Author Archives: pzaremba

Wzrastające prześladowania chrześcijan w Nepalu

Pastor Prem Tamang, z którym od wielu lat utrzymuje kontakt, prowadzący kościół w stolicy Nepalu, Katmandu, prosi, w związku z narastającymi prześladowaniami, o modlitwę kościoła o ochronę. Jest bardzo aktywny, naucza liderów lokalnych kościołów, przemierza góry

Hinduizm jest oficjalnie, ustawowo chronioną religią. Pod koniec 2017 roku wprowadzono oficjalny zakaz nawracania na inne religie. W tym roku w kwietniu aresztowano 5 chrześcijan pod zarzutem nawracania. (w j.ang.)
W tym czasie zaczęły narastać szykany i prześladowania kościoła w całym Nepalu.

Prem pisze:
Przeżywamy ogromne prześladowania z rąk hinduistycznych terrorystów, którzy wdzierają się do kościołów, aby bić i zabijać wierzących, grozić im, aby odstąpili od chrześcijańskiej wiary. Żyjemy w wielkiej niepewności. Terroryści rozsyłają grupy do wszystkich kościołów w Nepalu. Prosimy o modlitwę o ochronę„.




Rząd w Kanadzie stał się niebezpiecznym Wielkim Bratem

Dr. Michael L. Brown

03.05.2019

Ta bardzo ważna sprawa krąży od kilku dni, lecz wstrzymywałem się z komentarzem. Dlaczego? Ponieważ nie chciałem napisać kolejnego artykułu o transgenderowym szaleństwie (dosł.: „transanity”). Kolejnego artykułu na temat skrajnego aktywizmu tego ruchu, o świecie wywracanym do góry nogami.

Lecz jest to zbyt pilne, zbyt niepokojące.

Dla rodziców żyjących w totalitarnym reżimie, jest to najgorszy koszmar nocny.

Mówię o pewnej rządowej interwencji. O wrogiej, zewnętrznej sile wchodzącej wprost do twojego domu i przywłaszczającej sobie twoją władzę. O sądach zabraniających ci wychowywania twoich dzieci i, co jeszcze gorsze, grożących ci karą, jeśli śmiesz to robić.

Pozwólcie, że wstrząsnę wami całkowicie odpowiednim, prawdziwym tytułem:„Orwellowski atak na rodzicielskie prawa: sąd grozi ojcu

„Orwellowski atak na rodzicielskie prawa: sąd grozi ojcu aresztowaniem, jeśli będzie nazywał swoją córkę, dziewczyną”.

Gdybym to wymyślił, nie uwierzylibyście.
Gdyby przewidział to 10 lat temu (no, choćby 5), powiedzielibyście, że zwariowałem.

Niemniej, to zdarzenie jest prawdziwe, dzieje się u naszego północnego sąsiada, w Kanadzie, w kraju, który z dnia na dzień staje się coraz bardziej orwellowski. (Tzn. widzisz to, jeśli jesteś zdeklarowanym konserwatywnym chrześcijaninem.)

Continue reading

Poszanowanie Bożych zasad_2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnio mówiłem o tym, jak Paweł nakazał żonom z Koryntu nosić nakrycia głowy, aby w ten sposób okazywały szacunek swoich mężom i aniołom odpowiedzialnym za ich domy.
One były wolne w Chrystusie i mogły usunąć nakrycia – oznakę tego, że były mężatkami – ale poprosił je, aby tego nie robiły w imię szacunku dla boskiego porządku.

Sposób w jaki pisze Paweł wskazuje, że gdy przypomniano im o boskim porządku małżeństwa, w tym o obserwujących wszystko aniołach, ich zachowanie powinno było się zmienić. Pomyśl o tym. Szacunek dla Bożych zasad. Szacunek dla Bożego porządku. Szacunek dla aniołów odpowiedzialnych za twoją rodzinę. Paweł spodziewał się, że to przypomnienie zmieni zaistniałą sytuację i chyba tak się właśnie stało, bo już nie wracał do tej kwestii w swoim kolejnym liście.

Zwróć uwagę na Dz. 12: 10-15

Piotr został w nadprzyrodzony sposób uwolniony przez anioła z więzienia i czytamy, że gdy doszedł do siebie i zdał sobie sprawę, że to nie był sen, ale rzeczywistość, udał się do domu Marii, matki Jana Marka (autora ewangelii). Było już późno (albo bardzo wcześnie rano) jednak dom był pełen ludzi modlących się za Piotra.

