z BOŻA WOLĄ ABY ABRAHAM POSZEDŁ DO EGIPTU?

W Słowie Bożym Egipt zawsze jest typem świata. Często jesteśmy ostrzegani aby nie wracać do świata, ani nie uzależniać się od świata w ciężkich sytuacjach, a jednak wydaje się, że właśnie to zrobił Abraham w czasie głodu

Nigdy nie słyszałem kaznodziei czy nauczyciela, który dałby wiarygodne wyjaśnienie dotyczące tej wyraźnej sprzeczności. Abraham poszedł do Egiptu podczas głodu i Bóg mu błogosławił tam, aż do jego powrotu do Kanaanu jako bardzo bogatego człowieka.

Wydaje się to sprzeczne z każdym innym nauczaniem Słowa na temat polegania na światowym systemie. Dzięki Bogu za Ducha Świętego, naszego Nauczyciela. Pamiętajmy o tym, że to nie formalizm udziela bogactwa, lecz raczej znalezienie Bożego planu dla każdego pokolenia i pójście za tym planem. Bóg chciał aby Abaham poszedł do Egiptu ponieważ chciał aby Abraham tam coś zobaczył.

Zwróć uwagę na to, że podczas wszystkich okresów głodu, Egipt zawsze rozmnażał zwoje zboża. Dlaczego? Egipt jest obszarem bardzo wypalonym i rzadko kiedy jest tam wystarczająca do uprawy zbóż ilość opadów. Egipcjanie mieli dobrze opanowaną sztukę nawadniania ziemi. Ziemia egipska była błogosławiona przez rzekę Nil, którego początki znajdują się głęboko w górach Afryki. Susze w Egipcie nie dotykały Nilu ponieważ jego źródło wypływa w Afryce.

Bóg chciał aby Abaham zobaczył w jaki sposób Egipcjanie nawadniają swoje pola uprawne. Można by to wyłożyć w ten sposób: Podczas pobytu Abrahama w Egipcie mógł zaobserwować „najnowocześniejszą technologię” nawadniania pól uprawnych na wypalonych słońcem obszarach. Jestem pewien, że dla Abraham była to bardzo interesujące technologia, lecz nie widział zastosowania jej w Kanaanie. Przede wszystkim, Kanaan nie miał rzeki Nil, z której można było nawadniać tereny, a z pewnością nie można było korzystać ze słonej wody Morza Martwego ani Oceanu.

Czasami, gdy Izaak dorastał, z pewnością pytał swego ojca „jak było w Egipcie?” Opowiadając historie o Egipcie i zwyczajach tam panujących, tak odmiennych od ich własnych, na pewno musiał opisywać to w jaki sposób nawadniali swoje pola korzystając z wód Nilu zamiast oczekiwać na deszcze. Ta informacja została przez Izaaka zapamiętana i wykorzystana w przyszłości.

ZASTOSOWANIE TECHONLOGI.

Izaak dorósł, założył własną rodzinę. Znów pojawił się głód w ziemi lecz Pan objawił mu się w mieście Gerar i powiedział aby nie szedł do Egiptu, jak zrobił jego ojciec Abraham. Obietnica dana mu brzmiała tak:

Gen

26:1-5

Potem nastał głód w kraju, inny niż ów pierwszy głód, który był za czasów Abrahama. I poszedł Izaak do Abimelecha, króla filistyńskiego, do Geraru. Wtedy ukazał mu się Pan i rzekł: Nie chodź do Egiptu, ale mieszkaj w kraju, o którym ci powiem.Mieszkaj jako gość w tym kraju, a Ja będę z tobą i będę ci

błogosławił, gdyż tobie i potomstwu twemu dam te wszystkie kraje i dochowam przysięgi, którą dałem Abrahamowi, ojcu twemu. Rozmnożę potomstwo twoje jak gwiazdy na niebie i dam potomstwu twemu wszystkie te kraje, a wszystkie narody ziemi będą błogosławione przez potomstwo twoje,dlatego że Abraham był posłuszny głosowi mojemu i strzegł tego, co mu poleciłem, przykazań moich, przepisów moich i praw moich.

Była to Boża myśl dla Izaaka i Izaak zdecydował posłuchać jej. Pan powiedział, że będzie błogosławił w tej ziemi, pomimo że głodu i braku deszczu. Do tej pory rzeki wyschły lub były tak małe, że nie było w nich wystarczającej ilości wody do takiego nawodnienia o jakim opowiadał Abraham.

Izaak miał wiarę podobnie jak jego ojciec Abraham i wiedział, że Pan nie kłamie, i to co obiecał ma moc wykonać. Jego myślenie mogło wieść w ten sposób: „Wiem, że Bóg będzie mi błogosławił tutaj, tak jak obiecał. Potrzebuję wody do uprawy zbóż. Nie ma deszczu ani wody z góry, rzeki wyschły, z stamtąd też nie da rady..”

