Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Porno, Hazard i nie tylko… 3

 John Fenn

A teraz część praktyczna

Poprzednim razem zajmowaliśmy się pornografią, teraz chciałbym się podzielić praktycznymi krokami, aby pomóc mężczyznom i kobietom zwyciężać nad pokuszeniem w tej dziedzinie. Te same zasady mają zastosowanie do wszelkiego rodzaju pokuszeń w każdej dziedzinie.

Pierwsza zasada: coś, czego nie uczy się często w kościołach, ani nie uczą nauczyciele Biblii, choć jest fundamentalna. Jan Chrzciciel powiedział, żeby zastąpić stare zwyczaje nowymi. Nie tylko przestać coś robić, lecz przestać to robić i zastąpić to czymś innym (Mt. 3:8).

Zasada pierwsza; zastąpienie

Pamiętam historię opowiedzianą mi przez matkę, gdy byłem nastolatkiem, o tym, jak rzuciła palenie, gdy wyszła za mąż i zaczęła budować rodzinę, intuicyjnie wyczuwając, że palenie podczas ciąży nie jest dobre dla dziecka. Za każdym razem, gdy sięgała po jedzenie, czuła się tak jakby zapalała (nabrała wtedy 9kg). Przypadkowo wypełniła biblijną zasadę, mówiącą o tym, żeby nie tylko zaprzestać coś robić, lecz przestać i zastąpić czymś innym. Jezus w 5 rozdziale Ewangelii Mateusza wspomniał o „odcinaniu” wyobrażeń dotyczących cudzołóstwa, lecz całość Nowego Testamentu uzupełnia tą myśl, nauczając zastępowania starych myśli i zachowań, nowymi.

Zakres tego sięga od Rzm. 12:2, gdzie czytamy o odnowieniu umysłu (myśleniu nowymi myślami), aby w ten sposób wejść w proces przemiany naszego życia, aż do Ef. 4, gdzie powtarzane są polecenia, aby porzucić stare myśli i zachowania i „założyć Chrystusa”. Stale i wciąż widzimy, że jedynym prawdziwym sposobem na zmianę naszego życia jest zamienić stare czy grzeszne myśli, myślami Bożymi.

Zastąp jedno zachowanie innym.

Druga zasada: zmień kierunek

Nie da się tego nauczać inaczej, jak tylko być we własnym życiu całkowicie przezroczystym, czego nauczyłem się dawno temu i co służy mi od jakichś 38 lat znajomości Pana i ponad 33 lat trwającego szczęśliwego i wiernego małżeństwa. Mogę o tym mówić wyłącznie z punktu widzenia udzielonej mnie łaski, lecz może będzie to pomocne.

W sytuacjach, gdy pojawiają się u mnie myśli wywołane głębokim dekoltem ujawniającym więcej niż powinienem widzieć, wyćwiczyłem w sobie takie natychmiastowy nawyk, że pierwszą myślą jest: „Jezus kocha ją i umarł za nią”, po czym wypowiadam krótką modlitwę, żeby jeśli ona jeszcze nie zna Pana, aby przyszła do Niego, a jeśli zna, aby została pobłogosławiona i ruszyła głębiej na swej drodze.

Nie poprzestaję na tej myśli – przestaję i zastępują tą cielesną myśl Bożą myślą, zmieniam swój kierunek przez myśl i modlitwę. W ten sposób mogę utrzymywać relacje dokładnie takie jak zamierzył Bóg i nie wychodzić ani o krok poza.

2Ptr.1:3-4 mówi, że WSZYSTKO, co jest potrzebne do życia i pobożności zostało już dane, więc w takich chwili patrz na Jego zaopatrzenie w pobożność.

Jeśli siedzisz przed komputerem, kuszony do tego, aby wejść na stronę dla dorosłych, zapytaj siebie, co teraz powinieneś robić? Wysprzątać kuchnię? Zadbać o ogród? Zadzownić do przyjaciółki, sprawdzić, co u niej słychać? Gdy zapytasz siebie, a następnie Ojca: Co innego powinienem robić w tej chwili? – co pojawia się w umyśle? Zrób to bez ociągania. Zastąp i zmień kierunek.

Zastąp i zmień kierunek – niemal jednym ruchem.

Zasada trzecia – powiedz to głośno

Jeśli znajdziesz się w środku wewnętrznego sporu ze sobą czy demonicznie inspirowanego pokuszenia i utrzymujesz to na poziomie wewnętrznym to takie wewnętrzne zmagania przeważnie kończą się upadkiem. Nawet jeśli wypowiesz to głośno choćby pod nosem, określ swoją wolę wobec Boga i łaski i oporu, a rozbijesz swoją uwagę; głośno wypowiadając, będziesz zmieniać kierunek i zastępować. Zwyczajne: „Nie uda ci się mnie do tego sprowokować’ to często wszystko czego potrzeba, aby wstać i zrobić coś innego.

Pamiętaj: ani Bóg, ani diabeł nie może podjąć decyzji za ciebie, a diabeł z pewnością nie jest w stanie czytać twoich myśli, jest takim samym osobnikiem jak ty i ja – lecz demony, które za tobą krążą zanim poznałeś Pana, czy też były dobrze uczepione twojej rodziny, znają cię bardzo, bardzo dobrze.

Czasami strzelają rozproszonymi ogniem myśli, a niektóre są tak dziwaczne czy zboczone, że myślisz sobie: „Jak mogłem coś takiego pomyśleć!!??”, a to po prostu demon sugerujące szerokie spektrum myśli, aby sprawdzić czy nie podejmiesz jednej i nie potraktujesz jak swojej. Nie utrzymuj swoich myśli wewnątrz – wypowiedz swoją pobożną wolę i zaopatrzenie w dobro na tą chwilę.

Zastąp, zmień kierunek, wyznaj swoją wolę.

Zasada czwarta – Dlaczego miałbym chcieć zniszczyć ta społeczność z Panem?

Wszyscy odczuwamy to żądło wbijające się w duszę, gdy zgrzeszymy i prosimy o przebaczenie, lecz rana w naszej duszy utrzymuje się chwilę dłużej, gdy (jeśli jesteś najgorszym swoim własnym wrogiem, jak ja) gdy jeszcze sam siebie bijesz.

Pewnego dnia zdałem sobie sprawę z tego, że kocham społeczność z Panem tak bardzo, znacznie bardziej niż grzech i w wyniku tego zacząłem sprzeciwiać się pokuszeniu z pozycji zwycięstwa. Dlaczego Szatanie, miałbym dobrowolnie odczuwać to zasmucenie w duchu, tylko za jedną chwilkę przyjemności grzechu?

Jeśli tak będziesz robić, przejdziesz od sprzeciwiania się ze słabej pozycji uczucia ofiary prowadzonej na rzeź, do pozycji spoglądającego z góry na kusiciela, jak książę może patrzyć w dół na słabszego przeciwnika. Nagle, dzięki skupieniu się na ochronie i miłości społeczności z Duchem Świętym, pokuszenie nie jest już pociągające.

Zastąp, zmień kierunek, wyznaj swoją wolę, natychmiast powiedz Panu, jak bardzo kochasz Go i cenisz Jego i Jego słodką obecność, którą czujesz w duchu, gdy idziesz zrobić coś innego. Zdasz sobie sprawę z tego, że grzech nie jest tobą. Po prostu nie jest tobą.

Na zakończenie

Ciężko pracowałem na dyscypliną moich myśli, aby zwracać się do mego duchowego człowieka wiele, wiele raz dziennie a to po to, aby czuć Jego obecność wewnątrz mego ducha (w piersiach, lecz w duchowym człowieku, a nie w fizycznym ciele). Ta Obecność, którą odczuwam wewnątrz jest jedną jedyną najważniejszą rzeczą w tym życiu i rozmawiam (zwykła rozmowa) z Ojcem stale przez cały dzień i tam oczekują odpowiedzi.

Jestem przekonany o tym, że bez względu na okoliczności, gdy nasze myśli stale przenoszą się tam z powrotem między Jego stałą Obecnością w naszym duchu, a okolicznościami, z którymi musimy sobie radzić, będziemy radzić sobie z tymi pokuszeniami z pozycji siły, z pozycji pewności, że zwycięstwo już zdobyliśmy!

Następnym razem zajmę się sprawą tatuaży

Wiele błogosławieństw

John Fenn

раскрутка

Uzdrowienie z bólu bezdzietności

Anahid Schweikert

Tłum. B.M.

Co mówisz siostrze w Chrystusie, która nie może zajść w ciążę?

Dzisiaj powiedziałem coś głupiego. Starając się zaoferować słowo mądrości bez rzucania fałszywej nadziei kobiecie z ciążą wysokiego ryzyka, powiedziałem coś, co okazało się niewypałem. Mimo, że Maria ma dwoje dzieci, to również straciła dwoje z tej samej fizycznej komplikacji, która obecnie zagraża jej nienarodzonemu dziecku, i obawia się więzi z siedmiomiesięcznym maleństwem w swoim łonie, bo wie, że może ono umrzeć podczas porodu.

