Category Archives: Źródło

Źródła artykułów

Uwolnienie z toksycznych uczuć


Emocjonalne uzdrowienie z toksycznych emocji:

Gniew, depresja, strach, wstyd.
Mary Alice Isleib


Gniew, depresja, strach, wstyd, poczucie winy.  Tysiące ludzi cierpi z powodu tych toksycznych emocji, które trują ich duszę, hamują życie rodzinne   i utrudniają relację z Bogiem.

Niezliczone ilości chrześcijan jest zbawionych, uświęconych  i oddzielonych do Bożego użytku, a jednak te trujące emocje czasami podnoszą  swoje złe głowy, aby zatruwać im życie. Jednym z najsilniejszych zanieczyszczeń  chrześcijańskiego życia jest poczucie wstydu (wstyd), najbardziej bolesna  ze wszystkich emocji. Skąd biorą się te raniące uczucia i, co ważniejsze,  w jaki sposób pozbyć się tego szkodliwego balastu?


Wszystko zaczęło się w ogrodzie Eden a może zakończyć się w miłości Chrystusa.  Wszyscy znamy historię Adama i Ewy i smutny jej koniec, lecz zanim grzech  wszedł, byli całkowicie wolni od poczucia wstydu. Nie było potrzeby maskowania  (listek figowy w tym przypadku). Nie cierpieli żadnych emocjonalnych, duchowych  czy fizycznych zranień, cieszyli się prawdziwą, całkowicie przezroczystą  intymnością ze swoim Stwórcą. Taka sama intymność jest Bożą wolą dla  nas wszystkich. Oczywiście, znasz tą historię. Ten stary wąż przyszedł z  pokuszeniem i oboje odpadli od łaski. Nagle, grzech spowodował, że stali  się boleśnie świadomi swego oddzielenia od Boga i swojej emocjonalnej podatności  (I Moj. 3:7). Grzech otworzył drzwi wielu toksycznym emocjom i oni szybko  zaczęli szukać po omacku sposobu na ukrycie tych nowo odkrytych negatywnych  uczuć. Ich emocjonalne przykrywki szybko stały się częścią ich osobowości.  Tysiące lat później ten sam cykl ukrywania wstydliwych toksycznych  emocji powtarza się tak samo u wierzących i niewierzących. Już czas na to, aby złamać ten starożytny cykl.


Wstyd jest nie tylko niezdrową emocją ? jest całkowicie  trujący. Wiemy, że wstyd jest częścią upadłego człowieka, lecz to, z czego  wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy to fakt, że wstyd leży u podstaw (jest  korzeniem) wielu innych trujących emocji takich jak: nienawiść, arogancja,  strach, potępienie, pochłonięcie sobą. Jest on przyczyną wielu zniszczonych  relacji. Wstyd nie pozwala ci być na tyle podatnym, aby rozwinąć głęboką  i ufną przyjaźń. Nie pozwala na poczucie pełnej łączności z Bogiem i innym.  Kiedy jakaś relacja 'kwaśnieje’ to osoba ze wstydem nie bierze na siebie odpowiedzialności,  ponieważ wstyd powoduje, że czuje się ona dramatycznie zła i zaniepokojona.  Jednak jest dobra nowina: zdrowe emocje są tuż za rogiem. Wszystko, co musisz  zrobić to pozwolić Bogu wyrwać korzenie wstydu.  Wstyd chce się ukryć. Nie chce, abyś zobaczył swoje negatywne emocje i zachowania  takie, jakimi one bardzo często są ? reakcjami zbudowanymi na wstydzie.  Często ukrywamy nasze bolesne wspomnienia i negatywne puste uczucia,  nieświadomi tego, że Bóg chce nas uwolnić. Diabeł będzie próbował  utrzymywać wstyd w ukryciu, lecz dopóki jest ukryty, nie da się z  nim pracować. Toksyczne emocje, włączając w to wstyd, mogą być uzdrowione  wyłącznie wtedy, gdy zostaną wyniesione na światło. Podobnie jak każda zabójcza emocja, wstyd musi zostać nazwany.


Być może badając siebie zauważasz wewnętrzną obronę, która  utrzymuje ciebie w samozaparciu. Zdeterminowany, że chcesz być wolny i pomimo  tego bólu, mimo wszystko decydujesz się na to, aby być szczerym wobec  siebie i nazwiesz te negatywne emocje tym, czym są. Jeśli chodzi o ciebie  to jest czas na poddanie wszystkiego, co się wiąże ze wstydem Panu i przez  wiarę i cierpliwość pozwolić Mu na sprzeciwienie się tym kłamstwom, które  trzymają cię w dole emocjonalnej ciemności. To jest to, co ja nazywam fazą  działania w uzdrowieniu z bolesnych emocji. Jeśli cierpisz z powodu toksycznych  emocji lub znasz kogoś, kto ma ten problem, zastanów się nad podjęciem następujących kroków do wolności.


Uzyskaj pomoc Boga i człowieka:

Większość pomocy pochodzi od Boga to On jest pierwszym, któremu powinieneś  zaufać. Gdy przychodzi Bóg to te złe życiowe kwestie zostają ujawnione.  Wstyd nie może pozostawać w ciemności, gdzie jątrzy i zatruwa nasze relacje.  Zostań sam z Bogiem i powiedz Mu o tym, czego dowiedziałeś się o sobie. Powiedz  Mu jak jesteś zły. Powiedz Mu o swoim smutku, zniechęceniu i wszystkich tych  negatywnych uczuciach, które pogrzebałeś żywcem. On o tym wszystkim wie i nadal cię kocha.

Ważne jest również zdać sobie sprawę z tego, że jako ludzka istota  masz naturalne, darowane przez Boga pragnienie rozmawiania również  z innymi. Gdy już zdecydujesz się na to, że wychodzisz na wolność, nie ma  żadnego powodu zachowywać tego dla siebie. Jezus powiedział ludziom, aby  poszli i powiedzieli komuś. Dzielenie się z innymi tym przez co przechodzisz  jest ważne, ponieważ, pomimo że chcielibyśmy, większość z nas nie jest w  stanie słyszeć Boga wyraźnie przez 24 godziny na dobę. Nasz Bóg jest  Bogiem relacji i wzajemnego oddziaływania (interaktywnym), zachęca więc nas  do tego, abyśmy byli tacy sami wobec innych. Pamiętaj, że Bóg może  użyć innych ludzi w twoim życiu, jako narzędzi uzdrowienia. Pozwól Mu na to.
Nie namawiam do tego, abyś wywoływał głębokie i bolesne incydenty sam.  Niektóre wspomnienia są tak bolesne, że człowiek czuje się zbyt  bezbronny, aby je znieść samemu. Czasami potrzebujesz porozmawiać o nich  z innymi. Rozmowa w bezpiecznym środowisku buduje zaufanie, a zaufanie otwiera  drzwi do miłości i uzdrowienia. Dzielenie się z innymi pomaga również  na zidentyfikowanie czy wskazanie problemów. Nie powierzenie tego  nikomu powoduje, że czujemy się odpowiedzialni i winni za te rzeczy, które nie mają nic wspólnego z tym, kim jesteśmy rzeczywiście.


Zajmij się drobnymi rzeczami na początku:

Uzdrowienie z trujących emocji następuje krok po kroku. 
Powoli będę ich wypędzał przed tobą, aż się tak rozmnożysz, iż będziesz mógł objąć tę ziemię, dziedzictwo twoje
(II Moj. 23:30 AMP).  Gdy pracujemy nad emocjonalnym uzdrowieniem to warstwa po warstwie budujemy  przekonanie i zrozumienie każdej kolejnej fazy wolności. Krok po kroku,  kawałek po kawałku, obszar za obszarem otrzymujemy uzdrowienie. Jeden dotyk uzdrowienia przez Ducha Świętego otworzy drzwi na więcej uzdrowienia.


