Category Archives: Drake Mark

Rządy cywilne a Królestwo Boże czyli co ma piernik do wiatraka?

Mark Drake
W czasie jaki charakteryzuje współczesny polityczny/religijny klimat jest to bardzo ważne pytanie. Niemal wszyscy odczuwają, że mamy obecnie do czynienia z najbardziej dziwnym jak dotąd politycznym okresem. Wierzę, że Nowy Testament daje nam wyraźne odpowiedzi od czasu, kiedy rząd pod którym żyli pierwsi chrześcijanie, Rzym, był im bardzo wrogi.

Po pierwsze: w Nowym Testamencie nie mamy żadnego nauczania dotyczącego tego, w jaki sposób ma się cywilny rząd prowadzić. Jezus i apostołowie nie nauczali o cywilnych królestwach, lecz o Królestwie Bożym. Królestwo Boże Nowego Przymierza nie może być zarządzanie przez jakiekolwiek ustanowione przez ludzi prawodawstwo, ponieważ Król żyje i rządzi w sercach każdego. „Obywatel”, nie ma też ziemi czy terytorium, którym można by rządzić poza obszarem ludzkiego serca. Pewnego dnia cała ziemia będzie dosłownie należeć do Niego i On będzie realnie nią rządził. Nie można stosować nauczania Jezusa , do tego, jak cywilny rząd powinien funkcjonować w obecnym czasie, ponieważ znamy Jego słowa: „… beze Mnie nic uczynić nie możecie” (J 15:5).
Czy w Nowym Testamencie istnieją słuszne zasady, które mogą być zastosowane do życia wszystkich ludzi? Tak, lecz są to zasady, które funkcjonują wyłącznie wtedy, gdy w ich sercach rządzi Król. Jeśli masz co do tego wątpliwości to spójrz na to, jak często Ciało Chrystusa jest łamane, walczy ze sobą i jest podzielone dlatego, że nie pozwalamy , aby teraz rządził w nas Król. Trudno mi sobie wyobrazić Kościół rządzący dziś narodami tego świata, skoro jeszcze nie możemy ze sobą nawzajem wytrzymać., kiedy rząd pod którym żyli pierwsi chrześcijanie, Rzym, był im bardzo wrogi.

Po pierwsze: w Nowym Testamencie nie mamy żadnego nauczania dotyczącego tego, w jaki sposób ma się cywilny rząd prowadzić. Jezus i apostołowie nie nauczali o cywilnych królestwach, lecz o Królestwie Bożym. Królestwo Boże Nowego Przymierza nie może być zarządzanie przez jakiekolwiek ustanowione przez ludzi prawodawstwo, ponieważ Król żyje i rządzi w sercach każdego. „Obywatel”, nie ma też ziemi czy terytorium, którym można by rządzić poza obszarem ludzkiego serca. Pewnego dnia cała ziemia będzie dosłownie należeć do Niego i On będzie realnie nią rządził. Nie można stosować nauczania Jezusa , do tego, jak cywilny rząd powinien funkcjonować w obecnym czasie, ponieważ znamy Jego słowa: „… beze Mnie nic uczynić nie możecie” (J 15:5).
Czy w Nowym Testamencie istnieją słuszne zasady, które mogą być zastosowane do życia wszystkich ludzi? Tak, lecz są to zasady, które funkcjonują wyłącznie wtedy, gdy w ich sercach rządzi Król. Jeśli masz co do tego wątpliwości to spójrz na to, jak często Ciało Chrystusa jest łamane, walczy ze sobą i jest podzielone dlatego, że nie pozwalamy , aby teraz rządził w nas Król. Trudno mi sobie wyobrazić Kościół rządzący dziś narodami tego świata, skoro jeszcze nie możemy ze sobą nawzajem wytrzymać.
Continue reading

Czytać „Stary” „nowymi” oczyma

Mark Drake

1/16/2019
Jezus, po okresie ponad trzech lat spędzonych z uczniami, których osobiście wybrał, dobrowolnie złożył Swoje życie, po czym powstał z martwych i zanim udał się do Ojca, spędził ostatnie 40 dni nauczając ich na temat Królestwa Bożego.

