Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Codzienne rozważania_03.08.11

On musi wzrastać” (Jn 3:30).

Bóg się nie cofa, lecz w Synu i przez Syna nieprzerwanie porusza się do przodu. Chrystus MUSI wzrastać. Jest to prawo Ducha Życia w Chrystusie Jezusie.

Jak wraz z grawitacją mamy prawo grawitacji, tak też wraz Życiem Pańskim mamy Prawo tego Życia a Prawo Życia mówi, że Chrystus musi wzrastać.

 – – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/august3

©2011 InfiniteSupply.Org  Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi. Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

раскрутка

Co się stało z wiernością?

03 sierpnia 2011 J. Lee Grady

W tym tygodniu dwoje starszych misjonarzy zainspirowało mnie, aby cenić charakter, tak abym mógł dobrze biegu dokończyć.

Prawdopodobnie nigdy wcześniej nie słyszałem o Hobert oraz Marguerite Howard.

Nie napisali żadnego bestsellera, nie są bogaci, nie głoszą w telewizji ani nie prowadzą mega kościoła. Sława była ostatnią rzeczą jaką im przyszła do głowy, gdy oboje oddawali swoje życie, aby służyć Bogu na polach misyjnych.

W 1951 roku to zielonoświątkowe małżeństwo weszło na statek parowy i udało się w 50 dniową podróż do Indii, gdzie zbudowali sierocińce, szkoły, kościoły i szkolili chrześcijańskich przywódców. W tym tygodniu państwo Howards oficjalnie przeszli na emeryturę i miałem przywilej uczestniczenia w specjalnym spotkaniu, aby uczcić ich 60 lat służby.

Wierność jest dziś tak rzadkim artykułem, że znikła nawet z naszego leksykonu. Pozwólcie więc, że podam tutaj słownikową definicję: „godny zaufania, niezawodny, stały w lojalności czy uczuciach, lojalny; stały”. W tych dniach szybkiego rozwodu, pożyczkowych zaniedbań, osobowości, które uzależniają, złamanych przymierzy, ojców nie wypełniających swoich obowiązków i religijnych skandali, jesteśmy zdziwieni, gdy ktoś rzeczywiście jest wierny i dochowuje swoich obietnic.

Musiałem powstrzymywać łzy słuchając jak Hobert opowiadał o owocach ich pracy. Wiele dzieci, o które wraz z żoną troszczyli się w swoich trzech sierocińcach, dziś prowadzi kościoły. Jeden chłopiec, R.D. Murmu, miał zaledwie 24 dni, gdy Howardowie wzięli go i wychowali w imieniu Jezusa. Dziś, R.D., nadzoruje wiele kościołów w północnym regionie Indii, Dżakarcie. Inna sierota, Samuel Banerjee, z okręgu Bihar, miał 6 dni, gdy został przyniesiony do Howardów. Wychowali go w swoich sierocińcach i szkołach a dziś jest pastorem kościoła New Life Center w New Delhi.

Howardowie wychowali również trzech małych chłopców z rodziny Balla: Mojżesza, Vijaya i Sundara. Dziś wszyscy trzej usługują: Vijay jest misjonarzem w Bangladeszu, Sundar zajmuje się zakładaniem kościołów na północy Indii a Mojżesz jest nadzorcą wszystkich kościołów Pentecostal Holiness w swoim kraju.

Hobert mówi, że co najmniej 30 dzieci, które wraz z całym zespołem szkolili w założonych przez nich 12 szkołach jest obecnie na pełnoetatowej służbie, zdobywając ewangelią Azję. Gdy zapytałem go, jak czuje się, pozostawiając tak trwałe dziedzictwo, jego pomarszczona twarz pojaśniała: „To bardziej prowadzi do pokory niż zadowolenia” – powiedział ( dosł.: It’s more humbling than gratifying.).

Gdy ci duchowi bohaterzy dzielili się z zebranymi swoją historią, uderzyła mnie ich nadzwyczajna wierność. Poza tym, że są już małżeństwem ponad 60 lat (co niektórzy Amerykanie mogą uważać za dziwne), oddali swoje życie duchowej sprawie i nigdy nie zrezygnowali, pomimo ogromnych materialnych wyzwań, nacisku rodziny i intensywnej duchowej opozycji.

