Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Przyjmowanie prawdziwej tożsamości

Couchey Kriston

ZMIANA NASZEJ TOŻSAMOŚCI W NIM

Czas pustynnego przygotowania i ćwiczenia, przez które wielu przechodzi w ciągu ostatnich lat ma wiele celów, lecz żaden z nich nie jest tak ważny jak rozstrzygnięcie sprawy naszej tożsamości. Możemy mieć różne tytuły tj. doktor, prawnik, nauczyciel, pastor, polityk itd., lecz wszystkie one opisują 'funkcje’ czyli bardziej to, co ktoś robimy, niż to kim jesteśmy. Dużo ludzi decyduje opierać swoją tożsamość na tym, co robią, lecz nie dochodzą do tej tożsamości, której pragnie dla nas nasz Ojciec; tożsamości, którą mamy uchwycić i żyć zgodnie z nią, a jest to nasza tożsamość jako Jego synów.

Po 40 dniach na pustyni przygotowania Jezus był kuszony słowami: „jeśli jesteś Synem Boży, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem!” oraz „Jeśli jesteś Synem Bożym rzuć się w dół!„. Szatan starał się, aby Jezus zwątpił w swoją tożsamość jako Syna Bożego ROBIĄC coś, co to udowodni. Jezus nie miał potrzeby dowodzenia Swojej tożsamości i doskonale wiedział, że Bóg zaspokoi wszystkie Jego potrzeby. Jego tożsamość jako Syna Bożego już była rozstrzygnięta w intymnej relacji z Jego Ojcem i właśnie z tej relacji wynikało przekonanie co do Swej tożsamości. Jako Syn Boży, chciał iść dalej w mocy w postaci sługi.


FUNKCJA, A SYNOSTWO

Te wszystkie tytuły i pozycje, apostołów, proroków, ewangelistów, pastorów / nauczycieli, są terminami, które reprezentują „funkcje” wykonywanej służby i są pozycjami, które dane są do wykonywania dzieła posługiwania. Zbyt długo ludzie traktowali te tytuły, które utożsamiały ich „funkcję” jako sługi, uważając je za tożsamość, która nadaje im wartości. Jeśli twoja tożsamość to pozycja czy tytuł to zmiana bądź ustąpienie funkcji stanowi zagrożenie dla twojej wartości i tożsamości. Gdy funkcja jest podstawą tożsamości i jest zagrożona lub kwestionowana, to trzeba dowodzić swej wartości w ten sposób, że stara się o utrzymanie i obronę swej funkcji. W Chrystusie nie ma potrzeby obrony funkcji czy tożsamości jako syna; jesteś bezpieczny przed swoim Ojcem.

STAŃ ZE MNĄ I PRZEDE MNĄ

Ojciec powiedział do mnie we śnie: „Stań śmiało ze Mną i przede Mną!” Stawałem wobec potępienia i Ojciec udzielał mi zachęty. Doszedłem do tego, że zrozumiałem, że są dwa miejsca na których muszę stać w wierze. Najważniejszym miejscem jest stanie przed Nim jako syn. Jako synowie zostaliśmy powołani do tego, aby stać przed naszym miłującym Ojcem, oddając Mu cześć, będąc Mu posłuszni i zależni od Niego w każdej życiowej potrzebie. W tym intymnym miejscu umiłowanego syna, Pan wzywa nas, abyśmy stawali przed Nim śmiało i w wierze.

Pan wzywa nas też do tego, abyśmy wraz z Nim stawali przed ludźmi, jako Jego przedstawiciele, którzy wykonują dzieło posługiwania, do którego nas powołał, i to jest to drugie miejsce. Zostaliśmy stworzeni do tego, aby służyć wraz z Nim, pokazując Jego Boską naturę i Boski Autorytet innym dzięki dziełom/funkcji, której On nam udzielił.

