Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_28.09.10 Czy Bóg wybierze cię dziś?

James Ryle

Oto sługa mój, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moja dusza ma upodobanie. Złożę na niego Ducha mego, a On obwieści narodom sąd. Nie będzie się spierał i nie będzie krzyczał, i nikt na ulicach nie usłyszy głosu jego...” (Mat. 12:18-19).

Czy to możliwe, że nawet dziś Bóg szuka mężczyzny bądź kobiety, kogoś na kogo będzie mógł położyć Swoją dłoń błogosławieństwa i namaszczenia, wzbudzając ich w czasie, gdy to jest bardzo potrzebne, aby służył jako Wybawiciel, Sędzia, Heros czy Król? Czy może być tak, że ty nim jesteś?

Czy masz to, co potrzeba?

Jezus pokazuje nam swoim przykładem, jaki ma być wybrany i namaszczony sługa. Po pierwsze: nie będzie spierał się i krzyczał. „Spierać się” znaczy: „walczyć, sprzeczać, perswadować z irytującym uporem”. Tego Jezus nigdy nie robił, więc nie powinniśmy również tego robić my, którzy chcemy chodzić Jego drogami. Mówił prawdę w miłości a to, co mówił niosło swoje znaczenie, nie było potrzeby wykłócać się, aby potwierdzać autentyczność.

„Krzyczeć” znaczy: „czynić zgiełk, protestować uparcie i hałaśliwie”. Wiecie, jest to ten nieznośny i dominujący styl urzędowego zawiadamiania tak często pojawiający się w publicznych debatach. Tak naprawdę różnica między spieraniem a krzykiem jest taka, że pierwsze odbywa się prywatnie, a drugie – publicznie. Sprzeczka to sposób w jaki jednostka zachowuje się, gdy rozmawia inną osobą, szczególnie gdy jeszcze inni nie zgadzają się z tym, co zostało powiedziane. Krzyk to zachowanie jednostki, gdy mówi do tłumu, gdy wykorzystuje wzbudzanie szumu i emocji,i korzystanie z siły opinii dla przykrycia braku prawdy i wagi.

Thomas Carlyle powiedział: „W każdej polemice, w chwili kiedy odczuwamy gniew, przestajemy walczyć o prawdę, a zaczynamy walczyć o swoje”.

Gdy Bóg daje Swego Ducha mężczyźnie bądź kobiecie to taki człowiek będzie charakteryzował się opanowaniem, które odsuwa go od standardowych sposobów publicznej konwersacji i domagania się. Będzie mówić w taki sposób, aby kształcić, oświecać, angażować i umacniać tych, którzy ich będą słuchać.

Modlę się o to, abyś był taką osobą, kimś, kogo Bóg wybierze, w kim On ma upodobanie i na kim złoży Swego Ducha. Na kimś, kto jest zakorzeniony w prawdzie i napełniony miłością, kto nie ma potrzeby zmagać się i krzyczeć, po prosty służy wszystkim, którzy znajdą się na jego drodze dla wielkiego dobra człowieka i ku wielkiej radości Boga.

Ups… to jest Boży wybór na dziś.

smo продвижение и оптимизация сайта

Wizja poszkodowanych owiec

’Doorkeeper’

25 lat temu Pan dał mi wizję Jego owczarni (kościoła). Staliśmy z Jezusem na górze przyglądając się licznym owcom. Jak daleko mogłem sięgnąć wzrokiem były owce. Na pierwszy rzut oka wyglądały na białe, silne i zdrowe.

Spojrzałem wstecz na Jezusa, lecz On proponował mi dalsze patrzenie na owce. Tym razem były brudne, chude, słabe i miały pełno owadów w oczach, uszach i nosach. Pan powiedział: „ten pierwszy obraz pokazuje jak wielu moich pastorów widzi Moje owce, a ten drugi pokazuje, jak Ja je widzę”.

