Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_27.04.10 Głos w tłumie

James Ryle

Mądrość krzyczy głośno na ulicy, tam gdzie gromadzi się tłum” (Przyp. 1:20, wg Contemporary English Version)

Czy wiesz o tym, że Bóg chce do ciebie mówić? Nawet pośród tysięcy różnych rozpraszających rzeczy jest takie jeden Głos, który zawsze może być usłyszany, lecz tylko przez tych, którzy chcą słuchać. Jest to głos Mądrości.

„Mądrość wychodzi na ulicę i krzyczy. W centrum miasta przemawia, zajmuje swoje stanowisko wśród ruchu, na najbardziej ruchliwych rogach woła: Prostaczkowie, dopókiż będziecie się pogrążać w ignorancji? Cynicy, Jak długo będziecie karmić swój cynizm? Głupcy! Jak długo będziecie odmawiać nauki? Zmieńcie poglądy! Ja mogę poprawić wasze życie. Zwróćcie uwagę chcę wylać mego ducha na was; chcę opowiedzieć wam, to co wiem” (Przyp. 1:20-23, The Message).

Mogłoby się wydawać, że taka oferta będzie szybko przyjęta, lecz tak nie jest. Zamiast tego, mamy odrzucenie Mądrości i to bez względu na konsekwencje.

„Ja wołam, -mówi Mądrość. -lecz wy odwracacie się; ja wychodzę do was, lecz wy ignorujecie mnie. Ponieważ naśmiewaliście się z moich rad i dowcipkowaliście z mojej mądrości, jak mogę traktować was poważnie? Ja odwrócę koleje losu i będę żartować z waszych problemów!”

Co będzie, gdy spadnie dach i całe wasze życie rozpadnie się na kawałki? Co będzie, gdy nieszczęście przyjdzie na was i nie pozostanie z waszego życia nic, oprócz gruzu i pyłu? Wtedy będzie mnie potrzebować, wtedy będziecie wołać, lecz nie oczekujcie odpowiedzi. Bez względu na to, jak trudna będzie wasza sytuacja, nie znajdziecie mnie.

Ponieważ nienawidziliście Poznania i nie mieliście nic wspólnego z bojaźnią Bożą; ponieważ chcieliście mojej rady i odrzucaliście wszelkie moje próby wyćwiczenia was. Sami pościeliliście sobie łóżko, teraz połóżcie się na nim. Chcieliście żyć według sposobów? A teraz, jak wam się to podoba? (Przyp. 1:24-31, The Message).

Ma to sens, prawda? Jeśli nie będziemy słuchać tego, co Bóg mówi, gdy woła do nas, to dlaczego On miałby słuchać nas, gdy będziemy wołać do Niego?

Miałem przyjaciela, lub może wydawało mi się, że był przyjacielem, lecz bez względu na to jak często dzwoniłem do niego, pisałem listy, e-maile czy próbowałem się spotkać, on nigdy nie odpowiadał. Więc i ja przestałem. Czy nie wydaje ci się, że Bóg może robić tak samo?

Przy tak dużej ilości dźwięków/głosów wypełniających powietrze, najpilniejszą uwagę zwróćmy na ten głos, który naprawdę się liczy – na Głos Mądrości.продвижение по трафику

Codzienne rozważania_26.04.10 Słyszałeś Boga ostatnio?

James Ryle

Jeden z przyjaciół Joba powiedział mu: „Wszak Bóg przemawia raz w taki sposób a drugi raz inaczej, choć można na to nie zważać” (Job 33:14, wg wersji ang.).

Te wers fascynuje mnie i zachęca, ponieważ pokazuje jak Bóg gorliwie chce mówić do tych z nas, którzy prawdopodobnie przeważnie nie słuchają tego, co ma do powiedzenia, lecz to Go nie powstrzymuje. Mówi w taki czy inny sposób, w każdy skuteczny sposób, aby dotrzeć do głuchych uszu i obojętnego serca.  Bóg zna mnie i zna mój język. Wie również w jaki sposób obejść wszelkie bariery, które postawiłem na drodze okazywania mi przez Niego miłości, jakiż głupiec ze mnie.