Najważniejszym miejscem, do którego zostaliśmy powołani to trwanie jako jego dzieci w Jego obecności. Są już tacy, którzy stanęli przed Panem jako synowie, słusznie wyrzekając się swoich przeszłych tożsamości, które opierały się na tytułach i pozycjach. To przez Pana zostaliśmy oczyszczeni z tego egoistycznego pragnienia, aby doszukiwać się swej wartości w tytułach i pozycjach, lecz nawet Jezus, Syn Boży, zostawił całą swoją chwałę, aby stać się sługą, więc ON powołuje nas do tego, abyśmy stawali wraz z Nim jako sługi. Ponieważ jesteśmy Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej dla nas przygotował. Ci, którzy odkryli swoją tożsamość w Nim, jako synowie Boży, mogą teraz bez obawy i z odwaga stawać wraz z Nim przed człowiekiem i dokonywać dzieła prezentowania Go światu.

раскрутка

Zgromadzenia nacechowane relacjami Królestwa

Kingdom Relational Gatherings

Ron McGatlin

Generalnie mamy obecnie do czynienia z takim czasem, że ludzie należący do Królestwa powinni schodzić się razem w większych zgromadzeniach mających na celu nawiązywanie relacji, obejmujących większe geograficznie obszary, co jest dodatkiem do spotkań małych domowych grup. Bóg, przez Ducha Świętego, będzie prowadził grupy Królewskiego ludu do tego, aby organizowali duże zgromadzenia na bazie znacznie większej niż regionalne, łączące bliżej ze sobą inne grupy Królestwa i jednostki.

Wraz z moją żoną, Barbarą, często obserwujemy takie zjawisko, że przed wystąpieniem śnieżycy widzimy jak duże ilości ptaków zbierają się na liniach przesyłowych prądu. Nie mam pojęcia dlaczego tak robią, niemniej, gdy zastanawiałem się nad tym, co Pan mówi przez to na temat zgromadzeń, przypomniałem sobie właśnie te ptaki zbliżające się do siebie przed burzą.

W tym momencie nie jest mi jeszcze dane wiedzieć wszystko, co Bóg chce od tych zgromadzeń. Niemniej, jest kilka rzeczy, które już zostały wyjaśnione. Bóg ma na myśli zgromadzenia, których wzorem jest Królestwo, na których będą obecni budujący Królestwo oraz ci, którzy Królestwa szukają a wszystko pod przewodnictwem Chrystusa Jezusa przez Ducha Świętego. Pan pragnie zgromadzeń w Chrystusie, które łączą w jedno w Duchu miłości wiele części, na których funkcjonują wszystkie duchowe dary przez każdego indywidualnie jak i przez całą grupę, zgromadzeń ludzi powiązaniach na wzór ścięgien, aby całość była czymś więcej niż zwykłą sumą sił poszczególnych jednostek czy małych grup.

Jesteśmy świadkami nowego początku, początku schodzenia się razem prawdziwego ciała.

Te liczne części NIE są połączone razem przez apostołów czy organizację, ani przez żadną inną osobę. Wzrastające powiązania, współpraca przez sieci, to prowadzone przez Ducha pod przywództwem Chrystusa Jezusa grupy i osoby. Te zgromadzenia to nie to samo co głośno promowane konferencje zbierające się wokół sławnych osobistości. To będą zebrania zwykłych ludzi na podstawowym poziomie grup i jednostek, których celem będzie wspólne połączenie się w Chrystusie. Te zgromadzenia nie będą robić tej samej roboty co jednorazowe konferencje prorocze, konferencje uwielbienia, mające wielki wpływ, lecz będą budować osobiste duchowe więzi i utrzymywać relacje między ludźmi Królestwa.

Wielu starszych z apostolskim obdarowaniem wraz ze starszymi funkcjonującymi we wszystkich innych darach będzie w to zaangażowanych dzięki powiązaniom ze sobą nawzajem i powiązaniach z jednostkami i grupami. Obdarowani starsi apostołowie nie będą łączyć ludzi pod sobą, wokół siebie czy czegokolwiek innego jak tylko z Chrystusem Jezusem i Jego Królestwem. Każdy ma być bezpośrednio przyłączony od Głowy, Chrystusa Jezusa, przez Ducha Świętego.

