Author Archives: pzaremba

O apostołach

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
W czasach, gdy tak wielu tytułuje samych siebie apostołami lub prorokami, uznałem, że w ostatnich „Weekly Thoughts” warto podzielić się tym, co mówi Biblia, a nie tym, co widnieje na czyjejś wizytówce albo jaki tytuł ktoś stawia przed swoim imieniem.

Pierwotny kontekst
W naszych czasach „pięcioraka służba” funkcjonuje jako rzeczowniki: apostoł, prorok, nauczyciel, pastor, ewangelista. Jednak są to słowa greckie przetranskrybowane na język angielski. Oznacza to, że tłumacze Biblii wzięli słowa opisujące działanie – na przykład „posłany” (apostolos) – i zamiast pozostawić znaczenie „posłany”, zamienili je na rzeczownik „apostoł”. Podobnie „ten, który przepowiada” stał się „prorokiem”, „ten, który ogłasza prawdę” – „nauczycielem”, „ten, który troszczy się o owce” – „pastorem”, a „ten, który ogłasza dobrą nowinę” – „ewangelistą”. W ten sposób słowa opisujące działanie stały się rzeczownikami, które dobrze wpisały się w hierarchiczną kulturę tradycyjnego kościoła sprzed ponad 400 lat.

Podobnie postąpiono ze słowem „biskup”, które pochodzi od greckiego „episkopos” i oznacza „tego, który nadzoruje”. Zwróć uwagę na 1 Tm 3:1: „Prawdziwa to mowa: jeśli ktoś ubiega się o biskupstwo, pragnie pięknej pracy”. Dosłownie z greckiego:
Wiarygodne to słowo: jeśli ktoś dąży do nadzorowania, pragnie szlachetnego dzieła”.

Podobnie słowo „diakon” pochodzi od greckiego „diakonia”, oznaczającego „służbę” lub „służenie”. „Ten, który służy” został przekształcony w urząd kościelny – diakona. Tłumacze oddali nam niedźwiedzią przysługę, zamieniając słowa opisujące działanie w rzeczowniki, które przez wieki zaczęły funkcjonować jako tytuły, co dobrze przysłużyło się hierarchii głównych denominacji. Zobaczmy Rz 11:13: „Do was, pogan, mówię: jako apostoł pogan chlubię się moją służbą” (KJV). Grecki sens: „Do was, pogan, teraz mówię – zaprawdę zostałem posłany by wam służyć i  chlubię się moją służbą”.

We współczesnym modelu kościoła audytoryjnego wydaje się, że apostoł to tytuł, rzeczownik. Wydaje się też, że bycie apostołem lub biskupem (nadzorcą) to urząd. Tymczasem w grece chodzi o „służbę”. W rzeczywistości Nowego Testamentu nie istnieje coś takiego jak „urząd” – czy to pastora, czy apostoła, wstawiennika czy proroka – istnieje tu słowo „służba” (diakonia).

Co definiuje apostoła?
Pamiętajmy, że cały Nowy Testament został napisany przez „posłanych” do ludzi w kościołach domowych.

Po pierwsze: pierwotnym kontekstem apostoła jest zakładanie kościołów domowych. Wspiera on proces uczniostwa poprzez relacje: w rodzinie, wśród przyjaciół, sąsiadów i współpracowników. To cztery główne obszary relacji widoczne w NT. Piątym może być „człowiek pokoju” – ktoś, kto cię zna, akceptuje, ale jeszcze nie zna Pana.

Po drugie: Jezus ukazał się im, aby dać im zadanie. 1 Kor 9:1: „Czyż nie jestem wolny? Czyż nie jestem apostołem? Czyż nie widziałem Jezusa, Pana naszego? Czy wy nie jesteście moim dziełem w Panu?” Stwierdzenie, że jest wolny, stanowi odniesienie do poprzedniego rozdziału, w którym omawiał wolność w jedzeniu wszystkiego, co się chce. Tutaj zaś podkreśla, że sam stosuje w praktyce to, czego naucza. Zauważ, że mówi o sobie jako o posłanym (apostole), że widział Pana, oraz że oni – Koryntianie, są jego dziełem w Panu. Warto również zwrócić uwagę, że Paweł widział Pana tak jak ja czy inni, po Jego wniebowstąpieniu, w Duchu. A jednak wciąż jest to uznawane, że widział Pana, co jasno wynika z tego wersetu; stanowiło to część wiarygodności Pawła jako apostoła, widział on bowiem Pana.

