Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_04.02.11

Brogden Chip

Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa” (Flp. 3:7,8).

Ten, kto został wystarczająco złamany ostatecznie okazuje niewiele z własnego ego, bardzo wiele Chrystusa. Żeby nas doprowadzić do tego miejsca potrzeba dużo ciężkiej pracy Boga, lecz jakże wspaniałe są te dni, gdy jesteśmy w końcu zdolni do tego, aby skłonić głowę i poddać się wszystkiemu. Jakaż radość wypływa z tego, gdy spoglądamy wstecz na wszystko przez co Pan nas przeprowadził i zdać sobie sprawę, że Jego celem zarówno w dobrych czasach jak i złych, było ujrzeć dobroć i surowość w tym jak Pan nas traktuje.

– – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/february4topod

Wizja dla Izraela_04.02.11 Wyd. specjalne

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 4 lutego 2011

Oto poczęłaś i urodzisz syna, i nazwiesz go Ismael, bo Pan usłyszał o niedoli twojej. Będzie to człowiek dziki, ręka jego będzie przeciwko wszystkim, a ręka wszystkich będzie przeciwko niemu, i będzie nastawał na wszystkich pobratymców swoich”  (1Moj. 16,11-12).

WYDANIE SPECJALNE: NIEPOKOJE ROZSZERZAJĄ SIĘ NA CAŁY ARABSKI ŚWIAT – Na początku stycznia w Tunezji rozpoczęły się gwałtowne protesty z powodu ucisku przez państwo policyjne i z powodu biedy, które doprowadziły do ucieczki autorytarnego tunezyjskiego prezydenta z kraju. Tak zwana „jaśminowa rewolucja” wywołała falę protestów w całym arabskim świecie. Ich mieszkańcy żądają reform biorąc udział w demonstracjach przeciw swoim rządom. Tunezja jest najbardziej europejsko nastawionym państwem w Północnej Afryce. Istnieje tam stosunkowo duża klasa średnia, liberalne normy społeczne, w dużej mierze równouprawnienie kobiet i mężczyzn. Dobre oceny otrzymuje od USA, ponieważ ostro ściga terrorystów. Niemniej jednak do tego okresu mieszkańcy byli uciskani przesz swój rząd jak żadne z okolicznych policyjnych państw. Poziom korupcji w elitach władzy stał się nie do wytrzymania zwłaszcza, kiedy kryzys ekonomiczny z południa Europy dotarł i tutaj. Wzrosło bezrobocie i wzrósł gniew mieszkańców. Prezydent Zine el-Abidine Ben Ali po 23 latach trzymania kraju w żelaznym uścisku uciekł z kraju. Wcześniej jeszcze próbował powstrzymać demonstracje zapowiedziami nowych wyborów. Oficjalnie 78 demonstrantów zginęło a 94 zostało rannych. (New York Times)

EGIPT – Egipskie siły bezpieczeństwa w poprzednią środę użyły armatek wodnych i gazu łzawiącego, by zdławić bezprecedensowe demonstracje antyrządowe. W poprzedni czwartek ludzie wyszli masowo na ulice by dać upust swojej złości. Przykład wzięli z Tunezji. Egipcjanie protestują przeciw rosnącym kosztom utrzymania, złej polityce gospodarczej i korupcji. Żądają wobec tego przede wszystkim: ustąpienia prezydenta Hosni Mubaraka, który rządzi już trzy dziesięciolecia. W piątek po raz czwarty z rzędu wybuchły kolejne niepokoje. Miliony zebrały się przed meczetami; organizatorzy połączyli się z milionami ludzi już na ulicach. (Jerusalem Post) Proszę módlcie się o Egipt i cały świat muzułmański. To co całą sprawę komplikuje i czyni ją niebezpieczną to radykalne elementy islamsko-terrorystyczne; sami wrogowie Izraela, którzy chcą wziąć rząd i władzę po upadłych poprzednikach, jak to ma właśnie miejsce w Libanie.

PONAD 100 ZABITYCH – Dziesiątki tysięcy demonstrantów zebrało się 29 stycznia w Kairze żądając ustąpienia prezydenta Mubaraka. Nikt nie wierzy w jego zapowiedzi reform i w powołanie nowego rządu. Mubarak walczy o swoją pozycję. Egipt przyjął taktykę Iranu sprzed 2 lat i wystawił policję przeciw demonstrantom. Co najmniej 108 osób zostało zabitych w ostatni weekend; w poprzednich dniach i tak już kilkadziesiąt osób było zabitych. Według doniesień rannych było 2000. Wojsko rozszerzyło godzinę policyjną na trzy największe miasta, gdzie doszło do największych protestów: Kair, Aleksandrię i Suez. (Haaretz)

IZRAEL I USA RADZĄ WYJEŻDŻAĆ – El AL (izraelskie linie lotnicze) wywiózł specjalną maszyną z Egiptu 200 obywateli izraelskich, włącznie z dyplomatami i ich rodzinami, by ratować się z chaosu wywołanego w tym arabskim kraju. Ambasada amerykańska poradziła obywatelom USA w Egipcie by opuścili kraj przy najbliższej okazji. Póki co w Egipcie nadal znajdują się tysiące amerykańskich turystów i biznesmenów, którzy znaleźli schronienie w hotelach i mieszkaniach znajomych. (INN) Proszę módlcie się o bezpieczeństwo obywateli amerykańskich i innych krajów by w tych gwałtownie wybuchłych niepokojach mogli bezpiecznie dotrzeć do domów.