Bóg mówi: „raz tak, raz inaczej”. Jakże zachwycająca jest Boża różnorodność, Jego słownik jest potężny, a zrozumienie niezbadane. Jego miłość jest niezawodna, Jego stanowczość w tym, aby dotrzeć do mego serca Słowem jest trwała. Pan będzie mówił w każdy możliwy sposób, który odpowiada Jego celowi zbawienia mego życia. W kościele i poza kościołem to bez znaczenia. Bóg mówi przez Biblię, przez naturę, przez okoliczności i innych ludzi, przez sny i wizje, a czasami nawet środkami nadnaturalnymi.

Charles Spurgeon napisał: „Cała natura pełna jest tekstów do przemyśleń krążących wokół. Od cedru do hizopu, od szybującego orła do skrzypiącego konika polnego, od błękitnej przestrzeni nieba do kropli rosy. To wszystko jest pełne nauki i gdy Bóg otworzy oczy, ta nauka błyska w umyśle znacznie żywiej niż spisane księgi. Nasze małe pomieszczenia nie są ani na tyle zdrowe, ani na tyle miłe czy sugestywne, czy inspirujące niż otwarta przestrzeń. Niczego nie uważajmy za prostackie czy nieczyste, lecz obierajmy to, że całe stworzenie wskazuje na swego Twórcę, a te pola od razu będą święcone”.

Zauważmy, w końcu, że ten wers dodaje zwrot budzący nadzieję: „choć można na to nie zważać”. Nie jest tutaj napisane, że człowiek nie może Go zauważyć, a raczej mówi, może nie zauważać. Znaczy to więc, że również może zauważyć, co Bóg do niego mówi i co dla niego robi, jest więc w tym nadzieja dla nas wszystkich! Rzeczywiście jest taka możliwość, że dziś usłyszymy Boży głos!

A co, jeżeli chodzi o ciebie? Słyszałeś Boga ostatnio?

продвижение сайта

Codzienne rozważania_25.04.10 Możesz pocałować swego osiołka na pożegnanie

James Ryle

Nie ludziom staram się podobać, lecz Bogu” (Gal. 1:10).

Jest taka historia, która opowiada o podróży starego mężczyzny, chłopca i osła do miasta.

Chłopiec jechał na osiołku, a mężczyzna szedł piechotę. Gdy szli, pewni ludzie stwierdzili, że to wstyd, aby chłopiec jechał, każąc starszemu panu chodzić, więc ten mężczyzna i chłopiec pomyśleli, że może to i racja, i zamienili się.

Jakiś czas później minęli grupę ludzi, którzy zauważyli: „Co za wstyd, żeby ten człowiek zmuszał małego chłopca do chodzenia”. Wtedy postanowili, że obaj będą szli!

Znowu mijali ludzie, którzy stwierdzili, że to głupota, aby iść na piechotę, gdy mają doskonałego osiołka, na którym można by jechać, dosiedli więc go razem.

Gdy kolejna grupa ludzi stwierdziła, że to wstyd, aby zmuszać biednego małego osiołka do dźwigania tak wielkiego ciężaru. Chłopiec i mężczyzna pomyśleli, że może mają rację, więc zdecydowali się na to, aby osiołka nieść.

Gdy przechodzili przez most, osiołek wymknął się im z rąk, wpadł do rzeki i utonął.

Morał tej historii jest taki: Jeśli będziesz chciał przypodobać się wszystkim, równie dobrze możesz pocałować swego osiołka (cokolwiek to by nie było) na pożegnanie!

Czy spędzasz swoje życie usiłując się przypodobać wszystkim? Nigdy ci się to nie uda, wyluzuj sobie. Czemu by, zamiast tego, nie grać tylko dla Jednego obserwatora? On kocha cię, wierzy w ciebie i sławi ciebie?

Dlaczego by nie żyć tak, aby podobać się Bogu?

раскрутка

Codzienne rozważania_24.04.10 Jak słabe 'ping’

James Ryle

http://truthworks.org/wp-content/uploads/2010/04/nuclear-sub.bmp

Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi” (1Kor. 2:15).

