Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan – styczeń 2012

Dobry muzułmanin nie może nawrócić się na chrześcijaństwo”.

9 lutego 2012

Raymond Ibrahim

– Została wychłostana – otrzymała 40 uderzeń za przyjęcie „obcej religii”, podczas gdy setki muzułmańskich obserwatorów szydziło.

– Radosny nastrój chrześcijańskich dzieci śpiewających kolędy, „stał się przerażonym łkaniem” gdy czterech muzułmanów, w tym jeden z siekierą, wpakowało się do kościoła, policzkowało dzieci, zniszczyło meble i skopało ołtarz za to, że dzieci „przeszkadzały w ich modlitwach”.

Początek Nowego Roku był świadkiem wzrostu ucisku chrześcijan żyjących pod islamem, zaczynając od Nigerii, gdzie, w efekcie starań o usunięcie z muzułmańskiej północy wszystkich chrześcijan, został ogłoszony otwarty dżihad, aż po Europę, gdzie muzułmanie nawróceni na chrześcijaństwo dalej są łowieni i atakowani jako apostaci. Jak podaje Prezes Amerykańskiej Komisji na rzecz Międzynarodowej Wolności Religijnej „Ta ucieczka chrześcijan z tego regionu jest bezprecedensowa i wzrasta z roku na rok”. Tylko w za naszego życia, przewiduje: Chrześcijanie mogą całkowicie zniknąć z Iraku, Afganistanu i Egiptu”.

Jak wykazano w międzynarodowym sprawozdaniu, muzułmańskie kraje stanowią dziewięć z dziesięciu znajdujących się na początku listy krajów, gdzie chrześcijanie natrafiają na „najbardziej dotkliwe” prześladowania. Wobec tych odkryć rzecznik Watykanu powiedział, że „Wśród najpoważniejszego zaniepokojenia, ten wzrost islamskiego ekstremizmu zasługuje na szczególna uwagę. Ludzie i organizacje oddane ekstremistycznej islamskiej ideologii popełniają najstraszliwsze akty przemocy w wielu miejscach na całym świecie: sekta Boko Haram w Nigerii jest tylko jednym z przykładów. W niektórych krajach tak zwanej „arabskiej wiośnie’ towarzyszy klimat braku bezpieczeństwa, który napędza ucieczkę chrześcijan, a nawet emigrację”.

Skrzyżowanie

Skategoryzowane tematycznie, pozostała porcja muzułmańskich styczniowych prześladowań chrześcijan na świecie, obejmuje (lecz nie jest ograniczona do) następujących wypadków, wymienione w kolejności alfabetycznej według krajów, niekoniecznie według stopnia okrucieństwa

APOSTAZJA

Iran: Nawrócona na chrześcijaństwo, aresztowana w swoim domu została skazana na dwa lata więzienia. Wcześniej przeżyła 5 miesięcy niepewności w więzieniu Evin, gdzie rząd przetrzymywał ją w nadziei, że nabierze rozumu i wyrzeknie się chrześcijaństwa. Została skazana za „anty islamską propagandę, zwodzenie obywateli przez utworzenie tzw. kościoła domowego, znieważenie świętych postaci oraz działania przeciwko bezpieczeństwu narodowemu”. Podobnie dalsze cierpienia w więzieniu znosi pastor Yousef Nadarkhani. Ostatnio odrzucił ofertę zwolnienia jeśli publicznie uzna proroka islamu, Mahometa, jako „posłańca posłanego przez Boga”, co oznaczałoby wyrzeczenie się chrześcijaństwa, tak jak Mahomet/Koran odrzucają je.

Kenia: Muzułmańscy apostaci, szukający ucieczki w Kenii są śledzeni I atakowani przez muzułmanów krajów ich pochodzenia. Pewien Etiopczyk, który, po nawróceniu się na chrześcijaństwo, został postrzelony przez ojca, porwany i niemal zabity, obecnie otrzymuje pogróżki wysyłane smsami. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku nawróconego na chrześcijaństwo Ugandyjczyka, który ukrywa się, jego możliwości poruszania są bardzo ograniczone, ponieważ „Muzułmanie szukają mnie, aby mnie zabić. Potrzebuję ochrony i pomocy”.

Kuwejt: Książę, który otwarcie zadeklarował, że nawrócił się na chrześcijaństwo, potwierdził, że jako apostata może być teraz celem zamachów na jego życie.

Norwegia: Dwóch Irańczyków nawróconych na chrześcijaństwo, będących na spacerze, zostało pchniętych nożami przez zamaskowanych mężczyzn, krzyczących „niewierni!”. Jeden z ugodzonych nawrócił się w Iranie, był tam straszony i wyemigrował do Norwegii, myśląc, że tutaj ucieknie przed prześladowaniami.

Somalia: Kobieta nawrócona na chrześcijaństwo została przeprowadzona przed kibicującym tłumem i została publicznie wychłostana za przyjęcie „obcej religii”. „Publiczna chłosta miała zaznaczyć jej wyjście” z więzienia, gdzie była trzymana od października. Otrzymała 40 uderzeń a setki muzułmanów szydziło. Naoczny świadek powiedział: „Widziałem, jak zemdlała. Myślałem, że umarła, lecz wkrótce odzyskała świadomość i jej rodzina zabrała ją na bok”. Podobna sprawa: „Somalijscy islamiści aresztowali muzułmanina po tym, gdy jego dwoje dzieci nawróciło się na chrześcijaństwo i uciekło. Został oskarżony o to, że „nie wychował synów na dobrych muzułmanów, ponieważ „dobry muzułmanin nie może nawrócić się na chrześcijaństwo”.

Zanzibar: Pewien były muzułmanin nawrócony na chrześcijaństwo, gdy okazało się, że został okradziony, wezwał policję. Gdy w czasie wizji znaleźli Biblię, natychmiast zmienił się kurs dochodzenia z szukania złodziei na pytanie, dlaczego „praktykuje zakazaną wiarę”. Był trzymany w areszcie przez 8 miesięcy bez sądu, a od chwili zwolnienia, odrzucony przez rodzinę; obecnie jest bezdomny i schorowany.

ATAKI NA KOŚCIOŁY

Azerbejdżan: Pastor był straszony kryminalnym postępowaniem, które nastąpiło po najeździe na jego kościół w czasie niedzielnego nabożeństwa. Wcześniej, powiedziano mu, że „zostało wszczęte postępowanie kryminalne z powodu religijnej literatury, podburzającej inne wiary. Został zmuszony do opuszczenia tego obszaru. Z tego powodu każdego tygodnia musiał przemierzać ogromne odległości, aby prowadzić nabożeństwa.

Egipt: Zanim niedokończony kościół Abu Makka mógł zostać poświecony przez biskupa I zanim mogła odbyć się msza na święto Trzech Króli tłum Salafistów i członków Bractwa Muzułmańskiego wtargnęło do budynku, twierdząc, że nie ma na niego zgody i że nikomu nie wolno się modlić w nim. Jeden muzułmanin zaznaczył, że ten budynek dobrze nadawałby się na meczet lub szpital.

Indonezja: Naklejka znajdująca się na tyle samochodu członka obleganego kościoła Yasmin, mówiąca: „Potrzebujemy przyjaznego islamu, a nie gniewnego”, rozdawana przez członka królewskiej rodziny byłego niedawnego muzułmańskiego prezydenta, wywołała kolejny islamski atak na kościół. Dziesiątki muzułmanów „sterroryzowało zgromadzenie i zaatakowało kilku członków kościoła”. Od 2008 roku ten zbór był zmuszany do tego, aby prowadzić nabożeństwa na chodniku obok kaplicy, a później w domu parafian. Setki muzułmanów, nie usatysfakcjonowanych tym szukało i znalazło prywatny dom jednego z wierzących z tego zgromadzenia, gdzie byli zgromadzeni inni i odbywało się nabożeństwo, i uniemożliwili im dalsze prowadzenie. „Jest to przekraczanie granic. Protestujący weszli teraz w dzielnice mieszkalną, która nie jest miejscem publicznym”. W nowym sprawozdaniu zauważa się, że ilość antychrześcijańskich ataków niemal podwoiła się w ciągu ostatniego roku.