W 1998 roku Pan ponownie pokazał mi owczarnię (kościół); tym razem owce wyglądały jeszcze gorzej, niektóre z nich leżały na boku a ja schylałem się nad jedną z tych leżących. (Gdy owca upadnie w ten sposób to, jeśli jej ktoś nie pomoże się podnieść, zdycha.) Zostałem przytłoczony ogromnymi potrzebami wewnątrz kościoła i Pan powiedział do mnie, że nie jestem odpowiedzialny za to, aby pomóc wszystkim owcom, tylko tym, które on przyprowadzi na tyle blisko do mnie. Od chwili, gdy Pan powołał mnie 50 lat temu, jest we mnie ten ciężar i wołanie Ducha Świętego we wstawiennictwie, aby pochłaniająca pasja dla Jezusa i Jego Sprawiedliwości wróciły do kościoła. Tak wielu zwyczajnie zabawia się nie zdając sobie sprawy z tego, w jak wielkim są niebezpieczeństwie.

Chciałbym dokończyć to, co Pan powiedział po tej ostatniej wizji krwawiących owiec, które były tak bardzo poranione, że niektóre umierały,… Jezus powiedział: „Wielu moich pasterzy wykorzystało rózgę i laskę, które zostały im dane, aby prowadzić owce, do bicia i ranienia ich”.

Wierzę w to, że Oblubienica jest w procesie uzdrawiania i wzmacniania jej przez Prawdę, którą Pan posyła przez prawdziwy proroczy głos wśród Swego ludu. W religii jest tak wielu poranionych i wykorzystanych, że Pan posyła wojowników zarówno w fizycznym wymiarze jak i we wstawiennictwie, którzy będą ratować i przynosić uzdrowienie. On słyszy płacz Swych drogocennych owiec, które stały się ofiarami religii i jej najemców,.. nie wszyscy są najemcami, niektórzy rzeczywiście chcą służyć Jezusowi, lecz tak bardzo zostali zindoktrynowani stworzoną przez ludzi religią, że jest to wszystko, co znają.

Please comment on this vision at the website below-

http://www.johnthebaptisttv.com/

раскрутка

Codzienne rozważania_26.09.10 Z Jezusem wolę żyć

James Ryle

A ja chciałbym w sprawiedliwości patrzeć na Twe oblicze, Twoim widokiem się sycić, kiedy będę wstawał”  (Ps. 17:15, B.W-P.).

Czego tak naprawdę chcesz; bardzo, bardzo chcesz? Co takiego może sprawić, że mając to, twoje życie będzie pełne radości i głębokiej satysfakcji?

Wszyscy czegoś pragniemy, czegoś, co usatysfakcjonuje głębię naszego wnętrza. Świat przedstawia nam do rozważenia liczne propozycje. Dla jednych są to pieniądze: „Taa, dajcie mi kasę, to czego chcę, jeśli tylko będę ją miał, będę szczęśliwy”. Inni chcą władzy, seksu, wiedzy jeszcze czegoś innego.

A ja? Wszystko, czego naprawdę bardzo chcę to niezłomna przyjaźń z Jezusem; słyszeć Jego głos, widzieć Go w pracy i połączyć się z Nim w tym, co robi, cieszyć się po Jego stronie. Przychodzi mi na myśl pieśń z mojej młodości, gdy się nad tym dziś zastanawiam:

„Z Jezusem żyć wole, niż gromadzić skarb

Do Niego należeć, niż zdobywać świat

Z Jezusem żyć wole, niż grunt mieć czy dom

Być wdzięcznym za ból Jego przebitych rak”

(tłum.: Yasha).

– – – – – – – – – –

„I’d rather have Jesus than silver or gold;

I’d rather be His than have riches untold;

I’d rather have Jesus than houses or lands;

I’d rather be led by His nail-pierced hand…

“I’d rather have Jesus than men’s applause;

I’d rather be faithful to His dear cause;

I’d rather have Jesus than worldwide fame;

I’d rather be true to His holy name…

“Than to be the king of a vast domain,

and be held in sin’s dread sway;

I’d rather have Jesus than anything

this world affords today” (Rhea F. Miller, 1922)

Co z tobą? Co takiego tak naprawdę bardzo, bardzo chcesz?раскрутка сайта

Codzienne rozważania_25.09.10 Jak wejść w to, co robi Bóg?