– James, mam dla ciebie słowo od Pana – powiedział z głębokim przekonaniem znajomy głos w słuchawce. Dzwonię, żeby ci je przekazać.

Jako pastor odbierałem już takie telefonu od czasu do czasu, ale generalnie okazywało się, że były to bardziej wyraz dobrych myśli dobrze mi życzących ludzi, ułożone w języku duchowego objawienia, aby przydać im wagi. Zawsze z uwagą słucham tego i dziękuję po zakończeniu. Byli też czasami tacy, którzy dzwonili, aby przywrócić mnie do porządku zjadliwym łajaniem, nakazanym przez Pana Wszechmogącego; no tak, w istocie. Szybko nauczyłem się jak przesiewać te telefony.

Tym razem było inaczej. Dzwonił mój bliski i zaufany przyjaciel, który ma za sobą kawał dobrze znanej drogi za Panem i lata słuchania Jego głosu; człowiek, który wstaje wcześnie rano i spędza sporo czasu na modlitwie; człowiek mający ważny wpływ, którego Pan używał, aby dotykać dużej ilości ludzi Ewangelią. Jego słuchałem bardzo uważnie.

– OK, – odpowiedziałem. – co to za słowo?

Do dziś nie zapomniałem jego odpowiedzi, ponieważ naprawdę było słowo do Pana, słowo, którego bardzo potrzebowałem w tamtej chwili, gdy byłem pod osobistym atakiem krytycyzmu i jawnego oszczerstwa. Moi oponenci, ludzie którzy lekceważyli mnie, kłamali na mój temat, szydzili z moich wierzeń i mówili źle o mnie; no, wiecie, typowy tydzień z życia wielu pastorów. Tak więc, przyjaciel po drugiej stronie miał moją niepodzielną uwagę tej chwili.

– Ping. – powiedział, przedłużając brzmienie tego słowa.

– Ping? – odpowiedziałem stępionym jednosylabowym, monotonnym głosem.

– Nie, – odpowiedział uprzejmie. – Ping. – ponownie przeciągając ten dźwięk.

Po czym znów usłyszałem:

– Ping.

– Co to ma znaczyć? – zapytałem, a przyjaciel odpowiedział:

– To jest dźwięk pocisku kaliber 22 mm odbijającego się od kadłuba atomowej łodzi podwodnej. Ping.

Zatrzymał się na chwilę, po czym powiedział:

– Pan chce, abyś wiedział, że właśnie takie są ataki krytycyzmu skierowane na ciebie. Słabe, nieskuteczne, tanie strzały, które nie są w stanie przeniknąć kadłuba twojego statku. Mogą tylko irytować i rozpraszać. Trzymaj się kursu i rób to, co ci Pan polecił robić.

To była bardzo ważna chwila dla mnie. Miotałem się w sercu wzrastającą frustracją, chciałem sam odpowiadać i wyprostować te sprawy, lecz byłem powstrzymywany przez łaskę Bożą.

Sztorm minął i, jak każdy sztorm, pozostawił po sobie wielkie rumowisko. Regularnie ktoś będzie zbierał te porozrzucane kawałki śmierci, traktował je jako nowości i ponownie używał, aby mnie przybić.

Zabawne, teraz już rzadko kiedy słyszę ten dźwięk.

Ping…

раскрутка

Wizja dla Izraela_23.04.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 089-566 595 · Fax (D) 089-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 23 kwietnia 2010

Gdyż dziełem Pana jest lud jego, Jakub wyznaczonym mu dziedzictwem. Znalazł go w ziemi pustynnej I w bezludnym zawodzeniu pustyni. Otoczył go, doglądał go, Strzegł go jak źrenicy oka” 5. Mojż. 32,9-10

ILOŚĆ MIESZKAŃCÓW WZROSŁA O 1,8 % – Ludność Izraela krótko przed 62 rocznicą ogłoszenia jego niepodległości liczyła 7,577 miliona. Jest to 9,4 razy więcej niż było w 1948 roku. Jedną piąta to Arabowie, trochę więcej niż trzy czwarte (5,726 miliona) to Żydzi. W ostatnich 12 miesiącach zanotowano wzrost ludności o 1,8 %. (INN) „Drzewo może mieć nadzieję; choć jest ścięte, znowu się odradza, a jego pędy rosną dalej.“ – Hiob 14,7

