John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Miałem piętnaście lat i posiadałem tymczasowe prawo jazdy dla uczących się kierowców. Mama siedziała na miejscu pasażera i instruowała mnie podczas jazdy. Gdy dojechaliśmy do skrzyżowania, zatrzymałem się, a ona powiedziała: „Spójrz w obie strony, potem spójrz jeszcze raz, a kiedy ruszasz, ponownie spójrz w obie strony”. Wyjaśniła mi, że czasami nadjeżdżający samochód może być zasłonięty przez słupek karoserii, dlatego należy spojrzeć raz, potem drugi raz, a następnie jeszcze raz w chwili ruszania.
Rozumowanie oparte na emocjach nie spogląda w obie strony. Patrzy tylko w jedną. Szuka ludzi, którzy potwierdzą ten jeden punkt widzenia, czyni go dla siebie prawdą, choć inni wyraźnie widzą, że nie uwzględnia to całego obrazu.
Przyjrzyjmy się więc, jak wg Pisma zachować równowagę między emocjami a logiką. To fundament podejmowania życiowych decyzji.
Kluczowe pytanie brzmi: Czy emocje podążają za prawdą, czy też emocje zastępują staranne zbadanie prawdy?
Zdrowe chrześcijańskie nauczanie angażuje zarówno serce, jak i umysł. Jak powiedział Jezus, największe przykazanie zawiera w sobie miłowanie Boga całym sercem, całą duszą, całą siłą i całym umysłem (Mk 12:30). Biblijne rozeznanie nie polega na tłumieniu emocji. Polega na tym, aby nasze emocje były kształtowane przez Bożą prawdę, a nie przez charyzmatycznych mówców czy treści publikowane w internecie. Emocje nie są naszym wrogiem. Kluczem jest nauczenie się zachowywania równowagi między myśleniem a emocjami.
Najpierw jednak trzeba zrozumieć jedną rzecz: nikt nie zrobi tego za ciebie. Nie istnieje droga na skróty. Nikt nie może pomodlić się za ciebie w taki sposób, abyś nagle doświadczył przełomu i już nigdy więcej nie musiał zmagać się ze swoimi myślami. Żadna wizja Jezusa ani nieba tego nie zmieni. Biblia bardzo wyraźnie uczy, że każdy z nas musi odnowić swój umysł, porzucić dawne sposoby myślenia i wejść na wyższy poziom Bożego myślenia. Nie istnieje jeden wielki, mistyczny duchowy sekret, który po odkryciu otworzy przed tobą wszystkie niebiańskie tajemnice.
Jesteśmy uczniami – ludźmi uczącymi się przez całe życie. Podporządkowanie emocji temu, co wiemy o Chrystusie, wymaga wysiłku. Jest to jednak możliwe. To podstawy chrześcijaństwa, a mimo to wielu ludzi dopiero teraz uczy się, jak podporządkowywać swoje wyobrażenia i myśli w posłuszeństwo Chrystusowi. Posłuszeństwo oznacza, że twoje myśli muszą zgadzać się z Jezusem. Posłuszeństwo oznacza, że sam decydujesz, co będziesz myślał i jakie uczucia dopuścisz do swojego wnętrza. Dokonujesz tego, opierając swoje rozumowanie na zdrowym rozsądku oraz na konkretnych fragmentach Pisma, stojąc na fundamencie tego, że Go znasz. Nie tylko, że w Niego wierzysz, ale że Go znasz.
Zidentyfikujmy kilka emocjonalnych bodźców:
Poczucie pilności: „Musisz uwierzyć w to teraz, inaczej przegapisz to, co robi Bóg”.
Strach: „Jeśli kwestionujesz to nauczanie, sprzeciwiasz się Bogu”.
Gniew: Nieustanne przedstawianie innych chrześcijan, kościołów lub przywódców jako wrogów.
Pycha / ego: „Tylko naprawdę duchowi ludzie rozumieją tę tajemnicę”.
Duchowa izolacja: Zachęcanie swoich zwolenników, aby nie ufali żadnym innym pastorom, kościołom ani nauczycielom.
„Tylko my mamy rację”: Wygłaszanie kategorycznych twierdzeń przy jednoczesnym rzadkim wyjaśnianiu własnych poglądów lub Pisma w jego kontekście.
Skupienie na osobowości nauczyciela: Doświadczenia lub objawienia nauczyciela stają się ważniejsze niż sam tekst biblijny.
Continue reading →