Author Archives: pzaremba

Ostatni będą pierwszymi

Odkryj, w jaki zadziwiający sposób Bóg zmienia dotychczasowy stan rzeczy.

dr. Eli Lizorkin-Girzhel

Wiele ważnych historii z Księgi Rodzaju konsekwentnie podważa zasadę primogenitury – starożytną normę kulturową, zgodnie z którą pierworodny syn dziedziczy majątek, tytuł i autorytet rodziny, pozostawiając młodsze rodzeństwo z ograniczonymi perspektywami. Poprzez wielokrotne wywyższanie młodszego lub mniej uprzywilejowanego rodzeństwa, Księga Rodzaju ukazuje boski wzorzec, który podważa ludzkie oczekiwania, potwierdzając autorytet Boga do wybierania mało prawdopodobnych, aby spełnić swoje obietnice. Dla tych, którzy czują się pomijani lub marginalizowani, te historie dają głęboką nadzieję: Bóg dostrzega potencjał tam, gdzie ludzkość dostrzega słabość, przemieniając „ostatniego” w „pierwszego”, aby wypełnić swoje odkupieńcze zamierzenia.

Kain i Abel
Rywalizacja między Kainem a Ablem stanowi dramatyczny fundament tego motywu. Kain, starszy, i Abel, młodszy, składają Bogu ofiary, ale tylko ofiara Abla spotyka się z uznaniem, podczas gdy ofiara Kaina zostaje odrzucona (Rdz 4,4-5). Tekst milczy na temat tego, dlaczego Bóg preferuje ofiarę Abla, okrywając decyzję tajemnicą i podkreślając boską prerogatywę. Zazdrość Kaina przeradza się w morderczą wściekłość, kończąc życie Abla w tragicznym starciu nie o dziedzictwo, lecz o Bożą aprobatę. Abel, młodszy, zostaje wywyższony w oczach Boga, podczas gdy status Kaina jako pierworodnego okazuje się nieistotny.

Izmael i Izaak
Historia Izmaela i Izaaka dodatkowo ilustruje odrzucenie przez Boga prawa pierworództwa. Izmael, pierworodny syn Abrahama zrodzony z Hagar, ma naturalne prawo do tronu jako starszy syn (Rdz 16,1-4). Jednak Bóg wyznacza Izaaka, urodzonego później przez Sarę, na dziedzica przymierza, oświadczając: „Z Izaaka będzie nazwane twoje potomstwo” (Rdz 17,21). Wygnanie Izmaela i Hagar (Rdz 21,1-14) jest surowe według ludzkich standardów, ale umacnia Boży wybór, stawiając Bożą obietnicę ponad normy kulturowe. Wyniesienie Izaaka do rangi młodszego syna odzwierciedla łaskę Abla, wzmacniając wzorzec Boga wybierającego nieoczekiwane, aby zrealizować Swój plan.

Ezaw i Jakub
Historia Jakuba i Ezawa uwypukla temat odwrócenia, jest pełna napięcia i ludzkiej złożoności. Jeszcze przed narodzinami bliźnięta zmagają się w łonie Rebeki, co skłania ją do szukania Bożego przewodnictwa. Wyrocznia, którą otrzymuje, jest tajemnicza: „Dwa narody są w twoim łonie… jeden będzie silniejszy od drugiego” (Rdz 25,23). Tekst hebrajski jest niejednoznaczny, niejasny, czy „obfity” służy „młodemu”, czy odwrotnie, co dodaje warstw do późniejszych działań Rebeki. Ezaw rodzi się pierwszy, ale Jakub, chwytając brata za piętę, zyskuje jego imię (Jaakow, od „pięta”). Lata później Jakub wykorzystuje głód Ezawa, wymieniając miskę czerwonej soczewicy na prawo pierworództwa (Rdz 25,29-34). Impulsywne praktyki handlowe Ezawa potęgują jego małżeństwa z Hetytkami, które niepokoją Izaaka i Rebekę (Rdz 26,34-35), budząc obawy o jego przydatność do przewodzenia ich rodzinie przymierza. Chociaż Jakub nie jest bez wad, później oszukuje Izaaka, aby uzyskać błogosławieństwo pierworodnego (Rdz 27,1-40), które symbolizuje materialne błogosławieństwo dobrobytu i władzy. Jednak Izaak zawsze zamierzał błogosławieństwo przymierza Abrahama – ziemię obiecaną i potomstwo – dla Jakuba (Rdz 28,3-4), potwierdzone przez Boga w śnie Jakuba o niebiańskich schodach (Rdz 28,13-14).

