Gwałty i zapładnianie niewiernych: „Inna forma dżihadu”

05/20/2020
Raymond Ibrahim

Ponieważ większa społeczność oznacza większą moc i wpływy muzułmanie wszelkich  odłamów– nawet Muammar Gaddafi – dali wyraźnie do zrozumienia, że akt prokreacji jest pewną formą dżihadu. Tak więc, w Wielkiej Brytanii: „Muzułmański fanatyczny nienawistny plan to przejęcie Brytanii przez posiadanie więcej dzieci i zmuszenie populacji do eksplozji” ujawnia raport z 2008 roku: „Rozmnożona  muzułmańska populacja wystarczy, żeby pokonać Brytanię od środka”.

Erytrejka, chrześcijanka, wolontariuszka i tłumaczka w centrum migracyjnym w Niemczech, często uważana przez imigrantów za muzułmankę, wyznała, że: „Muzułmańscy imigranci często zwierzali się jej i mówili o swej niechęci do chrześcijan, a wielu tych, z którymi rozmawiała okazywało nienawiść do chrześcijan i determinację zniszczenia tej religii”. Jeśli chodzi o to w jaki sposób ma się to stać, „niektóre kobiety powiedziały mi: „Będziemy się dużo i szybko rozmnażać. Musimy mieć więcej dzieci niż chrześcijanie, ponieważ jest to jedyny sposób w jaki możemy ich tu zniszczyć”.

Jest jednak  jeszcze bardziej złowieszczy i powszechnie znany sposób wykonywania dżihadu „prokreacji” – sposób na zabicie dwóch ptaków jednym kamieniem: łapanie i zapładnianie nie-muzułmanek muzułmańskimi dziećmi. W ten sposób pozbawia się kobiet z szeregów niewiernych i dzieci, które mogłyby im urodzić, równocześnie przymnażając jednych i drugich islamowi.


Jak już wspomniano informacja o dżihadzie prokreacji pochodzi z Niemiec – gdzie muzułmańskie migrantki „okazują nienawiść do chrześcijan i determinację zniszczenia tej religii” – co może wskazywać na to, że chrześcijanie są szczególnym celem tego typu działania.

Na przykład w Nigerii, w której zamieszkuje około połowa muzułmanów i połowa chrześcijan, tysiące dziewcząt, chrześcijanek, został porwanych, zmuszonych do przejścia na islam, zmuszonych do małżeństwa i zamienionych na inkubatory dla przyszłych dżihadystów. Mówiąc inaczej: niemal 300 chrześcijanek Chibok, które znalazły się na pierwszych stronach gazet w 2015 roku – których część miała tak sprane mózgi, żeby podrzynać gardła chrześcijanom – to tylko wierzchołek góry lodowej. Jak ostatnio wyjaśniali członkowie grupy praw człowieka Huasa Christian Foundation:

„Przypadki porwań chrześcijanek i zmuszanie ich do przyjęcia islamu jak też wymuszone małżeństwa stały się codziennością w północnej Nigerii..

Z chwilą gdy te dziewczęta znikają, zostają poddawane wszelkim rodzajom zła, aby przejąć nad nimi kontrolę. Gdy już raz umysły zostają wyprane te dziewczyny robią wyłącznie to, co się im nakaże. O ile ich rodzice walczą o uwolnienie córek, porywacze dalej wykorzystują je seksualnie, hipnotyzują (wpływają na nie podprogowo) przy pomocy żywności, napojów, ubrań, tam gdzie śpią, nieustannie przywołują nad nimi złe duchy, aż do całkowitej utraty zmysłów tak, że one już nigdy nie myślą o powrocie do domów. Zazwyczaj, gdy chrześcijańska dziewczynka zostaje porwana zostaje wydana za mąż w ciągu jednego, dwóch tygodni. Jest wykorzystywana seksualnie już przed tym małżeństwem, aby rodzice zrezygnowali z niej, gdy zajdzie w ciążę.

W tym samym oświadczeniu Hausa Christian Foudation poczyniła następującą bardzo wiele mówiącą uwagę:

„Wzrastająca ilość porwań chrześcijańskich dziewcząt i zmuszanie ich do przyjęcia islamu jest kolejną formą dżihadu XXI wieku. Żaden inny cel temu nie przyświeca poza jednym: wywołać ból rodziców dziewcząt oraz chrześcijańskiej społeczności, zapłodnić je, aby wzmocnić twierdzenie, że islam jest najszybciej wzrastającą religią na świecie. Robią to celowo”.

To oświadczenie idzie dalej sarkastycznie „zastanawiając się: jak nieczyste (porwane chrześcijanki) mogą być wykorzystane do postępów tak świętej i czystej religii jak islam… Wszyscy jednak wiemy, o co chodzi w tej religii; wszystko jest dopuszczalne, bez względu na zło i nieludzkie działania, o ile tylko pomaga Allachowi; szczególnie zabójstwa, ataki, porwania, gwałty i zniewalanie chrześcijan”.

To samo zjawisko dominuje wszędzie, gdzie chrześcijanie w mniejszości zamieszkują razem z muzułmanami. W Egipcie niezliczona ilość dziewcząt, chrześcijanek, został porwanych z tego samego powodu – doprowadzić je do islamu, zmniejszyć liczbę niewiernych, a zwiększyć ilość muzułmanów. Ten schemat przyjmuje często starannie przemyślane i skomplikowane formy. Ostatnio, nieznana kobieta udając koptyjską zakonnicę i nieznany mężczyzna udający jej asystenta zostali ujawnieni przez koptyjskiego papieża jako oszuści, którzy wykorzystywali religijne szaty, aby zbliżyć się i zdobyć zaufanie chrześcijańskich dziewcząt.