Po trzecie – ich zadanie dotyczy konkretnej grupy lub celu. 1 Kor 9:2: „Jeżeli dla innych nie jestem apostołem, to dla was nim jestem; wy bowiem jesteście pieczęcią mojego apostolstwa w Panu”. Nie był apostołem dla wszystkich, lecz tylko dla określonej grupy.

W Ga 2:9 Paweł pisze, że Piotr, Jakub i Jan rozpoznali łaskę daną jemu i Barnabie, podając im prawicę na znak społeczności . Oni mieli służyć Żydom, a Paweł i Barnaba poganom. W Dz 9:15 Pan ukazał się Pawłowi w drodze do Damaszku, powiedział mu, że posyła go do pogan (nie -Żydów), co pokazuje nam, że bycie apostołem oznacza skierowanie do określonej grupy ludzi, a wraz z tym, pewne ograniczenia wobec tej grupy.

Continue reading

Codzienne rozważania_25.04.2026

Wybierz wybaczenie

Greg Laurie
Ale Józef odpowiedział: „Nie bójcie się mnie. Czyż jestem Bogiem, żebym mógł was ukarać? Zamierzaliście wyrządzić mi krzywdę, ale Bóg obrócił to wszystko ku dobremu. Doprowadził mnie do tego stanu, abym mógł uratować życie wielu ludzi. Nie, nie bójcie się. Będę nadal troszczył się o was i wasze dzieci”. Uspokajał ich więc, przemawiając do nich życzliwie” (Rdz 50:19–21).

Słowa Józefa do braci w Księdze Rodzaju 50:19–21 podkreślają trudną prawdę dla ludu Bożego. Jesteśmy powołani do przebaczania każdemu, kto nas skrzywdził. Pamiętajmy, że bracia Józefa sprzedali go w niewolę. Spędził większą część życia w oddzieleniu od ukochanego ojca. Został sługą. Spędził lata w egipskim więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił. Wszystko dlatego, że jego bracia nie potrafili powstrzymać zazdrości.

Jednak lata później, kiedy w końcu się z nimi zjednoczył – kiedy był w idealnej sytuacji, by zemścić się na rodzeństwie, które tak wiele mu odebrało – powiedział: „Nie bójcie się mnie! Czyż jestem Bogiem, abym mógł was ukarać? Wy zamierzyliście, by mnie skrzywdzić, ale Bóg obrócił to na dobre. Sprowadził mnie do tego miejsca, abym mógł ocalić życie wielu ludzi. Nie, nie bójcie się. Będę nadal troszczył się o was i wasze dzieci” (Rdz 50,19–21).

Niektórzy doczytają do końca tę historię i powiedzą: „Nigdy nie mógłbym wybaczyć komuś, kto mi to zrobił”. Jednak duchowa rzeczywistość jest taka, że ​​mogą i muszą to zrobić.

Jezus powiedział: „Ale gdy się modlicie, przebaczcie najpierw każdemu, do kogo macie urazę, aby i Ojciec wasz w niebie przebaczył wam grzechy” (Mk 11,25). Nie ma tu żadnej gwiazdki ani drobnego druku wymieniającego przewinienia wyłączone z Jego przykazania. Jezus oczekuje, że przebaczymy tym, którzy nas skrzywdzili. Tym, którzy nas wykorzystali. Tym, którzy nas zniesławili. Tym, którzy z nas się naśmiewali. Tym, którzy nas zdradzili.

Continue reading

Codzienne rozważania_24.04.2026

Pytanie dlaczego
przez Greg Laurie 24 kwietnia 2026 r.
Ale On wie, dokąd idę. A kiedy mnie wystawi na próbę, wyjdę z niej czysty jak złoto
(Hb 23:10).

„Dlaczego?” to bardzo popularne pytanie wśród ludu Bożego. Król Dawid pytał, dlaczego jego syn zbuntował się przeciwko niemu i dlaczego Izraelici przestali go wspierać. Eliasz pytał, dlaczego był jedynym prorokiem, który pozostał w służbie Bogu. Jeremiasz pytał, dlaczego tak bardzo cierpi, wypełniając powołanie Boże. Sam Jezus pytał, dlaczego Bóg Go opuścił.

