Codzienne rozważania_24.04.2012

Srebra i złota nie mam, lecz co mam, to ci daję: W imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, chodź!” (Dz. 3:6).

Członkowie nowego niebiańskiego Izraela to ludzie, którzy zostali uwolnienia od (szukania) korzyści własnych do korzyści Bożych, którzy zostali postawieni przez Jezusa na duchowych stopach i chodzą w tej mocy po drodze Pańskiej. Czy nie wydaje ci się, że bardzo ważne znaczenie ma to, że pierwszy cud po Dniu Pięćdziesiątnicy to podniesienie bezsilnego mężczyzny przy bramie świątyni w Jerozolimie? Nie są to zwykłe sympatyczne historyjki poskładane razem, aby książka była ciekawa. Bóg wie, co robi i gdy On czyni pierwszy cud w chrześcijańskiej erze podnosząc bezsilnego kalekę to mówi, że ludzie tego nowego Izraela są ludźmi, którzy zostali uwolnieni od tej bezsilności i postawieni w duchowym sensie na swoich nogach.

Dziś jest mnóstwo kalekich chrześcijan! Nie potrafią stanąć na swoich nogach ani inni nie mogą ich postawić. Spróbuj ich postawić! Może uda im się zrobić jeden krok czy dwa, po czym znów siadają na dół. Mnóstwo jest takich i możesz poświęcić całe swoje życie usiłując stawiać ich na nogi. Co takiego jest w nich, co pożera ich życie? Co powoduje, że są tak bezsilnymi kalekami, że nie mogą chodzić? Jest to skupianie się na sobie, staranie się o uznanie, nie zawsze właściwymi środkami. Nie błądźcie w tej sprawie: jest to ego w jakiejś formie. Jest to ego, które chce, aby go odnotowano; ego w formie pychy. Ten biedny człowiek został uratowany ponieważ znał swój bezsilny stan i uwierzył, że Jezus to zrobi. Uwierzył w Jezusa Chrystusa, co znaczy, że przestał wierzyć w siebie. Tak, to jest tajemnica – odwrócimy się od miernoty nas samych, przestaniemy skupiać się na sobie, mówiąc raz na zawsze: „Mam cię dość wstrętnego ego, teraz rzucam się w ramiona Jezusa Chrystusa. Robię ten wielki krok, decyduję się na poddanie uwięzieniu”.  Jezus nigdy nie zostawi takiego człowieka na dole.

  T. Austin-Sparks from:  The On-High Calling – Chapter 2

_________________________________________________________________

 23 kwietnia | 25 kwietnia


Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

раскрутка

Czy Mahomet istniał?

 

Robert Spencer

24 kwietnia , 2012

Robert Spencer, dyrektor Jihad Watch, właśnie wydał nową książkę pt.: Did Muhammad Exist? An Inquiry into Islam’s Obscure Origins. (Czy Mahomet istniał? Dochodzenie w sprawie mało znanych początków islamu). Na temat swojej książki mówił na wspólnym spotkaniu Middle East Forum oraz Gatestone Institute Nowym Yorku.

Czy prorok Mahomet rzeczywiście istniał czy też był świętym mitem ukształtowanym przez dziesięciolecia Koranu po jego rzekomej śmierci? Robert Spencer zajął się tym drażliwym tematem z podwójnym celem:

  • Aby służyć wolności wyrażania się, jako bunt przeciwko tyranii cenzury dokonywanej przez organizacje takie jak Islamic Cooperation oraz lewicowe bałwochwalstwo politycznej poprawności, które podejmują próby uciszania dyskusji o islamskich sprawach.
  • Aby odegrać w islamskim świecie taką samą pozytywną rolę, jaką niereligijny naukowiec odgrywał w judaizmie i chrześcijaństwie, i wzbudzić racjonalną debatę, która może prowadzić do odrzucenia ścisłego dosłownego rozumienia Biblii.

Ktoś zaślepiony dogmatycznym myśleniem, może odrzucić to pytanie jako czystą prowokację, ignorując obfitość historycznych dowodów dowodzących tezy. W szczególności intrygujący jest absolutny brak jakichkolwiek wzmianek o Mahomecie, islamie czy koranie zarówno wśród arabskich zdobywców czy pokonanych, jak i w zapisach na piśmie, inskrypcjach, monetach itp., w latach 630-690 to jest w okresie muzułmańskich podbojów, które nastąpiły po (przypuszczalnej) śmierci Mahometa.

