Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_27.05.2026

Nasz Ojcze Niebieski

Greg Laurie
Chwała Bogu, Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Bóg jest naszym miłosiernym Ojcem i źródłem wszelkiego pocieszenia. Pociesza nas we wszystkich naszych kłopotach, abyśmy mogli pocieszać innych. Kiedy będą w tarapatach, będziemy mogli dać im to samo pocieszenie, które Bóg dał nam. Im więcej cierpimy dla Chrystusa, tym bardziej Bóg obdarzy nas swoim pocieszeniem przez Chrystusa” (2Kor 1:3–5)

W Ewangelii Łukasza 19 Jezus opowiada przypowieść o szlachcicu, którego wezwano do odległego cesarstwa. Zanim wyrusza w długą podróż, powierza kilku swoim sługom pewną ilość srebra, którą mają zainwestować podczas swojej nieobecności. Po powrocie z podróży szlachcic prosi każdego sługę o rozliczenie się z inwestycji i zysków.

Pierwszy sługa zgłasza zysk dziesięciokrotnie przewyższający początkową inwestycję. Drugi sługa zgłasza zysk pięciokrotnie przewyższający początkową inwestycję. „Trzeci sługa natomiast przyniósł tylko pierwotną sumę pieniędzy i powiedział: »Panie, ukryłem twoje pieniądze i przechowałem je. Bałem się, bo jesteś człowiekiem surowym, bo zabierasz, co nie twoje, i żniesz, czego nie posiałeś«” (wersety 20–21 NLT).

Trzeci sługa nie okazywał żalu ani smutku z powodu swojej niskiej produktywności. Co bardziej wymowne, obwiniał szefa za swoje niedociągnięcia.

Wielu ludzi dziś podchodzi do życia w ten sam sposób. Szukają kozłów ofiarnych za własne wady. Wymawiają się od swoich porażek, mówiąc: „Miałem złych nauczycieli”, „Miałem złych szefów” lub „Miałem złych rodziców”. I w wielu przypadkach zrzucają winę na samego Boga. Twierdzą, że jest On zbyt surowy, zbyt zdystansowany, zbyt wymagający, zbyt tajemniczy albo że jest czymś innym.

Continue reading

Codzienne rozważania_26.05.2026

Znaczenie trudności

Greg Laurie
Trzy razy błagałem Pana, żeby to zabrał. Za każdym razem mówił: „Moja łaska to wszystko, czego potrzebujesz. Moja moc działa najlepiej w słabości”. Dlatego teraz z radością chlubię się moimi słabościami, aby moc Chrystusa mogła przeze mnie działać. Dlatego czerpię radość z moich słabości, zniewag, trudności, prześladowań i kłopotów, które znoszę dla Chrystusa. Bo kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny” (2Kor 12:8–10).

Niewielu ludziom dane było kiedykolwiek zobaczyć niebo. Wyobraź sobie, jaki wpływ taka wizja wywarła na kogoś. Nietrudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym taki przywilej sprawiłby, że ktoś stałby się nieco arogancki.
Wyobraź sobie, że siedzisz z grupą ludzi, którzy rozmawiają o tym, gdzie pojechali na wakacje. „Byliśmy na Hawajach”. „Byliśmy na Tahiti”. „Byliśmy we Włoszech”.
Czy wyobrażasz sobie apostoła Pawła, siedzącego z założonymi rękami i czekającego na idealną okazję, by przebić wszystkich? „Poszedłem do nieba”.

– Niebo? Mówisz o Heavenly Valley, tym ośrodku narciarskim niedaleko Tahoe?
– Nie, mówię o Niebie – miejscu wiecznej nagrody.
– Aha. I jak było?”
– Nie potrafię tego dokładnie wyjaśnić. Ale było lepiej niż tam, gdzie byłeś.”

Continue reading

Codzienne rozważania_25.05.2026

Niebo jest prawdziwe

Greg Laurie
Czternaście lat temu zostałem porwany do trzeciego nieba. Czy byłem w ciele, czy poza nim, nie wiem – tylko Bóg wie. Tak, tylko Bóg wie, czy byłem w ciele, czy poza nim. Ale wiem, że zostałem porwany do raju i usłyszałem rzeczy tak zdumiewające, że nie da się ich opisać słowami, rzeczy, których żaden człowiek nie ma prawa opowiedzieć (2Kor 12:2–4).

