Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_02.10.2016

Hurynowicz_rozwazania

Ga 4:4-6
LECZ GDY NADESZŁO WYPEŁNIENIE CZASU, ZESŁAŁ BÓG SYNA SWEGO, KTÓRY SIĘ NARODZIŁ Z NIEWIASTY I PODLEGAŁ ZAKONOWI, ABY WYKUPIŁ TYCH, KTÓRZY BYLI POD ZAKONEM, ABYŚMY USYNOWIENIA DOSTĄPILI. A PONIEWAŻ JESTEŚCIE SYNAMI, PRZETO BÓG ZESŁAŁ DUCHA SYNA SWEGO DO SERC WASZYCH, WOŁAJĄCEGO: ABBA, OJCZE!

Życie chrześcijanina jest życiem syna i córki. Nie jest to życie niewolników. Upływa ono pod znakiem wolności. Jesteśmy niewolnikami Bożymi w Chrystusie, ale nie jesteśmy niewolnikami jedni drugich. Należymy do Boga, do Chrystusa, do siebie nawzajem i z największą radością służymy tym, do których należymy i tego rodzaju służba jest wolnością. Czym życie chrześcijanina nie jest? Nie jest zniewoleniem przez zakon. ie musimy tak żyć, jakby nasze zbawienie było całkowicie uzależnione od drobiazgowego, niewolniczego posłuszeństwa literze zakonu. Nasze zbawienie opiera się na doskonałym i w pełni zakończonym dziele Chrystusa, na tym, że to On wziął nasze grzechy, że poniósł śmierć, że ta śmierć przekreśliła nasze przekleństwo i że zarówno to życie, jak i zbawienie przyjęliśmy wiarą. Aby prowadzić prawdziwie chrześcijańskie życie należy pamiętać o tym, kim i czym jesteśmy. Kiedyś byliśmy niewolnikami, teraz jesteśmy synami i córkami. Jak możemy powracać do dawnej niewoli? Nie jest rzeczą niemożliwą powrócić do starego stylu życia. Galacjanie to uczynili. Straszne jest uczynić coś takiego. Jednym z najważniejszych celów codziennego czytania Biblii, rozmyślania i modlitwy jest przypominane sobie, kim i czym jesteśmy. Dzięki Bożej łasce i poprzez jej działanie musimy postanowić, że nie zapomnimy o tym, kim byliśmy kiedyś, aby nigdy do tego stanu nie powracać. Musimy również pamiętać o tym, co Bóg dla nas uczynił i dostosować do tego swoje życie.
Pozdrawiam w ten piękny poranek.

TAK bardzo zostałem przekonany

viola
Znalezione obrazy dla zapytania frank viola

Frank Viola

Oryg.: TUTAJ
Często powtarzam, że dobrzy kaznodzieje zostawiają cię z wrażeniem: „Ależ wspaniałe kazanie!” podczas gdy wielcy kaznodzieje – z myślą: „Łał, co za Chrystus!”

Pod tym względem niektóre kościoły stworzyły kulturę poczucia winy. Każde kazanie jest osądzane według tego jak bardzo słuchacze czują się winni. Im więcej poczucia winy, tym lepiej. Jeśli tego nie ma to kazanie było do niczego. W tych kościołach poczucie winy jest określane terminem „przeświadczenie”. (w oryginale: „conviction” – przyznanie, przeświadczenie; udowodnienie winy; prawniczy wyrok skazujący, zasądzenie kary – przyp. tłum.)

Wyobraźmy to sobie. Jim (25), Bill (28) oraz Tom (32) są członkami takiego kościoła.

Bill nie był na nabożeństwie w niedzielę z powodu pracy. W poniedziałek wieczorem dzwoni do Jima. Posłuchaj rozmowy:

– Hej, Jim, podle się czuję, że nie byłem wczoraj w kościele. Jak było?

– Chłopie, było wspaniale. Byłem TAAAAAK przekonany (o winie – przyp. tłum.) Co za wspaniałe kazanie! – odpowiada Jim.

– O rany, to muszę tego wysłuchać z internetu. – mówi Bill.

Bill dzwoni do Toma:

– Tom, Jim powiedział mi o wczorajszym kazaniu. Paskudnie, że straciłem je!

