Moje siedem lat w Liście Eliasza_9

Droga do domu

Jeśli trafiłeś na tą serię pierwszy raz zacznij proszę od Części 1 – Na początku. Da ci to lepsze zrozumienie tego, jaką drogę Kevin przeszedł. Zachęcam do przeczytania wszystkich 9 części, aby uzyskać „pełny obraz”.

20 marca 2011

Siedem lat po podjęciu pracy dla Listy Eliasza Bóg miłosiernie pozwolił mi podjąć pracę w innej firmie. Wiem, że starałem się odejść ze służby z dobrą opinią, choć nie jestem pewien czy mi się to udało, ponieważ byłem wtedy bardzo zgorzkniały. Zajęło mi 3 lata, aby dojść do stanu, w którym moje fundamenty zostały dobrze odbudowane i byłem w stanie przebaczyć z serca.

Wiem, że niektórzy czytelnicy mogą uważać, że ujawnianie błędu ludzi i służb przynosi skutek przeciwny do zamierzonego, lecz dla mnie samego i innych ludzi szanujących Słowo, musi to zostać zrobione z kilku powodów:

  • abyśmy mogli rozpoznać błąd, gdy się pojawia (i będzie nadal się pojawiał),
  • abyśmy sprawdzali własne życie, upewniając się, że nie dajemy miejsca temu samemu błędowi,
  • abyśmy nie wspierali tych, którzy błądzą, lecz modlili się o nich, aby pokutowali.

Kiedyś łatwo poddawałem się mądrze zamaskowanemu zwiedzeniu, jakobyśmy wszyscy byli prowadzeni własną drogą z Bogiem, że mamy kochać siebie nawzajem pomimo wszystko i nigdy nie osądzać. Lecz, rozumiecie, teraz odkryłem prawdziwą definicję miłości!

 

Prawdziwa definicja miłości

Prawdziwi prorocy w Starym i Nowym Testamencie mieli rację! Oni KOCHALI swój naród, aż tak, że mogli mówić to, co Bóg kazał im mówić, nawet jeśli znaczyło to, że stawali się przedmiotem szyderstwa i pogardy w oczach tych, których kochali. Ich Miłość błagała ludzi o pokutę i nawrócenie do Boga, o to, aby nie trwali na swoich drogach i nie trzymali się nadziei kolejnego „przeżycia trzeciego nieba”. Nie obchodziła ich ilość uczniów, którzy za nimi szli ani to na jakie konferencje byli zapraszani, ani ich najniższa cena w $$. Nie wygłaszali łaskoczących uszu przesłań, które przygotowywały słuchaczy do zwodniczej drzemki, bo to zostawiali fałszywym prorokom, którzy ZAWSZE mają coś „pozytywnego i zachęcającego” do powiedzenia.

To dzięki tej Miłości, jestem absolutnie przekonany, że muszę to napisać. Czy sądzisz, że zrobiłem to, aby pozyskać przychylność ludzi? Znam osobiście w moim własnym mieście co najmniej setkę takich, którzy NIE przyjmą tego przesłania i odczują potrzebę „zgromienia” mnie (zgodnie z ich mądrością)… i to nie jest przesada! O wiele łatwiej byłoby mi, gdybym zwyczajnie odszedł i zapomniał, lecz oto jest na granicy ryzyka następne pokolenie… Nie mogę i nie odejdę tak. Za bardzo ich kocham.

 

Co tak naprawdę się liczy

W dniu, w którym przyszedłem do domu po ostatnim dniu pracy w Liście Eliasza, wziąłem do ręki Biblię, spojrzałem na moją żonę i powiedziałem: „Wszystko czego potrzebuję to to,… i ty” po czym przez chwilę uścisnęliśmy się.

Bardzo ważne jest jak historia się kończy lub zaczyna, gdy patrzysz na nią z innej strony. Dokładnie tego dnia, gdy wyszedłem z Listy Eliasza i proroczego ruchu, wróciło do naszego domu Boże Błogosławieństwo. Pomimo kilku bitw, była nadzieja i zwycięstwo, zamiast strachu i zamieszania spowodowanych brakiem fundamentu. Zacząłem odnajdywać się w Słowie, słyszeć Głos Pana i dostrzegać Jego Wierność każdego dnia.

Wiem, że wielu dobrych ludzi nadal jest w tym ruchu, i że są dobrzy proroczy ludzie, którzy nadal współpracują z Listą Eliasza, lecz niestety można ich na palcach policzyć.

