29 września 2010
J. Lee Grady
Moralne upadki w naszych szeregach stały się plagą – jedynym rozwiązaniem jest zesłane z niebios duchowego oczyszczenia domu. Jestem pewien, że, podobnie jak ja, odczuliście ukłucie w serc, gdy usłyszeliście o koszmarnych oskarżeniach skierowanych przeciwko kaznodziei z Atlanty, Eddiemu Longowi, z New Birth Full Gospel Baptist Church. Na dwóch kolejnych lotniskach mojej podróży CNN nadawało wstrętne szczegóły sprawy wytoczonej przez dwóch młodych mężczyzn, którzy oskarżają Longa o zmuszanie ich do seksu. Ostatnio jeszcze dwóch młodzieńców wystąpiło z podobnymi oskarżeniami.
Bez względu na to czy są one prawdziwe, czy nie (proszę módlcie się o Longa i jego kościół w czasie tej próby), kłopotliwe jest wysłuchiwanie prezenterów wiadomości, sugerujących, że żonaty biskup zielonoświątkowy wykorzystał swoją władzę i dopuścił się gejowskich romansów. Tak naprawdę smutne jest to, że w naszej seksualnie znieczulonej kulturze, ludzie nawet rumieńców nie dostaną, słysząc takie rzeczy o duchownym.
„Musimy głosić pełną ewangelię, nie wersje neutralną, która unika jakichkolwiek wzmianek o grzechu, sądzie i świętości. Odkupienie Jezusa nie daje nam zgody na grzeszenie, a ci, którzy nauczają takiej herezji będą szczególnie na to narażeni”.
W ostatnią niedzielę, w czasie kazania Long oddalił zarzuty i przysięgał walczyć ze swymi oskarżycielami. Większość członków jego 25-tysięcznego kościoła stanęła za nim, pomimo tego, że zaczęły krążyć zdjęcia. Long nie wyjaśnił niczego na temat tych sugestywnych zdjęć ani tego w jaki sposób młodzi mężczyźni je zdobyli, lecz ogłosił, że on „nie jest mężczyzną” ze zdjęć, który ma być poddany procesowi. W tej chwili mamy słowo biskupa Longa przeciwko 4 mężczyznom i wkrótce będziemy znosić ambaras cywilnej rozprawy, która może być bardzo szpetna, nawet jeszcze bardziej, jeśli dowody poprą oskarżenia. Podobnie jak w przypadkach katolickich księży wykorzystujących dzieci, które były latami ukrywane, oraz licznych ostatnich skandali wśród chrześcijańskich przywódców, imię Jezusa będzie tarzane w błocie a chrześcijanie będą powszechnie przedstawiani jako hipokryci, którzy co innego głoszą, a co innego robią.
Zacząłem obserwować pewien niepokojący trend jeszcze zanim zarzuty przeciw biskupowi Longowi wyszły na światło dzienne: złowrogi duch perwersji najechał ranki charyzmatycznych kościołów. Oto tylko kilka przykładów, które były przekazane mi przez ludzi zaznajomionych z takimi sytuacjami:
– Lider podobno chrześcijańskiej służby zachęcał żony dwóch mężczyzn, aby popełniły cudzołóstwo a następnie prosił je o przekazanie mu szczegółowych opisów ich czynności.
– Grupa podróżnych duchownych rutynowo spotykała się na weekendowe ucieczki, na których dochodziło do wymiany żon.
– Przywódca „proroczego” kościoła na Zachodnim Wybrzeżu uwiódł kilku mężczyzn ze swego głównego zespołu. (Kościół został zamknięty, gdy ten grzech został ujawniony.)
– Pewien pastor dowiedział się, że członkowie jego zespołu mają romanse w ich kościele i nie zrobił niczego, aby powstrzymać tą rozpustę.
– Pewien kościół na Południowym Wschodzie prowadził seminarium dla małżeństw w czasie którego chrześcijańskie pary były zachęcane do umieszczenia w sypialniach rur, aby żony mogły na nich tańczyć przed współżyciem. (Pytanie: Czy taniec na rurze pochodzi z klubów striptizowych?)
Przepraszam za taką wyrazistość, nie znajduję żadnej przyjemności w opisywaniu grzechów, które w ogóle nie powinny być nawet wymieniane wśród wierzących, a szczególnie wśród tych, którzy twierdzą, że są „napełnieni Duchem”. Przywódcom, którzy angażują się lub tolerują takie zachowania nie wolno wkładać swych brudnych rąk na ludzi w kościele i udawać, że mają Ducha Świętego. Duch perwersji jest działa w oddawaniu czci kultu Baala, który spowodował, że starożytny Izrael odpadł na stałe. W Nowym Testamencie jest łączony z Izabel, kapłanką Baala, i manifestuje się wtedy, gdy fałszywi nauczyciele nawiedzają kościół i prowadzą ludzi do bałwochwalstwa i niemoralności (p. Obj. 2:20). Atakuje przywódców kościoła, ponieważ celem przeciwnika jest zanieczyścić ludzi przez zbrukane kazalnice.