W tym tygodniu skupimy się na fragmentach z Drugiego Listu apostoła Pawła do wierzących w Koryncie. Zaczniemy od znanego fragmentu, który omówiliśmy pokrótce w zeszłotygodniowych rozważaniach. Skupimy się na opisie wizji nieba, którą Paweł opisał w 2 Liście do Koryntian 12.

O niebie napisano niezliczone książki i fragmenty, wiele z nich pochodzi od ludzi, którzy twierdzą, że doświadczyli życia pozagrobowego, a następnie powrócili, by o tym opowiedzieć. Oczywiście, do większości tych opowieści należy podchodzić z dystansem. Jest jednak kilka, które zasługują na naszą uwagę, ponieważ znajdują się w Słowie Bożym, ostatecznym źródle prawdy.
Wspólną cechą tych fragmentów jest trudność, jaką mają ich autorzy w opisaniu tego, co widzą.

Oto jedna z rzeczy, które apostoł Jan opisał w swoim doświadczeniu: „Potem, patrząc, ujrzałem drzwi otwarte w niebie, a ten sam głos, który przedtem słyszałem, przemówił do mnie, jak głos trąby. A głos rzekł: Wstąp tutaj, a pokażę ci, co ma się stać potem. I natychmiast znalazłem się w Duchu, i ujrzałem tron ​​w niebie i Siedzącego na nim. Siedzący na tronie był lśniący jak drogie kamienie, jak jaspis i karneol, a blask szmaragdu otaczał Jego tron ​​jak tęcza” (Obj. 4:1–3).

Continue reading

Zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną – część 1

A co jeśli werset, w który wierzyłeś przez lata, w rzeczywistości nie mówi jednak tego, co zawsze sądziłeś, że mówi?

Oznaczałoby to, że opierasz swoje oczekiwania wobec Boga na czymś, czego Bóg nigdy nie zamierzał wyrazić, a więc i nie współdziała z tym, bo tego nie powiedział. Tłumaczyłoby to również, dlaczego mimo wysiłków czujesz się bezsilny: Bóg nie wspiera czegoś, czego sam nie powiedział.
Werset brzmi: „…jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną…” (Flp 3:13)

Jednak w języku greckim ten fragment nie mówi o „zapominaniu” przeszłości. Mówi raczej o „zaniedbaniu”, „pomijaniu”, „nieprzywiązywaniu już wagi” do tego, co było.

„…jedno czynię: zaniedbując, pomijając i nie troszcząc się już o to, co za mną, zdążam do tego, co przede mną…

To zmienia perspektywę, prawda? Paweł nie zapomniał swojej przeszłości – on przestał się nią zajmować i przykładać do niej znaczenie.

Wielu ludzi czyta angielskie tłumaczenia i dochodzi do wniosku, że Paweł całkowicie wymazał przeszłość z pamięci i oni sami powinni uczynić to samo. Problem polega jednak na tym, że człowiek nie potrafi po prostu zapomnieć przeszłości. Bóg pozostawił wspomnienia w naszej pamięci. I właśnie tutaj rodzi się wewnętrzny konflikt: skoro Bóg „zapomina” nasze grzechy, to dlaczego my nadal pamiętamy? Dlaczego nadal zmagamy się z poczuciem winy i potępienia? Odpowiedź jest prosta: ten werset nie mówi o tym, aby zapomnieć o przeszłości, lecz aby nie żyć przeszłością, nie rozpamiętywać jej, nie pozwalać jej dominować nad naszym życiem.