Podejmowano w przeszłości próby, i będzie się próbować ponownie, nieprawidłowego łącznia ludzi przez jakąś formę naturalnych ludzkich czy religijnych inicjatyw bez pełnego przywództwa Ducha i takie działania nie doprowadzą do życia według zasad Królestwa Bożego. Boży ludzie i grupy Królestwa będą zbierać się w Duchu w tak naturalny sposób, jak zdaje się, że gromadzą się ptaki przed śnieżycą.

Obdarowani starsi będą poruszać się od grupy do grupy po danym obszarze, z wioski do wioski i z miasta do miasta. Ludzie z jednej grupy będą prowadzeni do tego, aby spotykać się z ludźmi z grup wokół nich. Wkrótce naturalne prowadzone przez Ducha sieci relacji będą funkcjonować na podstawowym poziomie, bez widocznego przywództwa. Komunikacja zwykłych ludzi będzie niosła ze sobą świeże słowo od Boga oraz wieści o tym, co Bóg robi w tym również wieści ze zgromadzeń.

Komunikacja szybko rozpowszechni się od osoby do osoby przez pomnożenie, co będzie wyglądało tak, że jedna osoba mówi dwom czy trzem, a każda z nich opowiada następnym dwom lub trzem itd. Nie będzie to się działo wskutek jakiegoś projektu, programu lecz dzięki ekscytacji i pobudzeniu Ducha Świętego. Ten wielki i wspaniały rozwój ludzkiej komunikacji prowadzony przez Ducha będzie dokonywał się dzięki rozwojowi nadnaturalnych zdolności komunikacji Ducha Świętego. Duch Święty może w jednej chwili, natychmiast skomunikować się z każdym wierzącym na Ziemi, który ma uszy do słuchania. W miarę jak duchowe ciało zacznie funkcjonować przez Ducha Świętego w Chrystusie, nadnaturalna komunikacja będzie stawać się dla nas coraz bardziej normalna. Duchowe wrażenia i wyraźne wskazówki będą odczuwane i słyszane wyraźniej w miarę jak będziemy nasze duchowe zmysły ostrzyć nieustannie ćwicząc je.

Bóg buduje duchowe królestwo po to, aby uporządkować naturalny świat.

Chrystus Jezus jest twórcą i dokończycielem, Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem Królestwa Bożego na ziemi, jak jest w niebie.

Przez dziesiątki stuleci religia zastępowała porządek Ducha ludzkim porządkiem. Przez systemy, organizacje i struktury, rytuały oraz programy usiłowano uporządkować sprawy duchowe. Sekularyzm i świecki humanizm jest mocą religii, która zastępuje Boga człowiekiem i stara się uporządkować świat przy pomocy ludzkiego rozumu, bez Boga. Zachodnie społeczeństwo oraz współczesna „chrześcijańska” religia są znaczącym stopniu zatrute przez świecki humanizm.

Bóg powołał i powołuje ludzi, którzy zostaną ponownie ukształtowani (zre-formowani), aby stać się naczyniami nadającymi się do niesienia życia Chrystusa Jezusa i abu mogli porządkować światem pod przywództwem Chrystusem Jezusem. Podobnie jak naczynia z gliny, które wracają na koło garncarskie, my sami byliśmy i jesteśmy rozbijani na kawałki, ponownie kształtowani przez Ducha Świętego, ubijani razem w nową bryłkę gliny, aby powrócić do rąk Boga, który nadaje nam nowe kształty zgodne z Jego projektem. Te na nowo ukształtowane naczynia będą nadawać się do niesienia życia Chrystusa, które przekształci ten świat w królestwo Boże.

Od samego początku do końca jest to dzieło Chrystusa Jezusa. Jesteśmy Jego rękodziełem stworzonym w Chrystusie Jezusie. Chrystus w nas jest żarliwym oczekiwaniem chwały. Cała ziemia będzie pełna Jego chwały a królestwa tego świata staną się królestwami naszego Boga.

Gdyż nad tobą zabłyśnie PAN, a Jego chwała ukaże się nad tobą„.

Święty, święty, święty jest PAN zastępów, a cała ziemia pełna jest Jego chwały!