Zerach i Perec
Krótka, ale barwna historia Pereca i Zeracha odzwierciedla ten schemat w jednym, dramatycznym momencie. Gdy Tamar rodzi się, Zerach wyciąga rękę, naznaczona zostaje szkarłatną nicią, symbolizującą pierworodztwo (Rdz 38,27-30). Jednak Perec pojawia się pierwszy, domagając się pierwszeństwa. Boska wola sprawia, że ​​szkarłatna nić, ludzka próba określenia priorytetu, staje się nieistotna, niczym Jakub wypierający Ezawa. Niespodziewane pojawienie się Pereca ma znaczenie jako przodka Dawida (Rut 4,18-22), wiążąc to odwrócenie z szerszym Bożym planem przymierza.

Bracia i Józef
Narracja Józefa rozszerza motyw, wpisując go w szerszą dynamikę rodzeństwa. Jako jeden z młodszych synów Jakuba, Józef otrzymuje Bożą łaskę poprzez sny, które zapowiadają jego dominację (Rdz 37,5-11). Jego bracia, zazdrośni o miłość ojca i wizje Józefa, zdradzają go, sprzedając w niewolę. Jednak Bóg kieruje dojściem Józefa do władzy w Egipcie, gdzie jego bracia ostatecznie oddają mu pokłon (Rdz 50,18), spełniając jego marzenia. W przeciwieństwie do krótkowzrocznego handlu Ezawa, wytrwałość Józefa jest zgodna z Bożą Opatrznością, pozwalając mu uratować rodzinę przed głodem. Pierworodny Ruben odchodzi w zapomnienie, a wyniesienie Józefa na szczyt podkreśla Boży wzorzec faworyzowania tego, co nieprawdopodobne.

Efraim i Manasses
Błogosławieństwo Manassesa i Efraima stanowi ostatnią, symboliczną iterację motywu z Księgi Rodzaju. Kiedy Jakub błogosławi synów Józefa, krzyżuje ręce, udzielając większego błogosławieństwa Efraimowi, młodszemu, niż Manassesowi (Rdz 48,8-20). Józef protestuje: „Nie tędy, ojcze!” – ale celowy czyn Jakuba wzmacnia prerogatywę Boga. Skrzyżowane ręce, niczym chwyt Jakuba za piętę lub szkarłatna nić Zeracha, symbolizują boskie odwrócenie, wiążąc tę ​​historię z szerszym schematem.

Aaron i Mojżesz
Poza Księgą Rodzaju, historia Mojżesza i Aarona w Księdze Wyjścia dodatkowo ilustruje odwrócenie oczekiwanych ról przez Boga (Wj 4,10-16; 7,1-7). Aaron, starszy brat, jest utalentowanym mówcą, podczas gdy Mojżesz, młodszy, wątpi w jego elokwencję, twierdząc: „Mam ociężałą mowę i język” (Wj 4,10). Z ludzkiego punktu widzenia Aaron wydaje się bardziej predysponowany do roli przywódcy, jednak Bóg wybiera Mojżesza, aby wyprowadził Izraelitów z Egiptu i zawarł z nimi przymierze na Synaju. Bóg wyznacza Aarona na rzecznika Mojżesza, oświadczając: „Będziesz dla niego jak Bóg” (Wj 4,16), ale Mojżesz pełni główną rolę wybranego przez Boga wybawiciela. To odwrócenie podkreśla Boży wzorzec, polegający na dawaniu władzy mniej uprzywilejowanym lub wątpiącym w siebie, aby wypełniali Jego zamierzenia, podważając oczekiwania dotyczące starszeństwa lub naturalnych zdolności.