James Ryle

…byście umieli rozpoznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga” (Rzm. 12:1-2 wg wersji ang.)

Większość ludzi sensownie zaznajomiona z Biblią szybko rozpoznaje poszczególne fragmenty. Weźmy na przykład słowa Pawła skierowane do Rzymian, znane i kochane przez wszystkich wierzących:

A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rzm. 12:1-2).

Daje nam to ponadczasowy dostęp do tego, jak wejść w to, co Bóg robi, a oto jak to działa.  Po pierwsze: ofiaruj siebie Bogu. Kiedy tak zrobisz, zachodzi zmiana: przestajesz być kształtowany według modły tego świata, światowych dróg myślenia i życia, a umysł zostaje odnowiony. Nie będziesz już więcej upodobniał się do tego świata, lecz będziesz stawał się coraz bardziej taką osobą, jaką Bóg chce, abyś był.  Następnie, i to tylko następnie, będziesz mógł rozpoznać na własny użytek, wszystkie wspaniałe możliwości, jakie znajdują się w Bożym celu dla twojego życia. To właśnie Paweł nazywa: „dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga”.  Zamiast robić to, co robią wszyscy inni czy choćby tylko namierzać się na to, co dobre dla ciebie – mierz wysoko. Nie decyduj się na cokolwiek, co jest nie jest dobrą, pożądaną i doskonałą wolą Boga. Dobre, lepsze, najlepsze. Nigdy nie pozwól sobie na odpoczynek, dopóki dobre nie będzie lepsze, a to co lepsze nie będzie doskonałe.

Gdy dziś badasz swoje życie, zadaj sobie samemu takie pytania:

Czy poddaję swoje myśli i działania kształtowaniu przez ten świat. Czy jest jakaś różnica w moim życiu między ogólnym konsensusem popularnych idei, które większość ludzi bez sekundy zastanowienia chwyta? Czy w niezachwiany, cierpliwy i wierny sposób dążę do rozumienia tego, co jest dla mnie dobre z Bożej perspektywy? Czy naciskam na to, co jest poza dobrym, aby znaleźć to, co jest przyjemne? Czy sięgam poza to, co jest przyjemnie, aż odkryję i będę żył według doskonałej woli Bożej dla mnie?

W taki sposób, mój przyjacielu, każdy z nas może wejść w to, co Bóg robi i jest to tajemnica pełnego i obficie spełnionego życia. Jezus powiedział: „Przyszedłem, abyście mieli życie i mieli bardziej obfite”. Znalezienie dobrej, miłej i doskonałej woli Bożej wprowadzi cię jeszcze bardziej w to życie.

стоимость веб аналитики

Codzienne rozważania_25.09.10 Jak wejść w to, co Bóg robi?

James Ryle

byście umieli rozpoznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga” (Rzm. 12:1-2 wg wersji ang.)

Większość ludzi sensownie zaznajomiona z Biblią szybko rozpoznaje poszczególne fragmenty. Weźmy na przykład słowa Pawła skierowane do Rzymian, znane i kochane przez wszystkich wierzących:

A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rzm. 12:1-2).  Daje nam to ponadczasowy dostęp do tego, jak wejść w to, co Bóg robi, a oto jak to działa.

Po pierwsze: ofiaruj siebie Bogu. Kiedy tak zrobisz, zachodzi zmiana: przestajesz być kształtowany według modły tego świata, światowych dróg myślenia i życia, a umysł zostaje odnowiony. Nie będziesz już więcej upodobniał się do tego świata, lecz będziesz stawał się coraz bardziej taką osobą, jaką Bóg chce, abyś był.  Następnie, i to tylko następnie, będziesz mógł rozpoznać na własny użytek, wszystkie wspaniałe możliwości, jakie znajdują się w Bożym celu dla twojego życia. To właśnie Paweł nazywa: „dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga”.

