Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_24.08.2026

Ukryte Słowo

Greg Laurie
W sercu swoim ukryłem Twoje słowo, abym nie zgrzeszył przeciwko Tobie” (Ps 119:11).

Pewnie słyszałeś stare powiedzenie, że Biblia, która się rozpada, zazwyczaj świadczy o życiu, które się nie rozpada. Muszę przyznać, że lubię widzieć zniszczone, popisane Biblie, które się rozpadają, bo to znak, że były intensywnie użytkowane. Ich strony są mocno zużyte. Ulubione fragmenty można od razu odnaleźć dzięki znajomym pęknięciom na grzbiecie. Każda nabazgrana notatka, każdy podkreślony fragment opowiada historię.

Często powtarzałem, że powinna powstać Biblia specjalnie dla kaznodziejów. Właściwie, wspominałem o tym pomyśle ludziom, którzy faktycznie wydają Biblie. Mówiłem im: „Stwórzcie Biblię dla kaznodziei. Oprawcie ją w stalową okładkę”. Przecież kaznodzieje naprawdę używają swoich Biblii. Podczas naszej rozmowy potrząsamy nią, podnosimy ją i wskazujemy na nią. Dlaczego to robimy, tak naprawdę nie wiem.

Oczywiście, jako wierzący, nie powinniśmy po prostu potrząsać Biblią, trzymać jej w górze czy wskazywać na nią palcem. Musimy czytać Słowo Boże. Musimy je zapamiętać. Musimy naśladować psalmistę, który powiedział: „W sercu swoim zachowałem Twoje słowo, abym nie zgrzeszył przeciwko Tobie” (Psalm 119:11).

Continue reading

Izrael – w co wierzyć_część 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
W ubiegłym tygodniu rozważaliśmy powody, dla których powinniśmy kochać Izrael, tj, jego miejsce w Bożym planie, a jednocześnie nie zgadzać się z niektórymi lub nawet wszystkimi decyzjami politycznymi współczesnego państwa Izrael. Niektórzy nie potrafią oddzielić tych dwóch kwestii. Uważają, że jeśli ktoś opowiada się po stronie Izraela, to jest naiwny, ślepy na jego błędy, nie zbawiony albo jeszcze gorzej 🙂 .Z kolei inni zastanawiają się, jak chrześcijanin może nienawidzić Izraela.

Skontaktował się ze mną znany żydowski wierzący w Jezusa, prowadzący własny program telewizyjny, z propozycją przeprowadzenia ze mną dwóch wywiadów. Zanim jednak oficjalnie wystosował zaproszenie, zadał mi jedno pytanie: „Czy wierzysz w teologię zastępstwa?”

Teologia zastępstwa
Teologia ta to pogląd, zgodnie z którym Kościół całkowicie zastąpił Izrael jako lud wybrany przez Boga, przejmując przymierze oraz wszystkie obietnice dane Izraelowi. Zgodnie z nim współczesny Izrael nie ma już żadnego szczególnego znaczenia i jest po prostu jednym z wielu państw świata. Takie przekonanie daje niektórym chrześcijanom podstawę do nienawiści wobec Izraela. Pozwala im zgadzać się z tymi, którzy uważają, że państwo Izrael nie powinno istnieć lub przynajmniej nie zasługuje na poparcie.

Ja nie wierzę w teologię zastępstwa, chociaż rozumiem intelektualnie, dlaczego osoby przekonane, że Kościół całkowicie zastąpił Izrael, dochodzą do takich wniosków. Należę do ludzi, którzy potrafią oddzielić pogląd od osoby. Mogę przeanalizować czyjeś przekonania, zgodzić się z nimi lub nie, a mimo to nadal darzyć tę osobę miłością. Dlatego różnice zdań – zarówno w tej, jak i w każdej innej doktrynie – nie są dla mnie powodem do obrażania się.
Jeżeli mnie znacie, wiecie, że uważam kontekst za klucz do właściwego rozumienia Pisma Świętego. Dlatego zaczniemy od samego początku historii Izraela jako narodu.

Plemię Lewiego nie było pierwszym wyborem Boga jako rodu kapłańskiego – byli nim wszyscy pierworodni
W Wj 13:1–2 Bóg przeznaczył dla siebie pierworodnych z każdej rodziny jako swoich kapłanów. „Poświęć Mi (oddziel dla Mnie) wszystko, co pierworodne… należy do Mnie”.