Niektórzy są naiwni, myśląc, że ta „Nowa Rzecz”, którą Bóg robi, przyjmie formę nowej proroczej sceny, inni są po prostu ludźmi złymi.

Chciałbym mieć nadzieję na to, że ci proroczy ludzie, którzy mają serce dla Boga zdecydowanie pójdą za Nim a ich droga z Bogiem nie będzie wypierać ich relacji z innymi w tej społeczności. Modlę się o to, aby uchwycili się Jego Prawdy, a nie tylko tych części, które są łatwe do przełknięcia.

Jeśli chodzi o mnie i moją rodzinę to znaleźliśmy kilku podobnie myślących przyjaciół, którzy mają wspólną wizję i cenimy ich sobie, ponieważ są tak niezwykli. Tak bardzo uwalnia możliwość mówienia sobie nawzajem o swoich problemach, przyjmowanie zachęty ORAZ karcenia, wiedząc, że kochamy siebie za bardzo, aby patrzyć jak inni giną.

Kevin i Cala Leint

 

 

 

 

 

 

 

Ironiczne jest to, że jestem wdzięczny Liście Eliasza za kilka rzeczy. Cokolwiek zamierzano mnie nauczyć, bądź czego nie, ja nauczyłem się przez ostatnie lata tego, że:

  1. miłość i rozeznanie dobrej kobiety (mojej żony) jest absolutnie bezcenna,
  2. sława i publiczna aprobata nie znaczą zupełnie nic w oczach Bożych,
  3. wzrost dochodów nie jest znakiem Bożej przychylności.

Nauczyłem się też, że ludzie, którzy wzywają imienia Chrystusa i ignorują Napomnienie Mądrości zwyczajnie „idą na egzekucję” (dosł.: „dead men walking”).

 

A co ze mną? … Znowu żyję.

Ostatnia myśl: wiem, że wielu czytelników może myśleć, że mam jakieś uraz czy próbuję jakoś zemścić się… myślę, że może taka wasza rola? Wiem ponad wszelką wątpliwość, że przebaczyłem Steve Shultz’owi i Liście Eliasza, duchownym współpracownikom i każdemu, kto obecnie gra zwodniczą rolę w tzw. „Proroczym Ruchu”, Bóg mi świadkiem. Nie chcę nikogo ranić psychicznie, finansowo czy w jakikolwiek inny sposób.

Chcę, aby Prawda została ujawniona. Mam nadzieję, że Duch Święty przekona tych, którzy tego potrzebują, że będą pokutować i staną w porządku wobec Boga i albo zejdą ze stanowiska, albo zaczną być Prawdziwymi Prorokami. Przede wszystkim jednak, mam nadzieję, że wszystkim czytelnikom zostaną otwarte oczy i będą mogli uwolnić się od tego rosnącego zwiedzenia.

Błogosławieństw i Pokoju,

Kevin Kleint

Email: kevin at zionfire.org

 

сайта

Codzienne rozważania_04.05.11

Chip Brogden

„Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim” (Rzm. 7:18)

Paweł wiedział o tym, ponieważ znał Krzyż. Czy my znamy? Ci, którzy uchwycili Krzyż, uznali to w sobie i poddali swoje drogi Jego Drodze.

W jakich dziedzinach musimy uznać, że nie jesteśmy zdolni  sami zrobić cokolwiek poza Chrystusem? Trzeba się do tego nie tylko przyznać, lecz musi to zostać rzeczywiście zobaczone, głęboko odczute i boleśnie doświadczone na każdym kroku naszego życia w danym czasie. Jest to dzieło Krzyża. W naszym codziennym życiu dochodzimy do takich sytuacji, których nie jesteśmy w stanie pokonać o własnych siłach czy dzięki swojej mądrości. Potrzebujemy siły i mądrości, która pochodzi z Góry, która przychodzi Spoza, która przychodzi z Innego zewnętrznego źródła, a jednak podnosi się w naszym wnętrzu.

– – – – – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/may4

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!оценка трафика сайта

Uzdrowienie na Jego skrzydłach

 

Kriston Couchey

ZMIANA SERC, JAK ODWRÓCENIE STRONY

(dosł.: A TURNING OF HEARTS, A TURNING OF THE PAGE)

Musimy zostawić to, co znamy i uważamy za wartościowe. W obliczu Ojca i Jego wielkiej miłości wszyscy jesteśmy jak niewierni marnotrawni synowie, a jednak On, gdy przychodzimy do Niego w wierze jak dzieci, przyjmuje nas bez zastrzeżeń. Nadchodzące dni będą podobne do pobudki ze snu (Ps. 126):

„Gdy PAN wywiódł z niewoli uprowadzonych z Syjonu, Byliśmy jak we śnie. Wtedy usta nasze były pełne śmiechu, A język nasz radości, Wtedy mówiono wśród narodów: Pan dokonał z nimi wielkich rzeczy, Wielkich rzeczy dokonał PAN z nami, Przeto byliśmy weseli. Odmień, Panie, losy nasze Jak strumienie w ziemi południowej. Ci, którzy siali ze łzami, Niech zbierają z radością! Kto wychodzi z płaczem, niosąc ziarno siewne, Będzie wracał z radością, niosąc snopy swoje„.

„Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach. I będziecie wychodzić z podskakiwaniem, jak cielęta wychodzące z obory” (Mal.3:20).

Ojciec mówi: „Teraz jest dzień mojego uzdrowienia, teraz jest dzień, w którym ci, którzy boją się mojego imienia i czczą mnie ruszą do przodu w wolności, podskakując jak cielęta, które były trzymane w oborze, lecz już są wolne. Czas choroby i niedołęstwa moich umiłowanych skończył się, Dzień Pański jest u drzwi”. Wielkie uzdrowienie przychodzi do własności Ojca. Wytrwałość pośród prób i słabości tej godziny przynosi o owoce. Ojciec mówi: „Widziałem wasze słabości i wasze próby, teraz poruszam moją ręką na waszą korzyść. Świat będzie drżał, moce zostaną wstrząśnięte, lecz Moje imię pośród was jest silną twierdzą”.

 

UZDROWIENIE W KOMUNII

Doświadczałem uzdrowienia w swoim życiu wielokrotnie i Ojciec wyraźnie pokazał mnie, jak i wielu innym, że nachodzi inny poziom uzdrowienia ze skutków upadku, który jest w komunii z innymi (wspólnocie). Jest pewien rodzaj pełni, który można znaleźć wyłącznie w komunii z ciałem. Tym, którzy są gotowi to przyjąć: objawiana jest prawdziwa chwała Boża w Chrystusie – zawsze było Bożą wolą, żeby Chrystus był znany w pełni przez Jego ciało. Jesteśmy doskonali w Nim i z innymi jesteśmy również JEDNO W NIM. Ich silne strony i ich dary łaski w Nim są dla nas dostępne w relacjach, a to co dał nam, jest dostępne dla innych; Krew Życia krąży i do ciała przychodzi uzdrowienie. Jest to skutek tego, że przyjmujemy Go, gdy przyjmujemy innych! W miarę jak stajemy się JEDNO z Nim, dochodzimy do miejsca, w którym tracimy rozróżnienie, gdzie jest On, a gdzie my. Nadchodzi uzdrowienie umysłu, ciała, duszy i ducha, które uderzy jak woda z pękniętej zapory, która trzymała ją przez wiek.

Nachodzi uzdrowienie, które jest skutkiem tego, że Jego dzieci zwracają się do Ojca i dzięki temu wracają do komunii (wspólnej jedności) z innymi członkami Jego ciała. Chrystus przychodzi do nas w pełni wtedy, gdy przyjmujemy Jego i tą część, która jest przekazywana przez Jego ludzi. Zaprawdę, ta „komunia” społeczności jest w Jego krwi, a my jesteśmy członkami Jego ciała. Dlatego Jego krew krąży w żyłach Jego ciała przynosząc życie do poszczególnych członków. Gdy schodzimy się razem zjednoczeni W NIM, uzdrowienie i życie płyną swobodnie. 1Kor. 10:16-17: „Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba„.

 

ROZEZNAWANIE CIAŁA

Gdy ciało ma odłączone członki to krew tam nie krąży i życie tam zamiera. Musimy zdecydowanie oddzielić się od tego co NIE JEST NIM, Równocześnie oczekuje się od nas, że będziemy JEDNYM ciałem jako zbiorowość co dzieje się tylko wtedy, gdy jesteśmy JEDNO z Nim indywidualnie. Słabość i choroba, które pojawiły się wskutek nie „rozróżniania” Jego ciała zanika, gdy Pan doprowadza do zakończenia podział i „odcinanie” prawdziwych członków Jego ciała. 1Kor. 11:29-30: „Albowiem kto je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, sąd własny je i pije. Dlatego jest między wami wielu chorych i słabych, a niemało zasnęło„.

