Dysforia płciowa

21 stycznia 2022
DR. ROBERT “BOB” PETTERSON

Oryg.: TUTAJ

(Płciowa dysforia –  dawniej: zaburzenie tożsamości płciowej, termin wprowadzono aby uniknąć określenia „zaburzenie”, przyp. tłum.)
21.01.2022
Szwecja pyszni się tym, że stoi na samym przedzie nowego wyrażania się seksualności. Niemniej, ostatnie sprawozdanie krajowej Rady Zdrowia i Opieki Społecznej wprawiło ten kraj w zdumienie, gdy zostało ujawnione, że nastąpił 1.500% wzrost płciowej dysforii wśród szwedzkich dziewcząt w wieku 13-17lat. Postępowa Szwecja ponownie zastanawia się nad prawami wprowadzonymi przez rząd socjaldemokratów w 2018 roku, gdzie obniżono dopuszczalny wiek fundowanych przez państwo procedur medycznych operacji zmiany płci z 18 do 15, usuwając jakąkolwiek konieczność zgody rodziców i pozwalając na zmiany płci w wieku 11/12 lat. Przodujący szwedzcy psychiatrzy nazywają to najgorszym krajowym medycznym skandalem. Radykale operacje, takie jak podwójna mastektomia wykonywana u młodych dziewcząt w wieku 14 lat bez zgody rodziców czy jakiegokolwiek poradnictwa, które mogłoby rozpoznać inne przyczyny niezadowolenia nastolatków z ich ciał. Obecnie Szwecja zmaga się z niezamierzonymi konsekwencjami, takimi jak: wzrost samobójstw następujących po fizycznej zmianie płci. Co więcej, 32.4% nastoletnich dziewcząt z płciową dysforią zostało zdiagnozowanych na zaburzenia lękowe, 28.9% – depresję, 19,4% ADHD i 15.2% autyzm. Jednak tylko w nielicznych przypadkach, o ile w ogóle, podjęto przed dopuszczeniem ich do medycznej zmiany płci, próbę umożliwienia im poradnictwa związanego z tymi innymi problemami Płciowa dysforia: rzeczywiste czy wyimaginowane?

Ze Szwecji do Ameryki
Również Ameryka spotyka się z kryzysem. Badania U.S. Census pokazują, że współcześnie w Ameryce jest ok 2 mln osób utożsamiających się z trans gender, co oznacza wzrost o 4000% w stosunku do poprzedniego dziesięciolecia. Inna badania wskazują na podwojenie się ilości  płciowej dysforii wśród pięcio- i sześciolatków w ciągu ostatnich pięciu lat. Tak więc, czy jest to realne czy wyimaginowane? Po zbadaniu tego zjawiska, zgadzam się z tym, że jest to bardzo realny problem, lecz czy sam stan zdrowia jest prawdziwy czy wyimaginowany? Przystępując do tego tematu musimy na pewno rozumieć to, że doskonały Boży plan dla płci i seksualności został dla nas ustanowiony w 2 rozdziale Księgi Rodzaju, lecz również rozumieć to, żyjemy w świecie znajdującym się po 3 rozdziale tej Księgi, gdzie Boży zamierzony porządek został zniekształcony. Grzech sprowadził przekleństwo na stworzenie, wprowadzając na nas i nasze dzieci zniekształcenia, upośledzenia i choroby. Nasza upadła natura prowadzi nas do wypaczania wszystkiego, co Bóg zaprojektował dla Swej cwały i naszego szczęścia, w tym wojny płci.

Przeszukiwałem Pismo, aby znaleźć jakieś wyjaśnienie w sprawie tożsamości LGBTQ i zostałem pociągnięty do odpowiedzi, jakiej Jezus udzielił faryzeuszom w 19 rozdziale Ewangelii Mateusza. Tutaj, odnosi się do eunuchów, którzy urodzili się, albo z seksualną dysfunkcją, albo zostali w ten sposób ukształtowani przez innych, bądź zdecydowali sami, aby się takimi uczynić. Wierzę, że ten sposób myślenia może być również zastosowany do zamieszania płciowego współcześnie.