„Mam przyjaciółkę, która straciła troje dzieci – powiedziałem jej – a kiedy dowiedziała się podczas jednej z ciąż, że ich dziecko nie poradzi sobie, po prostu postanowili oboje kochać je, bez względu na to jak długo będzie w łonie. Ten czas miłości względem ich nienarodzonego dziecka pomógł im, gdy nadszedł czas smutku i bólu”. Ale to nie było pocieszające słowo dla Marii, którą uzasadnione obawy pozbawiły wszelkiej radości z ciąży.

Nie chodzi o to, że moje słowa były wyrwane z kontekstu; rozmawialiśmy o bolesnych emocjach związanych z niepłodnością. Wyczułem natychmiastową więź między nami, bo przeszedłem podobną drogę. Ale ze wszystkich ludzi, to ja powinienem wiedzieć lepiej, co zrobić zamiast starać się pocieszać ją czyjąś historią.

Gdy ją przeprosiłem za swój przygnębiający komentarz, zapewniłem ją, że ta powściągliwość w jej sercu jest normalną ludzką reakcją na smutek, jakiego już doświadczyła. Ja nazywam to ścianą smutku.

Biblia daje nam wgląd w kobiecy smutek opowiadając historię Anny (1 Sam.1). Anna czuła wstyd i przygnębienie, bo nie mogła mieć dzieci. Jej mąż Elkana, bardzo ją kochał, ale miał drugą żonę, Paninnę, którą najwyraźniej poślubił, żeby urodziła mu potomstwo. Peninna wzbudzała w Annie gorycz rok po roku, przypominając jej o bezpłodności.

Podczas jednej z corocznych pielgrzymek do Sylo z Elkaną, Anna doznała tak głębokiego smutku, że płakała i nie mogła jeść. Kiedy poszła do świątyni, jej cierpienie było tak wielkie, że nie mogła nawet się modlić. Kapłan Heli uznał, że jest pijana i skarcił ją (1Sam. 1:13-14). Później, zdając sobie sprawę z tego, że ją źle osądził, wypowiedział błogosławieństwo nad nią, mówiąc: „Idź w pokoju, a Bóg Izraela da ci to, o co go prosiłaś”. Dla Anny był to duchowy przełom. Oznaczało to, że Bóg wysłuchał jej modlitw. Wkrótce uspokoiła się i odeszła swoją drogą.

W końcu poczęła i urodziła Samuela, którego zabrała do świątyni, gdy miał 3 lata, żeby służył Panu. Później urodziła jeszcze pięcioro dzieci.

Nie każda historia o niepłodności kończy się tak jak Anny. Ale pokazuje nam bolesną walkę kobiety, która powierzyła swoje zranione serce Panu i oczekiwała na Jego pełną miłości odpowiedź na jej wołanie.

W naszej kulturze bycie bezdzietnym nie jest wstydem, ale może być wyniszczające, kiedy nie jest z wyboru. Prawie 5 milionów par w Stanach Zjednoczonych doświadcza bezpłodności w pewnym okresie małżeństwa.

Jednak najczęściej pary, które walczą z tą traumą napotykają albo na kłopotliwą ciszę albo niezręczne rady, nawet ze strony kościoła. Komentarze w stylu „spokojnie, kochana”, to zarówno obraza, jak i prostackie pojmowanie tego, co jest zazwyczaj plątaniną medycznych, emocjonalnych i duchowych tajemnic.

Więc co możemy zrobić lub powiedzieć, aby pomóc komuś, kto stara się przezwyciężyć ból bezdzietności? Oto kilka ogólnych wskazówek:

1. Bądź przyjacielem. Prawdziwa, wspierająca przyjaźń jest największym darem, jaki jesteśmy w stanie zaoferować każdemu, kto zmaga się z bezpłodnością. Bezdzietna żona nawet w dzisiejszym społeczeństwie czasami czuje się jak by nie pasowała do otoczenia.

Może prowadzić bardziej spontaniczny styl życia niż kobiety dźwigające odpowiedzialność za rodzinę, ale może ona być zbyt stara dla studenckiego tłumu i zbyt młoda, by być towarzyszką kobiet, które odchowały już swoje dzieci. Jednak w towarzystwie rówieśniczek, młodych mam, może boleśnie doświadczać „poczucia winy niedobitka”, które młode mamy czasami wyczuwają w kobietach, walczących o to, żeby tylko zajść w ciążę.

2. Rozmawiaj. Chociaż dobrze jest być wrażliwym na uczucia kobiety bezdzietnej, to nie zakładajmy, że jest ona zazdrosna lub nie może cieszyć się twoim szczęściem posiadania dzieci. Niewątpliwie będą takie dni, gdy będzie chciała z radością oglądać twoją córeczkę w przedstawieniu szkolnym, ale też i takie, gdy po prostu widok dziecka może poruszyć ją do łez.

Kluczem jest szczera komunikacja. Pozwolić jej swobodnie przyjąć lub odrzucić twoje zaproszenie. Jeśli czuje się niewygodnie w towarzystwie woich dzieci, zaplanuj babski wieczór lub tylko dla par.

Dla kobiety w twoim otoczeniu lub kościele, która boryka się z bezpłodnością, twoja fizyczna obecność i dostępność może wypełnić jałowe miejsce w jej rutynowym życiu codziennym, czego nie potrafi nawet jej rodzina. Jeśli dzieli was duży dystans, rozmowy telefoniczne i listy w tym okresie życia będą bezcenne, i niewątpliwie pojawią się w odpowiednich momentach.

3. Zaakceptuj jej duchowy stan. Nie bądź zaskoczony, jeśli twoja przyjaciółka będzie miała pesymistyczne spojrzenie na życie, lub będzie się wydawało, że ma obsesję posiadania dziecka. Weź pod uwagę, że wiele miesięcy rozczarowań albo hormonalne zmiany, które mają miejsce podczas każdej ciąży, czy żal po utracie dzieci, tylko potęgują jej ścianę smutku.

Kobieta, która nieustannie przeżywa rozczarowanie i śmierć może mieć trudności z pozytywnym nastawieniem. I odwrotnie, jeśli maskuje swój smutek, może to oznaczać, że boi się ujawnić swój ból, bo wówczas wyda się nieduchowa. Może być także zła na Boga, lub czuć, że Bóg ją karze.

Pomóż swojej przyjaciółce przejść przez ten stan duchowego zamieszania. Niech wie, że nie musi rozumieć Bożych planów i celów, aby Mu zaufać. Zapewnij jej bezpieczne miejsce, gdzie mogłaby zmagać się ze swoimi duchowymi pytaniami.

4. Rozpoznaj wyjątkowość jej doświadczenia. Musimy wiedzieć, że mężowie i żony, każde z osobna, mogą radzić sobie z pytaniami i żalem inaczej. Pomimo głębokiej miłości Elkany do Anny, jego pytanie „Czy ja nie jestem dla ciebie lepszy niż dziesięciu synów?”, pokazuje, że nie potrafił zrozumieć jej bólu (1 Sam. 1:8).

Ten rodzaj małżeńskiej dynamiki nie jest niczym niezwykłym. Poczucie winy, które może przyjść na skutek bezpłodności wystarcza, aby postawić wiele par na drodze do rozwodu. Wsparcie, odpowiedzialna relacja z inną parą, mogą pomóc, ale ponieważ problem bezpłodności wydaje się być (i często jest) długotrwały, pary mogą nie podjąć inicjatywy poszukiwania pomocy u innych.

Pary doświadczające bezpłodności prócz zmagania się z poczuciem winy często płacą wysokie koszty leczenia i życia w „próżni”, zawsze zostawiając miejsce na możliwość zajścia w ciążę. Ciągłe planowanie rodziny wpływa na wszystko, począwszy od kariery, po wakacyjne decyzje i rodzaj samochodu. Niestały charakter tych planów i niepewność może być trudniejsza dla żony niż dla jej męża.

Ogólnie mówiąc, trochę zrozumienia i dużo szczerego dialogu stanowi długą drogę w kierunku uzdrowienia z bólu bezpłodności. Celem jest trwać przy przyjacielu, dopóki on czy ona nie znajdzie rozwiązania dla tej sytuacji. Odpowiedzią Boga może być cudowna ciąża, budowa rodziny przez adopcję lub rodzicielstwo zastępcze, bądź pokój co do życia bez dzieci, życia spełnionego.

Dopóki odpowiedź nie nadejdzie, nie bądź, jak Peninna prowokująca gorycz Anny. Nie bądź jak mąż Anny, którzy bagatelizowali jej ból, lub jak Heli, który źle ocenił jej stan. Nie bądź zbyt szybki w słowach, jak ja byłem z Marią. Nawet zachęcające słowa mogą być odebrane jako proroctwo, więc nie naciskaj ani nie bądź zarozumiały.

Zamiast tego, bądź jak Jezus, przyjaciel, bliższy niż brat, który płakał nad grobem Łazarza i potem wskrzesił Go z martwych. A kiedy nie wiesz, co powiedzieć, po prostu milcz, roniąc łzy współczucia lub wysłuchując obolałego serca kobiety. Sama twoja obecność może wiele powiedzieć, wskrzesić wiarę i pomóc rozbić mur smutku.

