Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_28.01.10 Jeśli kiedykolwiek był taki czas.

James Ryle

…stanął pomiędzy umarłymi i żywymi, i plaga została powstrzymana” (Lb. 17:13).

„Teraz jest na to czas, aby wszyscy dobrzy ludzie przyszli z pomocą naszemu krajowi” napisał w 1867 roku Charles E. Weller, a miało to być proste ćwiczenie na rozgrzanie palców do pisania na nowym wynalazku zwanym maszyną do pisania. Nie miał wtedy pojęcia o tym, jak bardzo trafne przez całe dziesięciolecia było to spontaniczne i nieupiększone zdanie. Na pewno każdy widzi, że jest ono bezczasowe, również i dla nas dziś.

Około 50 lat temu A.W. Tozer napisał: „W czasach nadzwyczajnych kryzysów zwykłe kroki nie będą wystarczać. Świat żyje w takim czasie kryzysów. Jedynie chrześcijanie stoją na pozycji ratowania ginących. Oby nie było nas stać na uspokojenie się i prowadzenie zwykłego życia, jakby nic się nie działo”. A jednak wydaje się, że właśnie to robiliśmy cały czas.

  • Jeśli kiedykolwiek był taki czas dla nas, wyznających wiarę w Chrystusa, którzy według Jego własnych słów są „solą ziemi i światłością świata, miastem na wzgórzu”, jeśli więc kiedykolwiek był taki czas, abyśmy świecili przed ludźmi, aby widzieli nasze dobre uczynki i wielbili Ojca w niebie, to właśnie jest teraz.
  • Jeśli kiedykolwiek był taki czas, aby robić wszystko, bez narzekania i dyskutowania, abyśmy mogli być czyści i bez skazy, synowie Boży bez nagany pośród rodu złego i przewrotnego, to jest teraz.
  • Jeśli kiedykolwiek był taki czas, dla odkupionych Pana, aby tak mówić, to jest to teraz.
  • Jeśli kiedykolwiek był taki czas, dla odkupionych Pana, aby pobudzać dary w nas, i nie wstydzić się już więcej świadectwa naszego Pana, nie cofać się w strachu przed odrzuceniem i wyśmianiem, to jest to teraz.
  • Jeśli kiedykolwiek był taki czas, dla odkupionych Pana, aby trzymać się zdecydowanie zdrowych słów, stać w łasce Chrystusa i znosić trudności, jako dobry żołnierz, to jest to teraz.
  • Jeśli kiedykolwiek był taki czas, dla odkupionych Pana, aby unikać bluźnierstwa i pustego ględzenia, aby unikać młodzieńczych pożądliwości, to jest to teraz.
  • Jeśli kiedykolwiek był taki czas na cierpliwe i godne wytrwanie w sprawie Chrystusa, to jest teraz. Jeśli kiedykolwiek był taki czas na to, aby osobista pobożność stała się publiczną cnotą, jest to teraz.
  • Jeśli kiedykolwiek był taki czas dla mnie i dla ciebie, aby stanąć w wierze i powstrzymać plagę – to teraz!

способы раскрутки сайта самостоятельно

Ostrzenie siekiery prawdziwego namaszczenia

26 sytcznia 2010
T J. Lee Grady

Wystarczająco długo już podrabialiśmy moc Zielonych Świąt. Odłóżmy na bok imitacje i domagajmy się zwrotu tego, co prawdziwe.

Zaraz po uniesieniu Eliasza przez ognisty rydwan do nieba, grupa młodych proroków prosiła Elizeusza, aby poszedł z nimi zbudować nowy dom w pobliżu Jordanu. W czasie, gdy jeden z nich ścinał drzewo, ostrze siekiery wpadło do wody i zapadło się w mrocznej głębi dna rzeki (p. 2Krl. 6:1-7). Budowa domu mogła się na tym zakończyć, a było to jeszcze przed wynalezieniem latarki i urządzeń sonarowych.

Ciśnijmy w rów nasze podróbki i tanie

substytuty, i prośmy Pana, aby wygładził ostrze. Wołajmy do Niego o czyste, nieskażone, szczere, przemieniające życie,wstrząsające planetą przebudzenie”.