I gdzieś tutaj musiała pojawić się idea „musi być woda dostępna z dołu. Mogę nawadniać moje zboża korzystając z wody studziennej.” Zastosował nowoczesną technologię swoich czasów do istniejących warunków w Kanaanie i jego zboże rosło podczas gdy u nigdzie indziej nie mogło. Pamiętaj:

Przysł 8:12

Ja, mądrość, mieszkam z roztropnością, umiem udzielić dobrej rady.

Dzięki temu jednemu pomysłowi pochodzącemu od Boga, nie tylko Izaak miał pełno jedzenia w swym domostwie, lecz pozostała jeszcze obfitość, którą sprzedawał Filistynom. Teraz jego bogactwo zaczęło wzrastać gwałtownie, ponieważ majątki Filistynów zaczęły być przelewane do niego.

W rzeczywistości stał się tak bogaty i mocny, że król powiedział, iż Izaaka domostwo stało się potężniejsze niż cały naród filistyński i szukali pokoju z nim. Nie musisz być geniuszem aby mieć powodzenie. Wszystko co jest potrzebne to jeden pomysł od Boga i działanie zgodne z nim.

JAK IZAAK OSIĄGAŁ POWODZENIE PODCZAS GŁODU?

  1. Izaak musiał znaleźć Boży plan.

  2. Izaak musiał słuchać Boga.
  3. Izaak musiał być posłuszny Bożemu głosowi.
  4. Izaak musiał złamać tradycję swego ojca.
  5. Izaak zaadoptował mądrość poprzedniego pokolenia do warunków, w których żył sam.
  6. Izaak musiał być wystarczająco odważny aby zrobić coś, czego nigdy dotąd nie robiona (nawadniania ze studni).
  7. Izaak musiał przezwyciężyć opór (przeciwstawiali się jego studniom).
  8. Izaak nie przyjął walki z tymi, którzy się sprzeciwiali.

Zasadniczo Izaak musiał wierzyć w to, co Bóg mu powiedział. W tym sensie był naśladowcą swojego ojca. Można powiedzieć: ” I uwierzył Izaak Bogu, i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość.

Również musiał uwierzyć w to, że cokolwiek Bóg obiecał, ma moc wykonać. Bóg obiecał Izaakowi, że jeśli pozostanie w Kanaanie, w samym środku głodu, ten Bóg będzie mu błogosławił tam! Jestem przekonany, że w sposób naturalny wydawało się to niemożliwe, lecz Izaak uwierzył Bogu.

Zwróć uwagę na to, że w I Moj.26.5 Pan przypomniał Izaakowi, że mógł błogosławić Abrahamowi dlatego, ze Abrahama usłuchał Jego głosu! Mówił Izaakowi aby uczynił to samo.

Ze wszystkich ludzi na ziemi, Izaak znał moc Bożego Słowa. SAM FAKT, ŻE JEGO ISTENIENIA BYŁ OPARTY NA WIERZA ABRAHAMA I SARY W SŁOWO BOŻE SKIEROWANE DO NICH!

Nie ma wątpliwości, że Abrahama i Sara opowiadali młodemu Izaakowi, o cudzie jego poczęcia i narodzenia. Wiedział, że on sam, jest efektem wiary swoich rodziców w Słowo Boga. Z pewnością jego nastawieniem było: „Jeśli Bóg spowodował, że urodziłem się przez Jego Słowo, to z pewnością On zachowa mnie przy życiu przez Jego Słowo.”

POWINNIŚMY MIEĆ TAKIE SAMO NASTAWIENIE! WSZYSCY ZOSTALIŚMY NARODZENI ZE SŁOWA BOŻEGO!

1Ptr 1:23

jako odrodzeni nie z nasienia skazitelnego, ale nieskazitelnego, przez Słowo Boże, które żyje i trwa.

JEŚLI BÓG ODRODZIŁ NAS PRZEZ SWOJE SŁOWO, Z PEWNOŚCIĄ ZACHOWA NAS PRZY ŻYCIU PRZEZ SWOJE SŁOWO.

Gdy raz podjął decyzję aby być posłusznym Bogu, pozostał w Kanaanie, gdzie wzmagał się głód, co stało się punktami zaczepienie jego wiary, aby otrzymać obiecane błogosławieństwo od Boga? Co wtedy robił?