Anahid Schweikert jest niezależnym dziennikarzem.

 все о продвижении сайтов

Porno, Hazard i nie tylko…2

John Fenn

Tłum.: K.H.S.

Ostatnim razem dzieliłem się prawdą na temat tego, że Bóg postrzega grzech pornografii (jako akt bezprawnego odkrywania czyjejś nagości w seksualnej intencji) jako kradzież. III Ks. Mojż. 18.

W ostatnim czasie pojawiło się oświadczenie jednej z modelek Victoria Secret. Kylie Bisutti porzucając biznes reklamowania bielizny oświadczyła, że „wzrastając w wierze i relacji z Panem..doszłam do przekonania na temat tego, że moje ciało jest poświęcone i powinno należeć tylko do mojego męża, chciałabym uhonorować nim tylko mojego męża ”.

Kylie Bisutti zrozumiała, że przyzwalała innym mężczyznom na oglądanie swojego ciała w sytuacji, kiedy nie mieli do tego prawa (nie należało do nich), czyniła swoje ciało obiektem fantazji jakby należało do nich.

Złodziej zagarnia coś, co nie należy do niego.

Duchowe podłoże…

Wypowiedź Kylie sugeruje wniosek, że za kradzieżą czyli podglądaniem czyjejś nagości stoi żądza. Jezus w Ew. Mat. 5 nauczał: „wyłup oko, które cię gorszy” oraz „odetnij rękę, która cię gorszy” (usuń patrzenie i myśli, które prowadzą do pożądania) co prowadzi do kradzieży. Kylie przestała być przynętą, na którą łapali się mężczyźni patrząc, co wzbudzało w nich chęć przywłaszczenia sobie jej ciała na własność.

Pożądanie nie jest związane tylko ze sferą seksualności. Poprzez wieki mężczyźni i kobiety używając seksu dopuszczali się kradzieży tronów, władzy, bogactw, prestiżu, informacji, pozycji społecznej. Jeśli mężczyzna knuje, aby uwieźć wdowę dla jej pieniędzy, podstawą jego działania nie jest pożądanie seksualne. Chce po prostu ukraść jej pieniądze.

Identycznie jest w przypadku, kiedy kobieta mówi, że zamierza wyjść za mąż za bogatego lekarza. Być może jest w to zaangażowana miłość, ale wiele małżeństw obecnie jest opartych na pożądaniu i kradzieży. Fundamenty takiego małżeństwa muszą zostać odnowione przez Pana i trwa to latami, jeśli w ogóle do tego dojdzie.

Żądza jest definiowana jako 'opanowujące pożądanie lub pragnienie, niekontrolowane lub zakazane pożądanie’. Więcej niż tylko w sferze seksualnej. Jest korzeniem cudzołóstwa, kradzieży, pożądania (i wielu kłamstw) rzeczy, które należą do kogoś innego.

Mówiąc wprost

Jaka jest duchowa przyczyna zakazu podglądania czyjegoś aktu seksualnego? Spójrzmy na

Efez.5:25-32 „Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, aby go uświęcić …. aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały… tak też mężowie powinni miłować żony swoje, jak własne ciała. Kto miłuje żonę swoją, samego siebie miłuje. Albowiem nikt nigdy ciała swego nie miał w nienawiści….. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła”.

Paweł naucza, że akt seksualny pomiędzy mężem i żoną jest ziemskim odzwierciedleniem duchowego zjednoczenia pomiędzy Chrystusem i Jego Kościołem. Zatem cudzołóstwo/seks pozamałżeński jest pewnego rodzaju duchową niewiernością Chrystusowi. Innymi słowy żądza jest rodzajem i cieniem pożądania innego boga.

Ok….a teraz bez obwijania w bawełnę

To jest powód tego, że Abraham był zobowiązany do obrzezki na znak przymierza z Bogiem. Jest rodzajem zjednoczenia z Chrystusem, jak Paweł później udowadnia; nie chodzi tu o cielesne obrzezanie lecz o obrzezanie serca (Dz. Ap 7:8, Rzym. 2:28-29)

W Starym Testamencie, kiedy obrzezany Żyd kochał się z nowo poślubioną żoną, zaznaczał tym swoje przymierze i jedność z Bogiem, udowadniając w sposób cielesny duchową jedność ze swoją żoną. Czy w czasach obecnych również nie uprawomocniamy duchowej jedności pomiędzy mężem i żoną poprzez ceremonię, a potem seksualne skonsumowanie przymierza-cielesne odzwierciedlenie duchowej jedności? O to w tym wszystkim chodzi. O jedność Chrystusa i Kościoła.

Jeszcze bardziej wprost

Moment przerywania błony dziewiczej podczas pierwszego zbliżenia jest aktem fizycznego przypieczętowania duchowej jedności. W ks. Powt. Praw 22: 14-17 jest zapis, że jeśli nowo poślubiony mąż stwierdzi, że panna młoda nie była dziewicą, na znak potwierdzenia dziewictwa rodzice panny młodej mogli pokazać starszym prześcieradło z nocy poślubnej. (Jakie krępujące)

Akt seksualny jest aktem spełnienia duchowego przymierza pomiędzy nimi a Bogiem. Dlatego właśnie podglądanie czyjegoś aktu seksualnego, bądź patrzenie z intencją seksualną, narusza świętość tego związku.

Socjologowie i psychologowie odkryli, że osoby posiadające wielu partnerów seksualnych, stają się jak kawałki taśmy klejącej stosowanej w kółko – przylepianej i odlepianej, coraz bardziej tracącej przylepność na następny raz.

Paweł w Efez. 4:17-19 określa taki ludzi jako posiadających „przytępiony umysł”. Tych co stracili swoją „przylepność”.

Moralna doskonałość

Moralna doskonałość nie jest czymś co znajduje się tylko w sercu, ale jest jakością wyrażoną poprzez życie, postawą, kiedy ktoś wyznaje te wartości jako bliskie sercu, pragnie chronić przymierze oraz społeczność z Panem ponad wszystko i zdaje sobie sprawę z tego, że kradzieżą jest oglądanie czyjejś nagości.

Dlatego też, Jakub powiedział w 4:4-5 „Wy cudzołożnicy (jak niewierne żony, które posiadają niedozwolone romanse ze światem, łamiące przysięgę małżeńską z Bogiem)….A może powiecie, że Pismo Święte na próżno mówi: [Bóg] zazdrośnie sam pożąda tego ducha, któremu pozwolił w was zamieszkać?” (Ampl.).

Nasz świat

Świat sprawił, że akt seksualny stał się tanim towarem, gdzie szatan i upadła natura ludzka obróciły piękno Bożego dzieła w coś nikczemnego i cielesnego do tego stopnia, że nawet chrześcijanie nie zawsze rozumieją czym jest świętość związku seksualnego.

Za każdym razem, kiedy mąż z żoną łączą się podczas seksualnego aktu, potwierdzają przymierze będące w ich sercach, odzwierciedlając tym samym rodzaj jedności i miłości pomiędzy Chrystusem a Kościołem. Nie ma znaczenia czy dany moment seksualnego zjednoczenia jest wynikiem ich namiętności, czy wynikiem chwilowego impulsu i zabawy, nadal pozostaje potwierdzeniem ślubowania, odzwierciedleniem Chrystusa i Kościoła.

Nawet psy mogą uprawiać seks, ale tylko ludzie potrafią uprawiać miłość. Sprowadzenie uprawiania miłości do zwykłego aktu podglądania obcych ludzi sprawia, że zniżamy się do poziomu natury zwykłych zwierząt.

Więc jak…?

Więc jak dana osoba może odciąć te myśli i pozostać wolna od grzechu? O tym wspomnę następnym razem. Przedstawię praktyczne kroki, jak uniknąć pornografii. Kroki te będą pomocne w innych dziedzinach, w których brakuje nam samokontroli.

Część Trzecia

aracer

Profil Izebel

Debi Pearl

Marzec, kwiecień 2002

Codziennie otrzymuję listy od kobiet, które mają problem małżeńskie. Otrzymuję również takie, w których kobiety składają świadectwo zwycięstwa, które osiągnęły i uzdrowienia, które nastąpiło. Dzięki tym świadectwom mam sporo wiedzy na temat powodzenia i upadków. Wraz z mężem przeglądaliśmy Pismo, aby zaleźć odpowiedź na wiele domowych problemów, które są nam przedstawiane. Przyczyn upadku małżeństwa jest wiele i są bardzo różne, nie ma jednej przyczyny czy pojedynczej sprawy. Mężczyzna jest równie upadły jak kobieta, lecz niemal zawsze to kobiety szukają podpowiedzi. Mężczyźni idą do pracy i uczą się z tym żyć, lub uciekają od tego. Kobiety pytają: „Co mogę zrobić, aby uzdrowić moje małżeństwo?”