Głęboka pokuta:
Pokuta jest fundamentem dla uzdrowienia  z trujących emocji. Gdy już raz przyjdzie objawienie szkodliwych uczuć i przyjrzałeś  się sposobom ich obrony i ekspresji w swoim życiu, zanieś te rzeczy do Boga  i pokutuj z nich. Nie ma wolności jeśli nie będziesz pokutował. Pokuta pozwala  ci na wyjście poza figowe liście, które prawdopodobnie całe życie  nosiłeś. Faktem jest, że to właśnie te toksyczne emocje są przyczyną powodującą,  że chybiasz celu. Nie szukaj winy. Zaakceptuj swoją rolę w twoich zachowaniach  i pokutuj. Bóg porusza się przez moc pokuty, jest to duchowe prawo, które uruchomione całkowicie nas oczyszcza i odnawia.


Zaangażuj się w modlitwę medytacyjną:

W twoim osobistym czasie, spędzaj chwile z Panem. Gdy znajdujesz się w Jego  obecności, łagodnie rozmawiaj z Nim o sprawach leżących ci na sercu. Czasami,  gdy będą otwierane wstydliwe obszary będziesz czuł obecność tego wstydu przez  kilka dni. Przyczyną odczuwania bólu jest to, że ów wstyd wypływa.  Wielokrotnie pojawia się 'wypuszczenie’ niepokojących (toksycznych) uczuć,  zmartwienia, uczucia straty, żalu. Niech te uczucia wypływają do Pana; lecz  jeśli jest to zbyt wiele do zniesienia, poproś zaufanego wojownika w modlitwie, aby ci pomógł
.

продвижение

BC_23.10.07 Do kogo zostałem posłany


23 października 2007


Dzisiejsze rozważania zostały zaczerpnięte z:
DO KOGO ZOSTAŁEM POSŁANY?
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/sent.html


Wstań przeto, zejdź i udaj się z nimi bez wahania, bo Ja ich posłałem (Dz. 10:20).


To Bóg powiedział Korneliuszowi, aby posłał po Piotra. To Bóg powiedział Piotrowi, aby poszedł do Korneliusza. Gdy Bóg doprowadził do spotkania tych dwóch to zaledwie Piotr zaczął mówić a już Duch spoczął na tych, którzy słuchali. Powinna być widoczne to, że z powodzeniem misji w domu  Korneliusza niewiele miały wspólnego zdolności krasomówcze  Piotra, a bardziej zdolność do słuchania domowników. Gdy mówimy tylko do tych, do których zostaliśmy posłani, będziemy oglądać dramatyczne wyniki.

Mówienie  do wszystkich w ogóle, a do nikogo w szczególności, jest kolosalną stratą czasu i przejawem słabego szafarstwa. Nie powinniśmy dawać dziesięciu monet komuś, kto może poradzić sobie z pięcioma ani nie powinniśmy dawać pięciu temu, kto nie jest w stanie zagospodarować jednej. Jasne jest, że traci się mnóstwo  czasu na przekonywanie, namawianie, proszenie, argumentowani,  nauczanie i pomoc ludziom, do których Bóg nas nie posłał. Jeśli będziemy czekać na Ducha Bożego to zaoszczędzimy sobie mnóstwo czasu, wysiłków i energii. Pracownik, który bez różnicy rozrzuca cenne ziarno między     skały i daje wieprzom perły nie jest mądrym, wiernym ani     pożytecznym sługą.


aracer

Ewangelia Królestwa


Chip Brogden

I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w ich synagogach i głosząc ewangelię o Królestwie i uzdrawiając wszelką chorobę i wszelką niemoc wśród ludu (Mat. 4:23).


Czym jest Ewangelia? Samo słowo „ewangelia” oznacz „Dobra Nowina”. We współczesnym języku, jest to przesłanie zbawienia – to coś, czego potrzebujesz, aby iść do nieba, gdy umrzesz. Dobra Nowina, jak przeważnie jest rozumiana dziś, to sposób na zbawienie czy „narodzenie na nowo”; jak stać się wierzącym, chrześcijaninem. Głoszenie ewangelii zawiera w sobie powiedzenie ludziom, że po to, aby być zbawionym, trzeba przyjąć Jezusa Chrystusa jako ich osobistego Zbawiciele, co daje obietnicę życia wiecznego w niebie z Bogiem, po śmierci wierzącego. Dla niektórych Dobra Nowina idzie jeszcze dalej i ich przesłanie Ewangelii zawiera Boże zaopatrzenie w moc, zdrowie, powodzenie i sukces dla tych, którzy nauczą się jak korzystać z wiary. Oczywiście, jeśli nie „pomodlisz się modlitwą grzesznika”, jeśli nie zaakceptujesz Jezusa jako swego osobistego Zbawiciela, to Dobra Nowina staje sią Złą Nowiną: twoim wiecznym przeznaczeniem jest płonąć w piekle wraz z wszystkimi innymi niewierzącymi.


Lecz takie podsumowanie „tej Ewangelii” pobudza do pytań, które domagają się odpowiedzi. Słyszymy to, co jest głoszone i ogłaszane dziś jako „ta Ewangelia”. Lecz czy jest to ta Ewangelia, którą głosił Jezus? Czy jest to Ewangelia głoszona przez apostołów? Czy pierwszy kościół tak rozumiał Ewangelią? Czy, dla nich , Ewangelia była czymś więcej niż sprawą pójścia do nieba lub piekła? Czy jest możliwe, że jakieś dwa tysiące lat po tym, gdy Jezus zaczął dzielić sie Swoją Dobrą Nowiną, minęliśmy się z nią? Czy jest to możliwe, że dodaliśmy coś do oryginalnego przesłania? Czy jest możliwe, że coś odjęliśmy z pierwotnego przesłania? Jeśli minęliśmy się z prawdą i Ewangelia, którą głosimy jest w jakiś sposób błędna, lub brakuje jej czegoś, czy nie wyjaśniało by to braku wiary, mocy i świętości między wielu wyznającymi dziś chrześcijaństwo? A co, jeśli moglibyśmy wrócić do Pisma i odkryć rzeczywiste znaczenie stojące za wszystkim – prawdziwe przesłanie Ewangelii, całą radę Bożą, ostateczny cel, myśl i zamierzenie stojące za wszystkim, co Bóg zrobił, robi i będzie robił?


Jeśli spojrzymy na to, co Biblia mówi i uchwycimy implikacje Ewangelii według Jezusa to wkrótce odkryjemy, że Dobra Nowina jest lepsza niż śmielibyśmy nawet mieć nadzieję. Jest to historia odnowienia czegoś, co kiedyś wydawało się całkowicie stracone, odkupienie czegoś, co kiedy wydawało się całkowicie pozbawione nadziei. Jest to historia o Bogu doprowadzającemu do czegoś cudownie dobrego, z czegoś straszliwie złego. Jest to opowiadanie o Bogu tworzącemu życie i światło z śmierci i ciemności. Jest to opowiadanie o miłości, o niewiarygodnych granicach do których miłość może dojść, aby pozyskać obiekt swojego uczucia. Ewangelia jest czymś znacznie, znacznie więcej niż uniknięcie piekła i pójście do nieba; jest to historia Idei, Celu, Zamiaru, Planu, który się wykonuje w tym wszechświecie nawet teraz, gdy siedzisz i czytasz te słowa. Ten Ostateczny Cel może być podsumowany w jednej myśli, centralnej idei, którą znajdziesz wplecioną w całą Biblię i historię ludzkości. Jest to temat, który Jezus i pierwsi apostołowie głosili i dzięki zrozumieniu którego pierwsi wierzący w pierwszym kościele stawali się uczniami Chrystusa. To zrozumienie Bożego Ostatecznego Celu i Zamiaru wyraża się w czymś, do czego Biblia odnosi się jako do Królestwa Bożego. W centrum tego Królestwa Bożego jest Osoba. Wszystko, co Bóg zrobił, robi i będzie robił koncentruje się wokół tej Osoby. Biblia mówi, że wszystko pochodzi z Niego, przez Niego i dla Niego. Tą Osobą jest Pan Jezus Chrystus.