Zamiast robić to, co robią wszyscy inni czy choćby tylko namierzać się na to, co dobre dla ciebie – mierz wysoko. Nie decyduj się na cokolwiek, co jest nie jest dobrą, pożądaną i doskonałą wolą Boga. Dobre, lepsze, najlepsze. Nigdy nie pozwól sobie na odpoczynek, dopóki dobre nie będzie lepsze, a to co lepsze nie będzie doskonałe.

Gdy dziś badasz swoje życie, zadaj sobie samemu takie pytania:

Czy poddaję swoje myśli i działania kształtowaniu przez ten świat. Czy jest jakaś różnica w moim życiu między ogólnym konsensusem popularnych idei, które większość ludzi bez sekundy zastanowienia chwyta?  Czy w niezachwiany, cierpliwy i wierny sposób dążę do rozumienia tego, co jest dla mnie dobre z Bożej perspektywy? Czy naciskam na to, co jest poza dobrym, aby znaleźć to, co jest przyjemne? Czy sięgam poza to, co jest przyjemnie, aż odkryję i będę żył według doskonałej woli Bożej dla mnie?

W taki sposób, mój przyjacielu, każdy z nas może wejść w to, co Bóg robi i jest to tajemnica pełnego i obficie spełnionego życia. Jezus powiedział: „Przyszedłem, abyście mieli życie i mieli bardziej obfite„. Znalezienie dobrej, miłej i doskonałej woli Bożej wprowadzi cię jeszcze bardziej w to życie.

продвижение сайта

Osądzenie proroctwa

Kriston Couchey

Wszyscy mogą prorokować

A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają; lecz jeśliby ktoś z siedzących otrzymał objawienie, pierwszy niech milczy, wszyscy bowiem możecie kolejno prorokować, aby się wszyscy czegoś nauczyli i wszyscy zachęty doznali…” ~Paweł~

Jestem zdumiony tym, jak obficie Ojciec mówi proroczo przez zgromadzenie wierzących i przez ludzi, którym daje przesłanie dla Swego kościoła. Powiedziałbym, generalnie, że większość proroctw jest w swej istocie prawdziwa. Moim wielkim pragnieniem jest, aby kościół jeszcze bardziej funkcjonował w darze proroctwa, ponieważ POTRZEBUJEMY czystego słowa Pana. Polecenie, aby osądzać proroctwo nie ma na celu zakazania czy ograniczania go, a zostało dane, aby inni mogli wyjaśnić i rozeznać słowo Bożemu i dać pełne zrozumienie tego, co Bóg mówi, równocześnie rozpoznając mieszaninę, która zamula i zmienia słowo Pańskie. Osądzanie czy inaczej rozeznawanie proroctwa nie ma na celu potępienia czy osądzania prorokującego, lecz ma za zadanie pomóc ciału zrozumieć, co Bóg mówi, a czego nie mówi.

Jeśli jesteś podobny do mnie to już przeczytałeś i usłyszałeś tysiące proroctw. Nakazuje nam się osądzać proroctwa dlatego, że prorokujący nie zawsze ma pełne zrozumienie motywacji Pana stojących za danym objawieniem. Brak dojrzałości czy zrozumienia mogą zmienić znaczenie czystego słowa od Boga i mogą wymieszać z nim własne opinie, doktrynalne błędy, osobiste interesy itp.

Autorytet do prorokowania

Wszyscy mogą prorokować, co Pan mówi. Wielu przekazuje proroctwo pochodzące od Pana, lecz nie mają autorytetu, aby je wypowiadać ponieważ nie mają do tego serca Pańskiego. W takim przypadku to, co dodano do proroctwa może być bardziej niszczące niż pomocne. Na przykład: wiele lat temu prowadziłem uwielbienie w pewnym kościele i Ojciec powiedział do mnie, abym odszedł i udał się na pustynię. Powiedział mi również, że ten kościół niemal całkowicie zniknie, zanim znowu zacznie wzrastać. Mówiąc o sowim odejściu, podzieliłem się też z gniewem proroctwem o kurczeniu się zboru w taki sposób który zranił i uraził pastora. Wynik był taki, że proroctwo spowodowało zranienie i urazę, zamiast doprowadzić do złamania. To złamania Bóg chce w tym bezpłodnym dla społeczności czasie. Autorytet do prorokowania w swej istocie ma w sobie miłość do ludzi. Jeśli kogoś nie kochasz, to idziesz na kompromis w prorokowaniu, nawet jeśli słyszałeś wyraźnie Pana w jakiejś sprawie.