Jestem kobietą. Zazwyczaj mężczyźni nie pytają mnie o radę, czyli jest tak, jak być powinno. Rozmawiam więc z kobietami i dlatego zazwyczaj jestem oskarżana o stronniczość. Kobiety pytają: „Dlaczego zawsze oskarżasz kobiety; a co z mężczyznami?” Więc do kobiet mówię, że nie mogą zmienić 100% swego małżeństwa, lecz mogą te 50%, a to może poprawić je o 200%.

Nasi czytelnicy to unikalna grupa, zazwyczaj są nastawieni duchowo, chodzą do kościoła, wierzą Biblii, przeważnie uczeni w domach (homeschooling) i bardzo skupieni na rodzinie. Taka charakterystyka jest przyczyną kilku unikalnych źródeł irytacji w małżeństwie. Wasze listy i świadectwa umożliwiły nam zidentyfikowanie jednego z najczęstszych problemów występujących po stronie kobiet. Jest to duch Izabel.

Większość z nas, gdy pojawia się imię Izebel, widzi wymalowaną twarz zwodniczo ubranej kobiety, patrzącej w oczy mężczyzny, któremu brak zdrowego rozsądku. Biblia pokazuje Izebel w innym świetle. W Obj. 2:20 czytamy, że Izebel „podaje się za prorokinię”, a mężczyźni przyjmują jej nauczanie. Było to przekazane jako ostrzeżenie dla kościoła. Ta, którą przyjmujecie jako napełnionego duchem nauczyciela, przychodzi do was we wspaniałej tradycji Izebel.

Zauważyliśmy to, że sporo żon doprowadziło do tego, że ich połowa małżeństwa ugrzęzła, ponieważ wzięły na siebie duchowe przywództwo domu. One będą uczyć swoich mężów. Lecz zwróćmy uwagę na 1Kor. 14:34-35: „niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi. A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów; bo nie przystoi kobiecie w zborze mówić”.

Chciałbym wrócić do 1Księgi Królewskiej, aby zobaczyć, co Biblia ma do powiedzenia o tej kobiecie, Izebel. Pierwsza rzecz, która zwróciła moją uwagę było to, że była bardziej religijna od swego męża; bardziej ożywiona duchowo. Biblia mówi w 1Kor. 11:3: “A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg”.

Naszym miejsce, jako kobiet, jest pod naszym mężem, szczególnie w duchowej rzeczywistości. Bez względu na okoliczności, gdy mówimy o duchowym prowadzeniu to wychodzimy spod naszej głowy. Próbujemy przestawić wyznaczone nam przez Boga miejsce. Nie jesteśmy już w Bożej woli.

Po drugie: zauważyłam, że Achab był niestabilny emocjonalnie, niestały. Czy twój mąż jest skłonny do wycofywania się? Czy jest zgorzkniały, gniewny czy w depresji? Gdy kobieta przejmuje przywództwo, odgrywa męską rolę. Dopóki jej mąż nie pokona jej zwierzchnictwa, musi zajmować drugie miejsce. Mężczyźni, którzy są zmuszeni do duchowego poddania swoim żonom zazwyczaj są gniewni i cofają się jak Achab.

Po trzecie: zauważyłam, że wykorzystywała jego emocjonalny stres, aby zdobywać jego względu – dziwny sposób panowania nad mężem. Izebel manipulowała i oskarżyła niewinnego mężczyznę, po czym zamordowała go, aby Achab mógł przejąć winnicę, której chciał. Achab udawał, że nie wie, co się dzieje i pozwolił jej na te ciemne uczynki. Dziś, jeśli kobieta chce odgrywać rolę męża i kierować rodziną, mąż traci swoją naturalną zdolność do niesienia odpowiedzialności.

Kobiety sprawujące dominującą rolę szybko wyczerpują się emocjonalnie i fizycznie. Bóg uczynił z nas słabsze naczynia. Jeśli jesteś wyczerpana to być może niesiesz ciężar, który nie jest przeznaczony dla ciebie. Nie do ciebie należy naciskanie na męża, aby wykonywał swój obowiązek i był duchowy. Ty masz prowadzić radosne życie w warunkach jakie on ci zapewnia.

Po czwarte: wyskoczyło to na mnie ze Słowa, że żona mogła z łatwością manipulować Achabem tak, aby zdobywać swoje cele. Izebel wykorzystywała go do ustawienia bałwanów, aby pomóc swoim własnym prorokom oddawać cześć i zabijać Bożych proroków. Mężczyzna często angażuje się w kościele dlatego, że stara się przypodobać swojej żonie, bądź przynajmniej WYGLĄDAĆ duchowo, a nie dlatego, że powołuje go Bóg i ma to w sercu. Gdy mężczyzna wchodzi w duchową rolę na zawołanie swojej żony, staje się podatny na jej prowadzenie w tym. Jest to wbrew naturze i często powoduje konflikty w rodzinie i kościele.

Achab udawał, że nie wie, co jego żona robi za sceną. Wielu mężczyzn odwraca wzrok, gdy widzą, że ich żony wychodzą poza wyznaczone im przez Boga role. Wolą oni nie mieć do czynienia z lodowatym gniewem na jaki byliby narażeni, gdyby się sprzeciwili swoim żonom. Czy już to przeżyłaś, robiłaś tak?

Izebel wiedziała, że nie jest legalną głową, więc powoływała się na męża, aby nadać swoim słowom autorytet. Czy mówiłaś kiedykolwiek: „Och, mój mąż nie pozwoliłby mi na to!”, wiedząc, że tak naprawdę nic go to nie obchodzi? Gdy kobieta tak robi, powstrzymuje wszelką służbę, którą Bóg ma dla niej.

Izebel bardzo przejmowała się duchowymi sprawami i podejmowała działania, aby promować swoich duchowych liderów. Czyniąc to, prowokowała męża, aby niszczył tych, którzy stali w duchowym autorytecie a których nie lubiła. Czy wpływałaś kiedykolwiek na męża, aby myślał źle o tych, będących u władzy, ponieważ coś w nich nie podobało ci się? Gdy kobieta dochodzi do tego miejsca, równie dobrze może się podpisywać: „Izebel”.

Bóg ma plan dla Kobiet. Bardzo wyraźnie pokazuje swoją wolę w jasnych i zwięzłych przykazaniach. Daje wyraźny obraz tego, czym się u kobiety brzydzi wprowadzając na scenę Izebel, następnie potwierdzając w Nowym Testamencie dokładnie to, co w jej charakterze było dla Niego tak podłe.

Ujawnia swoją wolę w pozytywnych historiach kobiet, które uczcił. Historia Rut mówi nam o młodej dziewczynie, która przeżyła tragedię, skrajne ubóstwo, ciężką pracę fizyczną, a jednak zachowała pozytywną, wdzięczą i uległą postawę. Bóg błogosławił Rut, ponieważ jej osobiste powodzenie i szczęście nie stanowiły siły napędowej jej życia.

Ester jest historią dziewczyny, która straciła swoją rodzinę i została siła zabrana, aby stać się żoną starszego, rozwiedzionego poganina. Została wystawiona na niebezpieczeństwo (na mocy dekretu swego męża) utraty życia, jak też życia wszystkich jej ludzi. Pismo uczy, że gdy jej mąż usłyszał jej szczerą prośbę, wykazał się godnością, ona zdobyła jego serce a on uratował jej ludzi. Bóg użył Ester, ponieważ Boża wola była dla niej ważniejsza niż jej własne spełnienie.

W 31 rozdziale Przypowieści Salomona mamy zdefiniowaną dzielną kobietę. Nie jest to jakiś niemy świętoszek zachowujący się jak mysz pod miotłą. Wierzy w siebie, ciężko pracuje, jest twórcza i pomysłowa. Wykorzystuje mądrze swój czas i ma udział a dochodach rodziny. Jej główną cnotą jest to, że serce jej męża ufa jej. Jest tam napisane, że wyświadcza mu dobro, a nie zło przez wszystkie dni swojego życia.

Znaczy to, że mąż może jej ufać, może jej powierzać swoje myśli i uczucia, nigdy nie bać się, że ona wykorzysta tą osobistą wiedzę, aby go zranić w jakikolwiek sposób. Niektórzy mężczyźni utrzymują dystans do swoich żon, ponieważ gdyby się otworzyli, ich żony wykorzystały by to przeciwko nim, w chwilach rozdrażnienia.

Gdyby ktoś miał napisać ten fragment z naszej współczesnej perspektywy, byłoby tam wychwalanie jej za „cichy czas”, czas modlitwy, wspólnoty, i byłaby w nim projekcja jej jako wojownika modlitwy, nauczyciela czy doradcy. We wszystkich biblijnych profilach cnotliwej kobiety, w tym Przyp. 21, żadna z tych koncepcji nawet nie jest wymieniona. Kobieta z 31 rozdziału Przypowieści jest bardzo zajęta pomaganiem mężowi w zdobyciu pomyślności.

Jest zbyt zajęta tym, aby być produktywną, aby spędzać czas będąc jego sumieniem. W naszej kulturze straciliśmy wyraźne pojęcie tego, czym jest dzielna/cnotliwa kobieta. Przyjęliśmy współczesną koncepcję „duchowej” kobiety, krążącą w obszarach religijnej władzy i zapomnieliśmy o tym, że Bóg nie widzi ich w tym samym „pełnym chwały” świetle. To, co my uważamy za duchowe, Bóg określa jako „Izebel”. „Myśli moje to nie myśli wasze, a drogi moje to nie drogi wasze, mówi Pan” (Iz. 55.8).