Wiedząc, że ich przyjaciele nie będą w stanie zastąpić bardzo drogiego żelaznego narzędzia, które pożyczył, młody prorok poszedł do swego mentora, Eliasza, po pomoc. W miejscu, gdzie wpadła siekiera, ten mądry prorok wrzucił kawałek patyka. Ostrze siekiery pojawiło się natychmiast, ignorując prawa fizyki i dowodząc, że dla Boga nie ma nic niemożliwego, unosząc się na powierzchni wody. Wiara Eliasza uratowała ten dzień.

Możemy z tej historii czerpać wiele zachęty. Przypomina nam ona o mocy Bożej nad naturalnym światem, dowodzi nam również tego, że On troszczy się o pozornie trywialne szczegóły naszego życia, że On chce nas wyciągnąć nawet z tego zamieszania, które narobiliśmy sami.
Rozmyślałem nad tym fragmentem przez kilka ostatnich dni i przyłożyłem go do obecnej sytuacji amerykańskiego kościoła: dobrze ilustruje jak rozpaczliwie potrzebujemy odnowienia tego, co straciliśmy. Być może zauważyłeś, że straciliśmy ostrze. Nie wiem dokładnie kiedy wypadło z trzonka, lecz wydaje się, że usiłujemy zbudować Boży dom bez ostrego narzędzia Jego prawdziwego namaszczenia. Przehandlowaliśmy to co prawdziwe na sztuczne, obniżyliśmy cenę Zielonych Świąt do tego stopnia, że zostało zredukowane do suchych religijnych programów i pobocznego pokazu cyrkowych błazeństw.

Doprowadziliśmy do perfekcji sztukę robienia szumu, wiemy jak podrabiać namaszczenie. Popychamy ludzi w czasie czasu modlitwy, wiemy jak manipulować muzyką i tłumami, abyśmy mogli stworzyć atmosferę namaszczenie, lecz jakże często nie ma w tym prawdziwego namaszczenia, a są miejsca pustej imitacji.

Niektórzy współcześni charyzmatyczni przywódcy sprzedają nawet specjalne ręcznie wyrabiane olejki, obiecując moc Ducha Świętego. Inni sprzedają świece, twierdząc, że one sprowadzają obecność Bożą. W zeszłym roku pewien brat jeździł po kraju ze słoikiem piór, twierdząc, że należą one do aniołów, które mają moc uzdrawiania.

Panie wybacz nam nasze szarlataństwo. Potrzebne nam jest z powrotem ostre narzędzie! Musimy wołać do Boga, który ma moc podnieść żelazo z dna rzeki.

Nie uda nam się rozszerzyć królestwa Chrystusa, zbudować zwycięskiego kościoła przy pomocy zapachowych olejków, fałszywych talizmanów, łechcących ucho proroctw i głupich charyzmatycznych urządzeń. To wszystko to drewno, słoma i siano przeznaczone do paleniska. Dziś potrzebne jest nam ostrze Słowa, które jest potwierdzane przez Ducha Świętego i ogień.

W ciągu ostatnich lat podróży po świecie spotkałem wielu pokornych chrześcijan, którzy nieśli prawdziwe namaszczenie Ducha. Spędziłem czas z chińskimi wierzącymi, którzy oglądają cuda w więziennych celach. Spotkałem hinduskiego ewangelistę, który wzbudził z martwych sześć osób. W Pakistanie spotkałem się z apostołem, który regularnie ogląda uzdrowionych muzułmanów w czasie spotkań ewangelizacyjnych prowadzonych na zewnątrz.

W zeszłym tygodniu prowadziłem wywiad z irańskim liderem kościoła, którego służba prowadzi do wiary w Chrystusa 5000 Irańczyków miesięcznie. W samym środku prześladowań i politycznej huśtawki przebudzenie w nowotestamentowym stylu wybucha w warowni muzułmańskich szyitów, ponieważ kościół w Iranie wymachuje ostrzem siekiery prawdziwego namaszczenia Ducha Świętego.

Gdzie jest Bóg Eliasza? We współczesnym kościele amerykańskim słychać wołanie, które przypomina wołanie zdesperowanego młodego proroka z 6 rozdziału 2 Księgi Królewskiej. Nie byliśmy dobrymi szafarzami darów Ducha Świętego, a teraz drogocenne moc Boża unika nas. Porzuciliśmy ją. Ale,… zaczynamy przyznawać się do błędu.