To był Jego pierwszy wybór i ma on ogromne znaczenie dla zrozumienia Nowego Testamentu. Bóg „nabył” ich dla siebie przez krew baranka paschalnego, dzięki której wszyscy pierworodni Izraela zostali ocaleni od śmierci podczas ostatniej plagi w Egipcie. Więc od tej chwili należeli do Niego. To właśnie krew baranka sprawiła, że zostali wybawieni spośród skazanych na śmierć. „Poświęć Mi wszystko, co pierworodne… spośród synów Izraela… należy do Mnie”.

Następnie Bóg rozszerzył to, gdy w Wj 19:5–6 powiedział:
Jeżeli będziecie pilnie słuchać mojego głosu i zachowywać moje przymierze, będziecie moją szczególną własnością spośród wszystkich narodów, bo do Mnie należy cała ziemia. Będziecie Mi królestwem kapłanów i narodem świętym”.

Nie sposób przecenić znaczenia tych słów. Zamysłem Ojca było, aby cały naród Izraela stał się królestwem kapłanów, reprezentującym Prawo Mojżeszowe wobec wszystkich narodów świata. Oznaczało to, że kapłanami mieli być pierworodni ze wszystkich pokoleń Izraela, a pozostała część narodu miała pełnić inne funkcje w tej wspólnocie. Cały Izrael miał być narodem kapłanów, objawiającym innym narodom drogi Boże. Bożym planem było, aby wszystkie narody pogańskie przychodziły do Boga właśnie przez Izrael.

Continue reading

Sprawiedliwość społeczna


Autor: Kevin Bauder, 21 sierpnia 2026, 12:00
Oryg.: TUTAJ
[Ten esej został pierwotnie opublikowany 3 października 2020 r.]

Wszyscy ludzie na całym świecie pragną sprawiedliwości. Nawet zatwardziały logiczny pozytywista odczuwa niesprawiedliwość, gdy wyprzedza się go po godzinach oczekiwania w Wydziale Komunikacji. Powszechne pragnienie sprawiedliwości zostało wyrażone w dokumentach, od Kodeksu Hammurabiego i Księgi Hioba, po Amerykańską Przysięgę Wierności, która obiecuje lojalność wobec flagi narodu, który zapewnia „wolność i sprawiedliwość dla wszystkich”.

Klasyczne i chrześcijańskie rozumienie sprawiedliwości zostało podsumowane frazą: „Każdemu, co mu się należy”. Zgodnie z tym rozumieniem, sprawiedliwość może być skierowana wyłącznie do osób. Osoby te mają prawo do pewnych rzeczy po prostu z racji swojego istnienia jako osoby. Te rzeczy nazywane są prawami. Odmawianie czegoś, co się im należy – tj. naruszanie tych praw – oznacza popadanie w niesprawiedliwość. W konsekwencji prawo reprezentuje roszczenie, które musi być uznane przez wszystkie inne.

Sprawiedliwość jest związana z pewnym rodzajem równości. Sprawiedliwy Bóg nie ma względu na osoby, podobnie jak sprawiedliwe prawo i sprawiedliwy sędzia. W tym sensie sprawiedliwość jest ślepa: zajmuje się kwestiami formalnymi, a nie merytorycznymi. Sprawiedliwy bieg to taki, w którym wszyscy zawodnicy muszą pokonać ten sam dystans, a nie taki, w którym mają taką samą wytrzymałość.

Ostatnio jednak słowo „sprawiedliwość” coraz częściej zestawia się z przymiotnikiem „społeczny” . W istocie, ta kombinacja – sprawiedliwość społeczna – stała się jednym z zaklęć współczesności. Wystarczy wypowiedzieć ją z aprobatą, aby postawić się w pozycji moralnej wyższości. Czym jednak jest sprawiedliwość społeczna i czym różni się ona od zwykłej sprawiedliwości, tak jak Zachód pojmował ją od tysiącleci?

Główną różnicą jest to, że sprawiedliwość społeczna nie jest formalna, lecz materialna. Sprawiedliwość społeczna jest czasami nazywana sprawiedliwością dystrybutywną, ponieważ mierzy sprawiedliwość według podziału. Wymaga równości nie pozycji, ale warunków i rezultatów. W związku z tym zwolennicy sprawiedliwości społecznej zakładają, że wszędzie tam, gdzie istnieje jakaś nierównowaga, czy to pod względem bogactwa, władzy, wykształcenia, czy prestiżu, działa niesprawiedliwość.