Nigeria: Wkrótce po tym, gdy dżihadyści wydali ultimatum dające chrześcijanom 3 dni na ewakuację regionu lub śmierć, uzbrojeni muzułmanie uderzyli na kościół i „otworzyli ogień do zgromadzonych, gdy modlili się z zamkniętymi oczyma”, zabijając 6 osób, w tym żonę pastora. Następnie, gdy przyjaciele i krewni zgromadzili się na żałobę po tych zabitych, pojawili się muzułmanie krzycząc „Allahu Akbar” i otworzyli ponownie ogień, zabijając kolejnych 20 chrześcijan. Kilka innych kościołów stało się celem ataków bombowych, gdzie zginęło dodatkowe 7 osób.

Pakistan: Rozwścieczeni głosami dzieci śpiewających kolędy w sąsiednim kościele, muzułmanie modlący się w meczecie zdecydowali, należy je uciszyć, również siekierą: „Dzieci przygotowywały się do mszy, która miała się odbyć w następna niedzielę. Głośna owacja stała się przerażonym piskiem, gdy nagle czterech mężczyzn, w tym jeden z siekierą, wpakowało się do kościoła. Mężczyźni policzkowali dzieci, niszczyli meble, roztrzaskali mikrofon o podłogę i kopali ołtarz. ‘Przeszkadzacie nam w modlitwie, nie możemy właściwie się modlić. Jak śmiecie używać mikrofonów i głośników” (Islam zabrania chrześcijanom głośnego celebrowania w kościele, zaczynając od dzwonów, przez mikrofony itd.). Gdy okazało się, że ziemia na której znajdowało się centrum, należące do kościoła katolickiego przez 125 lat i wykorzystywane do „celów charytatywnych”, ma ogromną wartość, zostało ono zburzone. Znajdowało się tam schronisko dla ludzi starszych, szkoła dla dziewcząt, klasztor i kaplica do modlitw. Pracownicy rozbiórki niszczyli Biblie, krzyże i posąg naszej Pani.

Zanzibar: Muzułmanie zniszczyli dwa kościoły: jeden został spalony, a drugi zdemolowany. Wszystko działo się przy okrzykach „Allahu Akbar”.

DIMMITUDE

[Ogólnie: znęcanie się, poniżanie, poddanie niemuzułmańskich “obywateli drugiej kategorii]

Dania: W zamieszkałej w przeważającej części przez muzułmanów Odense, rodzinie irańskich chrześcijan zniszczono kolejne dwa samochody: rozbite szyby, pocięte siedzenia i podpalenie – ponieważ w samochodach wisiały krzyżyki. Rodzina została przeniesiona na inne miejsce. Służba „Church Ministry” zmieni nazwę na „Ministry of Philosphy of Life”, aby dostosować się do muzułmanów.

Egipt: W ostatniej serii zbiorowego karania tłum około 3000 muzułmanów zaatakował chrześcijańską wioskę z powodu pogłosek o tym, że jakiś Kopt posiadał w swoim telefonie intymne zdjęcia muzułmanki (czemu zaprzeczył). Domy i sklepy Koptów zostały złupione przed podpaleniem. Trzy osoby zostały ranne, podczas gdy „sterroryzowane” kobiety i dzieci, które straciły swoje domy stały na ulicach, nie mając dokąd się udać. Jak zwykle, armia potrzebowała godziny, aby przejechać 2 kilometry do wioski i nie aresztowano ani jednego sprawcy.

Nigeria: Muzułmanie z Boko Haram podpalili chrześcijański dom misyjny, w wyniku czego mieszkańcy, głównie sieroty i mniej uprzywilejowani, zostali bezdomnymi. W między czasie naczelny oficer pozwolił na ucieczkę organizatora stojącego za atakami bombowych w Boże Narodzenie, pokazując jak dobrze okopani są islamiści w rządzie.

Pakistan: Sądzia odmówił zwolnienia za kaucją chrześcijanina ostatnio oskarżonego o zbezczeszczenie Koranu, zgodnie z pakistańskim prawem anty bluźnierczym pomimo braku dowodów przeciwko niemu. Według szariatu słowo chrześcijanina znaczy tyle co połowę słowa jego muzułmańskiego oskarżyciela (jego właściciela).

Arabia Saudyjska: Urzędnicy dokonali rewizji osobistej 29 chrześcijanek, rozbierając je do naga, i znieważyli sześciu chrześcijan po aresztowaniu ich za prowadzenie spotkania modlitewnego w prywatnym domu. Przetrzymywani w więzieniu bez sądu przez ostatni miesiąc, nie otrzymali informacji o tym, kiedy i czy w ogóle zostaną zwolnieni. Władze przeprowadziły w niehigienicznych warunkach osobistą rewizję kobiety, która twierdziła, że nie popełnili przestępstwa. W wyniku tego zajścia kilka z kobiet zostało rannych i zachorowały lecz władze nie zapewniają im żadnego leczenia.

Sudan: Władze zagrodziły aresztowaniem przywódców kościoła, jeśli podejmą ‘ewangelizacyjna działalność’ i nie poddadzą się zarządzeniu nakazującemu, aby kościoły dostarczały nazwisk i tożsamości: „Ten nakaz ma na celu uciskanie chrześcijan pośród i tak już wzrastającej wrogości … Sudańskie prawo zabrania misjonarzom ewangelizowania i nawracania z islamu na inne religie, i jest to karalne więzieniem bądź śmierci, choć poprzednio takie prawa nie były ściśle przestrzegane”. W kolejnych dniach i tygodniach później dwóch ewangelistów zostało aresztowanych na podstawie fałszywych oskarżeń. Zostali też pobici przez policję.

Turcja: chrześcijanin starający się o azyl, który uciekł z Iranu z powodu swojej wiary, został „brutalnie napadnięty przez swego tureckiego pracodawcę, który oblał go wrzątkiem, powodując poważne oparzenia ciała” po tym, gdy ten chrześcijanin poprosił o uzgodnioną zapłatę. „Jest on tylko jednym z przykładów setek irańskich chrześcijan szukających schronienia, którzy żyją w takiej sytuacji w Turcji”.

PORWANIA, OKUPY, MORDERSTWA

Egipt: Porwanie 16 letniej chrześcijanki, która znikła ponad 2 miesiące temu stało się „wojną na przeciąganie liny między chrześcijańską rodziną, a muzułmańskimi prawnikami”. Sąd stanął po stronie islamistów, nakazując dziewczynie, aby została zatrzymana aż do osiągnięcia wieku 18 lat, w domu opieki będącym własnością państwa – legalny wiek do nawrócenia – zamiast przywrócić ją rodzinie. Koptyjscy działacze dowodzą, że ta decyzja „zachęca islamistów do kontynuowania niesłabnącej ilości porwań chrześcijańskich nieletnich, aby zmuszać je do nawrócenia na islam”.

Pakistan: Chrześcijanka porwana w 2001 roku, gdy miała 15, lat i zmuszona do małżeństwa z muzułmaninem, wróciła do swej katolickiej rodziny po 10 latach. Nie jest to odosobniony przypadek: „istnieje co najmniej 700 przypadków porwań i wymuszonych na chrześcijankach małżeństw z muzułmanami. W ciągu ostatnich trzech miesięcy porwanych zostało dziewięć kobiet i zmuszonych do nawrócenia na islam”.

Sudan: Muzułmanie powiązani z sudańskim muzułmańskim rządem wjechali do kościoła ciężarówką rozbijając frontowe drzwi, porwali dwóch katolickich księży i ciężko ich pobili. Splądrowali również ich mieszkania kradnąc dwa pojazdy, dwa laptopy i sejf. Później porywacze zmusili księży do wykonania telefony do biskupa z żądaniem okupu 500.000 funtów sudańskich (185.530USD).

Szwajcaria: Muzułmanin porąbał siekierą swoją córkę na śmierć za umawianie się z chrześcijaninem. Gdyby umawiali się w muzułmańskim kraju to ten chrześcijanin, co się tak często zdarza, prawdopodobnie został by podobnie potraktowany.