Po to, aby stać się dzielną kobietą, zbierającą korzyści jakie daje mąż adorujący nas, musimy iść za Bożymi zasadami kobiecości i całkowicie odrzucić tendencje Izebel.

Bóg ustanowił kilka prostych zasad, które muszą być przestrzegane, ponieważ są spójne z naszą, kobiecą, naturą i naturą mężczyzn. To właśnie prawy i pokorny a jednak kobiecy przykład Rut wzbudził miłość u Boaza i szacunek dla niej. To poddanie Ester tej samej zasadzie zdobyło miłość króla i uznanie dla niej jako kobiety i jego królowej. Te kobiety okazały się kobiece i kochane pośród skrajnie trudnych okoliczności. Bóg uczcił ich życie przychylnością mężczyzn.

Dominacja i kontrola zawsze należały do rodzaju męskiego. Jest to sprawa hormonalna, w ten sposób Bóg zaprojektował męską naturę. Ważne, aby kobieta zrozumiała, że ona musi być kobieca (unikać dominacji i kontroli) po to, aby jej mężczyzna postrzegał ją jako swój odpowiednik i reagował na nią z miłością i łagodnością, chciał chronić ją.

Bóg zaprojektował nas, więc On wie, czego potrzebują nasi mężowie, aby właściwie funkcjonować w swoich rolach jako mężczyźni, którzy miłują kobiety swego życia. Ze swej natury mężczyzna potrzebuje szacunku (w tym nie kwestionowania ich decyzji). Potrzebują poważania (traktowania jako mądrych). Potrzebują czci (codziennego admirowania jako mężczyzn, którzy mają wspaniałe osiągnięcia). Potrzebują akceptacji tego kim i jacy są. Mężczyźni potrzebują czuć, że rządzą i wykonują dobrą robotę.

Ważną częścią mężczyzny jest udzielony przez Boga, naturalny instynkt sprawiania swojej żonie przyjemności. Jeśli żona ma być bardzo ceniona, to będzie znajdować przyjemność w tym, jak mężczyzna się wobec niej zachowuje i jak troszczy. Te cechy to podstawowe męskie potrzeby. My zostałyśmy stworzone jako pomoc dla mężczyzny, którego poślubiłyśmy, aby wypełniać to kim i czym on jest.

Taka jest Boża wola dla nas, kobiet. Gdy kobiety są posłuszne Bogu, reagując na potrzeby mężów, czczą i szanują Boga. „Bo nie mężczyzna został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny” (1Kor. 11:9).

Bóg stworzył cię, abyś wypełniała podstawowe męskie potrzeby swojego męża. Tylko w tej roli znajdziesz pokój, ponieważ twój mężczyzna będzie odpowiadał z pełną miłości adoracją. Ta rola uległości jest całkowicie kobieca, jest dokładnym odpowiednikiem dla męskich potrzeb. „I rzekł Bóg: ‘nie jest dobrze człowiekowi, gdy jest sam. Uczyńmy mu pomoc odpowiednią dla niego” (Rodz. 2:18).”

Kobieta, która krytykuje swojego męża za to, że ogląda zbyt dużo telewizji, nie czci go. Gdy kobieta próbuje kontrolować obszary ich wspólnego życia, ponieważ uważa, że ma rację, uzurpuje sobie władzę i panowanie nad nim. Zdeprymowana, niezadowolona kobieta, która uważa, że jej mąż nie spełnia jej potrzeb, hańbi Boga.

Zranione uczucia to droga do kontroli. Wyciszenie i emocjonalne wycofanie są złym, niszczącym sposobem kontrolowania zarówno męża jak i dzieci. Złość, choroba, wyczerpanie, a nawet strach są wykorzystywane do kontrolowania tych, o których się troszczysz. Niektóre kobiety kontrolują swoich mężów wysokim duchowym pragnieniem. Izebel pojawia się w wielu przebraniach. Istnieje wiele subtelnych sposobów kontrolowania i kierowania swoim mężem. Jednym ze sposobów przejmowania kontroli jest mówienie mężowi, że chcesz, aby był duchowym przywódcą w domu i informowanie go, że jesteś gotowa iść za nim. Możesz wtedy kierować zza kurtyny, zwyczajnie chrząkając w odpowiednim momencie.

Wiele miłych uczących dzieci w domach mam jest duchowymi przywódcami w swoich domach; jakże musi to smucić Ducha Świętego. Często wymówką jest to, że nie możemy służyć dwom panom, a skoro mąż jest cielesny to my musimy zająć wyższą pozycję. Podobnie jak Ewa, jesteśmy tak zwiedzione: „nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech” (1Tym. 2:14).

Mężczyzna nie może miłować kobiety, która wyraża swoje niezadowolenie nim i trzyma go na dystans, dopóki on nie realizuje jej ideału. Mówisz, że on powinien mieć miłość Chrystusa. Czy tego chcesz? Czy chcesz, żeby twój mąż szukał nadnaturalnej mocy tylko po to, żeby znaleźć sposób na to, jak kochać ciebie? To, co w swoich żonach mężowie cenią najbardziej to wspomnienia, gdy miłość była radosna i swobodna, bez wymagań, czas, gdy się uśmiechała do niego słodko, dziewczęco, spojrzeniem mówiącym: „jesteś cudowny”.

Była wtedy taka kobieca, tak bardzo była kobietą. Wtedy chciał trzymać ją w ramionach tylko dlatego, że do niego należała, był to czas, gdy chciał dać jej wszystko. Jakieś niewyraźne wspomnienia trzymają go przy nadziei. Jest rozczarowany miłością tak jak ty, a może nawet bardziej. Jest tak samo samotny. Wypełnia swoją samotność robiąc różne rzeczy, które pomagają mu zapomnieć o rzeczywistości pustki, o której wie, lecz nie wie jak to naprawić. Jego pomocnica nie jest z niego zadowolona. Jest przegrany.

Pierwszym przykazaniem, które Bóg dał kobiecie było: “ku mężowi twojemu pociągać cię będą pragnienia twoje, a on będzie panował nad tobą” (Rdz. 3:16). Czy twoje pragnienia są zwrócone ku mężowi? Czy pragniesz, aby był mężczyzną? Czy żyjesz tak, aby się podobać jemu? Czy on panuje nad tobą? Taka jest Boża wola.

Rola Izebel to rola aktwna, aktywne kontrolowanie, aktywne wykonywanie własnych spraw. Rola Rut czy Ester jest równie aktywna – jest to decyzja podejmowana setki razy dziennie, gdy decydujemy się z radością szanować naszych mężów.

Bóg odpłaca bez miary. Mężczyźni są jak glina w rękach kobiety, której mogą ufać swym sercem. Mężczyzna, zgubiony czy zbawiony, reaguje na kobietę, która go czci. Gdy kobieta patrzy na swego męża z twarzą pełną śmiechu i zachwytu, tylko czeka na następną chwilę, aby być z nią. Gdy w jej głosie słychać wdzięczność i radosne uznanie dla niego, on będzie chciał jej słuchać. Jeśli jej zachowanie jest twórcze i usłużne, jeśli jest życzliwa wobec niego, on będzie ciągnął do niej, jak pszczoła do miodu. Tego rodzaju niewiasta jest całkowicie kobieca. Jest tym, co stworzył Bóg i dał Adamowi.

Głęboko w sercu wszystkie chcemy tego samego, Wszystkie chcemy być kochane i cenione. Wszystkie wołamy z najgłębszych naszych wnętrzności o to by być cenione w sercach naszych mężów. Największym zaszczytem na ziemi jest wiedzieć, że twój mąż jest przejęty tym, że jesteś jego kobietą. Wszelkie ziemskie błogosławieństwa przekracza uczucie, gdy on patrzy na ciebie a ty wiesz, że jesteś największym jego darem, jego najcenniejszą własnością, najlepszym przyjacielem, ulubioną rozrywką, jedynym kumplem i rozkoszą jako kochanka.

Ogromną radość sprawia wiedzieć, że on jest rzeczywiście dumny z ciebie. Nie chodzi o pamiętanie o urodzinach, otwieranie drzwi samochodu czy inne stałe zwyczaje, których pragniemy, lecz jest to wiedza, że jest całkowicie pochłonięty nami. Chcemy, żeby on nas chciał. Po prostu chcemy być kochane. To, aby mąż nas kochał, jest doskonałą wolą Boga. Doskonałą Jego wolą jest to, abyśmy szanowały, były posłuszne i wyrażały cześć naszym mężom. Boży sposób działa. Jeśli to, co robisz w tym roku nie funkcjonuje, dlaczego nie spróbować Bożej metody?

1Kor.11:7: „Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny„.

1Kor.11:8: „Bo nie mężczyzna jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny”.