Ale nikt nie jest tak blisko kojarzony z pytaniem „Dlaczego?” jak Hiob. I nie bez powodu. Hiob był prawym człowiekiem, który rozkoszował się Bożymi błogosławieństwami w swoim życiu. Te błogosławieństwa obejmowały kochającą rodzinę i wielki majątek. Następnie, w krótkim odstępie czasu, złodzieje splądrowali jego dobytek. Ogień zniszczył jego służbę i dobytek, pozostawiając go z niczym. Zawalenie się domu zabiło jego dzieci. Na całym ciele pojawiły się wrzody, pozostawiając go w ciągłym, przeszywającym bólu.

Continue reading

Wszystkim, którzy Go przyjęli

Kevin Bauder
24 kwietnia 2026 r.

1) Bóg i Słowo w Ewangelii Jana 1
2) Słowo Było u Boga

3) Słowo było Bogiem
4) W Nim Było Życie
5) Życie było światłem
6) Wszystkim, którzy Go przyjęli

We wstępie do swojej Ewangelii Jan utożsamia Słowo z życiem i światłem. Nazywając je w ten sposób, Jan naucza, że ​​Słowo jest tym, który pośredniczy w zbawieniu ludzi. Słowo jest tym, przez którego Bóg zbawia każdego, kto zostanie zbawiony.
Ale to zbawienie nie jest automatyczne. Jest warunkowe. Bóg zbawia tylko niektórych ludzi, a nie wszystkich. W Ewangelii Jana 1:10–13 Jan określa warunki zbawienia. Opowiada nam, jak ludzie zostają zbawieni.

Zaczyna od powtórzenia części tego, co już powiedział o Słowie.
Po pierwsze: Słowo było na świecie. Jan prawdopodobnie nie ma tu na myśli Wcielenia. Prawdopodobnie mówi o boskiej obecności Drugiej Osoby Bóstwa. Od momentu stworzenia Bóg Syn był wszędzie obecny. Był aktywny w swoim stworzeniu.

Po drugie: świat został stworzony przez Niego. Stworzenie jest zazwyczaj kojarzone z Pierwszą Osobą Boskości, Bogiem Ojcem. Jednak Jan przypomina tutaj swoim czytelnikom, że Ojciec stworzył świat przez Syna. Syn nigdy nie powstał. Nigdy nie miał początku. Ale świat miał początek i narodził się w wyniku twórczego działania Słowa.

Jan powtarza tutaj to, czego już nauczał w Jana 1:3 , „Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało”. Inne teksty nauczają tej samej prawdy. Na przykład, 1 Koryntian 8:6 stwierdza, że ​​„jest jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko, a my przez Niego”. Kolosan 1:16 mówi, „Ponieważ w Nim zostało stworzone wszystko, co jest w niebiosach i co na ziemi, widzialne i niewidzialne, czy trony, czy panowania, czy zwierzchności, czy władze; wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone”. Hebrajczyków 1:12 nazywa Syna Tym, „przez którego również [Bóg] stworzył światy”.
Słowo nie jest Ojcem, ale Stwórcą. Ponieważ jest Stwórcą, ma prawa stwórcze nad wszystkim. Wszystko należy do Niego. Każda skała, każde drzewo, każdy mikrob należy do Niego.

Ludzie należą do Niego w szczególnym sensie. Jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. Obdarzył nas władzą ( Rdz 1,26–28 ). Co więcej, przychodząc na świat w Wcieleniu, stał się podobny do ludzi ( Flp 2,7 ). Co to oznacza, będzie tematem dalszej rozmowy. Jedno jest jednak jasne: wchodząc w ludzkość, przyszedł do Swojej własności.

Słowo nie wcieliło się tylko jako istota ludzka. Wcieliło się konkretnie jako potomek Abrahama ( Gal 3:16 ). Był Izraelitą z pokolenia Judy i rodu Dawida. Nie był zwykłym człowiekiem, lecz konkretnym człowiekiem z określonej grupy etnicznej i klanu.

Wyrażenie „Przyszedł do swojej własności” (1,11) jest zatem pełne znaczenia. Wszystkie stworzone rzeczy należą do Niego, ale istoty nieożywione z trudem mogłyby Go przyjąć lub odrzucić. Wszyscy ludzie należą do Niego zarówno z racji stworzenia, jak i pokrewieństwa. Żydzi są szczególnie Jego bliskimi krewnymi. Kiedy przyszedł na świat, przyszedł do ludzi i dla ludzi w ogólności, a w szczególności, aby ofiarować się Izraelowi i za niego.
Ku zaskoczeniu wszystkich, skutkiem było odrzucenie. Przyszedł do swoich, ale Jego swoi Go nie przyjęli. Jego swoi nie przyjęli Go do siebie. Większość, zarówno Żydów, jak i pogan, odrzuciła Go.