Syria: Społeczność chrześcijan w Syrii została uderzona serią porwań i brutalnych morderstw. 100 chrześcijan zostało zabitych od czasu, gdy zaczęły się antyrządowe zamieszki. „Dzieci stały się szczególnym celem porywaczy, którzy żądają okupu, a w przypadku, gdy go nie otrzymają, zabijają ofiary. Niektóre z nich zostają pocięte na kawałki i wrzucone do rzeki”. Te ostatnie informacje są reminiscencją antychrześcijańskich ataków, które od dekady stały się w Iraku powszechnością.

Tadżykistan: Młody chrześcijanin ubrany za Dziadka Mroza – rosyjski odpowiednik Świętego Mikołaja – został zasztyletowany w czasie odwiedzin u rodziny i roznoszenia prezentów. Tłum muzułmanów bijąc go i dźgając nożami krzyczał „ty niewierny!”. Policja jako przyczynę podała „religijną nienawiść”.

O tym cyklu

Ponieważ prześladowania chrześcijan w islamskim świecie są powszechne i to, co się dzieje, nabiera rozmiarów epidemii, w ten sposób zaczynam nową serię artykułów zatytułowaną „Bieżący miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan”, w których będą zestawiane i szacowane niektóre, żadną miarą nie wszystkie, przypadki prześladowań.

Cele jakie stawiam artykułom z tej serii są dwojakie:

1) Wewnętrznie, aby dokumentować to, czego nie robią media mainstreamu: muzułmańskie prześladowania chrześcijan.

2) Instrumentalnie, aby pokazać, że takie prześladowania nie są „przypadkowe”, lecz systematyczne i powiązane, to jest, że są ostatecznie zakorzenione w szariacie.

Jak stanie się to oczywiste, każda opowieść dotycząca prześladowań zazwyczaj daje się umieścić w jakimś specyficznym temacie, w tym: nienawiść do kościołów i innych chrześcijańskich symboli; seksualne wykorzystanie chrześcijanek i wrogość wobec kobiet; prawa dotyczące apostazji i bluźnierstwa; złodziejstwo i plądrowanie miejsc pobytu jizya (niemuzułmanów); a nade wszystko oczekiwaniami, że chrześcijanie będą zachowywać się jak zastraszeni dhimmis (obywatele drugiej kategorii); o zwyczajnej przemocy i morderstwach; często w połączeniu ze sobą.

Ponieważ te przypadki prześladowań obejmują różne przedziały etniczne, językowe i geograficzne, od Maroka na zachodzie do Indii na wschodzie, wyraźna będzie jedna sprawa, która je łączy: islam – czy przez to twarde stosowanie prawa szariatu, czy nad-kultura dominacji z niego zrodzona.

Gdzie wezwania do aresztowań? Gdzie oskarżenia o zbrodnie wojenne? Gdzie żądania, aby ci kryminaliści zostali doprowadzeni na sąd przed Międzynarodowy Sąd Kryminalny czy Międzynarodowy Trybunał w Hadze?

– – – – – – – – – – – – – – –

W języku angielskim W języku polskim
December 2011 Grudzień 2011
Nowember 2011 Listopad 2011
September, 2011 WRZESIEŃ 2011
August, 2011 SIERPIEŃ 2011
July, 2011 LIPIEC 2011

Related Items

Why ‘Christian’ Persecution?aracer

Nie martw się

Don’t Worry

Alan Smith

•    Flp 4:6-7: „Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie„.
•    „Nie martwcie się o nic, lecz módlcie się o wszystko, mówcie Bogu o swoich potrzebach i nie zapominajcie dziękować mu za odpowiedzi. Jeśli tak robicie, będziecie przeżywać Boży pokój, który jest wspanialszy niż ludzki rozum może pojąć. Jego pokój będzie strzegł ciszy i odpocznienia waszych myśli i serc, gdyż ufacie Chrystusowi Jezusowi” (TLB).

Czy martwisz (troszczysz/niepokoisz) się, bądź martwiłeś się kiedykolwiek? Oczywiście, że tak, a być może nadal to robisz. W pewnych sytuacjach życiowych, w pewnych momentach wszyscy martwimy się. Jakże jednak coś, co wydaje się być tak szlachetne, może wywoływać u nas tak wielki strach i emocjonalny ból? Może mi wydawać się, że martwienie się dowodzi tego, jak bardzo troszczę się o kogoś lub o coś, lecz czy tak jest rzeczywiście? Czy taka myśl jest prawdziwa? Spójrzmy na powyższy fragment Pisma i zobaczmy, co on mówi o martwieniu się. Przede wszystkim zachęca nas do tego, abyśmy się nie “troszczyli/martwili” o nic. Kto potrafi naprawdę tak żyć?! W codziennym życiu, niepokój wydaje się być automatyczną emocjonalną odpowiedzią na troszczenie się. Z jakiegoś powodu musimy wierzyć, że tak jest to prawda; jak to widzę to u siebie i czuję że naprawdę troszczę się, gdy czymś/kimś martwię. Czy jednak może tak być, że nie troszczę się kogoś bądź o coś innego; lecz mogę martwić się o siebie samego i o to, jak ta sytuacja wpłynie na mnie? Czy może to być egoistyczny akt w przebraniu? Czy egoistyczny akt martwienia się w rzeczywistości otwiera moją duszę na to, aby strach tam rozwijał się?

Spójrzmy w Słowniku Webstera na definicję martwienia się (worry):
•    Formy gamatyczne: wor•ried; wor•ry•ing
•    1 brytyjski dialekt :  DUSIĆ, ZABIJAĆ DUSZĄC ( CHOKE, STRANGLE )
•    2 a : nękać przez rozdarcie, kąszenie, chapać zębami (o psie) – szczególnie w szyję; b: potrząsać lub ciągnąc zębami (jak ratlerek potrząsający – worrying –  szczurem), c: dotykać lub niepokoić wielokrotnie.
•    3 a :  atakować bądź traktować brutalnie lub agresywnie: męka, cierpienie (TORMENT) b : poddać uporczywym czy dokuczliwym zalotom/staraniom
•    4 :  dotknąć umysłowym strapieniem bądź ożywieniem; zaniepokoić.

Uwierzysz takiej definicji?? Myślałem na własny użytek, że “martwić się” jest całkiem chwalebne, ponieważ jest to dowód na to, jak bardzo troszczę się. Opierając się na powyższej definicji, nie wygląda na to, że taka myśl jest prawdziwa. Idźmy krok dalej.
Miałeś kiedyś takie wrażenie, jakby ktoś dusił cię czy uczucie dławienie bez wyraźnego powodu? Czy przeżyłeś kiedykolwiek napad paniki bądź poczucia, że nie jesteś w stanie złapać powietrza? Chciałbym zasugerować, że może to być owoc egoistycznego sposobu martwienia się. Kto mi to może robić, możesz zapytać? Wierzę, że jest to bezpośrednio związane ze martwieniem się; innymi słowy: samo to sobie robimy.
Nasze śmierdzące myśli dosłownie wyduszają samo życie z nas. Przeżywamy wtedy coś, co w naturalnym świecie dzieje się, gdy ktoś zaciśnie nam ręce na szyi. Zdarzało mi się, że ludzie prosili mnie o modlitwę z powodu uczucia jakby ktoś czy coś ich zabijał dusząc. Gdy mówiłem z nimi tym, że ich problemem jest martwienie się, słuchali z niedowierzaniem. Mówiłem wtedy: „Musisz ufać Bogu, a nie swojemu martwieniu się. Przestań się martwić, ponieważ w ten sposób zgadzasz się ze swoim fałszywym przypuszczeniem”. Fałszywe założenie nie należy do rzeczywistości i pochodzi z fałszywego postrzegania. Fałszywe postrzeganie to spostrzeżenie czegoś, co nie jest prawdą. Tak wiec, zamartwianie się pochodzi z myśli, która nie jest nawet prawdziwa. Należy pamiętać o tym, że ważne jest, abyśmy byli właścicielami naszych własnych myśli i spostrzeżeń.  My jesteśmy odpowiedzialni za to, co myślimy i co robimy. Nie jesteśmy odpowiedzialni za innych, lecz za siebie samych.
Wierzę, że martwić się oznacza być dręczonym, czy jak ujmuje to słownik Webstera, jest to dokuczliwa uwaga skierowana na siebie. To dręczenie opiera się na kłamstwie, które pochodzi z fałszywego spostrzeżenia. Pismo mówi, że jeśli odczuwamy, że jesteśmy dręczeni jest to działanie nieczystego ducha. Czy faktycznie chcemy mieć społeczność z duchami nieczystymi?
•    Łk. 6:18: a także dręczeni przez duchy nieczyste. Wszyscy byli uzdrawiani (NKJV).
Słownik Webstera:
•    4 : dotknąć umysłowym strapieniem bądź ożywieniem; zaniepokoić

