Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan – styczeń 2012

Dobry muzułmanin nie może nawrócić się na chrześcijaństwo”.

9 lutego 2012

Raymond Ibrahim

– Została wychłostana – otrzymała 40 uderzeń za przyjęcie „obcej religii”, podczas gdy setki muzułmańskich obserwatorów szydziło.

– Radosny nastrój chrześcijańskich dzieci śpiewających kolędy, „stał się przerażonym łkaniem” gdy czterech muzułmanów, w tym jeden z siekierą, wpakowało się do kościoła, policzkowało dzieci, zniszczyło meble i skopało ołtarz za to, że dzieci „przeszkadzały w ich modlitwach”.

Początek Nowego Roku był świadkiem wzrostu ucisku chrześcijan żyjących pod islamem, zaczynając od Nigerii, gdzie, w efekcie starań o usunięcie z muzułmańskiej północy wszystkich chrześcijan, został ogłoszony otwarty dżihad, aż po Europę, gdzie muzułmanie nawróceni na chrześcijaństwo dalej są łowieni i atakowani jako apostaci. Jak podaje Prezes Amerykańskiej Komisji na rzecz Międzynarodowej Wolności Religijnej „Ta ucieczka chrześcijan z tego regionu jest bezprecedensowa i wzrasta z roku na rok”. Tylko w za naszego życia, przewiduje: Chrześcijanie mogą całkowicie zniknąć z Iraku, Afganistanu i Egiptu”.

Jak wykazano w międzynarodowym sprawozdaniu, muzułmańskie kraje stanowią dziewięć z dziesięciu znajdujących się na początku listy krajów, gdzie chrześcijanie natrafiają na „najbardziej dotkliwe” prześladowania. Wobec tych odkryć rzecznik Watykanu powiedział, że „Wśród najpoważniejszego zaniepokojenia, ten wzrost islamskiego ekstremizmu zasługuje na szczególna uwagę. Ludzie i organizacje oddane ekstremistycznej islamskiej ideologii popełniają najstraszliwsze akty przemocy w wielu miejscach na całym świecie: sekta Boko Haram w Nigerii jest tylko jednym z przykładów. W niektórych krajach tak zwanej „arabskiej wiośnie’ towarzyszy klimat braku bezpieczeństwa, który napędza ucieczkę chrześcijan, a nawet emigrację”.

Skrzyżowanie

Skategoryzowane tematycznie, pozostała porcja muzułmańskich styczniowych prześladowań chrześcijan na świecie, obejmuje (lecz nie jest ograniczona do) następujących wypadków, wymienione w kolejności alfabetycznej według krajów, niekoniecznie według stopnia okrucieństwa

APOSTAZJA

Iran: Nawrócona na chrześcijaństwo, aresztowana w swoim domu została skazana na dwa lata więzienia. Wcześniej przeżyła 5 miesięcy niepewności w więzieniu Evin, gdzie rząd przetrzymywał ją w nadziei, że nabierze rozumu i wyrzeknie się chrześcijaństwa. Została skazana za „anty islamską propagandę, zwodzenie obywateli przez utworzenie tzw. kościoła domowego, znieważenie świętych postaci oraz działania przeciwko bezpieczeństwu narodowemu”. Podobnie dalsze cierpienia w więzieniu znosi pastor Yousef Nadarkhani. Ostatnio odrzucił ofertę zwolnienia jeśli publicznie uzna proroka islamu, Mahometa, jako „posłańca posłanego przez Boga”, co oznaczałoby wyrzeczenie się chrześcijaństwa, tak jak Mahomet/Koran odrzucają je.

Kenia: Muzułmańscy apostaci, szukający ucieczki w Kenii są śledzeni I atakowani przez muzułmanów krajów ich pochodzenia. Pewien Etiopczyk, który, po nawróceniu się na chrześcijaństwo, został postrzelony przez ojca, porwany i niemal zabity, obecnie otrzymuje pogróżki wysyłane smsami. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku nawróconego na chrześcijaństwo Ugandyjczyka, który ukrywa się, jego możliwości poruszania są bardzo ograniczone, ponieważ „Muzułmanie szukają mnie, aby mnie zabić. Potrzebuję ochrony i pomocy”.

Kuwejt: Książę, który otwarcie zadeklarował, że nawrócił się na chrześcijaństwo, potwierdził, że jako apostata może być teraz celem zamachów na jego życie.

Norwegia: Dwóch Irańczyków nawróconych na chrześcijaństwo, będących na spacerze, zostało pchniętych nożami przez zamaskowanych mężczyzn, krzyczących „niewierni!”. Jeden z ugodzonych nawrócił się w Iranie, był tam straszony i wyemigrował do Norwegii, myśląc, że tutaj ucieknie przed prześladowaniami.

Somalia: Kobieta nawrócona na chrześcijaństwo została przeprowadzona przed kibicującym tłumem i została publicznie wychłostana za przyjęcie „obcej religii”. „Publiczna chłosta miała zaznaczyć jej wyjście” z więzienia, gdzie była trzymana od października. Otrzymała 40 uderzeń a setki muzułmanów szydziło. Naoczny świadek powiedział: „Widziałem, jak zemdlała. Myślałem, że umarła, lecz wkrótce odzyskała świadomość i jej rodzina zabrała ją na bok”. Podobna sprawa: „Somalijscy islamiści aresztowali muzułmanina po tym, gdy jego dwoje dzieci nawróciło się na chrześcijaństwo i uciekło. Został oskarżony o to, że „nie wychował synów na dobrych muzułmanów, ponieważ „dobry muzułmanin nie może nawrócić się na chrześcijaństwo”.

Zanzibar: Pewien były muzułmanin nawrócony na chrześcijaństwo, gdy okazało się, że został okradziony, wezwał policję. Gdy w czasie wizji znaleźli Biblię, natychmiast zmienił się kurs dochodzenia z szukania złodziei na pytanie, dlaczego „praktykuje zakazaną wiarę”. Był trzymany w areszcie przez 8 miesięcy bez sądu, a od chwili zwolnienia, odrzucony przez rodzinę; obecnie jest bezdomny i schorowany.

ATAKI NA KOŚCIOŁY

Azerbejdżan: Pastor był straszony kryminalnym postępowaniem, które nastąpiło po najeździe na jego kościół w czasie niedzielnego nabożeństwa. Wcześniej, powiedziano mu, że „zostało wszczęte postępowanie kryminalne z powodu religijnej literatury, podburzającej inne wiary. Został zmuszony do opuszczenia tego obszaru. Z tego powodu każdego tygodnia musiał przemierzać ogromne odległości, aby prowadzić nabożeństwa.

Egipt: Zanim niedokończony kościół Abu Makka mógł zostać poświecony przez biskupa I zanim mogła odbyć się msza na święto Trzech Króli tłum Salafistów i członków Bractwa Muzułmańskiego wtargnęło do budynku, twierdząc, że nie ma na niego zgody i że nikomu nie wolno się modlić w nim. Jeden muzułmanin zaznaczył, że ten budynek dobrze nadawałby się na meczet lub szpital.

Indonezja: Naklejka znajdująca się na tyle samochodu członka obleganego kościoła Yasmin, mówiąca: „Potrzebujemy przyjaznego islamu, a nie gniewnego”, rozdawana przez członka królewskiej rodziny byłego niedawnego muzułmańskiego prezydenta, wywołała kolejny islamski atak na kościół. Dziesiątki muzułmanów „sterroryzowało zgromadzenie i zaatakowało kilku członków kościoła”. Od 2008 roku ten zbór był zmuszany do tego, aby prowadzić nabożeństwa na chodniku obok kaplicy, a później w domu parafian. Setki muzułmanów, nie usatysfakcjonowanych tym szukało i znalazło prywatny dom jednego z wierzących z tego zgromadzenia, gdzie byli zgromadzeni inni i odbywało się nabożeństwo, i uniemożliwili im dalsze prowadzenie. „Jest to przekraczanie granic. Protestujący weszli teraz w dzielnice mieszkalną, która nie jest miejscem publicznym”. W nowym sprawozdaniu zauważa się, że ilość antychrześcijańskich ataków niemal podwoiła się w ciągu ostatniego roku.

Nigeria: Wkrótce po tym, gdy dżihadyści wydali ultimatum dające chrześcijanom 3 dni na ewakuację regionu lub śmierć, uzbrojeni muzułmanie uderzyli na kościół i „otworzyli ogień do zgromadzonych, gdy modlili się z zamkniętymi oczyma”, zabijając 6 osób, w tym żonę pastora. Następnie, gdy przyjaciele i krewni zgromadzili się na żałobę po tych zabitych, pojawili się muzułmanie krzycząc „Allahu Akbar” i otworzyli ponownie ogień, zabijając kolejnych 20 chrześcijan. Kilka innych kościołów stało się celem ataków bombowych, gdzie zginęło dodatkowe 7 osób.