Continue reading

Codzienne rozważania_23.04.2026

Problem z zazdrością

Greg Laurie
Lecz kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Mt 23:12).

Kobieta spacerująca po plaży zauważyła mężczyznę łowiącego kraby. Za każdym razem, gdy złowił kraba, umieszczał go w otwartym wiadrze.

„Czy nie potrzebujesz przykryć tego wiadra?” zapytała kobieta.
„Nie” – odpowiedział mężczyzna – „nie mogą się wydostać”.
„Dlaczego nie?” zapytała kobieta. „Wiadro nie jest takie duże”.
„Nie musi tak być” – wyjaśnił mężczyzna. „Za każdym razem, gdy jeden krab próbuje przeskoczyć przez burtę, pozostałe wyciągają ręce i ściągają go z powrotem”.

Brzmi jak ludzkie zachowanie, prawda? Wielu ludzi nie lubi patrzeć, jak inni sięgają szczytu. Kiedy ktoś zaczyna się wspinać, myśli: „Jak śmiesz mieć w tym powodzenie? Jak śmiesz sobie radzić lepiej ode mnie? Jak śmiesz dostać ten awans? Jak śmiesz zwracać na siebie uwagę? Jak śmiesz sobie dobrze radzić, skoro mnie nie idzie tak dobrze? Wróć tu ze mną!”.

Zazdrość i zawiść to pewne oznaki niewłaściwych priorytetów. Wynikają one z postawy „najpierw ja”, o której mówił Jezus, mówiąc: „Ale kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Mt 23:12).

Mówi się, że zazdrość strzela do innych i rani samą siebie. I trudno zaprzeczyć prawdzie. Niekontrolowane, zazdrość i zawiść mogą nas zżerać od środka.

Księga Przysłów 14:30 ostrzega: „Spokojne serce prowadzi do zdrowego ciała; zazdrość jest jak rak kości” (NLT).

W Liście Jakuba 3:16 czytamy: „Bo gdzie jest zazdrość i swarliwość, tam nieporządek i wszelkie zło” (NLT).

W Liście do Galacjan 5:26 czytamy: „Nie bądźmy pewni siebie i nie drażnijmy się wzajemnie, i nie zazdrośćmy sobie nawzajem” (NLT).

Continue reading

Nowe spojrzenie na pięcioraką posługę

Frank Viola
22 lutego 2026 r.
Oryg.: TUTAJ

Często słyszę pytanie: „Frank, czy wierzysz w „pięcioraką posługę”? I czy wierzysz, że Bóg ją dziś przywraca?”. W tym poście postaram się odpowiedzieć na to pytanie.
Po pierwsze, moja odpowiedź w dużej mierze zależy od tego, co rozumiemy pod pojęciem „pięciorakiej posługi”. Innymi słowy, o jakiej „pięciorakiej posłudze” mówimy?
Czy mówimy o dwustuletniej doktrynie o przywróceniu „pięciorakiej posługi”? A może o darach, które Paweł miał na myśli, gdy pisał List do Efezjan 4:9–16?

Tworzenie doktryny
W XIX-wiecznej Anglii chrześcijanie byli gotowi przyjąć apokaliptyczne proroctwa dotyczące nadchodzącej Ery Tysiąclecia.
Wstrząs wywołany rewolucją francuską sprawił, że lud Boży zapragnął rządów pokoju, które wszystko naprawią.

W 1824 roku Edward Irving, pastor prezbiteriański w Szkocji, zaczął nauczać, że „pięcioosobowa posługa” apostołów, proroków, ewangelistów, pastorów i nauczycieli zniknęła z Kościoła i wymaga przywrócenia.
Według Irvinga przywrócenie tych posług zapoczątkuje nadejście Tysiącletniego Królestwa Chrystusa na ziemi.
Irving i jego zwolennicy założyli Katolicki Kościół Apostolski w 1832 roku. Jego głównym celem było przywrócenie „pięciorakiej posługi” i zapoczątkowanie Tysiącletniego Królestwa.

Kościół ustanowił dwunastu „apostołów”, którzy mieli być odpowiednikami pierwotnej Dwunastki ustanowionej przez Jezusa w dniach ostatecznych. Henry Drummond, bogaty bankier z Anglii, został przywódcą Kościoła. Sam Drummond objął najwyższą pozycję – „apostoła Szkocji”.