1Kor.11:9: „Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę”.

www.nogreaterjoy.org

aracer

Drzwi otwarte na przyszłość

Greg Austin

Pozwólcie, że na chwilę podważę waszą perspektywę, koncepcję, zrozumienie wyrazu “kościół”.

Dla większości ludzi “kościół” oznacza zabudowania, denominację bądź program. Wierzę, że Bóg, gdy używa tego słowa, ma na myśli coś innego, coś większego. Jakiś czas temu Bóg zaczął mówić do mnie o zmianach, jakie kościół musi przejść, jeśli Jego uczniowie mają wywrzeć znaczący wpływ na otaczający nas świat.

W miarę jak moje zrozumienie tych zmian rozwijało się, Duch Święty wprowadził do mego serca pewną prawdę, której nie rozumiałem dobrze. Naświetlił mi następujące stwierdzenie: „Drzwi do przyszłości są w przeszłości”. Natychmiast pomyślałem o kościele z Dziejów Apostolskich. Do tego często nawiązujemy, gdy mówimy o prawdziwym, nowotestamentowym kościele. Badamy fragment z Dziejów 2:42-47, aby odkryć, co składało się na ten kościół i próbujemy to stosować we własnych życiu, po czym zastanawiamy się, co takiego zrobiliśmy źle, że nie widzimy tych trzech czy pięciu tysięcy ludzi narodzonych dla Królestwa na naszych spotkaniach.

Częściowo przyczyną braku powodzenia w tym czego tak szukamy jest to, że mamy zwyczaj szukania wzorców do naśladowania. Chcemy systemów, programów, zwięzłych równań, gdzie jeśli zrobimy „A” i „B” oraz „C” to otrzymamy „D”. Są takie grupy, w których poleca się przywódcom kościoła, aby „Rozbudowali program dla dzieci pierwszej klasy, znaleźli utalentowanych muzyków i głosili nie dłużej niż kwadrans na jakieś pozytywne tematy, a kościół rozrośnie się”.

Niestety i zbyt często nasza definicja „wzrostu” różni się ogromnie od Bożego znaczenia. Boga nie da się zredukować do formuły czy recepty. Jeśli kościół jest naprawdę Jego kościołem to konsekwencją jest to, że taki „kościół” nie da się zredukować do prostej, powtarzalnej formuły. Historycy kościoła wiedzą o tym: To, co było skuteczne w jednym pokoleniu, nie działało w następnym. Spójrzmy na zapisy kościoła: od każdego pokolenia wymagano, aby szukało Boga dla siebie i odkryło Jego prowadzenie, aby słyszało Jego głos dla siebie i dla ich unikalnego pokolenia.

Gdy zastanawiałem się nad tym stwierdzeniem: “Drzwi do przyszłości są w przeszłości” poprosiłem Boga o zrozumienie. Zajrzałem do pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju i przeczytałem: „Na początku, Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia była bezkształtna i pusta, a ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się powierzchnią wód. Wtedy rzekł Bóg: Niech stanie się światłość i stała się światłość” (Rdz. 1:1-3 ).

Zróbmy krótki komentarz.  „Na początku, Bóg stworzył niebo i ziemię…” To wszystko, co wokół nas istnieje, każde prawo i zasada, wszystko co nade istnienie temu co materialne i duchowe, zostało stworzone przez Boga. Człowiek nie miał tutaj nic do czynienia. Każde prawo czy zasada, prawda czy rzeczywistość, które umożliwiają funkcjonowanie fizycznego świat, wszelkie istnienie zostało stworzone przez Boga, bez pomocy człowieka a nawet w ogóle przed jego pojawieniem się.

Ziemia była bezkształtna i pusta….” Aby Bóg mógł „ponownie zrodzić” czy „odnowić” Swój kościół, musimy dojść do miejsca całkowitego i totalnego polegania na Nim. Wszelkie idee, które posiadamy, wszelkie wizje i koncepcje tego, czym ma być kościół, musi pochodzić bezpośrednio od Boga, a nie być wynikiem naszego własnego doświadczenia, wykształcenia czy formy pochodzącej z naszych własnych umysłów czy dusz.

Jeśli Jego kościół ma być rzeczywiście kościołem, o którym Jezus Chrystus powiedział, że go zbuduje to Bóg musi być jedynym źródłem prowadzenia, porady, instrukcji i oświecenia. Musimy Mu oferować siebie samych jako „bezkształtnych i pustych”. Rozstrzygające jest tutaj zrozumienie tego: „bezkształtny i pusty” – pozbawieni naszych idei, pozbawiony naszych teorii i modeli, bez jakichkolwiek przyjętych z góry koncepcji tego, jak musi wyglądać kościół, gdzie, kiedy i jak się spotyka. Są to wszystko przypuszczenia i pojęcia, które przyjmujemy, które są przekazywane nam przez poprzednie pokolenia. To mentalność typu „zawsze tak robiliśmy” tak często jest w konflikcie z celami i prowadzeniem tajemniczego i twórczego Boga.

Rzadko kiedy opróżniamy siebie samych z nas samych, woląc raczej napełniać się ideami, schematami, planami i wysiłkami, które wyłącznie zawodzą,rozczarowują i zniechęcają.

 

A Duch Boży unosił się powierzchnią wód….” To oświecenie i inspiracja Ducha Świętego daje życie. Polegamy na domniemanych „sprawdzonych i prawdziwych metodologiach”, nauczyliśmy się z doświadczeń poprzednich pokoleń, przyjęliśmy nauczania profesorów szkół i seminariów, lecz rzadko kiedy opróżniamy samych siebie z siebie, z całego naszego ziemskiego zrozumienia i wiedzy jak z „łajna” (w BW jest „śmieci”-przyp.tłum.) i nie ogłaszamy za apostołem Pawłem: „ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, i zdążając do tego, co przede mną, zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie.

Wtedy rzekł Bóg: Niech stanie się światłość i stała się światłość”. Wtedy rzekł Bóg… do Ojca i według Jego planu należy określić tą chwilę nazwaną „wtedy”; czasu, gdy zrozumiemy naturę, strukturę a nawet cel Jego kościoła, te „nowe bukłaki”, o których Jezus mówił.

Nie do nas należy decydować o czasie jakichkolwiek wiecznych rzeczy; my możemy tylko ruszyć wtedy, gdy kurant zegara niebios zapieje. „Wtedy rzekł Bóg: Niech stanie się światłość…” Tylko wtedy, gdy Bóg ujawni światłość, będziemy w stanie widzieć. Nie ma takiego sztucznego źródła światła, żadna ziemska latarnia nie jest w stanie rzucić światła i odkryć to, czego inaczej nie można zobaczyć. Dopóki Bóg nie włączy światła, w domu jest ciemność. Lecz, gdy Bóg mówi, światło pojawia się, zrozumienie przychodzi, pojmuje się z łatwością.

Bóg skończył Swoją współpracę z pseudo kościelnymi formami, nieuświęconymi bastionami religii i mieszaniną cielesnego z duchowym.

 

Wchodzimy w nowy, niezbadany świat życia w Jezusie i w kościele. Bóg jeszcze nie skończył z kościołem, lecz skończył Swoją współpracę z pseudo kościelnymi formami, nieuświęconymi bastionami religii oraz mieszaniną cielesnego z duchowym. Nie tylko wymaga, lecz uzdatnia pokolenie do tego, aby „wyszli spośród nich i oddzielili się”, aby zamieszkali i składali się z „kościoła pełnego chwały, bez jakiejkolwiek skazy, zmazy czy czegokolwiek w tym rodzaju; lecz aby był święty i niepokalany”.

To jest kościół który pojawia się wskutek narad niebieskich; jest to kościół Późnego Deszczu, Świątynia większej chwały, kościół żywego Boga, którego bramy piekieł nie przemogą.

Bóg wzywa Swój lud, oddaną resztkę, która pragnie czegoś więcej niż religijnej atmosfery, wyniosłej i brzmiącej święto retoryki. Bóg gromadzi armię wojowników, którzy uderzą na bramy piekieł i zniosą wszelkie spiski przeciwnika. Z niebios dobywa się brzmienie trąbki wzywającej woluntariuszy, aby przyłączyli się do tej armii i stali się kościołem, który stanie bez zarzutu wokół Jego tronu, Oblubienicą przyozdobioną dla jej Oblubieńca, Jezusa.

Drzwi do przyszłości są w przeszłości, na samym początku, w Stworzeniu wszystkiego.

раскрутка сайта

Wizja dla Izraela_24.02.2012

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964
e-mail: info@wizjadlaizraela.org  ·  w sieci:  visionfuerisrael.org

 

Piątek, 24 lutego 2012

 „Pan bowiem zapewnia praworządność swojemu ludowi i lituje się nad swymi sługami” – Psalm 135,14.