Nie ma żadnej nadziei na to, że w ciele rozpoznamy tych, którzy są z Niego i tych, którzy nie są. Tych, którzy są z Pana poznajemy przez Ducha poza doktrynalną zgodą, i różnorodnością darów i powołań. Zostało mi dane prorocze słowo w tym fragmencie: „Gdy usuniesz spośród siebie jarzmo, szydercze pokazywanie palcem i bezecne mówienie, gdy głodnemu podasz swój chleb i zaspokoisz pragnienie strapionego, wtedy twoje światło wzejdzie w ciemności, a twój zmierzch będzie jak południe” (Iz.58:9-10).

Osobiście zostałem poruszony przez Ducha Świętego, aby poświęcać swój czas i energię na rzeczy tych, którzy są spragnieni prawdy i wychodzić naprzeciw potrzeb tych, którzy są uciskani przez religię. Pan uwalnia mnie od „wskazywania” palcem na innych ku budowaniu pomostu wspólnej jedności w Chrystusie z tymi, którzy są w Nim.

Przeszliśmy do nowego dnia, gdzie działanie darów w izolacji nie zaspokoi tej chwały, którą Pan chce objawić nam i w nas. W Duchu jest miłość, w której muszą zjednoczyć się ci, którzy naprawdę należą do Niego a która łamie wszelkie bariery i uwalnia strumień uzdrowienia. Niech płynie Jego strumień uzdrowienia i niech się to zacznie ode mnie.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

продвижение сайта

Codzienne rozważania_03.05.11

Chip Brogden

„I przeszli przez frygijską i galacką krainę, ponieważ Duch Święty przeszkodził w głoszeniu Słowa Bożego w Azji. A gdy przyszli ku Mizji, chcieli pójść do Bitynii, lecz Duch Jezusa nie pozwolił im” (Dz. 16:6,7, NKJV). Zarówno cel naszej podróżny jak i odjazd muszą byś strzeżone przez Ducha. Jakże intrygujące jest to, że Duch nie pozwolił im głosić w Azji i Bitynii! Samo to powinno być wystarczającym dowodem na to, że „potrzeba”, sama w sobie, nie jest wystarczającą przyczyną prowadzenia/działania. Jedyna rzecz, która się liczy to być posłanym i jest to krytycznie ważne, abyśmy szli tylko wtedy, gdy posyła nas Duch.

Apostołowie rzeczywiście zostali posłani przez Ducha, a jednak sam Duch nie pozwolił im pójść tam, gdzie im się podobało. Duch dwukrotnie uniemożliwił wyprawę, zanim zrozumieli, że to Macedonia, a nie Azja czy Bitynia, były zamierzonym celem. Widzimy, że później Paweł faktycznie udał się do Azji i tam dokonała się potężna praca. Mówi nam to, że dzisiejsze „nie”, nie oznacza „nie” na zawsze. Niemniej jednak, gdy Duch zabrania nam, nie miejmy odwagi brać spraw w swoje ręce i iść tam, gdzie nie zostaliśmy posłani.

– – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/may5 ©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

продвижение

Synowie czy technicy?

Stephen Crosby

3 maja 2011

W zachodnim chrześcijaństwie występuje silna tendencja do dawania ludziom duchowych technik i narzędzi, kształcąc w ten sposób klinicystów Królestwa, zamiast rodzić synów i córki Chrystusa mających mających relacje. W kościele odbywa się więcej konferencji o tym „jak to zrobić” i więcej jest o tym  książek, niż w McDonaldzie francuskich frytek. Można dać diabłu wykształcenie w koledżu i komputer, ale on nadal pozostanie diabłem. Nie zostaliśmy powołani do konkurowania z diabłem. Biblijne wyposażanie to zaszczepienie prawego serca, transformacja człowieczeństwa w obraz Chrystusa, a nie transfer właściwych informacji. Tu chodzi o coś więcej niż nauczenie kogoś odpowiedniego materiału, po czym, nauczenie go jeszcze więcej odpowiedniego materiału. Przerabiamy to już od stuleci. Stworzyliśmy w naszej kulturze bardzo mieszane wyniki. Oczywiście, właściwa informacja jest ważna, lecz chodzi tutaj o kwestię kolejności i priorytetu. Właściwa informacja zasiana w toksycznej glebie daje śmiertelne wyniki.