Przyjrzyjmy się słowu tłumaczonemu jako „zapominać”. Greckie słowo to „epilanthanomai”. Składa się ono z „epi” – „na”, „ku”, „zwrócić się ku” – oraz „lanthano”, czyli „umykać uwadze”, „pozostać niezauważonym”.
Paweł używa tutaj gry słów opartej na przeciwieństwach związanych z „epi”. Mówi, że kieruje siebie ku temu, by przestać skupiać się na przeszłości, a jednocześnie całkowicie zwraca się ku temu, co przed nim w Chrystusie.
To jedno czynię: zaniedbuję, pomijam i nie troszczę się już o moją przeszłość (epi-lanthan), a zdążam (epi-kteino) ku temu, co przede mną…”

Innymi słowy: z taką samą intensywnością, z jaką przestaje skupiać się na przeszłości, zwraca się ku temu, co przygotował dla niego Chrystus.

Paweł nie zapomniał swojej przeszłości. W 1 Kor 15:6–10 czytamy:

Potem ukazał się więcej niż pięciuset braciom naraz; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś zasnęli. (…) A w końcu po wszystkich ukazał się i mnie jako poronionemu płodowi. Albowiem ja jestem najmniejszy z apostołów i nie jestem godzien nazywać się apostołem, dlatego że prześladowałem Kościół Boży (ekklesia / Boże zgromadzenie). Ale z łaski Boga jestem tym, czym jestem”.

Widzimy więc wyraźnie, że Paweł nie zapomniał swoje przeszłości, lecz nie zwracał na nią uwagi, a zamiast tego skupiał się na tym, że z łaski Boga był tym, kim jest. Wyrażenie „poroniony płód” to w grece jedno słowo: „ektroma”. Początkowo używano go w rzymskim senacie wobec projektu ustawy, który został odrzucony – „umarł”, zanim wszedł w życie. Później zaczęto stosować je również wobec poronienia lub przedwczesnego porodu.

Continue reading

Jednorodzony



1) Bóg i Słowo w Ewangelii Jana 1
2) Słowo Było u Boga

3) Słowo było Bogiem
4) W Nim Było Życie
5) Życie było światłem
6) Wszystkim, którzy Go przyjęli
7) Słowo ciałem się stało
8) Radzenie sobie z implikacjami
9) Jednorodzony

Kevin Bauder
22 maja 2026 r.

Apostoł Jan kończy swoją analizę Słowa w Ewangelii Jana 1:15–18 . Stwierdza, że ​​Jan Chrzciciel świadczył o Słowie, które istniało wcześniej. Uznaje Słowo za źródło łaski i prawdy. Nazywa Słowo konkretnie Jezusem Chrystusem.

Końcowe uwagi Jana w 1:18 są równie ważne, jak wszystko, co do tej pory napisał. Werset ten rodzi kilka pytań interpretacyjnych i teologicznych. Odpowiedź na nie wymaga nieco więcej dyskusji i szczegółów.

Jan zaczyna od stwierdzenia, że ​​nikt nigdy nie widział Boga. Każdy, kto zna Stary Testament, rozpoznałby prawdziwość tego stwierdzenia. Bóg czasami przybierał pewne widzialne postacie, tak że można było powiedzieć, iż ludzie „widzieli” Boga ( Wj 24,9–11 ). Jednak to, co widzieli, nie było samym Bogiem. Był to jedynie chwalebny wygląd, który Bóg przybrał na tę okazję. Jak później napisał Mojżesz, nie widzieli „żadnej postaci”, żadnej postaci, żadnego podobieństwa ( Pwt 4,15 ). Dlatego wszelkie wizerunki Boga były surowo zakazane ( Pwt 4,15–18 ).

Jan jednak upiera się, że Jezus Chrystus „objawił” Boga. Różne wersje tłumaczą to słowo na różne sposoby: oznajmił (KJV), wyjaśnił (NASB, LSV), uczynił znanym (NIV, ESV), objawił (HCSB). Termin ten oznacza opisanie lub szczegółowe przedstawienie czegoś. Jan twierdzi, że Jezus Chrystus albo daje, albo jest szczegółowym objawieniem Boga.
W Ewangelii Jana 1:18 określenie „Bóg” prawdopodobnie odnosi się konkretnie do Boga Ojca. Stwierdzenie, że nikt nie widział Boga, oznacza stwierdzenie, że nikt nie widział Ojca. Skąd takie rozróżnienie?