Ci, którzy się takimi urodzili
Ponieważ grzech czasami wpływa nawet na rozwój dziecka w łonie, zdarza się, że zachodzi potrzeba operacji genitaliów czy hormonalnej interwencji u tych, którzy narodzili się z cechami obu płci, o których zazwyczaj mówi się jako o hermafrodytach. Nieco bardziej powszechne, choć wciąż rzadko występujące jest to, że niektórzy chłopcy rodzą się ze skrajnie niskim poziomem testosteronu i ci, w dzisiejszym klimacie, mogą być zachęcani do operacji, zamiast znacznie mniej radykalnego leczenia hormonalnego. Niezależnie od tego, czy będzie to leczenie czy operacja, nadal będą mieli w sobie, w każdej komórce swego ciała, męski hormon XY i nigdy nie będą prawdziwymi kobietami.

Ci, którzy zostali takimi uczynieni przez innych.
Seksualna dysfunkcja może być również spowodowana przez wykorzystanie, w szczególności w okresie rozwoju. Współcześnie zbyt wielu chłopców i nastolatków nie chce być tym, kim są; ich wstręt do siebie jest wyczuwalny. Jak inaczej można wyjaśnić pionowo wznoszącą się ilość samobójstw wśród nastolatków i wzrastający procent nastolatków, którzy utożsamiają się jako geje bądź pragną operacji płci? Mówiąc prosto: jeśli nienawidzisz samego siebie czy uważasz, że twoje ciało jest nie do przyjęcia, czy nie byłoby bardzo atrakcyjne być po operacji czy hormonalnym leczeniu całkiem inną osobą? Jednak ci, którzy naciskają na to, że zaburzenia płci są czymś „normalnym” bądź „zdrowym, zajmują się w istocie psychologicznymi problemami w taki sposób, aby te radykalne i nieodwracalne rozwiązania były atrakcyjne.

Sami siebie uczynili takimi.
Wierzę, że większość płciowej dysforii jest produktem wyobraźni. Jeśli chodzi o naukę dotycząca mózgu i układu nerwowego sprawa jest jasna: od najwcześniejszych chwil po poczęciu rozwijający się płód nie ma w sobie dwóch sprzecznych zestawów hormonów i chromosomów, które rozwijają się w kierunku dwóch składników ich psychologii – jeden zestaw dla umysłu, a drugi dla ciała. Mamy udokumentowane przypadków dwóch identycznych bliźniaków, z których jeden stał się trans gender, a drugi nie. Niemniej, oba identyczne bliźniaki mają anatomicznie identyczne umysły. Co wyraźnie z tego wynika to to, że koncepcja LGBTQ mówiąca o złym płciowo umyśle w złym ciele nie ma żadnych dowodów naukowych. Tak więc, gdzie „ten prawdziwy ja” mieszka w osobie, która ma płciową dysforię? Przebywa w ich wyobraźni. Choć powiedzenie tego może wydawać się nie miłe, jest według każdej klasycznej definicji urojonym konstruktem, który jest promowany i wspierany przez szkolne programy, służących sobie aktywistów LGBTQ oraz postępowych inżynierów społecznych.


Klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychicznego (The Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders [DSMMD]), która jest uznawana międzynarodowo za standard diagnozowania i leczenia chorób umysłowych zalicza płciową dysforię do nadającego się do leczenia zaburzenia psychicznego. Niemniej jednak, ruch transgender naciska na DSMMD, aby ta klasyfikacja została zmieniona, a zostały wprowadzone takie prawa, które doprowadzą do tego, aby traktowanie płciowej dysforii jako choroby nadającej się do leczenia było nielegalne.