JORDANIA – Tysiące zwolenników opozycji w Jordanii wyszły na ulice w ostatni piątek żądając ustąpienia premiera. Dali upust swojej złości z powodu rosnących cen i inflacji, a także wyższego bezrobocia. Po raz trzeci pod rząd demonstranci wyszli na ulice po piątkowych modłach – inspirowani niepokojami w Tunezji i Egipcie. W centrum Ammanu zebrało się ok. 3.500 aktywistów największych opozycyjnych organizacji islamskich, członków związków zawodowych i organizacji lewackich w Jordanii z plakatami: „Pod sąd z tymi typami”. Masy protestowały przeciw nielubianemu premierowi Samirofi Rifaiemu. Wiele osób krzyczało „Rifai precz. Ceny poszybowały, Jordańczycy mają cię dość”. W innych sześciu miastach kolejne parę tysięcy ludzi wyszło na ulice po piątkowych modłach z tym samym postulatem. Gospodarka Jordańska cierpi ciężki kryzys a w tym roku spodziewać się należy rekordowego 2 miliardowego (USD) deficytu. Inflacja w ostatnim miesiącu wzrosła z 1,5% do 6.1%. Skala biedy i bezrobocia daje się we znaki w całym 6 milionowym kraju. Podczas protestów w Ammanie wśród demonstrantów byli aktywiści islamskiego frontu politycznego skrzydła potężnego bractwa islamskiego – największej partii opozycyjnej w Jordanii. (Jerusalem Post)

JEMEN – Niepokoje arabskiego świata dosięgły także Jemenu. Demonstranci w stolicy Sanie żądają końca reżimu prezydenta Ali Abdullaha Saliha. Demonstracje prowadzone są przez opozycję i młodych aktywistów. Nie da się ukryć, że są rezultatem protestów w Tunezji i Egipcie. Również niepokoje w Jemenie – najbiedniejszym kraju arabskim zagrażają stabilności w całym regionie. Zachód obserwuje uważnie Jemen z powodu obecności Al Kaidy oraz rebeliantów na północy oraz renegatów na południu. Masy ludzi zablokowały miasto w czterech dzielnicach prowadząc go do paraliżu. Chóry wołały żądania ustąpienia prezydenta Ali Abdullah Saliha, który u władzy jest niemal 32 lata. Salih wysłał wojsko i policję w różne części miasta by zapobiec większym niepokojom. To nie powstrzymuje jednak jego krytyków przed żądaniem ustąpienia. Do tej pory na taki krok decydowało się zaledwie kilku dysydentów. Prawie połowa z 42 milionów mieszkańców w Jemenie żyje poniżej granicy ubóstwa mając na swoje utrzymanie mniej niż 1 € dziennie i nie posiada porządnego dostępu do wody czy kanalizacji. Dziesiątki tysięcy ludzi musiało z powodów rozlicznych konfliktów opuścić swoje domy. Rząd jest całkowicie skorumpowany i poza Saną nie ma żadnej kontroli. (Ynet)

IZRAEL OSTRZEGA: „SIEDZIMY NA WULKANIE“ – Izraelscy eksperci do spraw bezpieczeństwa obserwują niepokoje w regionie z troską. „Musimy sobie jasno powiedzieć, że żyjemy na wulkanie” – stwierdza generał Jakob Amidror były szef jednego z departamentów Izraelskich Sił Obrony. Zaprawdę, jesteś Bogiem ukrytym, Boże Izraela, Wybawicielu! Wszyscy oni pospołu będą zawstydzeni i okryci hańbą, z hańbą odejdą wytwórcy bałwanów. Zbawienie Izraela w Panu, zbawienie wieczne, nie będziecie zawstydzeni ani nie doznacie hańby na wieki wieków.“ – Izajasz 45,15-17