Dawid i jego bracia
Wybór Dawida na króla Izraela stanowi uderzający przykład boskiego odwrócenia (1 Sm 16,1-13). Jesse przedstawia Samuelowi swoich starszych synów, zakładając, że pierworodny, Eliab, lub inni, tacy jak Abinadab czy Szamma, zostaną wybrani. Bóg jednak ich odrzuca, oświadczając: „Pan patrzy na serce” (1 Sm 16,7). Dawid, najmłodszy, pasący owce i początkowo pomijany, zostaje namaszczony na króla. Jego awans z „najmniejszego” do największego króla Izraela odzwierciedla schemat z Księgi Rodzaju, pokazując, że Bóg preferuje pokorę i nieprzewidywalność.

Lud Boży
Ten motyw odwrócenia wykracza poza jednostki, obejmując wybrane przez Boga wspólnoty. W Księdze Powtórzonego Prawa 7:7-8 Bóg wybiera Izraela nie ze względu na jego potęgę, ale dlatego, że jest on „najmniejszym ze wszystkich ludów”, które miłuje, aby wypełnić swoje przymierze z Abrahamem. Odzwierciedla to wzrost młodszego rodzeństwa w Księdze Rodzaju, gdzie Izrael uosabia „ostatnich”, którzy stali się „pierwszymi”. W Nowym Testamencie Paweł opisuje kościół w Koryncie jako „niewielu mądrych, niewielu możnych” (1 Kor 1:26-29), a jednak wybranych, by zawstydzić silnych. Podobnie jak Jakub czy Józef, wspólnoty te odzwierciedlają Boże upodobanie do pomijanych, pokazując, że Jego wzór odwrócenia kształtuje nie tylko jednostki, ale całe narody, oferując nadzieję tym, którzy czują się nic nieznaczący.

Ostateczne odwrócenie
Motyw boskiego odwrócenia znajduje swój szczyt w Jezusie Chrystusie. Narodzony w skromnym Betlejem, nie jest On ziemskim zwycięzcą (Mi 5,2). Wzgardzony i ukrzyżowany, jest „kamieniem odrzuconym przez budujących” (Ps 118,22; 1 P 2,6-7), a jednak Jego zmartwychwstanie czyni Go kamieniem węgielnym Królestwa Bożego. Jego życie i śmierć ucieleśniają przemianę „ostatnich” w „pierwszych”, nawiązując do wzorca z Księgi Rodzaju i oferując zbawienie wszystkim. W Ewangelii Mateusza 20,16 czytamy o słynnym powiedzeniu Jezusa:

Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”.

Ten werset pochodzi z Przypowieści o robotnikach w winnicy (Ewangelia Mateusza 20:1-16), w której Jezus naucza o Królestwie Niebios. Przypowieść pokazuje, że najmniej znaczący lub ostatni mogą zostać wywyższeni, podczas gdy wybitni lub najwcześniejsi mogą zostać poniżeni.

Wniosek
Rywalizacja rodzeństwa w Księdze Rodzaju – Kaina i Abla, Izmaela i Izaaka, Jakuba i Ezawa, Pereca i Zeracha, Józefa i jego braci oraz Efraima i Manassesa – ujawnia głęboką prawdę teologiczną: suwerenny wybór Boga często przeczy ludzkim oczekiwaniom. Księga Rodzaju wielokrotnie podważa kulturową normę pierworództwa, wywyższając młodszych, pomijanych lub tych, którzy nie mają szans na wypełnienie Jego odkupieńczych zamierzeń.