Pakistan: Rozwścieczeni głosami dzieci śpiewających kolędy w sąsiednim kościele, muzułmanie modlący się w meczecie zdecydowali, należy je uciszyć, również siekierą: „Dzieci przygotowywały się do mszy, która miała się odbyć w następna niedzielę. Głośna owacja stała się przerażonym piskiem, gdy nagle czterech mężczyzn, w tym jeden z siekierą, wpakowało się do kościoła. Mężczyźni policzkowali dzieci, niszczyli meble, roztrzaskali mikrofon o podłogę i kopali ołtarz. ‘Przeszkadzacie nam w modlitwie, nie możemy właściwie się modlić. Jak śmiecie używać mikrofonów i głośników” (Islam zabrania chrześcijanom głośnego celebrowania w kościele, zaczynając od dzwonów, przez mikrofony itd.). Gdy okazało się, że ziemia na której znajdowało się centrum, należące do kościoła katolickiego przez 125 lat i wykorzystywane do „celów charytatywnych”, ma ogromną wartość, zostało ono zburzone. Znajdowało się tam schronisko dla ludzi starszych, szkoła dla dziewcząt, klasztor i kaplica do modlitw. Pracownicy rozbiórki niszczyli Biblie, krzyże i posąg naszej Pani.

Zanzibar: Muzułmanie zniszczyli dwa kościoły: jeden został spalony, a drugi zdemolowany. Wszystko działo się przy okrzykach „Allahu Akbar”.

DIMMITUDE

[Ogólnie: znęcanie się, poniżanie, poddanie niemuzułmańskich “obywateli drugiej kategorii]

Dania: W zamieszkałej w przeważającej części przez muzułmanów Odense, rodzinie irańskich chrześcijan zniszczono kolejne dwa samochody: rozbite szyby, pocięte siedzenia i podpalenie – ponieważ w samochodach wisiały krzyżyki. Rodzina została przeniesiona na inne miejsce. Służba „Church Ministry” zmieni nazwę na „Ministry of Philosphy of Life”, aby dostosować się do muzułmanów.

Egipt: W ostatniej serii zbiorowego karania tłum około 3000 muzułmanów zaatakował chrześcijańską wioskę z powodu pogłosek o tym, że jakiś Kopt posiadał w swoim telefonie intymne zdjęcia muzułmanki (czemu zaprzeczył). Domy i sklepy Koptów zostały złupione przed podpaleniem. Trzy osoby zostały ranne, podczas gdy „sterroryzowane” kobiety i dzieci, które straciły swoje domy stały na ulicach, nie mając dokąd się udać. Jak zwykle, armia potrzebowała godziny, aby przejechać 2 kilometry do wioski i nie aresztowano ani jednego sprawcy.

Nigeria: Muzułmanie z Boko Haram podpalili chrześcijański dom misyjny, w wyniku czego mieszkańcy, głównie sieroty i mniej uprzywilejowani, zostali bezdomnymi. W między czasie naczelny oficer pozwolił na ucieczkę organizatora stojącego za atakami bombowych w Boże Narodzenie, pokazując jak dobrze okopani są islamiści w rządzie.

Pakistan: Sądzia odmówił zwolnienia za kaucją chrześcijanina ostatnio oskarżonego o zbezczeszczenie Koranu, zgodnie z pakistańskim prawem anty bluźnierczym pomimo braku dowodów przeciwko niemu. Według szariatu słowo chrześcijanina znaczy tyle co połowę słowa jego muzułmańskiego oskarżyciela (jego właściciela).

Arabia Saudyjska: Urzędnicy dokonali rewizji osobistej 29 chrześcijanek, rozbierając je do naga, i znieważyli sześciu chrześcijan po aresztowaniu ich za prowadzenie spotkania modlitewnego w prywatnym domu. Przetrzymywani w więzieniu bez sądu przez ostatni miesiąc, nie otrzymali informacji o tym, kiedy i czy w ogóle zostaną zwolnieni. Władze przeprowadziły w niehigienicznych warunkach osobistą rewizję kobiety, która twierdziła, że nie popełnili przestępstwa. W wyniku tego zajścia kilka z kobiet zostało rannych i zachorowały lecz władze nie zapewniają im żadnego leczenia.

Sudan: Władze zagrodziły aresztowaniem przywódców kościoła, jeśli podejmą ‘ewangelizacyjna działalność’ i nie poddadzą się zarządzeniu nakazującemu, aby kościoły dostarczały nazwisk i tożsamości: „Ten nakaz ma na celu uciskanie chrześcijan pośród i tak już wzrastającej wrogości … Sudańskie prawo zabrania misjonarzom ewangelizowania i nawracania z islamu na inne religie, i jest to karalne więzieniem bądź śmierci, choć poprzednio takie prawa nie były ściśle przestrzegane”. W kolejnych dniach i tygodniach później dwóch ewangelistów zostało aresztowanych na podstawie fałszywych oskarżeń. Zostali też pobici przez policję.

Turcja: chrześcijanin starający się o azyl, który uciekł z Iranu z powodu swojej wiary, został „brutalnie napadnięty przez swego tureckiego pracodawcę, który oblał go wrzątkiem, powodując poważne oparzenia ciała” po tym, gdy ten chrześcijanin poprosił o uzgodnioną zapłatę. „Jest on tylko jednym z przykładów setek irańskich chrześcijan szukających schronienia, którzy żyją w takiej sytuacji w Turcji”.

PORWANIA, OKUPY, MORDERSTWA

Egipt: Porwanie 16 letniej chrześcijanki, która znikła ponad 2 miesiące temu stało się „wojną na przeciąganie liny między chrześcijańską rodziną, a muzułmańskimi prawnikami”. Sąd stanął po stronie islamistów, nakazując dziewczynie, aby została zatrzymana aż do osiągnięcia wieku 18 lat, w domu opieki będącym własnością państwa – legalny wiek do nawrócenia – zamiast przywrócić ją rodzinie. Koptyjscy działacze dowodzą, że ta decyzja „zachęca islamistów do kontynuowania niesłabnącej ilości porwań chrześcijańskich nieletnich, aby zmuszać je do nawrócenia na islam”.

Pakistan: Chrześcijanka porwana w 2001 roku, gdy miała 15, lat i zmuszona do małżeństwa z muzułmaninem, wróciła do swej katolickiej rodziny po 10 latach. Nie jest to odosobniony przypadek: „istnieje co najmniej 700 przypadków porwań i wymuszonych na chrześcijankach małżeństw z muzułmanami. W ciągu ostatnich trzech miesięcy porwanych zostało dziewięć kobiet i zmuszonych do nawrócenia na islam”.

Sudan: Muzułmanie powiązani z sudańskim muzułmańskim rządem wjechali do kościoła ciężarówką rozbijając frontowe drzwi, porwali dwóch katolickich księży i ciężko ich pobili. Splądrowali również ich mieszkania kradnąc dwa pojazdy, dwa laptopy i sejf. Później porywacze zmusili księży do wykonania telefony do biskupa z żądaniem okupu 500.000 funtów sudańskich (185.530USD).

Szwajcaria: Muzułmanin porąbał siekierą swoją córkę na śmierć za umawianie się z chrześcijaninem. Gdyby umawiali się w muzułmańskim kraju to ten chrześcijanin, co się tak często zdarza, prawdopodobnie został by podobnie potraktowany.

Syria: Społeczność chrześcijan w Syrii została uderzona serią porwań i brutalnych morderstw. 100 chrześcijan zostało zabitych od czasu, gdy zaczęły się antyrządowe zamieszki. „Dzieci stały się szczególnym celem porywaczy, którzy żądają okupu, a w przypadku, gdy go nie otrzymają, zabijają ofiary. Niektóre z nich zostają pocięte na kawałki i wrzucone do rzeki”. Te ostatnie informacje są reminiscencją antychrześcijańskich ataków, które od dekady stały się w Iraku powszechnością.

Tadżykistan: Młody chrześcijanin ubrany za Dziadka Mroza – rosyjski odpowiednik Świętego Mikołaja – został zasztyletowany w czasie odwiedzin u rodziny i roznoszenia prezentów. Tłum muzułmanów bijąc go i dźgając nożami krzyczał „ty niewierny!”. Policja jako przyczynę podała „religijną nienawiść”.

