Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_02.06.2026

Nieunikniony temat

Greg Laurie
Przesłanie krzyża jest głupstwem dla tych, którzy zmierzają ku zagładzie! Ale my, którzy jesteśmy zbawieni, wiemy, że to sama moc Boga. Jak mówi Pismo Święte: „Zniszczę mądrość mądrych i odrzucę inteligencję rozumnych”. Gdzie więc to stawia filozofów, uczonych i błyskotliwych mówców tego świata? Bóg sprawił, że mądrość tego świata wydaje się głupotą. Ponieważ Bóg w swojej mądrości zadbał o to, by świat nigdy nie poznał Go przez ludzką mądrość, wykorzystał nasze głupie głoszenie, aby zbawić tych, którzy wierzą” (1Kor 1:18–21).

Jedną z największych przeszkód, z jakimi boryka się wiele osób w ewangelizacji, jest niechęć do mówienia o nieprzyjemnych aspektach ewangelii. Chętnie dzielą się tym, że „darem łaski Bożej jest życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6,23). To właśnie pierwsza część Rz 6,23: „zapłatą za grzech jest śmierć” (NLT) ich blokuje.
Nie możemy jednak zapominać, że Jezus wiele mówił o piekle. W rzeczywistości mówił o nim częściej niż którykolwiek inny kaznodzieja w Biblii. Dlatego nie chcemy unikać tego tematu. Chcemy raczej biblijnego zrozumienia tego, co mówi Biblia, abyśmy mogli dzielić się tą wiedzą z innymi.

Apostoł Paweł zakończył swoje przemówienie na Wzgórzu Marsowym słowami: „Bóg dawniej nie zwracał uwagi na niewiedzę ludzi w tych sprawach, teraz jednak wzywa wszystkich i wszędzie, aby pokutowali ze swoich grzechów i nawrócili się do Niego. Ustanowił bowiem dzień, w którym sprawiedliwie osądzi świat przez Człowieka, którego ustanowił, i przekonał wszystkich, kim On jest, wskrzeszając Go z martwych” (Dz17:30–31).

Continue reading

Codzienne rozważania_01.06.2026

Reakcje na Ewangelię

Greg Laurie
Przesłanie krzyża jest głupstwem dla tych, którzy zmierzają ku zagładzie! Ale my, którzy jesteśmy zbawieni, wiemy, że to sama moc Boga. Jak mówi Pismo Święte: „Zniszczę mądrość mądrych i odrzucę inteligencję rozumnych”. Gdzie więc to stawia filozofów, uczonych i błyskotliwych mówców tego świata? Bóg sprawił, że mądrość tego świata wydaje się głupotą. Skoro Bóg w swojej mądrości zadbał o to, by świat nigdy nie poznał Go przez ludzką mądrość, wykorzystał nasze głupie głoszenie, aby zbawić tych, którzy wierzą” (1Kor 1:18–21).

Podczas moich podróży zauważyłem, że niektórzy ludzie są bardziej otwarci na ewangelię niż inni. Ale rozpoznanie, kto będzie otwarty, nie zawsze jest łatwe. Ponieważ nigdy nie wiem, jak potoczą się sprawy, po prostu dzielę się Słowem Bożym tak często, jak to możliwe, i zapraszam wszystkich do przyjścia do Chrystusa.

Apostoł Paweł stosował podobną strategię. Księga Dziejów Apostolskich mówi nam, że spotkał się z trzema reakcjami na ewangelię, gdy ją głosił: „A gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu umarłych, jedni drwili, a inni mówili: »Posłuchamy cię o tym innym razem«. . . . Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli” (Dz 17,32-34).

Dwa tysiące lat później te trzy reakcje na ewangelię są nadal dość powszechne. Niektórzy ludzie kpią. Słowo „kpili” użyte w Dziejach Apostolskich 17 można również przetłumaczyć jako „szydzili” lub „wybuchnęli śmiechem”. Innymi słowy: „Mówisz poważnie? Naprawdę w to wierzysz?”

Dla tych wykształconych głupców Dobra Nowina o Chrystusie wydawała się głupia i niewiarygodna. Ale to właśnie szyderstwo było oznaką ich zguby. Jak napisał Paweł: „Mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy idą na zatracenie. Lecz my, którzy dostępujemy zbawienia, wiemy, że jest to moc Boża” (1Kor 1:18).

Niektórzy będą drwić, inni będą zwlekać: „Posłuchamy cię jeszcze raz w tej sprawie” (Dz 17,32). To bardzo powszechna reakcja. Oznacza ona: „Naprawdę nie chcę teraz podejmować decyzji”. Diabeł stosuje tę taktykę z wielkim skutkiem: „Nie martw się teraz. Zajmiesz się tym później”.