Co więcej, życie Mahometa otoczone jest tajemnicą, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że pierwsze biografie zostały napisane dopiero 125 lat po jego śmierci, i że muzułmańscy naukowcy przyznają, że spora część, między innymi, tak zwanych hadits, przekazywanych przez pokolenia powiedzeń i zachowań Proroka jest fałszywych i zręcznie stworzona z politycznych pobudek.

Koran nie jest bardziej wiarygodnym źródłem: nie powinien być zebrany i przekazywany w swej standardowej wersji później niż 653 roku, a jednak nie można znaleźć żadnej wzmianki o nim aż do 690 roku, a ślady zawartych w tekście tradycji aramejskiej i chrześcijańskiej wskazują na dobre kontakty na podbitych terenach.

Wniosek jest taki, że historyczne dowody opowiadają zupełnie inną historię od tradycji, a mianowicie, że to z politycznych i wojskowych wydarzeń, które działy się w czasie, gdy niektóre arabskie plemiona rozszerzały swoje terytoria kosztem „chorego człowieka” – perskie i bizantyjskie imperia – pojawiła się konieczność powiązania ich razem i stworzenia jakiegoś centrum tożsamości. A co może zaoferować rodzącemu się wówczas arabskiemu imperium lepszy zaczyn niż religia?

Zdaniem Spencera, takie badania mają ogromną wagę, ponieważ pokazanie politycznych okoliczności narodzin islamu umożliwia umieszczenie we właściwym kontekście niektórych jego elementów w ramach politycznych i militarnych interesów, dając szansę na rozróżnienie między religią a jej świeckimi, politycznymi i niespodziewanymi wynikami. Nie narusza to religijnych wolności muzułmanów; dlaczego nie nazwać autorów kwestionujący istnienie Jezusa „rasistami”? Poszukiwanie prawdy nigdy nie jest prowokacją.

————————-

Summary account by Tommaso Virgili, intern for The Legal Project, an activity of the Middle East Forum

раскрутка

Codzienne rozważania_23.04.2012

Choć bowiem ukrzyżowany został w słabości, lecz żyje z mocy Bożej. Bo i my jesteśmy słabi, jak Chrystus był słaby,  lecz będziemy żyć mocy Bożej, jak żyje Chrystus” (2Kor. 13:4, CEV).

Jeśli chodzi o wykonywanie pracy Bożej jedną z rzeczy najbardziej niszczących, która ostatecznie prowadzi do wstydu, zamieszania i wielkiego cierpienia psychicznego jest Siła Naturalnej Duszy którą zamierzają używać posiadający silną wolę, agresywni i zdeterminowani chrześcijanie, którzy jeszcze nie doszli do takiego duchowego stanu, aby byli w stanie rozróżniać między uporczywym, nieposkromionym, osobistym zdecydowaniem i stanowczością, które są zupełnie czymś innym, a duchową łaską znoszenia, wytrwałości i boskiego  wewnętrznego wzmacniania. Pan często musi rozbić to pierwsze, aby zrobić miejsce na drugie. Nie mów o wspaniałej woli Pawła do przebicia się. Niech Paweł mówi do ciebie o wspaniałej łasce Pańskie uzdalniającego do kontynuowania.

Zawsze gdy jakiś mężczyzna czy niewiasta rzeczywiście zrozumie prawdę o tym, że Krzyż oznacza koniec własnego „JA”, oddaje siebie Panu, aby On to zrobił, wtedy płomień miecza zbliża się do tego miejsca, gdzie „ciało” stara się wejść w tą rzeczywistość, w której nie ma już więcej miejsca dla pierwszego Adama. Cechami osobistej siły woli są: surowość, oziębłość, śmierć, zgorszenie mieszaniem się, podejrzenia o rywalizację, nietolerancja dla przeszkadzających, obojętność, niezależność, niejawność, popędliwość itp. Tymczasem duchową siłę zawsze cechują: miłość, ciepło, życie, wspólnota, otwartość, przekonanie i zaufanie Panu…

Na końcu, w Księdze Objawienia, smok, cała moc Szatana zostaje pokonana przez Baranka. Baranek jest synonimem słabości i poddania. Jeśli słabość Boża może dokonać tak potężnego zniszczenia, czego nie może uczynić Jego siła? Paweł mówi o Chrystusie, że „został ukrzyżowany w słabości” i dodaje „my również jesteśmy słabi w Nim„. Tak, lecz dodaje także, że „On zwyciężył przez Krzyż„.  Zwyciężył przez słabość!