ŚWIĘTO – W izraelskim święcie żałoby „Jom HaZikaron“ wspomina się tych, którzy zapłacili życiem by dziś istnieć mogło państwo Izrael. Oficjalnie nazywa się to „Dniem pamięci poległych izraelskich żołnierzy i ofiar terroryzmu”. Izraelski „Dzień niepodległości” (Jom HaAtzmaut) zaczyna się w tym momencie, gdy kończy się dzień pamięci „Jom HaZikaron”, a przejście ze smutku w radość jest wręcz drastyczne. W żydowskim księżycowym kalendarzu jest to zawsze 5. Ijar, co odpowiadało w 1948 roku 14. maja. W tym roku dzień ten przypada na 19. kwietnia, ponieważ w roku „przestępnym” kalendarza księżycowego dodany jest miesiąc Adar. (Wikipedia)

W PRZEDDZIEŃ DNIA PAMIĘCI BARAK ZAPOWIEDZIAŁ NOWY AKT HOŁDU DLA POLEGŁYCH IZRAELITÓW – Zaledwie parę godzin przed dniem pamięci minister obrony Ehud Barak podał plany rządu co do budowy narodowej hali pamięci poświęconej 22.682 ofiarom wojen i terroryzmu. Ma ona zostać wzniesiona na wzgórzu Herzla obok cmentarza wojskowego. Mieliby tam być uczczeni razem wszyscy polegli Izraelici. W tej nowej hali zapisane będą imiona wszystkich poległych obok będzie miejsce na świeczkę zapalaną w dniu rocznicy jego śmierci. W niedzielę wieczorem zawyły syreny wieszcząc początek dnia pamięci; od poprzedniego zginęło kolejnych 111 żołnierzy. Podczas najważniejszych uroczystości prezydent Shimon Peres pocieszał pogrążone w żałobie rodziny ofiar, poczym zapalił znicz na placu pod ścianą płaczu. Powiedział, że Izrael chce pokoju, ale wie także jak się bronić w przypadku wojny. Także w poniedziałkowe przedpołudnie syreny w całym kraju zawyły przez 2 minuty. Stanęło całe miasto. Kierowcy zatrzymywali samochody na środku ulicy, wysiadali i stali obok, również taksówkarze i ich pasażerowie. Shimon Peres i Benjamin Netanjahu złożyli wieńce na placu powstańców Getta Warszawskiego; obecni byli także ocaleni z Holokaustu, osobistości życia publicznego, dzieci szkolne i delegacje z całego Izraela. Nad dniem pamięci o Holokauście zawisły ciemne chmury ponieważ istnieje obawa o atomowy program Iranu, związana z tym, że świat może obudzić się za późno, jak wtedy nie eliminując zagrożenia stworzonego przez Adolf Hitlera. (Haaretz, Google News)