Modlili się, pościli, głosili, oczekiwali, modlili się jeszcze więcej, znowu głosili i oczekiwali latami, aby dotrwać do przełomów w przeważająco hinduskim kraju. Stale i wciąż walczyli ze zniechęceniem, nigdy nie rezygnowali, rozumieli to, że wierność, jak to powiedział pewien kaznodzieja jest: „łomem Boga”. Jego obietnice ostatecznie rozpieczętują się dla tych, którzy nie rezygnują.

Wierność jest dziś tak rzadkim artykułem, że znikła nawet z naszego leksykonu. Pozwólcie więc, że podam tutaj słownikową definicję człowieka wiernego: „godny zaufania, niezawodny, stały, lojalny, stały w uczuciach,; stały”. W tych dniach szybkiego rozwodu, pożyczkowych zaniedbań, osobowości, które uzależniają, złamanych przymierzy, ojców nie wypełniających swoich obowiązków i religijnych skandali, jesteśmy zdziwieni, gdy ktoś rzeczywiście jest wierny i dochowuje swoich obietnic.

Biblijna wierność jest owocem Ducha Świętego (Gal. 5:22-23), a jednak nawet w kościele widzimy upadek małżeństwa, niestałe rodziny i pastorów o zawodnym charakterze. W naszym wywróconym do góry nogami charyzmatycznym świecie pomniejszamy potrzebę wiernych przywódców a zamiast tego wynosimy artystów estradowych kazalnicy, którzy dostarczają tanich duchowych dreszczy.

Wydaje nam się, że możemy sobie wynagrodzić nasz brak solidnego charakteru dużą dawką hoopla-hoopla Ducha Świętego. Kiedy jednak brakuje wierności, każdy może zobaczyć, że nasze głośne pokazy to imitacja. Zamiast być doktrynalnie godni zaufania, promujemy durne ulotne doktryny, tracąc w ten sposób wiarygodność. Zamiast być stali w trudnych czasach, brakuje nam kręgosłupa i jesteśmy chwiejni. Zamiast być lojalni, delektujemy się naszą niezależnością i popisujemy buntem.

Na początku XX wieku kaznodzieja, Arthur W. Pink, tak napisał o wierności: „Nie ma znaczenia jak bardzo może być obdarowany jakiś człowiek. Jeśli nie jest wierny prawdzie, ubliża Chrystusowi i jest kamieniem potknięcia dla Jego ludzi”. Dodał jeszcze: „Wierność Józefa kosztowała go trochę! Kosztowała też Daniela, Pawła i w tym wieku degeneracji i cudzołóstwa każdy sługa Chrystusa będzie ponosił koszty”.

Wierność Hoberta i Marguerite Howad, ich świadectwo wierności Bogu, który nagradza posłuszeństwo, zainspirowała mnie, aby trzymać rękę na pługu i iść dalej. Mam nadzieję, że wy zrobicie to samo.

 – – – – – –

J. Lee Grady jest redaktorem pomocniczym magazynu Charisma. Ostatnia jego książka to book is 10 Lies Men Believe (Charisma House).

You can follow him on Twitter at leegrady. His most recent

продвижение

Codzienne rozważania_02.08.11

Chip Brogden

A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski…” (2Kor. 9:8).

Bóg nie POPROWADZI cię do miejsca, w którym Jego łaska nie mogłaby cie UTRZYMAĆ! Chodzi o to, że gdy podejmujemy pewne dzieło wyznaczone nam przez Pan to odkryjemy, że jest obecne Życie Pańskie, aby udzielić nam wewnętrznej duchowej siły, abyśmy  tego dokończyli.

Nie twierdzę, że wszystko będzie szło łatwo i gładko, i nigdy nie będzie zwątpienia czy obaw. Nic podobnego. Lecz posłuchaj tego, co Paweł mówi: „Zewsząd uciskani, nie jesteśmy jednak pognębieni, zakłopotani, ale nie zrozpaczeni, (9) prześladowani, ale nie opuszczeni, powaleni, ale nie pokonani” (2Kor. 4:8,9). Jego tajemnica? „nad tym też pracuję, walcząc w mocy jego, która skutecznie we mnie działa” (Kol.1:29). Nie ja, lecz Chrystus -to jest tajemnica chrześcijańskiego życia i jest to klucz do każdej owocnej duchowej pracy.