O tym cyklu

Ponieważ prześladowania chrześcijan w islamskim świecie są powszechne i to, co się dzieje, nabiera rozmiarów epidemii, w ten sposób zaczynam nową serię artykułów zatytułowaną „Bieżący miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan”, w których będą zestawiane i szacowane niektóre, żadną miarą nie wszystkie, przypadki prześladowań.

Cele jakie stawiam artykułom z tej serii są dwojakie:

1) Wewnętrznie, aby dokumentować to, czego nie robią media mainstreamu: muzułmańskie prześladowania chrześcijan.

2) Instrumentalnie, aby pokazać, że takie prześladowania nie są „przypadkowe”, lecz systematyczne i powiązane, to jest, że są ostatecznie zakorzenione w szariacie.

Jak stanie się to oczywiste, każda opowieść dotycząca prześladowań zazwyczaj daje się umieścić w jakimś specyficznym temacie, w tym: nienawiść do kościołów i innych chrześcijańskich symboli; seksualne wykorzystanie chrześcijanek i wrogość wobec kobiet; prawa dotyczące apostazji i bluźnierstwa; złodziejstwo i plądrowanie miejsc pobytu jizya (niemuzułmanów); a nade wszystko oczekiwaniami, że chrześcijanie będą zachowywać się jak zastraszeni dhimmis (obywatele drugiej kategorii); o zwyczajnej przemocy i morderstwach; często w połączeniu ze sobą.

Ponieważ te przypadki prześladowań obejmują różne przedziały etniczne, językowe i geograficzne, od Maroka na zachodzie do Indii na wschodzie, wyraźna będzie jedna sprawa, która je łączy: islam – czy przez to twarde stosowanie prawa szariatu, czy nad-kultura dominacji z niego zrodzona.

Gdzie wezwania do aresztowań? Gdzie oskarżenia o zbrodnie wojenne? Gdzie żądania, aby ci kryminaliści zostali doprowadzeni na sąd przed Międzynarodowy Sąd Kryminalny czy Międzynarodowy Trybunał w Hadze?

– – – – – – – – – – – – – – –

W języku angielskim W języku polskim
December 2011 Grudzień 2011
Nowember 2011 Listopad 2011
September, 2011 WRZESIEŃ 2011
August, 2011 SIERPIEŃ 2011
July, 2011 LIPIEC 2011

Related Items

Why ‘Christian’ Persecution?aracer

Wizja dla Izraela_17.02.2012

 AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964
e-mail: info@wizjadlaizraela.org  ·  w sieci:  visionfuerisrael.org

Piątek, 17 lutego 2012

Oto wstydem i hańbą się okryją wszyscy rozjątrzeni na ciebie. Unicestwieni będą i zginą ludzie kłócący się z tobą(Iz. 41,12).

IZRAEL PODEJRZEWA ZE TO IRAN STOI ZA EKSPLOZJAMI W BANGKOKU – Jeden z ministrów izraelskiego gabinetu rządowego powiedział w tym tygodniu, że jego kraj „wyrówna rachunki” z wykonawcami zamachu w Bangkoku. W całym Izraelu podniesiono we wtorek stopień alarmu. Irańczycy, którzy mieli przy sobie granaty stracili nogę podczas wybuchu. Minister obrony Izraela Ehud Barak powiedział na temat zamachu, w którym rannych zostało pięciu przechodniów, że chodziło o planowany atak terrorystyczny za którym stał Iran. Izrael oskarżył też Iran o obecność podczas ataków na przedstawicielstwa dyplomatyczne w Gruzji i Indiach. W radiu Izrael Jizchak Acharonowicz, minister bezpieczeństwa publicznego, wspomniał o Iranie nie wprost, ale dał do zrozumienia, że Izrael może się zemścić. „Wiemy, kto wykonał zamach terrorystyczny, wiemy kto wysłał terrorystów i Izrael wyrówna te rachunki” – powiedział. USA potępiło ataki na stolicę Tajlandii i wskazały na powiązania zamachu z Iranem (INN, Haaretz).

NETANJAHU: IRAN STOI ZA ZAMACHEM NA PRZEDSTAWICIELSTWO IZRAELA W NEW DELHI –Iran stoi za zamachem bombowym na przedstawicielstwo Izraela w Indiach i udaremnionym zamachem w Tbilisi, stwierdził premier Beniamin Netanjahu w poniedziałek. Dodał, że żydowskie państwo nadal będzie ścigać międzynarodowy terror Iranu. Komentarz Netanjahu nadszedł po poinformowaniu o tym, że w zamachu ranna została żona izraelskiego dyplomaty. Za eksplozję w Dehli i nieudany atak w Tbilisi Netanjahu oskarżył Iran i jego zauszników z Hisb-Allah. Powiedział, że za atakami w poniedziałek stoi „Iran, największy na świecie eksporter terroru” (Haaretz, INN).

MOSSAD I CIA MÓWIĄ O IRANIE – Szef izraelskiego wywiadu zagranicznego spotkał sią w poprzedni weekend z dyrektorem amerykańskiego wywiadu w Waszyngtonie, by rozmawiać na temat ewentualnego ataku militarnego na Iran. W rozmowie między Tamirem Pardo, szefem Mossadu i szefem CIA Davidem Petraeusem, chodziło głównie o „odporność” Iranu, to znaczy o czas, którego Iran potrzebuje by ukryć swoje wirówki w miejsce, gdzie mogłyby przetrwać atak izraelskiego lotnictwa. Pardo chciałby, według doniesień, zbadać jak USA miałyby zareagować na jednostronny atak Izraela na atomowe instalacje Iranu. Gdyby udało się Iranowi schować swoje urządzenia w bezpiecznym miejscu znaczyło by to dla Izraela przekroczenie pewnej granicy. Dla USA, która posiada większą siłę rażenia i znajduje się dalej od rosnącego arsenału Iranu, granica znajduje się gdzie indziej. W raporcie Newsweeka z tego tygodnia pisze się, że Obama dał jasno do zrozumienia, że stawia na sankcje gospodarcze by zatrzymać atomowe aspiracje Iranu. Przede wszystkim Biały Dom nie chce by Izrael rozpoczynał wojnę akurat teraz. Od kiedy w Białym Domu rezyduje Obama izraelski premier Netanjahu ma coraz większe wrażenie, że kiedy prezydent mówi o Iranie, a ponadto, że jest przeciwko temu by Iran był mocarstwem atomowym, czynnik Izraela wydaje sią dla niego nie grać dużej roli. Wysokiej rangi współpracownik wywiadu powiedział, że Izrael przez cztery miesiące nie wysyłał swoich informacji do USA, ponieważ Obama za podstawę negocjacji z Arabami uznawał zieloną linię graniczną z wojny w 1967 roku. Chociaż Izrael znów rozpoczął przekazywanie tych informacji zataił jednak najważniejsze szczegóły dla siebie. Z powodu różnic stanowisk, zdaniem Newseeka, USA i Izrael zgadzają się po cichu na to, że Izrael prowadził będzie działania potajemnie, tam gdzie USA z powodów prawnych nie może tego robić (Jerusalem Post, INN).  „Nie pokładajcie ufności w książętach ani w człowieku, u którego nie ma wybawienia!“ – Psalm 146,3

BOMBY DLA ZAMACHOWCÓW SAMOBÓJCÓW W ZATOCE – Iran wzmocnił swoją marynarkę w Zatoce Perskiej i spreparował małe łodzie podwodne do ataków samobójczych; komendant amerykańskiej marynarki powiedział jednak, że USA może udaremnić Iranowi zablokowanie Cieśniny Hormuz. Wiceadmirał Mark Fox podkreślił, że Iran zwiększył ilość łodzi podwodnych i okrętów wojennych. Ostrzegł przed małymi łodziami podwodnymi o dużej sile ładunków wybuchowych mogących być wykorzystane do zamachów samobójczych. „Irańczycy zgromadzili ogromne ilości min. Z zainteresowaniem obserwujemy rozwój ich rakiet dalekiego i krótkiego zasięgu oraz rakiet balistycznych krótkiego, średniego i dalekiego zasięgu, oraz – oczywiście – program atomowy” – stwierdził Fox podczas omówienia sytuacji w bazie floty w Bahrajnie. Dodał, że Iran posiada 10 małych łodzi. Eksperci wojskowi uważają, że 5. flota  marynarki USA, która patroluje Zatokę o kilka wielkości przewyższa marynarkę irańską (Reuters).