Czasami Jezus (Słowo) jest identyfikowany jako Bóg. Innym razem jest od Boga odróżniany. Jan czyni obie te rzeczy w Jana 1:1 . Mówi, że Słowo było u Boga, a jednak Słowo było Bogiem. Jezus, Syn, jest Bogiem. Ludzie widzieli Jezusa — widzieli Syna. Więc kiedy Jan mówi, że nikt nigdy nie widział Boga, nie może mówić o Synu. Musi mówić o Ojcu, który jest niewidzialny i niewidoczny ( Jana 5:37 ; 1 Tym 1:17 ). Kiedy termin Bóg jest używany bez żadnego innego określenia lub kwalifikacji, może mówić konkretnie o Bogu Ojcu. Tak właśnie czyni Jan 1:18 .

Jezus ma inne znaczenie w tym wersecie. Tłumaczenia różnią się w sposobie jego oddawania. Mówią, że jest jednorodzonym (KJV, NKJV, NASB, LSB), jedynym (ESV) lub jedynym (HCSB, NIV). Tradycyjne rozumienie tego słowa to jednorodzony . Około sto lat temu niektórzy greccy uczeni zaczęli sugerować, że to wyrażenie można lepiej przetłumaczyć jako jedyny . Prześledzili oni inną etymologię tego słowa. Znaleźli również pewne wystąpienia w świeckiej grece, które wydawały się pasować do pojęcia jedyny w swoim rodzaju lepiej niż zrodzony . Jeszcze trzydzieści lat temu słowo jedyny w swoim rodzaju było nauczane jako najlepsze tłumaczenie.

Continue reading

Codzienne rozważania_23.05.2026

Nie taki gigant

Greg Laurie
Jeśli myślisz, że stoisz mocno, uważaj, żeby nie upaść. Pokusy w twoim życiu niczym się nie różnią od tych, których doświadczają inni. A Bóg jest wierny. Nie pozwoli, by pokusa była zbyt silna, by ją znieść. Kiedy jesteś kuszony, wskaże ci drogę wyjścia, abyś mógł przetrwać” (1Kor 10:12–13).

Lata temu miałem bliskie spotkanie z olbrzymem. Wypłynęliśmy z przyjaciółmi małym pontonem, żeby obserwować wieloryby. Zobaczyliśmy, jak wieloryb wynurza się z wody w pewnej odległości, więc podpłynęliśmy bliżej, zachowując dystans. Nagle młody wieloryb przepłynął tuż pod naszą łodzią. Chwilę później jego matka wielkości okrętu podwodnego również przepłynęła pod naszą małą łódką. Była tak blisko, że mogliśmy zobaczyć na jej ciele małże. I tak szybko, jak się pojawiła, zniknęła wraz z cielęciem.

Te olbrzymy mogłyby nam sprawić poważne problemy, gdyby tylko chciały. Ale tego nie zrobiły. Po prostu dały o sobie znać, dając przedsmak swojej wielkości, lecz nie wykorzystując jej przeciwko nam. Niestety, nie wszystkie olbrzymy w tym życiu są tak łagodne.

Nie wszyscy giganci pojawiają się w fizycznej postaci. Niektórzy giganci to trudne sytuacje. Niektórzy giganci to przeszkody w życiu, które wydają się nie do pokonania. Niektórzy giganci to pokusy, które nie chcą zniknąć. Niektórzy giganci to wyzwania, które wydają się poza naszym zasięgiem. Niektórzy giganci to osobiste grzechy, które wpływają na to, jak postrzegamy siebie. Niektórzy giganci to uzależnienia, które grożą tym, że nas przytłoczą. Niektórzy giganci to toksyczne relacje, które pozostawiają nas zgorzkniałymi, zranionymi, zdezorientowanymi lub samotnymi.

Continue reading

Nepal – Kościół Living Hope – Pilne wezwanie do modlitwy z Nepalu

W maju tego roku przeprowadzono dystrybucję żywności w najuboższych rejonach Nepalu.

