Nawet najtwardsze serce
Greg Laurie
„Bóg zatem wyznaczył inny czas na wejście do swego odpoczynku, a tym czasem jest dziś. Bóg ogłosił to przez Dawida znacznie później, w słowach, które już zacytowaliśmy: „Dziś, gdy głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych”” (Hbr 4:7).
Adwokat próbował dostarczyć ważny dokument mężczyźnie, który za wszelką cenę chciał go unikać. Mężczyzna doszedł do wniosku, że adwokat ma jakieś wezwanie sądowe, więc zrobił wszystko, by go uniknąć. Minęło czternaście lat i mężczyzna w końcu trafił do szpitala, umierając na raka. W wyniku dziwnego splotu zdarzeń adwokat trafił do szpitala i został przydzielony do tego samego pokoju, co umierający mężczyzna.
Mężczyzna zwrócił się do adwokata i powiedział: „Cóż, nigdy mnie pan nie dopadł. Przez cały ten czas uciekałem przed panem i teraz to nie ma znaczenia. Może pan nawet doręczyć wezwanie. Nie obchodzi mnie to”.
Prawnik odpowiedział: „Wezwanie? Próbowałem ci wręczyć dokument potwierdzający, że odziedziczyłeś czterdzieści pięć milionów dolarów!”
Wielu ludzi robi wszystko, by unikać chrześcijan i możliwości nawiązania relacji z Jezusem Chrystusem. Jednocześnie ich serca stają się twardsze i ryzykują, że staną się coraz bardziej nieczuli na ewangelię. Pismo Święte zawiera poważne ostrzeżenia przed zatwardziałością serca, ale z naszej perspektywy nie wiemy, kiedy ktoś osiągnął ten punkt. Może znasz kogoś, kto wydaje się całkowicie zamknięty na ewangelię.
Możemy nabrać otuchy, patrząc na nawrócenie Szawła z Tarsu. Było ono tak radykalne i nieoczekiwane, że kiedy do niego doszło, chrześcijanie z I wieku myśleli, że próbuje on zinfiltrować ich szeregi i jeszcze bardziej prześladować Kościół. Nie wierzyli, że Bóg może zbawić kogoś tak niegodziwego i wrogiego wobec Kościoła jak Szaweł. Nie mogli pojąć tak wielkiej zmiany. Ale wiemy, że Szaweł stał się apostołem Pawłem.
W Liście do Hebrajczyków 4:7 czytamy: „Dlatego Bóg wyznaczył inny czas, aby wejść do swego odpoczynku, a tym czasem jest dziś. Bóg zapowiedział to przez Dawida znacznie później w słowach, które już zacytowaliśmy: ’Dziś, gdy głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych’” (NLT). To ostrzeżenie, ignorowane przez niektórych dziewięćdziesiąt dziewięć razy na sto. Ale ten jeden raz wystarczy. Okoliczności potrafią osłabić ludzką obronę. Dostrzeżenie, jaką różnicę w życiu ludzi czyni relacja z Chrystusem, zarówno w dobrych, jak i złych chwilach, może przemówić do człowieka z mocą. Czasami właściwe słowa, wypowiedziane we właściwym momencie przez właściwą osobę, mogą odmienić życie.
Jeśli znasz kogoś, kto wydaje się zbyt zagubiony i trwale zatwardziały w wierze w Ewangelię, módl się. Bądź obecny. Bądź przykładem wiary chrześcijańskiej w działaniu. Bądź gotowy odpowiadać na pytania i wyzwania w pełen miłości i troski sposób.
Pamiętaj, nawet najtwardsze serce można zmiękczyć. Nigdy nie wiadomo – osoba o twardym sercu, do której próbujesz dotrzeć, może okazać się kolejnym Pawłem.
Pytanie do refleksji: Jak możesz dotrzeć do kogoś w swoim życiu, którego serce jest zatwardziałe na przesłanie ewangelii?