Uniżmy się całkowicie, pokutujmy z fałszerstwa i oszustwa. Ciśnijmy w rów nasze podróbki i tanie substytuty, i prośmy Pana, aby odnowił ostre ostrze. Wołajmy do Niego o czyste, nieskażone, szczere, przemieniające życie,wstrząsające planetą przebudzenie.

————————————————————————————————————-

J. Lee Grady is editor of Charisma. You can follow him on Twitter at leegrady.

реклама и интернете

Codzienne rozważania_27.01.10 Odpowiedz na powołanie

Answer the Call *)

James Ryle

Powiedzcie też Archippowi: Bacz, abyś wypełnił posługiwanie, które otrzymałeś w Panu”  Kol. 4:17.

Czy znalazłeś się kiedykolwiek w pomieszczeniu, w którym dzwoni nieustannie telefon, lecz nikt nie odbiera? Wydaje się, że wszyscy są zajęci czymś innym, sądząc, że ktoś inny odbierze, lecz nikt tego nie robi. Może stać się to po pewnym czasie bardzo irytujące. Jest coś drażniącego w ustawicznym, pozostawionym bez odpowiedzi dzwonieniu. 

Zauważyłem podobną rzecz w życiu wielu ludzi, wezwanie, które pozostaje bez odpowiedzi. Wezwanie/powołanie od Boga. Zajęci mnóstwem rzeczy i pewnie, że powołanie jest dla kogoś innego, wielu ginie w drobnostkach i traci wspaniałe okazje, aby odpowiedzieć na Boże wezwanie/powołanie dla ich życia.

Jedną z największych obaw ludzi jest strach przed bezsensownym przeżyciem życia; życia, które się nie liczy, które nie pozostawia po sobie niczego. Jest to straszna myśl, które nęka nawet te jednostki, które mają największe osiągnięcie.

Naprawę, niewiele jest rzeczy chwieją bardziej możliwość, że dotrze się do końca życia, rzuci uważnym spojrzeniem wstecz i odkryje to, co przez cały czas było tylko podejrzeniem: „Moje życie nie miało żadnego znaczenia!” Każdy z nas chce wiedzieć, że jego życie liczy się, że osiągnęliśmy cel, dla którego znaleźliśmy się na tej ziemi. Chcemy wykorzystać do maksimum każdą okoliczność, chwycić okazję dnia i żyć maksymalnie pełnym życiem.

A jednak nie ma nic bardziej powszechnego niż niezrealizowany potencjał. Większość z nas zatrzymuje się na czymś znacznie mniejszym niż nas stać czy to być, czy to zrobić. Z jednej strony chcemy życia, które się liczy, z drugiej strony: wydaje się, że zbyt chętnie zgadzamy się na przeciętność. Naszą jedną nadzieją jest odpowiedzieć na powołanie Boże, które spoczywa na naszym życiu.

Abraham wybrał się w nieznane, Józef trwał wiernie w Egipcie, Mojżesz przekroczył Morze Czerwone, Jozue zdobył Ziemię Obiecaną, Dawid zabił Goliata i został Królem, Izajasz opowiadał swoje wizje, Zachariasz opowiadał swoje sny, Danie wylądował w lwiej jamie, Nehemiasz odbudował ściany, Zarubabel odbudował Świątynię, Szymon Piotr zostawił sieci, Paweł głosił Ewangelię, Jan napisał objawieni ~ każdy z nich odpowiedział na wezwanie/powołanie

Usłyszeli głos Boży i poszli za nim z ufnymi sercami.

Teraz twoja kolej.

– – – – – – – – – – –

*)  Od tłumacza:

Autor korzysta tutaj z gry słów. Answer the Call można tłumaczyć jako „Odbierz telefon” lub „Odpowiedz na powołanie” i tak dalej słowo „call” używa, raz w znaczeniu dzwoniącego telefonu, a raz powołania.:)

aracer.mobi

Codzienne rozważania_26.01.10 Zdumieni ponad miarę

James Ryle

I niezmiernie się zdumiewali, mówiąc: Dobrze wszystko uczynił,…” (Mark 7:37)

Ktoś powiedział kiedyś:”Kto potrafi rozeznawać potrzebuje tylko śladu, a niedopowiedzenie pozostawia wyobraźnio wolną przestrzeń na budowanie własnych wytworów”. Pierwsi uczniowie Jezusa umieli rozeznawać i krok po kroku, powoli zdawali sobie sprawę z tego, że znaleźli się w obecności kogoś niezwykłego. W końcu, chodząc z Jezusem i obserwując Jego działanie, doszli do miejsca, w którym byli niezmiernie zdumieni .