Dążcie do miłości. Ona nigdy nie zawodzi

a Jego królestwo trwa na wieki.

Ron McGatlin

basileia   @   earthlink.netпродвижение

Cdozienne rozważania_25.01.11

Chip Brogden

Który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy”  (I Tm. 2:4).

Oto widzimy tutaj jedną wolę Bożą wyrażoną jako bramą i droga. Wchodzimy do bramy w jednej chwili, lecz idziemy tą drogą przez cały czas. Zostajemy zbawieni w momencie, lecz dochodzimy do pełnego poznania (epignosis) Chrystusa w ciągu pewnego czasu. Tak więc Jn 3:3 nie mówi nam o naszym końcu, lecz o początku. Narodzenie jest początkiem Życia, a nie celem Życia. Z tego punktu widzenie celem nie jest nowe narodzenie, lecz wejście do Królestwa.

Jezus nie tylko powiedział: „Musicie się na nowo narodzić„. Gdyby tak zrobił to moglibyśmy mieć rację mówiąc, że to już wszystko. Lecz Jezus powiedział: „Jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może oglądać (czy wejść) do Królestwa Bożego„. Widać więc wyraźnie, że to wejście do Królestwa staramy się zdobyć. O ile nowe narodzenie jest bramą to ostatecznym celem Królestwa Bożego jest koniec drogi.

как оптимизировать сайт для поисковых систем

Codzienne rozważania_24.01.11

Brodgen Chip

„Wy zaś jesteście ciałem Chrystusa, a z osobna członkami” (1Kor. 12:27)

Mamy różne członki w różnych miejscach mające rózne zadania; każdy oddzielny lecz wszystkie pracujące wspólne w jednym wielkim Celu i Zamiarze Bożym, pod dyrekcją Ducha kal wielka duchowa symfonia.

„Bóg umieścił członki w ciele, każdy z nich tak, jak chciał” (1Kor. 12:18). Dzięki temu jest duchowa jedność (lepsza lub gorsza), aby „jeśli jeden członek cierpi, cierpiały znim wszystkie członki; a jeśli jeden doznaje czci ,radowały się z nim wszystkie członki” (1Kor. 12:18). Wszystko, co robisz (bądź czego nie robisz) jako członek Ciała Chrystusa, wpływa na wszystkie inne członki, nikt nie jest samotna wyspą. Ta Trudna Droga może być czasami samotna, lecz tak naprawdę nigdy nie jesteśmy sami.

– – – – – – – – –
Share your comments:
http://InfiniteSupply.Org/january24seo оптимизация продвижение сайта

Błogosławieni pozbawieni iluzji

Chip Brogden

Wiele lat temu na podstawie prawdy, której się nauczyłem, wymyśliłem takie powiedzenie:

„Celem objawienia nie jest uzasadnienie twoich iluzji, lecz usunięcie ich”.W czasach, gdy tak wiele rzeczy jest ciskanych w nas jako „objawienie”, ważne jest zwrócić uwagę na to, jakie skutki na odbiorcę wywierają objawienie, słowo, sen czy wizja. Jeśli umacnia i potwierdza złudzenia, wywołuje poczucie wygody w ich własnym świecie i, generalnie, pozwala im sądzić, że 'wszystko jest w porządku’ cały czas to zazwyczaj kwestionowałbym źródło takiego objawienia.

Jeśli jednak objawienie powoduje obudzenie, zmienia serce, usuwa to, co wcześniej było błędne, oświetla to, co wcześniej było przymglone – jest to jedna z tych chwil, które kończą się wołaniem: „Mój Pan, mój Bóg!” – to zasadniczo możesz ufać, że jest prawdziwe. Wykonuje ono pracę usuwania iluzji.

Innym moim powiedzeniem jest „błogosławieni pozbawieni złudzeń” (dosł.: disillusioned). Szczególnie ludzie religijni mają bardzo dziwne poglądy, opinie i złudzenia na temat Boga. Celem udzielanego przez Boga, tchniętego przez Ducha, objawienia nie jest popieranie głupich poglądów na temat duchowych spraw, lecz usunięcie ich – pozbawienie złudzeń, dzięki czemu można je widzieć je tak, jak rzeczywiście wyglądają.