Czy to możliwe, żeby była to prawdziwa walka duchowa? Wydaje się, że ta ciemna strona tego duchowego świata chciałaby dotykać nas umysłowym strapieniem czy pobudzeniem. Jak to się dzieje? Jedynym sposobem wprowadzenia nas w stan utrapienia czy pobudzenia umysłowego jest to, abyśmy znaleźli się w stanie współpracy/relacji z nim w tym, jak myślimy. Zgodziliśmy się na swoją współpracę z ciemnością, przekonaliśmy samych siebie, zostaliśmy oszukani przez własny egoizm, ponieważ myśleliśmy, że jesteśmy tacy szlachetni. Prawda jest zaś taka, że nasze zaufanie co do wszystkich życiowych okoliczności skierowane było na nas, a nie na Boga. Jak możemy się wyzwolić? Po prostu: pokutować. Pokutować z egoizmu, pokutować z myśli, że martwienie się jest szlachetne; pokutować za nieufanie Bogu we wszystkich życiowych sytuacjach; pokutować za porozumienie z mocami ciemności. Prawdziwa wolność przychodzi wtedy, gdy zgadzamy się z prawdą. Pismo mówi, że powinniśmy poznać prawdę i ta prawda nas wyzwoli. Uchwyćmy się teraz tej prawdy i chodźmy w wolności, którą oferuje.

Blessings,
Alan

раскрутка сайта

Whitney Houston i milcząca hańba uzależnień

 J. Lee Grady

Tłum.: B.M.

 Śmierć divy popu powinna przypominać nam o niewygodnej rzeczywistości: Ludzie w kościele biorą narkotyki.

 Każdy, kto słyszał utwór Whitney Houston „I Love the Lord”, lub kto widział ją występującą z CeCe Winans i Shirley Caesar w 1996 r. na rozdaniu nagród Grammy, wie, że miała niezrównany głos najlepiej pasujący do muzyki gospel. Ale Whitney wybrała szerszą ścieżkę. Kiedy otworzyły się przed nią drzwi do nagrania albumu pop w latach 80-tych, to stał się on najlepiej sprzedającym debiutanckim albumem kobiety artystki. Whitney stała się divą Ameryki.

Ale żadne ziemskie sukcesy nie pomogły jej pokonać osobistych demonów. Jej burzliwe małżeństwo zostało zniszczone przez przemoc domową. Przyznała, że w 1990 brała kokainę co dzień. W ciągu ośmiu lat podejmowała trzykrotnie terapie odwykowe. Jej głos był tak zniszczony przez narkotyki, że ludzie wychodzili z jej koncertu w Londynie w 2010 roku, którym próbowała wrócić na scenę muzyczną świata. Stała się żałosną powłoką dawnej siebie..

Whitney Houston nie była jedyną osobą, która mówiła o Jezusie zmagając się prywatnie z kokainą i innymi narkotykami. Często spotykam mężczyzn i kobiety wychodzących w kościołach do przodu, którzy nigdy nie znaleźli dość siły by wykopać swój nałóg.

 Chrześcijanie w przemyśle muzycznym docierali do Whitney i modlili się z nią podczas jej wzlotów i upadków w walce z uzależnieniami. Ale narkotyki miały potężną siłę przyciągania. W 2006 roku zostało opublikowane zdjęcie jej umywalki w Atlancie wypełnionej czystą kokainą i akcesoriami związanymi z narkotykami, papierosami i puszkami piwa. Nawet po rozwodzie z Bobby Brownem w 2007 roku, wciąż staczała się po równi pochyłej.

Wszystko zakończyło się w ubiegłym tygodniu, kiedy ciało Whitney zostało znalezione w jej wannie w Hotelu w Los Angeles, zaledwie dwa dni po tym, jak śpiewała improwizowaną wersję „Jesus Loves Me” w Hollywoodzkim klubie. Chciałbym wierzyć, że było to wątłe wołanie do Boga z dzieciństwa.

Jej matka wiedziała, że wybory Whitney, a może i ogromne pokusy, które przychodzą wraz ze światową sławą, sprowadzą ją na niebezpieczną drogę.

Nie mogę osądzać Whitney, ani też nie mogę powiedzieć, czy poszła do nieba. Tylko Bóg zna jej osobiste rozmowy z Nim. Mam nadzieję, że gdzieś pod splątanym bałaganem jej życia sięgnęła po Zbawiciela, o którym śpiewała jako dziecko, gdy dorastała w New Hope Baptist Chuch i z powrotem w Newark w stanie Nowy Jork.

To, co mogę zrobić, to błagać dziś z chrześcijanami o to, żebyśmy przestali ignorować potwora uzależnień, który zabija tak wielu ludzi, w tym tych, którzy mogą siedzieć obok ciebie w kościele.

Nie oszukujmy się. Whitney Houston nie była jedyną osobą, która mówiła o Jezusie zmagając się prywatnie z kokainą i innymi narkotykami. Często spotykam mężczyzn i kobiety wychodzących w kościołach do przodu, którzy nigdy nie znaleźli dość siły by wykopać swój nałóg. Znam nawet pastorów, liderów młodzieżowych i liderów uwielbienia, którzy prowadzą podwójne życie, ukrywając swoje uzależnienia pod płaszczykiem porannej niedzielnej religii. Ukrywają, ponieważ boją się odrzucenia lub wstydu, gdyby przyznali się przed kimś do swojego problemu.

Potrzeba nam mniej osądu a więcej przejrzystości na temat uzależnień. Narkotyki, jak i alkohol, są okrutnymi ciemięzcami. Czysta kokaina i metamfetaminy są niemożliwe do pokonania bez poważnej interwencji. Gdy mózg ulega zmianie na skutek zażywania tych substancji, to taka osoba potrzebuje cudu. Mówienie jej, aby po prostu powiedziała „nie” nie uwolni ją od ich wpływu.

Ale nie możemy udawać, że wszystko jest w porządku, gdy ludzie są już wciągnięci przez narkotyki. Jeśli nałóg trwa, to może to skończyć się śmiercią. Zgadzam się z Cissy Houston, że szatan miał swój udział w tej smutnej podróży Whitney. Piekło jest bezpośrednio podłączone do każdej porcji narkotyków.

Jeśli jesteś uzależniony, proszę zechciej poszukać pomocy u pastora lub zaufanego przyjaciela chrześcijanina. Jeśli masz kogoś w rodzinie, kto jest uzależniony, nie czekaj aż będzie za późno na interwencję. Wepchaj się do życia takiej osoby, jeśli konieczne jest okazanie twardej miłości (i pokaż im ten artykuł).

Jeśli jesteś pastorem, okaż większe miłosierdzie. Mów na temat uzależnienia z ambony i upewnij się, że kongregacja wie, że twój kościół to bezpieczne miejsce, gdzie można znaleźć uzdrowienie. Następnie znajdź skuteczne chrześcijańskie ośrodki odwykowe w twojej okolicy i poleć je ludziom, zwłaszcza, jeśli nie masz w kościele zespołu doradztwa w tym zakresie.

Zapamiętaj: Jezus ma wiadomość dla każdego, kto walczy z narkotykami: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a ja wam dam ukojenie” (Mt11:28).

Śmierć Whitney Houston była tragiczna, ale być może ostrzeżenie, jakie niesie ze sobą ta historia przyczyni się do uratowania ludzkich istnień.

раскрутка сайта

Porno, hazard i nie tylko…1

John Fenn

Tłum.: K.H.S.

Każdego tygodnia w tej serii będę nauczał na tematy bardzo delikatne, aby zapewnić wam fundament prawdy, który wyposaży was na waszej własnej drodze, bądź poprzez który będziecie w stanie pomóc innym w przyszłości. Tematy które będę poruszał to pornografia (dzisiejszy i przyszłotygodniowy temat), hazard, tatuaże, uzależnienia itp.