Dobra wiadomość jest taka, że ​​niektórzy uwierzyli. Okazali skruchę i zmienili zdanie. Wśród nich był Dionizy Areopagita, sędzia, intelektualista i władca miasta.

Po słowach z 1 Listu do Koryntian 1:18 Paweł napisał:

Jak powiada Pismo: »Zniszczę mądrość mądrych i odrzucę inteligencję rozumnych«. Gdzie więc to stawia filozofów, uczonych i błyskotliwych mówców tego świata? Bóg sprawił, że mądrość tego świata wydała się głupia. Skoro Bóg w swojej mądrości postanowił, że świat nigdy nie pozna Go przez mądrość ludzką, posłużył się naszym głupim głoszeniem, aby zbawić tych, którzy wierzą” (ww.19–21 NLT).

Uświadomiłem sobie, że nawrócenie to zadanie Boga, a nie moje. To działanie Ducha Świętego w życiu osoby niewierzącej. Bóg pociąga nas do odpowiedzialności za głoszenie prawdy, nawet jeśli innym wydaje się to „głupim głoszeniem”. Reszta należy do Niego.

| 02.06.2026 >

Pytanie do refleksji: Jakie są najczęstsze reakcje, gdy dzielisz się ewangelią?

Zapominając o tym, co za mną…. – część 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Badając tekst w zeszłym tygodniu widzieliśmy, że Paweł czuł, że jego życie było jak „ektroma” – poronienie, abortowane dziecko, ktoś pozostający poza właściwym rytmem reszty Ciała Chrystusa. To nie jest rzadkie odczucie – może wynikać np. z miejsca zajmowanego wśród rodzeństwa, może byłeś „niespodziewaną” ciążą swojej mamy, kiedy była już po czterdziestce, i czujesz, że tak naprawdę cię nie chciała. A może znałeś Pana, odszedłeś od Niego, a potem wróciłeś i czujesz, że przez większą część swojego życia minąłeś się z Bożą wolą.

Znałem pewnego człowieka, który w każdej rozmowie wracał do swojej przeszłości, zmagając się z przebaczeniem samemu sobie. Znał Pana, ale odszedł od Niego na kilka lat, podczas których robił typowe rzeczy, jakie robią ludzie żyjący w świecie. Potem jednak wrócił do Boga.

Nie zmagał się z tym, jakim był człowiekiem zanim poznał Pana. Dręczyło go to, co zrobił już potem. Nie potrafił sobie wybaczyć, że na pewien czas odszedł od Niego. W końcu zrozumiałem: pokładał większą wiarę w swój grzech niż w Boże przebaczenie. Dlatego szukał fragmentów Pisma, które utwierdzały go w jego lęku. Zamiast szukać wersetów o łasce i przebaczeniu, szukał wszystkiego, co mówiło o sądzie i odrzuceniu przez Boga. Szukał powodów, dla których miałby zostać odrzucony. Pewnego dnia uświadomiłem sobie, że bardziej wierzył w moc swojego grzechu niż w zbawiającą łaskę i przebaczenie Pana.

Kiedy to w końcu dostrzegł, wszystko się zmieniło. Dokonał prostego zwrotu w swoim sercu – przestał sprzeciwiać się Bożej miłości i przebaczeniu i w końcu odnalazł pokój. Gdy uwierzył, że Boża łaska jest aż tak niezwykła, tak wszechogarniająca, tak dalece przewyższająca każdy grzech, który popełnił, popełnia lub mógłby popełnić, poruszyło to nim głęboko, aż do łez.

Continue reading

Codzienne rozważania_30.05.2026

Duchowa odznaka honoru

Greg Laurie
„Pracowałem ciężej, częściej byłem więziony, byłem chłostany niezliczoną ilość razy i stawałem w obliczu śmierci raz po raz. Pięć różnych razy żydowscy przywódcy dali mi trzydzieści dziewięć batów. Trzy razy byłem bity rózgami. Raz zostałem ukamienowany. Trzy razy rozbiłem się statkiem. Raz spędziłem całą noc i dzień dryfując po morzu. Podróżowałem w wiele długich podróży. Stawiałem czoła niebezpieczeństwom ze strony rzek i rabusiów. Stawiałem czoła niebezpieczeństwom ze strony mojego ludu, Żydów, a także ze strony pogan. Stawiałem czoła niebezpieczeństwom w miastach, na pustyniach i na morzach. I stawiałem czoła niebezpieczeństwu ze strony ludzi, którzy twierdzą, że są wierzący, ale nimi nie są. Pracowałem ciężko i długo, znosząc wiele bezsennych nocy. Byłem głodny i spragniony i często głodowałem. Drżałem z zimna, bez wystarczającej ilości ubrań, aby mnie ogrzać” (2Kor 11:23–27 NLT).