Jego sytuacja mogła wydawać się dokładnie taka sama jak moja i mojej żony Sue, gdy usłyszeliśmy głos Boga, mówiący nam abyśmy przeszli na pełną służbę, bez żadnych widocznych źródeł utrzymania finansowego. Z pewnością wyglądało to na „ziemię głodu.” Wszystko co mogłem zrobić to chodzić w kółko, uwielbiać Boga i przypominać Mu Jego Słowo przez wyznawania go całymi godzinami każdego dnia.

Wydaje mi się, że i Izaak nie mógł zrobić nic innego. Miał rodzinę liczną służbę oraz mieszkanie, wszystko wymagające stałego zaopatrzenia. Wszyscy spoglądali na niego, jako głowę rodziny. Gdy już raz powiedział im, że zamierza być posłusznym Bogu i pozostać w suchej ziemi, ponieważ Bóg mu powiedział, że będzie mu tu błogosławił, jestem pewien, byli tacy , którzy przypuszczali, że Izaak postradał zmysły. Kiedy już decyzja pozostania w Kanaanie została podjęta, cóż innego mógł robić Izaak jak wielbić Boga i przypominać Mu Jego Słowo „będę ci tam błogosławił”

UWIELEBIENIE ODBIJA PIŁECZKĘ Z POWROTEM DO BOŻEGO OGRÓDKA!

Izaak swoją część wykonał, posłuchał Boga i pozostał w ziemi ogarniętej głodem. Teraz mógł zwrócić swoją twarz do Boga, uwielbiać Go i wierzyć, że „cokolwiek Bóg obiecał, ma też moc wykonać.” Taka postawa przenosi odpowiedzialność za błogosławieństwo Izaaka na Boga. Izaak stał na gruncie Bożego Słowa i teraz do Boga należała odpowiedzialność za wykonanie Jego Słowa.

W tym przypadku, sposób zamanifestowania się Jego Słowa, że będzie błogosławił Izaakowi, był taki, że dał mu pomysł jakiego nigdy wcześniej żaden człowiek nie wymyślił. Izaak wiedział o sposobie nawadniania z rzek, ponieważ Abraham opowiadał mu o tym, co widział w Egipcie. Lecz nigdy, nikt nie pomyślał o nawadnianiu pól uprawnych ze studni, dopóki Bóg nie wrzucił tej wizji do serca Izaaka. Było to „Słowo Wiedzy” wprost z umysłu Boga dla Izaaka.

TERAZ PIŁECZKA ZNALAZŁA SIĘ ZNOWU U IZAAKA!

Gdy już otrzymasz „słowo wiedzy” i/lub instrukcje od Pana, to tylko od ciebie zależy czy będziesz działał na ich podstawie! Bóg nie wykopał studni za Izaaka, to była jego odpowiedzialność

Zwróć uwagę na dwukierunkową komunikację między nimi. Komunikacja wymaga REALACJI a nie FORMALIZMU (FORMUŁ). Bóg przemówił do Izaaka. Izaak posłuchał, zwrócił się do Boga w uwielbieniu i zaufaniu w Jego Słowo, aż do chwili, gdy Bóg dał mu Słowo Wiedzy, a wtedy, na jego podstawie, Izaak zaczął działanie.

Jest bardzo ważne zauważyć, że przyszedł też sprzeciw w postaci Filistynów, którzy zasypywali studnie. Niemniej jednak Izaak nadal kontynuował działania na podstawie otrzymanego Słowa Wiedzy i cierpliwie trwał, aż otrzymał błogosławieństwo. Nauczył się tajemnicy trwania i ufania Bożemu Słowu, dzięki obserwacji swego ojca Abrahama.

Heb 6:13-15

Gdy bowiem Bóg dał Abrahamowi obietnicę, a nie miał nikogo większego, na kogo by przysiąc, przysiągł na siebie samego, mówiąc: Zaiste, będę błogosławił ci obficie i rozmnożę cię bez miary; a tak, ponieważ czekał cierpliwie, otrzymał to, co było obiecane.

Izaak prawdziwie szedł śladami wiary swego Ojca Abrahama.

Izaak miał powodzenie dzięki RELACJI ….. A NIE FORMALIZMOWI!

раскрутка

Od formalizmu do relacji

Logo_Carpenter

Gary Carpenter

Czy słyszałeś już kiedyś to powiedzenie: „Jedno słowo od Boga może zmienić całe twoje życie na zawsze?” To jest prawda. Nigdy nie zapomnę 2 maja 1996 roku. Działo się to podczas pierwszego roku „pełnoetatowej” służby dla Pana, mojej i żony. Robiliśmy wszystko, co tylko mogliśmy zgodnie z naszą wiedzą, posłusznie wykonywaliśmy wszystko, co Pan nam powiedział, a jednak ciągle walczyliśmy ciężko w sprawach finansowych. Wiedziałem o tym, że to nie jest Jego doskonała wola wobec nas, lecz nie mogłem przebić się przez „wiązanie końca z końcem”, gdy chodziło o nasze powodzenie finansowe.