Przepowiedziano, że tych „dwunastu apostołów” będzie ostatnimi apostołami, którzy pojawią się na ziemi przed powrotem Chrystusa. (To nawiązanie do Maniego z Persji z III wieku, który nazywał siebie „Apostołem Światła” – ostatnim apostołem Jezusa).
Ostatecznie dwunastu apostołów Katolickiego Kościoła Apostolskiego zmarło (ostatni w 1901 roku). Wraz z ich śmiercią Kościół wygasł w Anglii. Natomiast w Niemczech Katolicki Kościół Apostolski wyświęcił kolejnych dwunastu apostołów i przyjął nazwę „Kościół Nowoapostolski”.

Continue reading

Codzienne rozważania_22.04.2026

Uważaj

Greg Laurie
Zostaniesz zaakceptowany, jeśli będziesz postępował właściwie. Ale jeśli odmawiasz, uważaj! Grzech czai się u drzwi, pragnąc cię kontrolować. Ale musisz go ujarzmić i być jego panem” (Rdz 4:7).

Lata temu mój syn Christopher leżał na słońcu w naszym domu, kiedy obudził się i zobaczył ogromnego węża gopher *), zwiniętego w kłębek i syczącego na niego, gotowego do ataku. Musiał mieć jakieś dwa metry długości. Przerażony wbiegł do domu i zamknął za sobą drzwi.

Jego doświadczenie przypomina mi o trudnej prawdzie o życiu chrześcijańskim. Grzech, niczym wąż gofer, jest gotowy zaatakować – zazwyczaj wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. I tak jest od samego początku.

Kiedy Kain zobaczył, że Pan przyjął ofiarę Abla, ale nie jego, rozgniewał się. Dlatego Bóg dał mu ostrzeżenie. W istocie powiedział Kainowi, co go czeka, jeśli nie opanuje się: „Zostaniesz przyjęty, jeśli będziesz czynił to, co prawe. Lecz jeśli nie będziesz czynił tego, co prawe, strzeż się! Grzech czyha u wrót i chce cię posiąść. Ty zaś ujarzmij go i bądź jego panem” (Rdz 4,7). Fragment ten przedstawia grzech jako niebezpieczne, dzikie zwierzę, zawsze gotowe do ataku.

Apostoł Piotr użył podobnej metafory w swoim opisie diabła w 1 Liście Piotra 5:8: „Czuwajcie! Strzeżcie się wielkiego wroga waszego, diabła, który jak lew ryczący krąży, szukając kogo pożreć” (NLT). I choć ta metafora z pewnością daje do myślenia, musimy zachować właściwą perspektywę tych słów Pisma Świętego. To nie tyle ostrzeżenie o nagłym wypadku, co słowo skierowane do mądrych. Piotr nie nakazuje nam panikować, chować się ani bać. Nakazuje nam być czujnymi.

Nasz wróg nie jest wszechmocny, ale zawsze jest czujny. Szuka okazji, by nas potykać, wzbudzać w nas wątpliwości, by zgubić drogę, którą Bóg nam wskazuje. Atakuje nas, gdy jesteśmy słabi – fizycznie, emocjonalnie, psychicznie i w relacjach. Atakuje nas również, gdy wydajemy się silni, po duchowym zwycięstwie lub doświadczeniu „góry”. W dobrych i złych chwilach trzyma grzech przyczajony u naszych drzwi, gotowy do ataku.

Ale nie musimy się obawiać. Jak napisał psalmista: „Pan wysłuchuje ludu swego, gdy woła do Niego o pomoc, i wybawia go ze wszystkich jego udręk” (Ps 34:17).

Więc następnym razem, gdy grzech zapuka do twoich drzwi, możesz powiedzieć: „Panie, czy mógłbyś to wziąć? Będę stał w Twojej sile. Będę Ci ufał. Tylko Ty możesz dać mi siłę, by pokonać grzech”. Jeśli chcemy zapanować nad grzechem, musimy najpierw poddać się panowaniu Tego, który go opanował.

Pytanie do refleksji: Jakie rodzaje grzechu często czyhają u twoich drzwi, gotowe zaatakować?

_____________________________
*) Wąż gopher (Pituophis catenifer) to gatunek niejadowitego węża z rodziny połozowatych, popularny w Ameryce Północnej. Osiąga długość 1,2–1,5 metra, a jego ubarwienie często przypomina grzechotnika (ciemne plamy na jaśniejszym tle), co służy jako mechanizm obronny.