Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania_21.08.2013 – Ciesz się!

Cecil_EV

Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym. Stało się to przez Pana: cudem jest w oczach naszych. Oto dzień, który Pan uczynił: radujmy się zeń i weselmy!” (Ps 118:22-24).

Od czasu do czasu zdarzało mi się doświadczyć silnego odrzucenia, lecz niczym to jest w porównaniu z odrzuceniem, z jakim spotkał się Jezus. Zaczęło się od kpin i insynuacji. Komentarze stały się bezpodstawnymi oskarżeniami, więc trudno to było znieść. Przeżyłeś to już kiedyś? Padają fałszywe twierdzenia i nagle czujesz się tak zwierzę ścigane na śmierć przez myśliwych.

Pisząc to, chciałbym dać wam nadzieję i przekonanie. Choćbyś nawet został odrzucony przez ludzi, nigdy nie zostaniesz odrzucony przez naszego niebiańskiego Ojca. Jezus przeżył odrzucenie ze strony religijnych przywódców Swoich czasów i wielu z nas osobiście przeżyło jakieś odrzucenie. Pragnę zachęcić cię w czasie odrzucenia.

Zawsze, gdy spotykasz się z odrzuceniem czy to w domu, czy w kościele, w pracy, czy gdziekolwiek indziej, zwróć się do Pana. Spisz sobie na kartce to, co się dzieje i przedstaw Mu w modlitwie. Zdecydowanie utrzymuj wzrok na Nim i wiedz, że On nigdy, nigdy nie odrzuci ciebie.

Modlę się, ponieważ mogą być tutaj takie osoby, które wiedzą o co chodzi i mam nadzieję, że Bóg chce w ten sposób przekazać wam zapewnienia. W czasie moich prób też byli tacy ludzie, którzy dawali mi to zapewnienie i było to błogosławieństwem. Ponieważ Bóg dał nam ten dzień – RADUJ SIĘ I CIESZ NIM!

Wiele błogosławieństw, drogie serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie

błogosławieństwem!

Pastor Cecil A. Thompson

deeo.ru

Czy utknąłeś w wiecznej przemianie?

Logo_Grady

J. Lee Grady

Jakiś czas temu przejeżdżałem przez małą mieścinę o nazwie Between (tzn. Między), w stanie Georgia. Przy całej populacji 148 osób nie było to miejsce, o którym można by dużo napisać. Miejscowość znajduje się w połowie drogi między Atlanta a Athens, więc nazwa jest odpowiednia. Niemniej, przejeżdżając wyobrażałem sobie różne dziwne sytuacje jakie można przeżywać, mieszkając tutaj.

Na przykład, ktoś pyta:

– Skąd jesteś?

– Mieszkam w Między

– Między czym?

– Między, w stanie Georgia.

– Między Georgia, a czym?

Wątpię, abym się tam kiedykolwiek przeprowadził, lecz prawda jest taka, że wielu z nas żyje „w między”, ponieważ jesteśmy w trakcie wielkiej przemiany. Część z nas wie, dokąd zmierza, lecz czuje, że utknęła w połowie. Ewentualnie być może czujem, że Bóg przenosi nas do nowego duchowego zadania, lecz proces docierania tam postępuje w tempie ruchu lodowca syberyjskiego.

Ostatnio zmagałem się z emocjami, które towarzyszą wielkiej przemianie. Walczyłem z wątpliwościami („Czy Bóg rzeczywiście obiecał to?”), obawami („A co jeśli Pan nie zaopatrzy?”), zamieszaniem („W zeszłym tygodniu byłem pewien, w tym jakoś nie tak bardzo.”) i zniecierpliwieniem („Panie, potrzebuję jakichś odpowiedzi, teraz!”). Odkryłem kilka rzeczy, dzięki którym ta przemiana może być łagodniejsza.

Continue reading

Codzienne rozważania_20.08.2013 – Aż do tej pory

Cecil_EV

Albowiem sądzę, że utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić. Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów Bożych” (Rzm 8:18-19).

Zadzwoniłem w zeszłym tygodniu do kolegi ze studiów. Nie rozmawialiśmy ze sobą już od dłuższego czasu, więc z porwało nas opowiadanie tego, co się działo przez te wszystkie lata po skończeniu uczelni, przez 60 lat. Ciągle trudno mi w to uwierzyć, że było to tak dawno. Nagle zapytał mnie, czy słyszałem o tym, że zmarł Jerry Williamson.