– Kazanie było niesamowite. Było TAK cholernie przekonujące (o winie – przyp. tłum.)!!!” – odpowiada Tom.

To, z czym mamy tutaj do czynienia to fakt, że Jim, Bill i Tom są uzależnienie od poczucia winy. Ono ich motywuje do naśladowania Jezusa Chrystusa.

To, co nazywają „przekonaniem” jest w rzeczywistością poczuciem winy.

Bez jakiegoś kopa w portki poczuciem winy (co sprowadza się do tego: „Bóg jest święty, a ty nie, więc staraj się bardziej”), ich duchowe życie byłoby całkowicie bezpłodne.

W przeciwieństwie do tego, zapierające dech w piersiach ukazanie Jezusa Chrystusa wzbudza szczerą miłość do Pana. A ta miłość staje się napędem i motywacją do naśladowania Go i służenia Mu.

Gdy pokazywany jest Chrystus, nie ma poczucia winy czy potępienia. Z pewnością czasami Duch Święty zaświeci Swym światłem na Chrystusa i wskaże na pewne obszary naszego życie, które należy zmienić. Sumienie zostaje w nas pobudzone i otrzymujemy moc do naprawienia tego, co wymaga korekty. Na tym polega oświecenie Ducha Świętego.

Duch Święty przekonuje tych, którzy nie znają Chrystusa (J 16:8).
Duch Święty oświeca tych, którzy są w Chrystusie.

To coś więcej niż zwykła semantyka. Objawienie Chrystusa w głoszeniu będzie skutkowało wolnością w Duchu, oczyszczonym sumieniem, podniesieniem ciężarów (nie dodaniem) i sercem pobudzonym do kochania Chrystusa, co wynika z pojawienia się Jego piękna i chwały.

Jest to coś zupełnie innego od kultury poczucia winy.

Jak wykazywałem w broszurce „Jesus Now”, jedynymi ludźmi na tym świecie, którzy NIE powinni żyć w poczuciu winy są chrześcijanie. Chrześcijański kociokwik w postaci poczucia winy i uzależnienia od niego jest po prostu znakiem tego, że tak naprawdę nie widzieliśmy jeszcze Tego, który jest ŻYCIEM i WOLNOŚCIĄ.

Na zakończenie polecę, przesłuchajcie Rethinking Discipleship. Ufam, że twoje serce zostanie uwolnione i pobudzone do kochania Pana jak nigdy wcześniej. Bez poczucia winy czy potępienia.

Codzienne rozważania_01.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Ga 4:8
LECZ DAWNIEJ, GDY NIE ZNALIŚCIE BOGA, SŁUŻYLIŚCIE TYM, KTÓRZY Z NATURY BOGAMI NIE SĄ; TERAZ JEDNAK KIEDY POZNALIŚCIE BOGA, A RACZEJ, KIEDY ZOSTALIŚCIE PRZEZ BOGA POZNANI, CZEMU ZNOWU ZAWRACACIE DO SŁABYCH I NĘDZNYCH ŻYWIOŁÓW, KTÓRYM PONOWNIE, JAK DAWNIEJ SŁUŻYĆ CHCECIE?

Paweł mówi tu o naszej osobistej znajomości Boga. Lecz dawniej nie znaliście Boga. Teraz jednak poznaliście Boga. Nasza dotychczasowa niewola spowodowana była nieznajomością Boga. Nasze synostwo polega na świadomości istnienia Boga, na poznaniu Go i na tym, że się zostało przez Niego poznanym. Polega to na bliskości i bezpośrednim, osobistym obcowaniu z Bogiem przez Pana Jezusa, co nazwane jest życiem wiecznym. Paweł zwraca się do Galacjan z apelem. Jego argumentacja brzmi następująco: „Jeśli kiedyś byłeś niewolnikiem, a teraz jesteś synem, jeśli kiedyś nie znałeś Boga, ale teraz doszedłeś do poznania Go i zostałeś przez Niego poznany, to jak możesz wracać do starej niewoli? Jak możesz dać się na nowo zniewolić przez elementy tego świata, spod których mocy wyzwolił cię Jezus Chrystus?”