T. Austin-Sparks from: „The Flame of a Sword” 

_________________________________________________________________

 22 kwietnia | 24 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

którą agresywni, zdeterminowani chrześcijanie o silnejdeeo

Postawa władcy

Alan Smith

Rzm. 5:16-17: …. Albowiem jeśli przez upadek jednego człowieka śmierć zapanowała przez jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru usprawiedliwienia, królować będą w życiu przez jednego, Jezusa Chrystusa.

Rządzić w życiu: cóż za koncepcja! Czy rzeczywiście możesz rządzić i panować nad okolicznościami życiowymi? Gdy patrzysz na ten wers, widzisz to, że albo „śmierć”, będzie panować, albo „życie”. Osobiście, wolałbym, żeby to było „życie”, a ty? W jaki sposób można więc uchwycić więcej życia? Powyższy fragment Pisma pokazuje nam, że więcej życia otrzymuje się przez łaskę, przez wiarę w Życie Jezusa. Jego życie zostało stworzone przez Jego „postawę” a Jego „postawa” została stworzona przez to, w jaki sposób On myślał. Jego „postawa” była w rodzaju tego, który ma rządzić nad życiem i śmiercią: była „postawą” króla. Król niebiańskiego państwa, lecz taki sam król. Można zobaczyć, że Jezus miał „postawę” tego, który rządzi w niebie, na ziemi i we własnym życiu. Zdecydował się odrzucać takie myślenie, które było niezgodne z panowaniem w życiu. Decydował się myśleć kreatywnie, twórczo. Wiedział, że jego myśli były twórcze i że one uruchamiały stwórczą moc Królestwa Niebios. Sama Jego „postawa” nie stwarzała, niemniej Jego „postawa” plus Jego „działanie” tak. Pan wiedział, że Jego myśli równały się działaniu, które mogło zmienić rzeczywistość tego świata. On znał tą tajemnicę duchowego świata: „myśli”, które równają się „działaniu” równają się zmianie „rzeczywistości”. Mogą to być dobre lub złe rzeczywistości i nie błądźcie tutaj: wybór twojej „postawy” należy do ciebie. Twoja „postawa” będzie ściągać podobne „postawy” do ciebie. Jeśli masz złą „postawę” wobec kościoła, rządu czy czegokolwiek innego, to będzie ona ściągać podobne, złe „postawy” do ciebie. Pojawi się wtedy pewna wspólnota ze względu na ten wspólny mianownik: złą „postawę”. Continue reading

Codzienne rozważania_22.04.2012

Błogosławiony kto się Mną nie zgorszy” (Mt. 11:6).

Słowo Boże przyjmuje taką możliwość, że ktoś się Nim zgorszy. Nigdzie nie mówi, że taka możliwość nigdy nie powinna pojawić się, ani że się nigdy nie pojawi.  Pan nigdzie nie powiedział, że nigdy nie będziemy mieli okazji do tego, aby zostać przez Niego zgorszeni. Wskazał na to, że będzie MNÓSTWO okazji do takiego potykania się o Niego, do wpadania na Niego, do upadania przez Niego, lub, jeśli wolisz: rozbicia się z powodu Niego. Będzie mnóstwo okazji czy sposobności, żeby to robić. Nie  zapowiedział, że nigdy tak nie będzie. Lepiej będzie dla nas, jeśli uznamy to.