Bożą wolą jest to, aby Król i Jego Królestwo wypełniło wszystko Jego Światłem, Jego Miłością i Jego Życiem; a więc, to Królestwo nieustannie wzrasta, rozszerza się pomnaża. Są takie składniki wszechświata, które starają się sprzeciwiać temu wzrostowi. Pomimo, że mogą nieco opóźnić czy utrudnić to, nie są w stanie zatrzymać wzrostu Królestwa. Nie tylko nie da się go zatrzymać, lecz gdy ludzie zobaczą Króla takiego, jakim rzeczywiście On jest, nie będą już więcej chcieli się Mu opierać. To dlatego Królestwo stale wzrasta i rozszerza się tak, że ostatecznie wypełni wszystko.

Ewangelia według Jezusa
Po wielu stuleciach oczekiwania, Mesjasz w końcu przybył. Oczywiście, nie zdali sobie sprawy z tego, że On był Mesjaszem, nie mogli więc w pełni docenić znaczenia Jego służby. Z naszej strony, możemy patrzyć na zapisy biblijne i zobaczyć jakim był Człowiekiem. Szczególnie interesujące będzie to, co mówił na początku. Syn Boży mieszkał przez trzydzieści lat swego 33 letniego życia we względnym ukryciu, oczekując na właściwy czas. W końcu ten czas nadszedł i zaczął głosić Swoją Dobrą Nowinę. Jesteśmy wdzięczni za to, że przyszedł przynieść Dobrą Nowinę, Radosne Przesłanie, zamiast Złej Nowiny! Biorąc pod uwagę stan rzeczy wśród których się znalazł, fakt, że przyniósł Dobrą Nowinę, jest sam w sobie zdumiewający.

 


Jak więc była ta Dobra Nowina?

W szczególności ta, gdy Jezus zaczął głosić w wieku trzydziestu lat. Jaki był Jego główny temat? Zbawienie? Uzdrowienie i bogactwo? Potrzeba przebudzenia? Naukowa rozprawa na temat hebrajskich pism? Czy ogłoszenie Siebie jako Syna Bożego i domaganie się, aby Izrael Go uznał? Nie musimy spekulować nad treścią początków Jego głoszenia:

Odtąd począł Jezus kazać i mówić: Upamiętajcie się, przybliżyło się bowiem Królestwo Niebios (Mat. 4:17).

A potem, gdy Jan został uwięziony, przyszedł Jezus do Galilei, głosząc ewangelię Bożą. I mówiąc: Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii (Mk. 1:14,15 ).

On zaś rzekł do nich: Muszę i w innych miastach zwiastować dobrą nowinę o Królestwie Bożym, gdyż na to zostałem posłany (Łk. 4:43 ).


Niezwykłą rzeczą jest to, że nie tylko waga Królestwa Bożego była zawarta w nauczaniu Jezusa, lecz również to, że „ta Ewangelia” była całkowicie związana z „tym Królestwem”. Nie ma Ewangelii, która jest samodzielna i z dala od Królestwa. Jezus przyszedł do Galilei „głosząc Ewangelię Królestwa Bożego”. Królestwo Boże sprawia, że Ewangelia jest Ewangelią. To ma wielkie znaczenie, ponieważ wywołuje ważną kwestą. Jeśli Ewangelia jest głoszona dziś z zaledwie wspominaniem o Królestwie Bożym to czy jest to faktycznie ta Ewangelia? Z biblijnej perspektywy Królestwo Boże sprawia, że Ewangelia jest Ewangelią, lecz tylko nieliczni dziś mogą wyartykułować czym jest Królestwo Boże, gdzie ono jest i co ono oznacza. Rzadko kiedy jest również wspominane tam, gdzie głoszona jest tzw. „Pełna Ewangelia”. Jeśli jest już wymieniane to tylko przelotnie. Poproś chrześcijan (jak to robię), aby ci wyjaśnili, co to jest Królestwo Boże, a zobaczysz jaką różnorodność odpowiedzi otrzymasz. Większość w ogóle nie jest w stanie odpowiedzieć. Niektórzy mówią, że jest to w Niebie, które stało się jakiegoś rodzaju kościelnym domem wypoczynkowym dla drogich świętych, którzy odeszli. Inni odpowiedzą, że Królestwo Boże odnosi się do przyszłych czasów, gdy Jezus będzie rządził na ziemi przez 1000 lat. Jeszcze inni powiedzą z Pismem w ręce, że Królestwo Boże jest w tobie, lecz nie będą w stanie powiedzieć niczego poza cytowaniem tego wersetu.


Jak to możliwe, że przy całym zwiastowaniu „tej Ewangelii” ciągle pozostajemy tak nieprecyzyjni i niedoinformowani o Królestwie Bożym? Czy to możliwe, że skoro Jezus mówi:  I będzie głoszona ta ewangelia o Królestwie po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec (Mat. 24:14), to zakończenie czasów jest opóźnione właśnie dlatego, że nie mamy, nie wykonujemy i nie głosimy tej Ewangelii o Królestwie? Czy to możliwe, abyśmy nie głosili tej Ewangelii Królestwa, ponieważ nie wiemy, co to jest? Jeśli nie to dlaczego? Jakie bardziej dokładne zrozumienie Królestwa Bożego zmieni nasze głoszenie i przyspieszy koniec tego wieku i początek nowej ery?

deeo

Zachariasz ostrzega Busza i Rice

wnd_logo_new

Zachariasz ostrzega Bush’a i Condi

Hal Lindsey

18 października 2007


Oryg.: http://wnd.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=58215

Palestyńczycy i Izraelici mają się potkać w Naval Academy w Annapolis w listopadzie. Ten główny „pokojowy szczyt” jest dzieckiem administracji Busha i znajduje się pod nadzorem Sekretarza Stanów Zjednoczonych Condoleezza Rice. Pomimo, że cały świat – a szczególnie świat arabski – wydaje się niepewny co do perspektywy powodzenia, Stany Zjednoczone chcą wymusić jakiegoś rodzaju „pokój” w tym kłopotliwym rejonie. Aby do tego doprowadzić, Sekretarz Rice naciska na Izrael, aby zaniżył wszystkie swoje żądania poza bezpieczną granicę. Bezpieczna granica to te punkty, z których nie wolno ustąpić. Obie strony mają takie punkty i obie strony maja punkty, z których nie zrezygnują, granice, których nie przekroczą. Lecz Departament Stanów naciska na Izrael, aby zrezygnował ze wszystkich swoich żądań. Po raz pierwszy na stole pojawia się sprawa podziału Jerozolimy. Od 1967 roku Izrael zdecydowanie głosił jedność Jerozolimy, jako „wiecznej stolicy, która nigdy więcej nie będzie podzielona”.

Nigdy tego nie zapomnę, jak gen. Mosze Dajan po raz pierwszy stanął przed Ścianą Zachodnia, po zdumiewającym 6 dniowym zwycięstwie w czerwcu 1967 roku. Ogłosił radykalnie: „Wróciliśmy to tego wszystkiego, co jest święte w naszej ziemi. Wróciliśmy, aby już nigdy nie być ponownie podzieleni”.
Widocznie dla premiera Ehuda Olmerta „wieczne” i „nigdy” oznacza około 40 lat. Według izraelskiej gazety Haaretz, Palestyńczycy naciskają na Sekretarz Rice, aby zagwarantowała, że Izrael zaniecha najwyższej władzy nad Świątynnym Wzgórzem. Co więcej, uważają oni, że jest to warunek wstępny, zanim w ogóle zechcą się pojawić na tej konferencji! Palestyński urzędnik cytowany przez Haartz powiedział: „Żaden arabski kraj nie zgodzi się na końcowe porozumienie, w którym Świątynne Wzgórze nie będzie w rękach muzułman, a w szczególności Arabii Saudyjskiej”.