Proroctwo będące wynikiem urazy

Łatwo jest w imieniu Pana wypuścić z siebie frustrację. Jednym z największych źródeł fałszywego i skażonego proroctwa jest uraza. Odrzucam i dokładnie osądzam proroctwo, jeśli czuję nie rozwiązany problem urazy. Na przykład: wielu przepowiadających zniszczenie instytucjonalnego kościoła i jego ludzi ciągle nosi zgorzknienie wobec tych, którzy ich zranili w nim tym. O ile Bóg niszczy system religijny w instytucjonalnym kościele, Bóg niszczy system, a kocha ludzi. Będą tacy, którzy nie przyjmą zmian i padną razem z systemem, lecz cieszymy się upadkiem Babilonu (demonicznego systemu), a nie zniszczeniem złych.

Taka mikstura urazy często zdarza się w proroctwie o znaczeniu politycznym, narodowym czy globalnym. Ludzie mają zwyczaj prorokować swoje własne podlądy, jeśli nie postanowili odpocząć w Panu w jakiejś szczególnej dziedzinie. Łatwo jest prorokować ciemność i mrok, gdy jesteś zły na jakiegoś politycznego przywódcę czy obrażony na kraj, który sprzeciwia krajowi, który kochasz. Jeśli jesteś obrażony na islam to łatwo jest prorokować raczej śmierć Bin Ladena niż zbawienie muzułmanów. Zgorszenie jest pułapką, która niszczy i wykrzywia proroctwo. Problemem Jonasza nie było to, że był zbyt uparty, aby iść do Niniwy, lecz to, że był urażony i zły z powodu zła popełnianego przez ludzi w tym mieści. Nawet, gdy już był posłuszny, nie chciał, aby Bóg przebaczył tym ludziom, chciał ich śmierci.

Dodawanie osobistego zrozumienia do proroctwa

Znam to, sam to robiłem i widziałem wiele razy. Bóg mówi jakieś wspaniałe słowo, które może zawierać się w jednym zdaniu. Dodaje się do tego długie dodatki, które promują ulubione doktryny bądź interpretują je na podstawie osobistego doświadczenia. To, co się dodaje może nie być złe, lecz nie zawsze jest to z Boga.

Schlebiania przez proroctwo

Proroctwo może być przekazywane po to, aby napompować ludzi czy organizacje. Takie proroctwa są skażone pragnieniem przypodobania się człowiekowi i podnoszą status prorokującego w oczach tych, którym się prorokuje.

Kontrolowanie przez proroctwo

Niektóre proroctwa wymagają poddania się jakiemuś liderowi, kościołowi, sieci czy organizacji. Takie proroctwo jest skażone kontrolą i może być powiedziane z WIELU różnych motywacji, zaczynając od pastora plamiącego proroctwo informacją przekazywaną z uprzedzeniem czasu prorokowi „buntowniczego” zgromadzenia, aż do proroka, który po prostu nie rozumie prawdziwej natury duchowego autorytetu.

Prorokowanie fałszywych doktryn

Współcześnie proroctwo jest bardzo zanieczyszczane fałszywymi doktrynami. U źródła wielu proroctw jest religijne myślenie. Religijność nie dyskwalifikuje nikogo od otrzymania proroctwa od Boga, lecz znaczy, że proroctwo będzie mieszaniną i zabarwione błędnym doktrynalnym zrozumieniem.

Prorocze objawienie.

Są też inne źródła fałszywego czy mieszanego proroctwa, które mogą się pojawiać w proroczym świecie, lecz źródłem prawdziwego proroczego objawienia jest Osoba Pana Jezusa Chrystusa. Świadectwem Jezusa jest duch proroczy. Objawienie Ducha Świętego świadczy o naturze Chrystusa i Jego autorytecie. Jedynym środkiem prawdziwego osądzenia i rozeznania proroctw jest poznanie Jezusa Chrystusa takiego, jakim On jest, ponieważ duch Proroctwa znajduje się w świadectwie o tym, kim On jest.