W tym czasie „służyłem Panu”, lecz nie znałem Go zbyt dobrze, w związku z tym nie znałem również zbyt dobrze woli mojego niebieskiego Ojca. Moja społeczność z Ojcem była bardziej oparta na „uczynkach”. Powiedzmy w ten sposób: gdy chodzi o mojego Ojca, miałem społeczność formalną. Czułem, że jeśli „zrobię to”, wtedy On będzie mógł zrobić „tamto”.

Ponieważ nasze finansowe potrzeby były tak wielkie, codziennie miałem umysł wypełniony tym „w jaki sposób Bóg zaspokoi nasze finansowe potrzeby?” Postępowałem według wszystkich formuł jakich kiedykolwiek się nauczyłem w dziedzinie finansowego powodzenia w Królestwie. Dzięki Bogu za Ducha Świętego! Przyszedł mi na ratunek i po okresie intensywnej modlitwy na językach powiedział do mnie:

„Taka myśl nigdy nie powstała w umyśle Jezusa: Co muszę zrobić dzisiaj, aby mój Ojciec zaopatrzył mnie w moje potrzeby”.

Dla mnie było to nieprawdopodobne stwierdzenie, ponieważ w tym czasie cały mój czas był poświęcony na zastawianie się: ” Co muszę zrobić, aby mój Ojciec zaopatrzył moje potrzeby?” Zapytałem Ducha Świętego: „W porządku, jeśli Jezus nie myślał w ten sposób, to jak myślał?” Duch Święty odpowiedział:

„On wierzył, że jest Synem Ojca i dziedzicem wszystkiego, co posiada Ojciec”.

Wtedy nie wiedziałem, że te dwa zdania przekazane przez Ducha, zmienią moje całe życie. Całe moje finansowe zmagania polegały na tym, że nie miałem objawienia „synostwa”. Ciągle widziałem siebie jako kogoś z zewnątrz, szukającego Bożego błogosławieństwa przez moje uczynki.

Pomyśl o tym przez chwilę. Jest potężna różnica między myśleniem pracownika bogatego człowieka w porównaniu do myślenia syna bogacza. W zakresie finansów stosunek pracownika do bogatego człowiekia polega na jego uczynkach czyli pracy, zaś relacja syna polega na „dziedzictwie”. Pracownik otrzymuje zapłatę w zależności od wykonanej pracy, syn otrzymuje wszystko za darmo, z dziedzictwa, ponieważ bogaty człowiek jest jego Ojcem!

Wyłącznie przez Łaskę i ukończone dzieło Jezusa Chrystusa, Ojciec zaadoptował nas do swojej rodziny. On sprawił, że staliśmy się współdziedzicami z Jezusem Chrystusem. Mamy przed sobą olbrzymie dziedzictwo. Nauczanie w tej sekcji kładzie fundamenty, które pomogą sięgnąć po to dziedzictwo.

сайт

Czy uzdrowienie jest zawarte w odkupieniu?

Durai Joe

Jest smutne i zadziwiajace jak niektórzy biblijni nauczyciele lekcewazaco opieraja sie ujeciu uzdrowienia w odkupieniu. Przypuszczam, ze wynika to z próby usprawiedliwienia chorób w Kosciele. Koniecznosc przeprowadzenia tego aspektu rozrywa serca, jako ze wiekszosc opozycji wobec zawierania sie uzdrowienia w odkupieniu pochodzi od nauczycieli.

Jest smutne i zadziwiające jak niektórzy biblijni nauczyciele lekceważąco opierają się ujęciu uzdrowienia w odkupieniu. Przypuszczam, że wynika to z próby usprawiedliwienia chorób w Kościele. Konieczność przeprowadzenia tego aspektu rozrywa serca, jako że większość opozycji wobec zawierania się uzdrowienia w odkupieniu pochodzi od nauczycieli. Zdaje się, jakby ci sami, którzy głoszą drogę zbawienia, walczyli o prawo do bycia chorym! (Patrz: „Dlaczego uzdrowienie ciała jest ważne”)

Pamiętajmy o tym, że zanim grzech wszedł na świat, nie było choroby, niemocy i śmierci. Z pewnością jest jakiś związek między grzechem, a chorobą? Pamiętajmy, że Jezus jako drugi i ostatni Adam, przyszedł, aby odzyskać wszystko, co stracił Adam. Nie ma już więcej ofiary za grzech i jego śmiertelnych konsekwencji. Jezus dokonał doskonałego dzieła odkupienia i Jego zwycięstwo nad grzechem i śmiercią, i piekłem musi postępować, aż do chwili gdy wszystko znajdzie  się pod Jego stopami. Uzdrowienie ciała jest zatem należy do Nowego Testamentu w Jego krwi. Każda choroba jest przekleństwem za złamanie prawa Bożego. Czytaj Deut. 28 rozdział: błogosławieństwa i przekleństwa. Wiele chorób jest tam wspomnianych, a wszystkie te nie wymienione też są określone jako przekleństwo.