IRAN GROZI ARABOM W ZATOCE – Rzecznik irańskiego parlamentu ostrzegł w tym tygodniu arabskie kraje Zatoki Perskiej, że Teheran im „nie przebaczy”, jeśliby stali za intrygami USA przeciw tej Republice Islamskiej. „Zalecamy niektórym krajom w regionie, które wcześniej stały po stronie Saddama Huseina, a teraz stoją po stronie USA (które knują intrygi przeciw narodowi irańskiemu), by teraz przestały.” W Regionie będą konsekwencje, jeśli nowe intrygi dotkną jego kraj, stwierdził rzecznik. Arabskie kraje w Zatoce, głównie Arabia Saudyjska i Kuwejt były mocno zaangażowane, politycznie i finansowo w wojnę Iraku przeciw Iranowi w latach 1980-1988. Jego komentarze trafiły na czas dużego napięcia sytuacji w zatoce Perskiej, kiedy EU i USA nałożymy nowe sankcje na Iran z powodu jego programu atomowego (INN).

PREMIER HAMASU ODWIEDZA IRAN – Ishmael Hanija, „premier” Hamasu w Gazie odwiedził w ostatnim tygodniu Iran, by zademonstrować nadal dobre stosunki między Hamasem a Iranem, chociaż pojawiały się doniesienia o wzajemnych napięciach. W irańskich mediach pisano o gorącym przyjęciu. W wiadomościach dało się wyczuć, że Hamas odczuwa opór ze strony Iranu by dostarczać pomoc syryjskiemu prezydentowi Assadowi. Analitycy jednak wychodzą z założenia, że serdeczne powitanie Hanii świadczy o tym, że stosunki między Hamasem a islamską Republiką pozostają pozytywne. „Do wszystkich, którzy wmówili sobie, że Hamas nie jest małą grupką ekstremistów, jest to – mam nadzieję – dzwonek alarmowy” – stwierdził rzecznik premiera Banjamina Netanjahu. „Przywódcy Hamasu i przywódcy Iranu mają te same ekstremistyczne cele. Pod każdym względem Hamas ma pełnomocnictwa Iranu” (Jerusalem Post, NY Times).

IZRAEL POZWALA NA EKSPORT Z GAZY DO JORDANII I ARABII SAUDYJSKIEJ– Mimo trwającego ostrzału rakietowego z Gazy przez Hamas i inne sprzymierzone z nim grupy terrorystyczne izraelski rząd robi wszystko, by ułatwić życie zwykłym rolnikom mieszkającym w strefie. Izraelskie urzędy otworzyły w tym tygodniu drzwi do eksportu pomidorów ze strefy do Jordanii i Arabii Saudyjskiej. Izraelskie laboratoria sprawdziły pomidory pod kątem międzynarodowych standardów (Ma’an News).

SYRIA WZYWA LIBIĘ I TUNEZJĘ BY ZAMKNĘŁY SWOJE  AMBASADY – Syria wezwała w ostatnią sobotę rządy w Libii i Tunezji by zamknęły swoje ambasady w ciągu 72 godzin. Nastąpiło to po wprowadzeniu przez te północnoafrykańskie kraje podobnych sankcji wobec Syrii. Libia poinformowała w czwartek, że zapewniła syryjskiemu przedstawicielstwu trzy dni na opuszczenie kraju. Przedtem Tunezja wprowadziła kroki by wyrzucić z kraju syryjskiego ambasadora i odebrać mu uwierzytelnienia syryjskiego państwa pod przywództwem Assada (Reuters).

CZOŁOWY SYRYJSKI GENERAŁ ZAMORDOWANY – Trzech zamaskowanych mężczyzn zabiło w poprzednią sobotę generała brygady Issa al-Kholi przed jego domem w Damaszku. To było pierwsze zabójstwo wysokiej rangi oficera w syryjskiej stolicy od czasu powstania przeciw reżymowi prezydenta Assada w marcu poprzedniego roku. Zamach może być znakiem że uzbrojeni członkowie opozycji próbują w silnie strzeżonym mieście zwiększyć swoją aktywność. W piątek podczas dwóch ataków bombowych na posterunek policji i urząd bezpieki w mieście Aleppo na Północy Syrii zostało zabitych 28 osób a rannych 235 osób. Opozycja zarzuca reżymowi, że zaplanowała ten zamach by zaszkodzić wizerunkowi tych którzy są przeciwko Assadowi. W Aleppo, najważniejszym centrum ekonomicznym Syrii przez ostatnie 11 miesięcy było relatywnie spokojnie, ale w ostatnich tygodniach wzrosła ilość i gwałtowność protestów i tutaj. W sobotą trupy reżymowe zabiły 35 osób. Wśród ofiar było 19 osób, które zmarły w centralnie położonym mieście Homs, gdzie wojsko uderza regularnie od kiedy rząd postanowił siłą kontrolować sytuację. Rozwijająca się wojna domowa rozszerza się także i na Liban. Dwie osoby zginęły a 19 zostało rannych kiedy zwolennicy syryjskiego prezydenta Assada starły się z jego przeciwnikami w libańskim Trypolisie (INN).

Jako wydawcy Aktualności z Jeruzalemu celem naszym jest prezentować naszym czytelnikom dokładne, wiarygodne i aktualne nowości na tematy dotyczące Bliskiego Wschodu. Jeśli chodzi o artykuł z poprzedniego tygodnia „Ojciec i syn usunięci z nowego przekładu Biblii”  to podsumowując tę sprawę, która pochodziła uprzednio z  Yahoo News, uważamy za stosowne nasze stanowisko zaprezentować bliżej: z wielką uwagą i troską śledziliśmy ten temat dalej. Stwierdziliśmy przy tym, że nasze przesłanie z artykułu z Yahoo zawierało przedwczesne ustalenia i fakty, które nadal w kręgach zainteresowanych Biblią są przedmiotem dyskusji. Przy istnieniu kontrowersji w istocie rzeczy nie chodzi o to, że pewne podstawowe pojęcia jak „Ojciec”, „Syn” i „Syn Boży” są usunięte z Biblii, ale bardziej raczej o to, że te słowa i pojęcia przetłumaczone zostały tak by pasować do kultury pojęciowej i rozumienia muzułmanów. Wynikające z tego tłumaczenie dla wielu chrześcijan jest powodem do troski. Zalecamy każdemu kto jest zainteresowany tym tematem liczne artykuły i fora dyskusyjne w Internecie.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

 

сайт

Porno, hazard i nie tylko…1

John Fenn

Tłum.: K.H.S.

Każdego tygodnia w tej serii będę nauczał na tematy bardzo delikatne, aby zapewnić wam fundament prawdy, który wyposaży was na waszej własnej drodze, bądź poprzez który będziecie w stanie pomóc innym w przyszłości. Tematy które będę poruszał to pornografia (dzisiejszy i przyszłotygodniowy temat), hazard, tatuaże, uzależnienia itp.

Będę dzielić się rzeczami, które są mi znane z objawienia i z życiowego doświadczenia. Mam nadzieję, że będę dla was błogosławieństwem, nie dlatego, że znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie o to w tym chodzi. Mam jednak wrażenie, że większość chrześcijańskiego nauczania na ten temat nie jest wystarczająco głębokich, lub/i są tylko intelektualnie wyważone, bądź zrzucają całą winę na diabła bez rozprawienia się z korzeniem problemu.

Pornografia

Nie będę zanudzać was na temat statystykami, ale różne badania prowadzą do tych samych konkluzji: ponad 70% dorosłych osób odwiedzających strony tylko pornograficzne to mężczyźni, w połowie przypadków żonaci. Odwrócenie tych statystyk też pokazuje prawdę: ponad 30% porno widzów to kobiety. Ponadto, powyżej 50% rozwodów w Stanach Zjednoczonych spowodowanych jest zaangażowaniem jednego z małżonków w internetową pornografię.

Inne statystyki ukazują fakt, że 70% pastorów ogląda pornografię przynajmniej raz w miesiącu, a procent chrześcijan i nie chrześcijan, którzy odwiedzają strony pornograficzne jest statystycznie taki sam.

Pytanie: Jeśli chrześcijanie posiadają moc Chrystusa to czemu zmagają się z tym problemem?

Przez lata miałem zaszczyt pomóc wielu mężczyznom w osiągnięciu zwycięstwa nad tym problemem. Często przy zaangażowaniu programów śledzących aktywność w Internecie (takich jak www.covenanteyes.com), które przesyłają mi (bądź „partnerowi odpowiedzialności”) tygodniowy raport, następny krok to wymiana maili bądź rozmowa na ten temat.