Kiedy dziewczyna imieniem Roda otworzyła drzwi na pukanie Piotra, była tak zaskoczona jego widokiem, że zostawiła go i pobiegła z powrotem do środka, aby powiedzieć o tym innym. Natura ludzka nigdy się nie zmienia: Wszyscy modlili się o jego uwolnienie, ale kiedy to się stało, nie mogli w to uwierzyć. To daje nam zachętę abyśmy się modlili bez względu na to czy w pełni znamy wolę Pana, czy też nie.
Kiedy Roda upierała się, że to Piotr stoi u drzwi, odpowiedzieli: „to jest jego anioł”.

Continue reading

Wskutek selektywnej aborcji brakuje dziś 23 milionów kobiet


6 maja 2019 (C-Fam) Zgodnie z przeprowadzonym pierwszym systematycznym i globalnym naukowym badaniem dotyczącym braku równowagi ilościowej płci rodzących się dzieci, selektywna aborcja spowodowała przedwczesną śmierć 23 milionów kobiet.

Demografowie już od dziesięcioleci zauważali to zjawisko. Brakuje milionów kobiet z powodu prowadzenia selektywnej aborcji, co prowadzi do wzrostu handlu dziećmi i kobietami. Powoduje również wzrost ilości samobójstw, depresji i istotnego wykorzystania wśród samotnych mężczyzn. Niemniej globalna skala tego zjawiska oraz konkretna ilość usuwanych żeńskich płodów do tej pory opierała się na niepewnych szacunkach.

Po raz pierwszy demografowie podjęli się systematycznego badania na całym świecie nad zachwianiem proporcji ilości kobiet i mężczyzn spowodowanych selektywną aborcją. Dane zostały opublikowane w „Proceedings of the U.S. National Academy of Sciences” a badania opłacone przez Uniwersytet w Singapurze.
Na całym świecie, z nielicznymi wyjątkami spowodowanymi genetyką i geografią, naturalna proporcja to 1.05 to jest 100 kobiet na 105 mężczyzna. Właśnie ta proporcja jest w niektórych krajach w dramatyczny sposób zachwiana.

Trudno jest szacować globalny wpływ selektywnej aborcji, ponieważ zarówno aborcje jak czasami i narodziny nie zawsze są właściwie notowane. W nowym badaniu wypracowano statystyczny model, dający możliwość przewidzenia takiego wpływu na kraje, w których to zachwianie występuje.

Continue reading

Poszanowanie Bożych zasad_1

John Fenn
Kiedy byłem mały, rodzice przeprowadzili się z naszą rosnącą rodziną na wieś, 4 mile (6,4 km) poza miasto. Mieliśmy około 2,5 akra (1 hektar) ziemi, duży, jednopoziomowy wiejski dom, potok przepływający przez naszą posiadłość, drzewa owocowe …. i współdzieloną linię telefoniczną.

Czym była współdzielona linia? Polegało to na tym, że parę domostw połączonych było ze sobą jedną linię telefoniczną. Każdy dom miał własny aparat, ale wszystkie one podłączone były do tej samej linii. Mogłeś podnieść słuchawkę i jeśli jeden z twoich sąsiadów korzystał właśnie z telefonu w swoim domu, słyszałeś całą rozmowę.

Myślę, że w tamtych czasach wiele małych miasteczek i wsi, takich jak nasza, miało jedną sąsiadkę, która nie miała nic lepszego do roboty, niż siedzieć w domu i od czasu do czasu podnieść słuchawkę, aby podsłuchiwać rozmowy sąsiadów. Na podstawie tego co usłyszała, rozprzestrzeniała plotki lub też wyrażała przed innymi swoje zdanie na temat tego, co usłyszała. Dzisiaj nazywamy to mediami społecznościowymi 😊.

Pamiętam te chwile, gdy moja mama podnosiła słuchawkę, chcąc zadzwonić i pierwsze, co robiła, to słuchała czy nikogo nie ma właśnie na linii. Gdy miałem około 7 lat rodzice przebudowali dom. W tym czasie nastąpił już postęp technologiczny i każdy dom mógł mieć już osobną linię. Nie musieliśmy już więcej słuchać rozmów sąsiadów!

P O S Z A N O W A N I E

Pokusa, by podsłuchiwać sąsiadów walczyła z potrzebą poszanowania prywatności innych i dość często pokusa zwyciężała. Możliwość podniesienia słuchawki aby podsłuchać innych była często czymś, czemu niektórzy nie potrafili się oprzeć. Nie mogli się zdyscyplinować aby pamiętać o miłości i poszanowaniu bliźniego.