„im też po swojej męce objawił się jako żyjący i dał liczne tego dowody, ukazując się im przez czterdzieści dni i mówiąc o Królestwie Bożym” (Dz 1:3).

Dlaczego miałby to być „nowe”?

Królestwo Boże nie było dla żydowskich uczniów jakąś nową koncepcją. Lecz Królestwo, w którym Król miałby rzeczywiście rządzić z wnętrza serc i śmiertelnych ciał Jego ludzi? To było coś zupełnie nowego. Czy jednak powinno być dla nich czymś :nowym”?

Takie pojmowanie funkcjonowania Królestwa Bożego „z wewnątrz na zewnątrz”, tego jak Król zamierza żyć i rządzić wewnątrz serc wierzących, nie powinno być czymś nowym dla tej 12tki. Stary Testament w pełni wyjaśniał Nowe Przymierze i to w jaki sposób będzie zastosowane (Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, … żeby wymienić tylko kilku).

Aż do dnia dzisiejszego … zasłona

Jednak ze względu na swoje wychowanie w społeczności żydowskiej Drugiej Świątyni początku pierwszego wieku, czytając starotestamentowe obietnice dotyczące nadejścia „Nowej Drogi”, mieli na swych oczach „zasłonę”. Paweł wyjaśnia to tak:

„…Lecz umysły ich otępiały. Albowiem aż do dnia dzisiejszego przy czytaniu starego przymierza ta sama zasłona pozostaje nie odsłonięta, gdyż w Chrystusie zostaje ona usunięta” (2Kor 3:14-15) .

Niestety, współcześnie z powodu braku nauczania na temat tego, jak patrzeć na Stary Testament z perspektywy jego wypełnienia w Nowym Przymierzu, musimy zgodzić się z Pawłem, że „aż po dzień dzisiejszy jest zasłona, która zaciemnia nasze myślenie, gdy czytamy Stary Testament”

Niewłaściwe patrzenie na starotestamentowe modele

Continue reading

Czy rzeczywiście Bóg nie wleje Swego Czystego, Świętego Ducha do brudnych, nieświętych naczyń?

Mark Drake

Mark Drake

Dość powszechnie pojawia się pewien temat w nauczaniu na temat świętości i uświęcenia. Opiera się on na zawodnej ludzkiej logice i wskazuje na ważny brak zrozumienia różnicy między Starym, a Nowym Przymierzem. Nieuchronnym zaś wynikiem tego jest okradające z wiary potępienie.

Ostatnio widziałem ten rodzaj logiki w bardzo szczerym poście na społecznościowym portalu. Cytuję:
„Czy, jeśli dodasz do butelki wody kroplę ścieku, nadal będziesz chciał ją pić? Nie, oczywiście, że nie! W ten sam sposób, jedna kropla kompromisu zatruwa CAŁE naczynie naszego życia. Tak więc, aby Pan mógł nas napełnić, musimy całkowicie uświęcić siebie”.

Rzeczywiście? Czy to prawda? Czy to jest nowotestamentowa prawda, której celem jest „uwolnić nas”?
Jeśli ktoś chce dojść do właściwego wniosku to musi zacząć we właściwym miejscu, a to nauczanie, choć bardzo dominujące współcześnie, jest wyraźnie błędne, jego skutki zaś sieją zniszczenie. Jest to wniosek wyciągany przez upadłą ludzką logikę, która zaczyna w niewłaściwym miejscu i niechybnie prowadzi do złego miejsca.