Jeśli zapytacie jakiegokolwiek chrześcijanina, co sądzi na temat pornografii, odpowiedź będzie jedna, że to jest złe. Jaki jest główny powód tego, że pornografia jest zła? Nie chodzi głównie o to , że rujnuje małżeństwa lub że prowadzi do złych wyborów życiowych – bo to są konsekwencje. Czy wiesz, że (1) duchowe odpowiedzi na pytanie „dlaczego jest zła” jest z założenia fałszywe? Czy znasz (2) praktyczne kroki do pokonania grzechu? Do tego chcę nawiązać w tym i przyszłym tygodniu.

Bóg nie zamierza zabrać ci popędu seksualnego

Z doświadczenia wiem, że ta prawda masakruje mężczyzn bardziej niż tona cegieł. Ponieważ ludzie poprzez wiele dni, tygodni, miesięcy i sezonów żyją z przypływami i odpływami seksualnego pożądania- kiedy bitwy z pokuszeniami i upadkami powtarzają się przez dany okres, często słyszę wołanie „Panie zabierz to pożądanie ode mnie! ”.

Kiedy ludzie uświadomią sobie, że nie mogą pozbyć się swojego libido i że nie jest rozwiązaniem aby Bóg je zabrał, pozwala im to spojrzeć prosto w lustro i zacząć być odpowiedzialnymi. To najczęściej jest pierwszy krok.

Następna warstwa: Powściągliwość

Musimy sobie uświadomić, że jako ludzie jesteśmy istotami seksualnymi i przyjęcie tej prawdy, a nie zmaganie się z nią, przynosi pokój . Pytanie jest następujące: jakimi jesteśmy stróżami naszej seksualności?

Powściągliwość jest jedną z cech charakteru, które są wymienione w II Piotr. 1:5-6 „…dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą, cnotę poznaniem, poznanie powściągliwością…

Powściągliwość jest również jednym z owoców nowonarodzonego ducha człowieka, co jest wymienione w Gal. 5:23, jeśli żyjemy według ducha nie będziemy spełniać pożądliwości ciała. Zatem powściągliwość jest cechą ducha, która wypływa na zewnątrz do naszej duszy i ciała.

Powściągliwość ma związek nie tylko ze sferą seksualną. Jeszcze jedno ciasteczko, wybuch gniewu, wydawanie pieniędzy, których nie masz, to są również zagadnienia związane z powściągliwością. Jednak seksualna powściągliwość jest bardziej złożona, ponieważ w przeciwieństwie do gniewu na kierowców zajeżdżających nam drogę, bądź niekontrolowanemu użyciu kart kredytowych, popęd płciowy budzi się w nas instynktownie jak potrzeba jedzenia czy spania.

Zwróćcie uwagę na fakt, że Piotr w II liście zaznacza, żebyśmy do naszej wiary dodali po pierwsze cnotę, potem poznanie a następnie powściągliwość. Najpierw poznanie potem powściągliwość.

Jak dotąd-płytko

Większość chrześcijańskich materiałów, które przeglądałem na ten temat daje tylko wiedzę (edukacja/informacja). A poznanie o którym wspomina Piotr opiera się na cnocie. Czym jest cnota w świetle problemu pornografii?

Co Bóg sądzi na temat pornografii?

18 rozdział III ks. Mojż. porusza temat pornografii, gdzie często powtarza się zwrot „Nie będziesz odsłaniał nagości ..” (twojej matki, żony swojego ojca, siostry, córki twojego ojca lub córki twojej matki, siostrzenicy, żony sąsiada). Hebrajskie słowo 'odsłaniać’ oznacza: 'obnażenie’ lub zdjęcie ubrania w celu zobaczenia nagości z seksualnym zamiarem. Nie chodzi tu o kąpanie swoich dzieci/wnuczków lub rozebranie się u lekarza. Tu jest mowa o obnażaniu kogoś w celach seksualnych.

Powtarzające się stwierdzenia ’Nie będziesz odsłaniał nagości …’ jako przykazanie, którego znaczenie jest następujące: odkrycie nagości twojej matki należy do twojego ojca. Odkrycie nagości twojej bratowej należy do twojego brata. Odkrycie nagości żony twojego sąsiada należy do sąsiada. Jeśli chodzi o osoby stanu wolnego 'nagość należy do nich samych’. To nie jest twoja nagość, a obnażenie można traktować jako akt kradzieży.

Musisz to wiedzieć: Akt oglądania pornografii sprawia, że jesteś złodziejem. Oglądasz coś, co nie należy do ciebie, więc można nazwać to kradzieżą. Czy jeśli przechodzi obok pięknego kabrioletu, z włączonym silnikiem i siedzeniami pełnymi zapakowanych prezentów ukradniesz go? Czy powiesz potem 'Oczywiście, że ukradłem, ktoś pozostawił samochód na włączonym silniku i pełnym prezentów na tzw. widoku!”

Większość ludzi nie dokona kradzieży, ponieważ samochód nie należy do nich bez względu na to jak beztrosko został pozostawiony dla potencjalnych złodziei. Podobnie jest z kwestią pornografii- jej bądź jego nagość nie należy do ciebie, bez względu na to czy są tego świadomi czy nie.

Prawdopodobnie nigdy nie myślałeś o oglądaniu pornografii jako o kradzieży – ten fakt powinien dotrzeć do ciebie jak najszybciej. Jeśli nie byłbyś w stanie ukraść samochodu swojego sąsiada, telewizora lub innej rzeczy, w takim razie nie powinieneś kraść czyjeś nagości poprzez patrzenie. Ta świadomość jest fundamentalną prawdą, która sprawia, że nie ma mnie w statystykach, o których wspomniałem powyżej. Nie jestem złodziejem. Nie biorę tego, co nie jest moje. Nie patrzę na to, co nie należy do mnie.

A więc zwyciężanie nad pornografią z pewnością wymaga wstrzemięźliwości, a wstrzemięźliwość jest oparta na poznaniu czym jest cnota, cnota, jak mówi Bóg wskazuje na to, że człowiek oglądający pornografię jest złodziejem.

Roy Disney, siostrzeniec Walta powiedział „Nie trudno jest podejmować decyzje, kiedy wiesz jakie wartości tobą kierują.”

Czy wiesz jakie wartości kierują tobą? Możesz nie wziąć choćby ołówka z pracy, ale kiedy w domu zmagasz się z pornografią, jesteś złodziejem. W wielu przypadkach urok pokuszenia, aby coś ukraść, zostaje zniwelowany w sytuacji, kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy złodziejami i nie jesteśmy w stanie przywłaszczyć sobie tego, co do nas nie należy.

Pragnę dać ci narzędzia, które pozwolą ci żyć w oparciu o Boże drogi i Jego Ducha. Następnym razem będę budował na tej duchowej wiedzy i podzielę się praktycznymi wskazówkami, jak być wolnym od pornografii. Z chwilą kiedy zrozumiesz tą podstawową prawdę, że oglądanie pornografii jest kradzieżą, kradzieżą czyjejś nagości, do której nie masz prawa, możesz uniżyć się przed Panem i zacząć pokutować i odbudować …ale o tym następnym razem. Pokarm dla myśli.

Część druga

Wiele błogosławieństw

John Fenn

aracer.mobi

Życie nigdy nie miało być widzem

Life Was Never Meant to be a Spectator Sport

9 luty 2012

bjcorbin

W Księdze Rodzaju czytamy o tym, że natychmiast po stworzeniu człowieka Bóg powiedział do niego, aby był „owocny”, aby się „rozmnażał”, „poddawał sobie” ziemię i „zdobywał panowanie” nad nią. Wydaje się oczywiste, że skoro to było pierwszym Bożym przykazaniem dla ludzkości to należy oczekiwać, że integralną częścią ludzkiej natury będą zdolności i pragnienia do wykonywania tych rzeczy. Rzeczywiście, jest to coś tak fundamentalnego, że czasami pojawia się nieświadomie i niemal instynktownie. Nie musimy uczyć naszych dzieci, aby konkurowały ze swymi rówieśnikami, ani tego, że silny będzie panował nad słabym; wydaje się, że jest to zakodowane w nich. Historia ludzkości z pewnością niesie świadectwo tych tendencji, ponieważ obserwujemy to jak imperia powstawały i upadały przez stulecia. Choć pacyfiści chcieliby wychwalać cnotę „uprzejmości” to wydaje się, że te nasze wewnętrzne, dziedziczne pragnienie, aby „poddawać” i „panować” jest znacznie bardziej powszechne. Choć jako ludzie możemy podejmować decyzje co do drogi, którą chcemy iść, podejrzewam, że te inklinacje pozostają u podstawy tego, kim jesteśmy.