„JEDNOŚĆ” MIĘDZY OBAMĄ I PA – Według doniesień istnieje jedność rządu Obamy i tzw. autonomii palestyńskiej co do budowy osiedli żydowskich: mają zostać nadal zamrożone, nawet w częściach Jerozolimy, które Izrael odzyskał w wyniku wojny sześciodniowej w 1967 roku. Według doniesień prasowych opublikowanych w środę, współpracownicy Białego Domu wywierają nacisk na premiera Netanjahu by przedłużył zakaz budowy żydowskich osiedli w Samarii i Judei, poprzednie ustalenia dopuszczały ich wznowienie we wrześniu. (INN) Ci którzy jeszcze nie byli w Izraelu mogą mieć wrażenie przy wszystkich tych doniesieniach o „żydowskich osiedlach”, że chodzi o parę namiotów, szałasów lub campingów porozrzucanych po pustyni, jakby tymczasowe obozowiska, w których mieszka parę tuzinów nawiedzionych syjonistów. Spokojnie można by ich pomieścić gdzie indziej. Faktem jest, że 280.000 Izraelitów mieszka w 121 oficjalnie uznanych osiedlach na zachodnim brzegu Jordanu (w Samarii i Judei). Kolejne 190.000 Izraelitów mieszka w osiedlach we Wschodniej Jerozolimie. Osiedla te położone są na terenach rolniczych i poprzez przedmieścia sięgają wiosek nadgranicznych. W Jerozolimie są one we wschodnich dzielnicach miasta. Trzy największe osiedla Modiin Illit, Maale Adumin i Betar Illit są samodzielnymi 30.000 miastami. Te żydowskie osiedla posiadają domy mieszkalne, szkoły, budynki administracyjne, centra handlowe i prosperujące zakłady. USA nalegają na to, by Izrael nie odpowiadał na potrzeby związane z naturalnym wzrostem osiedli i nie budowali nowych szkół, aptek, szpitali, mieszkań i firm. Powodem jest fakt, że Amerykanie chcą odpowiedzieć na niesamowite żądania arabów tzw. palestyńskich, którzy nie tyle liczą ile żądają by Żydzi opuścili te tętniące życiem miasta i oddali je swoim wrogom, w zamian za urojony pokój. Jaki kraj na świecie poddałby się takiemu dyktatowi? Strefa Gazy jest najlepszym przykładem na to co się dzieje gdy Izrael i jego rzekomi sprzymierzeńcy uwierzą w piramidalne kłamstwa islamistów: ciągle trwające ataki terrorystyczne, ostrzał rakietowy i zniszczenia wieloletniej pracy Żydów w ich domach i biznesach są tego efektem.

OSTRZAŁ RAKIETOWY EILATU Z SYNAJU – Dwie katiusze zostały wystrzelone z egipskiej strony półwyspu Synai w stronę miasta Eilat w Izraelu. Nie było rannych. (Haaretz) Proszę módlcie się o trwałe bezpieczeństwo ludzi żyjących na południu Izraela.

IZRAELSKA FIRMA ROZPOCZYNA PIERWSZĄ NA ŚWIECIE FLOTĘ ELEKTRYCZNYCH TAKSÓWEK W TOKIO – Izraelska firma Better Place rozpoczyna w nadchodzący poniedziałek projekt pilotażowy pierwszej floty taksówek z napędem elektrycznym. W centralnie położonym Roppongi Hills Better Place wybuduje punkt wymiany akumulatorów. Udziałowcami będą prawdopodobnie Nihon Kotsu największy przedsiębiorca taksówkowy w Tokio oraz dyrektorzy japońskiego ministerstwa gospodarki, handlu i przemysłu. W Tokio jeździ ok. 60.000 taksówek, znacznie więcej niż w Nowym Jorku, Hongkongu czy Paryżu. (Haaretz)

OBAMA POWINIEN SIĘ ZAJĄĆ IRAŃSKIMI RAKIETAMI ZAMIAST KRYTYKOWAĆ IZRAEL – Ileana Ros-Lehtinen, parlamentarzystka w amerykańskim Kongresie z ramienia Republikanów zarzuciła Obamie nierzetelne krytykowanie Izraela tylko dlatego, że nie podpisał układu o nie używaniu broni atomowej. Zamiast tego powinien się raczej zatroszczyć o niebezpieczny program atomowy Iranu. „Po miesiącach wielkodusznych ofert, które jedna po drugą zostawały odrzucane a kolejne terminy podjęcia rokowań nie były dotrzymywane, nie osiągnęliśmy nic konkretnego. Iran bezlitośnie dalej prowadzi swój program“. Ros-Lehtinen dodaje: „Prezydent znajduje czas by pogrozić palcem naszemu sojusznikowi za brak podpisu pod układem, co od lat jest głównym punktem strategii krajów arabskich by tylko odwrócić uwagę od własnych wysiłków pozyskania broni atomowej.” (Haaretz)