—–

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/august2

©2011 InfiniteSupply.Org  Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi. Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

реклама сайтов в интернете

Codzienne rozważania_01.08.11

Chip Brogden

A podniósłszy oczy swe, nikogo nie widzieli, tylko JEzusa samego” (Mt.  17:8).

Gdy WIDZIMY zawsze wzrastającego Chrystusa, którego przeznaczeniem jest wypełnić wszystko to zostaniemy uwolnieni od małostkowości i ciasnego myślenia. Nie zwyciężamy niczego skupiając uwagę i kierując naszą energię przeciwko tej RZECZY. „Rzeczy” będą zajmować nas od rana do wieczora i od wieczora do rana.

Oby Bóg uwolnił nas od „rzeczy” i pokazał nam Swego Syna! Musimy nauczyć się utrzymywać koncentrację swego serca na Panu Jezusie Chrystusie, który MUSI wzrastać, a wtedy nie będzie już więcej miejsca na „rzeczy”. Zostaną po prostu pochłonięte w Zwycięstwie.

——-

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/august1

©2011 InfiniteSupply.Org  Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi. Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

продвижение

Nie zadowalaj się fałszywym namszczeniem


27 lipca 2011 J. Lee Grady

Dziś wielu chrześcijan nie potrafi odróżnić potu ciała od rosy niebios.

Jedną z moich ulubionych postaci biblijnych jest Gedeon, ponieważ dobrze rozumiem jego zmagania z poczuciem niższości. Bóg wyrwał tego słabeusza z dziury w ziemi i powołał do tego, aby wyzwolił Izraela. Klasyczne zdziwienie Gedeona: „Kto? Ja?” przypomina mi moją rozmowę z Panem. Nikt z nas nie czuje się wykwalifikowany do wykonania dzieła Bożego, lecz na podstawie przykładu Gedeona wiemy, że oporny mięczak może być przemieniony w dzielnego wojownika.

Słyszałem ludzi krytykujących Gedeona z powodu runa, które wykładał na ziemi i prosił Pana – nie jeden lecz dwa razy – aby potwierdził Swoje obietnice (Sdz. 6:36-40), lecz Biblia nic nie mówi o tym, żeby Bóg był zły za to, że Gedeon chciał mieć pewność; przecież Bóg odpowiedział mu obydwa razy rosą z niebios. Rosa była znakiem przychylności i błogosławieństwa dla Gedeona.

“ Uwielbiam, gdy Duch Święty czyni cuda, lecz gdy usługujący w celu pozyskania reakcji publiczności (czy wielkiej kolety) podrabiają to co nadnaturalne, pędzę ku drzwiom”.

Wiecie jak ta historia się kończy. Robiąca niezłe wrażenie 22 tysięczna armia Gedeona zostaje zdziesiątkowana do bandy hołoty w liczbie 300 mężczyzn, którzy zabierają na bitwę tylko trąbki, gliniane dzbany i pochodnie. Przez to nadnaturalne zwycięstwo nad Midianitami Bóg wyraźnie dał znać, że Jego namaszczenie nie ma nic wspólnego z ludzkimi zdolnościami.

Jak wielu z nas nauczyło się tej lekcji od Gedeona? Czy ufasz Duchowi Świętemu, że będzie pracować w tobie czy polegasz na ciele? Czy masz drogocenną rosę Jego cudownego namaszczenia na swoim życiu, czy, aby wykonać tą pracę, też produkujesz tanią podróbkę ludzkiej wilgoci.

Dziś wielu chrześcijan nie jest w stanie odróżnić potu ciała od rosy z nieba, lecz mamy tu do czynienia z wielką różnicą. Gdy modlę się o więcej namaszczenia na moim życiu, zdaję sobie sprawę z tego, że często mylimy fałszywe namaszczenie z tym co prawdziwe. Oto czego się nauczyłem do tej pory:

Namaszczenie nie przejawia się w liczbach. Tak wielką wagę przykładamy dziś do wielkości Kocioła, a przecież na Bogu nie robią wrażenia tłumy. Nie mam nic przeciwko mega kościołom, dopóki głoszą ewangelię i wiele z nich robi to lepiej niż małe, niemniej, zmierzamy ku katastrofie, jeśli wydaje nam się, że ilość miejsc odzwierciedla Bożą aprobatę.

