Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Wizja dla Izraela_12.03.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU
Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael
źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 089-566 595 · Fax (D) 089-5464 5964
eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de
Piątek, 12 marca 2010

Bo jeśli ty w takim czasie będziesz milczeć, ratunek i ocalenie dla Żydów przyjdą skądinąd, lecz ty i dom twego ojca zginiecie. Kto zaś wie, czy godności królewskiej nie osiągnęłaś właśnie na taki czas, jak obecny?” Estery 4,14

SŁABA REAKCJA ONZ NA MASAKRY CHRZEŚCIJAN – W ostatni niedzielny poranek w Nigerii w najbrutalniejszy sposób siekierami i nożami muzułmanie zamordowali setki chrześcijan. Zaatakowali w małej wiosce w centrum kraju wczesnym rankiem. Zablokowali drogi wyjazdowe z miejscowości strzelając w powietrze ruszyli z maczetami i karabinami na chrześcijańskich mieszkańców, którzy usiłowali uciec. Szacuje się, że zamordowanych zostało 400 do 500 osób. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon powiedział w niedzielę wieczorem w bardzo oszczędnych słowach, że jest „bardzo zaniepokojony“ sytuacją. Wezwał „wszystkie strony” do opanowania. (INN) „Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli, o uciskanych, skoro sami również w ciele jesteście.”- Hebr. 13,3