Te opowieści to nie tylko dawne spory rodzinne, ale i boskie lekcje. Przychylność Abla, wybór Izaaka, błogosławieństwo Jakuba, zdrada Pereca, wywyższenie Józefa i pierwszeństwo Efraima – wszystkie one wskazują na powtarzający się schemat – Bóg z upodobaniem wybiera słabych, by zawstydzić silnych (1 Kor 1,27). Temat ten wykracza poza Księgę Rodzaju, znajdując swoje echa u Mojżesza nad Aaronem, u Dawida nad braćmi, u Izraela wśród narodów, a ostatecznie u Chrystusa, odrzuconego Kamienia, który stał się Kamieniem Węgielnym.

Dla tych, którzy czują się zmarginalizowani lub nieadekwatni, Księga Rodzaju niesie przesłanie nadziei: Boże drogi nie są naszymi drogami. On nie ocenia wartości według kolejności urodzenia, zasług ani statusu społecznego. Jego wybory są zakorzenione w łasce, a Jego cele w odkupieniu. Czy to w impulsywnej głupocie Ezawa, cierpliwej wytrwałości Józefa, czy skrzyżowanych dłoniach Jakuba, widzimy, że Bóg pisze swoją historię poprzez to, co nieoczekiwane.

Ostatecznym odwróceniem jest Chrystus – wzgardzony i ukrzyżowany, który stał się wywyższonym Królem. W Nim ostatni stają się pierwszymi, pokorni zostają wywyższeni, a pominięci zostają powołani. Księga Rodzaju zachęca nas do zaufania Bogu, który specjalizuje się w zaskakujących odwróceniach losu, przemieniając ludzką słabość w boski triumf. Trzymajmy się mocno Jego obietnic, bo On jest wierny w ich spełnieniu – często w sposób, którego najmniej się spodziewamy.

Od autora: Naprawdę potrzebuję Twojego wsparcia, aby ta posługa mogła się rozwijać. Proszę, rozważ jednorazową darowiznę lub, jeszcze lepiej, comiesięczną wpłatę, która pozwoli mi skupić się bardziej na nauczaniu, a mniej na administracji. Twoje wsparcie naprawdę zmienia życie wierzących i poszukujących na całym świecie. KliknijTUTAJ lub poniżej.

Codzienne rozważania_03.07.2026

Źródło nadziei

Greg Laurie
Modlę się, aby Bóg, źródło nadziei, napełnił cię radością i pokojem, ponieważ Mu ufasz. Wtedy przepełni cię ufna nadzieja, płynąca z mocy Ducha Świętego”  (Rzm 15:13).


Nadzieja to cenny towar w dzisiejszym świecie. Nasz 24-godzinny cykl informacyjny karmi nas historią za historią o wydarzeniach i tragediach, na które nie mamy żadnego wpływu. Wiele osób spędza godziny w internecie, „przewijając pesymistyczne treści”, obsesyjnie szukając treści, które wzmacniają ich negatywne nastawienie lub wywołują lęk.

Jako naród z pewnością doświadczyliśmy już mrocznych czasów. Dla wielu w latach wojny secesyjnej czy w walce o prawa obywatelskie niewiele było nadziei. Ale nasza obecna kultura wydaje się inna. Algorytmy napędzające media społecznościowe zdają się wzmacniać poczucie beznadziei. A okazjonalne treści, które na chwilę dają nadzieję, często okazują się być generowane przez sztuczną inteligencję.

Kiedy więc ludzie napotykają autentyczną nadzieję, rezultaty są często głębokie. Dlatego apostoł Paweł napisał: „Modlę się, aby Bóg, który jest źródłem nadziei, napełnił was radością i pokojem, ponieważ w Nim pokładacie ufność. Wtedy będziecie przepełnieni nadzieją i pewnością dzięki mocy Ducha Świętego” (Rz 15,13).