Marek w swojej ewangelii buduje tą historię bardzo rozważnie. Najpierw mówi nam: „I zdumiewali się nad nauką jego” (1:22). Kilka rozdziałów później czytamy: „wszyscy się zdumiewali Jego słowu” (5:20), aż w końcu dodaje ” wielu słuchaczy zdumiewało się i mówiło: Skądże to ma? I co to za mądrość, która jest mu dana? I te cuda, których dokonują jego ręce?” (6:2).

Zdumienie, oszołomienie, zadziwienie, czyż opisuje to właśnie twoich uczuć wobec Jezusa? Tak, jeśli o mnie chodzi to tak! Rzeczywiście, wszyscy współcześni uczniowie Jezusa mogą również potwierdzić to, że stale wzrasta ich zdumienie Jego nieograniczonymi możliwościami do zaskakiwania nas. Czyż nie dlatego nazywa się to „zdumiewającą łaską” (Amazing Grace – w j.polskim tłumaczy się to jako „Cudowna Łaska” -przyp.tłum.)!

Podobnie jak starożytny Marek tak i my żyjący obecnie możemy zaświadczyć: „Dobrze wszystko uczynił!„. Mówcie mi o niedopowiedzeniu, które pozostawia wolną przestrzeń do budowania własnych tworów: oto właśnie je macie!

Najlepszy przykład takiego wypracowania pochodzi z Wuest New Testament. Tłumacz, wpuścił taką fantazję do wersu z Marka: „A oni byli całkowicie zdumieni i to w ogromnym stopniu, co samo w sobie zostało jeszcze dodatkowo powiększone przez wyrażenie jeszcze większego zdziwienia, słowami: „Dobrze wszystko uczynił!„.

Jest to ostateczny cel dla wszystkich idących śladami Jezusa. Będziemy zdumieni ponad wszelka miarę!!aracer.mobi

Codzienne rozważania_25.01.10 Ryzykujący chrześcijanin

The Hazardous Christian

James Ryle

Ludzie, którzy oddali/zaryzykowali życie swoje dla imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa” Dz.15:26

Specjaliści od marketingu nazwali to najskuteczniejszą reklamą na świecie. Pojawiła się w The London Times w 1905 roku: „Poszukiwani mężczyźni do ryzykownej podróży. Niskie zarobki, paskudne zimno, długie godziny w całkowitej ciemności, bezpieczny powrót: wątpliwy. W przypadku powrotu – cześć i uznanie”. Podpisano: E. Shackleton.

Szukał ekipy, która pomogłaby mu odkryć Biegun Południowy. Następnego poranka ponad 5000 mężczyzn gotowych do drogi oczekiwało przed biurem Timesa. Ogłoszenie dotknęło czegoś głębokiego wewnątrz każdego z nich. Mamy jednak jeszcze bardziej skuteczne ogłoszenie umieszczone w Dziejach Apostolskich. Na przestrzeni stuleci miliony odpowiedziały na jego znacznie wyższe wezwanie w znacznie głębszy sposób.

Paweł i Sylas zostali poleceni jako ludzie, którzy zaryzykowali swoje życie. W przeciwieństwie do tego, co mógłby sobie ktoś pomyśleć początkowo, nie znaczy to, że byli lekkomyślni i nieodpowiedzialni. To greckie słowo oznacza „przekazać/oddać komuś innemu”. Innymi słowy: byli to mężczyźni, którzy oddali swoje życie Jezusowi Chrystusowi, aby przynieść chwałę Jego imieniu. Może wydawać się, że leżącą u podstaw tego myślą jest wyzbycie się siebie (z powodu niechęci do siebie – przyp.tłum.), lecz prawda jest taka, że jest to skrajny akt osobistej odpowiedzialności.