Po gwałtownej zmianie władzy w Nepalu w marcu, nowy rząd rozpoczął drastyczną walkę ze społecznościami zamieszkującymi w slumsach. Jak widać na poniższych zdjęciach zostały zniszczone różne obiekty zbudowane również przy pomocy kościoła, jak i same budynki kościoła.
Poniżej relacja przekazana mi przez pastora Prema Tamang.



W 2026 roku Nepal wkroczył w nową fazę polityczną pod rządami premiera Balendry Shaha, w następstwie znaczącej zmiany sytuacji wyborczej. Jego administracja kładzie nacisk na reformy miejskie, rozwój infrastruktury oraz likwidację kościołów i związanych z nimi ośrodków misyjnych w Dolinie Katmandu. Około godziny 6:00 rano 26 kwietnia 2026 r. w slumsach Jadibuti w Katmandu miała miejsce nagła i brutalna akcja wyburzeniowa. Według relacji naocznych świadków pastor Purna słyszał wczesnym rankiem głośne odgłosy. Po wyjściu na zewnątrz zauważył setki uzbrojonych policjantów i buldożery. Kościół Namuna w Nepalu mobilizuje młodych ludzi, aby pomogli społeczności slumsów w Jadibuti w zorganizowaniu zakwaterowania w różnych kościołach w Katmandu. Lokalne kościoły w Nepalu zbierają żywność i ubrania, aby zapewnić im pożywienie i odzież dla ich dzieci. Dołączcie do nas w modlitwie i wsparciu dla tej społeczności.

    W 2026 roku Nepal wkroczył w nową fazę polityczną pod rządami premiera Balendry Shaha, w następstwie znaczącej zmiany sytuacji wyborczej. Jego administracja kładzie nacisk na reformy miejskie, rozwój infrastruktury oraz likwidację kościołów i związanych z nimi ośrodków misyjnych w Dolinie Katmandu.  Około godziny 6:00 rano 26 kwietnia 2026 r. w slumsach Jadibuti w Katmandu miała miejsce nagła i brutalna akcja wyburzeniowa. Według relacji naocznych świadków pastor Purna słyszał wczesnym rankiem głośne odgłosy. Po wyjściu na zewnątrz zauważył setki uzbrojonych policjantów i buldożery.    Kościół Namuna w Nepalu mobilizuje młodych ludzi, aby pomagali społeczności slumsów w Jadibuti w zorganizowaniu zakwaterowania w różnych kościołach w Katmandu. Lokalne kościoły w Nepalu zbierają żywność i ubrania, aby zapewnić im pożywienie i odzież dla ich dzieci. Dołączcie do nas w modlitwie i wsparciu dla tej społeczności.    

Tego samego ranka zniszczono kościół Revival Church oraz przedszkole w slumsach Balkhu w Katmandu. Kościół Revival Church liczy ponad 300 członków, a 100 dzieci uczęszczających do przedszkola straciło nadzieję, ponieważ pozbawiono je kościoła, domu, a także placówki edukacyjnej. Powyższe zdjęcia przedstawiają zburzony kościół Revival Church w Balkhu w Katmandu (17-20).                            Wiele osób odniosło obrażenia i trafiło do szpitala. Jedna z naszych członkiń, Sarita, wciąż wraca do miejsca, w którym kiedyś stał kościół.   Wraca tam, ponieważ było to coś więcej niż tylko budynek – było to miejsce kultu, przynależności i nadziei. Pomimo zburzenia pozostaje tam w smutku i modlitwie, próbując pogodzić się z nagłą utratą swojego duchowego domu i przestrzeni wspólnotowej. Jej działania odzwierciedlają głęboki emocjonalny i duchowy wpływ, jaki ta rozbiórka wywarła na poszczególne osoby. Dla wielu osób, takich jak Sarita, kościół był nie tylko budynkiem, ale istotną częścią ich tożsamości, wiary i codziennego życia.  Kolejny krok, który należy podjąć – prosimy, dołączcie do nas poprzez modlitwę i wsparcie finansowe.
Pierwszym etapem jest zapewnienie żywności i zakwaterowania dla dzieci, osób starszych i samotnych matek. Prosimy o wsparcie finansowe, aby zapewnić im również ubrania