Chrześcijanin może kochać Pana i swego bliźniego, lecz również w jakiejś sytuacji naruszać zasadę poszanowania innych, ponieważ ma takie możliwości i brakuje mu dyscypliny i woli aby się powstrzymać. Niektórzy chrześcijanie są też znani z tego, że czasem traktują dary Ducha jak zabawki, które czterolatek otrzymał na Boże Narodzenie. Wydają tylko ‘ochy i achy’ słysząc, że ktoś widział anioła i mówią ‘ja też tak chcę’! Tak jakby widzenie anioła czy Pana było czymś nobilitującym cię … Gdyby tylko ludzie ci zdawali sobie sprawę, z kim tak naprawdę mają do czynienia, nie zachowywaliby się jak dzieci.

Jednym z tego przykładów było miasto Korynt

Continue reading

Stan_26.04.2019

Stan Tyra

Niewypróbowana wiara zazwyczaj wydaje bardzo mechaniczną, bezosobową i idealistyczną duchowość, w której jest mnóstwo wierzeń, idei i wniosków. Natomiast dojrzała wiara jest pełna niepewności i zawsze cechuje ją paradoks i tajemnica co do niej samej, zostawiając w ten sposób miejsce na Boga, objawienie i większą wiarę. (Cóż za nowa myśl, hę?) Tak naprawdę, jeśli tych atrybutów nie ma w obfitości, nie powinno się jej słuchać ani ufać.

Na przykład, Ewangelia jest takim wywróceniem do góry nogami, że Bóg zbawia i odnawia ludzkość kochając ją, a nie karząc. My zwyciężamy zło dobrem, a nie atakując. Wznosimy się uniżając i otrzymujemy przebaczenie, przebaczając.

Ewangelia i Królestwo
Komuś niedoświadczonemu i „zdroworozsądkowemu” legaliście Ewangelia i Królestwo zawsze będą się wydawać drogą do porażki. 

Ewangelia jest naprawdę dziwna w tym, że z krzyża uczy nas w jaki sposób wygrywać, przegrywając i jak doświadczać miłości, kochając. To dlatego trudno jest ją sprzedać tym, którzy są zainteresowani idealistycznymi odpowiedziami, siłą, dominacją, zwyciężaniem, wymuszaniem przekonań i wniosków.

Boże odnowienie zawsze jest taktowne, skandalicznie cierpliwe i miłosierne, stąd o wiele bardziej przemieniające niż wymuszone wyznania i wymuszone posłuszeństwo.

Moje podejście do teologii

Richard Murray

Mam nieco inne podejście do teologii.

Eschatologia nie wprowadza porwania.
Eklezjologia nie dzwoni moim kościelnym dzwonem.
Biblijny Krytycyzm niewiele wpływa na moją inspirację.

Pozwólcie, że powiem wam, co pompuje moją duchową pasję.

Teologia praktyczna. Praktyczny mistycyzm.
Praktyczna mądrość. Praktyczna miłość.
Praktyczna moc. Praktyczna łagodność.

Co mam na myśli, mówiąc „praktyczny”. Po prostu, coś do czego mogę „się odnieść” i z czego „zaczerpnąć inspiracje”.

Teologia, której można dotknąć, spróbować, poczuć. Teologia z biciem serca.
Teologia, która nie wali cię po głowie, nie uderza poniżej pasa.
Teologia, która ogrzewa serce, pobudza umysł i ożywia ciało.
Teologia, która nie kieruje mnie ku osądzaniu cudzych motywacji, lecz do oczyszczania własnych.

Jeśli jest to teologia, której nie mogę wykorzystać DZIŚ i TERAZ w praktyczny sposób w mojej drodze z Bogiem, aby stawał się dla Niego miłującym synem, nie jestem nią zainteresowany.

Nie możemy żerować na cudzej teologii. Jeśli nie jesteśmy w stania na tyle zrozumieć naszej wybranej teologię, aby przyjąć za własną, zastosować i stale czerpać z niej życie, to po prostu nie ma ona w sobie „praktycznej” wartości.

Teologia, aby była prawdziwa, musi być faktycznie praktyczna, musi być, ponad wszystkim innym, osobista. Nic nie może być bardziej osobiste. Praktyka czyni mistrza.