Będę dzielić się rzeczami, które są mi znane z objawienia i z życiowego doświadczenia. Mam nadzieję, że będę dla was błogosławieństwem, nie dlatego, że znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie o to w tym chodzi. Mam jednak wrażenie, że większość chrześcijańskiego nauczania na ten temat nie jest wystarczająco głębokich, lub/i są tylko intelektualnie wyważone, bądź zrzucają całą winę na diabła bez rozprawienia się z korzeniem problemu.

Pornografia

Nie będę zanudzać was na temat statystykami, ale różne badania prowadzą do tych samych konkluzji: ponad 70% dorosłych osób odwiedzających strony tylko pornograficzne to mężczyźni, w połowie przypadków żonaci. Odwrócenie tych statystyk też pokazuje prawdę: ponad 30% porno widzów to kobiety. Ponadto, powyżej 50% rozwodów w Stanach Zjednoczonych spowodowanych jest zaangażowaniem jednego z małżonków w internetową pornografię.

Inne statystyki ukazują fakt, że 70% pastorów ogląda pornografię przynajmniej raz w miesiącu, a procent chrześcijan i nie chrześcijan, którzy odwiedzają strony pornograficzne jest statystycznie taki sam.

Pytanie: Jeśli chrześcijanie posiadają moc Chrystusa to czemu zmagają się z tym problemem?

Przez lata miałem zaszczyt pomóc wielu mężczyznom w osiągnięciu zwycięstwa nad tym problemem. Często przy zaangażowaniu programów śledzących aktywność w Internecie (takich jak www.covenanteyes.com), które przesyłają mi (bądź „partnerowi odpowiedzialności”) tygodniowy raport, następny krok to wymiana maili bądź rozmowa na ten temat.

Jeśli zapytacie jakiegokolwiek chrześcijanina, co sądzi na temat pornografii, odpowiedź będzie jedna, że to jest złe. Jaki jest główny powód tego, że pornografia jest zła? Nie chodzi głównie o to , że rujnuje małżeństwa lub że prowadzi do złych wyborów życiowych – bo to są konsekwencje. Czy wiesz, że (1) duchowe odpowiedzi na pytanie „dlaczego jest zła” jest z założenia fałszywe? Czy znasz (2) praktyczne kroki do pokonania grzechu? Do tego chcę nawiązać w tym i przyszłym tygodniu.

Bóg nie zamierza zabrać ci popędu seksualnego

Z doświadczenia wiem, że ta prawda masakruje mężczyzn bardziej niż tona cegieł. Ponieważ ludzie poprzez wiele dni, tygodni, miesięcy i sezonów żyją z przypływami i odpływami seksualnego pożądania- kiedy bitwy z pokuszeniami i upadkami powtarzają się przez dany okres, często słyszę wołanie „Panie zabierz to pożądanie ode mnie! ”.

Kiedy ludzie uświadomią sobie, że nie mogą pozbyć się swojego libido i że nie jest rozwiązaniem aby Bóg je zabrał, pozwala im to spojrzeć prosto w lustro i zacząć być odpowiedzialnymi. To najczęściej jest pierwszy krok.

Następna warstwa: Powściągliwość

Musimy sobie uświadomić, że jako ludzie jesteśmy istotami seksualnymi i przyjęcie tej prawdy, a nie zmaganie się z nią, przynosi pokój . Pytanie jest następujące: jakimi jesteśmy stróżami naszej seksualności?

Powściągliwość jest jedną z cech charakteru, które są wymienione w II Piotr. 1:5-6 „…dołóżcie wszelkich starań i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą, cnotę poznaniem, poznanie powściągliwością…

Powściągliwość jest również jednym z owoców nowonarodzonego ducha człowieka, co jest wymienione w Gal. 5:23, jeśli żyjemy według ducha nie będziemy spełniać pożądliwości ciała. Zatem powściągliwość jest cechą ducha, która wypływa na zewnątrz do naszej duszy i ciała.

Powściągliwość ma związek nie tylko ze sferą seksualną. Jeszcze jedno ciasteczko, wybuch gniewu, wydawanie pieniędzy, których nie masz, to są również zagadnienia związane z powściągliwością. Jednak seksualna powściągliwość jest bardziej złożona, ponieważ w przeciwieństwie do gniewu na kierowców zajeżdżających nam drogę, bądź niekontrolowanemu użyciu kart kredytowych, popęd płciowy budzi się w nas instynktownie jak potrzeba jedzenia czy spania.

Zwróćcie uwagę na fakt, że Piotr w II liście zaznacza, żebyśmy do naszej wiary dodali po pierwsze cnotę, potem poznanie a następnie powściągliwość. Najpierw poznanie potem powściągliwość.

Jak dotąd-płytko

Większość chrześcijańskich materiałów, które przeglądałem na ten temat daje tylko wiedzę (edukacja/informacja). A poznanie o którym wspomina Piotr opiera się na cnocie. Czym jest cnota w świetle problemu pornografii?

Co Bóg sądzi na temat pornografii?

18 rozdział III ks. Mojż. porusza temat pornografii, gdzie często powtarza się zwrot „Nie będziesz odsłaniał nagości ..” (twojej matki, żony swojego ojca, siostry, córki twojego ojca lub córki twojej matki, siostrzenicy, żony sąsiada). Hebrajskie słowo 'odsłaniać’ oznacza: 'obnażenie’ lub zdjęcie ubrania w celu zobaczenia nagości z seksualnym zamiarem. Nie chodzi tu o kąpanie swoich dzieci/wnuczków lub rozebranie się u lekarza. Tu jest mowa o obnażaniu kogoś w celach seksualnych.

Powtarzające się stwierdzenia ’Nie będziesz odsłaniał nagości …’ jako przykazanie, którego znaczenie jest następujące: odkrycie nagości twojej matki należy do twojego ojca. Odkrycie nagości twojej bratowej należy do twojego brata. Odkrycie nagości żony twojego sąsiada należy do sąsiada. Jeśli chodzi o osoby stanu wolnego 'nagość należy do nich samych’. To nie jest twoja nagość, a obnażenie można traktować jako akt kradzieży.

Musisz to wiedzieć: Akt oglądania pornografii sprawia, że jesteś złodziejem. Oglądasz coś, co nie należy do ciebie, więc można nazwać to kradzieżą. Czy jeśli przechodzi obok pięknego kabrioletu, z włączonym silnikiem i siedzeniami pełnymi zapakowanych prezentów ukradniesz go? Czy powiesz potem 'Oczywiście, że ukradłem, ktoś pozostawił samochód na włączonym silniku i pełnym prezentów na tzw. widoku!”

Większość ludzi nie dokona kradzieży, ponieważ samochód nie należy do nich bez względu na to jak beztrosko został pozostawiony dla potencjalnych złodziei. Podobnie jest z kwestią pornografii- jej bądź jego nagość nie należy do ciebie, bez względu na to czy są tego świadomi czy nie.

Prawdopodobnie nigdy nie myślałeś o oglądaniu pornografii jako o kradzieży – ten fakt powinien dotrzeć do ciebie jak najszybciej. Jeśli nie byłbyś w stanie ukraść samochodu swojego sąsiada, telewizora lub innej rzeczy, w takim razie nie powinieneś kraść czyjeś nagości poprzez patrzenie. Ta świadomość jest fundamentalną prawdą, która sprawia, że nie ma mnie w statystykach, o których wspomniałem powyżej. Nie jestem złodziejem. Nie biorę tego, co nie jest moje. Nie patrzę na to, co nie należy do mnie.

A więc zwyciężanie nad pornografią z pewnością wymaga wstrzemięźliwości, a wstrzemięźliwość jest oparta na poznaniu czym jest cnota, cnota, jak mówi Bóg wskazuje na to, że człowiek oglądający pornografię jest złodziejem.

Roy Disney, siostrzeniec Walta powiedział „Nie trudno jest podejmować decyzje, kiedy wiesz jakie wartości tobą kierują.”

Czy wiesz jakie wartości kierują tobą? Możesz nie wziąć choćby ołówka z pracy, ale kiedy w domu zmagasz się z pornografią, jesteś złodziejem. W wielu przypadkach urok pokuszenia, aby coś ukraść, zostaje zniwelowany w sytuacji, kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy złodziejami i nie jesteśmy w stanie przywłaszczyć sobie tego, co do nas nie należy.