Wierzący rozumieją, że z Bogiem nie ma beznadziejności. Andrew Jackson to rozumiał. W liście do żony napisał: „Ufam, że Bóg Izaaka i Jakuba będzie cię chronił i zapewni ci zdrowie pod moją nieobecność. Tylko Jemu powinniśmy ufać. Tylko On może nas ocalić i poprowadzić przez ten trudny świat. Jestem pewien, że wysłucha twoich modlitw. Mówią nam, że modlitwy sprawiedliwych są bardzo skuteczne, a ja dołączam swoją modlitwę o twoje zdrowie i bezpieczeństwo, dopóki się nie spotkamy”.

Przepełniająca nadzieja, o której mówił Paweł, wypływa z duchowej pasji. Dlatego przebudzenie jest niezbędne dla życia wierzących i dla życia naszego narodu. Dla wierzących przebudzenie oznacza odzyskanie pierwszego rozkwitu miłości do Jezusa Chrystusa. Czasami, gdy chodzimy z Panem od jakiegoś czasu, nasza duchowa pasja zaczyna słabnąć. Nasza gorliwość zaczyna słabnąć. Tracimy część naszego początkowego entuzjazmu dla relacji z Nim. Przebudzenie jest sposobem na jego odzyskanie.

Kiedy my, chrześcijanie, przywracamy pasję i żarliwość w naszej relacji z Chrystusem, dzieją się dobre rzeczy – w nas i wokół nas. Ta odnowiona pasja i żarliwość karmią się same. Nadzieja wypełnia, a następnie przepełnia nasze życie, a następnie rozlewa się na ludzi wokół nas. Tak rozprzestrzenia się odrodzenie.

Rozmawiałem kiedyś z Chuckiem Smithem, uważanym za ojca ostatniego wielkiego duchowego przebudzenia w naszym kraju – wydarzenia znanego jako Ruch Jezusowy. Zapytałem go: „Chuck, myślisz, że kiedykolwiek zobaczymy kolejny Ruch Jezusowy?”

Jego odpowiedź brzmiała: „Nie wiem, Greg. Nie wiem, czy jesteśmy aż tak zdesperowani”.

Nadszedł czas, aby lud Boży na nowo odkrył swoją pasję, nadzieję i rozpacz.

Pytanie do refleksji: Jak wyglądałaby odnowiona duchowa pasja, nadzieja i desperacja w twoim życiu?

Król Karol po prostu porzucił chrześcijaństwo

Król Karol po prostu PORZUCIŁ chrześcijaństwo: Co NAPRAWDĘ oznacza „Obrońca Wiary”.
Islam będzie teraz jeszcze bardziej chroniony i broniony przed poważnymi obawami i krytyką w Wielkiej Brytanii — wszystko w imię „różnorodności i inkluzywności”.
Raymond Ibrahim
Oryg.: TUTAJ
2 lipca 2026

Coś bardzo subtelnego, ale i głębokiego, wydarzyło się właśnie w Wielkiej Brytanii.

Przez ponad 500 lat każdy angielski monarcha tytułował się „Obrońcą Wiary” (“Defender of the Faith”). Tą wiarą było oczywiście chrześcijaństwo – przez około tysiąc lat katolicyzm, a przez ostatnie 500 lat protestantyzm (1534).
Dlatego każdy raport Sovereign Grant Report opisywał władcę sprawującego władzę jako „Głowę Kościoła Anglii i Obrońcę Wiary”.
Aż do teraz. Według niedawno opublikowanego raportu Sovereign Grant Report , „Jego Wysokość [Karol] jest Najwyższym Władcą Kościoła Anglii i chroni przestrzeń wiary w tym wielowyznaniowym narodzie”.
W ten sposób Karol porzucił tradycyjny tytuł „Obrońcy Wiary”, aby stać się „Obrońcą Wiar”
(ang.: Thus, Charles has abandoned the traditional title of  “Defender of the Faith” in order to become the “Defender of the Faiths.”)