W pewnych momentach naszej historii ludzie próbowali żyć, wyrzekając się tych tendencji, lecz nigdy nie wyszło to na dobre. Jako przykład można przedstawić komunizm czy socjalizm. Pomimo tego, że wielu idealistów wyobrażało sobie jakieś utopijne społeczeństwo, gdzie wszyscy mieliby równy dostęp do owoców tego królestwa, pokuszenie do kontrolowania systemu dystrybucji tych owoców zawsze okazywało się zbyt trudne do pokonania. Reżimy, które powstały na gruncie pretekstu „troski o ludzi”, ostatecznie zawsze robiły z nich niewolników. Obserwując flirt mojego własnego kraju z postmodernistycznymi socjalistycznym agendami, wzruszam tylko ramionami na myśl o tym, gdzie możemy się znaleźć w bardzo bliskiej przyszłości.

W zachodnim społeczeństwie postawiliśmy ogromną wagę na wygode i w miarę jak następuje technologiczny postęp, wynajdujemy coraz to nowe sposoby na ułatwianie sobie samym życia. Żywność nadaje się do podgrzewania w mikrofalówkach, abyśmy nie musieli męczyć się w gorącej kuchni; systemy naszej rozrywki pojawiają się wraz z pilotami, abyśmy nie musieli ruszać się z foteli; samochody odpalają zdalnie, abyśmy nie musieli wychodzić w zimne poranki na zewnątrz; a teraz urządzenia są wyposażane w elektroniczne systemy uruchamiania głosem; abyśmy nie musieli nawet zużywać energii, która jest potrzebna do przyciśnięcia przycisku. W przeciętnej restauracji z żywnością typu fast food często stoją kolejki samochodów przy przejeździe, gdzie nie czeka się prawie wcale na obsługę. Niefortunnym produktem ubocznym tego zjawiska jest to, że nasza tolerancja na wszystko, co wymaga większego wysiłku, znacznie spadła. To, co kiedyś było powszechne (np. odgrzewanie resztek na kuchence, wieszanie ubrań na wieszaku, wyciąganie rolki z wykorzystanym filmem, wykręcanie mopa, popychanie kosiarki, czytanie książki, stanie w kolejce itd.) wydają się teraz niemal uciążliwe dla nas i naszych dzieci, które nigdy nie widziały nic innego, którym wydaje się nie do pomyślenia, że kiedyś ludzie żyli w taki sposób. Dorastają w świecie napełnionym wirtualną rzeczywistością, gdzie nie ma grawitacji, która je utrzymuje, nie ma tarcia, które spowalnia, żyją w świecie, w którym mają całkowitą kontrolę działania. Pomimo, że łatwo można to zrozumieć, dlaczego wolą taką rzeczywistość wobec stałego oporu, które niesie prawdziwe życie, zastanawiam się nad tym, jak będą one wyposażone, gdy przyjdzie ich kolej na wychowanie i przygotowanie następnego pokolenia. Dla nich, koncepcja „pracy” a tym bardziej „ciężkiej pracy” stała się przeważnie passé.

Przypuszczalnie te wszystkie udogodnienia powinny umożliwić nam poświęcenie większej ilości czasu na to, co rzeczywiści liczy się, lecz jakoś nie wygląda na to, żeby tak było. Wydaje się, że zamiast tego staliśmy się społeczeństwem, które jest oderwane od rzeczywistych życiowych spraw i skłonne do spędzania czasu na gapienie się w cyfrowe ekrany, duże czy małe. Czy to będzie Facebook, Framvile (tj. internetowe gry), Fantasy, Football czy nasze iPady, iPody czy iPhony, spędzamy ogromne ilości czasu w cyberprzestrzeni, mając bardzo niewiele owocu do pokazania. Technologia zamienia nas głównie w społeczeństwo obserwatorów, którzy starają się znaleźć sposoby na taką budowę monitorów, aby jeszcze lepiej udawały życie (tj. 60”, HD, 3D,..). Pocieszamy się tym, że ta działalność jest interaktywna, lecz fakt jest taki, że w grach nie jesteśmy prawdziwi. Wiele z tych aplikacji dziś dostępnych to niewiele więcej niż głupie pożeracze czasu, które mają nam dać ucieczkę od stresów codziennego życia. O ile można się doszukać pewnej wartości w niewielkiej ilości tego to szybko staje się problemem, gdy spędzamy więcej czasu i energii w wirtualnym świecie, niż w realnym, gdy rozwijamy w sobie tendencję do wycofywania się ze spraw, którymi powinniśmy się zająć. Dwa tysiące przyjaciół na FaceBooku nie przekłada się na rzeczywistą przyjaźń, dopóki ktoś nie chce przyjść i zainwestować czegoś w osobę, którą ty rzeczywiście jesteś; a subskrybenci Twittera nie są żadnym pocieszeniem dla kogoś, kto jest samotny i zmaga się z depresją. Mamy więcej ‘realnego czasu’ na komunikację niż kiedykolwiek wcześniej, a jednak jakoś stajemy się coraz bardziej oderwani od siebie nawzajem. Jesteśmy obecnie społeczeństwem, w którym nawet jedna, niegdyś święta instytucja małżeństwa jest często postrzegana jako coś będącego do dyspozycji, lub nieistotnego i gdzie plan „rodziny w podstawowym składzie” (dosł: „nuclear family”) został przepuszczony przez szatkownicę.

Niestety, kościół nie jest tutaj wyjątkiem, ponieważ nasze katedry w ogromnej części ustąpiły arenom, gdzie kaznodzieje świecą jako główna atrakcja a zbory grają role audiencji w studiu na żywo. Przychodzą na multimedialne prezentacje ze śpiewem, tańcem i w nadziei na ożywiające przesłanie. Często jest to niewiele więcej niż zniewalający teatr muzyczny, ponieważ, będąc szczerym, to właśnie sprawia, że ludzie wracają. A jeśli nie będą się czuli tak, jakby walczyli z tłumami, to zawsze mogą oglądać to na TV, swoich komputerach czy smart fonach. W między czasie „Ciało Chrystusa” dalej jest dzielone i rozdzielane, zarówno od siebie nawzajem, jak i od upadłego świata wokół nas.

W końcu Bóg nie przeznaczył człowieka do tego, aby był kimś osiadłym, samotnym, czy widzem. Zostaliśmy stworzeni po to, aby przynosić owoce, rozmnażać się, a nic z tego nie zdarzy się bez szczerej i osobistej interakcji (zarówno ze sobą nawzajem jak i z Samym Bogiem!). Take interakcje są często skomplikowane i prowokujące, lecz są absolutnie niezbędne do rozwoju naszego całego jestestwa. Pan włożył również w nasze wnętrze pragnienie, aby poddawać sobie i brać panowanie nad tą rzeczywistością, do której On nas powołał; lecz to do nas należy decyzja, aby się w to zaangażować.

Jeśli się nie zaangażujemy, zaczynamy, czy to świadomie czy przez rozrywki/zakłócenia, tracić nasze poczucie celu i tożsamości. W takim czasie łatwo jest sprowadzić nas na manowce i często kończymy niszcząc siebie i innych. Wierzę, że jest to u korzeni tak wielu dysfunkcji, które dziś obserwujemy w naszych rodzinach i kościołach, w naszych społeczeństwach i rządzie. W ogromnej części utraciliśmy ślad tego, do czego zostaliśmy stworzeni i tego po co przede wszystkim zostaliśmy tutaj posłani. Nasze umiłowanie wygody i czasu wolnego powoduje, że poszukujemy przyjaznej oazy, zamiast szukać roli, którą mamy wypełnić i sprawia, że idziemy za człowiekiem, który powie nam, że nasza egoistyczne ekstrawagancja jest jakoś usprawiedliwiona, a może nawet zarządzona przez Boga. Lecz, nawet jeśli uda nam się trafić do naszych wygodnych siedzeń w luksusowym boksie, nadal jesteśmy widzami, podczas gdy Bóg stworzył nas, abyśmy brali udział w tej grze. Biblia mówi nam, że wiara, która nie działa jest bezwartościowa i że „jedyne co się liczy” to wiara wyrażona w miłości. Opierając się na tych prawdach, wydaje się głupie, mieć nadzieję na uczestnictwo w chwale niebios, skoro wybraliśmy rolę obserwatora, będąc tu na ziemi.

раскрутка сайта

Hebr.7:25 – Jesus JEST niebieskim wstawiennictwem

 

Stephen R. Crosby

8 luty 2012

Jest takie powszechne dość zrozumienie Hbr. 7:25, które robi wrażenie, jakoby Jezus, siedząc na tronie na wysokości po Swoim zmartwychwstaniu, nie był w stanie odpoczynku, lecz raczej zaangażowany w wewnętrzne wstawiennictwo, modląc się do Ojca, mniej lub bardziej prosząc o ludzkość, będąc w tym wiecznym stanie, na wieki wieków. Jest to bardzo niefortunne. Takie podejście daje również powód do powstania idei, jakoby Bóg ciągle szukał kogoś na ziemi, kto będzie wstawiał się i „budował mur i stawał w wyłomie”, aby błagać Boga wraz z Jezusem, który prosi w niebie, aby,… zasadniczo,… nie starł nas w taki czy inny sposób. To również jest bardzo niefortunne.