Ciąg myślowy powyższego cytatu zaczyna się od pytania:
„Czy, jeśli dodasz do butelki wody kroplę ścieku do butelki, będziesz chciał ją dalej pić?”
Oczywistą odpowiedzią jest: „Paskudztwo! Nie napiłbym się czegoś, w czym jest ściek!” Logicznym wnioskiem jest to, że Bóg również nie będzie pił tego. Jeśli więc ta butelka wody ma reprezentować nas, to dochodzimy do wniosku, że Bóg nigdy nie zechce „pić nas”, jeśli mamy w sobie choćby „kroplę ścieku”. Jest to jednak całkowicie złe podejście i prowadzi do potępienia, ponieważ używamy ludzkiej logiki, zamiast nowotestamentowego umysłu.
W tym myśleniu jest ogromna dziura. Zaczynamy ten przykład myśląc o piciu wody, który jest używany do przedstawienia picia.
Lecz Bóg nie pije nas! To my pijemy Jego. A skoro tak, Jego woda oczyszcza nas.
Hbr 10:22: „wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą”.
Ef 5:25-26: „… Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo”.
Bóg rzeczywiście wlewa czyste wody Ducha Świętego w nasze „brudne naczynia”! W taki właśnie sposób oczyszcza nas, abyśmy stawali się coraz bardziej uświęceni w naszych umysłach, motywacjach i zachowaniu. My nie zanieczyszczamy Bożej świętości naszym brakiem uświęcenia to Jego świętość oczyszcza. Jego świętość jest lekarstwem i ona uzdrawia nasze słabości.
Bóg nie obawia się tego, że w jakiś sposób zainfekujemy Go naszymi słabościami. Nasze grzechy i słabości nie udzielają się Mu; Jego łaska zaraża nas Jego przemieniającą mocą.
Mt 13:33: „Podobne jest Królestwo Niebios do kwasu, który wzięła niewiasta i rozczyniła w trzech miarach mąki, aż się wszystko zakwasiło”.

Continue reading

Nie jesteśmy wojownikami w Bożej armii

Mark Drake

Bardzo chcę być wierzącym, który „stale i wciąż myśli, medytuje, oraz w te nazad i z powrotem wertuje  Jego Słowo”. Byłem więc zdziwiony, gdy po raz pierwszy zdałem sobie sprawę z tego, że nigdzie Nowy Testament nie odnosi się do Kościoła jako do Armii Bożej… nigdy. Zostaliśmy nazwani Ciałem, rodziną, Jego budowlą, Kościołem, Oblubienicą itp. lecz nigdy armią. Aniołowie są nazwani Jego armią, lecz nie my. On jest Panem zastępów (anielskich armii).

Ta bitwa, która ma znaczenie w wieczności już została wygrana. Jezus ogłosił: „Wykonało się” i wprawił w kłopoty naszego przeciwnika przez pełna zwycięstwo dzięki Jego śmierci i zmartwychwstaniu.

6 rozdział Listu do Efezjan mówiący o zbroi i naszym „zmaganiu” z duchowymi mocami, lecz dochodzi do wniosku, że celem naszej zrobi jest: „abyście mogli stać”. Stać, a nie walczyć.

Każda część zbroi to opis tego, w co musimy wierzyć jeśli chodzi o Jezusa i to, co On dla nas zrobił.

Kiedy Paweł pisze, że: „oręż, którym walczymy nie jest cielesny” do „burzenia warowni” to z kontekstu widać, że odnosi się do złych przekonań, które zostały wbudowane w nasze umysły przez przeciwnika. Używa metafory żołnierza, aby pokazać jak bardzo oddani powinniśmy być i jak bardzo inni powinni dawać, aby niektórzy mogli „iść”. Czytając Księgę Dziejów Apostolskich wiemy, że Paweł sam regularnie „uciekał z miasta”, gdy wybuchały zamieszki, lecz nigdy nie uważał tego za porażkę, czy fakt, że: „diabeł zwyciężył”. Zdumiało mnie odkrycie tego, że gdy Paweł powiedział, że Szatan „zablokował naszą drogę”, nie walczył, lecz szedł dalej radując się!