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to bezsensowne rozróżnienie – dodanie końcowego „s” powoduje zmianę liczby pojedynczej na mnogą.
W rzeczywistości ma to daleko idące konsekwencje.

Na początek, kiedy w umyśle człowieka wiara przestaje być indywidualna i staje się wieloraka, prawda ustępuje miejsca relatywizmowi (co najwyraźniej jest tutaj sednem sprawy).

Inaczej mówiąc, kiedykolwiek ktoś używa słowa „wiara” w liczbie mnogiej, jednocześnie warunkuje siebie i swoich słuchaczy, wmawiając im, że żadna religia nie jest prawdziwa – a zatem nie warto walczyć o żadną religię ani jej bronić.

W końcu, jeśli nie ma jednej wiary, lecz wiele, i jeśli wszystkie wiary sobie przeczą – a wszystkie przeczą, w różnym stopniu – to żadna wiara nie może być prawdziwa. To relatywizm 101 – całkowite wyrzeczenie się prawdy, a zatem i wiary – w liczbie pojedynczej.

W jurysprudencji islamskiej al-din (po arabsku „wiara” lub „religia”) jest synonimem islamu. Do dziś żaden poważny muzułmanin nie będzie nazywał innych wyznań din (lub adyaan w liczbie mnogiej). Dzieje się tak, ponieważ muzułmanie uznają tylko jedną prawdziwą wiarę – jeden din : islam.
Podobnie było z chrześcijanami z minionej epoki. Podczas nieustannych wojen z islamem chrześcijanie postrzegali muzułmanów nie jako wyznawców „po prostu kolejnej religii”, ale jako zwiedzionych wyznawców fałszywego proroka .
Każdy, kto myśli inaczej – jak praktycznie każdy mieszkaniec Zachodu, który mówi: „Twoja prawda jest twoją prawdą, a moja prawda jest moją prawdą” – już całkowicie porzucił pojęcie prawdy i stał się relatywistą. W tej nowo wykreowanej mentalności prawda zawsze leży w oku patrzącego.

Tak więc, jeśli król Karol przeszedł od obrony „ Wiary ” do obrony wielu wiar, to tym samym przeszedł od stwierdzenia, że ​​„prawda istnieje” – a zatem zasługuje na to, by jej bronić – do stwierdzenia, że ​​„żadna prawda nie istnieje”.

Inaczej mówiąc, jeśli w Wielkiej Brytanii istnieją teraz inne religie, których należy bronić, oznacza to, że w wierze chrześcijańskiej nie ma absolutnie nic wyjątkowego – niczego obiektywnie prawdziwego. To po prostu to, w co wierzą niektórzy – a ludzie mogą wierzyć, w co chcą.

Jak wielką różnicę robi jedna litera — jedno s .

Ale jest o wiele gorzej, o wiele bardziej nikczemnie.

Continue reading

Codzienne rozważania_02.07.2026

Oryginalny stan

Greg Laurie
Przywróć nas, Panie, Boże Zastępów, rozpromień swe oblicze, a będziemy zbawieni!
(Ps 80:19).

Zanim zagłębimy się w dyskusję na temat odrodzenia w naszym kraju, powinniśmy chyba zdefiniować ten termin. Czym właściwie jest odrodzenie? Zbyt często wierzący mylą to słowo, nie rozumiejąc jego prawdziwego znaczenia. Odrodzenie to po prostu inne określenie „odświeżenia” lub „odnowy”.

Psalmista napisał: „Czyż nie przywrócisz nas do życia, aby Twój lud mógł się radować w Tobie?” (Psalm 85:6 NLT). W innym psalmie czytamy: „Przywróć nas, Panie, Boże Zastępów, rozpromień swe oblicze, a będziemy zbawieni!” (Psalm 80:19 NKJV). Odrodzenie niesie w sobie ideę przywrócenia czegoś do pierwotnego stanu.