Moje życie zostało ubogacone w ogromniej mierze przez poznanie jednego z najwspanialszych wierzących w Królestwie Bożym, lecz pewni najbardziej paskudni ludzie, jakich spotkałem w swoim dorosłym życiu, również byli chrześcijanami, którzy chodzili do kościoła i nosili Biblie. Religijna złośliwość jest złośliwością na medal [i]. Wolałbym raczej pracować z niewierzącymi niż z wszystko wiedzącymi, sprawiedliwymi we własnych oczach hipokrytami chrześcijanami. Przynajmniej wiadomo czego się od niewierzących spodziewać i jest możliwość przedstawienia im Chrystusa. „Chrześcijanie”, którzy zostali zaszczepienie przez religię przeciwko życiu w Chrystusie, są nieosiągalni, ponieważ nie da się pomóc tym, którzy już wszystko wiedzą a ich pobudzaną poczuciem winy misją jest, aby zrobić z ciebie syna piekła dwakroć gorszym niż jesteś.

Moja żona pracowała kiedyś z kimś, kto był mocno natarczywy w swym chrześcijaństwie. To osoba nie wstydziła się dzielić „objawieniami”, które otrzymywała w czasie konferencji duchowej walki na temat demonologii. Tak, współżyła i zamieszkiwała ze swoim chłopakiem przez dwa lata i nie miała żadnego przekonania o tym, że to jest złe, dopóki moja żona nie skonfrontowała jej z tym. Wtedy ona zaprosiła żonę do swojego konserwatywnego, ewangelicznego, mega kościoła, aby posłuchała jej „wspaniałego pastora”! Hm… nie dziękuję. Jak to się mogło stać? Tak dzieje się, gdy właściwe informacje tydzień po tygodniu trafiają do zatwardziałej duszy, a w społeczności wiary brakuje proroczego duchowego głosu. Jest to logiczny wynik ewangelii pozbawionej krzyża i nawrócenia, która jest głoszona w naszej ziemi regularnie.

Wiem o innej sytuacji, gdzie kobieta (żona byłego drugiego pastora), cudzołożyła ze swoim szefem. Gdy została skonfrontowana, powiedział: „Chciałam opowiedzieć mu o Panu” – poważnie, nie żartuję. To jest nowela. Wszeteczeństwo dla Jezusa. Niestety, jest to kolejny przykład tego, co rok po roku jest skutkiem transmisji informacji, zamiast transformacji (przemiany) serca.

Nie chodzi o osądzanie tu, gdzie sprawy dotyczą grzechu czy człowieczej słabości. Istotą jest zajęcie się nawróconą dusza. Możemy mieć do czynienia biblijnie wierzącą religijnym osobą, a nie nawróconą duszą.

Zimne serce i rozjaśniona Biblia to zła kombinacja. Jest to istotą zła, ponieważ jest to wcielona błędna reprezentacja Boga, podobnie jak ktoś, kogo znamy z Księgi Rodzaju: „Taaaa., Bóg tak powiedział….?” Prawdziwe biblijne wyposażanie oznacza ułatwienie spotkania kolejnej ludzkiej istoty ze Wzbudzonym z martwych Panem. Z takiego spotkania z Prawdą rodzi się relacja (lub pogłębia). Z tej relacji rozwija się duchowe zrozumienie, które ostatecznie wpływa na zachowanie.

– – – – – – – – –

[i] Jest to spokrewnione z morderstwem. Logicznym końcem religii jest morderstwo. W naszej kulturze będzie nas zadowalać zniesławianie i niszczenie charakteru i reputacji drugiego człowieka.

– – –

Jest to fragment z książki: ” Healing: Hope or Hype?” Copyright 2009 Stephen R. Crosby.

Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu jeśli niniejsza uwaga zostanie zachowana na wszystkich duplikatach, kopiach i linkach referencyjnych.

 сайт

Wizja dla Izraela_29.04.11

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU


źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964
eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 29 kwietnia 2011

„Ocal Twój lud i błogosław Twemu dziedzictwu, bądź im pasterzem, na ręku nieś ich na wieki!” Psalm 28,9

CHRZEŚCIJANIE PIELGRZYMUJĄ W WIELKI PIĄTEK DO JEROZOLIMY – Wielu chrześcijan pielgrzymowało w wielki piątek przez wyłożone kamienną kostką ulice Jerozolimy wspominając ukrzyżowanie Jeszui przed 2000 lat. Tysiące gości z zagranicy i miejscowi chrześcijanie przeszli Jego śladami wzdłuż Via Dolorosa (łac. Droga cierpienia). Trasa zakończyła się w kościele grobu Pańskiego; jest on czczony jako miejsce ukrzyżowania, Jego pogrzebania i Jego zmartwychwstania. „Na to czekałem całe moje życie. Zawsze chciałem pewnego dnia pomodlić się w Jerozolimie. Chciałem przejść się drogą, którą szedł mój Pan”, powiedział Roschan Futsom pielgrzym z Toronto. (Haaretz)