Continue reading

Codzienne rozważania _22.08.2026

Powinieneś
Greg Laurie

Radują się ludzie prawi, którzy postępują zgodnie z nakazami Pana” (Ps 119:1).

Psalmista napisał: „Radują się ludzie prawi, którzy postępują zgodnie z nakazami Pana” (Psalm 119:1). Może to być sporym zaskoczeniem dla osób, które nie dostrzegają związku między przestrzeganiem nakazów a radością.

Wielu niewierzącym – i wierzącym – z trudem przychodzi pominięcie przykazań Bożych, które brzmią: „Nie będziesz”. Postrzegają Boga jako kosmicznego ponuraka, którego głównym celem w kontaktach z ludzkością jest ustanowienie poprzez Swoje Słowo całkowitego wyeliminowania radości i ekscytacji.

To nie tylko przypadkowe nieporozumienie z naszym niebiańskim Ojcem; to wynik przemyślanej strategii. Spójrzcie na pierwsze słowa, jakie wąż wypowiedział do Ewy w Ogrodzie Eden: „Czyż Bóg rzeczywiście powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” (Rdz 3,1 NLT). Grał na jej FOMO – lęku przed pominięciem czegoś – zanim jeszcze zdała sobie sprawę, że ma taki lęk. Wąż sprawił, że postrzegała Boże przykazanie, Jego jedyne przykazanie, jako coś ciężkiego i ograniczającego. I piętno pozostaje.

Musimy więc to jasno powiedzieć: ludzie, dla których Biblia i życie chrześcijańskie to niewiele więcej niż lista zasad i przepisów, nie zgłębili Pisma Świętego. Tak, Bóg mówi nam, czego mamy unikać. Tak, ostrzega nas przed rzeczami, które zagrażają naszemu zdrowiu duchowemu. Jednocześnie jednak Bóg mówi nam, w co mamy się angażować. Ujawnia nam, co pobudzi radość, spełnienie i satysfakcję, które w nas zaszczepił.

Na przykład w 2 Liście do Tymoteusza 2:22 apostoł Paweł pisze: „Uciekaj od wszystkiego, co rozpala młodzieńcze pożądliwości” (NLT). Ale potem dodaje: „Dążcie raczej do prawego życia, wierności, miłości i pokoju. Cieszcie się towarzystwem tych, którzy wzywają Pana z czystego serca” (NLT). Cóż za kuszące zaproszenie! Jaki potencjał na zmieniający życie rozwój, radość i spełnienie!

Continue reading

Nepal – sierpień 2026

Szkolenie liderów w odległej wiosce.

Pastor Prem uległ jakiemuś niewielkiemu, ale bardzo bolesnemu zranieniu.
Obecnie udaje się na ewangelizację do następnej wioski.
Okazuje się, że wygląda to znacznie 'delikatnie’, niż było w rzeczywistości.

Otrzymałem od pastora bardziej szczegółowe informacje na ten temat:
„10 sierpnia miałem wypadek w drodze do miejscowości Kailali, gdzie miałem spotkanie duszpasterskie i szkolenie dla liderów. Jechałem lokalnym środkiem transportu – pojazdem trójkołowym. Tego dnia miałem w planie dwa kazania i spotkania duszpasterskie; kiedy jechałem do kościoła, tuk-tuk uległ wypadkowi, w wyniku którego doznałem urazu lewej ręki, która była cała we krwi. Zostałem przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mi pomocy medycznej, a następnie kontynuowałem swoją posługę głoszenia Słowa Bożego i nauczania. Bóg dokonał potężnego dzieła” (Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)).

Czy należy odrzucać tych, którzy odrzucili Boga?

Biblia hebrajska

Dowiedz się, dlaczego posługa wstawiennicza jest obowiązkiem wynikającym z przymierza, a nie opcją duchową.

dr Eli Lizorkin-Girzhel|

Oryg.: TUTAJ

Zapraszamy do udzielenia wsparcia Tutaj.

Izrael właśnie zrobił coś strasznego. Zażądali króla takiego, jak narody. Nie dlatego, że Bóg ich zawiódł, ale dlatego, że nie chcieli już polegać wyłącznie na Nim. A Samuel, jeden z wielkich sędziów Izraela, człowiek, który poświęcił całe swoje życie, by przewodzić im bez tronu i korony, stał przed nimi, gdy w końcu uświadomili sobie całą wagę tego, co zrobili.