Jezus stał się przekleństwem za nas i odkupił nas z przekleństwa zakonu. Gal 3,13Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, ponieważ napisano: przeklęty każdy, kto zawisł na drzewie.

Iz 53,4 i 5 – Lecz On nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz On zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. Słowo „uleczeni” w Iz 53,5 oznacza uzdrowienie. To samo słowo używane jest do opisania Boga naszego

Uzdrowiciela w Ex. 15,26. 1 Kor 6:13 mówi, że nasze ciało jest dla Pana, a Pan dla ciała!

Hebrajskie słowo dotyczące uzdrowienia w Iz 53,5 to 'rapha’ – co oznacza naprawić, uleczyć, uzdrowić, uzupełnić. Istnieje kilkanaście hebrajskich i greckich słów w różnych wersach, które jasno nauczyają o fizycznym zdrowiu, powodzeniu, zaopatrzeniu, zbawieniu i uwolnieniu.

Rozważ związek między Mat 8,16/17 a Iz 53,4, jak zapisał to Mat:
A gdy nastał wieczór, przywiedli do niego wielu opętanych, a On wypędzał duchy słowem i uzdrawiał wszystkich, którzy się źle mieli,aby się spełniło, co przepowiedziano przez Izajasza proroka, mówiącego: On niemoce nasze wziął na siebie i choroby nasze poniósł.

Jeśli walczyłeś z chorobą i doszedłeś do tego krytycznego miejsca zniechęcenia, przez tych, którzy nie rozeznają ciała Pańskiego, bądź odważny dziecko Boże, ponieważ dotarłeś już do ostatniego pola bitewnego w swym biegu po uzdrowienie. Możesz nie umieć studiować Pism w oryginalnych językach, lecz możesz znać i słyszeć swego Zbawiciele w potężny sposób.

Do tych, którzy twierdzą, że uzdrowienie nie zawiera się w odkupieniu, że było to tylko dzieło duchowe, po prostu powiedz, że z tego co duchowe wydostaje się to, co naturalne, czy fizyczne! Czy oni chcą aby chorzy pozostawali chorzy? Czy są bezwzględnie przekonani, że nie zaciemniają dzieła Kalwarii? Czy mogą spojrzeć Jezusowi w oczy i powiedzieć: „Nie cierpiałeś za moje choroby.”aracer

Służba Jezusa – uzdrowienia

W każdym sercu jest tęsknota do cudu. Czlowiek choc narodzony w grzechu, pierwotnie byl stworzony na obraz i podobienstwo Boze. Czlowiek, jest duchem z dusza i cialem. Bóg czesto dotyka ciala zanim dotknie duchowego czlowieka.   każdym sercu jest tęsknota do cudu. Człowiek choć narodzony w grzechu, pierwotnie był stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Człowiek, jest duchem z duszą i ciałem. Bóg często dotyka ciała zanim dotknie duchowego człowieka. Jezus objawił serce Ojca. Uzdrowienie ciała ma wpływ na duchowego człowieka.

Zapamiętaj poniższe punkty

Mat 4: 23,24 Opis służbę uzdrawiania Jezusa.

Mat 9:36 Opis współczucia Jezusa

Mar 1: 40 – 42 – Pragnienie Jezusa, aby uzdrawiać.

Idźmy za przykładem życia Jezusa, w którym głoszenie życia wiecznego było zdecydowanie połączone z uzdrowieniem.

Tłumy z wielu miast szły za Jezusem. Zacznijmy od ew. Mat 4,5 zauważ, że Jezus chodził nauczając w synagogach w Galilei, głosząc i uzdrawiając wszelką chorobę wśród ludu. W Galilei również mieszkali nie-żydzi (w.15). W w. 24 czytamy, że: I rozeszła się wieść o nim po całej Syrii. I przynosili do niego wszystkich, którzy się źle mieli i byli nawiedzeni różnymi chorobami i cierpieniami, opętanych, epileptyków i sparaliżowanych, a On uzdrawiał ich.