Ten fragment w tłumaczeniu Biblii w Wersji Króla Jakuba wygląda tak:

Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez Niego przystępują do Boga, ponieważ On żyje zawsze aby się wstawiać za nimi„. (Dosł.: „Wherefore he is able also to save to the uttermost that come unto God by him, seeing he ever liveth to make intercession for them”.)

Musimy pamiętać o historycznym kontekście oraz rusztowaniu zrozumienia jakie tłumacza tej wersji zbudowali wobec „chrześcijańskich praktyk” takich jak modlitwa. Pomyśl o czymś takim jak Kościół Rzymski bez papieża. Pomyśl: silne działanie, uczynki, nastawienie na obowiązek.

Zwrot „to make” (czynić) jest dodany przez angielskich tłumaczy, co jest najbardziej niefortunne, ponieważ daje wrażenie czegoś niedokończonego, jakby jakiegoś rodzaju modlitwa była czyniona przez Jezusa, wstawiającego się jakby Jego dokończone dzieło – ofiara – w rzeczywistości nie wystarczało do uświadomienia sobie całej tęsknoty Boga za ludzkością.

Niektóre dosłowne, literalne, tłumaczenia mogę to oddawać w taki sposób:

On może, tych, którzy przychodzą przez Niego do Boga, zawsze żyjąc po to, aby błagać za nimi.

He is able, the ones coming through Him, to God, always living for the purpose of pleading for them.

bądź

On może tych, którzy przychodzą do Niego I przez Niego do Boga, zawsze żyjąc, aby prosić za nich.

Ważne jest tutaj to, że (nie wchodząc głęboko w grekę) to Jego życie wieczne, Jego zmartwychwstałe życie jest tym, co wstawia się, co prosi, itd. a nie jego modlitwa. Zmartwychwstały Chrystus JEST tym wstawiennictwem.

Wyłącznie Bóg ma życie wieczne, jest to cecha Jego istnienia, Jego Boskości. Należy ono do Niego, aby się nim dzielił i dawał, aby go zatrzymywał. Jest tam teraz, nie tylko w centrum Wszechświata, lecz w jedności z Bogiem Ojcem, po prawej ręce Ojca, zmartwychwstały Bóg-Człowiek. Jest tam reprezentant człowieka, obecny nie tylko „przed Bogiem” w jakiejś postawie petenta, lecz „w Bogu” w doskonałej jedności. On jest tam jako reprezentant człowieka, ożywionego przez samo życie wieczne Boga.

Wstawiennictwo, o którym mowa w Hbr. 7:25 nie jest czymś co my robimy, ty robisz, ja robię, czy Jezus robi. Nie, to wstawiennictwo jest Bożym własnym życiem w człowieku. On jest tam w Swoim odpocznieniu w Człowieku, którego szukał w Iz. 66:2. TO jest wstawiennictwo. To jest „wstawianie się”. To jest odpocznienie. Bóg nie musi patrzeć ani trochę dalej niż na Siebie samego w Chrystusie-Jezusie. Sabat z Księgi Rodzaju 1-3, zatoczył pełny krąg. Bóg zawierając przymierze z Abrahamem (który spał w tym czasie) postawił ludzkość poza tą kwestią. Zawarł przymierze Sam ze Sobą (Hbr. 6) i to przymierze zatoczyło pełny krąg…. Jego własne odpoczniecie… w człowieku.

Nadaje to istotę i znaczenie wszystkim tak zwanym prawdom o naszej pozycji w Chrystusie (w Nim/w nas, zjednoczeni z Nim, posadzeni z Nim itd.) Nowego Testamentu. Nie dotyczą one w ogóle „pozycji”, są to prawdy dotyczące czegoś całkowicie rzeczywistego. Zbyt często nauczyciele i teolodzy rzucają wokół terminem „prawdy pozycyjne”, co ma być szyfrem mówiącym: nie naprawdę, nie działa, nie jesteście jeszcze na to zbyt dobrzy.

Dzięki jedności z Nim (Jn 14:3 „abyście byli tam, gdzie Ja jestem” to nie jest mowa o niebie. Jest to mowa o jedności z łonem Ojca na tronie Wszechświata) ty i ja również jesteśmy w tym miejscu. Zjednoczeni z Nim przez zamieszkującego w nas Ducha synostwa. Nie jesteśmy „pochłonięci przez Boskość”, zamienieni w „Bogów” czy „bogów”, niemniej ci, którzy są połączeni z Panem, są z Nim jednym Duchem. Nasza jedność przez Ducha ze zmartwychwstałym Bogiem-Człowiekiem ma głęboki implikacje.

Ty, ja, każdy inny wierzący jesteśmy Sabatem Bożym w Nim. On znajduje odpoczniecie w nas, w Chrystusie. Ty, ja i każdy inny wierzący jesteśmy wstawiennictwem Bożym. Kościół, Oblubienica, ty i ja jesteśmy żywą ofiarą z Rzm 12:1 (dosłownie: uwielbieniem, tą „liturgią” –znacząc: „dzieło wykonane na rzeczy ludzi”, wstawiennictwo) za ten świat. Moja rzeczywista obecność i bycie w tym świecie, w Chrystusie, są wstawiennictwem. Moje „modlitewne życie” jest po prostu wyrażeniem rzeczywistości tego, czym ja jestem Nim. „Posadzony z Nim na wysokościach” nie mogę już ani trochę więcej zbliżyć się do Boga. Nasze modlitwy i wstawiennictwo jest modlitwą z niebios ku ziemi, a nie z ziemi ku niebu. My jesteśmy wykonawcami ostatniej woli i testamentu wzbudzonego z martwych Człowieka-Boga, który zasiada na tronie Wszechświata. On zasiada, my modlimy się. Niemniej, nowotestamentowe wstawiennictwo to coś więcej niż zwykła dyscyplina mojego czasu modlitwy – to samo moje życie.

To jest nowotestamentowe kapłaństwo

Wierzę, że jest to bezpośrednio związane z chrztem w Duchu Świętym. Moim zdaniem, niewiele to ma wspólnego z mówieniem językami, lecz raczej z wylaniem wniebowstąpienia Jezusa i gloryfikowanego wstąpienia na tron/namaszczenia Jego intronizacji jako Króla Kapłana według porządku Melchizedeka (za dużo miejsca zajęłoby wyjaśnienie Psalmów 2 i 110, będących fundamentem nowotestamentowej doktryny kapłaństwa). Chrzest w Duchu Świętym to wypełnienie się snu Mojżesza z Księgi Wyjścia 20, o narodzie królów-kapłanów: najpierw wykonana w Dniu Pięćdziesiątnicy, a następnie, do tej chwili w każdym prawdziwie Duchowo odnowionym wierzącym.

Jeśli tego właściwie nie uchwycimy to w sposób świadomy lub nie, gdy uczymy modlitwy i wstawiennictwa, nieuchronnie wzbudzamy zmagania i starotestamentową mentalność.

Ja nie liczę na to, że Jezus może się modlić o mnie, że, w jakiś sposób, jestem na wiecznej liście modlitewnej Syna Bożego. Mam nadzieję na to, że On żyje na wieki według porządku Melchizedeka. Kapłaństwo jest napędową mocą rządu i królestwa; a jest to kapłaństwo opierające się na cechach własnego życia Bożego; na Jego własnym wiecznym życiu we wzbudzonym z martwych Bogu-Człowieku, w ludzkich istotach… w stworzonej na nowo rasie. To jest wstawiennictwo.

Ten Duch kapłaństwa jest zjednoczony z moim duchem. Jestem nowym stworzeniem, członkiem królewskiego kapłaństwa według porządku Melchizedeka. Jestem (wraz z innymi z rodziny Bożej ) żywą ofiarą, żywym wstawiennictwem za świat. Moje istnienie jest tym wstawiennictwem, którego fragmentem może być moje życie modlitewne.

продвижение сайта vkontakte

Proroctwo na rok 2012_4

John Fenn

Tłum.: BM

Moje słowo prorocze na rok 2012 … do tej pory

W poprzednich częściach dzieliłem się możliwym scenariuszem końca wieku począwszy od powrotu Jezusa po czasy w współczesne.

