Author Archives: pzaremba

Czy „łaska” to nie jest zbyt proste?

markdrake-logo-light-pic

Mark Drake

Jeżdżę po całym świecie i nauczam przywódców o nowotestamentowej łasce. Jedną z najbardziej powszechnych reakcji, jakie widzę u szczerze szukających, jest: „Ale to brzmi zbyt prosto”. W pełni rozumiem te uczucia. Zmagałem się z tym myśleniem przez wiele lat. Szczerze czułem, że było niebezpiecznym uproszczeniem nauczać ludzi tego, że wszystko, co mamy robić to kochać Boga i pokładać zaufanie w Jego łasce. Niemniej takie podejście świadczyło tylko o tym, że nie rozumiałem tego, co apostołowie mieli na myśli, gdy mówili „łaska”. Myślałem, że łaska to „niezasłużona przychylność” czy „niezapracowana miłość”.

To wspaniałe definicje miłosierdzia, lecz nie nowotestamentowej łaski. Pierwsi apostołowie wierzyli, że prawdziwa, nowotestamentowa łaska jest cudem wewnętrznej przemiany, a autentyczne chrześcijaństwo całkowicie jest uzależnione od tego cudu przemieniającej łaski.

Gdy na Bożą miłość do nas decydujemy się odpowiedzieć naszą miłością do Niego i złożeniem naszej wiary w Jego łaskę, cud zaczyna pracować wewnątrz nas. Początkowe działania wiary i miłości mogą wydawać się proste, lecz wyniki nie są niczym mniej jak tylko cudem.

“Po prostu weź tabletkę”

  • Czy połykanie antybiotyku jest zbyt proste? A jaki jest wynik?
  • Czy przekręcenie kluczyka w stacyjce samochodu jest zbyt proste? A jaki jest wynik?
  • Czy zasiewanie ziarna jest zbyt proste? A jaki jest wynik?
  • Czy naciśnięcie spustu pistoletu jest zbyt proste? A jaki jest wynik?

Continue reading →

Codzienne rozważania_28.10.2013 – czyniąc wolę Bożą!

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

„A teraz wy, którzy mówicie: Dziś albo jutro pójdziemy do tego lub owego miasta, zatrzymamy się tam przez jeden rok i będziemy handlowali i ciągnęli zyski, wy, którzy nie wiecie, co jutro będzie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, która ukazuje się na krótko, a potem znika. Zamiast tego, winniście mówić: Jeżeli Pan zechce, będziemy żyli i zrobimy to lub owo. Wy natomiast chełpicie się przechwałkami swoimi; wszelka tego rodzaju chełpliwość jest zła. Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu” (Jk 4:13-17).

Trudno o dzień, w którym nie przyszła by jakaś informacja o tym, że gdzieś komuś przydarzyło się jakieś nieszczęście. Wydaje się, że, jako pastor, jestem przekaźnikiem tych zdarzeń, które mają wpływ na życie bliskich tych ofiar.

Niekoniecznie dotyczy to śmierci tych bliskich, choć z pewnością jest to jeden z przykładów. Człowiek zdrowy może zajmować się swoimi sprawami, gdy nagle przychodzi udar – i zdrowy staje się inwalidą. Z laboratorium mogą przyjść wyniki świadczące o obecności raka w organizmie, co powoduje nagłą zmianę w życiu tej jednostki i całej rodziny.

Zamiast skupiać uwagę na tych paraliżujących przykładach, musi w naszym życiu następować prawdziwa przemiana. Jeśli my sami nie przygotowujemy się duchowo na takie okoliczności, zostaniemy powaleni.

Jakub daje nam solidną dawkę rzeczywistości. Życie jest po prostu mgłą, która szybko znika. Zamiast kierować wszystkie wysiłki na sprawy tego świata, musimy przygotowywać się do wieczności. Zaczyna się to wraz z nowym narodzeniem a dalej musimy wzrastać do dojrzałości, nieustannie szukając Bożej woli w naszym życiu.