Osobiście osądzam proroctwo po tym, co On objawia mi personalnie o Sobie i Jego naturze a co On objawia o Sobie zawsze jest do sprawdzenia w Piśmie. W miarę im lepiej poznajemy Jego naturę i drogi, uczymy się rozpoznawać, co pochodzi od Niego, a co nie. Modlę się o to, abyście słyszeli i czytali proroctwa, którymi będzie zbudowani i sprowokowani, gdy Pan mówi. Modlę się również o to, abyście umieli rozeznawać różnice między tym, co Bóg mówi, a tym co jest z człowieka.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

Osądzenie proroctwa

Kriston Couchey

Wszyscy mogą prorokować

„A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają; lecz jeśliby ktoś z siedzących otrzymał objawienie, pierwszy niech milczy, wszyscy bowiem możecie kolejno prorokować, aby się wszyscy czegoś nauczyli i wszyscy zachęty doznali…” ~Paweł~

Jestem zdumiony tym, jak obficie Ojciec mówi proroczo przez zgromadzenie wierzących i przez ludzi, którym daje przesłanie dla Swego kościoła. Powiedziałbym, generalnie, że większość proroctw jest w swej istocie prawdziwa. Moim wielkim pragnieniem jest, aby kościół jeszcze bardziej funkcjonował w darze proroctwa, ponieważ POTRZEBUJEMY czystego słowa Pana. Polecenie, aby osądzać proroctwo nie ma na celu zakazania czy ograniczania go, a zostało dane, aby inni mogli wyjaśnić i rozeznać słowo Bożemu i dać pełne zrozumienie tego, co Bóg mówi, równocześnie rozpoznając mieszaninę, która zamula i zmienia słowo Pańskie. Osądzanie czy inaczej rozeznawanie proroctwa nie ma na celu potępienia czy osądzania prorokującego, lecz ma za zadanie pomóc ciału zrozumieć, co Bóg mówi, a czego nie mówi.

Jeśli jesteś podobny do mnie to już przeczytałeś i usłyszałeś tysiące proroctw. Nakazuje nam się osądzać proroctwa dlatego, że prorokujący nie zawsze ma pełne zrozumienie motywacji Pana stojących za danym objawieniem. Brak dojrzałości czy zrozumienia mogą zmienić znaczenie czystego słowa od Boga i mogą wymieszać z nim własne opinie, doktrynalne błędy, osobiste interesy itp.

Autorytet do prorokowania

Wszyscy mogą prorokować, co Pan mówi. Wielu przekazuje proroctwo pochodzące od Pana, lecz nie mają autorytetu, aby je wypowiadać ponieważ nie mają do tego serca Pańskiego. W takim przypadku to, co dodano do proroctwa może być bardziej niszczące niż pomocne. Na przykład: wiele lat temu prowadziłem uwielbienie w pewnym kościele i Ojciec powiedział do mnie, abym odszedł i udał się na pustynię. Powiedział mi również, że ten kościół niemal całkowicie zniknie, zanim znowu zacznie wzrastać. Mówiąc o sowim odejściu, podzieliłem się też z gniewem proroctwem o kurczeniu się zboru w taki sposób który zranił i uraził pastora. Wynik był taki, że proroctwo spowodowało zranienie i urazę, zamiast doprowadzić do złamania. To złamania Bóg chce w tym bezpłodnym dla społeczności czasie. Autorytet do prorokowania w swej istocie ma w sobie miłość do ludzi. Jeśli kogoś nie kochasz, to idziesz na kompromis w prorokowaniu, nawet jeśli słyszałeś wyraźnie Pana w jakiejś sprawie.