Tak wiec, Izraelowi nie przysługują żadne bezpieczne granice, a Palestyńczykom nie tylko przysługują, lecz Sekretarz Rice stara się uzyskać Izraelskie gwarancje na przyjęcie ich. A ich numerem 1 jest żądanie, aby Izrael oddał samo serce i duszę Jerozolimy, za cenę dopuszczenie choćby do rozpoczęcia dyskusji pokojowej. Przez chwilę załóżmy, że Izrael i muzułmanie zamieniliby się miejscami. Czy możesz sobie wyobrazić reakcję na żądania Izraela, aby muzułmanie zagwarantowali oddanie Mekki jako warunek wstępny do „dyskutowania” pokoju? Świat uznałby coś takiego za nie do pomyślenia.

A jednak zgodnie z informacjami  WorldNetDaily sekretarz Rice wydzieliła obszary Jerozolimy, które mają stać się częścią przyszłego państwa Palestyńskiego. Prawdopodobnie powiedziała palestyńskim negocjatorom, że będzie publicznie oskarżać Izrael o niepowodzenie szczytu w przyszłym miesiącu, jeśli państwo żydowskie nie zgodzi się na ewakuowanie sąsiedztwa wschodniej Jerozolimy. Rice jeździła po Środkowym Wschodzie w tym tygodniu, aby pomóc Izraelitom i Palestyńczykom stworzyć wspólne oświadczenie na listopadową konferencję. Palestyńczycy chcą oświadczenia, które w szczególności nakreśli palestyńskie państwo obejmujące Strefę Gazy, Zachodni Brzeg i zasadnicza całą wschodnią Jerozolimę, co pokrywa nie tylko święte miejsca muzułman, lecz również żydowskie i chrześcijańskie. Mają one zostać ostentacyjnie przekazane pod jurysdykcję Jordańską. Ja sam dokładnie pamiętam, jak to było przed czerwcem 1967 roku. Były ściany i druty kolczaste oddzielające Wschodnią Jerozolimę od Izraela. Chrześcijańscy pielgrzymi musieli nosić swoje bagaże przez zastraszającą ziemię niczyją około 40 metrów, podczas gdy Jordańscy żołnierze przyglądali się. Jestem zdumiony tym, że administracja Busha naciska na Izrael, aby zgodził się na wszystkie palestyńskie żądania na zapas, pod zagrożeniem, że izraelici będą oskarżeni o niepowodzenie szczytu, jeśli się nie zgodzą. W takiej perspektywie, stawiam pytanie: „Jaki jest sens tej konferencji?” „Co pozostało do wynegocjowania?” Prezydent Bush i sekretarz Rice już za Palestyńczyków dokonali negocjacji i to pomimo faktu, że Palestyńczycy nie wypełnili żadnego z warunków wstępnych wyznaczonych przez własny plan Busha zwany „Drogą do Pokoju”.

Wiecie, boję się o prezydenta Busha i Sekretarz Rice. Boję się również o mój ukochany kraj.  Muszą oni nie wiedzieć o proroctwie, które Bóg przekazał 2.500 lat temu przez hebrajskiego proroka Zachariasza. Odnosi się ono dokładnie do tego czasu i historycznej sytuacji. Bóg powiedział: Oto Ja uczynię z Jeruzalemu puchar taczania się dla wszystkich ludów wokoło… (Zach 12.2).
Ludźmi otaczającymi Jerozolimę są obecnie muzułmańskie kraje. Jak przewidziano zostali odurzeni chęcią przejęcia Jerozolimy. Jak u pijanych ich emocje podsycane przez religijną gorliwość sprawiają, że robią niemądre, lekkomyślne i niepohamowane rzeczy. Prawda jest taka, że mało który muzułmanin jechał odwiedzać Jerozolimę zanim wrócili tam Żydzi. Teraz mógłbyś pomyśleć, że nie ma żadnego innego świętego miejsca na ziemi ważniejszego dla nich.
To są dokładnie te okoliczności przewidziane przez Zachariasza, które mają stanowić ostatnie stadium tego wieku. Dalej kontynuuje: 
W owym dniu uczynię z Jeruzalemu ciężki kamień dla WSZYSTKICH LUDÓW …
– mówiąc o całym świecie. A teraz kluczowy wers: 
KAŻDY, kto go będzie podnosił, ciężko się zrani.
Znaczenie tego w oryginalnym hebrajskim tekście jest jeszcze bardziej wyraźne. Ukazuje ono, że każdy, kto będzie próbował usunąć ten ciężar kryzysu jerozolimskiego będzie ostatecznie zniszczony za zaangażowanie się w to. Walka Izaaka z Ismaelem o posiadanie Jerozolimy przyciągnęła uwagę całego świata – jak to prorok przewidział. Jest to kulminacja 4.000 lat nienawiści Ismaela do jego pół-brata Izaaka, przodka Izraelitów.

Modlę się o to, aby to przesłanie w jakiś sposób dotarło do prezydenta Busha i sekretarz Rice. To proroctwo jest przewidziane na właśnie ten czas, w którym żyjemy i w świetle tego, do czego zmuszają Izraela, stosuje się do nich osobiście.

O ile Bush i Rice zmagają się z tym, aby pozostawić jakąś spuściznę po sobie – podobnie jak stara się o to większość prezydentów działając na Środkowym Wschodzie przez ostatnie 40 lat – to nie tylko samych siebie narażają, lecz również ten kraj, na przekleństwo wyżej obiecane. Panie Prezydencie, nie ma na tej Ziemi niczego, co byłoby warte tego, co robisz. W mocy Ducha Świętego ostrzegam was oboje: „Przestańcie, zanim będzie za późno!”

————————————————-
Hal Lindsey najlepiej sprzedającym się współcześnie pisarzem. Wśród 20 książek napisanych przez niego znajdują się: „Late Great Planet Earth,” która nastąpiła po wybuchowym bestsellerze „Planet Earth: The Final Chapter” oraz „Everlasting Hatred: The Roots of Jihad.” Pisze swoje cotygodniowe artykuły wyłącznie dla WorldNetDaily. Odwiedź jego stronę, gdzie przekazuje najbardziej aktualne analizy dzisiejszych wydarzeń w świetle starożytnych proroctw.


Get Lindsey’s „Planet Earth: The Final Chapter”


Definitive work on Mideast – available only here!

раскрутка

Nikt nie jest odporny na działania religijnego ducha

Religijny duch: Wróg nr 1 apostolskiej służby
Jonas Clark


Duch religijny jest demoniczną strażą, która sprzeciwia się Bożemu dziełu.


Biada wam religijne duchy!
Na zewnątrz wydajecie się być sprawiedliwi,
lecz jesteście pełni obłudy i zła. Wy zamykacie królestwo niebios.
Składacie dziesięcinę z mięty i mirry, a lekceważycie sprawiedliwość, miłosierdzie
i wierność. Jesteście pełni żądzy i pobłażania sobie. Robicie pokaz ze swoich
modlitw. Podróżujecie przez lądy i morza, aby zdobyć jednego nawróconego,
po czym robicie z niego syna piekła dwakroć gorszego niż wy sami jesteście.