Pragnę dać ci narzędzia, które pozwolą ci żyć w oparciu o Boże drogi i Jego Ducha. Następnym razem będę budował na tej duchowej wiedzy i podzielę się praktycznymi wskazówkami, jak być wolnym od pornografii. Z chwilą kiedy zrozumiesz tą podstawową prawdę, że oglądanie pornografii jest kradzieżą, kradzieżą czyjejś nagości, do której nie masz prawa, możesz uniżyć się przed Panem i zacząć pokutować i odbudować …ale o tym następnym razem. Pokarm dla myśli.

Część druga

Wiele błogosławieństw

John Fenn

aracer.mobi

Hebr.7:25 – Jesus JEST niebieskim wstawiennictwem

 

Stephen R. Crosby

8 luty 2012

Jest takie powszechne dość zrozumienie Hbr. 7:25, które robi wrażenie, jakoby Jezus, siedząc na tronie na wysokości po Swoim zmartwychwstaniu, nie był w stanie odpoczynku, lecz raczej zaangażowany w wewnętrzne wstawiennictwo, modląc się do Ojca, mniej lub bardziej prosząc o ludzkość, będąc w tym wiecznym stanie, na wieki wieków. Jest to bardzo niefortunne. Takie podejście daje również powód do powstania idei, jakoby Bóg ciągle szukał kogoś na ziemi, kto będzie wstawiał się i „budował mur i stawał w wyłomie”, aby błagać Boga wraz z Jezusem, który prosi w niebie, aby,… zasadniczo,… nie starł nas w taki czy inny sposób. To również jest bardzo niefortunne.

Ten fragment w tłumaczeniu Biblii w Wersji Króla Jakuba wygląda tak:

Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez Niego przystępują do Boga, ponieważ On żyje zawsze aby się wstawiać za nimi„. (Dosł.: „Wherefore he is able also to save to the uttermost that come unto God by him, seeing he ever liveth to make intercession for them”.)

Musimy pamiętać o historycznym kontekście oraz rusztowaniu zrozumienia jakie tłumacza tej wersji zbudowali wobec „chrześcijańskich praktyk” takich jak modlitwa. Pomyśl o czymś takim jak Kościół Rzymski bez papieża. Pomyśl: silne działanie, uczynki, nastawienie na obowiązek.

Zwrot „to make” (czynić) jest dodany przez angielskich tłumaczy, co jest najbardziej niefortunne, ponieważ daje wrażenie czegoś niedokończonego, jakby jakiegoś rodzaju modlitwa była czyniona przez Jezusa, wstawiającego się jakby Jego dokończone dzieło – ofiara – w rzeczywistości nie wystarczało do uświadomienia sobie całej tęsknoty Boga za ludzkością.

Niektóre dosłowne, literalne, tłumaczenia mogę to oddawać w taki sposób:

On może, tych, którzy przychodzą przez Niego do Boga, zawsze żyjąc po to, aby błagać za nimi.

He is able, the ones coming through Him, to God, always living for the purpose of pleading for them.

bądź

On może tych, którzy przychodzą do Niego I przez Niego do Boga, zawsze żyjąc, aby prosić za nich.

Ważne jest tutaj to, że (nie wchodząc głęboko w grekę) to Jego życie wieczne, Jego zmartwychwstałe życie jest tym, co wstawia się, co prosi, itd. a nie jego modlitwa. Zmartwychwstały Chrystus JEST tym wstawiennictwem.

Wyłącznie Bóg ma życie wieczne, jest to cecha Jego istnienia, Jego Boskości. Należy ono do Niego, aby się nim dzielił i dawał, aby go zatrzymywał. Jest tam teraz, nie tylko w centrum Wszechświata, lecz w jedności z Bogiem Ojcem, po prawej ręce Ojca, zmartwychwstały Bóg-Człowiek. Jest tam reprezentant człowieka, obecny nie tylko „przed Bogiem” w jakiejś postawie petenta, lecz „w Bogu” w doskonałej jedności. On jest tam jako reprezentant człowieka, ożywionego przez samo życie wieczne Boga.

Wstawiennictwo, o którym mowa w Hbr. 7:25 nie jest czymś co my robimy, ty robisz, ja robię, czy Jezus robi. Nie, to wstawiennictwo jest Bożym własnym życiem w człowieku. On jest tam w Swoim odpocznieniu w Człowieku, którego szukał w Iz. 66:2. TO jest wstawiennictwo. To jest „wstawianie się”. To jest odpocznienie. Bóg nie musi patrzeć ani trochę dalej niż na Siebie samego w Chrystusie-Jezusie. Sabat z Księgi Rodzaju 1-3, zatoczył pełny krąg. Bóg zawierając przymierze z Abrahamem (który spał w tym czasie) postawił ludzkość poza tą kwestią. Zawarł przymierze Sam ze Sobą (Hbr. 6) i to przymierze zatoczyło pełny krąg…. Jego własne odpoczniecie… w człowieku.

Nadaje to istotę i znaczenie wszystkim tak zwanym prawdom o naszej pozycji w Chrystusie (w Nim/w nas, zjednoczeni z Nim, posadzeni z Nim itd.) Nowego Testamentu. Nie dotyczą one w ogóle „pozycji”, są to prawdy dotyczące czegoś całkowicie rzeczywistego. Zbyt często nauczyciele i teolodzy rzucają wokół terminem „prawdy pozycyjne”, co ma być szyfrem mówiącym: nie naprawdę, nie działa, nie jesteście jeszcze na to zbyt dobrzy.

Dzięki jedności z Nim (Jn 14:3 „abyście byli tam, gdzie Ja jestem” to nie jest mowa o niebie. Jest to mowa o jedności z łonem Ojca na tronie Wszechświata) ty i ja również jesteśmy w tym miejscu. Zjednoczeni z Nim przez zamieszkującego w nas Ducha synostwa. Nie jesteśmy „pochłonięci przez Boskość”, zamienieni w „Bogów” czy „bogów”, niemniej ci, którzy są połączeni z Panem, są z Nim jednym Duchem. Nasza jedność przez Ducha ze zmartwychwstałym Bogiem-Człowiekiem ma głęboki implikacje.

Ty, ja, każdy inny wierzący jesteśmy Sabatem Bożym w Nim. On znajduje odpoczniecie w nas, w Chrystusie. Ty, ja i każdy inny wierzący jesteśmy wstawiennictwem Bożym. Kościół, Oblubienica, ty i ja jesteśmy żywą ofiarą z Rzm 12:1 (dosłownie: uwielbieniem, tą „liturgią” –znacząc: „dzieło wykonane na rzeczy ludzi”, wstawiennictwo) za ten świat. Moja rzeczywista obecność i bycie w tym świecie, w Chrystusie, są wstawiennictwem. Moje „modlitewne życie” jest po prostu wyrażeniem rzeczywistości tego, czym ja jestem Nim. „Posadzony z Nim na wysokościach” nie mogę już ani trochę więcej zbliżyć się do Boga. Nasze modlitwy i wstawiennictwo jest modlitwą z niebios ku ziemi, a nie z ziemi ku niebu. My jesteśmy wykonawcami ostatniej woli i testamentu wzbudzonego z martwych Człowieka-Boga, który zasiada na tronie Wszechświata. On zasiada, my modlimy się. Niemniej, nowotestamentowe wstawiennictwo to coś więcej niż zwykła dyscyplina mojego czasu modlitwy – to samo moje życie.

To jest nowotestamentowe kapłaństwo

Wierzę, że jest to bezpośrednio związane z chrztem w Duchu Świętym. Moim zdaniem, niewiele to ma wspólnego z mówieniem językami, lecz raczej z wylaniem wniebowstąpienia Jezusa i gloryfikowanego wstąpienia na tron/namaszczenia Jego intronizacji jako Króla Kapłana według porządku Melchizedeka (za dużo miejsca zajęłoby wyjaśnienie Psalmów 2 i 110, będących fundamentem nowotestamentowej doktryny kapłaństwa). Chrzest w Duchu Świętym to wypełnienie się snu Mojżesza z Księgi Wyjścia 20, o narodzie królów-kapłanów: najpierw wykonana w Dniu Pięćdziesiątnicy, a następnie, do tej chwili w każdym prawdziwie Duchowo odnowionym wierzącym.

