Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Duch mówi: „Naprzód!”

Michael Brown

Michael Brown

Zastanawiając się na wspaniałym słowem, które padło z ust Catherine Booth, uderzyło mnie to, że ostatnie strategie amerykańskiego kościoła mają na celu unikanie konfliktu ze światem, co jest nie tylko złym kierunkiem. Jest to w rzeczywistości coś całkowicie przeciwnego do tych strategii, które należy podejmować.

Pozwólcie, że wyjaśnię, o co mi chodzi.

Catherine Booth wraz z mężem, Williamem Booth, założyła Armię Zbawienia. Przez całe dziesięciolecia ta organizacja znana była z nieustraszonego i bezkompromisowego głoszenia ewangelii, poświęconego życia i pełnej współczucia troski o cierpiących i ubogich.

Z tych dwojga to Catherine była bardziej płomiennym mówcą. W czasie kazania p.t. „Agresywne Chrześcijaństwo” wykrzyknęła: „Sprzeciw! Dla współczesnego chrześcijaństwa fakt, że wywołuje tak niewiele sprzeciwu, jest złym znakiem. Gdyby nie było żadnego innego znaku tego, że błądzą, ten wystarczyłby mi. Gdy kościół i świat mogą wygodnie podążać razem to możesz być pewien, że coś jest źle. Świat się nie zmienił, ten duch jest dokładnie taki sam, jak zawsze był, gdyby więc chrześcijaństwo było równie wierne i oddane Panu, oddzielone od świata życiem, żyło życiem, które jest naganą dla wszelkiej bezbożności, świat nienawidziłby go tak samo, jak to było zawsze. To kościół zmienił się, nie świat”.

Continue reading

Jak dzieci na Boże Narodzenie_2

Logo_FennC_2

John Fenn

Jeden z moich przyjaciół spotkał się z prezydentem pewnego afrykańskiego kraju. Starał się o to, aby można było wprowadzić tam chrześcijańskie materiały edukacyjne oraz założyć szkołę biblijną. Decyzja była przekazywana po łańcuszku zarządzania w górę, aż dotarła do prezydenta, który zechciał wysłuchać go osobiście.

Rozmowa była uprzejma, lecz na zakończenie nic nie wskazywało na to, żeby zgoda miała zostać wydana. Prezydent wstał, sugerując zakończenie rozmowy, lecz zatrzymał się przy drzwiach i zapytał: „Czy chciałby pan zrobić zdjęcie ze mną? Wiem, że amerykańscy duchowni używają takich fotografii, aby pozyskiwać dla swoich służb pieniądze”.

Mój przyjaciel odpowiedział: „Nie, dziękuję, panie prezydencie. Nigdy nie wykorzystam naszej relacji do celów zarobkowych, ani nigdy nie podam do wiadomości tego spotkania. Szanuję Pana i dziękuję za poświęcony mi czas. Proszę powiadomić mnie, gdy podejmie pan decyzję”, lub coś w tym rodzaju.

Prezydent był zdumiony. Zatrzymał się, aby zastanowić się nad prawością mojego przyjaciela, po czym zwrócił się do pomocnika i powiedział mu, aby dał przyjacielowi wszystko, cokolwiek potrzebuje do pracy. Miał otwarte drzwi do kraju na wiele lat i tak poznanie Boga i Jego dróg rozeszło się do dziesiątek tysięcy ludzi.

Mój przyjaciel okazał szacunek i cześć zarówno dla urzędu prezydenta jak i jego osoby, i dzięki wewnętrznej spójności, nie chciał pysznić się spotkaniem z prezydentem, ani go wykorzystać do osobistych celów czy na korzyść służby.

Całkowite odwrócenie

Ta historia pokazuje całkowicie inne podejście w Ciele Chrystusa i to jest moim dzisiejszym tematem – widzimy, jak Bóg jest wykorzystywany do zdobywania osobistych zysków czy zabawiania się darami Ducha tak, jak bawią się dzieci prezentami bożenarodzeniowymi, ponieważ nie ludzie szanują i nie czczą Ojca i pana Jezusa jako Boga.

Continue reading

Jak dzieci w Boże Narodzenie_1

Logo_FennC_2

John Fenn

Wychowałem się w wielkim domu, w którym był długi korytarz prowadzący do 4 sypialni i 1 łazienki. Na drugim końcu było pomieszczenie, które nazywaliśmy pokojem rodzinnym, bądź legowiskiem (dosł.: den), jak się mówi w Teksasie i sporej części amerykańskiego południa (oraz jak mówią rozsiani po całych Stanach Zjednoczonych południowcy i ich potomkowie).

W rodzinnym pokoju spędzaliśmy czas ze sobą oraz oglądając telewizję. Tam też mama i tato składali przed świtem, w zmroku, bożenarodzeniowe prezenty ułożone w oddzielne 4 stosy, tak aby się nie pomieszały.

Tato miał jedną z tych wówczas nowoczesnych, choć obecnie zabytkowych, kamer z jedno metrowym wysięgnikiem, na którym były umieszczone 4 reflektory oświetlające cały pokój, coś jak atomowy wybuch. Wtedy po raz pierwszy usłyszałem zwrot: „Nie patrz w światło”.