Jezus wypowiadał te słowa w prawdziwie apostolskim stylu,  gdy potwierdził, że religijny duch działa przez faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Nie należy tego mylić z „czystą pobożnością”, która jest opisana  jako troszczenie się o dotkniętych sieroctwem, wdowy i zachowywaniem siebie przed skażeniem tego świata (Jk. 1:26-27). Religijny duch jest demoniczną  siła, która wpływa na ludzi, aby działali pobożnie, we własnej sprawiedliwości  i super duchowo. Ten duch ma bardzo wyraźne, ostre zadanie: dezorientować  postrzeganie tego, Kim Jezus jest i stanąć na drodze Bożych wysiłków budowania Jego chwalebnego Kościoła.


Jezus, Miłujący Baranek, był odważny jak lew wobec religijnego  ducha, ponieważ ta zła moc sprzeciwia się wysiłkom zaniesienia Ewangelii  do najdalszych części ziemi, najbardziej istotnemu aspektowi apostolskiego  mandatu. Jeśli ten duch nie może powstrzymać cię przed dążeniem za Bogiem,  to będzie starał się wypaczyć twoje postrzeganie tego, Kim jest Jezus, jak  widzisz Jego i wszystko robisz dla Niego, abyś nie mógł wypełnić twojego  przeznaczenia. Pamiętaj o tym, że to nie poganie kamienowali i więzili Pawła  za głoszenie Ewangelii. To ludzie, którzy twierdzili, że kochają  Boga. To wielu religijnych uczonych w Piśmie i faryzeuszy, którzy  byli źli, że poganie zostali dopuszczeni do Królestwa bez obrzezania ciała.
Dziś, religijny duch wygląda nieco inaczej. Szaty religii nie są już filakteriami  i długimi szatami; to zakodowane w kolorach stroje, które ozdabiają  tytuły, tych, którzy starają się szukać wyższego duchowego rankingu  u Boga przed innymi. Pomimo swego zewnętrznego wyglądu ten religijny duch  był wrogiem tego, co apostolskie 2000 lat temu i jest takim samym przeciwnikiem apostolstwa dziś.


Nikt nie jest odporny na działanie ducha religijnego. Wszyscy  byliśmy poddani jego wpływom do pewnego stopnia. Nawet uczniowie Jezusa stali  się ofiarami jego zabójczych działań. Pamiętasz Synów Gromu?  Uczniowie byli oburzeni na Samarytan, którzy nie przyjęli Jezusa i  chcieli ściągnąć ogień osądu Bożego na całe miasto. Czy możesz sobie wyobrazić  to, że można być tak sprawiedliwym we własnych oczach, aby pragnąć zniszczyć  całe miasto? To nie jest normalne zachowanie. Przeciwnicy tacy jak religia,  Izabel i czary są duchami, które działają uniemożliwiając odnowienie  apostolskiej służby i nadal walczą z tym jeszcze dziś. Zrozum tych wrogów  apostolskiej posługi i sprzeciw się diabłu w Imieniu Jezusa! Usłyszawszy ich żądanie, Jezus zareagował twardo: Nie wiecie, jakiego ducha jesteście (Łk. 9:52-55). Lecz Jezus dokładnie wiedział jakiego  ducha byli ci dwaj uczniowie ? ducha religijnego.  Jakub i Jan nie byli jedynymi uczniami, którzy znaleźli się pod wpływem  tej demonicznej mocy. Kiedy Jezus powiedział to uczniom? Miał pójść do Jerozolimy, wiele wycierpieć od starszych arcykapłanów  i uczonych w Piśmie, że musi być zabity i trzeciego dnia wzbudzony z martwych. Piotr wziął go na bok, na prywatną rozmowę i zaczął upominać. Jezus odpowiedział: Idź precz ode mnie, szatanie! (Mat.16:23).  Podobnie jak Jakub i Jan, Piotr nie znał ducha, z którego był tego  dnia. Jezus widział wpływy religijnego ducha działające na Piotra i bardzo  wyraźnie zwrócił się gromiąc Szatana (ducha), a nie Piotra (osobę).  Zwróć uwagę również, że Jezus powiedział bezpośrednio do Szatana,  a nie do postawy. To tylko kilka z wielu przykładów działania religijnego ducha rozsianych po Biblii.


Jeśli duch religii mógł wpływać na wybranych przez  Jezus uczniów to my również jesteśmy podatni. Świadomi tego  czy nie widzimy, że duch religijny wpłynął do pewnego stopnia na wierzących  i niewierzący. Ci z nas, którzy mają świadomość działania ducha religijnego  stale walczą z jego szkodliwymi skutkami. Jeśli nie będziemy się sprzeciwiać  to on będzie opierał się naszemu pościgowi za bliższą relacją z Chrystusem  i nie będziemy mogli wzrastać i dojrzewać poza nasze poznanie i duchowe postrzeganie  Kim Jezus jest. Niektórzy widzą Jezusa tylko jako dzieciątko w żłóbku.  Inni widzą Go stale wiszącego na krzyżu, a jeszcze inni jako siedzącego  pośród małych dzieci. Są jeszcze tacy, dla których to łagodny  baranek. A jednak, jest wielu innych, którzy postrzegają Jezusa, takim,  jaki jest. Tak, On jest tym wszystkim, lecz jest czymś znacznie, znaczenie  więcej. On jest Lewm z Plemienia Judy, Panem Duchów, Królem Chwały, a nawet mężem walecznym.


Religijne duchy są niebezpiecznymi oponentami apostolskiego  poruszenia, ponieważ wierzący nie mogą być w pełni wyposażeni do skutecznej  pracy w służbie, bez głębokiego poznania tego Kim jest Jezus. Jest on śmiertelnie  niebezpieczny, ponieważ stara się powielać siebie w nowo nawróconych,  którzy przylegają i polegają na próżnej tradycji, zamiast na  postępującym objawieniu tego, Kim Jezus jest. Religijny duch zaleca się do  ciebie, abyś uzależnił się od martwych zwyczajów, zamiast szukania Bożej łaski przez wiarę i znalazł skuteczne strategie dla swego życia i służby.


Apostoł Paweł ostrzegał Tymoteusza przed religijnymi duchami,  mówiąc o nich, że są: zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze  niż Boga, Którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie  ich jest zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj (2 Tym. 3:4-5). Jak rozpoznajesz religijnego ducha? Owocem religijnego  ducha jest sprawiedliwość własna, fałszywa pokora, martwe religijne uczynki,  niewdzięczność i brak duchowej wrażliwości. Apostolstwo to nie tylko odwrócenie  się od religii, jest to kontratakowanie przez wychowywanie prawdziwych duchowych  synów i córek, które poniosą dalej dzieło budowania chwalebnego kościoła bez jakiejkolwiek skazy czy zmazy.


Łaska apostolska i prorocza nie dopuści do tego, aby religijny  duch i religia sprowadziły nas z powrotem do Wieków Średniowiecza.  Ta łaska buduje, strzeże i rządzi łaską, która nie skłoni się przed  religijnymi duchami, lecz skonfrontuje je i przejmie panowanie nad nimi, aby Wielki Nakaz mógł zostać wypełniony.


© Jonas Clark

создание продвижение раскрутка

Rozeznawanie religijnego ducha

MORDERCZY DUCH RELIGII
Jonas Clark

Religijny duch jest mocą najsilniej sprzeciwiającą się apostolskiemu  Kościołowi. Nie musimy tym się martwić, ponieważ Duch Święty używa religijnych  prześladowań do wywołania największej duchowej rewolucji wszech czasów – nowotestamentowego apostolskiego Kościoła.


Jednymi z największych oponentów przeciwko przemianie  kościoła w apostolską służbę będą religijne duchy. Taki duch obawia się utraty  pozycji, nowych rzeczy oraz bycia w błędzie. Sprzeciwiają się one wszystkiemu,  co odbierają jako zagrożenie dla ich ważności. Odkrywamy początek apostolskiej  służby i apostolskiego Kościoła w Jerozolimie po zmartwychwstaniu Jezusa.  Wkrótce po Jego zmartwychwstaniu Kościół był przez religijnego ducha prześladowany i rozproszony po całej okolicy. Pismo mówi:


Tymczasem ci, którzy zostali rozproszeni na skutek prześladowania,  jakie wybuchło z powodu Szczepana, dotarli aż do Fenicji, na Cypr i do Antiochii, nikomu nie głosząc słowa, tylko samym Żydom
(Dz. 11:19).