1 Samuel 12 to formalne przemówienie Samuela, które oznacza przejście Izraela od sędziów do monarchii, ale nie jest to łagodna, ceremonialna mowa. Rozwija się jak scena przymierza w sali sądowej. To scena z sali sądowej. Samuel wzywa naród do złożenia świadectwa, że ​​jako ustanowiony przez Boga sędzia i prorok nigdy nie przyjął łapówki, nigdy ich nie uciskał i nigdy ich nie oszukał (12,3–5). Następnie przechodzi przez ich historię: niewolę w Egipcie, wyzwolenie i okres sędziów. Wymienia Jerubbaala, czyli Gedeona, Bedana (Baraka w kilku starożytnych przekładach), Jiftacha, a nawet siebie – każdego z nich Bóg powołał, by ocalić Izrael, gdy lud zapomniał o Nim i odwrócił się od Niego. Następnie prowadzi ich do niedawnej chwili: „Gdyście widzieli Nachasza, króla Ammonitów, nadciągającego przeciwko wam, powiedzieliście mi: «Nie! Niech króluje nad nami!», chociaż Pan, wasz Bóg, był waszym królem” (1 Sm 12,12).

Aby zademonstrować swoje prawo do przemawiania w imieniu niebiańskiego króla, Samuel czyni coś dramatycznego. Jest to okres żniw pszenicy, zazwyczaj suchej pory roku, kiedy deszcz pada niezwykle rzadko i może być destrukcyjny. Samuel wzywa Pana, aby zesłał grzmoty i deszcz. Bóg odpowiada, a lud jest przerażony (1 Sm 12,17–18).

To jest moment, w którym tekst się zmienia i na którym chcę spędzić resztę artykułu, ponieważ wersety od 19 do 23 zawierają coś, co łatwo odczytać po przeczytaniu, ale co staje się niezwykle ważne, gdy się to zrozumie.

Continue reading

Codzienne rozważania_21.08.2026

Tylko to co najlepsze dla niego

Greg Laurie
Cóż mogę ofiarować Panu za wszystko, co dla mnie uczynił?” (Ps 116:12).

Pewien rolnik, znany ze swojej oszczędności, posiadał krowę, która urodziła dwa cielęta. Powiedział do żony: „Jedno z tych cieląt poświęcę Panu”. Znając jego skąpstwo, była bardzo zaskoczona i zapytała, które z nich zamierza oddać Panu.

„Jeszcze nie podjąłem decyzji, ale dam ci znać” – powiedział.
Minęło kilka dni i znów zapytała, którego cielaka oddaje Panu.
„Wciąż o tym myślę” – odpowiedział jej.

Pewnego dnia jedno z cieląt zachorowało. Stan pogarszał się, aż pewnej nocy farmer wszedł na werandę z cielęciem przewieszonym przez ramiona. Powiedział do żony:
„Kochanie, mam złe wieści. Cielę Pańskie właśnie zdechło”.

Podobnie, wielu z nas ma tendencję do oddawania Bogu tego, czego sami tak naprawdę nie chcemy. Pomyślmy o typowym dniu. Jakie miejsce poświęcamy sprawom Bożym? Może wypowiadamy krótką modlitwę, wstając z łóżka, albo wypowiadamy kilka pospiesznych słów dziękczynienia przy śniadaniu. Potem spieszymy do swoich obowiązków. Pod koniec dnia mówimy: „Och, racja. Oddam Bogu te ostatnie cztery minuty, zanim zasnę”.

Skoro Bóg jest ważny, to dlaczego dajemy Mu resztki? Bóg z pewnością nie chce naszych resztek. Wyraźnie to wyjaśnia w Piśmie Świętym. Bóg powiedział do Izraela: „Przeklęty oszust, który obiecuje dać pięknego baranka ze swojej trzody, a potem ofiaruje Panu baranka wadliwego. Bo ja jestem wielkim królem… a moje imię budzi lęk między narodami!” (Malachiasza 1:14).

W Kazaniu na Górze Jezus powiedział: „Szukajcie Królestwa Bożego ponad wszystko i żyjcie sprawiedliwie, a On wam doda wszystkiego, czego potrzebujecie” (Ewangelia Mateusza 6:33 NLT).

Jednym z najważniejszych kroków w rozwoju duchowym jest dbanie o uporządkowanie priorytetów. W natłoku codziennych spraw łatwo wmówić sobie, że pilne obowiązki zawodowe lub rodzinne powinny być ważniejsze od czasu spędzonego z Panem. Jednak takie skupienie sprawia, że ​​tracimy z oczu wzajemny związek naszych obowiązków.

Continue reading