Szły za nim wielkie tłumy ludzi z: Galilei Dekapolis lub dziesięciu greckich miast pogańskich Jerozolimy Judei zza Jordanu (w.25)
Zwróć teraz uwagę na połączenie między uzdrowieniami a chlebem życia. Sama jego obecność wniosła światłość w obszary ciemności (w 15,16). Jego posłaniem było nawrócenie i wejście do królestwa niebieskiego na ziemi (w. 17). Czy, gdy uzdrowienia sprowadziły tłumy, to Pan uzdrowił w ich ciszy i pozwolił im odejść? Z pewnością głosił i nauczał ludzi, ponieważ taka była Jego metoda Nauczać, Głosić, Uzdrawiać, Nauczać, Głosić, Uzdrawiać,…..(p. Również 9,35). Czas był właściwy, a widząc tłumy Jezus wyszedł na górę wraz z uczniami, otworzył usta i uczył ich tego, co dziś znamy jako Kazanie na Górze (Mat. 5,1-7,27).

Nawet dziś uzdrowienia przyciągają.
Głoszenie nie jest jałowymi, czy bezużytecznymi słowami, lecz w mocy i demonstracji Ducha Świętego i skuteczną służbą EWNAGELII, która jest mocą Bożą. Sąd przynoszący sprawiedliwość, Zwycięstwo i zaufanie w Jezusa poganom Aktywność prowadzona w duchowej rzeczywistości powoduje fizyczne przejawy (manifestacje). Zobaczmy w jaki sposób sprawiedliwość sprowadza zwycięstwo, które sprawia, że poganie ufają imieniu Jezusa. Powyższy tekst jest wypełnieniem Iz 42,1-4. Spójrzmy na zdarzenia prowadzące do tego wypełnienia. W s.13 Jezus uzdrawia człowieka z uschłą ręką w dzień sabatu. Faryzeusze planują zabić go. Wiedząc o tym Jezus usuwa się z tego miejsca, a za nim idą wielkie tłumy. Jezus uzdrowił ich wszystkich. Jezus ostrzega ich, aby Go nie ujawniali. W tym stadium Swej służby Jezus nie chciał być znany publicznie swemu ludowi, Żydom. Tak zostało wypełnione proroctwo Iz. 42, 1-4. Spójrzmy teraz bliżej na fragment Mat 12,55-22 w sekwencyjnym porządku:

Proroctwo Izajasza jest wypełniane po wielkich uzdrowieniach i Jezus wymaga, aby wieść o Nim nie rozchodziła się.

Proroctwo wypełnia się ponieważ sąd został objawiony poganom (w.15-18) poprzez masowe uzdrowienia. Poganie zaczynają kosztować miłości Bożej. Objawiona jest prawda, że Bóg ich kocha. Sąd nad Szatanem, jako zwodzicielem, przyczyną grzechu i chorób jest objawiana. Proroctwo było wypełniane ponieważ Jezus nie krzyczał, ani nie spierał się i nikt nie słyszał Jego głosu

na ulicy (w.19). Ten fakt miał miejsce tylko w jednej chwili Jego pracy. Nie złamał najmniejszej oznaki wiary, ani nie zagasił iskry wiary, aż do osiągnięcia zwycięstwa. Później gromił Swych uczniów za brak czynnej wiary. To zwycięstwo sprawiło, że poganie zaufali mu jako Zbawicielowi (w.21). To wypełnienie proroctwa ponownie powoduje, że ślepi i głusi zostają do Niego przyprowadzeni (w.22). Związek między uzdrowieniem a dobrym stanie duszy jest jasny. Uzdrowienie jest sądem Bożym nad chorobą. Ten sąd daje zwycięstwo Bogu i ludziom, umożliwiając nawet poganom przyjęcie wiary. O! Błogosław Panie wszystkie narody świata.

Wiązanie mocarza
Uwalnianie ludzi od demonów ślepoty, niemowy w Mat 12,22 wprawia faryzeuszy w takie zdumienie, że, aby ochronić swoje prestiżowe pozycje, ogłaszają, że te cuda są wykonywany mocą diabłów. Szatan dokonuje fałszywych znaków i cudów (2 Tes 2,9). Lecz, bądźmy bardzo ostrożni w rozsądzaniu między Bożymi i diabelskimi dziełami! Odpowiedź Pana ucisza Jego krytyków. Teraz zajmiemy się:

związywaniem mocarza

królestwem Bożym

bluźnierstwem

Jezus powiedział, że wypędza demony przez Ducha Bożego (p. Łuk ,418/19 i Dz. 10,38). Powiedział to po tym, gdy wypędził demony głuche i nieme. Powiedział, że wypędzanie demonów sprowadza królestwo Boże do ludzi. W jaki sposób może człowiek zobaczyć królestwo Boże, dopóki potężne złe moce, które zaślepiają i związują ludzi, nie zostaną wypędzone (w. 28)? To rozszerza granice Królestwa Bożego, które jest sprawiedliwością, pokojem, radością i miłością, i niezmiennie sprzeciwiają się mu demony ciemności i obce lecz potężne moce. Duchowa walka interesuje i angażuje każde Boże dziecko. Odbywa się ona w każdym mieście, miasteczku i wsi na świecie. Królestwo Boże jest objawiane i oferuje się ludziom po związaniu mocarza (w.28/29).