Paweł powiedział: „Przyjaciele, ze względu na wielką Bożą łaskę wzywam was: Ofiarujcie siebie samych jako ofiary żywe Bopu oddani Jemu na służbę i przyjemni Jemu. Jest to prawdziwa cześć, którą powinniście ofiarować” (Rzm. 12:1 wg: , Good News Bible).   Rozszerzone tłumaczenie, The Amplified Bible, mówi, że jest to: „rozsądne, racjonalne i inteligentne”

Zostaliśmy umieszczeni na ziemi, aby rozsławiać Jezusa. Rozsądnie, racjonalnie i inteligentnie jest używać naszych darów i zdolności, aby oddać Mu cześć, lecz to się nie stanie, jeśli będziemy trzymać się naszej własnej reputacji, jako czegoś co należy cenić i pieścić. Musimy zaryzykować naszym życiem.  Głęboko w środku każdego jest coś, co jest pobudzane przez odważne wyzwania do życia o większej wartości, niż życie dla siebie.

Niemniej, nie wszyscy decydują się na to; nie każdy oddaje swoje życie. Niektórzy poprzestają na pobłażliwym i wolnym od ryzyka środowisku pozbawionej życia wiary i przeżywają swoje dni nigdy żadnych zmian nie dokonując. Lecz nie ty; z pewnością ty do nich nie należysz.

Zacznij już teraz i od dziś już na stałe, ryzykować/oddawać swoje życie dla imienia Pana Jezusa Chrystusa.aracer

Człowiek o rozdwojonej duszy

James Ryle

Nie sądźcie, że cokolwiek od Pana otrzymacie, będąc jak dryfujące morze, zachowując otwarcie we wszystkich kierunkach”  (Jk 1:7,8; wg: The Message).

Niektórzy ludzie ufają, że Pan pomoże im się samym wyratować. Modlą się w ten sposób: „Panie, pomóż mi wyjść z tego” czy „Poradzę sobie z tym, tylko potrzebuję małego popchnięcia”. Ufają Panu, lecz nie całkowicie i dalej utrzymują otwarte inne możliwości.

Wszyscy znamy stare powiedzenie: „Bóg pomaga tym,. Którzy pomagają sobie”. O ile sentymenty stojący za tym żartobliwym powiedzonku są śliczne, to samo powiedzenie jest całkowicie nieprawdziwe. Tak, prawdą jest to, że człowiek nie powinien siedzieć bez celu przez cały dzień, spodziewając się, że Bóg zrobi dla nich to czy tamto, podczas gdy sami niczego nie robią. Lecz to przysłowie myli się bardzo nie dostrzegając faktu, że Bóg nie pomaga tym, którzy pomagają sobie, lecz tym, którzy są bezradni.  On jest obrońcą bezbronnych; On ratuje ginących, zbawia tych, którzy upadają i podnosi tych, którzy zostali powaleni. ON jest Ojcem sierot, przyjacielem grzeszników i zwycięzcą tych, którzy są słabi. I rzeczywiście, Paweł podsumował to w słowach: „Wszak Chrystus, gdy jeszcze byliśmy słabi, we właściwym czasie umarł za bezbożnych” (Rzm. 5:6).

Problem z „pomaganiem sobie samemu” i proszeniem Boga o drobną pomoc jest taki, że to ty nadal dowodzisz i a wszystkie możliwości są otwarte. Niewiele rzeczy jest w stanie bardziej obrażać Boga niż człowiek, który przychodzi do Niego trzymając się równocześnie innych możliwości,… tak, na wszelki wypadek, gdyby „Boża rzecz” nie działała.

Pamiętasz to, jak Piotr chodził po wodzie? W chwili, gdy strach go pokonał zaczął tonąć i wołać: „Panie, ratuj mnie!„. Aby pomóc ci zrozumieć siłę tej modlitwy, pomyśl o tym tak: Nie powiedział: „Panie pomóż mi”, nie miał żadnych rozterek w tym momencie.

A co z martwym Łazarzem? Nie miał żadnych możliwości, Jezus stanął przed zimnym zapieczętowanym kamieniem jego grobu i nakazał usunąć go, po czym głośno powiedział: „Łazarzu, wyjdź!” i Łazarz zrobił to, teraz już żywy. Ważna część tego zdarzenia zawiera się w imieniu Łazarza, które oznacza „bez pomocy”. Widzisz już? Bóg pomaga, bezradnym.

Jak Piotr tonący w morzu, zimny Łazarz leżący w swym grobie, ty i ja nigdy nie zostaniemy wezwani do nowego i głębszego, bardziej żywego i cudownego chodzenia z Jezusem, dopóki nie zdamy sobie sprawy z tego, że tak naprawdę nie mamy żadnych opcji poza Bogiem.