PIEKARZ WALCZY O CERTYFIKAT – We wtorek Sąd Najwyższy Izraela postanowił, że Rada Rabinów w Aszdodzie ma przedłożyć dokumenty, które wskazywałyby na nie-równoważność certyfikatu koszerności piekarza-kobiety należącej do mesjanicznej organizacji „Żydzi dla Jezusa” wobec piekarzy żydowskich i wymagań miasta. Wyrok ten zapadł po przesłuchaniu stron do którego doprowadziła Peninna Conforty skarżąc się na ignorowanie wyroków sądowych. W 2006 roku cofnięto jej certyfikat koszerności żywności z powodu jej przynależności religijnej. W czerwcu Sąd najwyższy orzekł, że Rabinat nie mógł cofnąć certyfikatu pani Conforty, jeżeli trzymała się stosownych przepisów; nie wolno żądać od niej bardziej ostrych wymagań jak wobec innych żydowskich piekarzy w Aszdodzie. Jeszcze dziewięć miesięcy po orzeczeniu nie otrzymała swojego certyfikatu z powrotem. Prawnik Hani Ofek powiedział podczas przesłuchania, że nie ma ani jednego rabina, który przyznał by certyfikat dla członka „Żydzi dla Jezusa”. Ale sędzia Ajala Procaccia stwierdził, że „wyroki sądu należy wykonać“. (Jerusalem Post) Proszę módlcie się o panią Peninna Conforty, żeby swój certyfikat koszerności otrzymała bez żadnej zwłoki i by rabini nie ignorowali wyroków sądowych, tylko z powodu swoich uprzedzeń religijnych.
IZRAEL OSTRZEGA PRZED ZŁYMI OPCJAMI – Są tylko dwie „kiepskie opcje” w kwestii Iranu: (1) pozwolić mu na budowę bomby atomowej, (2) zastosowanie siły i zniszczenie jego instalacji atomowych. Obie one są bardziej prawdopodobne teraz jak jeszcze przed rokiem, jak sformułowała to ambasador Izraela w ONZ. Gabriela Schalew ostrzegła: „Nasza inteligencja podpowiada nam, że Iran ściga się by jak najszybciej mieć broń jądrową”. Na początku tygodnia John Bolton były przedstawiciel Izraela w ONZ ostrzegał, że Izrael ma tylko dwie możliwości: „atak na instalacje atomowe Iranu lub Iran z bronią atomową”. Powiedział, że Izrael ma już mało czasu na planowanie kolejnych kroków. „Jeśli Izrael użyje broni powinien to zrobić raczej szybciej niż później”. Czołowi przedstawiciele izraelskich i amerykańskich rządów oraz siły zbrojne dyskutowały w tym tygodniu na ile atak militarny jest w stanie zablokować irański program atomowy. (Fox News) „Ty, o mój Boże, jesteś moim Królem, który Jakubowi zapewniałeś ocalenie.“ – Psalm 44,5
PERES ŻĄDA MIĘDZYNARODOWEJ IZOLACJI AHMADINEDŻADA – We wtorek izraelski prezydent Shimon Peres powiedział, że irański prezydent Ahmadinedżad powinien być „totalnie” izolowany na arenie międzynarodowej. Dodał, że jego antysemicka retoryka jest tylko przykrywką dla jego ambicji zapewnienia irańskiej dominacji na Bliskim Wschodzie. „Ktoś taki jak Ahmadinedżad, który nawołuje publicznie do zniszczenia Izraela nie może być stałym członkiem ONZ” – stwierdził Peres podczas spotkania z amerykańskim wiceprezydentem Joe Bidenem w Jerozolimie. „Człowiek który wzywa do terroru i wiesza ludzi na ulicach powinien zostać jednoznacznie zakwalifikowany. Nie można mu pozwolić spacerować w aureoli bohatera” – powiedział. „Ahmadinedżadowi należy się izolacja i nie wolno go przyjmować w stolicach państw”. (Haaretz)
IZRAEL OPUBLIKUJE WKRÓTCE INDEKS AKTÓW PODBURZANIA ARABÓW WOBEC ŻYDÓW – Zgodnie ze słowami premiera Netanjahu izraelski rząd rozpocznie oficjalnie obserwację aktów podżegania do nienawiści względem Żydów i publikacje regularnych raportów. „Ludzie muszą poznać co dokładnie się dzieje kiedy ci, którzy twierdzą, że układ pokojowy jest konieczny: czy przekonują oni ludzi do tego by zaakceptowali Izraela.” Główny punkt zainteresowania obserwacji ma pokazać jak „premier” PA przybliża swojemu ludowi (Arabom tzw. palestyńskim) „kulturę pokoju” i na niej buduje instytucje „palestyńskiego” państwa czy też nie. (Haaretz) Oprócz faktu nawoływania w telewizji PA do zniszczenia państwa Izrael arabskie książki są pełne kłamstw na temat Holokaustu i nienawiści do Izraela. Jeżeli spojrzeć na rzeczywiste motywy i na to co sieje się w sercach przyszłych pokoleń ludów arabskich to kwestia pokojowej koegzystencji z Izraelem wydaje się mocno wątpliwa.
EGIPSKI MUŁŁA MUZUŁMAŃSKI ZMARŁ NA ATAK SERCA – Czołowy egipski mułła szejk Mohammed Sajed Tantawi, którego umiarkowana postawa wzburzała konserwatywnych muzułmanów zmarł w środę na atak serca podczas wizyty w Arabii Saudyjskiej. Miał 81 lat. Tantawi wstawiał się w kwestii praw kobiet za co był regularnie krytykowany przez fundamentalistycznych muzułmanów. Doprowadzał radykałów do wściekłości ponieważ potępiał obrzezywanie kobiet i zdecydował że kobiety mogły dochodzić swoich praw przed sądem. W roku 2008 z powodu nacisków zdecydował wycofać się z polityki. Naciski spowodowane zostały tym, że uścisnął rękę prezydenta Shimona Peresa. (Jerusalem Post)
GAZA EKSPORTUJE CORAZ WIĘCEJ KWIATÓW DO EUROPY I OTRZYMUJE TONY POMOCY – Gaza wyeksportowała w zeszłym tygodniu goździki do Europy a otrzymała prawie 14.000 ton w ramach pomocy humanitarnej, która przeszła przez różne przejścia graniczne z Izraelem. Do Gazy dotarły setki ciężarówek z mąką, pszenicą, mięsem, kurczakami, rybami owocami i innymi produktami rolnymi. Również produkty nie przeznaczone do konsumpcji jak artykuły sanitarne i żywność dla zwierząt znalazły się w transportach. (INN)
NOWY TEST KRWI – Nowy test krwi o nazwie PLAC ma być testem wczesnego ostrzegania dla wydawałoby się zdrowych pacjentów. Dr Osama Hussein, szef medycyny wewnętrznej w szpitalu Ziv w Safedzie, powiedział, że test umożliwi wykrycie zagrażających życiu przypadków i przeprowadzić intensywne leczenie by zredukować ryzyko ataku serca do połowy. (INN)
IZRAEL PUBLIKUJE RAPORTY O WYSTĘPOWANIU PYŁKÓW BY POMOC ALERGIKOM – Wkrótce Izraelczycy otrzymają comiesięczną prognozę wystąpienia alergenów, przez co będą mogli lepiej dopasować się do sezonowego zagrożenia pyłkami. Prognoza będzie bazować na informacjach pochodzących od botaników, którzy pracują w Ogrodzie Botanicznym uniwersytetu w Tel Avivie. (Haaretz)
PESSACH STOI U DRZWI – Narodowy instytut ubezpieczeń Izraela opublikował w listopadzie ostatni raport o biedzie. Obraz jest porażający: liczba potrzebujących w Izraelu wynosi 1.651.300 osób w tym 783.600 dzieci. Jest coraz trudniej. Proszę pomóżcie nam wspomagać ofiary terroru i ich rodziny a także ludzi starszych i innych ludzi w Izraelu, którzy cierpią niedostatek. Potrzebujemy waszej pomocy.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy
Barry, Batya i zespół VfI
tłum z niem. MWNdeeo