Jest to jedyne miejsce w Piśmie, gdzie użyty jest zwrot związywać mocarza. Czyż nie jest godne uwagi i naświetlenia to, że Jezus użył tego zwrotu w kontekście uzdrawiania? Mocarz jest związywany, gdy diabły są wypędzane, a chorzy ludzie uzdrawiani. Nie może być żadnej mowy o związywaniu mocarza bez wypędzania demonów i uzdrawiania chorych. Miej w pamięci to, że śmierć jest wrogiem ludzi, a choroby są stadium początkowym śmierci.

Duch Święty prowadzi nas do prawdy, przez moc Ducha Świętego dzieją się potężne dzieła Boże. Jezus powiedział, że wszelki grzech, bluźnierstwo i słowo przeciwko Niemu będzie przebaczone, lecz kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu nie będzie miał odpuszczenia ani w tym wieku, ani w przyszłym (w. 31/32). Jakież straszliwe ostrzeżenie! Jak święty i drogocenny musi być Duch Święty! Biada tym, którzy bluźnią Duchowi Świętemu. Jakież ostrzeżenie dla mężczyzn, kobiet i dzieci, które mają Ducha Świętego.

Nowa nauka o autorytecie Mar 1:21- 32 Ludzie byli zdumieni naukami Jezusa, ponieważ nie były pozbawione mocy jak w przypadku faryzeuszy (w.22). Jezus nauczał jak człowiek mający autorytet (moc). Demony trzęsły się i wrzeszczały w Jego obecności. Demony, znając Jego autorytet, uciekały zgromione przez Pana. Ludzie dziwili się i dyskutowali między sobą, tą nową naukę – naukę o autorytecie i mocy nad złymi duchami (w.27). Tak! Dzieła Boże będą kierować myśli ludzkie na Niego, co otwiera drzwi na przyjęcie Słowa Bożego. Natychmiast Jego sława rozeszła się po całym obszarze Galilei (w. 28). Dzięki temu całe miasto zebrało się u drzwi Jego domu i znów nastąpiły masowe uzdrowienia (w.32,33). O! Błogosławiona doktryna o autorytecie! Błogosławiony Bóg, który przebacza wszystkie grzechy i uzdrawia wszelkie choroby.

Szalony Gedareńczyk Mar 5: 1 -20
Gdy Jezus dotarł do w okolice Gedar, pierwszym człowiekiem, który wyszedł na Jego spotkanie był człowiek mieszkający na cmentarzu, mający nieczyste duchy. Tam, gdzie jest silne światło, ukryte złe rzeczy manifestują się. Ten człowiek mieszkał w górach i wśród grobów krzyczał, raniąc się kamieniami. Wielokrotne próby powstrzymania go łańcuchami były daremne, ponieważ rozrywał kajdany. Nikt nie mógł go kontrolować, lecz demony trzęsły się w obecności Syna Bożego. Gdy Jezus wypędził demony, te weszły w świnie i człowiek został uzdrowiony (stał się normalny), ubrano go i wyglądał normalnie. Prosił, aby mógł iść z Jezusem, lecz Jezu powiedział mu, że ma iść do domu i wszystkim opowiadać o zmiłowaniu Pańskim. Gdy uzdrowiony, opętany człowiek zaczął mówić o swym uwolnieniu ludziom z Dakapolis (dziesięciogrodzia), wszyscy dziwili się lub zastanawiali o tej wielkiej demonstracji mocy. Ludzie widzieli szaleństwo i nagość tego mężczyzny, lecz Jezus spoglądał ponad to, na wołanie i cierpienie duszy, a poruszony współczuciem uwolnił go.