Błogosławieni pozbawieni złudzeń, ponieważ oni będą oglądać Boga takiego, jaki rzeczywiście jest.

Na jednym z naszych warsztatów przeżył to pewien mężczyzna. Po wysłuchaniu wykładów, potrząsnął głową i zawołał: „Jezus jest zupełnie inny, niż myślałem – On JEST tym kim On JEST!”.  Piotr, Jan i Jakub przeżyli w to 17 rozdziale Ewangelii Mateusza, gdy Jezus „przemienił się przed nimi”. Jezus nie stał się nagle Synem Bożym. Był Synem Bożym cały czas lecz oni nagle zobaczyli Go inaczej i to inne patrzenie pozbawiło ich złudzeń, usunęło wszystkie wcześniej przyjęte założenia i domniemania o tym, Kim On rzeczywiście był i jest. To objawienie nie umocniło ich złudzeń i błędnych koncepcji, lecz rzuciło im wyzwanie, ich samych rzuciło na twarze w strachu i na zawsze zmieniło kierunek ich życia.

To jest ten rodzaj objawienia Chrystusa, którego brakuje u tak wielu nazywających Go Zbawicielem. Starają się iść (i rozpaczliwie starają się przekonać do tego innych) za Bogiem, którego tak naprawdę nie znają, nie licząc tego czego Religia ich nauczyła.

Z nami NIE MOŻE tak być. My MUISMY widzieć Go i MUSIMY głosić Go, nie takiego jakiego chcielibyśmy widzieć, nie takiego, jak się spodziewamy i nie takiego, jak myślimy, że powinien być, lecz TAKIEGO JAKI JEST.

раскрутка сайта

Codzienne rozważania_23.01.11

Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus”  1Kor. 12:12

Biblia mówi, że istnieje niewidzialny lecz bardzo silny związek między Jezusem i wszystkimi Jego uczniami; są jednym Ciałem. Jest to związek duchowy. Ten związek kształtuje się na podstawie naszej relacji i społeczności z Chrystusem. Jezus mówi: „Ja jestem Prawdziwym Krzewem Winnym… trwajcie we Mnie, a Ja w was” (JN 15:14). Jezus porównuje tą wieź do wina, które ma dużo gałązek, winorośli. To samo życie, które płynie w krzewie płynie również w jego gałęziach. Jezus mówi, że jest Prawdziwym Winem, my Jego winoroślami. To jest wieź duchowa. Każda gałązka może wzrastać i wydawać owoce wyłącznie wtedy, gdy jest żywa, gdy przebywa w, mieszka w, jest częścią Wina. Tak więc duchowy wieź z Bogiem nie jest nagrodą za duchowość, lecz jest podstawą duchowości.

– – – – – – – –
Share your comments:
http://InfiniteSupply.Org/january23

aracer.mobi

Codzienne rozważania_22.01.11

Brogden Chip

Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelią nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus” (Gal. 1:11,12).

Mając przed sobą biblijny zapis porównajmy dziś to, co ci pierwsi uczniowie głosili i w co wierzyli do tego, co widzimy i słyszmy nauczane i demonstrowane w imieniu Jezusa dziś. Gdyby jacyś bracia z ery apostolskiej mogli odwiedzić nasze pokolenie, zrobić sprawozdanie z naszego życia, udokumentować to, co głosimy, przeprowadzić wywiady na temat tego, czego słuchamy i współcześnie akceptujemy jaką „Tą Ewangelię”, jak zareagowaliby? Czy mogliby powiedzieć, że głosimy Tą Ewangelię Królestwa? Czy mogliby zanieść z powrotem do swego pierwszego wieku  sprawozdanie, mówiące, że nauczamy tego samego, czego oni nauczali co do Pana Jezusa Chrystusa i Królestwa Bożego? Czy też płakaliby i rozpaczali nad tym, jak bardzo kościół zniekształcił pierwotne przesłanie Ekklesii?

– – – – – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/january22


topodin.com