EL AL ŚCIĄGA IZRAELSKICH PODRÓŻNYCH – Linie lotnicze El Al użyły transportu lądowego by tysiące wracających do Izraela podróżnych zdążyło jeszcze na obchody 62 rocznicy niepodległości, gdyż z powodu pyłu wulkanicznego nie mogli dotrzeć do domów drogą lotniczą. Jak stwierdził minister finansów Jubal Steinitz duże straty poniósł izraelski handel jak i turystyka. „Chmura pyłu nad Europą rzuciła ciemny cień nad Izraelem” – powiedział. Obrót handlowy z Europą w 2009 roku wyniósł 22 miliardy Euro, z czego 9 mldr. wyniósł eksport. Izraelska gospodarka w znacznym stopniu zależna jest od powiązań z Europą. Poza tym Europa jest dużym miejscem przeładunkowym dla eksportu do innych krajów np. do Ameryki Północnej czy Azji. Zwykle kwiaty i owoce docierają do Europy drogą powietrzną. Rolnicy muszą się liczyć ze sporymi stratami. (INN, JPost.com)

ACHMADINEDŻSAD: NIKT NIE ODWAŻY SIĘ ZAATAKOWAĆ IRANU – W poprzednią niedzielę prezydent Achmadinedżat chwalił siłę irańskiej armii podczas dorocznej parady. Powiedział, że kraj już dzisiaj jest tak silny, że nikt nie odważy się go zaatakować. Na paradzie prezentowane były rakiety ziemia-ziemia typ Ghadr, Sejjil i Shahab-3 o zasięgu 2.000 km. W tym kręgu znajduje się Izrael i amerykańskie bazy w regionie. Rakiety typu Shahab.3 mogą być wyposażone w głowice jądrowe. Dlatego Zachód trapi się kontrowersyjnym irańskim programem wzbogacania Uranu. Społeczność międzynarodowa obawia się, że Iran buduje broń atomową. Podczas kolejnego seansu nienawiści Achmadinedżat powiedział, że Izrael jest małym skorumpowanym mikrobem, który stoi u progu przepaści. Dodał jeszcze, że „Izrael jest największym podpalaczem w regionie” a mocarstwa w okolicy chcą go wykorzenić. (Fox, Haaretz) „I zniży się pycha człowieka, a wyniosłość ludzka opuści się, lecz jedynie Pan wywyższy się w owym dniu.“ – Izajasz 2,17

BANKIET WIOSENNY– Proszę módlcie się o coroczny wiosenny bankiet Wizji dla Izraela. Tym razem tematem jest „Bądź mężny i odważny”. Bankiet i seminarium odbędzie się 23 i 24 kwietnia w amerykańskim stanie North Carolina. Módlcie się proszę o Barry’ego i Batyę Segal oraz o Rezę Safa, byłego muzułmańskiego szyitę; Reza został w międzyczasie prezydentem chrześcijańskiej stacji TBN NejatTV, która emituje ewangelię do serc na Bliskim Wschodzie. Cieszymy się oczekując intensywnego czasu chwały wszechmocnego Boga Izraela, który potrafi przerwać biedę, uwalnia zaopatrzenie w narodach i wpływa na narody w swojej mądrości.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWNкоммерческое предложение по продвижению сайта

Codzienne rozważania_23.04.10 Uwolniony od drobiazgów

James Ryle

Wielkiej pracy się podjąłem…” (Neh. 6:3)

Wielu ludzi płynie przez życie jakby to był pchli targ, przyglądając się koszyczkom w poszukiwaniu interesu życia, którzy wracają do domu tylko z cudzym śmietnikiem. Inni są znowu bardziej podobni do Szalonego Królika z „Alicii w Krainie Czarów”, zawsze w pośpiechu za czymś, co wydaje się być zawsze gdzieś indziej i nigdy tam nie trafiając.

Niektórzy zatrzymali się na stanowiskach i obserwują jak inni grają, zapewniając siebie tylko, że oni mogliby to samo robić, gdyby tylko zechcieli. Jeszcze inni dostrzegają jakąś wielką okazję i pocieszają się, wzdychając refleksyjnie: „zrobiłbym to”, wskazując swym tonem, że to kogoś innego wina, skoro tego nie robią. Mógłby, powinien i dałby radę, lecz nigdy nie robi. Udaje się tylko wtedy się, gdy się okaże, że nie ma innego wyjścia, jak coś zrobić.