LIBAN – Suniccy arabowie wyszli w zeszłym tygodniu na ulice by zaprotestować przeciw nowemu premierowi i przeciw rosnącym wpływom szyickich organizacji terrorystycznych jak Hisb-Allah. Protesty w libańskich miastach Bejrucie i Trypolisie szybko przekształciły się w gwałtowne zamieszki. Podpalano opony a demonstranci rzucali kamieniami na samochody i przechodniów. Przeklinali przy tym ich zdaniem szyicką konsolidację władzy w Libanie. Schwytali jednego reportera i uszkodzili jego samochód zapaloną pochodnią. Libańska armia zastosowała w niektórych częściach Bejrutu gaz łzawiący powstrzymując demonstrantów. Z gorzkich przemówień demonstrantów wynika, że wieloletni kryzys polityczny prowadził do usztywnienia stanowiska wielu ugrupowań. Może to spowodować jeszcze większe rozruchy w całym kraju. Konstytucja tego bardzo podzielonego kraju przewiduje premiera z sunickiej części islamu. A jednak Nadschib Mikati, sunicki miliarder objął swój urząd 25 stycznia z pomocą Hisb-Allahu przy czym zarzuca mi się, że zdradził swój naród. Jego powołanie świadczy o znacznym przesunięciu wpływów w Libanie tak, że pozycja USA i jego sunicko-arabskich sojuszników ulega osłabieniu, podczas gdy wpływy Hisb-Allahu i wspierającej go Syrii rośnie podobnie jak Iranu. (AP)

„NIEPOKOJE NA BLISKIM WSCHODZIE SĄ WSTRZĄSAMI WTÓRNYMI PO ISLAMSKIEJ REWOLUCJI“ – Ajatollah Achmed Chatami powiedział w ostatni piątek podczas ceremonii modlitewnej w Teheranie, że to co aktualnie wstrząsa Egiptem i innymi arabskimi krajami jest „wstrząsem wtórnym” rewolucji islamskiej z 1979 roku. „Oświadczam to wobec całego (zachodniego) świata, który jeszcze nie uznał rzeczywistości, że polityczna oś na nowym Bliskim Wschodzie wkrótce określana będzie przez islamskie rządy i składać się będzie z religijnych demokracji”. Ten ultrakonserwatywny duchowny powiedział: „Wszystkie te protesty w Egipcie, Tunezji, Jordanii i Jemenie inspirowane są przez islamską rewolucję i wstrząsy w tych krajach są de facto wstrząsami wtórnymi irańskiej rewolucji”. Era „wspieranych przez zachód dyktatorów” w arabskim świecie minęła; naród ze sloganem „Allah jest wielki” wkroczył na scenę. (Haaretz)

WASZE DATKI SĄ BARDO WIELE WARTE – Proszę pomóżcie nam nadal wspomagać ofiary terroru i inne rodziny, które żyją w ubóstwie oraz ludziom starszym będącym w potrzebie. Więcej informacji uzyskacie w naszym biurze w Monachium pod tel.: 0049 89 566 595 lub na stronach internetowych http://www.visionfuerisrael.de/spenden. Z góry serdecznie dziękujemy.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWNdeeo.ru

Codzienne rozważania_03.01.11

Kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem” (1Kor.  6:17).

W Liście do Efezjan, Paweł porównuje tą duchową jedność jaka istnieje między mężczyzną i kobietą w związku małżeńskim: „A tych dwoje będą jednym ciałem. Tajemnica to wielka, lecz ja odnoszę to do Chrystusa i kościoła [ekklesia]” (Ef. 5:31, 32). Z pewnością jest to wielka tajemnica.

Jak Bóg to robi, że jesteśmy jednym duchem z Jezusem nie da się pojąć ludzką wiedzą, lecz wiemy to, że jakkolwiek się to dzieje, początkiem jest Krzyż. Krzyż jest początkowym punktem naszej jedności z Chrystusem. W Krzyżu, Bóg widzi nas w miejscu Chrystusa i widzie Chrystusa w naszym miejscu. Chodzi o to, że w Krzyżu nasza grzeszność jest przypisana Chrystusowi, a Jego sprawiedliwość jest przypisywana nam. Jakże to cudowne dla nas, lecz jak straszliwe dla Niego!

– – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/february3раскрутка

Codzienne rozważania_02.02.11

Brogden Chip

Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z Ducha, duchem jest. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić” (Jn. 3:6,7)

Jezus powiedział, że aby zobaczyć Jego Królestwo „musicie się na nowo narodzić”. Żeby wejść do Jego królestwa On sam wymaga, aby „stać się jak małe” (Mar. 18:3).

Można też powiedzieć to inaczej: „Musisz nieustannie zaczynać od nowa. Nie możesz wzrastać we Mnie dopóki trzymasz się starych sposobów myślenia, postrzegania, zrozumienia i reagowania. Ja nie mogę wlać nowego wina do starych bukłaków, ponieważ zniszczeją oba. Potrzebujesz nowego bukłaka,. Aby otrzymać to, co chcę ci dać potrzebne ci będzie nowe serce, nowy umysł, nowego zrozumienie.