Codzienne rozważania_11.03.10 Tak wiele znaczysz dla Boga

James Ryle

Wy wprawdzie knuliście zło przeciwko mnie, ale Bóg obrócił to w dobro” (Rdz. 50:20)

Kiedyś pastor Powel, baptystyczny duchowy, mieszkający w internacie, który głosił co niedzielę w dużym kościele, rzucił z kazalnicy wyzwanie: „Musimy czytać Biblię więcej, więc wzywam was, aby pierwsza rzecz jaką zrobicie w poniedziałek rano to było czytanie od początku Księgi Rodzaju i żebyście się przekonali jak daleko dojdziecie do następnej niedzieli”.  Tak też zrobiłem. Wziąłem Biblię Gedonitkę i zacząłem czytać:

Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód. I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość”.

Porwało mnie to! Czytałem dalej, dotarłem do węża w ogrodzie i winnej pary, która została wygnana. Czytałem o Matuszalemie, człowieku, który żył najdłużej ze wszystkich ludzi, o arce Noego, ojcu Abrahamie i Ziemi obiecanej. Potem o Józefie, młodym marzycielu, który znalazł się w wyschłej studni a potem został sprzedany w niewolę przez swoich braci. Czytałem o tym, jak przechodził przez różne okropne rzeczy, aż Bóg wywyższył go, aby został zarządcą Egiptu.

Dotarłem do słów, które Józef wypowiedział do swej błądzącej rodziny: „Wy wprawdzie knuliście zło przeciwko mnie, ale Bóg obrócił to w dobro”. Pomimo okropnego położenia, wszystko co się działo na końcu wyszło ku dobremu. Jakoś w swym młodym sercu utożsamiałem się z Józefem, i miałem odwagę pomyśleć, czy i w moim przypadku też będzie to szło ku dobremu.

Do czwartku skończyłem czytać Księgę Rodzaju i poszedłem do panny Walker i powiedziałem z triumfem w głosie: „Panno Walker, przeczytałem całą Księgę Rodzaju!” Miałem nadzieję, że zrobię na niej wrażenie i otrzymam takie przysłowiowe klepnięcie w głowę, jakie wszyscy chłopcy chcą czasem od kogoś otrzymać, szczególnie od swych ojców.

Zamiast tego zwróciła się do mnie z groźnym spojrzeniem i warknęła: „Ty mały kłamczuchu! Nie przeczytałeś! Nikt nie może przeczytać Księgi Rodzaju w jeden tydzień”.

Natychmiast dwie rzeczy stały się dla mnie pewne: po pierwsze: ona również nie przeczytała, po drugie: wiedziałem, że już nigdy nie pójdę do nie z czymkolwiek, co jest ważne. W ciągu następnych lat nauczyłem się tego, że było bardzo niewielu dorosłych pracujących tutaj, na których można było liczyć, gdy było to rzeczywiście ważne. Byłem zagubiony w tłumie niechcianych dzieci i byłem sam.

Jednak Pan był ze mną, nawet pomimo tego, że nie wiedziałem o tym. „Nawet jeśli ojciec i matka porzucą mnie – napisał psalmista -Pan mnie przygarnie (Ps. 27:10).

Pismo zawiera wielkie obietnice dla niezliczonej ilości porzuconych dzieci żyjących w tym zepsutym świecie. Może jesteś jednym z nich. Bóg jest Ojcem sierot i On jest na linii zawsze, gdy jakieś dziecko jest odrzucane przez swych rodziców.

Słowo „odrzucić” oznacza: „pozostawić, opuścić; narazić na wszelkie niebezpieczeństwo”. Jest o skrajny akt rodzicielskiego braku odpowiedzialności. Pan jednak nie stoi obojętnie, gdy rodzice błądzą. On zabiera takie porzucone dziecko; jedno, wszystkie. „Zabrać” znaczy „zabrać jednostkę do grupy innych; zbierać (jak coś wartościowego) i zbierać ziarno, jak coś o wielkiej wartości”.

Czy wiesz, że bardzo liczysz się dla Boga? On uważa, że masz wielką wartość, i dostrzega w twoim życiu wielki cel. Być może akurat teraz nie jesteś w stanie zobaczyć tego czy uwierzyć, ale jest to prawda.

– – – – –

(Excerpt from Released from the Prison My Father Built, pg.32, James Ryle) Get Your Copy Today!