Porównajmy reguły postępowania gender do reformy sądownictwa Innym przykładem społecznego szaleństwa jest zachęcanie dorastających dzieci do tego, aby przyjęły swoje „imaginacje” płciowej dysforii i zaczęły proces zmiany. Porównajmy to do oświeconego procesu, który miał miejsce przy reformie sądownictwa. Nie karzemy już dzieci tak, jak dorosłych, ponieważ wiemy, że ich niedorozwinięte umysły będą podejmowały nierozważne, chwilowe decyzje, bez jakiejkolwiek myśli o długofalowych konsekwencjach. Nie można ich pociągać do takiej samej odpowiedzialności jak dorosłych, którzy mają umysł w pełni rozwinięty, tak więc stare prawa, które traktowały dzieci w taki sam sposób jak dorosłych zostały usunięte. Dlaczego nie zastosować tych samych standardów do płciowej dysforii? Naukowcy i socjolodzy zgadzają się co do tego, że płciowa tożsamość nie jest pełna aż do wieku 19 lat. W okresie dojrzewania mogą pojawiać się pewne chwilowe kryzysy tożsamości. Niektórzy mali chłopcy ubierają się jak dziewczynki. Niektóre 12 letnie dziewczynki chciałby by być raczej jednym z tych chłopaków. Sympatia wobec przyjaciół tej samej płci może być pomylona z seksualnym pociągiem. Dzieci potrzebują czasu na to, aby poukładać sobie te uczucia. Taka jest istota dzieciństwa. Niebezpieczne jest zamrażanie dziecięcych uczuć w jakieś szczególnej chwili ich długoterminowego rozwoju i postawienie ich na nieodwracalnej ścieżce. Jeśli chodzi o zajmowanie się młodzieńczą przestępczością to uznajemy brak w pełni rozwiniętego umysłu, dlaczego miałoby być jakkolwiek inaczej jeśli chodzi o zaburzenia płciowe?

Nasza odpowiedź na płciową dysforię powinna być kierowana zarówno przez przeświadczenie z Rdz 2, jak i współczucie po Rdz 3. Mamy do czynienia z taką rzeczywistością, w której upadła ludzkość wywołuje ją przez narodzenie, choć te liczby są niewielkie i powinny być leczone przy pomocy medycznej technologii, lecz większość tych, którzy doświadczają płciowej dysforii została do tego pobudzona przez innych, bądź sami siebie doprowadzili do tego stanu. Powinniśmy odczuwać wielką empatię dla tych ukrytych przyczyn wywołujących płciową dysforię, lecz nasze współczucie nie może zmieniać naszego przekonania, co do Bożego stworzonego porządku. Ostatecznie, możemy ich kochać tylko tak jak Jezus. W rzeczywistości, On jest jedyną osobą, która może zmienić ich myślenie i uzdolnić do przemiany, która ich uzdrowi. Jeśli nigdy nie przyjdą do Jezusa, czy choćby uświadomienia sobie swego urojonego myślenia, nadal powinniśmy ich kochać i traktować z szacunkiem, nie potwierdzając ani nie celebrując ich niebiblijnego nastawienia.

Pytania odnośnie sabatu – Część 1

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Często dostaję pytania dotyczące sabatu. Jest to poważny problem dla wszystkich, od Adwentystów Dnia Siódmego przez chrześcijan „mesjanicznych”, po osoby o pochodzeniu rzymskokatolickim i wielu innych. Przeanalizujmy więc Pismo Święte, historię oraz to, co powiedział Jezus i czego nauczają listy Nowego Testamentu, i zastosujmy to wszystko w naszym życiu.

Pierwszą rzeczą, którą należy zrozumieć, jest słowo „sabat” oznaczające „odpoczywać” lub „przestać coś robić, zaprzestać”. Już przy historii stworzenia, siódmego dnia Bóg „zaprzestał” (nie odpoczął, tak jak to dzisiaj mówimy) – Bóg zaprzestał dalszej pracy.

Z powodu tego, że jest tak wiele religijnych konotacji słowa ‘sabat’, będę używał go tutaj w znaczeniu „odpoczynek” czy też „zaprzestanie”.