Bóg używa tego wewnętrznego pociągu do wyższego powołania, aby uwolnić od grawitacyjnego przyciągania rzeczy pomniejszych. Istnieje jakiś wewnętrzny przymus , tkwiący w każdym wielkim dziele i gdy się już zaangażujesz w takie przedsięwzięcie jesteś po prostu nie do zatrzymania.

Hehemiasz podjął się wielkiego wyzwania odbudowy murów Jerozolimy i stale napotykał na opór przeciwników, którzy chcieli go powstrzymać. Najpierw próbowali szyderstwa, nie udało się. Następnie pojawiły się jawne groźby, co spływało po Hehemiaszu, jak woda po kaczce. Dalej starano się dokonać sabotażu, lecz ich spisek zawiódł. Nic nie mogło mu przeszkodzić. W końcu spróbowali podejścia dyplomatycznego, starając się uzyskać jakiś kompromis. Odpowiedź Nehemiasza aż po dziś dzień należy do każdego wielkiego zwycięscy:

Wielkiej pracy się podjąłem,…. po cóż miałaby ustać praca, gdybym ją przerwał i do was przybył„.

Pasja Nehemiasza dla tego wewnętrznego powołania wzwyż redukowała skutki działania tych, którzy zawsze starali się ściągnąć go na swój poziom. Oni przegrali, on wygrał. Tak samo będzie z tobą.

Słowa tego starego hymnu oddają to najlepiej:

„I am resolved no longer to linger,

charmed by the world’s delight;

Things that are higher, things that are nobler,

These have allured my sight”.

I am resolved to enter the kingdom,

leaving the paths of sin;

Friends may oppose me, foes may beset me;

Still I will enter in.

I am resolved, and who will go with me?

Come, friends, without delay.

Taught by the Bible, led by the Spirit,

We’ll walk the heavenly way.”

Palmer Hartsough, 1896aracer.mobi

Codzienne rozważania_22.04.10 Obietnica na każdą porę

James Ryle

„lecz ci, którzy ufają Panu*), nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają” (Iz. 40:31)..

*) w ang. przekładach jest „ci, którzy czekają na Pana”

Przez dwa dni zajmowaliśmy się tym wersem. Można odkryć o wiele więcej w tym krótkim słowie, lecz ufam, że te myśli były bardzo pomocne w waszej drodze z Jezusem.  Jednym z moich ulubionych zajęć przy studiowaniu takich wersów jak ten, jest zagłębianie się w bogactwo znaczeń hebrajskich słów (czy greckich w przypadku NT) i wplatanie tych znaczeń i wglądu jakie dają w to, co nazywam pastorską parafrazą. Zrobiłem to z tym wersem i oto co mogę zaoferować ci jako „obietnicę na każdą porę”:

„Ci, którzy związują się z Panem, którzy splatają się z nim jak włókna liny, będą doświadczać wielkiej wymiany. Będą obserwować wymianę swoich słabości na Jego moc, swojej niestałości na Jego stanowczość; swego zmęczenia na jego wigor i męstwo;, itd.,… itd.,…   „Będą obserwować, jak brak ich umiejętności będzie wymieniany na coraz większe możliwości do tworzenia tego, co akurat będzie potrzebne w danej sytuacji i to z takim skutkiem, który zawsze odniesie znaczenie. Będą wstępować na coraz wyższe miejsca i będą skuteczni w swojej działalności.  Będą poruszać się szybko i z determinacją, bez ciężkiego oddechu wyczerpania czy męczącego mozołu”.

Podsumowując, poleciłbym ci sprawdzić, w którym jesteś miejscu tego tekstu: oczekujesz, lecisz, biegniesz czy idziesz? Odkrycie miejsca, w którym jesteś obecnie, ustawi cię do najłagodniejszego przejścia do miejsca, do którego Pan cię zabiera dalej. A bądź tego pewien: On zawsze prowadzi cię do przodu i w górę,…szczególnie w tych chwilach, gdy czujesz się tak, jakby On o tobie całkowicie zapomniał i porzucił cię.

Bądź zachęcony, ponieważ Bóg jest wierny. Dni twojego latania jeszcze nie zakończyły się.aracer.mobi