– – – – – –

Share your comments:
http://InfiniteSupply.Org/february2

aracer.mobi

Gdy Sam Bóg nie wystarcza

Dr  Steven Crosby

God “in” Himself is enough. God “by” Himself is not. We need one another.

Nigdy nie otrzymamy bezpośrednio od Boga łaski i mocy do życia, które dla nas przewidział, a które mamy otrzymać pośrednio przez Jego Ciało. Modlitwa, post, krzyki, skoki, bieganie, deklaracje, śpiew, uwielbienie, wstawiennictwo, proroctwo,… wypisz wymaluj, co chcesz,… to wszystko są nieskuteczne sposoby na odebranie Bożej dobroci z niebios, jeśli On przewiedział, że ma się to odbyć inaczej. Pewna forma chrześcijaństwa mistycznego i pseudo duchowego, która zawsze szuka i ma nadzieję na otrzymanie czegoś z nieba zwodzi miliony.

Duch Święty został dany w Dniu Zielonych Świąt i nigdy już tam nie wrócił. Nie ukrywa się. Chrystus jest tutaj, w 'jedni drugim’. Zamiast uczyć okultystycznych technik mistycyzmu (seminaria „jak uzyskać dostęp do nieba”), potrzebujemy ludzi, którzy będą uczyć w jaki sposób uzyskać dostęp do mocy, która jest przed ich nosami, co tydzień… w ich braciach i siostrach. Och, ależ to jest zbyt ziemskie, to nie iskrzy się, nie skwierczy, nie ma katharsis, nie ma pobudzenia.

Jeśli chodzi o twoje zaopatrzenie to nie patrz wyłącznie na Jezusa w niebie. Twoje zaopatrzenie prawdopodobnie jest w Nim, w osobie, którą znasz,… a może tu właśnie jest problem. Ze względu na powszechnie uznany sposób spotykania się tak naprawdę nikogo blisko nie znamy. Dopóki jesteśmy zadowoleni z posiadania klasy religijnych zawodowców i artystów estradowych karmiących nasze religijne uzależnienie od uwielbień i kazań, wyznawane przez nas pragnienie „przebudzenia” jest skierowane w niewłaściwą stronę i irracjonalne.

Już otrzymaliśmy WSZYSTKO, co jest potrzebne do życia i pobożności. Nie potrzebujemy otwierać niebieski portali, musimy otworzyć ziemskie serca. Skarb jest obecny,… nie przychodzi,… jest obecny w ZIEMSKICH naczyniach. Wyschnięte serca i tłuste notatniki ze Szkół Biblijnych to złe połączenie i pewna formuła, żeby niczego nie osiągnąć, nikogo nie dotknąć, będąc równocześnie pod wrażeniem własnej duchowości, która nie jest nią w ogóle, lecz jest bałwochwalczym zwiedzeniem.

Trzeba skończyć ze wszystkimi napompowanymi gadkami o tym jakie to „prorocze” a tamto „apostolskie”. Trzeba to połączyć. Zamknijcie notatniki, przestańcie śpiewać, zostawcie te nie-wcielone modlitwy 1). Dość już proroctw o tym, jak to Bóg zamierza zrobić coś tajemniczego w przyszłości i jak świetnie idzie wam teraz. Zrezygnujcie z niektórych spotkań. Spróbujcie dotknąć życia ludzi. Możecie przeżyć zdumienie tym, jak łatwo jest osiągalne zmartwychwstałe życie Pana i jak łatwo przekazywalne, tym jak wielkim Bogiem JEST dzisiaj, a nie BĘDZIE jutro.

Kochanie Boga i innych, chodzenia jako żywi umarli mężczyźni i kobiety nie jest skomplikowane. Jest kosztowne. Zajmijmy się tym.

_______________________

1)Nie-wcielone modlitwy to modlitwy, które proszącego nic nie kosztują. Na przykład: wspaniale jest modlić się, powiedzmy, o aborcję. Jeśli jednak nie jesteś gotów pomóc samotnej matce dając jej żywności, adoptować dziecko czy przyjąć samotną matkę do swego domu, udzielić znaczącego finansowego wsparcia zmagającej się samotnej matce to twoje modlitwy są jak miedź brzęcząca. Bóg w ciele jest streszczeniem/żywym przykładem tego, co znaczy „zaangażuj się”. Wcielenie, a nie nieskończone modlitwy, jest istotą biblijnego chrześcijaństwa. Jeśli kajak nie ma wpaść w kręcenie się w kółko to trzeba wiosłować z obu stron: modlitwa i działanie.