Jeśli tego właściwie nie uchwycimy to w sposób świadomy lub nie, gdy uczymy modlitwy i wstawiennictwa, nieuchronnie wzbudzamy zmagania i starotestamentową mentalność.

Ja nie liczę na to, że Jezus może się modlić o mnie, że, w jakiś sposób, jestem na wiecznej liście modlitewnej Syna Bożego. Mam nadzieję na to, że On żyje na wieki według porządku Melchizedeka. Kapłaństwo jest napędową mocą rządu i królestwa; a jest to kapłaństwo opierające się na cechach własnego życia Bożego; na Jego własnym wiecznym życiu we wzbudzonym z martwych Bogu-Człowieku, w ludzkich istotach… w stworzonej na nowo rasie. To jest wstawiennictwo.

Ten Duch kapłaństwa jest zjednoczony z moim duchem. Jestem nowym stworzeniem, członkiem królewskiego kapłaństwa według porządku Melchizedeka. Jestem (wraz z innymi z rodziny Bożej ) żywą ofiarą, żywym wstawiennictwem za świat. Moje istnienie jest tym wstawiennictwem, którego fragmentem może być moje życie modlitewne.

продвижение сайта vkontakte

Proroctwo na rok 2012_4

John Fenn

Tłum.: BM

Moje słowo prorocze na rok 2012 … do tej pory

W poprzednich częściach dzieliłem się możliwym scenariuszem końca wieku począwszy od powrotu Jezusa po czasy w współczesne.

Księga Objawienia przedstawia szczegóły wydarzeń związanych z podwójnym uderzeniem w ziemię planetoidy /komety, w wyniku czego 1/3 wszystkich roślin i ludzi umiera, na ziemi panuje potężny głód, wojny, prześladowania i choroby. Potem powiedziałem, że przynajmniej 7 lat przed tym wszystkim, będzie miała miejsce wojna Izraela i jego sojuszników przeciwko Rosji i jej sojusznikom.

Trochę to sprecyzujmy

Naturą ludzką jest chęć poznawania przyszłości i nie ma w tym nic złego – gdzie byśmy byli, gdybyśmy nie szukali u Pana mądrości, co do podejmowanych decyzji?

I wiele nowoczesnych „proroczych słów” zaspokaja to ludzkie pragnienie – w tym roku widziałem ‘słowa’ począwszy od „Zamierzam wkrótce zadzwonić do mojego sługi Billego Grahama” (On jest słabym 93 latkiem, więc czy na prawdę musisz przed tym napisać „tak mówi Pan”?:), aż po ‘słowo’ dotyczące zmian w przywództwie Bożym, itd.

Ale, to co mnie naprawdę interesuje, to MOJE życie. Co Bóg ma do powiedzenia MNIE na ten rok?

Pamiętam, gdy …

Około 30 lat temu byliśmy w kościele, gdzie pastor postanowił nie przedłużać ze mną umowy pomimo rocznych zapewnień, nasza firma upadała, ponieważ ktoś, kto był mi winien pieniądze zbankrutował, u żony naszego księgowego wykryto zaawansowanego raka, więc z tego wszystkiego zaniedbał nasze płatności, w urzędzie skarbowym i mieliśmy dług wysokości tysięcy dolarów, dowiedzieliśmy się, że nasz najstarszy syn był upośledzony i jeden lekarz poradził nam, żebyśmy go oddali do państwowego zakładu opieki i zapomnieli, że kiedykolwiek go mieliśmy – wszystko to zdarzyło się na przestrzeni krótkiego czasu, a zakończyło się przejęciem naszego domu za długi.

Nasz świat się rozpadał, nie mieliśmy pieniędzy, pracy, kredytu, ani rodziny w promieniu 2000 km. Jedliśmy w dużej mierze dzięki słowu Pana, jakie dostała Barb kilka miesięcy wcześniej: „Sprzedaj swój nadmiar i przygotuj się żyć oszczędnie”. Żyliśmy z sobotnich sprzedaży garażowych pozbywając się całej naszej nadwyżki z garażu, i szczerze mówiąc, sprzedaliśmy także kilka rzeczy, które były nam potrzebne.

Ale pewnego dnia, gdy siedzieliśmy w naszym salonie przyszło objawienie do naszych serc – telefon był odłączony, prąd był jedynie dzięki Bożej łasce, i nagle przyszło przełamanie i odczuliśmy pokój: Cóż może mi uczynić człowiek? Bóg jest wciąż ze mną i DLA mnie, cóż może mi uczynić człowiek?

Jak scena z filmu, gdzie kamera nagle cofa się z bliska, aby objąć cały obszar wokół głównego bohatera i wszystko staje się jasne, jakby wielki obraz i myśl: Najgorsze, co mogło nam się przydarzyć to fakt, że będziemy z Jezusem. Wow, świadomość, że człowiek nie może mi nic uczynić, ponieważ byliśmy już w wieczności z Jezusem, tak naprawdę stała się faktem w tym dniu.

W ciągu kilku tygodni wynajęliśmy większy dom, mieliśmy nowy samochód, a ja pracę i dochód ze służby a Bóg po raz kolejny pokazał swoją łaskę i zaopatrzenie, podczas gdy zawaliły się nasze finanse, nasza praca, nasze relacje z „przyjaciółmi” z kościoła.

Boża ekonomia

Nauczyliśmy się, że Boża ekonomia jest niezależna od ekonomii człowieka, bowiem ujrzeliśmy Jego zaopatrzenie – gdy ludzka ekonomia, jaką sobie sami własnymi siłami zbudowaliśmy, upadła, weszliśmy w ponadnaturalne zaopatrzenie. Oto tylko jeden przykład – potrzebowaliśmy samochodu.

Wiedzieliśmy, co List do Filipian.4:19 mówi o dawcach „A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie”. To się dzieje według JEGO bogactwa w chwale, a nie zgodnie z gospodarką światową.

Zdecydowaliśmy, czego potrzebowaliśmy – to była potrzeba, a nie pożądanie, a my byliśmy dawcami, nawet dając przynajmniej 10% ze skromnych przychodów ze sprzedaży garażowych i dziwnych prac, jakie udało mi się dostać w tym okresie. Więc byliśmy już na właściwej drodze, żeby przyjść do Pana. Potrzebowaliśmy 4 – drzwiowego samochodu, bo mieliśmy 3 synów i psa, ponadto musiał być z automatyczną skrzynią biegów ze względu na Barb, musieliśmy go kupić nie posiadając gotówki i bez żadnych opłat przez 90 dni, gdyż obejmowaliśmy nowe miejsca pracy (pastorowanie małemu kościołowi w innym mieście).

Czułem się prowadzony do niewielkiego salonu używanych samochodów i przyciągnięty do czterodrzwiowego Chevroleta Porozmawiałem z właścicielem salonu i wyjaśniłem, czego potrzebowałem. Powiedział mi, że trzyma ten samochód, jako przysługę dla przyjaciółki, sprzedając go przesyłką, więc zaproponował, żebym zadzwonił do niej i porozmawiał. Tak też zrobiłem, okazało się, że ta kobieta zna mnie z innego kościoła i była zachwycona, że będziemy pastorami w nowym kościele i chętnie sprzeda mi samochód: bez pieniędzy, bez opłat przez 90 dni. To Boża ekonomia działająca w ramach mojej własnej lichej ekonomii.

Słowo na rok 2012

Oto, dlaczego mam pokój w sercu, co do roku 2012 i przyszłości – cóż może mi uczynić człowiek? Wiem jak poruszać się w Bożej ekonomii. Zrobię, co muszę zrobić w naturalny sposób, ale widzę, jak działa Boże zaopatrzenie bez względu na to, co dzieje się na świecie. Zaprawdę, cóż może mi uczynić człowiek?

Mając tę pewność, że Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie je też pełnił aż do dnia Chrystusa Jezusa” (Flp. 1:6).

Żyję dając – czas, pieniądze, zasoby – więc wiem, że „władny jest Bóg udzielić mi obficie wszelkiej łaski, abym mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mógł hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę. Wiem, że On zapewnia ziarno do zasiania w życiu innych, i chleb do jedzenia, i jestem pełen Bożej hojności i dobroci. (II Kor 9:6-11).