Proroctwo będące wynikiem urazy

Łatwo jest w imieniu Pana wypuścić z siebie frustrację. Jednym z największych źródeł fałszywego i skażonego proroctwa jest uraza. Odrzucam i dokładnie osądzam proroctwo, jeśli czuję nie rozwiązany problem urazy. Na przykład: wielu przepowiadających zniszczenie instytucjonalnego kościoła i jego ludzi ciągle nosi zgorzknienie wobec tych, którzy ich zranili w nim tym. O ile Bóg niszczy system religijny w instytucjonalnym kościele, Bóg niszczy system, a kocha ludzi. Będą tacy, którzy nie przyjmą zmian i padną razem z systemem, lecz cieszymy się upadkiem Babilonu (demonicznego systemu), a nie zniszczeniem złych.

Taka mikstura urazy często zdarza się w proroctwie o znaczeniu politycznym, narodowym czy globalnym. Ludzie mają zwyczaj prorokować swoje własne podlądy, jeśli nie postanowili odpocząć w Panu w jakiejś szczególnej dziedzinie. Łatwo jest prorokować ciemność i mrok, gdy jesteś zły na jakiegoś politycznego przywódcę czy obrażony na kraj, który sprzeciwia krajowi, który kochasz. Jeśli jesteś obrażony na islam to łatwo jest prorokować raczej śmierć Bin Ladena niż zbawienie muzułmanów. Zgorszenie jest pułapką, która niszczy i wykrzywia proroctwo. Problemem Jonasza nie było to, że był zbyt uparty, aby iść do Niniwy, lecz to, że był urażony i zły z powodu zła popełnianego przez ludzi w tym mieści. Nawet, gdy już był posłuszny, nie chciał, aby Bóg przebaczył tym ludziom, chciał ich śmierci.

Dodawanie osobistego zrozumienia do proroctwa

Znam to, sam to robiłem i widziałem wiele razy. Bóg mówi jakieś wspaniałe słowo, które może zawierać się w jednym zdaniu. Dodaje się do tego długie dodatki, które promują ulubione doktryny bądź interpretują je na podstawie osobistego doświadczenia. To, co się dodaje może nie być złe, lecz nie zawsze jest to z Boga.

Schlebiania przez proroctwo

Proroctwo może być przekazywane po to, aby napompować ludzi czy organizacje. Takie proroctwa są skażone pragnieniem przypodobania się człowiekowi i podnoszą status prorokującego w oczach tych, którym się prorokuje.

Kontrolowanie przez proroctwo

Niektóre proroctwa wymagają poddania się jakiemuś liderowi, kościołowi, sieci czy organizacji. Takie proroctwo jest skażone kontrolą i może być powiedziane z WIELU różnych motywacji, zaczynając od pastora plamiącego proroctwo informacją przekazywaną z uprzedzeniem czasu prorokowi „buntowniczego” zgromadzenia, aż do proroka, który po prostu nie rozumie prawdziwej natury duchowego autorytetu.

Prorokowanie fałszywych doktryn

Współcześnie proroctwo jest bardzo zanieczyszczane fałszywymi doktrynami. U źródła wielu proroctw jest religijne myślenie. Religijność nie dyskwalifikuje nikogo od otrzymania proroctwa od Boga, lecz znaczy, że proroctwo będzie mieszaniną i zabarwione błędnym doktrynalnym zrozumieniem.

Prorocze objawienie.

Są też inne źródła fałszywego czy mieszanego proroctwa, które mogą się pojawiać w proroczym świecie, lecz źródłem prawdziwego proroczego objawienia jest Osoba Pana Jezusa Chrystusa. Świadectwem Jezusa jest duch proroczy. Objawienie Ducha Świętego świadczy o naturze Chrystusa i Jego autorytecie. Jedynym środkiem prawdziwego osądzenia i rozeznania proroctw jest poznanie Jezusa Chrystusa takiego, jakim On jest, ponieważ duch Proroctwa znajduje się w świadectwie o tym, kim On jest.