Czasami, jako wierzący, mamy tendencję do bycia duchowymi lekkoduchami. Przy pierwszym sygnale trudności lub trudności, rozpadamy się jak domek z kart. Mówimy: „Nie pisałem się na to. Nie chcę trudności; chcę po prostu dogadywać się ze wszystkimi”.

Ale jeśli jesteś prawdziwym naśladowcą Chrystusa, w twoim życiu będzie cierpienie. Apostoł Paweł z pewnością był prawdziwym naśladowcą. A oto jak opisał swoje doświadczenie: „Pracowałem ciężej, częściej byłem więziony, byłem chłostany niezliczoną ilość razy i stawałem w obliczu śmierci raz po raz. Pięć różnych razy żydowscy przywódcy dali mi trzydzieści dziewięć batów. Trzy razy byłem bity rózgami. Raz byłem kamienowany. Trzy razy byłem rozbitkiem statku. Raz spędziłem całą noc i dzień dryfując na morzu. Podróżowałem w wielu długich podróżach. Stawiałem czoła niebezpieczeństwom na rzekach i ze strony zbójców. Stawiałem czoła niebezpieczeństwom ze strony mojego ludu, Żydów, jak i ze strony pogan. Stawiałem czoła niebezpieczeństwom w miastach, na pustyniach i na morzu. Stawiałem czoła niebezpieczeństwom ze strony ludzi, którzy twierdzą, że są wierzącymi, a nimi nie są. Pracowałem ciężko i długo, znosząc wiele bezsennych nocy. Byłem głodny i spragniony, i często głodowałem, trzęsłem się z zimna, nie mając dość ubrania, aby się ogrzać” (2 Koryntian 11:23–27 NLT).

W jego słowach nie znajdziesz śladu użalania się nad sobą ani urazy. Paweł rozumiał rolę, jaką cierpienie odgrywa w życiu wierzących.

Brutalna prawda jest taka: jeśli Bóg ma cię używać, to będziesz atakowany. Jeśli żyjesz jak prawdziwy chrześcijanin, znajdziesz się w konflikcie z otaczającym cię światem. Będziesz napotykać sprzeciwy, niektóre z nich silne. Pomyśl o cierpieniu jak o duchowym odznaczeniu. W rzeczywistości, jeśli nie doświadczasz przynajmniej sporadycznego cierpienia lub trudności w swoim życiu, powinieneś przeanalizować swoją chrześcijańską drogę.

Pamiętajcie o tym: życie, które oferuje Chrystus, jest warte wszelkich trudów.

Pytanie do refleksji: Jak wyrobić sobie właściwą perspektywę wobec cierpienia?

Codzienne rozważania_29.05.2026

Nieobecny w ciele, obecny u Pana

Greg Laurie
Zawsze więc jesteśmy pewni siebie, choć wiemy, że dopóki żyjemy w tych ciałach, nie jesteśmy u Pana. Żyjemy bowiem wiarą, a nie widzeniem. Tak, jesteśmy w pełni pewni siebie i wolelibyśmy być z dala od tych ziemskich ciał, bo wtedy będziemy u Pana. Niezależnie więc od tego, czy jesteśmy tutaj, w tym ciele, czy poza nim, naszym celem jest sprawianie Mu przyjemności (2Kor 5:6–9).

Co się z nami, wierzącymi, dzieje po śmierci? Trafiamy prosto do obecności Boga. Apostoł Paweł napisał, że kiedy „opuścimy ziemskie ciała […], wtedy będziemy u Pana” (2Kor 5:8). Nie ma okresu oczekiwania ani opóźnień w dostawie. W chwili, gdy kończy się nasz czas na ziemi, zaczyna się nasz czas w obecności Boga.

Dlatego Paweł napisał: „Dla mnie bowiem żyć znaczy żyć dla Chrystusa, a umrzeć – jeszcze lepiej. A jeśli żyję, mogę owocniej pracować dla Chrystusa. Tak więc naprawdę nie wiem, co jest lepsze. Jestem rozdarty między dwoma pragnieniami: pragnę iść i być z Chrystusem, co byłoby dla mnie o wiele lepsze, ale dla was lepiej jest, abym nadal żył” (Flp 1:21–24). Chciał kontynuować swoją pracę na ziemi, ale myśl o niebie była nieodparta.

Kiedy Szczepan poniósł śmierć męczeńską za wiarę, ujrzał przedsmak chwały, którą następnie opisał ludziom, którzy go uśmiercali. „Lecz Szczepan, pełen Ducha Świętego, patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą, i ujrzał Jezusa stojącego na miejscu honorowym po prawicy Boga. I rzekł do nich: «Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego, stojącego na miejscu honorowym po prawicy Boga!»” (Dz 7,55–56 NLT).