Księga Objawienia przedstawia szczegóły wydarzeń związanych z podwójnym uderzeniem w ziemię planetoidy /komety, w wyniku czego 1/3 wszystkich roślin i ludzi umiera, na ziemi panuje potężny głód, wojny, prześladowania i choroby. Potem powiedziałem, że przynajmniej 7 lat przed tym wszystkim, będzie miała miejsce wojna Izraela i jego sojuszników przeciwko Rosji i jej sojusznikom.

Trochę to sprecyzujmy

Naturą ludzką jest chęć poznawania przyszłości i nie ma w tym nic złego – gdzie byśmy byli, gdybyśmy nie szukali u Pana mądrości, co do podejmowanych decyzji?

I wiele nowoczesnych „proroczych słów” zaspokaja to ludzkie pragnienie – w tym roku widziałem ‘słowa’ począwszy od „Zamierzam wkrótce zadzwonić do mojego sługi Billego Grahama” (On jest słabym 93 latkiem, więc czy na prawdę musisz przed tym napisać „tak mówi Pan”?:), aż po ‘słowo’ dotyczące zmian w przywództwie Bożym, itd.

Ale, to co mnie naprawdę interesuje, to MOJE życie. Co Bóg ma do powiedzenia MNIE na ten rok?

Pamiętam, gdy …

Około 30 lat temu byliśmy w kościele, gdzie pastor postanowił nie przedłużać ze mną umowy pomimo rocznych zapewnień, nasza firma upadała, ponieważ ktoś, kto był mi winien pieniądze zbankrutował, u żony naszego księgowego wykryto zaawansowanego raka, więc z tego wszystkiego zaniedbał nasze płatności, w urzędzie skarbowym i mieliśmy dług wysokości tysięcy dolarów, dowiedzieliśmy się, że nasz najstarszy syn był upośledzony i jeden lekarz poradził nam, żebyśmy go oddali do państwowego zakładu opieki i zapomnieli, że kiedykolwiek go mieliśmy – wszystko to zdarzyło się na przestrzeni krótkiego czasu, a zakończyło się przejęciem naszego domu za długi.

Nasz świat się rozpadał, nie mieliśmy pieniędzy, pracy, kredytu, ani rodziny w promieniu 2000 km. Jedliśmy w dużej mierze dzięki słowu Pana, jakie dostała Barb kilka miesięcy wcześniej: „Sprzedaj swój nadmiar i przygotuj się żyć oszczędnie”. Żyliśmy z sobotnich sprzedaży garażowych pozbywając się całej naszej nadwyżki z garażu, i szczerze mówiąc, sprzedaliśmy także kilka rzeczy, które były nam potrzebne.

Ale pewnego dnia, gdy siedzieliśmy w naszym salonie przyszło objawienie do naszych serc – telefon był odłączony, prąd był jedynie dzięki Bożej łasce, i nagle przyszło przełamanie i odczuliśmy pokój: Cóż może mi uczynić człowiek? Bóg jest wciąż ze mną i DLA mnie, cóż może mi uczynić człowiek?

Jak scena z filmu, gdzie kamera nagle cofa się z bliska, aby objąć cały obszar wokół głównego bohatera i wszystko staje się jasne, jakby wielki obraz i myśl: Najgorsze, co mogło nam się przydarzyć to fakt, że będziemy z Jezusem. Wow, świadomość, że człowiek nie może mi nic uczynić, ponieważ byliśmy już w wieczności z Jezusem, tak naprawdę stała się faktem w tym dniu.

W ciągu kilku tygodni wynajęliśmy większy dom, mieliśmy nowy samochód, a ja pracę i dochód ze służby a Bóg po raz kolejny pokazał swoją łaskę i zaopatrzenie, podczas gdy zawaliły się nasze finanse, nasza praca, nasze relacje z „przyjaciółmi” z kościoła.

Boża ekonomia

Nauczyliśmy się, że Boża ekonomia jest niezależna od ekonomii człowieka, bowiem ujrzeliśmy Jego zaopatrzenie – gdy ludzka ekonomia, jaką sobie sami własnymi siłami zbudowaliśmy, upadła, weszliśmy w ponadnaturalne zaopatrzenie. Oto tylko jeden przykład – potrzebowaliśmy samochodu.

Wiedzieliśmy, co List do Filipian.4:19 mówi o dawcach „A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie”. To się dzieje według JEGO bogactwa w chwale, a nie zgodnie z gospodarką światową.

Zdecydowaliśmy, czego potrzebowaliśmy – to była potrzeba, a nie pożądanie, a my byliśmy dawcami, nawet dając przynajmniej 10% ze skromnych przychodów ze sprzedaży garażowych i dziwnych prac, jakie udało mi się dostać w tym okresie. Więc byliśmy już na właściwej drodze, żeby przyjść do Pana. Potrzebowaliśmy 4 – drzwiowego samochodu, bo mieliśmy 3 synów i psa, ponadto musiał być z automatyczną skrzynią biegów ze względu na Barb, musieliśmy go kupić nie posiadając gotówki i bez żadnych opłat przez 90 dni, gdyż obejmowaliśmy nowe miejsca pracy (pastorowanie małemu kościołowi w innym mieście).

Czułem się prowadzony do niewielkiego salonu używanych samochodów i przyciągnięty do czterodrzwiowego Chevroleta Porozmawiałem z właścicielem salonu i wyjaśniłem, czego potrzebowałem. Powiedział mi, że trzyma ten samochód, jako przysługę dla przyjaciółki, sprzedając go przesyłką, więc zaproponował, żebym zadzwonił do niej i porozmawiał. Tak też zrobiłem, okazało się, że ta kobieta zna mnie z innego kościoła i była zachwycona, że będziemy pastorami w nowym kościele i chętnie sprzeda mi samochód: bez pieniędzy, bez opłat przez 90 dni. To Boża ekonomia działająca w ramach mojej własnej lichej ekonomii.

Słowo na rok 2012

Oto, dlaczego mam pokój w sercu, co do roku 2012 i przyszłości – cóż może mi uczynić człowiek? Wiem jak poruszać się w Bożej ekonomii. Zrobię, co muszę zrobić w naturalny sposób, ale widzę, jak działa Boże zaopatrzenie bez względu na to, co dzieje się na świecie. Zaprawdę, cóż może mi uczynić człowiek?

Mając tę pewność, że Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie je też pełnił aż do dnia Chrystusa Jezusa” (Flp. 1:6).

Żyję dając – czas, pieniądze, zasoby – więc wiem, że „władny jest Bóg udzielić mi obficie wszelkiej łaski, abym mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mógł hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę. Wiem, że On zapewnia ziarno do zasiania w życiu innych, i chleb do jedzenia, i jestem pełen Bożej hojności i dobroci. (II Kor 9:6-11).

Wiem, że ci spoza przymierza Boga szukają odzieży, żywności i schronienia, gdyż Jezus powiedział, że poganie szukają tych rzeczy. Lecz On rzekł do swego ludu: „…spójrzcie na Salomona; on nie był ubrany tak wspaniale, jak kwiaty i trawy, które kwitną dzisiaj, a później wysychają i są spalone. I spójrzcie na ptaki, które Ojciec karmi – czyż wy nie jesteście o wiele więcej warci niż one wszystkie?”

„Dlatego, nie troszczcie się o to, co będziecie jedli lub jak będziecie ubrani, bo wasz Ojciec w niebie wie, że macie potrzeby. Dlatego szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a WSZYSTKIE te rzeczy (jedzenie, ubranie, schronienie) będzie wam DODANE” (Mt 6:21-34).

Wszystko, co odnosi się do życia i pobożności zostało ci dane przez poznanie Tego, który powołał nas przez swoją chwałę i cnotę” (II Piotra 1:3).  Wszystko, co dotyczy życia zostało dostarczone, nic nie może Go zaskoczyć. Więc kiedy ja jestem zaskoczony mówię: „Ojcze, objaw swoje zaopatrzenie, proszę, bo wiem, że ono jest tutaj”. I On to robi.

Zachęcam was, abyście nie dopuszczali do siebie strachu ani niepewności pochodzących ze świata. Zachęcam was do myślenia kategoriami wiary – że Ojciec wie, że Ojciec przygotował zaopatrzenie, że ekonomia Ojca działa niezależnie od światowej gospodarki. Żyj stylem życia dawcy, rozwijaj bliskie przyjaźnie z innymi na tej samej płaszczyźnie duchowej, nie przywiązuj wagi do zniewag i współpracuj ze wszystkim ku ulepszaniu siebie nawzajem – To STĄD wszelkie zaopatrzenie wypływa. Z miłości ludu Bożego..

продвижение