Szczepan był uczniem Chrystusa, był mężem pełnym wiary i mocy, i czynił wielkie  znaki i cuda wśród ludzi. W pewnej chwili swojej służby rzucili mu  wyzwanie przywódcy z religijnej warowni. Duch religijny zawsze boi  się tych, którzy są namaszczeni przez Ducha Świętego, ponieważ religijne  duchy siedzą w miejscach władzy, które do nich nie należą. Aby utrzymać  się na swoich uzurpowanych pozycjach, atakują człowieka, który nosi prawdziwe Boże namaszczenie władzy. Jak dalej świadectwo przekazuje:


A Szczepan, pełen łaski i mocy, czynił cuda i znaki wielkie wśród ludu.  Niektórzy zaś z synagogi, zwanej libertyńską, oraz z synagog Cyrenejczyków  i Aleksandryjczyków, a również z Cylicji i Azji, wystąpili,  rozprawiając ze Szczepanem. Lecz nie mogli sprostać mądrości i Duchowi, z którego natchnienia przemawiał
(Dz.6:8-10).


Zwróć uwagę na to, że ci mężczyźni utworzyli konfederację religijnych przywódców z co najmniej trzech różnych synagog, którzy nie byli w stanie oprzeć się mądrości i duchowi z którego Szczepan mówił. Tak bardzo więc pobudzili ludzi, starszych i uczonych w piśmie aby się przyłączyli do ich opozycji przeciwko Szczepanowi. Religijne duchy, gdy motywują innych przeciwko Bożym rzeczom, mają ciemną umiejętność dotykania strachem i konfliktem. Religijna opozycja i prześladowania są często  dowodem wejścia w apostolski wymiar służby. Stare zawsze wydaje się sprzeciwiać nowemu, a to, co martwe, zawsze boi się żywego.


APOSTOLSKE I RELIGIJNE PRZECIWIEŃSTWO

Duchy religijne to duchy mordercze. Gdy ci mężczyźni konspirowali przeciwko Szczepanowi, podstawili mężów,którzy utrzymywali: Słyszeliśmy, jak mówił bluźniercze słowa przeciwko Mojżeszowi i Bogu; Tak podburzyli lud oraz starszych i uczonych w Piśmie, a powstawszy, porwali go i przywiedli przed Radę Najwyższą (Dz. 6:11-12). Rady kościelne są religijnymi sądami, które religijni liderzy używają do obrony swoich miejsc władzy i sprawowanie terytorialnej kontroli ludzi. Historycznie rzecz biorąc, uczniowie Chrystusa regularnie spotykali się z religijnym prześladowaniem czy okultystyczną opozycją, jak tylko zaczynali być posłuszni Duchowi Świętemu.  To dlatego namaszczenie uruchamia duchową władzę, które stawia czoło  wszystkiemu, co utrudnia postępy Królestwa Bożego. Tutaj, w typowy,  oszczerczy sposób, religijne duchy znalazły fałszywych świadków,  aby wytoczyć sprawę przeciwko Szczepanowi, człowiekowi, który poruszał  się w apostolskim działaniu i robił mnóstwo dobrej roboty wśród tych ludzi.


Kluczem jest tutaj pamiętać o tym, że Szczepan wywołał problemy  w czasie usługiwania na ulicach, a nie w żadnym z lokalnych kościołów.  Usługiwanie poza czterema ścianami lokalnego kościoła i na rynkach, gdzie  są ludzie jest znakiem rozpoznawczym służby apostolskiej. Religijna opozycja  i prześladowania są dowodem wejścia w apostolski wymiar służby. Pewnego razu  zabrałem ze sobą grupę wierzących do usługiwania na ulicach małego miasteczka  w Belgii. Nigdy nie zapomnę rozmowy, jaką odebrał jeden z naszych członków  od religijnej rady miasta z pytaniem, z czyjego pozwolenia głosimy Ewangelię  w ich miasteczku. Posłałem odpowiedź do dzwoniącego: „Otrzymaliśmy pozwolenie z kwatery głównej”. Nigdy więcej już nie słyszeliśmy o nich.


Apostolska szata autorytetu zawsze ujawnia religijne duchy. Na spotkaniu Szczepana  z religijnymi chłopakami: Podstawili też fałszywych świadków, którzy  mówili: Ten człowiek nie przestaje mówić bluźnierstw przeciwko  temu miejscu świętemu i zakonowi;Słyszeliśmy go bowiem, jak mówił,  że ów Jezus Nazareński zburzy to miejsce i zmieni zwyczaje, jakie  nam Mojżesz przekazał A gdy wszyscy, którzy zasiadali w Radzie Najwyższej,  utkwili w nim wzrok, ujrzeli jego oblicze niby oblicze anielskie (Dz. 6:13-15).


DZIEŃ, W KTÓRYM ZGINAŁ DOBRY CZŁOWIEK

Namaszczenie na życiu Szczepana było  widoczne dla tych, którzy byli na spotkaniu, lecz to się nie liczyło,  oni chcieli zatrzymać go za wszelką cenę. Lecz Szczepan był odważny i nie  cofnął się. Głosił potężnie namaszczone przesłanie w swej obronie dowodząc  z Pism, że Bóg nie mieszka w domach uczynionych rękami ludzkimi i konkludując,  że ci przywódcy sprzeciwiali się Duchowi Świętemu i działali jak religijni  przywódcy będący przed nimi, prześladując i zabijając proroków  dawnych czasów. Zostali tak dotknięci, że zaczęli zgrzytać zębami  w furii gniewu. Wyobraź to sobie: dojrzali mężczyźni, religijni przywódcy  miasta nie będący w stanie kontrolować swoich morderczy emocji. Pismo mówi (przekład dosłowny NT): Słuchając tego wybuchli  jak przecięci piłą w swoich sercach i zaczęli zgrzytać na niego zębami
(Dz. 7:54).


Gdy ci
morderczy, religijni przywódcy rzucali w 
Szczepana kamienie , On miał otwartą wizję i zobaczył chwałę Bożą i Jezusa  stojącego obok prawicy Bożej. On zaś, będąc pełen Ducha Świętego, utkwiwszy wzrok  w niebo, ujrzał chwałę Bożą i Jezusa stojącego po prawicy Bożej I rzekł:  Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Bożej (Dz. 7:55-56). Służb apostolska przeżywa tego  rodzaju prorocze działania. Zaznaczone jest, że Duch Święty nigdy nie opuszcza  tych, którzy zdecydowanie stoją przeciwko bezbożnej religijnej opozycji.  Szczepan, wydając ostatnie tchnienie, donośnym głosem, poprosił Pana, aby  nie policzył im tego grzechu i zwycięsko wstąpił z tego świata do chwały.

Powtórzmy: religijny duch, którego spotkał Szczepan to duch  morderczy. Pismo mówi, że ukamienowali Szczepana,
który się modlił tymi słowy: Panie Jezu, przyjmij ducha mego. A padłszy  na kolana, zawołał donośnym głosem: Panie, nie policz im grzechu tego. A gdy to powiedział, skonał (Dz.7:59-60). To był dzień, w którym zginął dobry człowiek.


Jak to było u początków apostolskiego Kościoła, tak będzie i w czasie  tego odnowienia. Religijny duch będzie najsilniejszą opozycyjną siłą przeciwko  przemianie w apostolską służbę. Jezus mówił o religijnym duchu.