Polecenie dotyczące sabatu: Wyj. 20: 8-11
Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach. Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go”.

Dzień odpoczynku był dniem poświęconym rodzinie, jak widać w Kapł. 23:3 dzień odpoczynku został nazwany „świętym zgromadzeniem”. Spotkanie rodziny, aby wspólnie spędzić dzień, było święte. Nie ma żadnego nakazu, aby ten dzień stał się dniem, który się celebruje. Jest to zaledwie dzień wolny dla rodziny, aby cieszyła się własną społecznością i należy go uważać za święty, ponieważ naśladujemy naszego Boga, który także 7 dnia zaprzestał pracy.

Pewien trop…
Widzimy, że dzień odpoczynku był przede wszystkim dniem, który rodzina spędzała razem i że Bóg nazwał go świętym. Można to odnieść do nowotestamentowego świętowania zgromadzenia Bożej rodziny. W Dz. 2:42 jest powiedziane, że ich spotkania były dość proste: „ I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.”

Społeczność w realiach Nowego Testamentu jest święta, gdyż jest to społeczność przede wszystkim z rodziną wg. własnej krwi, a następnie z rodziną połączoną krwią Jezusa. Takie spotkania są odpoczynkiem, sabatowym spotkaniem rodzinnym. Zgromadzenie domu Bożego jest odprężającym wydarzeniem, gdy świętujemy rodzinę oraz naszego Pana, którego przykład naśladujemy.

W tradycyjnym kościelnym myśleniu ‘społeczność’ jest traktowana jako jakaś refleksja, a nie jako rzecz równoznaczna z nauczaniem, jedzeniem i modlitwą. W tradycyjnym, kościelnym myśleniu ‘społeczność’ to coś, co się robi po nabożeństwie, gdy pije się kawę i herbatę w kościelnej kawiarence.

W kulturze królestwa gościnność i związana z nią społeczność są częścią jego struktury. Jesteśmy również powołani do społeczności Pana Jezusa. (I Kor. 1:9). „Koinonia” jest używana jak jakiś program czy coś do osiągnięcia, gdy w rzeczywistości jest to częścią tego, kim jesteśmy – szukamy własnych krewnych. Jedzenie, wspólnota, modlitwa, nauczanie i dzielenie się — to właśnie robi rodzina.

Wg nowotestamentowego myślenia społeczność jest święta i można ją wywieść bezpośrednio z nakazu, aby zachowywać dzień odpoczynku z rodziną. Widzimy to np. w Wyj. 20:8-11 i Kapł. 23:3. W obu tych fragmentach Bóg nazywa rodzinny dzień odpoczynku „świętym zgromadzeniem”. Nadajmy zatem taką samą wartość naszym wspólnym zgromadzeniom jak patrzył na nie Pan.

Wracając do głównego punktu… w jaki sposób zaczęto święcić sobotę?
W Starym Testamencie nie ma żadnego Bożego nakazu, aby dzień odpoczynku świętować (sam ten dzień). Jest tam tylko mowa o tym, że miał to być dzień rodzinny. Cotygodniowe spotkania rodzinne były i w dalszym ciągu są uważane za święte. To wymaga dyscypliny, aby je zachować. Nikt nie pracuje tego dnia i cała rodzina spędza czas razem robiąc coś innego.

Bóg nakazał Izraelowi przychodzić do świątyni tylko 3 razy do roku, co widzimy Powt.P. 16:16 i Wyj. 23:17: „Trzy razy w roku zjawi się każdy mężczyzna z pośród was przed Panem, Bogiem twoim, na miejscu, które wybierze: w Święto Przaśników, w Święto Tygodni i w Święto Szałasów, lecz nie zjawi się przed Panem z próżnymi rękami”.