продвижение сайтов seo раскрутка сайта обучение

Codzienne rozważania_10.03.10 Nie spędzaj tak życia

James Ryle

Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli” (Gal. 5:1).

W tym ogromnym karnym kompleksie Oddzielenia nie tylko źli ludzie robią złe rzeczy, lecz również dobrzy. Strach czai się wszędzie, poczucie winy i wstydu czyha z każdego kąta, winy za to zrobiliśmy innym i wstydu za to, co nam zrobiono.  Mówię wam, że za tymi nieugiętymi ścianami znajdziecie smutek, którego nie da się pocieszyć, nienawiść, której nie da się ukoić i pustkę, która nęka duszę jak wycie wiatru w zimną samotną noc.

Samotność. To zdradziecki stan, który najskuteczniej szerzy się w tym ciemnym i suchym miejscu. Jest to prawdopodobnie najwyższa cena Oddzielenia jaką nasze upadłe dusze płacą mocom ciemności. „Nie jest dobrze człowiekowi, gdy jest sam” – powiedział Bóg, gdy zaświtało życie ludzkie i można być pewnym, że od tej chwili Szatan, zawsze przeciwny Bogu, stara się zrobić wszystko, co tylko może, aby doprowadzić człowieka do stanu samotnego i nieszczęsnego stworzenia.  Samotne więzienie jest najskuteczniejszym szatańskim środkiem wymierzonym w każdego z nas.

„Jakże straszliwie samotne czuje się serce pośród tłumu” napisał angielski pisarz, Charles Lamb. Wielki Albert Einstein ujął to może jeszcze lepiej: „Dziwne jest, że można być tak powszechnie znanym, a jednak tak samotnym”.

Powszechnie znany jest fakt, że najbardziej popularni artyści scen zmagają się z przygniatającą depresją i poczuciem braku bezpieczeństwa, wywoływanych przez głęboką samotność. Mailyn Monroe i Elvis Preslay, których życie zakończyło się przedwcześnie i tragicznie, to dwa przykuwające uwagę przykłady. Diabeł chce oddzielić cię, potem odizolować i ostatecznie wykończyć. Samotność jest pierwszym krokiem na drodze do tego zniszczenia.

Z pewnością nie było nigdy nikogo tak samotnego jak winny Adam. Tuż po tym, gdy zjadł fatalny owoc, widzimy go, jak ukrywa się przed Bogiem w chłodnym poranku dnia. Oddzielenie będzie tak robić mężczyznom i kobietom; oddzieli cię od Boga i pozostawi w takim zamieszaniu, że rzeczywiście będziesz wierzyć, że On nie widzi, jak się ukrywasz za krzakiem.

(Excerpt from Released From the Prison My Father Built, by James Ryle, pg. 65-66. Get Your Copy Today!продвижение

Wieczna Miłość

Ron McGatlin

W ekonomii Bożego działania z człowiekiem wszystko jest oceniane pod tym względem ile zostanie wykorzystane w niebie i jakiej będzie to jakości. Ustanawianie życiowych priorytetów obejmuje ustalenie wartości jaką nadajemy drogocennym chwilom świadomości i potencjału jaki tkwi w przydzielonym okresie życia na ziemi.

Życie w Bogu jest wieczne, niemniej czas naturalnego życia w naszych ziemskich ciałach jest ograniczone. Dzień o dniu, chwila po chwili zwykły rezerwuar naturalnego życie wyczerpuje się w miarę jak dopuszczony okres naturalnego życia jest pochłaniany przez czas.

Dziecku wydaje się, że życie nie ma końca. U człowieka dojrzałego doświadczenie uczy, że ma tylko względnie krótki okres tego życia. Obserwujemy jak ci, którzy podążali śladami tych doświadczeń starzeją się i odchodzą. Jeśli obejrzymy się przez ramię za siebie, widzimy tych, którzy idą za nami stałym strumieniu ludzi idących przez życie.

Jako nastolatek żyjący bez Boga dziwiłem się pustej daremności życia. Nie istniał jakiś postrzegalny cel urodzenia się, chodzenia do szkoły, zawsze obecnych obowiązków do wykonania, potem chodzenia do pracy przez całe życie, posiadania dzieci, aby zmierzały się z tymi samymi nużącymi pustymi rzeczami. Wszystko to razem nie miało żadnego innego sensu poza tym, że dojrzeć i zacząć ponownie ten sam proces daremny proces. Pozostało mi tylko jako życiowy cel zaspokajanie własnych przyjemności.