IZRAEL ZOSTAŁ PRZYJĘTY DO MIĘDZYNARODOWEJ ORGANIZACJI FIZYKÓW – Rząd dał swoje przyzwolenie na członkowstwo Izraela w Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN). Jest to największa organizacja naukowa tego rodzaju na świecie. CERN zajmuje się głównie fizyką jądrową i posiada najnowocześniejszą i najdroższą infrastrukturę naukową na świecie w dziedzinie przyspieszania cząstek i tzw. badań podstawowych. Z biura premiera Benjamina Netanjahu wydano pismo, w którym czytamy, że członkostwo Izraela „jest krokiem o najwyższym naukowym, przemysłowym i dyplomatycznym znaczeniu”. W ten sposób Izrael wkroczył do ekskluzywnego klubu, który niesie z sobą znaczenie, obecność i status międzynarodowy. (INN)

POLICJA PA ZABIŁA IZRAELCZYKA W POBLIŻU GROBU JÓZEFA – Policja tzw. autonomii „palestyńskiej” (PA) w niedzielny poranek zabiła Izraelczyka i raniła czterech innych, kiedy modlili się przy grobie Józefa. Ofiarą mordercy był Ben Josef Livnat (24), wnuk minister kultury i sportu Limor Livnat (Likud); pozostawił on żonę i czwórkę dzieci. Jeden z rannych jest nadal w stanie krytycznym. Grupa 15 wiernych z żydowsko-chasydzkiego ruchu Breclaw przyjechała do tego miejsca by się modlić. W drodze powrotnej zostali ostrzelani przez bandziorów z „policji” PA, którzy wściekle wrzeszczeli „Allah Akbar”. „Kever Josef” jak nazywa się grób Józefa jest miejscem świętym dla Żydów, które w zasadzie jest pod kontrolą żydowską i stoi otworem dla wiernych, jak zapisane jest w dwustronnym porozumieniu. Mimo to rząd teren ten pozostawił w rękach PA; okoliczni Arabowie często już dokonywali tu zbezczeszczenia. Chasydzka grupa znana była administracji PA, często się modliła przy Kever Josef, nie mając żadnych innych poza religijnymi zamiarami, jak stwierdził Gerschon Mesika przewodniczący rady regionalnej Samarii. Ostrzelanie określił on jako „masakrę z najbliższego dystansu”. Zamachu dokonano w ostatni dzień święta Pesach (Pascha), i mniej niż miesiąc po barbarzyńskim zamordowaniu rabina Udi Fogla, jego żony Rut i trzech z ich sześciu małych dzieci, w tym trzymiesięczne niemowlę. Działo się to również w Samarii w gminie Itamar. (INN) „Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia złamanych na duchu” – Psalm 34,19. Proszę módlcie się o pogrążone w żałobie rodziny i przyjaciół ofiar tego zamachu terrorystycznego.

REŻIM ASSADA ZAGROŻONY PRZEZ SYRYJSKICH DEMONSTRANTÓW – Po tym jak w jeden jedyny weekend podczas protestów w Syrii ponad 100 osób zostało zabitych (to największa ilość ofiar od początku protestów w tym kraju) wydaje się, że reżim prezydenta Bashara Assada jest coraz mniej stabilny. Im więcej pokazuje się nagrań wideo dokumentujących zabijanie demonstrantów, tym więcej osób zadaje sobie pytanie czy Assad jest w stanie zatrzymać falę niezadowolenia przeciwko sobie. Polityka żelaznej pięści syryjskiej bezpieki zawodzi. Demonstracje są coraz większe i rozszerzają się na inne miasta – prawie tak samo jak rewolucje w Tunezji i Egipcie; w Libii takie postępowanie doprowadziło do wojny domowej (Haaretz).