Wielokrotnie mówiłem tę historię, ale jeszcze raz pokrótce: Mniej więcej w czasach Machabeuszów, około 200-160 pne, w Izraelu powstał ruch uświęceniowy mający na celu edukację narodu żydowskiego. Byli pod silnym wpływem kultury greckiej, która wniosła do społeczności żydowskiej takie rzeczy jak wydarzenia sportowe, teatr, sztukę, literaturę itp.

Z powodu tego, że Żydzi przychodzili do świątyni w Jerozolimie tylko 3 razy w roku i byli rozproszeni po całej ziemi, nie znali Bożego Słowa i Jego dróg. Aby rozwiązać ten problem powstała wtedy grupa nazywająca siebie „oddzielonymi”. W każdy dzień odpoczynku organizowali „zgromadzenia” składające się z 10 mężczyzn i rodzin (chłopiec od 13 roku życia był uważany za mężczyznę) i robili kopie świętych pism. Ci odseparowani przybywali na te „zgromadzenia”, a kiedy nie byli w stanie to uczynić, zgromadzone rodziny na zmianę czytały pisma i dzieliły się – tak jak to zrobił Jezus w Nazarecie w Łuk. 4:17-20.

Słowo „odłączony” to „faryzeusz”, a słowo „zgromadzenie” to „synagoga”. W ten sposób rozpoczęło się świętowanie dnia odpoczynku (sabatu) – jako ruch uświęceniowy w roku 100 pne. Tak więc, kiedy doszło do wydarzeń Pięćdziesiątnicy, nowi wierzący po prostu kontynuowali spotkania w domach, tak jak mieli w zwyczaju z tą różnicą, że teraz uznawali autorytet apostołów, a nie faryzeuszy. Doprowadziło to do wielkich prześladowań i rozłamu w synagogach. Prześladowanie tych, którzy doprowadzali do podziału synagog było tak surowe, że jak czytamy w Dz. 8: 1-2 wszyscy uczniowie oprócz apostołów wynieśli się z Jerozolimy do okolicznych obszarów Judei i Samarii.

Więc możemy odłożyć już na bok….
…błędne nauczanie, że to Bóg nakazał czcić dzień odpoczynku, ponieważ On tego nie uczynił. Jedyne co powiedział, to aby ludzie poszli za Jego przykładem, jak stwarzał świat i siódmego dnia zaprzestali pracy. Powinniśmy zrobić to samo. To takie proste. Człowiek obdarzony intelektem skoryguje swe wierzenie do Bożego Słowa, jednak znajdą się też tacy, którzy powiedzą: „nie mieszaj nam tu jakimiś faktami, ja już jestem ugruntowany w swej wierze” 😊. Nie ma nic złego w świętowaniu jakiegoś dnia czy nocy tak długo, jak nie mówimy że to Bóg nakazał swoim świętym spotykać się tego dnia.

Są ludzie, którzy trzymają się sobotnich spotkań, bo to kochają i nie jest to żaden problem, jeśli tylko nie nauczają błędnie, że to Bóg nakazał

Będziemy kontynuować i zobaczymy jak Paweł radził sobie z ludźmi, którzy upierali się, że ten czy inny dzień jest tym świętym dniem.

John Fenn

Czy masz zdrowe oko?

Barry Bennett
Świecą ciała jest oko twoje. Jeśli oko twoje jest zdrowe, i całe ciało twoje jest jasne. A jeśli jest chore, i ciało twoje jest ciemne” (Łk 11:34). Jezus powiedział: „Jeśli oko twoje jest zdrowe”. Co to znaczy?
Gdy rozważałem ten wers, udało mi się znaleźć dwa aspekty „widzenia”, które mają głęboki wpływ na to, w jaki sposób żyjemy.
Pierwszy to „co widzimy”, drugi: „jak widzimy”