Człowiek rozdwojony zawsze albo utonie, albo popłynie, ostatecznie siły zawiodą go i pójdzie pod wodę, lecz mąż czy niewiasta wiary zawsze będzie chodzić po wodzie w społeczności z Panem.

продвижение

Codzienne rozważania_23.01.10 Powiedz, czy nie byłoby wspaniale?

James Ryle

Niech cię wysłucha PAN w dniu utrapienia” (Ps. 20:1).

Gdybyś miał problem, duży czy mały, lecz na tyle poważny, abyś był przymuszony do wołania o pomoc do kogokolwiek, czy nie byłoby wspaniałe wiedzieć, że Sam Pan słyszy cię i widzieć jak On reaguje w otwarty niewątpliwy sposób?

Gdybyś był narażony i podatny na działania tych, którzy chcą cię bardzo zranić, nawet jeśli nie byłbyś świadomy ich zamiarów, czy nie byłoby cudownie, gdyby Pan wyratował cię przed tym, nawet przed tymi ranami, o których nie wiedziałeś, że mogą nastąpić?

A co by było, gdybyś się znalazł sam bez przyjaciół, otoczony przez niewiernych mężczyzn i kobiety w miejscu, gdzie bezbożność stale wzrasta? Czy nie byłoby wspaniale, gdyby Pan zauważył cię i zrobił coś szczególnego, aby dla ciebie odwrócić bieg rzeczy w pozytywny, budujący sposób?

A co by było, gdybyś był dobry i hojny dla wielu ludzi przez długi czas, lecz wydawałoby ci się, że nikt tego nie zauważa ani jakoś szczególnie nie docenia tego, co robisz? Czy nie byłoby wspaniale, gdybyś nagle uświadomił sobie, że Pan nie tylko zauważył i docenił każdy akt dobroci jaki okazałeś, lecz naprawdę zapisał je wszystkie i przygotowuje dla ciebie zwrot znacznie większy niż to, co dałeś – nawet jeśli nie w tym celu to robiłeś?

Co by było, gdybyś miał wielkie marzenia, lecz żadnych środków, aby je zrealizować? Czy nie byłoby wspaniale, gdyby Pan zaopatrzył cię zasobami i relacjami, które są niezbędne do pełnej realizacji twoich zaszczytnych idei i zrealizowania najlepszych twoich marzeń?

Co był było, gdybyś spotkał się z tytanicznym zmaganiem i, choć nie wiedząc jak one się zakończą, stał na swoim gruncie, walczył z wiarą i odwagą ,… i wygrał? Czy nie byłoby wspaniale, gdyby cała twoja rodzina i przyjaciele opowiadali historię twojego zwycięstwa i skakali z radości wiwatując na chwałę Pana. Co by było, gdyby za każdym razem, gdy modlisz się gorliwą, rozważną, pokorną wiarą, Bóg odpowiadał na twoje modlitwy? Powiedz, czy nie byłoby to wspaniałe?

A tak przy okazji: nie są to rozmarzone tęsknoty zbzikowanego marzyciela ani nie są to puste wyobrażenia zużytego cynika. Nic podobnego, ponieważ to wszystko, co poruszyłem jest zgromadzone w pojedynczej modlitwie w Biblii; jedno wielkie błogosławieństwo wyrażone przed wiekami, które stanowi bogate zaopatrzenie dla wszystkich, nawet aż po dzień dzisiejszy. 

Oto tutaj, przeczytaj sam:

Niech cię wysłucha Pan w dniu utrapienia, Niech cię wzmocni imię Boga Jakubowego! Niech ci ześle pomoc ze świątyni I niech cię wesprze z Syjonu! Niechaj wspomni wszystkie dary twoje I niech przyjmie całopalenia twoje. Sela. Niech ci da to, czego pragnie serce twoje, I niech wypełni każdy twój zamysł! Będziemy się weselić ze zwycięstwa twego I w imię Boga naszego wzniesiemy sztandary! Niech Pan spełni wszystkie prośby twoje!” (Ps. 20:1-5).

Chciałbym zasugerować. Niech ta modlitwa stanie się dobrym sposobem na rozpoczęcie dnia. Módl się tak za siebie, lecz, aby zobaczyć uwolnienie pełnego błogosławieństwa w powiększającej się mierze, módl się nią wyraźnie, w zamierzony sposób i stale również za innych!

Powiedz, czy nie byłoby wspaniale?

продвижение