1Tes 2:18-20
[18] „Dlatego chcieliśmy przyjść do was, ja, Paweł, i raz i drugi, ale przeszkodził nam szatan”.

Zastanówmy się, jak my moglibyśmy zareagować na taką sytuację. Z pewnością wygląda na to, że diabeł wygrał, lecz już następny wers pokazuje, że to zupełnie nie liczyło się dla Pawła, który żył w odpocznieniu, wierząc, że Bóg to wszystko pozbiera ku dobremu. Oto następny wers:

[19] „Bo któż jest naszą nadzieją albo radością, albo koroną chwały przed obliczem Pana naszego Jezusa Chrystusa w chwili jego przyjścia? Czy nie wy?  Zaiste, wy jesteście chwałą naszą i radością„.

Dlaczego jest to ważne?

Sugeruję coś takiego, że im bardziej postrzegamy siebie za Bożą armię tym bardziej jesteśmy skłonni stać się ofiarami „uczynków sposobu myślenia”. Wydaje nam się, że musimy walczyć i patrzymy na zwycięstwo bądź przegraną w perspektywie okoliczności zmieniających się natychmiast. Zaczynamy: „polegać na własnym zrozumieniu” dotyczącym celu cierpienia i prób.
Zaczynamy patrzeć na cierpienie jako bezpośredni atak przeciwnika i w jakiś sposób niepowodzenie z naszej strony. Niemniej jednak zarówno Jakub jak i Piotr powiedzieli, że mamy cieszyć się w cierpieniach i próbach, a nie walczyć o cokolwiek.
Continue reading

Proste słowo o prostej modlitwie_02

Drake_MarkMark Drake

Czy nie skomplikowaliśmy modlitwy za bardzo?

Kupując książkę na Amazon, wpisałem „prayer” (modlitwa) i wyskoczyło mi tysiące tytułów. Oto niewielki lista zaledwie kilku z nich:

The Hidden Power of Prayer and Fasting, 40 Days of Prayer and Fasting, The 7 Most Powerful Prayers That Will Change Your Life Forever, The 7-Day Prayer Warrior Experience, 40 Days of Prayer, 21 Prayers of Gratitude, Prayers, Prayer: Expanded Edition, Prayers That Avail Much, The Quantum Physics of Warfare Prayer, itd.,. itd.

Nie wystarczyło, aby mnie przekonać, że jestem zupełnym ignorantem biblijnym, aby się modlić skutecznie, oto wyskoczyła jeszcze taka lista (wszystkie poniższe tytuły to pełne książki i wszystkie zostały napisane przez tego samego autora):

Prayers That Rout Demons, Prayers That Break Curses, Prayers That Rout Demons AND Break Curses, Prayers that Activate Blessings, Prayers That Bring Healing, Prayers that Bring Healing AND Activate Blessings, Prayers that Move Mountains, Daily Declarations for Spiritual Warfare, Identifying And Breaking Curses, Prayers that Release Heaven On Earth, Demon Hit List.

Każdy tytuł to solidna książka i wszystkie tego samego autora!

Uf! To się robi skomplikowane!

Po przeczytaniu czegoś takiego można w ogóle zrezygnować z modlitwy, bo jest to coś bardzo skomplikowanego i trzeba się mnóstwo nauczyć, zanim będzie się skutecznym.
Na szczęście, ja już wiem coś ważnego. Znam Rzm 8:26: „Duch pomaga nam w słabościach naszych, nie wiemy bowiem o co się modlić i jak…”
Jakaż ulga, usłyszeć, jak Paweł mówi: „Nie wiesz jak się modlić i to jest w porządku”. Najwidoczniej duch wie, że my nie wiemy jak się precyzyjnie modlić, ponieważ jesteśmy ludźmi, a naszą słabością jest to, że nie znamy przyszłości. Jeśli więc modlitwa nie miała być skomplikowana to gdzie znajdujemy prostą odpowiedź?