Namaszczenie nie przejawia się w elokwencji. Niektórzy w niesamowity sposób używają słów ( w tym niechrześcijańscy motywacyjni mówcy), lecz zdolność do przekonywania nie jest tym samym co duchowe namaszczenie. Rosa z nieba jest święta, przynosi przekonanie o grzechu, a nie samoświadomość i doładowanie ego. Prawdziwe głoszenie nie wynosi kaznodziei, lecz krzyżuje go i skupia całą uwagę na Synu Bożym.

Namaszczenie nie przejawia się w wyglądzie. Na dzisiejszej eleganckiej ewangelicznej scenie pastorzy jak gwiazdy rocka mają być seksy, a każdy w zespole uwielbienia musi mieć najnowsze ciuchy. Nie ma nic złego w takim ubieraniu się, aby pozyskać publiczność, lecz mam nadzieję, że nie wydaje nam się, że na Duchu Świętym robi wrażenie, co masz od bioder w górę (dosł. „hipness”). Słowo od Pana dla zgromadzenia  może mieć zaniedbana babcia chodząca w bucie ortopedycznym, tylko czy wpuścimy ja na scenę?

Namaszczenie nie przejawia się w technologii. Uwielbiam w czasie głoszenia korzystać z cyfrowych urządzeń do wyświetlania grafiki, lecz byłem na jednych z najbardziej namaszczonych spotkań w jakich brałem udział w krajach Trzeciego Świata gdzie nie mieliśmy dostępu do elektryczności, a co dopiero do komputera czy projektora. Kiedy na kaznodzieję zstępuje prawdziwe namaszczenie może mówić przez dwie godziny i nie musi niczym zabawiać.

Namaszczenie nie przejawia się w emocjonalizmie. Współcześnie w wielu kościołach brak namaszczenia wywołuje pustkę, którą wypełnia się pokrzykiwaniem, mdleniem i innymi formami religijnego teatru. Nie ważne co jest głoszone, jest to uznane za „namaszczenie” dopóki kaznodzieja podkreśla to wystarczająco głośno a ludzie reagują okrzykami. (Pewna kaznodziejka, którą znam, doprowadzała wszystkich do wycia, cytując fragmenty z pieśni Beyonce). Zapamiętaj: Upadły Izrael wykrzykiwał tak głośno, że trzęsła się ziemia, lecz pod koniec dnia Filistyni ich splądrowali (p.1Sam. 4:5-11).

Namaszczenie nie przejawia się w ukartowanych manifestacjach. Uwielbiam, gdy Duch Święty czyni cuda, lecz gdy usługujący w celu pozyskania reakcji publiczności (czy wielkiej kolety) podrabiają to co nadnaturalne, pędzę ku drzwiom. Gdybyśmy mieli bojaźń Bożą, nigdy nie udawalibyśmy przy pomocy, że mamy namaszczenie urywanym, niewyraźnym głosem, naciąganiem faktów w świadectwie czy posypywaniem się samemu błyszczącym brokatem.

Charles Spurgeon mówiąc o namaszczeniu Ducha Świętego, powiedział: „Namaszczenie jest tym, czego nie możesz wytworzyć, a jego podróbki są całkowicie bezwartościowe”. Odwracajmy się od każdego fałszywego namaszczenia i prośmy Boga, który odpowiedział Gedeonowi, aby zanurzył nas w Jego niebiańskiej mocy.

– – – –

J. Lee Grady jest drugim redaktorem magazynu Charisma. Ostatnio wydał książkę pt.: „10 Lies Men Believe” (Charisma House).

You can follow him on Twitter at leegrady.

продвижение сайта

Codzienne rozważania_31.07.11

Chip Brogden

 Jeśli nie wierzycie, gdy wam mówiłem o ziemskich sprawach, jakże uwierzycie, gdy wam będę mówił o niebieskich?
(Jn. 3:12).