POZDRAWIAM I ŻYCZĘ BŁOGOSŁAWIONEGO DNIA.

Znaki ostrzegawcze duchowego zagrożenia

Grady

J. Lee Grady

Nie ignoruj znaków ostrzegawczych. Może trzeba sprawdzić twoje priorytety w służbie.

Pewien mój zdesperowany przyjaciel skontaktował się ze mną, zmartwiony tym, że jego syn mógł się znaleźć pod wpływem chrześcijańskiej służby, która głosi wątpliwe doktryny. Lider głosi tam, że każdy kościół, w którym nie pojawiają się regularnie uzdrowienia nie idzie za prawdziwym Jezusem i sugeruje, że tylko jego małe zgromadzenie ma wewnętrzną drogę z Bogiem. Na szczęście, syn odkrył coś, co było niewłaściwe.

Szatan uwielbia wpychać chrześcijan w niezdrowe ekstrema, a niedojrzali chrześcijańscy liderzy czasami dopuszczają do tego, że młodzieżowa pycha, chciwość czy brak poczucia bezpieczeństwa wciągają ich w toksyczną duchowość. Skutkiem zawsze są poranieni ludzie. Nauczyłem się tego, że jest kilka wyraźnych znaków, wskazujących na to, że dana służba zboczyła od prawdy w stronę zwiedzenia. Oto taki najbardziej oczywiste:

1. Brak duchowej odpowiedzialności wobec innych. Zdrowi liderzy wiedzą o tym, że sami muszą się otaczać mentorami i doradcami, którzy mogą wyrażać wątpliwości, gdy zboczą z kursu. Księga Przypowieści 11:14 mówi: „…gdzie jest wielu doradców, tam jest bezpieczeństwo”. Jeśli jednak podążasz za liderem, prorokiem czy apostołem, który nie nie poddaje siebie samego żadnej formie odpowiedzialności, sam prosisz się o problemy.

Bez względu na to, jak bardzo żarliwe mogą być jego kazania, nigdy nie wiąż się z Samotnym Komandosem.

2. Nadmierne podkreślanie znaczenia pieniędzy. Może wydawać ci się, że do tej pory, po przewinięciu się tylu szarlatanów, którzy wykiwali ludzi, okradając ich z majątków, aby zbudować swoje posiadłości, tego już powinniśmy się tego nauczyć. Niemniej jednak, współczesny charyzmatyczny kościół ciągle jest podatny na tego typu skrajne finansowe intrygi. Pobożni liderzy zawsze wzywają ludzi, aby finansowali pracę kościoła czy ewangelizację na zewnątrz. W przeciwieństwie do nich niezdrowi liderzy manipulują ludźmi tak, aby napchać swoje portfele. Nie daj się omamić, gdy kaznodzieja robi cudaczne obietnice, co też takiego stanie się, gdy dasz jemu pieniądze.
Continue reading →

Codzienne rozważania_30.09.2016

Hurynowicz_rozwazania

Ga 4:3 PODOBNIE I MY, KIEDY BYLIŚMY DZIEĆMI, BYLIŚMY PODDANI W NIEWOLĘ ŻYWIOŁÓW TEGO ŚWIATA.

Niektórzy twierdzą, że zniewolenie zakonem można nazwać niewolą złych duchów. Czyżby Paweł sugerował, że zakon był jakimś pomysłem szatana? Nie. Paweł powiedział już, że zakon został dany Mojżeszowi przez Boga za pośrednictwem aniołów (3:19), a więc dobrych duchów a nie przez szatana. Szatan użył dobrych rzeczy (zakonu) dla zrealizowania swoich własnych złych celów, po to, aby zniewolić wszystkich ludzi. Podobnie jak opiekunowie dziecka mogą obchodzić się z nim źle, a nawet je tyranizować, czego ojciec nigdy nie zamierzał, podobnie i diabeł wykorzystał dobry zakon Boży aby tyranizować ludzi, co nigdy nie było Bożą intencją. Bóg chciał aby zakon objawił grzech i aby nakłonił ludzi do nawrócenia się z całego serca do Chrystusa. Szatan natomiast używa go po to, aby objawić grzech i pogrążyć ludzi w rozpaczy. Bóg zamierzał uczynić zakon krokiem pośrednim, wiodącym człowieka do usprawiedliwienia. Szatan natomiast używa go jako środka ostatecznego aby pogrążyć człowieka w potępieniu. Bóg chciał by zakon był stopniem wiodącym do wolności. Szatan zrobił z niego ślepy zaułek i oszukując swoje ofiary sprawia, że wpadają one w straszliwą niewolę, nie mając szansy ucieczki.
Pozdrawiam i życzę deszczu błogosławieństw dobrego Boga.