Były porywacz przyznał, że: „przez lata, zanim porzucił islam, był w sieci, która czynnie była skierowana na koptyjskie dziewczynki”. Wyjaśnił jak działa ten systematyczny i wyrafinowany system w Egipcie:

„Grupa porywaczy spotyka się w meczecie i rozmawia o potencjalnych ofiarach. Obserwują domy chrześcijan i monitorują wszystko, co się tam dzieje. Na tej podstawie plotą pajęczą sieć wokół (dziewcząt)… Pamiętam taką Koptyjkę z bogatej, dobrze znanej rodziny w Minja. Została porwana przez pięciu muzułmanów. Trzymali ją gdzieś w domu, rozebrali i nagrali film, jeden z nich również był nago. Straszyli, że upublicznią to nagrania jeśli dziewczyna nie wyjdzie za niego… Porywacze otrzymali ogromne pieniądze. Policja mogła pomagać im w różny sposób. Jeśli tak było to również policjanci mogli otrzymać część z nagrody dla porywaczy, którzy są opłacani przez islamistyczne organizacje. W niektórych przypadkach policja dostarcza porywaczom narkotyki pochodzące z konfiskat. Dawane są one później dziewczętom, aby, gdy znajdą się pod presją, osłabić ich wolę sprzeciwu. Znane są nawet takie przypadki, w których policjanci oferowali pomoc w biciu dziewcząt, aby zmusić je do wyrecytowania islamskiego kreda. Wartość nagrody wzrasta wraz z pozycją dziewczyny. Jeśli, na przykład, jest córką duchownego bądź z dobrze znanej rodziny… Znałem grupę salafitów, którzy wynajmowali mieszkania w różnych częściach Egiptu, aby tam ukrywać porwane Koptyjki. Tam naciskali na nie i grozili, aby przyjęły islam. Gdy dziewczęta osiągnęły wiek, w którym prawo pozwala wychodzić za mąż, specjalny umówiony urzędnik przychodził, wydawał certyfikat i zmieniał im dowód osobisty. Jeśli wszystko szło zgodnie z planem te dziewczyny były również zmuszane do małżeństwa z ortodoksyjnym muzułmaninem. Ci mężowie nie kochają ich, po prostu ślub jest potrzebny, aby stały się muzułmankami. Są bite i upokarzane, a próba ucieczki lub powrotu do poprzedniej wiary kończy się śmiercią.

Pomimo, że te sieci funkcjonują od lat 70tych, osiągnęły „najwyższy poziom teraz w czasie prezydentury Sisi” dodał ten były porywacz.

W Pakistanie, kolejnym kraju z większością muzułmańską, porwania, gwałty, wymuszone nawrócenia chrześcijanek są powszechne. Asian Human Rights Commission wydało w 2011 roku sprawozdanie, w którym czytamy, że:

„Sprawy pogarsza to, że policja zawsze staje po stronie grup islamskich i traktuje mniejszości jako niższe formy życia. Ciemną stroną przymusowych nawróceń na islam…. jest również to, że w gwałty, porwania angażowani są kryminaliści, którym usprawiedliwia się ich ohydne przestępstwa za zmuszanie ofiar do przyjęcia islamu. Muzułmańscy fundamentaliści cieszą się z tego, że mogą zaoferować tym kryminalistom schronienie i używają tego usprawiedliwienia, że robią oni wspaniałą służbę dla ich świętej sprawy pomnażania populacji muzułmanów.

Nawet w Indonezji – znanej jako typowo „umiarkowanie muzułmański” kraj – informacje z ostatniego roku podają, że „pojawiła się nowa forma prześladowań: dziewczynek, chrześcijanek, stały się celem ataków muzułmanów … wpływowi przywódcy dosłownie szkolą mężczyzn, aby obierali sobie za cel te dziewczynki i zapładniali je”. Dalej czytamy:

„Wybierają je na cel, aby  przeszkadzać w rozprzestrzenianiu się chrześcijaństwa, ponieważ rodziny tych dziewczynek są tak zawstydzone [ciążą]…. są one zmuszane do wydania córki za mąż do muzułmańskiej rodziny…. rozumieją to, że za muzułmanów, którzy zostali w tym wyszkoleni. Właśnie dlatego to robią… Gdy już dziewczynka zostanie poślubiona i znajdzie się w muzułmańskiej rodzinie często jej więzy z rodziną są odcinane, bądź są porzucane przez rodziny i spotykają się z jeszcze trudniejszymi warunkami. W niektórych przypadkach są to drugie lub trzecie żony i mają bardzo niewiele swobody”.

Ostatecznie, te wszystkie niezauważane i porzucone chrześcijańskie dziewczynki zamienione w muzułmańskie fabryki produkcji dzieci są częścią równie niedostrzeganego demograficznego dżihadu, którego celem jest to, aby do roku 2070 co trzeci człowiek na Ziemi był muzułmaninem.

Prześladowania chrześcijan:

styczeń 2020

kwicień 2020

marzec 2019

wrzesień 2019

listopad 2019

wrzesień 2018

październik 2018

[Głosów: 2   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.