NERWOWOŚĆ W IRANIE- SYRIA WALCZY O PRZETRWANIE – Kiedy syryjski prezydent odwiedził Iran w 2010 roku, otrzymał medal bohatera i mówił na transmitowanej na cały kraj ceremonii o nierozwalanym sojuszu. Teraz znerwicowane przywództwo w Iranie nałożyło embargo na informacje o walkach w Syrii; Teheran musi się liczyć z tym, że straci najwierniejszego sojusznika w regionie. Islamska republika zdołała po kontrowersyjnych wyborach w 2009 roku udaremnić „zieloną rewolucję”. Obecnie jednak niepokoje w całym Bliskim Wschodzie przeniosły się nawet w nielubiane sąsiedztwo Bahrajnu. Po tym jak w piątek 22 kwietnia zanotowano ponad 100 zabitych prezydent Obama zarzucił Assadowi, że prosił Iran o pomoc, by zastosować „tę samą brutalną taktykę”, którą Iran stosował 2 lata temu. Dla Iranu stosunki z Syrią są wiele więcej niż tylko rzadką w regionie przyjaźnią, w której Iran podejrzewany jest przez inne kraje arabskie o tajenie swoich prawdziwych celów. Syria „uzdalnia” Iran w wielu sprawach: jak przez kanał przepływa przezeń pomoc dla wszystkich antyizraelskich ugrupowań jak Hisb-Allah w Libanie i Hamas w Gazie. (Fox News) „Pan udaremnia zamiary narodów; wniwecz obraca zamysły ludów. Zamiar Pana trwa na wieki; zamysły Jego serca – poprzez pokolenia. Szczęśliwy lud, którego Bogiem jest Pan – naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie” – Ps. 33,10-12.

CZERWONY KRZYŻ: NIE MA W GAZIE ŻADNEGO KRYZYSU HUMANITARNEGO – Wysokiej rangi przedstawiciel Czerwonego Krzyża przyznał, że sklepy w Gazie są dobrze zaopatrzone i nie ma ani jednego przypadku śmierci głodowej ani oblężenia, a jednak świat uważa, że Gaza cierpi z powodu częściowej blokady przez Izrael (Israel Today).

KONGRES AMERYKAŃSKI PRZYJĄŁ PROJEKT USTAWY ŻĄDAJĄCEJ WYCOFANIA RAPORTU GOLDSONE‘A – Raport ujawnia wyniki dochodzenia komisji Goldstone’a, która badała jak zachowywał się Izrael w antyterrorystycznej wojnie z Hamasem zimą 2008-2009. Kongres w końcu przyjął jednogłośnie ustawę, której treść uzgodniono w ostatnim tygodniu. W ten sposób sekretarz generalny ONU Ban Ki-moon ma być zmuszony do wycofania się z zarzutów przestępstw wojennych popełnianych rzekomo przez Izrael. Rada ONZ ma zostać zablokowana w jej zamiarach szkodzenia interesom Izraela. Dopiero niedawno autor raportu, południowo-afrykański sędzia Richard Goldstone przyznał, że jego wnioski były całkowicie nieprawdziwe. Gdyby wtedy wiedział to co wie dzisiaj, nie zarzucał by Izraelowi celowego zabijania ludności cywilnej w Gazie. Tak był właśnie Izrael oskarżany o możliwe popełnianie zbrodni wojennej – rola Hamasu była przy tym całkowicie przemilczana; ci ostatni ciągle ostrzeliwują cywilnych mieszkańców Izraela rakietami i pociskami z granatników (INN).

ARABOWIE W OSIEDLACH ZARABIAJĄ WIĘCEJ – Arabowie tzw. „palestyńscy” którzy pracują w osiedlach żydowskich w Samarii i Judei zarabiają dwa razy więcej jak Arabowie którzy zatrudnieni są w osiedlach arabskich. Ujawniły to studia Centralnego Biura Statystycznego PA opublikowane 21 kwietnia. Nominalna dzienna płaca Araba na tzw. Zachodnim Brzegu wynosiła w 2001 roku 76,90 Nowego Izraelskiego Szekla (NIS – około 15,45 Euro), ci którzy pracują w osiedlach żydowskich otrzymują 150 NIS (30,13 Euro) za dzień (Jerusalem Post).