Czy możecie sobie wyobrazić głęboką satysfakcje i radość, gdy Bóg cudownie wszedł w moje życie w wieku 21 lat? Oto nagle tam, gdzie do jeszcze przed chwilą była pustka nudy, pojawił się w życiu cel. Teraz, po tych wszystkich latach, chwila w której poznałem MIŁOŚĆ ciągle jest żywa w mojej pamięci. Ciągle napływają mi do oczu łzy, gdy sobie przypomnę ten poranek, kiedy po raz pierwszy przeżyłem Miłość Bożą. Nigdy nie wiedziałem, że ktoś może mnie pokochać. To było obezwładniające. Życie zaczęło się od tej chwili. Wszystko zmieniło się i zaczęło zmieniać.

Cel w życiu

Skarb, który znalazłem w Bożej miłości dał mi prawdziwe życie. Szybko pojawił się w centrum uwagi cel życia. Wszyscy musieli wiedzieć o tym, że ta miłość zmieniła całe życie i usunęła pustkę i powierzchowność. Poznanie miłości Bożej i kochanie Go mogło to cudowne życie dać każdemu. Oni wszyscy musieli poznać Jezusa i przyjąć Jego miłość, która dawała wspaniałe życie, które ma cel. Wszyscy musieli wiedzieć, że Jezus kocha ich tak bardzo, że umarł za nich. Tak, było pełen żaru do głoszenia ewangelii, aby dotrzeć do każdego z ewangelią zbawienia.

Lata poświecone na szkolenie w systematycznej teologii religijnego kościoła przeniosły punkt ciężkości z miłości na studiowanie słowa i wykonywanie religijnych posług. To głębokie uczucie, że musi być coś więcej było obecne głęboko wewnątrz lecz przykryte warstwami religijnego szkolenia.

I nagle od Boga

Ponownie Bóg cudownie zainterweniował w moim życiu i wylał Swego Ducha na mnie, gdy siedziałem samotnie, modląc się na brzegu potoku. Zapoczątkowało to proces, który wypłukał ze mnie wszystko, czego byłem uczony na temat zaniku mocy i darów Ducha Świętego. Cudowna miłość Boża nie tylko została odnowiona ale przesunęła się ku bardziej dojrzałemu i intensywnemu poziomowi. Dało to początek burzliwemu okresowi niszczenia wszystkiego co budowałem w życiu i wszystkiego co religia i potrzeba zbudowały we mnie. Niewyobrażalnie bolesny był widok tego, jak całe moje dotychczasowe życie, mówiąc obrazowo, spłonęło do cna czy zmieniło się w proch.

I jeszcze raz niespodzianka

Po raz kolejny Bóg zainterweniował w moje życie. To było to większe niż wszystko, co do tej pory. W połowie lat 80tych, po latach umierania dla swej przeszłości i latach pracy uwalniania, oczyszczania i uzdrawiania ciągle trwał proces zamian wszystkiego. Skończyło się wszystko, nie pozostało mi zupełnie nic z czym mógłbym usługiwać czy robić jakiś biznes czy choćby przyjmować posługę.

Stanąłem ponownie na starcie. Ponownie, podobnie jak poprzednio, gdy Bóg wkraczał, byłem sam, tym razem w ciszy przyczepy kempingowej za domem. Postanowiłem poczytać Nowy Testament. Czytając Ewangelie wg Mateusza miałem wrażenie, że jedno słowo stale na mnie wyskakuje. Dziwiło mnie to dlaczego, bo było to jakoś takie ogólne, wcześniej bez znaczenia, a teraz sterczące w górę. Zadałem Bogu proste pytanie. Odpowiedź, którą usłyszałem, zmieniła moje życie na zawsze: Boże, co to słowo KRÓLESTWO naprawdę znaczy? Dlaczego Jezus mówił o tym tak często?”

Zostałem przytłoczony objawieniem na temat Jego Królestwa, – teraz na ziemi – które Bóg wlewał we mnie. Fragmenty Biblii, które trudno było zrozumieć, a jeszcze trudniej wyjaśnić, nabierały doskonałego sensu i nowego znaczenia w świetle Jego Królestwa. Było to coś w rodzaju przeżycia otwartego nieba. Każde pytanie, które zadawałem Bogu natychmiast otrzymywało odpowiedź z mądrością i zrozumieniem przekraczającym wszystko, cokolwiek do tej pory znałem. To oświecenie i zrozumienie Biblii rozwijało się w czasie. Często byłem zdumiony tym, jak pewne rzeczy nabierały prostego i głębokiego sensu i przynosiły taki wewnętrzny pokój. Od tego dnia w latach 80tych każdy dzień mojego życia jest pochłonięty przez to, co dla mnie jest co najmniej ostatecznym celem życia na ziemi.