Byłem w szoku. Wiecie, przyjaźniliśmy się z Jerrym od dzieciństwa. Nasze rodziny mieszkały obok siebie w Camas, Washington, a następnie całkiem bliskie siebie w Nampa. Idaho. Przez lata mieliśmy ograniczony kontakt ze sobą i nic nie wiedziałem o tym, że miał problemy zdrowotne.

Jerry odszedł od Pana jako dorosły już człowiek i dla nas, którzy znaliśmy go, było to powodem zmartwienia. Zawsze, gdy się z nim spotykałem, starałem się pobudzić go do powrotu do Pana, lecz nie był otwarty. Myślę, że zaledwie jakiś rok temu Jerry sugerował, że ponownie oddał się Panu.

Właśnie, dziś rano, rozmawiałem z jego zoną, Joyce. Ucieszyła mnie, mówiąc, że w tych ostatnich dniach Jerry zawarł bliską przyjaźń z Panem. Wiedział, gdzie spędzi wieczność i modlił się o innych, aby byli gotowi na spotkanie z Panem. Trudno mi się doczekać na kolejne spotkanie z Jerrym. Tym razem będzie to już na wieki. Aż do tego czasu, Jerry!

Wiele błogosławieństw, drogie serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie

błogosławieństwem!

Pastor Cecil A. Thompson

раскрутка

Codzienne rozważania_19.08.2013 – Co zamierzasz dać?

Cecil_EV

Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je. Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?” (Mt 16:25-26).

Oglądałem aukcję samochodową w Monterrey, w Kalifornii, zdumiony. Jak rozumiałem, aukcja trwała co najmniej trzy dni, a samochody wjeżdżały na scenę, podczas gdy licytacje sięgały astronomicznych kwot. Ostatecznie jeden z samochodów został sprzedany za ponad 3 miliony dolarów. WOW!

Przypominam sobie takie historie o ludziach, którzy płacą gigantyczne kwoty za to, żeby kupić jakieś wyjątkowe rzeczy, lecz prawda jest taka, że bez względu na wartość rzeczy, które posiadają obecnie, nie przyniesie im to wiecznego zadowolenia.

Dr E. z Shelton, w stanie Washington, opowiedział mi takie zdarzenie. W czasie II Wojny Światowej mieszkali w Szwecji. W miarę jak wojna zbliżała się do końca, lokalny niemiecki komendant był rozwścieczony ilością sabotaży, jakich dokonywali cywile. Wydał specjalny dekret mówiący, że w ciągu kilku najbliższych dni,jako przykład dla ludzi zostaną rozstrzelani wszyscy duchowni. (Ten oficer został przeniesiony, a egzekucja odwołana.)

Dr. E opowiadał, że mieli w domu bardzo cenną wazę, która miała ogromną wartość dla tej rodziny. Bardzo uważali na to, aby dzieci nie bawiły się w pobliżu miejsca, gdzie stała. Gdy pokazała się informacja o ich egzekucji, spojrzał na wazę z zupełnie innej perspektywy: bardzo straciła na wartości, wobec tego, z czym się teraz spotkał.

Co jest ważne w twoim życiu? Co oddasz? Pan oczekuje od nas, że damy Mu wszystko, w zamian ON daje nam pokój, który przewyższa wszelki rozum.

Wiele błogosławieństw, drogie serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie

błogosławieństwem!