WANDALE ATAKUJĄ GMINĘ BAPTYSTÓW – Dwujęzykowa szkoła i dwa kościoły w Jerozolimie zostały w zeszłym tygodniu zbezczeszczone, w tym w poprzednią niedzielę również zbór baptystyczny przy ul. Narkis. Wandale pozostawili hasła obrażające chrześcijaństwo, Jeszuę i Marię. Napisali: „Jeszua jest martwy”, „śmierć chrześcijanom” i „Maria była prostytutką”. Jerozolimska policja nie sądzi, że to dzieło zorganizowanej grupy, ale że te malunki były dziełem pojedynczego sprawcy. Mimo wszystko społeczność chrześcijańska w Jerozolimie czuje sią coraz bardziej zagrożona, zwłaszcza ta jej część mieszkająca w dzielnicy żydowskiej. Księża ze Starego Miasta którzy często muszą przechodzić przez dzielnicę żydowską opowiadają, że prawie codziennie są opluwani. Zbór baptystów był już dwa razy atakowany. W 1982 i 2007 roku ktoś podłożył ogień. Jacob Avrahami, doradca burmistrza ds. Chrześcijan odwiedził zbór w poniedziałek i potępił ataki. „Czują się wystraszeni, to widać po nich” – powiedział. (Haaretz).  Chrześcijanie w Jerozolimie potrzebują modlitwy o ochronę przez przemocą ortodoksyjnych Żydów. Proszą módlcie się także o to by żaden budynek nie był bezczeszczony.

IRAŃSKIE OKRĘTY PŁYNĄ PRZEZ KANAŁ SUESKI NA MORZE ŚRÓDZIEMNE  – Dwa irańskie okręty wojenne przepłynęły kanał Sueski i w sobotę przybiły do jednego z syryjskich portów. Statki: niszczyciel i statek zaopatrzeniowy, mają uczestniczyć, według dwustronnej umowy, w ćwiczeniach z marynarką syryjską. Teheran nie ma z żadnym innym państwem w regionie umowy oprócz marynarki syryjskiej. Zarówno Syria jak i Iran są wrogo nastawieni wobec Izraela. Żydowskie państwo obserwuje oba okręty. Kanał Sueski przebiega przez Egipt i pozwala statkom przemieszczać się między Bliskim Wschodem i Europą, bez potrzeby podróżowania dookoła Afryki (Haaretz). Proszę módlcie się by rząd , armia i siły bezpieczeństwa Izraela były dokładnie informowane o ukrytych planach ataku wrogich narodów.

MINISTERSTWO FINANSÓW USA MA NA OKU IRAŃSKIE TAJNE SŁUŻBY – Niedawno USA nałożyły sankcje na irańskie ministerstwo tajnych służb i bezpieczeństwa (MOIS) ponieważ popiera terrorystów, nie przestrzega praw człowieka i pobudza niepokoje w Syrii. David Cohen podsekretarz stanu ds. terroryzmu i wywiadu finansowego w amerykańskim ministerstwie finansów powiedział, że jego rząd ma MOIS „na oku” ze względu na pogwałcenie podstawowych praw irańskich mieszkańców; eksportuje on swoje agresywne postępowanie i popiera reżym syryjski w barbarzyński sposób traktujący własnych obywateli. „Poza tym obserwujemy irańskie ministerstwo, ponieważ wspiera grupy terrorystyczne w tym Al-Kaidę, Al-Kaidę w Iraku, Hisb-Allah i Hamas, co pokazuje, że terroryzm sterowany jest przez instytucje państwowe. Do ataków należało planowane zamordowanie ambasadora Arabii Saudyjskiej w Waszyngtonie i cała seria ataków bombowych na izraelskich dyplomatów w Indiach, Gruzji i Tajlandii (INN).

IRAN NIE PORUSZONY SANKCJAMI – Szef amerykańskiego ministerstwa obrony generał Ronald Burgess powiedział 16 lutego, że Iran w ogóle nie myśli o tym by porzucić swoje plany atomowe. Komentarz generała brzmi jak echo tego, co izraelski premier Netanjahu powiedział krótko przedtem, mianowicie, że „sankcje nie działają”. Burgess przemawiał przez komisją obrony w Senacie o tym, że Iran może choćby częściowo zablokować cieśninę Hormuz i odpalić rakiety na USA i jej sojuszników w Regionie. Dodał, że Iran mógłby spróbować aktywizować uśpionych terrorystów w całym świecie. Według Burgessa Iran jest w stanie technicznie, naukowo i przemysłowo stworzyć broń jądrową. Ostrzegł, że Iran posiada rakiety balistyczne i rozwija inne, których zasięg nie tylko dotyczyłby Regionu, ale także środkowej Europy.  Brytyjski Guardian opublikował 17 lutego raport, według którego coraz więcej pracowników w administracji Obamy przekonanych jest, że sankcje nie powstrzymają Teheranu od dalszego rozwijania programu atomowego; sądzą, że USA nie pozostanie nic innego jak samemu zainicjować naloty na Iran zamiast przyglądać się jak robią to Izraelczycy (Haaretz, INN).

NAJNOWSZA ANKIETA POTWIERDZA OPINIE AMERYKANÓW O ZAGROŻENIU Z IRANU – Ankieta Rasmusena wykazała niedawno, że niemal połowa Amerykanów gotowa byłaby zastosować przymus wobec Iranu by powstrzymać go od budowy bomby atomowej. Tydzień później opublikowano ankietę Gallupa, która wykazała, że ten trend się pogłębia. Centrum badań Pew podaje, że 58% pytanych opowiada się za atakiem militarnym. Na pytanie czy staliby po stronie izraelskiego ataku na instalacje atomowe Iranu 62% republikanów odpowiedziało pozytywnie, a tylko 33% demokratów było tego samego zdania (INN).

TAJLANDIA: POSZUKIWANIA IRAŃSKIEGO EKSPERTA BOMBOWEGO – Tajlandzka policja poinformowała 17 lutego, że poszukuje dwóch podejrzanych w tym eksperta od materiałów wybuchowych. Rozszerza swoje śledztwo po nieudanym ataku bombowym na izraelskich dyplomatów. Dotąd trzech obywateli Iranu aresztowała policja. Dwóch pojmanych zostało w Bangkoku, trzeci, który uciekł wpadł w ręce policji w Malezji. Komisarz policji Winai Thongson wyjaśnił, że  policja wychodzi z założenia, że jest jeszcze jeden podejrzany, który szkolił innych w obchodzeniu się z materiałami wybuchowymi. Oficjalnie wiadomo, że terroryści celowali w izraelskich dyplomatów, w tym w ambasadora. Dementuje się zarazem pogłoski, że również Ehud Baraak izraelski minister obrony, który był w tym czasie w Tajlandii był celem zamachu. Nieudany atak zdarzył się dzień po zamachu w Gruzji i Indii. W Dehli poważnie ranna została żona wojskowego attaché, jej kierowca i dwóch miejscowych przechodniów. Premier Benjamin Netanjahu oskarżył Iran, stwierdzając że Teheran pokazał „swoje prawdziwe oblicze”.  Izraelski ambasador w ONZ Ron Prosor złożył oficjalną skargę na ręce sekretarza generalnego Ban Ki-Moona. Izraelscy eksperci antyterrorystyczni ostrzegli w poprzedni piątek, że Iran i jego terrorystyczni wspólnicy Hisb-allah planują kolejne ataki na Izraelczyków poza granicami. Izraelscy podróżni powinni zachować zdwojoną czujność, unikać podejrzanych przedmiotów, nie przyjmowań żadnych rzeczy od obcych i stosować się do przepisów bezpieczeństwa na miejscu (Arutz7).  Proszę módlcie się żeby ataki na Izraelczyków, którzy przebywają za granicą w podróży zostały udaremnione oraz o ochronę izraelskich dyplomatów i ich rodzin, którzy służą za granicą.  

SEKRETARZ ONZ OSKARŻA SYRIĘ – 16.2. ONZ uchwalił rezolucję potępiającą syryjski reżym prezydenta Bashara Al-Assada z powodu jego brutalnego postępowania wobec demonstrantów. Rezolucja przeszła przez Zgromadzenie Ogólne ale nie przez Radę Bezpieczeństwa, gdzie Chiny i Rosja złożyły sprzeciw. 138 krajów głosowało „za”, tylko 12 było przeciwnych. Rezolucję złożył Egipt w imieniu 27 innych krajów w tym krajów arabskich, USA i Wielkiej Brytanii, z powodu „systematycznego pogwałcania praw człowieka”. Krok ten nie będzie miał jednak żadnych skutków w Syrii. Aktywiści opozycji opowiadają, jak syryjscy żołnierze jeszcze w czwartek zabili co najmniej 63 osoby a w piątek 56. Zgromadzenie Ogólne prawdopodobnie zaleci Syrii przyjęcie planu Ligii Arabskiej zakończenia rozruchów. Rosja zagroziła, że zablokuje wszystkie rezolucje ONZ, które będą żądały ustąpienia Assada. W tym czasie szacuje się, że śmierć poniosło 5.400 osób. Wizyta wysokiej rangi przedstawiciela Chin w Damaszku tylko go wzmocniła. Od soboty USA wysyła bezzałogowe samoloty wywiadowcze nad Syrię; mają one nadzorować coraz ostrzejsze działania reżymu wobec dysydentów (CNN, INN, Haaretz).