Ostateczny cel

Ponad narodzeniem na nowo i ponad chrztem w Duchu Świętym jest życie królestwa Bożego – królestwo niebios na ziemi, jak jest w niebie. Bóg miał pewien cel udzielając odkupienia przez wiarę w Chrystusa i udzielenie pełnomocnictw przez życie Chrystusa w nas przez Ducha Świętego. Wszystko, czego Bóg udzielił ludzkości przez Chrystusa Jezusa jest skierowane ku rządom na tym świecie Bożego Królestwa wiecznej miłości. Ta MIŁOŚĆ Boża spływa przez ludzkość na ten świat, odzwierciedlając chwałę Jego miłości z powrotem ku Niemu i wszelkiemu stworzeniu. Świadectwo chwały Bożej w Chrystusie ma świecić na wszystkie zakątki ziemi i aż do krańców stworzenia. Królestwo Boże na Planecie Ziemi jak to jest w niebie spływające miłością i chwałą na całe stworzenie jest ostatecznym celem ludzkiego życia na ziemi i w niebie.

Godzien jest BARANEK! Chwała Bogu Wszechmocnemu!

Tajemnicą wieków jest CHRYSTUS W TOBIE, NADZIEJA CHWAŁY!

kol 1:27: Im to chciał Bóg dać poznać, jak wielkie jest między poganami bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w was, nadzieja chwały.

Obj. 11:15:

I zatrąbił siódmy anioł; i odezwały się w niebie potężne głosy mówiące: Panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego i królować będzie na wieki wieków.

Iz: 9:6-7:

Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju. Potężna będzie władza i pokój bez końca na tronie Dawida i w jego królestwie, gdyż utrwali ją i oprze na prawie i sprawiedliwości, odtąd aż na wieki. Dokona tego żarliwość Pana Zastępów.

I niech będzie chwalebne imię jego błogosławione na wieki, A cała ziemia niech będzie pełna chwały jego! Amen, Amen.

Dążcie do miłości. Ona nigdy nie zawodzi,

A jego królestwo trwa na wieki.

Ron McGatlin

basileia@earthlink.net

deeo

Codzienne rozważania_09.03.10 Promise Keepers

James Ryle

Spójrzcie na narody i zobaczcie, patrzcie ze zdumieniem i trwogą! Bo za waszych dni dokonuję dzieła, w które nie uwierzycie, gdy wam ktoś o nim będzie opowiadał” (Hab.1:5, )

– Chcę, żebyś był kapelanem zespołu piłkarskiego Colorado Football Team.  – powiedział do mnie kiedyś trener Bill McCartney, w taki sposób, żebym wiedział, że ta sprawa nie podlega dyskusji.

Tacy są trenerzy piłkarscy. Kiedyś usłyszałem jak Tom Landry powiedział: „Trener to facet, który zmusza mężczyzn, żeby robili to, czego nie chcą, żeby doszli do tego czego zawsze chcieli”. Tak właśnie jest też z trenerem McCartney’em. On chciał, żebym był kapelanem zespołu i to wszystko.

– A co mam robić. – zapytałem. – Motywować ich?

– Oczywiście, że nie, – odpowiedział. – to jest akurat moja robota.

– No to co konkretnie chcesz, żebym robił? – zapytałem ponownie niepewny tego, o co mu chodziło.

–  Chcę, żebyś robił swoja robotę. – powiedział. – Tylko szybko!

Wiecie, byłem kaznodzieją długodystansowcem. Jeden z członków kościoła powiedział mi nawet: „Pastorze, twoje kazania są jak łaska Boża: nie do pojęcia i bez końca!” Nawet mój własny syn, Dawid, gdy był pastorem ds młodzieżowych nakleił kiedyś w męskiej ubikacji na suszarce do rąk notkę: „Tu nacisnąć po kazanie pastora Jamesa”. Błogosławię cię, mój synu.

Tak więc, Mac chciał, aby robił to w czym byłem dobry, tylko szybciej i miał do tego porządne powody. Gdy w mówisz do piłkarzy przed ostatecznym meczem to faktycznie nie masz czasu na głoszenie trzypunktowego kazania z wierszem na końcu. Jak się też przekonałem pierwszego dnia, dowcipy nie wychodzą dobrze, ponieważ ci chłopcy nie są w nastroju do śmiechu. Ciężko pracowali przez cały tydzień po to, aby teraz dać z siebie wszystko, całą swoją fizyczną tężyznę postawić przeciwko konkurentowi, a ty stajesz przed nimi w postawie klowna! Nie sądzę.