Według Dziejów Apostolskich 6:15: „Wszyscy w Radzie Najwyższej wpatrywali się w Szczepana, bo jego twarz stała się promienna jak twarz anioła” (NLT). Ponieważ Szczepan widział drugą stronę, jego twarz promieniowała Bożą chwałą.

Continue reading

Codzienne rozważania_28.05.2026

Radosny Dawca

Greg Laurie
„Pamiętajcie o tym – rolnik, który sieje tylko kilka nasion, zbierze mały plon. A ten, kto sieje hojnie, zbierze obfity plon. Każdy z was musi w swoim sercu zdecydować, ile dać. I nie dawajcie niechętnie ani pod presją. Bóg bowiem miłuje człowieka, który daje z radością” (2Kor 9:6–7).

Jeśli poprosisz ludzi o wymienienie najważniejszych priorytetów w swoim życiu, prawdopodobnie otrzymasz wiele przemyślanych i inspirujących odpowiedzi. Ale jeśli naprawdę chcesz wiedzieć, jakie są ich priorytety, musisz przyjrzeć się ich finansom. Sposób, w jaki ludzie wydają pieniądze, jest jednym z najlepszych wskaźników ich priorytetów.

Jezus wyjaśnił to w ten sposób: „Gdzie jest twój skarb, tam będą i pragnienia twego serca” (Łk 12,34). Prawda jest taka, że ​​wszyscy inwestujemy w swoje pasje. Jeśli chcesz dowiedzieć się, co naprawdę pasjonuje ludzi, podążaj za pieniędzmi.

Bóg z pewnością tak. Nie dlatego, że potrzebuje naszych pieniędzy, ale dlatego, że wszystko, co mamy, ostatecznie pochodzi od Niego. Nie tylko zaspokaja nasze potrzeby, ale także oczekuje, że będziemy mądrze gospodarować naszymi zasobami, które w rzeczywistości są Jego zasobami.

Apostoł Piotr napisał: „Bóg dał każdemu z was dar z wielkiej różnorodności swoich darów duchowych. Używajcie ich dobrze, służąc sobie nawzajem” (1Ptr 4:10).

Autor Księgi Przysłów napisał: „Kto hojny, będzie miał powodzenie, a kto drugich pokrzepia, sam będzie pokrzepiony” (Przysł 11:25 NLT).

Continue reading

Codzienne rozważania_27.05.2026

Nasz Ojcze Niebieski

Greg Laurie
Chwała Bogu, Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Bóg jest naszym miłosiernym Ojcem i źródłem wszelkiego pocieszenia. Pociesza nas we wszystkich naszych kłopotach, abyśmy mogli pocieszać innych. Kiedy będą w tarapatach, będziemy mogli dać im to samo pocieszenie, które Bóg dał nam. Im więcej cierpimy dla Chrystusa, tym bardziej Bóg obdarzy nas swoim pocieszeniem przez Chrystusa” (2Kor 1:3–5)

W Ewangelii Łukasza 19 Jezus opowiada przypowieść o szlachcicu, którego wezwano do odległego cesarstwa. Zanim wyrusza w długą podróż, powierza kilku swoim sługom pewną ilość srebra, którą mają zainwestować podczas swojej nieobecności. Po powrocie z podróży szlachcic prosi każdego sługę o rozliczenie się z inwestycji i zysków.

Pierwszy sługa zgłasza zysk dziesięciokrotnie przewyższający początkową inwestycję. Drugi sługa zgłasza zysk pięciokrotnie przewyższający początkową inwestycję. „Trzeci sługa natomiast przyniósł tylko pierwotną sumę pieniędzy i powiedział: »Panie, ukryłem twoje pieniądze i przechowałem je. Bałem się, bo jesteś człowiekiem surowym, bo zabierasz, co nie twoje, i żniesz, czego nie posiałeś«” (wersety 20–21 NLT).

Trzeci sługa nie okazywał żalu ani smutku z powodu swojej niskiej produktywności. Co bardziej wymowne, obwiniał szefa za swoje niedociągnięcia.

Wielu ludzi dziś podchodzi do życia w ten sam sposób. Szukają kozłów ofiarnych za własne wady. Wymawiają się od swoich porażek, mówiąc: „Miałem złych nauczycieli”, „Miałem złych szefów” lub „Miałem złych rodziców”. I w wielu przypadkach zrzucają winę na samego Boga. Twierdzą, że jest On zbyt surowy, zbyt zdystansowany, zbyt wymagający, zbyt tajemniczy albo że jest czymś innym.

Continue reading