A tak wystawiacie sobie świadectwo, że jesteście synami tych, którzy  mordowali proroków Wy też dopełnijcie miary ojców waszych Węże!  Plemię żmijowe! Jakże będziecie mogli ujść przed sądem ognia piekielnego?  Oto dlatego Ja posyłam do was proroków i mędrców, i uczonych  w Piśmie, a z nich niektórych będziecie zabijać i krzyżować, innych  znowu będziecie biczować w waszych synagogach i przepędzać z miasta do miasta
(Mat. 3:31-34).


Religijny kościół jest motywowanym przez człowieka,  zorientowanym na religijne martwe uczynki, cielesnym kościołem, który  ma formę pobożności, lecz unika obecności Ducha Świętego. Niewiele Szczepan  wiedział o tym, że Bóg wykorzysta jego śmierć do uruchomienia wielkiej  apostolskiej rewolucji. Po nienawistnym morderstwie Szczepana, wierzący
się rozproszyli, szli z miejsca na miejsce i zwiastowali dobrą nowinę
(Dz. 8:4).

Religijne prześladowania zawsze powodują rozwój służby, Ewangelia Królestwa nie może zostać powstrzymana.

Religijny Kościół

NIECH MARTWI GRZEBIĄ MARTWYCH
Jak to jest, że tak wielu daje się złapać w szukanie życia pośród umarłych? Jezus powiedział: Pójdź za mną, a umarli niechaj grzebią umarłych swoich
(Mat. 8:22). Czy to możliwe, aby ten religijny duch musiał zostać rozeznany? Przyjrzyjmy się kilku jego cechom.


Religijni przywódcy lubią stałe wody.
Mają oni mentalność  dozorców z nastawieniem ? nie wstrząsajmy łodzią. Ich usługi  są zimne, ciche i formalne. Jak już wspomniano religijny pastor mógł  zostać wybrany przez kościelną radę wyłącznie na podstawie swojego religijnego wykształcenia, przynależności czy stopnia.


Jednym z najbardziej śmiertelnych duchowych zadań przeciwko  zdolności kościoła do rozszerzania Ewangelii na świecie było działanie religijnego  ducha. Wierzę, że ten duch miał morderczy wpływ, który jest w swej  naturze antychrystem i będzie ujawniony przez Ducha Świętego w tych ostatnich  dniach. Tysiące dobrych ludzi zostało pochwyconych przez niego i przez jego  zwodnicze działania, i doprowadzonych do bezskuteczności. W książce „30 srebrników”  nauczam tego w jaki sposób rozeznawać religijnego ducha i zwyciężać  jego zdolność do powstrzymywania tego, co najlepsze od Boga dla twojego życia  i służby

We współczesnym społeczeństwie istnieje bardzo niebezpieczne,  fałszywe pojmowanie kościoła i wiele z dynamiki go otaczającej. Przez lata  doszliśmy do religijnego rozumienia tego, czym jest służba i kościół.  Z powodu tych fałszywych poglądów istniejący Kościół będzie  w potężny sposób wyzwany w nadchodzących dniach, przez głos reformy i służby pojawiającej się apostolskiej służby.


ROZEZNAWANIE RELIGIJNEGO DUCHA.

Żadnych wyzwań, unikać przekonania (o grzechu), bez pasji  Religijny kościół jest miejscem, gdzie ludzie przeżywają swoje życie  w sposób niekwestionowany, bez zmian i oczekując na porwanie. Jest  to kościół, gdzie można posłuchać przez 10 minut miłego motywacyjnego  nauczania czy czytania modlitwy i spodziewać się przeprosin pastora, gdy  przeciągnie trochę czas. Jest to kościół, który posyła ludzi  z powrotem do schroniska świata pozbawionych zwycięskiego duchowego zaszczepienia.  W takim kościele zwraca się uwagę w czasie niedzielnych nabożeństw na datę  urodzin każdego i wszystkie rocznice, pokutuje w przypadku ich pominięcia,  a nikt nie słyszy głosu Ducha Świętego. Więcej uwagi przywiązują do powrotu  do domu, pieczonej ryby, sprzedaży ciasteczek i obiadów drobiowych  niż do tego, „co powiedział Duch Pański” Jest to miejsce, gdzie oczekuje  się od pastora, że po nabożeństwie stanie w drzwiach, aby ucałować dzieciaki  i potrząchnąć każdą ręką. Jest to kościół, w którym naciska  się na pastora, aby odwiedzał wszystkich ludzi co tydzień i upewnił się,  że jest ze wszystkimi na przyjacielskiej stopie. Tam też niektórzy  uczestniczą w kościele tylko cztery razy w życiu, aby zostać poświęconym,  ochrzczonym, otrzymać ślub i być pogrzebanym.


Sam pokaz, żadnej mocy

Jest pełen programów prowadzonych przez biznesmena,  osobowości Typu A, kontrolujące Izabelle i jest zabawiany okazjonalnymi niedzielnymi  porankami i bożonarodzeniowymi kantatami. Tam też można spełnić wygodnie  swoje poczucie religijnych obowiązków. Panuje tutaj mentalność stróża,  z nastawieniem: nie trzęsiemy łodzią w czasie podróży. Tam, gdzie  pastor został wybrany przez aklamacje kościelnej rady na podstawie swego  religijnego wykształcenia, przynależności lub stopnia, jest zimno, cicho  i formalnie. Ściany jego gabinetu są wypełnione plakietkami ludzkiego uznania,  potwierdzającymi, że oni dokonali właściwego wyboru. Jest to kościół,  w którym przywództwo jest najęte przez ludzi, aby robili raczej  to, co uważają za właściwe, niż mężczyzn posłanych przez Ducha Świętego.  Jest to kościół, w którym pastor jest wykorzystywany przez  20 lat, przechodzi na emeryturę ze złotym zegarkiem za wierną służbę i posłany  do jakiejś przyczepy, żeby umarł, a to wszsytko tylko po to, aby powtórzyć ten sam 20-letni wzór z kimś innym.


Religijni humaniści

Jest to kościół, w którym możesz prowadzić dwa  życia: religijne i świeckie. Chodzi o to, żeby było tak: błogosław mnie tylko,  a nie proś o zmianę, zaangażowanie, wzrost, dojrzałość, postęp, portfel,  wzrost czy zrobienie czegokolwiek dla kościoła. Jest pełen ludzi, którzy  mają pełno duchowo brzmiących powiedzeń, które łagodnie owioną twoją  twarz, lecz oni wbiją ci nóż w plecy, gdy tylko wyjdziesz. Jest to apatyczny, narzekający i lamentujący kościół, w którym rzadko  się mówi o grzechu, a ci, którzy nie pokutują, buntownicy i wyzywający nigdy nie są konfrontowani.


To jest kościół, w którym można robić co się  komu podoba, według własnego serca i nie być odpowiedzialnym wobec nikogo  czy poddanym nikomu. W takim kościele kaznodzieja smaga cie i bije Słowem.  Jest onieśmielony przez łaskę i namaszczenie na twoim życiu, gdzie liderzy  nie uwalniają ludzi do służby, ponieważ jest tylko jedno miejsce przeznaczone  na pokaz jednego człowieka. To jest ten martwy kościół bez życia,  i więzi tysiące dusz, ponieważ jakiś ich krewny kiedyś był wiernym członkiem.  Jest to kościół, który każdemu nowemu członkowi zapewnia miejsce  dla rodziny na pochówek na kościelnym cmentarzu. Słowo Boże jednoznacznie  mówi o naszej relacji z tym religijnym kościołem:

Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń!
(2 Tym. 3:5 BT).