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

продвижение

Wizja dla Izraela_25.10.2013

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

800px-Panorama_Jerozolimy

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964

e-mail: info@wizjadlaizraela.org · w sieci: visionfuerisrael.org

  „Lecz Pan czeka, by wam okazać łaskę, i dlatego stoi, by się zlitować nad wami, bo Pan jest sprawiedliwym Bogiem. Szczęśliwi wszyscy, którzy w Nim ufają!” (Iz 30,18).

SERIA WSTRZĄSÓW W IZRAELU – We wtorek o 11:30 był drugi wstrząs ziemi jednego dnia. Był on w okolicy Tyberiady i wywołał strach przed kolejnym dużym. O godzinie 11 w tym samym miejscu zanotowano pierwszy wstrząs o sile 3,3 w skali Richtera. Nie ma doniesień o stratach. Minister ochrony środowiska i parlamentarzysta Amir Peretz zaapelował do właścicieli fabryk o skontrolowanie maszyn i instalacji, tak by przy większych wstrząsach nie wydostały się z nich niebezpieczne substancje. Podczas gdy rósł strach przed kolejnym trzęsieniem Peretz zarządził także by i inne firmy na północy przeprowadziły ćwiczenia przeciwpożarowe, tak by zagwarantować szybkie opuszczenie pracowników ich pomieszczeń przez wyjścia ewakuacyjne. Drugie trzęsienie we wtorek było szóstym w Galilei w przeciągu mniej niż tygodnia; było jednak o małej sile. Przed ośmioma dniami wstrząsy miały siłę 6,4 stopnia, które można było odczuwać na południu i w centrum. W poniedziałek premier Benjamin Netanjahu zarządził we wszystkich szkołach ćwiczenia. Uruchomiono też system powiadamiania. * Kolejny wstrząs miał miejsce w środę. Był to kolejny siódmy wstrząs i odczuwany był w mieście Eilat. Ponownie nie było rannych ani szkód. Trwały spekulacje, czy ten siódmy wstrząs nie zwiastuje kolejnego wielkiego. Członek Knesetu Gilad Erdan minister frontu obrony kraju powiedział tego samego dnia, że zagrożenie trzęsieniem powoduje konieczność przygotowani się wszystkich partii na wszystko. Erdan powiedział, że w najgroźniejszym przypadku życie mogłoby stracić 7.000 Izraelczyków, dziesiątki tysięcy byłoby rannych, a 200.000 byłoby bez dachu nad głową i potrzebowało pomocy (Arutz 7). Proszę módlcie się by Boża podtrzymująca ręka uspokoiła ziemię i wody Izraela, by nic się nie załamało i zniszczyło.

Continue reading →

Codzienne rozważania_27.10.2013 – Ja czy Chrystus

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

(Znalazłem starsze nie przetłumaczone do tej pory rozważania z września)

„Powiadam bowiem każdemu spośród was, mocą danej mi łaski, by nie rozumiał o sobie więcej, niż należy rozumieć, lecz by rozumiał z umiarem stosownie do wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił” (Rzm 12:3).

Mark Twain napisał opowiadanie pt.: „Milionfuntowy banknot”. Historia opowiada to biednym Amerykaninie, który ugrzązł w Londynie. Dwaj bracia założyli się o to, czy gdyby dać mu milion funtowy banknot, były w stanie przeżyć 30 dni nie wydając z tego nic.

Jak tylko stał się właścicielem tak wielkiej kwoty pieniędzy, był postrzegany przez ludzi jako ktoś, kogo należało uwielbiać. Niczym sobie nie zasłużył na taką ogromną ilość pieniędzy, a jednak proponowano mu kredyty, dawano prezenty i okazywano szacunek. Widok tego, jak ludzka natura paraduje w tak płytkim myśleniu, był bolesny.

Wystarczy rozejrzeć się wokół nas, aby zobaczyć dużo podobnych przypadków. Zdarza się, że ktoś osiąga swoją pozycję przypadkiem, niczego od siebie nie wkładając w to i nagle jest szanowany i wywyższany. Prowadzi to do pysznego myślenia, że on sam faktycznie jest czymś szczególnym.