USA WIDZĄ POWIĄZANIA MIĘDZY GRUPAMI TERRORYSTYCZNYMI A SYRYJSKIMI ZAMACHAMI BOMBOWYMI Wysokiej rangi współpracownik tajnych służb dał do zrozumienia że za zamachami bombowymi w Syrii stoi iracka Al-Kaida. USA zażądało wprawdzie ustąpienia prezydenta Bashara Al-Assada, ale jego brak wytworzyłby próżnię, którą szybko wypełnić by mogłyby Al-Kaida i inne grupy ekstremistyczne, stwierdził dyrektor Narodowego Wywiadu James Clapper przemawiając w Kongresie.

PROSZĘ POMÓŻCIE– Vision für Israel i Skład Józefa nadal pomaga finansowo ludziom potrzebującym i instytucjom. Dlatego zwracamy się pilnie do naszych przyjaciół i darczyńców by pomogli nam w tej służbie miłosierdzia. Dalsze informacje w naszym monachijskim biurze: 00 49-89-566 595 lub pod http://www.visionfuerisrael.de/spenden. Serdecznie dziękujemy. Nabożny zajmuje się sprawą ubogich” – Przysłów 29,7.

 

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

продвижение

Prawda oczekuje

Alan Smith

 „Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę, bo nie sam od siebie mówić będzie, lecz cokolwiek usłyszy, mówić będzie, i to, co ma przyjść, wam oznajmi” (Jn. 16:13).

Czy kiedykolwiek rzeczywiście chciałeś poznać prawdę? Być może wszyscy powinniśmy sobie zadać pytanie o to, czy jesteśmy w stanie znieść prawdę, gdy ją słyszymy? Prawda jest taka, że boimy się prawdy, ponieważ ona zmusza do zmiany naszego życia, a my nie zawsze chcemy zmiany. Ignorujemy bądź czasami odrzucamy prawdę z powodu strachu przed zmianą czy konfrontacją z istniejącą rzeczywistością. Dlaczego trwamy w tym odrzuceniu czy ucieczce przed prawdą, podczas gdy prawda rzeczywiście uwalnia nas? Czy może tak być, że prawd zignorowana to prawda utracona? Żeby można było ruszyć do przodu z prawdą dotyczącą naszego życia musimy odpowiedzieć sobie sami na bardzo dużo pytań. W Ewangelii Jana 8:32 Jezus zachęca nas, abyśmy uchwycili się prawdy, mówiąc: „Poznacie prawdę, a prawda was uwolni”.

Być może spodziewamy się, że prawda nas uwolni, lecz prawda jest taka, że prawda musi zostać uchwycona i przeżyta zanim nasze życie zostanie uwolnione. Prawda jest słowem, które wymaga działania. Po co badamy Biblię i wiele innych miejsc w poszukiwaniu prawdy, tylko po to, aby łechtała nasze uszy? Musimy wprawić prawdę w działanie doprowadzić do zmiany.

– Czy czujesz się tak, jakbyś utknął w życiu?

– Czy czujesz, że nie masz się gdzie zwrócić?

– Czy wydaje ci się, że jesteś niewolnikiem okoliczności?

Te trzy pytania reprezentują fałszywe prawdy w naszym życiu. Dlaczego przyjmujemy wiarę w te ‘fałszywe prawdy’? Dla mnie jest to zdumiewające, że mamy więcej wiary w nie-prawdy, niż mamy jej w prawdę. Konieczni musimy się uchwycić tego, co jest rzeczywiście prawdziwe, ponieważ wyłącznie wtedy, będziemy chodzić w prawdziwej wolności. Im więcej prawdy realizuje się w naszym życiu, tym więcej wolności będziemy doświadczać w życiu. Jeśli mówimy prawdzie: nie, bądź ją ignorujemy, wtedy w tej samej chwili tracimy prawdę a tym samym wolność, która z nią przyszła. Prawdziwa wolność pochodzi z życia, a prawdziwe życie z prawdy, która przychodzi z Ducha Pańskiego.

W powyższym wersie widzimy, że Duch Święty przychodzi do nas mając na celu doprowadzenie nas do wszelkiej prawdy. Jeśli jest to misją, z którą został posłany Duch Święty, to prawda musi być bardzo ważna. Rozumiesz? Został posłany jako Duch Prawdy, nasz pocieszyciel. W miarę jak Duch Święty prowadzi nas do prawdy , pociesza nas również w czasie tych zmian wprowadzanych przez prawdę i w czasie konfrontacji z prawdą. Jestem zachęcony tym faktem, że można żyć niezliczoną ilością prawd każdego dnia życia, ponieważ Duch Święty prowadzi mnie w tej fantastycznej podróży. Zastanów się nad tym: tylko wtedy gdy żyjemy w prawdzie, możemy żyć w prawdziwej rzeczywistości, a zatem tylko wtedy możemy iść do przodu w życiu. Nowa prawda oczekuje na każdego, kto ma podatnego na naukę ducha.

Zbadajmy inną możliwość. Czy objawienia prawdy mogą być wpisane na mapę życiowej podróży, aby prowadzić nas do miejsca naszego przeznaczenia? Mówiąc inaczej: czy życie w nieprawdzie równa się stworzonemu przeznaczeniu w postaci nieszczęścia, smutku i wielkiego zamieszania? Prawda kontra nieprawda; to nasz wybór, nasza decyzja. To my wybieramy światło lub ciemność; życie bądź śmierć. Możesz więc teraz zapytać: skąd mam wiedzieć czy ktoś mówi mi prawdę? Spójrzmy na następujące fragmenty Pisma, aby zyskać nieco zrozumienia.

• Ef. 4:15: „lecz abyśmy, będąc mówiąc prawdę w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa”.

Przede wszystkim widzę, że każdy kto ma prawdę do ofiarowania innemu, musi dawać ją z kochającego serca. Widzimy stąd, że prawda musi być zanurzona bądź pokryta tą miłością wcześniej, zanim zostanie przełknięta. Gdyby prawda była duchową pigułką to, aby mogła zostać przyjęta do serca człowieka, musiałaby mieć ochronną warstwę miłości. Podobnie ma się sprawa z chodzeniem w prawdzie, która ma na sobie tą warstwę miłości – jeśli tak jest to będziemy wzrastać coraz bardziej na podobieństwo Chrystusa, ponieważ On jest przykładem życia w prawdzie pokrytej miłością. Skąd można wiedzieć, że ta ochronna warstwa miłości jest prawdziwa? Przeczytajmy następny wers.

• 1 Kor. 13:5-7: „Miłość nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy; wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi„.

Miłość nie lubuje się w złem, lecz raduje się prawdą. Zawsze chroni, zawsze ufa, zawsze ma nadzieję i zawsze znosi/ trwa.

Ta miłość jest miłością, która jest bardzo szczęśliwa i radosna. Cieszy się z tej nowej prawdy, która została dana. Ta miłość jest miłością, która strzeże tego, który otrzymuje nowe objawienie prawdy. Ta miłość jest miłością, która ma nadzieję w prawdzie i w tym, co ta prawda osiągnie. Ta miłość jest miłością, która jest zdecydowana i nie waha się. Jest to miłość, która trwa i nie rezygnuje bez względu nawet na najbardziej niewiarygodne koszty. Co więcej, ta umiłowana prawda sprawi czasami, że będziesz postrzegany jako przeciwnik, a nie przyjaciel. Widzimy to w następującym wersie.

• Gal 4:16: „Czy stałem się nieprzyjacielem waszym dlatego, że wam prawdę mówię?

Kiedy prawda mówiona w miłości zostaje przyjęta przez odbiorcę, powoduje zmiany. Te życiowe zmiany nie zawsze są przyjmowane z ochotą i mogą wywoływać poczucie niewygody. Prawda jest jak skalpel w ręku chirurga: może powodować rany, lecz dzięki nim może się zacząć proces uzdrawiania. To prawda wyprowadza nas z ciemności na światło. Światło jest tym, co musimy zobaczyć w ciemnym świecie. Teraz potrzeba więcej światła niż kiedykolwiek wcześniej.

• „Byliście bowiem niegdyś ciemnością, a teraz jesteście światłością w Panu. Postępujcie jako dzieci światłości, bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość, i prawda. Dochodźcie tego, co jest miłe Panu„.

W tym wersie widzimy, że żyliśmy kiedyś w ciemności, która jest życiem wśród fałszywych owoców i w odrzuceniu prawdy. Gdy Duch Święty prowadzi nas do rzeczywistych prawd, zaczynamy chodzić w światłości. Nowo odkryte światło wprowadza w życie nowy porządek oraz radość. Jesteśmy zachęcani do tego, abyśmy byli dziećmi światłości, a to wyda owoce w postaci dobroci, sprawiedliwości i jeszcze więcej prawdy. Bądźcie dziś błogosławieni, gdy wzywamy Ducha Świętego, aby każdego dnia prowadził nas głębiej w prawdę. Oby pocieszał was w obliczu zmian, które rzeczywista prawda wprowadzi w wasze życie.

Wiele błogosławieństw,

Alan Smich

Visit Kingdom Prophetic Society

создание и раскрутка сайта