W ciągu kilku tygodni przekonałem się, że jedyną rzeczą, którą oni szanują to to twardo stojący gość, który mówi wprost do ich serc, więc zająłem taką postawę. Było oczywiste, że okazało się to właściwe; byłem członkiem piłkarskiej drużyny CU przez 10 lat. Lecz Panu chodziło o coś czego ani ja sam, ani Bill McCartney nigdy byśmy sobie nie wyobrazili. Już sam fakt, że dał nam razem współpracować był czymś niezwykłym.

Trudno sobie wyobrazić bardziej niepodobnych do siebie przyjaciół niż my dwaj. On był twardym piłkarskim trenerem, nie jakimś bezsensownym strażnikiem dyscypliny; zabetonowanym i pracującym na godziny katolikiem z Michigan. Jeśli o mnie chodzi to byłem byłym hipisem i kryminalistą, obwiesiem, charyzmatykiem z Biblią, piszącym poezje i doszukującym się kształtów zwierząt w chmurach.

On był Spartaninem, a ja – aktorem. On był wojownikiem, a ja – oratorem; on człowiekiem czynu, ja – marzycielem; on był przywódcą mężczyzn, ja zażenowanym, niepewnym gościem ciągle rozważającym, jak to było dorastać bez ojca . . . czy mamy.

Bóg patrzył z góry na tych synów człowieczych i mówił:”Tak, myślę, że wykorzystam tych dwóch chłopaków do czegoś niewiarygodnego”.

(Fragment z książki: „Released From the Prison My Father Built”, str. 41; James Ryle, 2010.)

Uwaga: Zamieszczone zdjęcie to lotniczy obraz z pierwszego spotkania Promise Keepers na pełnym stadionie wFolsom Field w Boulder Colorado; było tam około 54.000 mężczyzn! Był to zaledwie początek nadzwyczajnych rzeczy, które Pan czynił.раскрутка сайта через поисковые системы

Codzienne rozważania_08.03.10 Kiedy zostaje się mężczyzną?

James Ryle

Gdy byłem dziecięciem, mówiłem jak dziecię, myślałem jak dziecię, rozumowałem jak dziecię; lecz gdy na męża wyrosłem, zaniechałem tego, co dziecięce” (1Kor. 13:11).

Każdy mężczyzna i kobieta chcą być ważni, mieć znaczenie. Chcemy żyć dobrym i pełnym znaczenia życiem, znaleźć miłość i spełnienie, mieć dzieci, które będą robić to samo. To Bóg włożył takie pragnienia w nasze serca; on chciał tego dla nas, zanim my tego zapragnęliśmy!

Tak bardzo pragniemy akceptacji i potwierdzenia od dwóch najważniejszych w naszym życiu osób: mamy i taty, a w szczególności od taty. Z jakiegoś powodu to jego słowa mają o wiele większe znaczenie niż słowa mamy. Żyjemy w upadłym świecie wypełnionym zniszczonymi relacjami i wielu z nas przechodzi przez życie bez jakiejkolwiek akceptacji czy usłyszenia czegokolwiek pozytywnego wyrażonych w jakiś znaczący sposób.

Niemniej, nie jesteśmy odrzuceni. Bóg Sam wychodzi naprzeciw nas, aby nam zapewnić akceptację i dobre słowo, którego potrzebujemy i często dzieje się to w zaskakujący sposób. Takie doświadczenia mogą być punktami zwrotnymi w naszym życiu. To chwila, gdy dojrzała samoświadomość prowadzi do stanowczego działania, uwalniającego potencjał dzięki któremu możemy być naprawdę sobą. To właśnie miał na myśli Paweł, pisząc: „Gdy byłem dzieckiem” i „gdy na męża wyrosłem”, gdzieś po drodze nastąpił punkt zwrotny. Bóg chce, aby każdy z nas przeżył takie miejsce.

Zwrot „gdy na męża wyrosłem” można przetłumaczyć dosłownie tak: „gdy doszedłem do tego, aby być mężczyzną”. Czy miało to już miejsce u ciebie? Czy doszedłeś już do bycia mężczyzną czy też, bez względu na wiek, ciągle jesteś dzieciakiem. To pytanie prześladuje mężczyzn aż do późnych lat.