Wyobraź sobie kogoś, kto kupuje rozklekotany stary samochód ze złomowiska. Zajmuje się jego karoserią. Maluje go. Wkłada nowy silnik. Zakłada nowe opony. A kiedy widzisz go na drodze, trudno uwierzyć, że to ten sam samochód. To się nazywa renowacja.

Wyobraź sobie roślinę, która zaczyna więdnąć. Podlewasz ją i wystawiasz na słońce, a ona znów budzi się do życia. Pomyśl o zmęczeniu, którego doświadczasz, ćwicząc cały dzień w upale. A potem pomyśl o uczuciu, które towarzyszy ci, gdy wchodzisz do klimatyzowanego domu i napijesz się chłodnej wody. Odrodzenie jest duchowym odpowiednikiem tego rodzaju odnowy i orzeźwienia.

Duchowe odrodzenie to powrót ludu Bożego do życia, ponieważ został odświeżony. Został napełniony. Został przywrócony do swojego pierwotnego stanu.

Continue reading

Czy powinniśmy „wykorzystywać fragmenty Pisma Świętego” do uzasadniania Bożych działań?

Jadąc przez Ozark, by spędzić jeden z nielicznych dni na wędkowaniu w moim ulubionym strumieniu pstrągowym, przeczytałem na przykościelnym znaku:

„Szukaj w Słowie Bożym obietnic, które odpowiadają Twoim prośbom,
a potem przypominaj Mu o tym, co obiecał”.

Prawdopodobnie powinienem był skupić się na perspektywie wspaniałego dnia nad strumieniem pstrągowym, ale najwyraźniej nie potrafię zignorować mojej skłonności do czytania tego, co niektórzy mówią o Bogu i Jego Słowie, a potem myślenia: „Hę?”.

Czy naprawdę tak mamy karmić się żywym, ożywiającym Słowem Bożym?
Czy naprawdę mamy decydować o wszystkim, co chcielibyśmy, aby Bóg nam dał, a potem szukać wyrwanych z kontekstu „tekstów dowodowych”, aby uzasadnić nasze prośby?
Czy mądrze jest myśleć o sobie jako o tym, kto powinien przypominać Wszechmogącemu Bogu o tym, co moim zdaniem „obiecał”?
Czy ma On problemy z pamięcią i potrzebuje, abyśmy przypominali Mu o tym, co natchnął ludzi, by napisali w Jego imieniu?

Continue reading

Codzienne rozważania_01.07.2026

Pilne ostrzeżenie

Greg Laurie
To tym pilniejsze, że wiesz, jak późno jest; czas ucieka. Obudź się, bo nasze zbawienie jest teraz bliżej niż wtedy, gdy uwierzyliśmy. Noc prawie minęła; dzień zbawienia wkrótce nadejdzie. Zdejmij więc swoje ciemne uczynki jak brudne szaty i przywdziej lśniącą zbroję prawego życia” (Rzm 13:11–12).

An Urgent Wake-Up Call

W tym miesiącu obchodzimy 250. rocznicę powstania naszego narodu. A nasze nabożeństwa w tym miesiącu będą nawiązywać do tej uroczystości. Będą one również nawiązywać do największej potrzeby naszego narodu w ćwierćwieczu naszej historii: potrzeby odrodzenia.

Zacznę od kilku pytań. Przypomnij sobie ostatni raz, kiedy odebrałeś telefon w środku nocy. Czy osoba, z którą rozmawiałeś, zaczęła rozmowę od pytania: „Czy cię obudziłem?”. Jeśli tak, czy miałeś ochotę powiedzieć: „Nie, już nie spałem”?

Czasami, kiedy oglądam telewizję z żoną, wybiera program, który mnie nie interesuje, na przykład jakiś brytyjski program o wypiekach. I wkrótce zasypiam. A kiedy otwieram oczy, widzę, że żona się na mnie gapi. „Spałeś” – mówi. A moim pierwszym odruchem jest: „Nie, nie spałam”, mimo że obudziło mnie moje własne chrapanie.