CHINY PRZETRZYMUJĄ CO NAJMNIEJ 34 CZŁONKÓW PODZIEMNEGO KOŚCIOŁA – Chińska policja w sobotę 24 kwietnia aresztowała co najmniej 34 członków podziemnego kościoła w Pekinie, który zebrał się świętować pamiątkę zmartwychwstania Pańskiego. Poinformowała o tym osiadła w USA grupa o nazwie ChinaAid. Członkowie zboru Shouwang zostali wtłoczeni do autobusu i zawiezieni na pobliski posterunek. „Jesteśmy bardzo rozczarowani chińskimi urzędami, ponieważ przeszkadzają pokojowym wiernym, którzy chcą dzisiaj świętować Wielkanoc” – stwierdził w oświadczeniu założyciel ChinaAid, Bob Fu. „Przez to rząd chiński po raz kolejny zademonstrował, że łamie podstawowe prawa do zgromadzeń i wolnego wyznania swoich obywateli. Wzywamy wolny świat nadal by okazywał swoją solidarność prześladowanym wiernym w Chinach”. Policja udaremniła ponad 500 członkom, praktycznie połowie wiernych opuszczenie domów i świętowanie nabożeństwa pod gołym niebem. (A&M) Proszę módlcie się o siłę i ochronę kościołów w Chinach.

PODROŻ DO IZRAELA – Już czas pomyśleć o drugiej podróży „Roots & Reflection”. Odbędzie się ona od 12 do 20 czerwca 2011. Już przygotowujemy się do niej byście byli oczarowani pobytem, kiedy zwiedzać będziemy fascynujące miejsca w Jerozolimie i miastach na południu Izraela. Między innymi zwiedzimy bazar na Starym Mieście, muzeum w Twierdzy Dawida, kardo, dzielnicę żydowską, grób w ogrodzie, Górę Syjon, skład Józefa i wiele innych. Więcej informacji na http://www.visionfuerisrael.de/termine

DO WASZEGO KALENDARZA – Nasz tegoroczne święto namiotów zacznie się 9 października wieczorem i trwać będzie do 11 października w Pavilion w Jerozolimie. Gospodarzami na konferencji będą Barry i Batya Segal. Więcej informacji znajdziecie na stronach internetowych: http://visionfuerisrael.org/laubhuettenfest

POMÓŻ NAM POMAGAĆ – Vision für Israel i Joseph-Lagerhaus wspierają potrzebujących osoby prywatne i instytucje charytatywne finansowo i w zaopatrzeniu medycznym i na inne sposoby. Dlatego kierujemy się z pilnym apelem do naszych stałych przyjaciół i darczyńców by wspierali naszą służbę miłosierdzia. Szczegółowe informacje pod tym adresem internetowym http://www.visionfuerisrael.de/spenden lub telefonicznie w naszym biurze w Monachium +49 89-566 595. Wszystkim serdecznie dziękujemy. Dla szerszego poglądu podajemy, że w Izraelu potrzebujących jest 1 77 miliona i połowa wszystkich dzieci, co najmniej 850.000 dzieci żyje w biedzie. Opublikowany raport z 26 grudnia 2010 pokazuje, że w ostatnim roku 5.000 dzieci kradło jedzenie; 2.500 zmuszonych było żebrać a 5.000 zbierało resztki jedzenia. Kolejne 110.000 nie jadło obiadu w szkole. 110.000 nie uczyło się tak dobrze jak wcześniej ponieważ miało problemy w rodzinie a 260.000 poszło do szkoły w rozlatujących się butach. Około 480.000 dzieci nie było u dentysty. Starszym mieszkańcom żyjącym poniżej minimum też nie idzie lepiej. Około 71% nie było w stanie zapłacić za przepisane lekarstwa. Było ich 115% więcej niż przed rokiem. Dwie trzecie starszych nie wychodziło z domu z braku pieniędzy. Raport podaje, że 75% potrzebujących musiało nie raz rezygnować z posiłków – było to 21% więcej jak przed rokiem. Około 7% bało się że umrą z głodu, około 75% izraelskich organizacji pomocowych podało, że o porcję żywieniową prosiło 27% więcej osób niż poprzednio.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy
Barry, Batya i zespół VfI
tłum z niem. MWN

aracer

Codzienne rozważania_02.05.11

Chip Brogden

„Ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują” (Mat. 7:14).

Nie możemy iść wąską drogą, dopóki nie wejdziemy przez wąską bramę, lecz nie możemy zakładać, że skoro weszliśmy przez wąską bramę to już wszystko jest załatwione. Większość ludzi kładzie nacisk na bramę a ich celem jest wprowadzić ludzi na tyle daleko przez bramę, aby mogli głosić zbawienie. Lecz wąska brama jest zaledwie początkiem. Wąska brama otwiera tylko swoje drzwi na wąską drogę. To wąska droga prowadzi do Życia i niewielu ją znajduje, a jeszcze mniej podąża nią aż do samego końca.

———————

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/may2

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

deeo