James Ryle
Przyp 17:9
„Zataja występek ten, komu zależy na przyjaźni; lecz kto o nim rozgłasza, rozłącza przyjaciół” (BT).
„Przeocz urazę i zacieśnij przyjaźń; chwyć się lekceważenia i pożegnaj, przyjacielu!” (The Message).
Potrzeba pokory, aby przeoczyć urazę i dojrzałości, aby przepuścić afront. Człowiek dumny szybko przyjmuje urazę, szczególnie wtedy, gdy pochodzi ona od kogoś, kto dobrowolnie rozgniewał go.
Biblia mówi: „Pycha wywołuje tylko zwady” (Przyp. 13:10 wg wersji ang.). Kiedy ludzka pycha zostaje znieważona,
zraniona czy w jakikolwiek sposób zbagatelizowana, wybucha; a szczególnie wtedy, gdy taki człowiek uważa siebie za kogoś większego niż powinien. Są tacy ludzie, którzy latami przechowują urazę i swoje przyjaźnie traktują surowo z powodu tego, co znacznie zostało przeważnie znacznie przesadzone. Biblia nazywa to „lekceważącym traktowaniem”. To słowo oznacza coś trywialnego, co dla urażonej strony, wcale nie jest takie drobne. Czuje się lekceważona, przyjmowana z obojętnością i traktowana z upokarzającą nieuprzejmością.
Jeśli więc ktoś rzeczywiście potraktował kogoś innego z upokarzającą nieuprzejmością to na pewno należy to poprawić, lecz jeśli jest to tylko tak postrzegane przez drugą stronę to zupełnie inna sprawa. To właśnie w takim momencie przyjaźń jest zagrożona, ponieważ osoba, która trzyma się tego afrontu, robi to kosztem atakowania drugiego niezasłużonym poczuciem winy i wstydu, odpychając go coraz dalej każdego dnia rozmyślnego milczenia.
Skutkiem jest zniszczenie, ponieważ tylko Bóg zna prawdziwą wartość relacji w królestwie i wspaniałe postępy jakie one oferują dla sprawy Chrystusa. Czy może to być jedną z przyczyn, dla których diabeł zawsze czai się, starając się wykorzystać ukryte działania podszeptywania, aby rozbić najlepsze przyjaźnie?
„Czy uwierzysz w to, że tak mnie potraktował?” wąż syczy w zranione serce. „Niby dlaczego? Zasługujesz na coś znacznie lepszego. Gdybym był na twoim miejscu, nigdy bym już nie miał z nim nic do czynienia. To go nauczy!”.
Moja rada? Zraniony przyjmij trudniejsza drogę: niech miłość do przyjaciela przykryje ten błąd. Trzymaj się swego przyjaciela, wart jest dla ciebie znacznie więcej, niż uraza, którą diabeł usiłuje zakopać w twoim sercu.
Plamy, żale i niedojrzali sędziowie.
James Ryle
http://truthworks.org/wp-content/uploads/2010/10/immature-judges1.jpg
Przyp 17:9
„Zataja występek ten, komu zależy na przyjaźni; lecz kto o nim rozgłasza, rozłącza przyjaciół” (BT).
„Przeocz urazę i zacieśnij przyjaźń; chwyć się lekceważenia i pożegnaj, przyjacielu!” (The Message).
Potrzeba pokory, aby przeoczyć urazę i dojrzałości, aby przepuścić afront. Człowiek dumny szybko przyjmuje urazę, szczególnie wtedy, gdy pochodzi ona od kogoś, kto dobrowolnie rozgniewał go.
Biblia mówi: „Pycha wywołuje tylko zwady” (Przyp. 13:10 wg wersji ang.). Kiedy ludzka pycha zostaje znieważona, zraniona czy w jakikolwiek sposób zbagatelizowana, wybucha; a szczególnie wtedy, gdy taki człowiek uważa siebie za kogoś większego niż powinien.
Są tacy ludzie, którzy latami przechowują urazę i swoje przyjaźnie traktują surowo z powodu tego, co znacznie zostało przeważnie znacznie przesadzone. Biblia nazywa to „lekceważącym traktowaniem”. To słowo oznacza coś trywialnego, co dla urażonej strony, wcale nie jest takie drobne. Czuje się lekceważona, przyjmowana z obojętnością i traktowana z upokarzającą nieuprzejmością.
Jeśli więc ktoś rzeczywiście potraktował kogoś innego z upokarzającą nieuprzejmością to na pewno należy to poprawić, lecz jeśli jest to tylko tak postrzegane przez drugą stronę to zupełnie inna sprawa. To właśnie w takim momencie przyjaźń jest zagrożona, ponieważ osoba, która trzyma się tego afrontu, robi to kosztem atakowania drugiego niezasłużonym poczuciem winy i wstydu, odpychając go coraz dalej każdego dnia rozmyślnego milczenia.
Skutkiem jest zniszczenie, ponieważ tylko Bóg zna prawdziwą wartość relacji w królestwie i wspaniałe postępy jakie one oferują dla sprawy Chrystusa. Czy może to być jedną z przyczyn, dla których diabeł zawsze czai się, starając się wykorzystać ukryte działania podszeptywania, aby rozbić najlepsze przyjaźnie?
„Czy uwierzysz w to, że tak mnie potraktował?” wąż syczy w zranione serce. „Niby dlaczego? Zasługujesz na coś znacznie lepszego. Gdybym był na twoim miejscu, nigdy bym już nie miał z nim nic do czynienia. To go nauczy!”.
Moja rada? Zraniony przyjmij trudniejsza drogę: niech miłość do przyjaciela przykryje ten błąd. Trzymaj się swego przyjaciela, wart jest dla ciebie znacznie więcej, niż uraza, którą diabeł usiłuje zakopać w twoim sercu.


porywających dzieciaków). „Och, Halleluja!” mówimy, gdy wszystko idzie dobrze i jest wspaniale. Notowania rynkowe idą stale w górę, błogosławieństwo obfituje w każdej dziedzinie życia, nie ma problemów, zmartwień, trudności, zmagań i smutków. „Chwała Bogu za najwyższy zysk z moich inwestycji!”

mego, błagania mego

Apostoła Pawła. Miał podwójne obywatelstwo. Saul to jego hebrajskie imię, Paweł -greckie. Bóg wybrał go, aby stał się posłańcem Ewangelii dla pogan całego świata. We śnie czy na jawie, zdrowy czy zmęczony, w obfitości czy skrajnym ubóstwie nigdy nie zboczył z kursu swej pasji, jaką było docieranie do naszych serc. Pisał tak, aby inspirować, kształcić i wyposażać nas, abyśmy odkrywali kim jesteśmy, co trzymaliśmy i mieli dostęp do mocy, aby być i czynić. Chciał, abyśmy wraz z nim mieli „dostęp do tej tajemnicy” i nieustannie pracował nad tym i modlił się, aż do końca.