 Pan nie skarcił biednego Jana Chrzciciela, gdy siedział uwięziony i niebezpiecznie zbliżał się do zgorszenia Panem z powodu własnej sytuacji. Pan nie potraktował Jana twardo z powodu jego pytania. Mógł, gdyby był inny, powiedzieć:  „Janie, czyż nie wskazałeś na Mnie jako na Baranka Bożego? Czy nie ogłosiłeś Mnie jako tego Jednego, Mesjasza? Czy nie głosiłeś o Mnie do tłumów? Czyż nie zadeklarowałeś i nie potwierdziłeś w najsilniejszy możliwy sposób tego, w co wierzyłeś o Mnie? A teraz zadajesz mi takie fundamentalne pytanie? Janie, co się z tobą dzieje złego?” Nie, nic podobnego. Pan zna nasze ciała, wie, żeśmy prochem.  I Pan, powiadam wam, bierze taką możliwość zawsze pod uwagę, że w naszej słabości, zgorszymy się Nim.  Lecz w tej sprawie dodaj szczególne błogosławieństwo jeśli nie rozbijemy się na Skale Zgorszenia Jego sposobów działania z nami: „A błogosławiony ten, co się Mną nie zgorszy„.

 T. Austin-Sparks from: Blessedness of the Unoffended

 ____________________________________________________________________________

 21 kwietnia | 23  kwietnia


Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

раскрутка

Zabawa chwastami (Chwasty_1)

John Fenn

Kiedyś, gdy byłem małym chłopcem, bawiliśmy się w lecie razem z dziećmi sąsiadów i zobaczyliśmy trawy, koniczyny i dmuchawce rosnące na naszym podwórku. Wpadliśmy na pomysł, żeby pozbierać tego trochę i dać naszym mamom. Kiedy później spotkaliśmy się i każdy opowiadał o tym jak nasze mamy były poruszone tymi bukietami, że wsadziły je do naczyń z wodą; jedne na stole kuchennym, inne na kredensie,.. byliśmy tacy dumni z siebie!

Zrywaliśmy też dmuchawce, pletliśmy z nich wianki, braliśmy kwiatki koniczyny, aby spijać ich słodki nektar czy nawet długie wystające trawy aby wysysać słodkie końcówki… jakież to były skarby dla sześciolatków!

Kiedy jednak dorastasz ten sam trawnik pokryty dmuchawcami i koniczyną nie jest już taki piękny, a chwasty są rzeczywiście tym czym są, czyli: chwastami. Continue reading

Codzienne rozważania_21.04.2012

Pragniesz prawdy ukrytej na dnie duszy” (Ps. 51:6).

Historia naszego duchowego rozwoju znaczona jest coraz bardziej pogłębiającą się pracą Boga w nas. W dół, w dół, w dół. Idzie coraz głębiej, aż dotyka samego dna, aby to co prawdziwe w naszej najgłębszej głębi. Podcina wszystkie nasze wyznania, doktryny, przypuszczenia, roszczenia, iluzje i zwyczaje… Nie ma tutaj żadnego zwykłego formalizmu; nie ma w tym żadnych prostych żydowskich rytuałów; żadnego przestrzegania zewnętrznych obrzędów! Nie! Idzie to wprost do najgłębszych partii wnętrza, do wewnętrznych części. Bóg pracuje w tamtym kierunku. Bóg zawsze zajmuje się tymi najgłębszymi wewnętrznymi częściami. Czy rozpoznajesz to? Czy rozumiesz, co On robi w nas? Ach tak, On zaspokoi nas błogosławieństwami na pewnym poziomie, gdy przed Nim chodzimy, tak samo jak ów człowiek z Psalmu 1. On zaspokoi nas Swoim pełnym łaski zaopatrzeniem, gdy grzeszymy, przestępujemy prawo, upadamy i czynimy źle – On zaspokoi nas w tym miejscu łaską. Lecz Bóg zamierza ścigać tą rzecz aż do najbardziej wewnętrznych miejsc naszej istoty i tutaj zaznaczyć Swoją prace łaski i odkupienia.

Ten Bóg – Ojciec, Syn i Duch Święty – charakteryzuje się tą jedną cechą – prawdą! Ten Bóg pragnie i Jego serce stoi za tym, aby mieć ludzi, którzy są uczestnikami tej Boskiej natury, więc pracuje jeszcze bardziej głęboko, aby to osiągnąć: to, co jest prawdą o NIm będzie prawdą o Jego dzieciach – tych zrodzonych z Niego – w tym sensie mają oni być prawdziwymi synami Bożymi.

  T. Austin-Sparks from: Truth In The Inward Parts

_________________________________________________________________

20 kwietnia | 22 kwietnia

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

продвижение