„Kiedy stałem się mężczyzną? Chcę to wiedzieć. Czasami to zastanawiam się czy w ogóle jestem. Czy ktoś może mi to powiedzieć? Czy to się stało wtedy, gdy zapaliłem papierosa za szkołą? Czy to było wtedy, gdy się przyłączyłem do innych kumpli na wygłupy? A może wtedy, gdy wypiłem łyk alkoholu i jeździłem po mieście? Czy może stało się wtedy, gdy sam starałem się wyglądać na wielkiego, aby poniżać innych. Mogło to być wtedy, gdy zdobyłem zwycięski punkt dla mojego zespołu, albo wtedy gdy w końcu dostałem najwyższa notę na końcowym dyplomie z czego rodzicie byli zadowoleni?Może na tej pierwszej gorącej randce, gdy poszliśmy na całego? Czy wtedy stałem się mężczyzną? Czy w ogóle się to kiedyś stało? Może wtedy, gdy złożyłem przysięgę wierności na flagę i poszedłem na wojnę? A może wtedy, gdy wróciłem do domu i zastanawiałem się, o co chodziło w tej wojnie? Czy to było w kaplicy, gdy szedłem do ślubu. Wygląda na to, że to stało się wtedy. No, przynajmniej sądząc po uśmiechu. A może wtedy, kiedy moje dzieciaki spojrzały na mnie w górę i nazwały mnie któregoś dnia tatusiem? Albo wtedy, gdy dostałem pracę i wspiąłem się na sam szczyt?

Jestem więc teraz mężczyzną, przynajmniej tak mówią, lecz jeśli jestem, to jest jeszcze jedna rzecz, która mi przeszkadza. Jeśli tak to muszę zapytać, a to pytanie prowadzi mnie do szaleństwa. Lecz jeśli stałem się mężczyzną to dlaczego ciągle zachowuję się jak dzieciak?”

(Fragment z książki: „Released From the Prison My Father Built”, Rozdział 5 str. 94 i 97 ; James Ryle, 2010.)

Oryginał można nabyć TUTAJ.

раскрутка

Codzienne rozważania_07.03.10 Władca Pierścieni

James Ryle

każdy zawodnik od wszystkiego się wstrzymuje, tamci wprawdzie, aby znikomy zdobyć wieniec, my zaś nieznikomy” (1 Kor. 9:25).

Mam mistrzowski pierścień, a nawet dwa. Jeden to pierścień Big Eight Conference Championship (Teraz to Big Twelve) a drugi to pierścień National Championship z 1991 roku. W kolegiackim świecie futbolu zdobycie obu to wielka sprawa, możecie więc sobie wyobrazić naszą ekscytację, gdy nam się to udało w Kolorado. Pomimo że byłem tylko kapelanem również i mnie wręczono te pierścienie. Jest na nich nawet moje nazwisko.  Łałł.

Okazało się jednak, że jest pewien problem; pierścienie nie pasują. Nie rozumiem tego dlaczego. Zostałem zmierzony przed ich wyprodukowaniem i bardzo chciałem je założyć, gdy tylko zostaną dostarczone. Niestety okazało się, że oba były za małe. Bum! Stałem w swoim pokoju usiłując znaleźć jakiś sposób, aby je wepchać na palec, lecz za nic nie chciały wejść. Na ślinie udawało mi się dopchać jeden i drugi tylko do stawu, lecz wtedy palec puchł jak hot dog. Z trudnością udało mi się go zdjąć, zanim było za późno. Wiecie jak męczące jest posiadanie dwóch Mistrzowskich Pierścieni, których nie można nosić? Pamiętam, jak mamrotałem pod nosem chłodno, narzekając w tej sprawie Panu.

„Są za małe”. – powiedziałem. Wtedy nastąpiła taka chwila, której nigdy się nie zapomina: Pan powiedział do mego serca:

„Tak jest, są za małe. Powołałem cię do czegoś większego niż gra w piłkę nożną i mistrzowskie pierścienie”.

Jako kapelan byłem świadkiem tego, jak zespół piłkarski w niemal spartańskim oddaniu poświęcał się sprawie, która ostatecznie, na Wielkiej Scenie życia, szybko przemija i większość szybko o niej zapomina, oprócz tych, którzy zapłacili cenę za zwycięstwo. Mam takie pytanie: jeśli te chłopaki płacili tak wiele za coś, co jest tak niewiele warte, co takiego powstrzymuje nas przed oddaniem całego naszego życia Chrystusowi?

Mówiąc słowami Pawła: „każdy zawodnik od wszystkiego się wstrzymuje, tamci wprawdzie, aby znikomy zdobyć wieniec, my zaś nieznikomy”(1Kor. 9:25). Czyż nasze poświęcenie nie powinno być w jakimś stopniu większe, skoro nasza nagroda znacznie przekracza ich nagrodę? Tak, tak być powinno! (str..45, Released From the Prison My Father Built, James Ryle, 2010).

Mam nadzieję, że podobają wam się te fragmenty mojej książki. Oryginał można nabyć TUTAJ.

aracer