Osobiście osądzam proroctwo po tym, co On objawia mi personalnie o Sobie i Jego naturze a co On objawia o Sobie zawsze jest do sprawdzenia w Piśmie. W miarę im lepiej poznajemy Jego naturę i drogi, uczymy się rozpoznawać, co pochodzi od Niego, a co nie. Modlę się o to, abyście słyszeli i czytali proroctwa, którymi będzie zbudowani i sprowokowani, gdy Pan mówi. Modlę się również o to, abyście umieli rozeznawać różnice między tym, co Bóg mówi, a tym co jest z człowieka.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

http://my.opera.com/Boanerges/blog/

aracer.mobi

Codzienne rozważania_24.09.10 Uważaj, o czym myślisz!

James Ryle

Zważaj na to o czym myślisz, twoje życie jest kształtowane przez twoje myśli” (Przyp. 4:23 GNB).

Wgląd jaki miał Salomon w życiowe sprawy jest dziś jeszcze bardziej odpowiedni niż kiedykolwiek wcześniej. „Zważaj na to o czym myślisz,” – mówi nam. – bo twoje życie kształtowane jest przez twoje myśli„. W Nowym Testamencie apostoł Paweł pisze, że nasze życie ma być przemienione przez „odnowienie umysłów” (Rzm. 12:2). Innymi słowy: wiara determinuje zachowanie. Jeśli wierzysz w to co właściwe, będziesz robił właściwie rzeczy, ale przeciwieństwo tego jest również prawdziwe: jeśli wierzysz w kłamstwo, będziesz żył według tego kłamstwa i twojemu życiu będzie brakować chwały Bożej. Uważaj więc na to, co myślisz.

A co do tej sprawy to jeszcze bardziej uważnie wybieraj przyjaciół, ponieważ ostatecznie stajemy się podobni do tych, z którymi się zadajemy. Jeśli spędzasz czas w towarzystwie narzekaczy i maruderów, krytyków i wyszukujących błędy, sprzeciwiających się wszystkiemu i morderców marzeń to twoje życie będzie niknąć, światło przygasać, a twoja obecność będzie innych nudzić. Spędzaj czas w towarzystwie wiernych kobiet i mężczyzn, którzy chodzą w Duchu i znają Słowo Boże; którzy rozumieją Czasy, poświęcają swoje życie na pomaganie innym w dochodzeniu do sukcesu, a twoja ścieżka będzie coraz jaśniejsza.

Żyjemy w historycznych czasach, które wymagają głębokiego przekonania i odwagi w podejmowaniu decyzji. Nie wolno nam dopuścić do tego, żebyśmy tak bardzo zajęli się sobą, abyśmy zaczęli obrażać się na to, czego nie rozumiemy i przez to podejmowali szybkie i głupie decyzje. Nasze myśli muszą być kształtowane przez prawdę; nasze opinie muszą być rozszerzane przez inteligencję; nasze słowa – wzmacniane przez mądrość i łaskę; nasze zachowania – śledzone przez powściągliwość a nasze oddziaływania z innymi – znaczone szacunkiem i grzecznością. W dzisiejszych czasach globalnego zamieszania i niepewności ważyć się mogą losy naszego świata, „zważajcie na to, o czym myślicie, ponieważ wasze życie zależy od waszych myśli„.

Myśl prawdziwie. Decyduj odważnie. Działaj szlachetnie. Stój twardo. Żyj szczodrze. I umrzyj z honorem. Teraz twoje życie liczy się bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, a to, o czym myślisz kształtuje twoje własne życie. Decyzja co zrobisz ze swoim życiem, ma wieczne konsekwencje.

James R. Lowell, 1845

“Once to every man and nation, comes the moment to decide,

In the strife of truth with falsehood, for the good or evil side;

Some great cause, some great decision, offering each the bloom or blight,

And the choice goes by forever, ’twixt that darkness and that light.

Then to side with truth is noble, when we share her wretched crust,

Ere her cause bring fame and fortune, and ’tis prosperous to be just;

Then it is the brave man chooses while the coward stands aside,

Till the multitude make virtue of the faith they had denied.

Though the cause of evil prosper, yet the truth alone is strong;

Though her portion be the scaffold, and upon the throne be wrong;

Yet that scaffold sways the future, and behind the dim unknown,

Standeth God within the shadow, keeping watch above His own.”topodin.com