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu pod warunkiem, że ta informacja o prawach autorskich będzie znajdować się na wszystkich kopiach, duplikatach i referencjach.сайт создание продвижение раскрутка

Koniec ze świadomością grzechu

Crosby Stephen

Zasięg zmian dokonanych na przełomie ery Starego i Nowego Przymierza jest przedmiotem debat od pierwszych dni kościoła, a nawet jeszcze przed pojawieniem się spraw związanych legalizmem i judeo-pogaństwem. Apostołowie musieli podjąć to nie do pozazdroszczenia zadanie równoczesnego ogłaszania kontynuacji i oddzielenia starotestamentowych Pism. Musieli zmagać się z tym „co się zmieniło i w jakim stopniu?” a nie było to wtedy łatwe zadanie. Nie jest również łatwe dziś i aż po dziś dzień nigdy całkowicie nie rozwiązano tego ku zadowoleniu wszystkich. Osobiście jestem przekonany (i mam nadzieję, że jest to do przyjęcia dla wielu), że Dzieło Kalwarii1) jest potężnym filtrem interpretacyjnym dla całego Pisma. Niemniej, takie otwarte założenie nie usuwa dyskusji na różne tematy.

Moje 36 letnie kościelne doświadczenie mówi, że większość chrześcijan żyje według różnego stopnia mieszaniny wierzeń i praktyk starego i nowego stworzenia. Miotła zmian ze starego do nowego okresu (przed i po Pięćdziesiątnicy) nie jest ani dobrze rozumiana, ani wykonywana. Większość chrześcijan rozumie to, że ich grzechy są wybaczone w Chrystusie, lecz jest to świadomość skierowana ku Bogu. Mieszanina manifestuje się w paskudzeniu i mieleniu codziennego życia, co niektórzy nazywają uświęceniem. Wielu szczerze naucza, że jesteśmy usprawiedliwieni z łaski, lecz później tego, że to od naszej dyscypliny zależy życie chrześcijańskim życiem.

Pawłowa łaska Nowego Przymierza jest tak radykalna, że ówcześni skrupulatni moraliści oskarżali Pawła o usprawiedliwianie grzechu (Rzm. 6:1-2). Te oskarżenia ciągle odbijają się echem współcześnie u tych, którzy chcą sprzeciwiać się przesłaniu Nowego Przymierza o niezasłużonej, nieograniczonej, surowej, łasce, skutecznej zarówno do usprawiedliwienia jak i uświęcenia. Myślą oni, że głoszenie „przesłania łaski” promuje byle jakie życie, i że cierpliwe skupianie nas na naszym grzechu, mistrzostwie i pokonywaniu go, jest sposobem na spodobanie się Bogu i większe pozyskanie Jego przychylności niż ci, którzy są mniej zdyscyplinowani… nasi wspaniali niewolnicy!

Świadomość grzechu i opanowywanie go przez zdyscyplinowane stosowanie biblijnych zasad nie jest życiem nowego stworzenia jakie obiecywał Jezus Chrystus. Gdybyśmy mogli opanować nasz grzech to nie potrzebowalibyśmy Zbawiciela. Stara natura jest bardzo zdyscyplinowana, a szczególnie wtedy, gdy jest to związane z korzyściami czy zdobyciem jakichś zysków związanych panowaniem nad grzechem. Zyskami takimi jak: szacunek, respekt, promocja, przywileje, obietnice pozycji w przywództwie itd. Podobnie jak tańczący w cyrku pies, stara natura bezbłędnie dopasowuje się do biblijnych standardów po to, aby uzyskać aplauz tłumu. Lecz gdy aplauz milknie… nadal mamy do czynienia z psem… tą starą naturą.

Duchowa dojrzałość nie jest określana przez to jak dobrze stosujemy biblijne zasady do powstrzymywania grzechu. Biblia wyraźnie mówi nam, że jeśli próbujemy żyć w sposób oddany zasadom jest to przeciwne Bożej woli a końcem jest upadek, powrót wstecz, złamanie, sidła i wylądowanie w pułapce 2). Bóg miał odpocznienie i odświeżenie dla Izraela, które było związane z Jego Osobą, z relacją i miłością, lecz oni nie chcieli. Tak więc uczył ich przepis za przepisem, trochę trochę tam,.. jak grupę dzieciaków! Nie jest to niebiański komplement! Większość chrześcijan myśli, że „przepis za przepisem” jest standardem, którego należy pragnąć i do którego dążyć!

Gordon Dalbey (iii) posiada bardzo unikalny wgląd w głębię znaczenia tego:

„Bóg Ojciec nie pozwoli na to, aby relacja z Nim została zredukowana do zestawu przepisów. Ludzie żyjący według zasad nie mogą poznać Boga, ponieważ dostęp do Niego i poznanie Go nie dokonują się przez walkę sprawiedliwość, lecz wyłącznie przez wyznawanie złamania. Człowiek nie jest w stanie ukryć faktu, że jego skostniałe zasady nie są znakami intergralności (wewnętrznej spójności -przyp.tłum.), lecz narzędziami służącymi do ochronienia własnej straszliwej słabości. Człowiek, który jest zawsze w porządku jest największym zagrożeniem dla Bożych celów na tym świecie. Jest to człowiek zasad, który, ze względu na trzymanie się ich, zawsze zawsze jest bardzo gotowy do odrzucenia Bożego daru i do zadawania ran, a nawet niszczenia tych, których Bóg dał nam jako ludzi bliskich. Człowiek, który żyje według zasad może otrzymać tylko to, na co sam zapracował swym dokładnym trzymaniem się zasad 4).