Bóg wzbudził Eliasza, aby przeciwstawił się Baalowi i Jezebel. Aby zburzyć warownie perwersji w dzisiejszym ugodowym kościele, musimy mieć armię nieustraszonych mężczyzn i kobiet, którzy żyją w ogniu świętości i którzy bezkompromisowo głoszą Słowo. Ludzi, którzy nie są doskonali, lecz pozwalają na to, aby Ten, który oczyszcza, pochłonął ich egoistyczna dumę i materialistyczną chciwość, glebę na której rośnie perwersja. Nie mają to być ludzie sprawiedliwi we własnych oczach, lecz pokorni, złamani, jak Eliasz, którzy będą gotowi udać się na pustynię, zanim skonfrontują się z prorokami Baala na Górze Karmel.
Potrzebujemy świętości i to prawdziwej świętości, a nie legalizmu. Głosimy miłosierdzie krzyża i cudowną Bożą łaskę dla grzeszników. Oferujemy przebaczenie i uzdrowienie tym, którzy byli niemoralni. Krew Jezusa i odświeżająca moc Duch mogą uwolnić każdego, kto pokutuje ze związania seksualnym grzechem, lecz musimy również ostrzec wierzących, którzy odwracają się od Chrystusa i zwracają się ku perwersji, że depcząc Jego krew „znieważają ducha łaski” (p. Hbr. 10:29). Musimy głosić pełną ewangelię, nie wersje neutralną, która unika jakichkolwiek wzmianek o grzechu, sądzie i świętości. Odkupienie Jezusa nie daje nam przyzwolenia na grzech, a ci, którzy nauczają takiej herezji będą szczególnie na to narażeni.
Pełen desperacji modlę się o to jedno: Panie, ochrzcij nas ogniem Twojej świętości!
Mam nadzieję, że z równą zaciętością pragnienie tego samego płomienia. Proście go o ponowne rozpalenie ognia Odlewacza w was.
————————-
J. Lee Grady jest redaktorem pomocniczym magazynu Charisma. Ostatnia jego książka to: The Holy Spirit Is Not for Sale.
Follow him on Twitter at leegrady.
, pieniędzy, chcemy naszego kandydata w prezydenckim pałacu, a nie ich. Chcemy zabaw, przyjemności, radości i chcemy tego bez poczucia winy. Chcemy odpowiedzi, dobrej pogody. Widzisz? Lista może się ciągnąc i ciągnąć. To dlatego właśnie pyta Jezus: „Czego więc tak naprawdę chcecie?”. Pyta: „Znam wszystkie religijne odpowiedzi, wszystkie śmieszne odpowiedzi i wszystkie właściwe, lecz szukam prawdziwej odpowiedzi. Czego chcecie?” Jak odpowiedziałbyś na to pytanie dziś?

Dawid nie tylko przekroczył Pustynię Judy, lecz będąc tam, śpiewał Bogu pieśni chwały! Komentując to Spurgeon napisał: „Dawid nie przestał śpiewać dlatego, że znalazł się na pustyni, ani też w próżnej bezczynności nie powtarzał psalmów przeznaczonych na inne okazje, lecz raczej starannie dobierał swoje uwielbienie odpowiednio do okoliczności i, będąc na pustyni, ofiarował Bogu hymn pustynny, gdy był na pustyni”.
wypowiadał słowo „upamiętajcie się / pokutujcie” nie było to łajanie, lecz zaproszenie. Zaproszenie wysłane przez Samego Boga, oferujące Swym upadłym i zniewolonym synom i córkom drogę wyjścia z ciemności.

„Krzyczeć” znaczy: „czynić zgiełk, protestować uparcie i hałaśliwie”. Wiecie, jest to ten nieznośny i dominujący styl urzędowego zawiadamiania tak często pojawiający się w publicznych debatach. Tak naprawdę różnica między spieraniem a krzykiem jest taka, że pierwsze odbywa się prywatnie, a drugie – publicznie. Sprzeczka to sposób w jaki jednostka zachowuje się, gdy rozmawia inną osobą, szczególnie gdy jeszcze inni nie zgadzają się z tym, co zostało powiedziane. Krzyk to zachowanie jednostki, gdy mówi do tłumu, gdy wykorzystuje wzbudzanie szumu i emocji,i korzystanie z siły opinii dla przykrycia braku prawdy i wagi.