Uzdrowienie paralityka : Łuk 5:18-26
Był inwalida dotknięty paraliżem, który przykuty do swych noszy, nie mógł się w żaden sposób dostać do Jezusa sam. Lecz kochający i troszczący się o niego przyjaciele, przynieśli łoże z nim i próbowali z nim wejść do domu, gdzie Jezus usługiwał. Nie mogąc się przepchać, wnieśli go na dach. Usuwając płytki dachowe, zrobili wielką dziurę w dachu i przy pomocy lin przywiązanych do noszy, spuścili go w dół pod same stopy Jezusa! Cóż za wiara, determinacja i odwaga! Jezus widząc ten akt wiary powiedział choremu: Twoje grzechy są przebaczone. Czyż nie ma tu związku grzechu z chorobą? (nie zawsze jednak). Wiara paralityka i jego przyjaciół spowodowała przebaczenie grzechów w pierwszej kolejności! Przyjaciele! Zbawienie jest zawierającym bardzo wiele greckim słowem sozo. Oznacza ono usunięcie wszelkich przeszkód uniemożliwiających odebranie wszystkiego, co Adam przez nieposłuszeństwo utracił. Gdy przebaczył mu grzechy, powiedział, że jest Bogiem; faryzeusze wiedzieli, że tylko Bóg może przebaczać grzechy (w.25). Chory, jego przyjaciele i wszyscy chorzy w tym pomieszczeniu gorliwie oczekiwali na przyjęcie wszystkiego, co mial Mistrz. Lecz, podobnie jak dziś, uczeni w Piśmie i faryzeusze kwestionowali autorytet Jezusa. Gdyby oni przeważyli, biedni, nigdy nie otrzymaliby chwalebnych błogosławieństw Bożych. Lecz Jezus był uprawomocniony i posłany przez Niebieskiego Ojca, aby ogłaszać i demonstrować miłość Ojca.

Jezus wiedząc o wątpliwościach faryzeuszy zapytał ich: Co jest łatwiej rzec, przebaczono ci grzechy twoje, czy powstań i chodź? To dopiero jest pytanie, przyjaciele. Pytam was dzisiaj co jest łatwiej powiedzieć?

a) Nie martw się, twoje grzechy są przebaczone, wszystko będzie w porządku. Niech cię Bóg błogosławi, itd…

CZY

b) Bądź uzdrowiony, wstań i chodź, otwórz ślepe oczy, duchu głuchy i niemy wyjdź.

Co jest łatwiej powiedzieć i zobaczyć to? Przyjaciele, powiedzenie kilku zachęcających słów błogosławieństwa jest proste. Nie wymaga żadnych widzialnych, namacalnych efektów, lecz powiedzenie słów, które wymagają i żądają odpowiednich fizycznych rezultatów jest czymś innym. Powiedzieć Twoje grzechy są przebaczone jest jednym, lecz powiedzenie wstań i chodź jest bardzo trudną rzeczą. A co, jeżeli nie wstanie i nie będzie chodził? Jezus zostałby wyśmiany.

Jezus więc kontynuuje: Abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma moc odpuszczać grzechy na ziemi (teraz odwraca się do paralityka i mówi) mówię ci, wstań, weź łoże swoje i idź do domu. Natychmiast ten wstaje zabiera łóżko i idzie do domu chwaląc Boga. Ludzie uwielbiający Boga, są wypełnieni bojaźnią ponieważ znaleźli się w obecności tego, który udowodnił swą duchową moc.

Wszystkim, którzy są inwalidami, w ferworze cierpienia i na łożach nieuleczalnych chorób, zadaję pytanie: Co zrobiłby Jezus spoglądając na twoje łóżko? On czeka na ciebie, abyś spojrzał na Niego lub wezwał Go jeśli możesz. Spójrz w górę i przyjmij swój cud.

On nienawidzi cierpienia. Zapłacił cenę za twojego ducha, duszę i ciało, które teraz należą do Niego. Nie będzie wychwalany w tobie. Odłóż na bok wątpliwości, strach, niewiarę i złe porady, a przyjmij to wszystko, co Pan ma dla ciebie. Uzdrowienie niszczy królestwo szatana. Uzdrowienie pokazuje miłość Bożą i jego troskę o człowieka. Osobiście odpowiedz lub odrzuć Bożą miłość.

Chwała Bogu Izraela Mat. 15:29 – 31 Jezus idzie w góry w pobliżu morza Galilejskiego. Wielkie tłumy idą za Nim po górskich wzniesieniach.

Pamiętaj, że te tłumy idące za Nim, to byli nie tylko Żydzi, lecz również poganie z kilku narodów (Mat. 4,25). Wśród tłumów byli chromi, ślepi, niemowy i okaleczeni, którzy zostali przyniesieni do Jezus po uzdrowienie. Jezus uzdrowił ich z tak potężną mocą i tak doskonale, że tłumy wielbiły Boga Izraela. Gdyby tylko Żydzi czy Izrael Boży wielbił Boga, to Bóg, ich ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba byłby wielbiony. Lecz nawet nie-żydzi wielbili Boga Izraela. Nawet dziś, są tysiące wielbiących Boga Chrześcijan, Pana Jezusa Chrystusa. Wielu ich wejdzie do Królestwa Bożego, jak to miało miejsce, gdy narodził się Kościół. Z pewnością Jezus wspominał coś o Królestwie Bożym! On był największym Ewangelistą!рекламная кампания в интернете