Wiąże się to z wynegocjowaną umową: Deut 28 – wy robicie swoje, Bóg robi swoje. Słyszałem jak naucza się tego w ten sposób, problem jednak polega na tym, że w Nowym Przymierzu mamy tylko jedną zaangażowaną stronę . . . Samego Boga (Hbr. 6:13-20). Część radości płynącej z udziału w nowym stworzeniu to wolność od stałej świadomości grzechu (Hbr. 10:2; 10:22)! Tak, wiem, że to brzmi zbyt dobrze, aby było prawdziwe, lecz wiem też, że niektórzy już wykrzykują: „Taaa, ale co z posłuszeństwem?” Dojdę do tego. Mocą grzechu jest prawo 5) to jest, całe życie według prawa, nie tylko przylgnięcie do Tory, lecz i zmaganie się życie zgodne z „prawami”… żydowskim, pogańskimi czy nawet „dobrymi” biblijnymi „prawami. Być „twardym wobec grzechu” jest w rzeczywistości umacnianiem go. Można się założyć, że jeśli jakiś kaznodzieja gra na jakimś szczególnym grzechu to gdzieś w ciemności jego/ jej własny grzech czai się.

Istotą starego porządku była świadomość grzechu: Bóg jest święty, ludzkość ma dług wobec tej świętości, Tora wymaga posłuszeństwa, a nadzieja jest taka, że grzechy mogą zostać przebaczone co najmniej w następny Dzień Pojednania. Nie było pewności. Przez nieustannie istniejącą konieczność powtarzania ofiar, czcicielowi stale przypominano o jego własnych grzechach. Cała istota Nowego Przymierza to osiągniecie czegoś, czego nie można było osiągnąć w Starym: dać wierzącemu brak świadomości grzechu (przekonania/ samo-oskarżania się).

Zamiast Tory znajdującej się w samym centrum świadomości i jako środka przekonywania o grzechu został nam dany duch synostwa w Osobie Ducha Świętego, który przynosi przekonanie o grzechu w synowskiej relacji z Ojcem, przez Chrystusa. Jedyny grzech na jakim wierzący powinien „koncentrować się” jest to grzech, który Duch wynosi na światło wtedy, gdy jesteśmy w czasie intymnej rozmowy z Ojcem! Wyłącznie wtedy, gdy siedzimy w Jego metaforycznych ramionach, słyszymy bicie Jego serca i słuchamy Jego miłosiernie surowego Głosu przemieniającej miłości i mocy, mamy zajmować się sprawami naszego zachowania. Nie zostaliśmy powołani do samo pobudzania się, samo analizowania, samo opanowywania, do „grzecho-introspekcji” (ang. gra słów „sintrospection”)!

Psalmista powiedział, że to w Jego światłości oglądamy światłość (Ps.36:10). Nawet nasza zdolność do rozpoznania grzechu jest bezpośrednim wynikiem Jego daru światła w nas! Bez Jego światła, widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć! Nie posiadamy zdolności niezbędnych do grzecho introspekcji! Nie jesteśmy w stanie właściwie zająć się naszą własną niegodziwością. W zależności od osobowości i temperamentu wynikiem naszej samo analizy będzie albo wytłumaczenie własnej rozpusty, albo oskarżanie siebie o winę (Biada mi, zginąłem). Ani jedno, ani drugie nie jest właściwe dla wierzącego, który jest nowym stworzeniem!

W Nowym Testamencie są wyłącznie dwa wersy mówiące szczególnie o tym, aby badać samych siebie. Jedne znajduje się w kontekście Stołu Pańskiego w 1Kor. 11:28, a drugi jest zachętą do badania siebie samych, aby sprawdzać czy trwamy w wierze (2Kor. 13:5), a nie badaniem siebie na okoliczność braku grzechu. To wszystko.

Jako wierzący mamy cieszyć się radością pokropionego (obmytego) sumienia, jak też zmianą tego, czym zajmuje się świadomość. W jej centrum nie ma być grzech czy Tora, lecz ma ona być Chrystocentryczna. Tak jest, On w Swej Osobie i Jego dzieło dla mnie, we mnie, przeze mnie jest nowym centrum mojej samo świadomości i zrozumienia. Nasza wiara jest w praktyczny sposób skuteczna nie dzięki koncentrowaniu się na grzechu, lecz przez uznanie 7) wszystkiego co w nas dobre w Chrystusie Jezusie (Flm. 6).