Continue reading

Codzienne rozważania_30.06.2026

Jeden kierunek

Greg Laurie
„Jest jeden Bóg i jeden Pośrednik, który może pojednać Boga z ludzkością – człowiek Chrystus Jezus. Oddał swoje życie, aby wykupić wolność dla wszystkich”  (1Tym 2:5–6).

Jednym z kosztów naśladowania Chrystusa jest brak możliwości przyłączenia się do pozytywnego konsensusu, który głosi: „Wszystkie drogi prowadzą do Boga”. Wierzący nie mają możliwości przytakiwania, gdy ktoś mówi: „Nie ma znaczenia, w co wierzysz, dopóki jesteś szczery w swoich przekonaniach”.

Nie mamy takiej możliwości, ponieważ Biblia jej nie oferuje. Sam Jezus powiedział: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie może przyjść do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (Ewangelia Jana 14,6). Apostoł Paweł napisał: „Jeden jest Bóg, jeden też Pośrednik, który może pojednać Boga z ludźmi – człowiek, Chrystus Jezus, który oddał swoje życie, aby nabyć wolność dla wszystkich” (1 List do Tymoteusza 2,5–6). Te fragmenty nie pozostawiają absolutnie miejsca na inne duchowe twierdzenia czy systemy wierzeń, niezależnie od tego, jak rozpowszechniona staje się idea inkluzywności religijnej.

Nauka, że ​​Jezus Chrystus jest jedyną drogą do Boga, nigdy nie cieszyła się popularnością. Można jednak śmiało powiedzieć, że nigdy nie budziła tak wielkich kontrowersji jak dzisiaj. Jeśli chcesz, żeby ktoś się wkurzył, zacytuj słowa Jezusa z Ewangelii Jana 14,6 lub słowa Pawła z 1 Listu do Tymoteusza 2,5–6. Naklejka z napisem „Współistnieć” na zderzaku samochodu tej osoby samoistnie się zapali.

Pomysł, że miałbyś śmiałość twierdzić, że Jezus jest jedyną drogą, w rzeczywistości oznacza, że ​​inne religie nie są prawdziwe. Tak właśnie działa logika, a ludziom się to nie podoba. Można powiedzieć, że Jezus jest drogą do Boga. Ale kiedy odważysz się powiedzieć, że On jest jedyną drogą, możesz być pewien, że spotkasz się z oporem. Możesz nawet zostać oskarżony o ciasnotę umysłu, a nawet o coś gorszego.

Ale sprowadza się to do tego: jako wierzący musimy mówić to, co mówi Biblia, niezależnie od tego, czy jest to popularne, czy nie. Nie mamy prawa redagować przesłania Biblii. Jesteśmy powołani po prostu do jego przekazywania, bez rozwadniania go i lukrowania, by dopasować go do tego, co odbiorcy chcą usłyszeć.

Postępowanie w inny sposób byłoby podobne do sytuacji, gdyby lekarz odkrył poważny problem zdrowotny pacjenta, ale potem nie chciał powiedzieć, na czym on polega, ponieważ mogłoby to sprawić, że pacjent poczułby się niekomfortowo.

Musimy mówić ludziom prawdę o ich prawdziwym stanie duchowym, który jest grzeszny, a następnie starać się ich zbawić, czyli wskazać im Jezusa Chrystusa jako jedyne rozwiązanie. Jeśli to oznacza, że ​​jesteśmy fałszywie oskarżani o wyłączność lub o inne niedopuszczalne w mediach społecznościowych praktyki, niech tak będzie. Boża prawda jest zbyt ważna, by redagować ją pod kątem treści.

Pytanie do refleksji: Jak pomóc ludziom przezwyciężyć pragnienie bycia inkluzywnym i zrozumieć, że Jezus jest jedyną drogą do Boga i życia wiecznego?