W pierwszym przypadku, „co widzimy” (może: na co patrzymy?) na czym się skupiamy i co rozważamy. Gdy koncentrujemy się na okolicznościach, przeszłości, uczuciu niegodności, naszych rzekomych brakach w zaopatrzeniu, wykształceniu, przychylności, zdrowiu, czy obawie o przyszłość, nasze oko zdecydowanie nie jest „zdrowe”.
Decydujemy się patrzeć na to, co „chwilowe”, a nie na to, co „wieczne” (2Kor 4:18).
To, „jak widzimy”, to sprawa serca. Przedmiot naszych obserwacji (oka) jest bardzo mocno związany z sercem. Możesz dowiedzieć się o tym, co jest w twoim sercu, obserwując swoje oczy. Serce przepełnione strachem będzie widzieć zgiełk tego świata i utratę nadziei. Serce pełne zazdrości czy zgorzknienia będzie widzieć ludzi i osądzać ich.
Egoistyczne – będzie widzieć potrzeby innych i nie przejmować się tym. W rzeczywistości jest tak, że to twoje serce decyduje o tym, co widzisz i jak widzisz.

Synu mój, daj mi swoje serce, a twoje oczy niechaj strzegą moich dróg!
(Przysłów 23:26).

Czemu by, zamiast patrzeć i zastanawiać się na własnymi politycznymi wrogami, ranami z przeszłości i obawami o przyszłość, nie oddać swego serca Bogu i zacząć obserwować Jego. to „jak” widzisz będzie również zdrowiem dla twego ducha, duszy i ciała, lub będzie dla stratą dla ciebie. (p. Przysłów 15:30 i Przysłów 4:20-22).
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni będą oglądać Boga” (Mt 4:8).

Czy twoje oko jest „zdrowe”. Sprawdź swoje serce. Czy widzisz możliwości, aby błogosławić, uzdrawiać, podnosić i zachęcać innych, czy też jesteś tylko sfrustrowany, skupiony na sobie, zły i przestraszony?

Nepal, 01.2022 – pilne wezwanie do wsparcia!

Drodzy przyjaciele,
Ci Nepalczycy mieszkają w zachodniej części kraju i przechodzą teraz okropne bezsenne, mroźne noce nie mając nawet kocy. Modlimy się o zaopatrzenie, dzięki któremu będziemy mogli przekazać tym rodzinom około 60 kocy, aby przetrwały zimę.
Jeśli ktokolwiek jest zainteresowany w tym, aby przyłożyć ręce wraz z nami w jakikolwiek sposób, zawsze można się z nami skontaktować. Bezpośrednio przez Facebook – Prem Tamang lub, jak zwykle, przez PoznajPana.
Wasze darowizny nogą w dramatyczny sposób zmienić sytuację tych nepalskich rodzin, każda zmieni czyjeś życie.

Dzięki.! 🙏🙏
Prem Tamang

Proroczo o Nowym Królestwie – 4

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Byliśmy kiedyś przez tydzień w Wielkiej Brytanii. Otaczał nas zewsząd brytyjski akcent gdy nagle usłyszeliśmy obok siebie jakąś amerykańską parę. Natychmiast zaczęliśmy rozmawiać, jakbyśmy byli starymi przyjaciółmi, którzy nie widzieli się od lat. Natychmiast połączyło nas nasze pochodzenie.
Tak powinno wyglądać, gdy spotykają się chrześcijanie: „Super, ktoś z mojego ojczyzny!” i natychmiastowa relacja. Bez względu na to z jakiego kraju pochodzimy, naszą prawdziwą ojczyzną jest królestwo niebieskie. Mamy podwójne obywatelstwo – jedno tymczasowe, ziemskie oraz drugie, wieczne.

Bóg… który nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swego umiłowanego” (Kol 1:12-13)

Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa” (Fil 3:20)

Dlatego w miejsce Chrystusa (jako jego Ambasadorzy) poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem (Ojcem)” (2Kor 5:20).

Ambasador mieszka w innym kraju niż własny, reprezentując swój kraj ojczysty oraz jego interesy, a także interesy swoich obywateli, którzy odwiedzają ten obcy kraj.