Wyłącznie w świetle Jego Ojcowskiego uścisku w ogóle powinna być podejmowana sprawa grzechu, zachowania czy uświęcenia, ponieważ to właśnie tam, przy tronie Bożym, posadzony wraz z Nim, odczuwa nie tylko przekonanie i prawdę, lecz równocześnie przemieniającą łaskę, to nauczające i umacniające dobro, które uzdalnia mnie do pokonania, nie przez własną dyscyplinę i determinację, lecz przez przyjęcie przemieniającej mocy nowego życia, . . . samego życia Jezusa, żyjącego Jego życiem przeze mnie, jak nowe stworzenie.

Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie” (Gal. 2:20).

Ale z łaski Boga jestem tym, czym jestem, a łaska jego okazana mi nie była daremna, lecz daleko więcej niż oni wszyscy pracowałem, wszakże nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną” (1Kor. 15:10).

_________________

1) Narodziny, śmierć, pogrzeb, zmartwychwstanie, wstąpienie do nieba i uwielbienie naszego Pana, wylanie Ducha i zamieszkiwanie Ducha wewnątrz wierzących.

2) Przeczytaj Iz. 28 w całości i czasami w jego kontekście.

3) www.abbafather.com

4) Ten cytat został zaczerpnięty i zaadaptowany z książki „Sons of the Father”, Gordon Dalbey, 1992.

5) 1Kor. 15:56.

6) Psalm 36:9

7) Epignosis – wiedza doświadczalna . . . wiedza, której się nabywa przez uczestnictwo w czymś i obcowanie z przedmiotem poznania. Zasadniczo jest to sprawa relacyjna.

www.drstevecrosby.wordpress.com

– – –

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu pod warunkiem, że ta informacja o prawach autorskich będzie znajdować się na wszystkich kopiach, duplikatach i referencjach.

бюджет продвижения сайта

Wieczna łaska TERAZ

Ron McGatlin

Objawienie nie jest czymś nowym; zdarza się, gdy Bóg otwiera nasze duchowe oczy, abyśmy zobaczyli coś, co zawsze było. Przeżywamy obecnie w najbardziej ekscytujący strumień objawienia rzeczywistości wiecznej łaski uprawomocniającej do życia w Chrystusie w wiecznym królestwie Bożym teraz, w obecnym, naturalnym życiu. Boży wybór, który padł na nas, abyśmy żyli właśnie w tym okresie, gdy Chrystus Jezus objawia się jako żywy, a Jego ciało powstaje z popiołów upadłego świata, przygniata nasze serca. To głębokie oczekiwanie spoczywa, jak się wydaje, pod tonami ciała i religii, a nasze serca jest ożywiane ogniem nadziei na Chrystusa w nas, na święty ogień w świętej ziemi z Duchem Bożym. Teraz się to dzieje! Zaczyna się objawianie szerszego spektrum tego Ciała teraz, w tym momencie!

Wieczne królestwo Chrystusa manifestuje się w obecnym, doczesnym okresie.

To, co cielesne oraz religia znikają z życia zwiastunów dzięki intymnej komunii z Chrystusem w Bogu, przez Ducha Świętego, kształtującego pełnię Chrystusa w ich wnętrzach. Zwiastuni powiązani razem w zgromadzeniach o duchowych relacjach są przekształcani ku pełnej dojrzałości Chrystusa w Jego Ciele. Nigdy wcześniej nie przechodziliśmy i nigdy już więcej ponownie nie będziemy przechodzić przez taki okres wiecznego Chrystusa i Jego królestwa zaczynających się manifestować w długo oczekiwanej nadziei chwały w Jego Ciele na ziemi. W naszych czasach tajemnica wieków jest coraz pełniej objawiania. Otwierają się duchowe oczy a ciemna mgła zostaje oczyszczana, ujawniając z krystaliczna wyrazistością chwałę królestwa niebieskiego manifestującego się na ziemi.

Ten Świat, ta Planeta, i wszystko co jest na niej, nigdy już nie będą takie jak były do tej pory. Realności dzieła Chrystusa dominującego z nieba jako Pana nad całą ziemią przejawia się przez Jego Ducha, wypalając w sercach i życiu pokornych, chętnych i świętych duchowych synów Bożych wszystko, co nie jest z Boga, gdy maszerują oni jako jedno Ciało całkowicie złączone z GŁOWĄ, Królem królów i Panem Panów, Jezusem Chrystusem. Z tronu w niebie spływa na dół przez prekursorów do naturalnego świata duchowa mądrość i miłość Boża, bardzo szybko, dzięki armiom świętych Bożych ludzi, przemieniając ten świat w królestwo Boże na ziemi, jak jest w niebie.