Pastor Cecil A. Thompson

раскрутка

Muzułmańskie prześladowania chrześcijan – kwiecień 2013

Raymond-logo

Raymond Ibrahim

Raymond Ibrahim

Zanim został usunięty prezydent Egiptu, Muhammad Morsi, kwiecień był tutaj najgorszym miesiącem dla Koptów. 5 kwietnia w pobliżu Kairu, długotrwała waśń między rodziną Koptów, a muzułmanów (która wynikła z seksualnego napastowania chrześcijanki przez jednego z muzułmanów) doszła do kulminacji, której efektem była śmierć 6 chrześcijan, w tym dwóch uczestników, chrześcijanina i muzułmanina, którzy zostali podpaleni. Lokalna społeczność muzułmańska ruszyła do wykonania kolejnej „zbiorowej kary”. Skutek był taki, że co najmniej 20 Koptów zastało rannych, ewangeliczny kościół podpalony i zaatakowano kościół Koptów. Dwa dni później, po nabożeństwie żałobnym w Katedrze Św. Marka – najświętszym miejscu Koptów i domu ich papieża – tłum muzułmanów, którzy czekali na zewnątrz, przypuścił następny atak, popierany przez siły bezpieczeństwa. Naoczni świadkowie mówią, że w stronę żałobników, wśród których było wiele kobiet i dzieci ukrywających się w katedrze, zostało rzuconych 40-50 pocisków z gazem łzawiącym. Kolejnych dwóch Koptów zostało zabitych, wiele dziesiątek rannych. Gdy muzułmanie próbowali zniszczyć katedrę, funkcjonariusze policji stali obok.

W jeden piątek po modlitwach, meczet Bilal Ibn Rabah w Kairze został zamieniony na „salę tortur” Egipcjan. Wielu z nich było chrześcijanami, którzy protestowali przeciwko Muzułmańskiemu Bractwu. Jedna z ofiar, Amir Ajad, chrześcijanin, powiedział, że został poważnie pobity i zostawiony na śmierć na poboczu ulicy. Miał pęknięcia czaszki, złamaną rękę, krwawienie z prawego oka oraz rany po śrucie. Koptyjskie dzieci, głównie chrześcijanie byli celem porwań i przetrzymywane dla okupu. Jedno, 6 letnie, zostało zabite pomimo iż rodzina zapłaciła okup. Na arabskojęzycznych stronach pojawił się film, ukazujący tłum muzułmanów w Egipcie napadających i gwałcących na zatłoczonej ulicy i w biały dzień dwie chrześcijanki. Przez cały czas kobiety krzyczały przerażona, gdy mężczyźni wykrzykiwali islamskie slogany jak „Allahu Akbar” [Allach jest większy]. Nikt z przechodniów nie zareagował w jakikolwiek sposób.

Również w kwietniu, w czasie Wielkiego Tygodnia, muzułmańscy pasterze przeprowadzili w Nigerii szereg ataków, zabijając co najmniej 80 chrześcijan z chrześcijańskiej wioski. Większość zabitych to były dzieci lub starsi. Ponad 200 domów zostało zniszczonych, osiem kościołów spalono, a 4.500 chrześcijan przepędzono. Jak mówi pastor, który było obecny w tym czasie: „Sytuacja była beznadziejna, ponieważ nikt z chrześcijan nie miał się czym bronić. Kobiety, dzieci i starsi, którzy nie byli w stanie uciekać zostali zastrzeleni lub inaczej zabici. Na szczęście wszystkie moje dzieci były w szkole, tak więc łatwiej było im uciec przed muzułmańskim napastnikami. Wyślizgnęliśmy się wśród tego całego zamieszania i wędrowaliśmy ponad 20km, aby znaleźć miejsce, gdzie mogliśmy się zatrzymać”.

Sprawozdania z prześladowań chrześcijan dokonywanych przez muzułmanów na całym świecie z kwietnia obejmują (choć nie są ograniczone tylko do tych) następujące przypadki, które wyliczone są według form prześladowania i kraju w alfabetycznym porządku, niekoniecznie według ich surowości:

Continue reading

Opowieść o dziecięcej wierze

Logo_VanCronkhite

David VanCronkhite

Pewnego dnia mały chłopiec wpada po niedzielnej szkółce do domu cały podekscytowany. Z trudnością może wydobyć z siebie słowa.

– Mama – krzyczy. – Spotkałem dziś Jezusa! A, mamo, wiesz co? On mnie kocha. Jezus kocha MNIE! I koch też ciebie, mamo. On kocha WSZYSTKICH ludzi wszędzie.

– Skąd to wiesz? – pyta matka.

– Tak mi powiedzieli. Powiedzieli mi, że Biblia tak mówi i śpiewaliśmy taką piosenkę o tym. Chcesz, żebym ci to zaśpiewał. Mogę zaśpiewać?

– W porządku zaśpiewaj, synu.

 Tak, Jezus mnie kocha. To wiem.

Bo tak Biblia mówi mi

Należą do niego maluczcy

Są słabi, ale On silny jest.

 

Mały chłopiec był przerażony, gdy jego mam zaczęła płakać.