Stawaliśmy na końcu korytarza, jak olimpijscy sprinterzy, oczekując na sygnał do biegu do rodzinnego pokoju, aby zabrać prezenty. Wiedzieliśmy, że ta chwila się zbliża, gdy tato włączał światło, ponieważ tamten koniec korytarza nagle stawał się jaśniejszy niż dzień.

Continue reading

Mentorzy, którzy mogą pomóc ci w duchowym wzroście

Grady

J. Lee Grady

Bóg nie chce, abyśmy żyli w izolacji. Zdałem sobie sprawę wiele lat temu z tego, że aby wypełnić mój cel, rozpaczliwie potrzebuję innych ludzi. Inwestowali w moje życie rodzice, nauczyciele, trenerzy, pracodawcy, pastorzy, dobrzy przyjaciele i ci, którzy byli wzorem dla mnie. Nie tworzę sam siebie i ty również nie. Każdy osiągnięty sukces jest wynikiem czyjegoś poświęconego nam czasu, aby pouczać, zachęcać czy upominać. To prowadzi do pokory!

Mentorstwo jest podstawową biblijną zasadą. Księga Przysłów otwiera się namową do słuchania nie tylko rodziców, lecz również „słów mędrców” (Przyp 1:6). Mojżesz mentorował Jozuego, Noemi mentorowała Ruth, Eliasz – Elizeusza. Jezus spędził większość Swego czasu z małą grupą uczniów a jeden z nich, Piotr, uczył swego duchowego syna, Marka (1Ptr 5:13), który napisał Ewangelię Marka na podstawie świadectwa Piotra.

Najlepszy sposobem na przekazanie przesłania Chrystusa jest proces mentorstwa. Niestety jest to sztuka, która zaginęła we współczesnym kościele. Jest tak częściowo z powodu rozpadu rodziny, a częściowo z powodu kultury obsesyjnie wynoszącej celebryckie wartości własnych starań i sięgania po wyniki natychmiast. Mentoring jest dla większości z nas procesem zbyt powolnym, ponieważ wolimy nagłe sensacje. Boże Królestwo budowane jest na żmudnym procesie, do którego nie starcza nam cierpliwości.

Niemniej jednak wierzę w to, ze możemy przywołać ponownie biblijne uczniostwo. Tak naprawdę to jestem przekonany o tym, że kościół, odrzucając oparte na programach, bezosobowe, budowane w telewizyjnym stylu pokazy z minionego okresu, radykalnie zawraca do pierwotnego Bożego planu. Gdziekolwiek się udaję, widzę ludzi spragnionych prawdziwych relacji, które uczą ich, jak być graczem w zespole i dojrzałym mentorem.

Continue reading

Jak uniknąć skandali w służbie

Grady

J. Lee Grady

Ostatnio wydany w Korei Południowej wyrok skazujący na dr Younggi Cho przypomina nam o tym, że musimy ponownie poświęcić się prawości.

Informacja o tym, że pastor mega kościoła, David Yonggi Cho jest winny defraudacji 12 milionów dolarów z kościelnych pieniędzy, zdruzgotała mnie. Wiedziałem, że ten sławny bohater wiary zmaga się z problemami swojego ogromnego zgromadzenia, Joido Full Gospel Church, który znajduje się w Seulu. Cho przez 56 lata walczył o to, aby zbudować największy na świecie kościół, co sprawiło, że stał się najbardziej szanowanym duchowym ojcem ruchu zielonoświątkowego.

Niektórzy amerykańscy przywódcy wiedzieli, że problemy jakie miał Cho były związane z jego synem, Cho, Hee-jun, który również został skazany na 3 lata więzienie za swoją rolę w milionowych obrotach kościelnymi pieniędzmi. Hee-jun został natychmiast zatrzymany. Na szczęście, starszy Cho nie będzie odbywał kary więzienia (otrzymał ją w zawieszeniu), lecz musi zapłacić 4.7 miliona dolarów grzywny.

Nadal szanuję dr Cho. Jako buddysta przeżył dramatyczne nawrócenie do Jezusa i był używany przez Ducha Świętego do przedstawienia ewangelii narodowi, który był przez stulecia zamknięty na chrześcijaństwo. Cho jest legendą. Niemniej, wydarzenia ostatniego tygodnia przypominają nam o tym, że nawet najwięksi duchowi giganci mają nogi z gliny, a największe nawet służby mogą wywołać skandal, jeśli nie są utrzymywane zasady prawości (dosł.: integrity).

Continue reading

Cel ucznia

Logo_TheSchoolOfChris

Chip Brogden

Myślę, ze większość rozumie o co chodzi, gdy mowa o wzroście Chrystusa, lecz co dla Ego znaczy: „ubywać/umniejszać”? Czy to znaczy, jak niektórzy przypuszczają, że w jakiś sposób mamy przestać odczuwać wszelkie emocje, uczucia i stracić własną osobowość? Czy znaczy to tyle, że mamy całkowicie zniknąć, tak, że już nie istniejemy? Co to znaczy, brać Krzyż codziennie, zaprzeć się samego siebie i naśladować Jezusa?