Greckie słowo oznaczające „obywatel” lub „obywatelstwo” to „politeuomai” i oznacza obywatela przestrzegającego prawa. Konkretnie: „zachowywać się jak obywatel; korzystać z praw (królestwa) lub je uznawać. Obywatelstwo oznacza poddanie się prawom życia tak, aby było się godnym nazywać obywatelem” (komentarz Thayera).
Czy zachowujemy się jak obywatele nieba? Nasza kultura jest inna niż kultura otaczającego nas świata. O tej właśnie świadomości mówił mi Pan. On działa w sercach milionów ludzi wzbudzając w nich przez Ducha Ojca pragnienie stania się częścią Bożej kultury.

Continue reading

Życie prowadzone przez Ducha Świętego

Daniel Pontious
Przez lata odkryłem to, że jeśli rzeczywiście chcę przeżyć życie wypełnione doświadczeniami Królestwa oraz mocami Królestwa, niezbędny jest tylko jeden kluczowy element: prowadzenie Ducha Świętego i posłuszeństwo Jemu.

Każdy, kto mnie zna, wie, że właśnie tego zawsze nauczam! Tu nie chodzi o to, jak dobrze uzasadnioną wersami teologię masz, jak jesteś wymowny, jak wiele objawień otrzymałeś od Boga ani o to jakie miałeś osobiste doświadczenia. Więc, jakkolwiek jest to wspaniałe i jest to zdecydowanie plus, nie zastąpi to życia prowadzonego przez Ducha Świętego.

Dla ogromnej ilości ludzi chrześcijaństwo jest jak hobby, coś co robią w niedzielę, a Królestwo jest miejscem, do którego pójdą, gdy zakończą tutaj życie, lecz nie można być dalej od prawdy. Królestwo Boże jest tutaj i teraz! Jest to siła i moc żyjąca w każdym wierzącym, pobudzana przez moc cudownego Świętego Ducha Bożego, który chce, aby każdy wierzący stał się żywym, oddychającym i chodzącym przykładem Królestwa Bożego, żyjącego w ziemskiej rzeczywistości i przemieniającego te ziemskie królestwa w Niebiańskie. Duch Święty chce prowadzić nas w każdej godzinie każdego dnia, jest zainteresowany każdym aspektem naszego życia i chce być centralnym punktem wszystkiego, czego doświadczamy i co robimy! On jest Opiekunem naszego życia i przyszedł, aby być partnerem, aby być nie tylko zwykłym ambasadorem, lecz również przemieniającą siłą na ziemi wokół naszego życia. Tryb życia prowadzony przez Ducha Świętego nigdy się nie starzeje i nie nudzi, lecz jest tym, jak rzeczywiście wygląda życie i poruszenie.

On nie przyszedł po to, aby zabrać nasze życie na ziemi, lecz aby doprowadzić nas do obfitego życia, wypełnionego życiową zmianą, doświadczeniami Potężnego Królestwa, które zmieniają nie tylko nas samych, lecz również każdego, kto ma z Nim styczność; łamiąc wszelkie niezdrowe dla nas powiązania (jarzma) , usuwając nasze ciężary, niszcząc dzieła złego i każdą chorobę, która jest z nim związana. Dziś jest twój dzień, aby stać się przewodnikiem Bożej chwały i mocy! Dziś jest dzień na to, aby pozwolić Duchowi Świętemu na swobodny dostęp do każdej dziedziny naszego życia tutaj! Dziś jest Dzień na to, aby wejść do Nowej Rzeczywistości, do której On cię pociąga i oglądać dynamikę Królestwa manifestującą się przed twoimi oczyma! Nie pozwól na to, aby strach i apatia trzymały cię z dala, lecz zamiast tego naciskaj na wielkie powołanie, które On złożył na twoim życiu! Duch Święty chce zmienić twoją naturalną egzystencję tutaj w nadnaturalny styl życia wypełniony nadnaturalnymi doświadczeniami oraz mocą Niebieskiego Królestwa twojego Ojca – co zamierzasz z tym zrobić?

Czy wiesz, kim jesteś???❤️❤️❤️