Po przeczytaniu tych krótkich rozważań na temat religijnego  kościoła, prawdopodobnie czujesz się tak samo jak ja, gdy to przeczytałem.  Jeśli tak, to znaczy, że ujawniliśmy istotę religijnego ducha. Jeśli jednak  twoją reakcją jest gniew na mnie za napisanie tego, to mogę tylko prosić,  abyś zbadał swoje serce, zanim poczytasz dalej, ponieważ apostolskie namaszczenie  rzuci wyzwanie wytrwałości religijnych stref bezpieczeństwa, włącznie z twoimi.  Jestem przekonany, że większość czytających jest spragnionych więcej Boga  i chce, aby ich życie miało jakieś znaczenie. Odwróćmy się teraz od religijnych więzów i wejdźmy w naprawdę ekscytujący świat służb apostolskiej.


ĆWICZENIE W DZIAŁANIU

Jeśli znajdujesz się w martwym kościele, opuść to teraz. Tak,  właśnie teraz. Nie trać więcej czasu w miejscu, które nie karmi cię  duchowo. Dlaczego mieliby żywi trzymać się martwego? To nie jest w porządku  wobec twoich dzieci. Aby włączyć się do apostolskiej rewolucji musisz naprawdę  iść za Panem wszystkim, co jest w tobie. Następnie, spójrz na tych, od których przyjmujesz poradę. Czy to mili lecz religijni ludzie?
Jeśli tak, to już czas na oczyszczenie twoich relacji.


Religijna opozycja jest rzeczywistością i możesz spodziewać  się, że wypuszczą na ciebie strach. Aby pokonać strach musisz wprowadzić  poznanie apostolskiej służby do głowy, a ducha nowej apostolskiej rewolucji  do twojego ducha. Apostołowie są pionierami. Orz ziemię i przyłącz się do sprawy, a gdy napotkasz na opozycję raduj się. Jezus powiedział:


Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować  was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie.  Radujcie i weselcie się, albowiem zapłata wasza obfita jest w niebie; tak  bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami
(Mat. 5:11-12).


© Jonas Clark

topodin.com

Kto będzie kształtował wasze dzieci?

wnd_logo_new

farah
Farah Josef

Między wierszami

Kto będzie kształtował wasze dzieci?
28 września 2007

Oryg.: http://wnd.com/news/article.asp?ARTICLE_ID=57880


Właśnie przeczytałem zdumiewający cytat. Byłem tak zszokowany, że musiałem to przeczytać kilka razy, aby być pewnym, że nie mam zwidzeń. Jest to cytat z wypowiedzi kandydata na prezydent  Demokratycznej Partii, Johna Edwards, z ostatnie debaty telewizyjnej w MSNBC.

W odpowiedzi na pytanie czy byłby zadowolony z tego, gdyby czytano jego synowi z drugiej klasy bajeczną opowieść, która kończy się tym, że dwaj mężczyźni całują się i żyją szczęśliwi od tej pory, Edwards miał tyle do powiedzenia: … Nie chce podejmować tej decyzji za moje dzieci. Chcę, aby moje dzieci mogły podejmować decyzje same za siebie i chcę, aby miały dostęp do wszystkich informacji, nawet (chichocząc) – Co powiedziałeś? W drugiej klasie? – No tak, druga klasa to może być trochę trudne, ale nawet w drugiej klasie, aby miały dostęp do tych wszystkich informacji. Ponieważ je nie chcę narzucać mojego punktu widzenia – nikt nie uczynił mnie Bogiem – nie chcę decydować za moją rodzinę i moje dzieci. … Nie chcę wymuszać na nich tego, co ja uważam za właściwe.


W ciągu moich 53 lat życia na tej planecie, nigdy nie słyszałem bardziej idiotycznego, bezmyślnego, stręczycielskiego i straszneg  stwierdzenia niż to – z całą pewnością nie od poważnego kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych.


Zajmijmy się tym.

Nie chce podejmować tej decyzji za moje dzieci. Chcę, aby moje dzieci mogły podejmować te decyzje sami za siebie i chcę, aby miały dostęp do wszystkich informacji,

(Dosł.: „I don’t want to make that decision on behalf of my children. I want my children to be able to make that decision on behalf of themselves, and I want them to be exposed to all the information.” – przyp.tłum.)


Oto facet, który stara się o to, by być prezydentem Stanów Zjednoczonych. On chce podejmować wszelkiego rodzaju decyzje, które wpłyną na życie twoje, twoich dzieci, sąsiadów, ludzi na całym świecie. Lecz on nie chce podejmować decyzji o moralnym wychowaniu swoich własnych dzieci?

Czy możesz w to uwierzyć?
Czy nic go nie zgorszy?

Jeśli nauczyciel jego dziecka będzie czytał w klasie historie o bestialstwie, czy to go zaniepokoi? Czy powstrzyma się przed moralnym osądzeniem? Czy pozwoli na to, aby jego własne dziecko decydowało o tym, co jest prawe w jego własnych oczach?


Wydaje mi się, że jest oczywiste, że ta wypowiedź Johna Edwardsa nie tylko dyskwalifikuje go z bycia prezydentem Stanów Zjednoczonych, lecz również dyskwalifikuje go z służenia w lokalnej radzie szkolnej. Ten człowiek to świr! Można go zweryfikować jako obłąkanego! On chce, aby dzieci decydowały. Czy on nigdy nie przeczytał „Władcy much”?


Wiecie, on wcale nie miał tego na myśli, co mówił, że chce aby drugoklasiści mieli dostęp „wszelkich informacji”. Lecz tak powiedział mimo wszystko, ponieważ nie chce obrażać okręgu wyborczego, którego potrzebuje, aby wygrać wybory. Woli raczej, aby jego dzieci były molestowane moralnie w klasie, niż stanąć przeciwko politycznie poprawnej państwowej indoktrynacji swoich własnych dzieci.


Mam dość tego człowieka. Dyskwalifikuje go to nie tylko z bycia członkiem rady szkolnej, lecz powinno się mu odebrać jego dzieci. To dyskwalifikuje go z odpowiedzialnego rodzicielstwa.


Lecz to jeszcze nie koniec na tym. Analizujmy dalej to psycho-bablanie jak przesłuchujący prawnik.


Ponieważ ja nie chcę narzucać mojego punktu widzenia – nikt nie uczynił mnie Bogiem – nie chcę decydować za moją rodzinę i moje dzieci. … Nie chcę wymuszać na nich tego, co ja uważam za właściwe.

(Dosł.: „Because I don’t want to impose my view – nobody made me God – I don’t get to decide on behalf of my family and my children. –
I don’t get to impose on them what it is that I believe is right.” – przyp.tłum).


Jeśli nie rodzice kształtują wartości swoich dzieci, to kto? Najwyraźniej, John Edwards wierzy, że jest to rola państwa.


To swego rodzaj humor powiedzieć, że „nikt nie uczynił mnie Bogiem”, ponieważ to właśnie Bóg obciąża odpowiedzialnością rodziców za wychowanie ich dzieci. Innymi słowy: Bóg chce, aby rodzice bawili się w Boga z ich dziećmi. Nie zostawił tego profesjonalistom, nie zostawił tego szkołom, nie zostawił – królom. Nawet nie zostawił tego w rękach kapłanów. Bóg dał wychowanie dzieci rodzicom – i tylko rodzicom.

Słuchałem Edwardsa czyniącego moralne oświadczenia o tym, co on chce zrobić jako prezydent. On narzuci nam krajową służbę zdrowia. Narzuci nam małżeństwa jednej płci. Narzuci nam drakońskie przydziały energii, aby walczyć z „globalnym ociepleniem”.

Nie ma problemu w „graniu Boga” z nasza ekonomią, z naszymi najbardziej fundamentalnymi swobodami, Konstytucją, z naszym sposobem życia.

Lecz, proszę, nie pytajcie go o to, jakie podejmuje decyzje, jeśli chodzi o materiał przeznaczony do czytania dla jego 7-latka.

deeo.ru