Codzienne rozważania_29.09.2016

Hurynowicz_rozwazania

Ga 3:28
NIE MASZ ŻYDA ANI GREKA, NIE MASZ NIEWOLNIKA ANI WOLNEGO, NIE MASZ MĘŻCZYZNY ANI KOBIETY; ALBOWIEM WY WSZYSCY JEDNO JESTEŚCIE W JEZUSIE CHRYSTUSIE.

Nie ma różnicy jeśli chodzi o rasę. Bóg wezwał Abrahama i jego potomków (rasę żydowską) w tym celu, aby objawić im samego siebie. Gdy przyszedł Chrystus, wypełniła się obietnica Boża, mianowicie, w potomstwie Abrahama wszystkie rasy i narodowości ziemi miały dostąpić błogosławieństwa. Objęte tym są wszystkie narody i wszystkie rasy, kolory skóry i języki. Jesteśmy równi, zarówno pod względem potrzeby zbawienia, jak i naszej niezdolności, aby sobie na to zbawienie zapracować czy zasłużyć. Jesteśmy równi także a tym, że Bóg ofiarowuje nam to zbawienie za darmo w Chrystusie. Z chwilą przyjęcia tego zbawienia, nasza równość przemieni się w braterstwo i to takiego rodzaju, które może stworzyć tylko Chrystus. W każdym społeczeństwie na przestrzeni dziejów ludzkości rozwinęły się pewne systemy klasowe czy kastowe. Urodzenie, bogactwo, przywileje, wykształcenie rozdzieliły ludzi i utworzyły odrębne ich grupy. Ale w Chrystusie wszelkie przejawy snobizmu są zabronione i wszelkie zróżnicowanie klasowe stało się zbędne. W starożytnym świecie kobiety zawsze były pogardzane, nawet w judaizmie, bardzo często je wykorzystywano i niewłaściwie traktowano. Tutaj Paweł stwierdza, że w Chrystusie mężczyzna i kobieta są sobie równi. Stwierdza to Paweł, uważany przez ignorantów za anty feministę.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_28.09.2016

Hurynowicz_rozwazania

List do Galacjan 3:26.
ALBOWIEM WSZYSCY JESTEŚCIE SYNAMI BOŻYMI PRZEZ WIARĘ W JEZUSA CHRYSTUSA.

Bóg nie jest już sędzią, który przez swój zakon potępia i wtrąca do więzienia. Nie jest już dłużej wychowawcą, który poprzez zakon ogranicza naszą wolność i karci nas. Teraz Bóg jest naszym Ojcem w Chrystusie, przyjął nas i przebaczył nam. Nie musimy się Go lękać, pełni obawy przed karą, która słusznie się nam należy. Teraz Go kochamy, jesteśmy pełni głębokiej synowskiej miłości ku Niemu. Już nie jesteśmy więźniami oczekującymi wyroku, ani też niepełnoletnimi dziećmi, które pozostają pod surową opieką wychowawcy, co ze wszystkich stron ogranicza ich wolność, ale jesteśmy synami Boga i dziedzicami Jego pełnego chwały Królestwa, którzy cieszą się prawami przysługującymi dorosłym Jego synom. To synostwo jest w Chrystusie. Nie możemy go dostąpić dzięki czemuś, co jest z nas samych. Chrystus bowiem nie nauczał, że Bóg jest pobłażliwym Ojcem wszystkich ludzi ani nie nauczali tego apostołowie. Jedynie w tym sensie możemy rozumieć tę nowotestamentową prawdę.
Pozdrawiam w en piękny poranek i życzę błogosławionego czasu w społecznościach.

a”.

Pozdrawiam w ten piękny poranek, który dał nam Pan.