– Mamo, zrobiłem coś złego?

A ona płacze jeszcze bardziej.

– Co się stało, mamo?

– To dlatego, że zapomniałam.

– Co zapomniałaś?

– Zapomniałam, że to takie proste. Zapomniałam, że Jezus kocha, że On naprawdę kocha mnie i ciebie i wszystkich ludzi a świecie. Masz rację, Jezus kocha.

– A czemu cię to tak zasmuciło, mamusiu?

– Ponieważ zaczęłam wierzyć, że muszę być kimś, kim nigdy nie miałam być, dobrze wyglądać na zewnątrz, aby dowieść ludziom, że jestem warta kochania. Zaczęłam wierzyć, że muszę to również udowodnić Jezusowi.

– Mamusiu, nie musisz nic z tego robić, robić. Ja wiem, bo spotkałem dziś Jezusa. On powiedział, aby uwierzyć w to, co On mówi i tak zrobiłem. Czemu to jest takie trudne dla dorosłych?

– Teraz jesteś jeszcze mały, – mówi mu mama – lecz któregoś dnia odkryjesz, że to zawsze się tak zaczyna – wierząc, że to co Jezus mówi, jest prawdą. Potem ludzie zaczynają ci pokazywać, dlaczego tak naprawdę nie jest. Mówią, że Jezus nie może cię kochać – ach,..nie musisz tego słuchać teraz.

– Nie rozumiem.

– Synu, po prostu wierz w to, co już uwierzyłeś, ponieważ gdy będziesz starszy i mądrzejszy, gdy już całkiem dorośniesz, odkryjesz, że On nie może tak naprawdę kochać „wszystkich”. Odkryjesz, po tym wszystkim co przeżyjesz, jak już trochę dłużej pożyjesz, że On może nie kochać ciebie.

– Mały chłopiec zaczyna płakać.

– Nie chcę tego wiedzieć, co ty wiesz, ponieważ wierzę, że Jezus kocha mnie i to wszystko co chcę wiedzieć. Mamo, posłuchaj tego, w co dziś wierzę.

Tak, Jezus mnie kocha. To wiem.

Bo tak Biblia mówi mi

Należą do niego maluczcy

Są słabi, ale On silny jest.

aracer.mobi

Goliat miał brata

Logo_Frangipane1

Francis Frangipane

Oto ta sytuacja: walczysz z chorobą, uciskiem czy jakimś podobnym zmaganiem. Szukasz Boga i w jakiś sposób Boża łaska dotyka twojego życia. Zwycięstwo przyszło przez słowo, dzięki modlitwie czy jakiejś zachęcie, lecz wiesz bezwzględnie o tym, że to Pan cię uwolnił. Korzystając z pięciu kamieni Bożej łaski, pokonałeś Goliata.

Lecz nagle, kilka tygodni bądź miesięcy, a może nawet kilka lat później, wszystkie symptomy nagle wróciły z wielką zawziętością. Jeśli walczyłeś z choroba, wygląda na to, że jest jeszcze gorzej. Jeśli bitwa dotyczyły relacji lub jakiegoś grzechu, wydaje się, że cały postęp cofnął się. Znowu jesteś w klatce.

Przeżywałeś to już? Te negatywne doświadczenia mogą wysuszyć wiarę w sercu. Tracisz nadzieję i moc wiary, a duchowy paraliż unieruchamia cię. Może nadal chodzisz do kościoła, lecz twoja wiara jest niewrażliwa. Kiedy inni składają świadectwa o uwolnieniu, ty martwisz się po cichu, że i oni mogą „stracić swoje uzdrowienie”.

Dla wielu kończy się to wstrząsającym wiarą rozczarowaniem. Pismo mówi: „Przewlekłe oczekiwanie sprawia sercu ból,..” (Przyp 13:12). Ten „ból serca” jest duchową chorobą, która może okaleczyć chodzenie z Bogiem. Pamiętaj, wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy; jeśli stracisz nadzieję na to, czego się spodziewasz, jeśli stracisz nadzieję, twoja wiara stanie się płytka. Jak możesz ufać Bogu, gdy wydaje się, że On cię opuścił? Zastanawiasz się: „Czy straciłem swój przełom, czy tylko sam siebie oszukiwałem i nigdy go nie było?”

Continue reading