Czy znajdujesz może siebie samego w tym obrazie? Jednym z największych zagrożeń dla prawdziwego uczniostwa jest grzech pychy. Jedynie Pan ma zajmować tron twojego życia. Dokładnie w tej samej chwili, w której umieścisz na tym tronie siebie, usuwasz Pana, a grzech wygrywa. Musimy opróżniać swoje życie z SIEBIE, a napełniać je CHRYSTUSEM!

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

topod

Nie kąsajcie i nie pożerajcie jedni drugich

michael-brown

Michael Brown

W jaki sposób ujawnić błąd nie dokonując podziału ciała? Jak trzymać się własnych przekonań, szanując tych, którzy myślą inaczej? Są to pytania, których w następstwie konferencji Strange Fire, nie możemy ignorować.

Paweł udzielił takiego zdecydowanego ostrzeżenia Galacjanom: „Całe prawo streszcza się w tym jednym słowie: „Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego. Lecz jeśli jedni drugich kąsacie i pożeracie, baczcie, abyście jedni drugich nie strawili” (Gal 5:14-15).

Oto pięć ważnych zasad, których należy przestrzegać, aby uniknąć niepotrzebnych ofiar:

1. Potrzebujemy siebie nawzajem . Jest to podstawowa zasada działania ciała: „A tak członków jest wiele, lecz ciało jedno. Nie może więc oko powiedzieć ręce: Nie potrzebuję ciebie; albo głowa nogom: Nie potrzebuję was” (1Kor 12:20-21). Powiedziałem w audycji radiowej w rozmowie z Phillem Johnsonem, który należy do służby MacArthura i powtórzę to ponownie: „Szczerze wierzę w to, że potrzebuję Johna MacArthura a on potrzebuje mnie. Mówię to bez jakiejś przesady, szczerze z serca. (Jeśli w pierwszej chwili reagujesz z pogardą – w którąkolwiek stronę – to powiedziałbym, że musisz nad tym popracować.)

Arogancją byłoby myślenie, że jakaś grupa czy denominacja posiada wszystko – o ileż bardziej byłoby, gdyby jakiś jeden duchowny myślał, że posiada wszystko! – a prawdą jest, że my wszyscy mamy czarne plamy, jak też wszyscy mamy słabe i silne strony.

Zamiast gardzić tymi, którzy wyglądają na słabych w tych miejscach, które są naszą silną stroną, powinniśmy pytać: „Jak mogę usłużyć temu bratu czy siostrze? Co oni mają takiego, czego ja potrzebuję? Jak mogę nauczyć się czegoś od nich?”

Jezus potępił następującą postawę: „Boże, dziękuję ci, że nie jestem taki jak inni ludzie, rabusie, oszuści, cudzołożnicy albo też jak ten oto celnik” (Łu 18:11).

Continue reading →

Dwie Ruby w moim życiu_2

Allaboutfamilies

Przemyślanie nad chorobami umysłowymi i chrześcijańską wiarą

Norman Bales

Dwie Ruby w moim życiu_1

Jak to się zaczęło.

Oto druga część cyklu na temat chorób umysłowych i chrześcijańskiej wiary. Większość tych postów będzie miała charakter anegdotyczny. Naszym celem jest między innymi to, aby ludzie, którzy również zmagają się z tymi chorobami w swoich rodzinach, że nie są sami. Wasze doświadczenia nie będą takie same jak moje, lecz na pewną będą punkty wspólne. Chcę również przedyskutować to, w jaki sposób społeczność chrześcijańska powinna lepiej reagować wobec tych rodzin.

Nie znam wszystkich odpowiedzi, lecz myślę, że jest już czas na to, aby wyłożyć sprawy na stół. Dzisiejszy post będzie dotyczył tego, co przeżywałem, gdy dowiedziałem się o tym, że choroba umysłowa nawiedzał naszą rodzinę.

Był rok 1946, miałem wtedy 11 lat i gdy wstałem pewnego ranka, zdałem sobie sprawę, że ten dzień będzie zupełnie inny. W kuchni nie było mamy przygotowującej mi śniadanie. Wstałem z łóżka, ubrałem się, i wszedłem do sypialni rodziców. Ojciec wychodził przed świtem, aby zająć się biznesem, co pochłaniało mu cały dzień. Byłem tylko dzieckiem, nie było więc w domu nikogo oprócz mnie i mamy. Wiedziałem, że coś nie jest w porządku i myślałem, że muszę sprawdzić co z nią.