Wiem, że ci spoza przymierza Boga szukają odzieży, żywności i schronienia, gdyż Jezus powiedział, że poganie szukają tych rzeczy. Lecz On rzekł do swego ludu: „…spójrzcie na Salomona; on nie był ubrany tak wspaniale, jak kwiaty i trawy, które kwitną dzisiaj, a później wysychają i są spalone. I spójrzcie na ptaki, które Ojciec karmi – czyż wy nie jesteście o wiele więcej warci niż one wszystkie?”

„Dlatego, nie troszczcie się o to, co będziecie jedli lub jak będziecie ubrani, bo wasz Ojciec w niebie wie, że macie potrzeby. Dlatego szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a WSZYSTKIE te rzeczy (jedzenie, ubranie, schronienie) będzie wam DODANE” (Mt 6:21-34).

Wszystko, co odnosi się do życia i pobożności zostało ci dane przez poznanie Tego, który powołał nas przez swoją chwałę i cnotę” (II Piotra 1:3).  Wszystko, co dotyczy życia zostało dostarczone, nic nie może Go zaskoczyć. Więc kiedy ja jestem zaskoczony mówię: „Ojcze, objaw swoje zaopatrzenie, proszę, bo wiem, że ono jest tutaj”. I On to robi.

Zachęcam was, abyście nie dopuszczali do siebie strachu ani niepewności pochodzących ze świata. Zachęcam was do myślenia kategoriami wiary – że Ojciec wie, że Ojciec przygotował zaopatrzenie, że ekonomia Ojca działa niezależnie od światowej gospodarki. Żyj stylem życia dawcy, rozwijaj bliskie przyjaźnie z innymi na tej samej płaszczyźnie duchowej, nie przywiązuj wagi do zniewag i współpracuj ze wszystkim ku ulepszaniu siebie nawzajem – To STĄD wszelkie zaopatrzenie wypływa. Z miłości ludu Bożego..

продвижение

Fałszywi rabini, utrata rozeznania, tragedia biskupa

J. Lee Grady

Tłum.: B.M.

Dlaczego ludzie klaskali podczas dziwacznej „koronacji” biskupa Longa w Atlancie?

Pytanie tygodnia: Co należy zrobić, gdy pastor megakościoła jest oskarżony o poważne wykroczenia finansowe lub seksualne?

A. Poprosić, żeby pastor ustąpił i mógł przyjąć pomoc, a następnie przeprowadzić dogłębną analizę.

B. Kategorycznie zaprzeczyć wszelkim zarzutom i poczekać, aż burza ucichnie.

C. Użyć funduszy kościelnych, żeby spłacić ludzi, którzy wnieśli zarzuty o nadużycia seksualne.

D. Poprosić kaznodzieję gościa, aby wywołał pastora na scenę, owinąć go w 312-letni zwój Tory i poprosić „eksperta” od języka Starego Testamentu, aby obwołał go „królem”, w celu uwolnienia od wszelkich złych zarzutów.

Prawdziwa odnowa wymaga długiego procesu pokuty, zadośćuczynienia i uzdrowienia wewnętrznego. Jeśli będziemy praktykować biblijne przywrócenie na szeroką skalę, rak niemoralności, który zjada kościół żywcem przejdzie w stan remisji.

Aż do 29 stycznia, kiedy to biskup Eddie Long z Atlanty został koronowany na scenie Baptystycznego Kościoła Nowego Narodzenia przed tysiącami swoich wiernych, nigdy bym nawet nie pomyślał o opcji D z powyższej listy. Myślałem, że widziałem już wszystko, ale ten dziwny rytuał (waham się nazwać go „żydowską ceremonią”) przeprowadzony przez usługującego z Denver Ralpha Messera jest już oficjalnie najbardziej dziwacznym religijnym filmem publikowanym do tej pory na serwisie YouTube. (Jeśli jesteś jednym z 16 ludzi na świecie, którzy jeszcze go widzieli kliknij TUTAJ.)

Po tym, jak 14-minutowe wideo obiegło świat w niespotykanie szybkim tempie, wprawiło w gniew wszystkich – zwłaszcza żydowską społeczność, ale także wielu chrześcijan, którzy nie wierzą, że koszerne jest umieszczanie pastora w fotelu i paradowanie z nim po scenie, jakby był Najwyższą Wysokością Pompatycznym III. Kiedy Long i Messer zdali sobie sprawę, że wideo wywołało żenujące kontrowersje, Long przeprosił za nie, a Messer umniejszył znaczenie ceremonii, jako szczerej próby „uhonorowania” osaczonego biskupa.

Obserwując ostatnie wydarzenia w kościele Nowego Narodzenia w mediach, ma się wrażenie, jakby się oglądało pociąg pędzący ku katastrofie w zwolnionym tempie. Szkoda mi tych niewinnych ludzi uwięzionych w tym całym bałaganie, ludzi, którzy zasługują na lepsze przywództwo niż to. Oto trzy lekcje, jakich, mam nadzieję, nauczymy się z tej historii:

1. Musimy strzec naszych ambon. Apostoł Paweł ostrzegał, że kościół będzie żerem dla oszustów, kłamców, fałszywych nauczycieli i chciwych oportunistów. Powiedział też Tymoteuszowi, żeby zważał na tych, którzy opierają swoje nauczania na „spekulacji” i łechtających ucho doktrynach. W 1Tym 1:6-7, mówi, że niektórzy „popadli w próżną gadaninę, chcą być nauczycielami zakonu, a nie rozumieją należycie ani tego, co mówią, ani tego, co twierdzą”.

Z jakiegoś powodu wielu dzisiejszych charyzmatycznych wierzących zachwyca się, gdy nauczyciel wyciąga żydowski szal modlitwy, nosi jarmułkę, recytuje wersety w języku hebrajskim lub twierdzi, że zna wartość liczbową słowa Starego Testamentu. Dostaje dodatkowe punkty, jeśli rozumie biblijne święta (lub może pokazać ci, jak uzyskać finansowe błogosławieństwa poprzez „Dzień Pojednania z Bogiem”). Wierzę, że jest na pewno wartość w zrozumieniu hebrajskich korzeni chrześcijaństwa. Ale jeśli nie będziemy ostrożni to może doprowadzić to do bałwochwalstwa lub stać się szansą dla szarlatanów, którzy mają dużo „żydowskich” produktów do sprzedania. Uwaga: jeśli ktoś nauczając nie kieruje uwagi swoich słuchaczy w 100 procentach na Jezusa, to nie kupuj tego.

2. Musimy podnieść standard świętości. Kiedy lider kościoła popada w ciężki grzech lub skandal, ludzie wokół niego, jeśli naprawdę go kochają, powinni go chronić i pomóc mu w odnowieniu. Ale ochrona przywódcy, który zgrzeszył nie powinna polegać na tuszowaniu.

Prawdziwa odnowa wymaga długiego procesu pokuty, zadośćuczynienia i uzdrowienia wewnętrznego. Jeśli będziemy praktykować biblijne przywrócenie na szeroką skalę, rak niemoralności, który zjada kościół żywcem, przejdzie w stan remisji

3. Musimy odzyskać biblijne rozeznanie. Co najbardziej mnie przeraziło, kiedy patrzyłem wideo z koronacją Eddiego Longa to fakt, że ludzie na widowni oklaskiwali ten bluźnierczy spektakl. Jest to na tyle złe, że przywódca pozwolił, aby rozgrywało się to na jego podium. Jeszcze gorzej, że tysiące ludzi bez mrugnięcia okiem patrzyło na to wszystko i poszli do domów w przekonaniu, że ich pastor jest teraz królem w Bożych oczach. Panie zmiłuj się.

Ci ludzie powinni natychmiast paść na kolana i modlić się przeciwko zwiedzeniu, albo wybiec z kościoła z obrzydzeniem. Przy tak małym dziś rozeznaniu duchowym wśród „napełnionych Duchem” wierzących, nietrudno sobie wyobrazić, że antychryst może śmiało pomaszerować prosto do kościoła, wspiąć się na skórzany fotel i zostać namaszczony na króla. Oj, poczekajcie … Myślę, że to się już stało.

раскрутка