To jest wieczna łaska Boża dostępna teraz.

Czy odczuwamy już ogień nadziei chwały ożywiający głębokie wnętrza naszej istoty, grożący wybuchem w sercach i umysłach, wypalający wszelkie zwątpienie, strach, niewiarę w absolutną miłość i moc naszego wspaniałego Boga, prowadzącego nas do pełnych wymiarów Chrystusa w nas? Wieczna łaska uprawomocnienia Chrystusa w nas wypala całe nasze przeszłe życie, które rozprasza się jak opary dymu na wiatrze chwały. To nadnaturalne zmartwychwstałe życie Chrystusa zastępuje nasze stare życie. Już więcej żyjemy nie będziemy żyć my, lecz nasze obecne życie, będzie życiem Chrystusa w nas. Nasz duch, dusz i ciało będą wypełnione łaską Bożą. Ogromny przepływ Bożej łaski przez nasze serca jest widoczny w każdym aspekcie naszej istoty, aby przemieniać świat wokół nas.

Śmierć własnego przeszłego życie

Wielu z nas cierpiało i znosiło do końca, i nie może już znieść więcej. Ciągle wydaje się nam, że to takie ważne, aby w naszym życiu było tak dużo wartościowych rzeczy, jak kariera, do które zostaliśmy wykształceni, kościelne życie i relacje, które były dla nas najważniejsze, rodzina, którą bardzo kochaliśmy i z którą byliśmy blisko związani, dobra reputacja, która była ważna dla naszego poczucia dobrobytu, wysokie przychody i stanowiska, które dawały życiowy komfort i poczucie bezpieczeństwa, żeby wymienić tylko kilka.  Utrata życia jest nazywana „śmiercią”. Nie ma zmartwychwstania bez śmierci. Bóg wybrał nas, abyśmy stali się zwiastunami odsłaniającymi królestwo Boże na ziemi. Mogliśmy w ogóle nie wiedzieć o tym, że cała ta śmierć była łaską Bożą działającą w nas, aby doprowadzić nas do zmartwychwstałego życie Chrystusa w nas.

Może, podobnie jak ja sam, próbowałeś zostać przy życiu i naprawiać czy cerować rozerwane życie. Wiedziałem o tym, że pragnieniem mego serca było znać Boga i służyć Mu. Dlaczego więc to wszystko co dobre waliło się i rozpadało bez względu na to, jak bardzo starałem się utrzymać przy życiu? Musimy dojść do całkowitego końca swego własnego życia, zanim życie Chrystusa będzie mogło być w nas ukształtowane w pełni. Dopóki istnieje choćby jedna rzecz, która pomaga nam jeszcze w funkcjonowaniu naszego „chrześcijańskie” życie z przeszłości, dopóki jesteśmy w stanie znaleźć jeszcze jedną rzecz, jeszcze jedno miejsce, z którego można czerpać siły do podtrzymywania starego życia, dopóty nie możemy w pełni przyjąć zmartwychwstałego życia Chrystusa w nas.

WSZYSTKO to sprawia Bóg a z naszej strony wymagane są trzy rzeczy: pokora, gotowość i wiara. Osiągniemy te trzy cnoty w miarę jak Bóg przyciąga nas do Siebie. Gdy Pan objawia nam Swoją miłość, majestat, moc i mądrość jesteśmy pociągani przez Jego łaskę i ogromne pragnienie Go. Wiara rodzi się w nas, gdy widzimy i doświadczamy Go. Poznanie Jego cudownej miłości i chwały doprowadzani do pełnej pokory. Znając i doświadczając Go, nabieramy gotowości do znoszenia śmierci minionego życia i tracenia wszystkich naszych sił, tak aby w naszych słabościach uzyskać Jego moc żywą w nas.

W Jego mocy, święte nadnaturalne życie nie wymaga wysiłku. Rzeczywiście, Jego brzemię jest lekkie i Jego jarzmo łatwe i wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy. On buduje Swój kościół (ekkelsia), aby zbudować Swoje królestwa na ziemi, jak jest w niebie. Żyjemy u samych początków wieku królestwa, o którym Jezus mówił 2000 lat temu, jako o „przyszłym świecie”.

On zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam, że nie ma takiego, który by opuścił dom czy żonę, czy braci, czy rodziców, czy dzieci dla Królestwa Bożego, (30) a nie otrzymał w zamian daleko więcej w czasie obecnym, a w świecie przyszłym żywota wiecznego„.

Kto bowiem chce zachować duszę swoją, straci ją, kto zaś straci duszę swoją dla mnie, ten ją zachowa„.

Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo„.

Dążcie do miłości, ona nigdy nie zawodzi

a Jego królestwo jest wieczne.

Ron McGatlin

basileia @ earthlink.net

реклама и интернете