Leżała w łóżku z otwartymi oczyma, które śledziły mnie, gdy wszedłem do pokoju.

Zapytałem: „Mamo, wstaniesz i zrobisz śniadanie?”

Nie zareagowała. Próbowałem kilka razy zacząć jakąś rozmowę. Nie pamiętam dokładnie, co się później stało, lecz wiem, że skończyłem przygotowania do szkoły i wyszedłem. Na pewno spróbowałem jeszcze raz zachęcić ją, aby wyszła z łóżka, lecz bez powodzenia. Nie wiedziałem wtedy, co jeszcze można było zrobić, wyszedłem więc z domu nie jedząc śniadania, lecz tak naprawdę to nie byłem w tamtej chwili głodny. W spiżarni były płatki zbożowe, które mogłem zjeść, ale jakoś tak wyszedłem do szkoły.

Continue reading →

Codzienne rozważania_25.10.2013-Piasek wieczności

Cecil_EV

Pastor Cecil A. Thompson

„Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć dzieła, którego dokonał Bóg od początku do końca” (Koh 3:11).

Słyszałem lata temu usługujące, który opowiadał o zdarzeniu, jakie miało miejsce w szpitalnej windzie, kiedy wracał wizyty u bardzo chorego pacjenta. Pewien młody człowiek coś źle zrozumiał, gdy mówił o wieczności i, być może chcąc wyszydzić jego punkt widzenia, zapytał, gdzie jest ta wieczność. Pastor powiedział młodzieńcowi, aby położył swoją rękę na piersi i poczuł uderzenia własnego serca. „Młody człowieku, wieczność jest o jedno uderzenie serca stąd!” To może służyć za odpowiedź na pytanie gdzie jest wieczność, bądź co najmniej, jak blisko jej jesteśmy, lecz jak długo trwa wieczność?

Nasza córka była w szpitalu w stanie bliskim śmierci. Pewnego popołudnia, gdy rozmawialiśmy szeptem, powiedziała, że czuje się tak, jakby została oszukana na połowę życia. Mówiła, że jej dziadek umarł, gdy miał 74 lata, a ona ma dopiero 35.

Wieczorem, gdy wjechałem do garażu, zauważyłem, że z samochodu wysypało się trochę piasku. Wziąłem kartkę papieru i zgarnąłem go trochę, po czym siadłem w kuchni i naliczyłem 74 ziarenek. Jedne były większe inne mniejsze, lecz wszystkie niewielkie. Wsypałem te 74 ziarnka piasku do malutkiej butelki po perfumach.

Następnego dnia poszedłem do córki i postawiłem buteleczkę przy jej łóżku. Zapytała, co to jest i powiedziałem jej, że to jest jej dziadek. Poprosiłem, aby sobie wyobraziła, że cała ziemia składa się tylko z piasku. Każde ziarnko prezentuje jeden rok wieczności. Te 74 ziarnka piasku reprezentują życie dziadka. W porównaniu do całego globu piasku były niczym. To, czy życie trwa długo, czy krótko jest niczym w porównaniu do wieczności.

Liczy się to, co robimy z latami, które zostały nam dane. Możemy wyznać nasze grzechy i przyjąć Jezusa Chrystusa jako naszego osobistego Zbawiciela, bądź możemy trwać we własnej samowoli i cierpieć straszliwe konsekwencje przygotowane dla zgubionych.

Modlę się o to, aby wideo, które towarzyszy dzisiejszym rozważaniom pomogło ci we właściwym wyborze. Dzielcie się tym swobodnie z innym, dopóki jeszcze jest czas.

Film „Piaski wieczności” można obejrzeć: TUTAJ (w j.angielskim -przyp. tłum.)

Wiele błogosławieństw, Drogie Serca. Zbliżcie się dziś do Boga, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

сайт дизайн раскрутка