“Nie ja, lecz Chrystus” (Ga 2:20) – taki jest cel ucznia Jezusa, lecz w jaki sposób go osiągnąć? Gdzie można nauczyć się oddania z całego serca i całego umysłu? Tego właśnie chce nauczyć nas Duch Święty poprzez zasadę Wzrostu i Umniejszania – ponieważ wraz z „mniej mnie” pojawia się „więcej Chrystusa”.

Uszczuplanie Ego jest tym samym, co oddalanie grzechu. Czy, gdy zdejmujemy z siebie starego człowieka i decydujemy się chodzić w świętości przed Panem, znaczy to, że w jakiś sposób jesteśmy przemieniani w duchowo oświeconą istotę, która już więcej nie może grzeszyć? Oczywiście, że tak nie jest. Uważać siebie za „martwego dla grzechu”, nie znaczy, że nie możemy grzeszyć. Gdybyż to było tak proste! Wręcz przeciwnie, bardzo dobrze wiemy, że bez względu na to, jak bardzo uważamy siebie za martwych dla grzechu, ciągle możemy grzeszyć. Być martwym dla grzechu nie oznacza, że nie można grzeszyć, po prostu znaczy, że nie jesteśmy związani grzechem – grzech jako wiodąca siła naszego życia, został złamany. Jeśli więc teraz tak postanowimy, możemy prowadzić zupełnie inne życie. Dzięki nowemu życiu w nas mamy moc sprzeciwiać się Szatanowi i pokonywać stare grzeszne życie, jednak nic nie powstrzymuje nas przed powrotem do starych dróg. Równie łatwo możemy grzeszyć teraz, jeśli tego chcemy, pomimo że nie musimy tego robić.

Podobnie, gdy mówisz „martwy dla Siebie”, nie znaczy to, że nagle zostajesz przemieniony w osobę, która nie może myśleć, czuć czy działać. Nie sugeruje to również tego, że już nie mogę skupiać się na sobie. Wręcz przeciwnie. Ego nigdy nie umiera, dlatego też Ego musi być codziennie uśmiercane/odrzucane. Gdyby Ego miało umrzeć, nie trzeba by było się go codziennie zapierać. Sam fakt, że nalega się na nas, abyśmy codziennie brali Krzyż i codziennie umierali dla Siebie, jest dowodem na to, że Ego nigdy nie umiera.

Continue reading

Posłuszeństwo: Boży dar dla nas, a nie nasz dla Niego

crosby2

Stephen Crosby

Rady jakiej udzielali przyjaciele Joba są typowym myśleniem: „coś za coś”: Jeśli czynisz dobro, masz się dobrze, jeśli robisz zło, cierpisz. Jeśli jesteś wierny Bogu i postępujesz według Jego przepisów, idzie za tym tylko błogosławieństwo, jeśli nie postępujesz zgodnie z jego przepisami – jesteś zaś przeklęty, zło cię czeka.

Warto zauważyć, że Bóg osobiście pojawił się, aby zgromić doradców Joba z ich myślenie. Niestety, w ten sposób prezentuje ewangelię większość nauczycieli i kaznodziei (szczególnie teleewangelistów) i jest to też sposób na życie większości wierzących. Pokazuje to na głęboki brak zrozumienia rzeczywistości nowego przymierza.

Niestety dla naszego naturalnego umysłu Boże królestwo nie może być jak opakowane folią kanapki. Ono nie działa na tak prostych dualizmach. Jedną z głównych zmian zachodzących między starym, a nowym przymierzem jest to, że nowe przymierze odsuwa się od prostych dualizmów typu: „quid pro quo” (łacińskie „”to za tamto”). Stare Przymierze charakteryzowało się tym: zrób to (zachowanie) i żyj (dzięki temu przyjmij życie); nie zachowuj się poprawnie (posłusznie) a umrzesz (zostaniesz osądzony i odcięty od życia). Jeśli dobrze czynisz, będziesz błogosławiony, jeśli nie – będziesz przeklęty (1). Błogosławieństwa i przekleństwa z 28 rozdziału Księgi Powtórzonego Prawa są klasycznym przykładem porządku występującego w Starym Przymierzu.

Teleewangeliści są nasyceni tym skrajnie prawnym i starotestamentowym myśleniem (2). Muszą tacy być, ich utrzymanie zależy od tego. Ich myślenie oraz to czego uczą swoich uczniów jest prosty. Równania Prawa wyglądają tak:

Te wersy + twoje posłuszeństwo = błogosławieństwo (zazwyczaj interpretowane jako bogactwo,zdrowie i wygodę).

Te wersy + twoje nieposłuszeństwo = przekleństwo (brak powyższego).

Czemu to przesłanie jest tak fenomenalnie popularne? Ponieważ obietnica nagrody za duchowe wysiłki ciągnie duchowo martwych i ślepych, jak robactwo do trupa.

Continue reading