Rzm 8:26-27: „Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. A Ten, który bada serca, wie, jaki jest zamysł Ducha, bo zgodnie z myślą Bożą wstawia się za świętymi”.

Oto mamy więc prostą odpowiedź na to, jak się modlić. Duch Święty, który zna nasze serca i doskonale zna wolę Ojca, modli się w nas, przez nas i za nas. Ponieważ Paweł ufał zamieszkującemu w nim Chrystusowi, mógł odpocząć pozwalając Duchowi modlić się w nim, za niego i przez niego. Ja też tak mogę.
Continue reading

Proste słowo o prostej modlitwie_01

markdrake-logo-light-pic

Mark Drake

Czasami modlitwa może wydawać się czymś bardzo skomplikowanym i jeśli nie uważamy na to, kogo słuchamy, może okazać się, że zostaniemy przygnieceni wszystkimi informacjami o tym, jak należy modlić się. Lecz 3 rozdział Listu do Efezjan podaje w jasny sposób dwa proste i potężne aspekty modlitwy.

Paweł powiedział, żebyśmy modlili się o siebie nawzajem, mając na uwadze co najmniej te dwa proste sposoby:

1) Aby Duch wzmocnił naszego „wewnętrznego człowieka”, abyśmy byli coraz bardziej świadomi tego, że Chrystus rzeczywiście mieszka w nas i przez nas, w każdej chwili każdego dnia.

2) abyśmy byli zakorzenieni i ugruntowani (niewzruszeni) w coraz bardziej wzrastającym poznaniu jak szeroka, długa, wysoki i głęboka jest wielkość Jego miłości do nas teraz: nie któregoś tam dnia, gdy staniemy się bardziej „święci”, lecz kocha nas w pełni właśnie teraz!

„żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy, wkorzenieni i ugruntowani w miłości, zdołali pojąć ze wszystkimi świętymi, jaka jest szerokość i długość, i wysokość, i głębokość, i mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą” (Ef 3:17-19).

Bóg kocha nas głęboko i w pełni właśnie teraz i obyśmy wszyscy dojrzewali w tym stale wzrastającym poznaniu wspaniałej miłości oraz dobrych uczynków, które ona wydaje!

„Zuchwała” czy prosta modlitwa?

Continue reading

Bóg nie widzi ciebie, widzi tylko Jezusa… Naprawdę???

markdrake-logo-light-pic

Mark Drake

Przez lata nauczałem tego, czego sam byłem uczony; Gdy Bóg patrzy na ciebie, nie widzi ciebie, widzi tylko Jezusa”. Może to brzmi słodko w pewnych religijnych kręgach, lecz jest to oczywiście błędne.

Tak naprawdę, mówiąc w ten sposób, przekazujemy, że gdyby Bóg zobaczył ciebie, jaki naprawdę jesteś, zupełnie by cię nie lubił! Biblia zaś naucza czegoś dokładnie przeciwnego i to jest dobra nowina!

To błędne przekonanie często jest łączone ze stwierdzeniem, że Bóg jest tak święty, że nie może „patrzeć na cokolwiek, co nie jest święte”. Oczywiście, nie jest to prawda. Gdyby tak było, Bóg nie mógłby patrzeć na żadną ludzką istotę na ziemi, ani na samo stworzenie, które jest obecnie w upadłym stanie, wzdychając w bólach, aż „do odnowienia wszechrzeczy” (Dz.3).

Co tak naprawdę Pismo mówi nam? (Pamiętajmy, że jest to Nowe Przymierze.)

Heb 4:12-13 „Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca; i nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę”.

Ten fragment, oraz wiele innych, mówi nam, że Bóg widzi wszystko!

Continue reading