Ścieżka wzrostu, duchowej dojrzałości zależy od naszej chęci odrzucania starych dróg i przyjmowania nowych; do wychodzenia poza niższy porządek rzeczy i wchodzenia na wyższy porządek, na niebiańskie, duchowe drogi, jako coś przeciwnego do ziemskiego, naturalnego i cielesnego funkcjonowania, do którego zostaliśmy przyzwyczajeni. Pokuta to nieustanny proces zgadzania się z tym, co Bóg pokazuje nam o Sobie i podejmowanie koniecznych kroków dopasowania się do tego.

Zamiarem Ducha Świętego jet czynienie radykalnych regulacji, wzbudzanie w nas chęci do patrzenia w inny sposób; gorliwości do postrzegania rzeczy tak, jak widzi je Bóg, bez względu na to, jak niewygodne może to być; do cenienia tego, co On ceni i rezygnacji z pomniejszych rzeczy; do uzgadniania swoich myśli z Jego Umysłem i Wolą we wszystkim; do całkowitej rezygnacji z swego gruntu i przechodzenia na Jego grunt – bez względu na konsekwencje.

– — – – – – – – – –

Share your comments:
http://InfiniteSupply.Org/july31

©2011 InfiniteSupply.Org  Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi. Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

сколько стоит сео продвижение

Agape. Przemiana – Kto z nich kocha?

Bądź historia pewnego koncertu

Nie było mi do śmiechu. „Chrześcijanie” pikietowali ostatni koncert a przesłanie „idziecie do piekła” rozprzestrzeniało się gwałtownie. Wygląda na to, że po całym pokoleniu rządów Moralnej Większości w naszym ewangelicznym kościele, jest to bardzo popularne przesłanie w pewnych chrześcijańskich kręgach.

Podczas gdy protestujący namierzali wchodzących do wypakowanego po brzegi stadionu, którzy chcieli zobaczyć i usłyszeć wspaniały głos i przesłanie skierowane do ogólnoświatowej publiczności, był tam wewnątrz co najmniej jeden znany mi pastor, który zdecydował się pójść i zobaczyć kim jest ta kobieta i posłuchać jej. Na zawsze zapamięta z tego wieczoru na zewnątrz reprezentację zagniewanych chrześcijan, a wewnątrz kobietę, która w samym środku koncertu leżąc na scenie i patrząc się w kierunku nieba ogłosiła:

„Och, Jezu, w górze, w niebie;

Ci ludzie na zewnątrz mówią mi, że ty nie kochasz mnie.

Lecz ja wiem, że to nie jest prawda; wiem, że mnie kochasz.

Wiem, że ty kochasz te wszystkie „Małe Potworki”.

 

Lady Gaga modli się do mojego Boga, do mojego Jezusa, do Tego, który zdefiniował jak wygląda największa miłość, którą mają Jegouczniowie demonstrować, podczas gdy na zewnątrz „chrześcijanie” deklamowali tyrady z nienawiścią i gniewem. Nie muszę zgadywać, kto miał większy wpływ na dziesiątki tysięcy uczestników tego koncertu. Śmiem twierdzić, że oni spisali na straty tych, którzy w imieniu Jezusa i z wielkim potępienie ogłaszali „On was nienawidzi, idźcie do piekła!”

 

Zastanawiam się czy mój Jezus siedząc obok Swego i mojego Ojca mówił:

Czy myślisz, że nasi uczniowie domyślą się,

kto jest prawdziwym ambasadorem Dobrej Nowiny?

Czy wybiorą tych pikietujących i nienawidzących w naszym imieniu,

czy może raczej wybiorą tą wewnątrz, która mówi wyrzutkom religijnego społeczeństwa,

że jesteśmy miłością i kochamy ich?”

 Co zostanie w pamięci dzieciakom opuszczającym scenę tego wieczora, gdy będą znosić impet przesłania nienawiści i szyderstwa przekazanego przez religijne społeczności? Podobnie jak mój przyjaciel, pastor, wierzę, że będą pamiętać wielkie przesłanie Lady Gaga, już odrzuconej i wyszydzonej w imieniu Jezusa. Zapamiętają tą, która pomimo protestów, nie zrezygnuje z Boga, który jest miłością i trzyma się większej wiary w to, że On jest tym, kim mówi, że jest, a nie jest taki, jak się Go reprezentuje.

Kto miał większy wpływ, aby zmienić to pokolenie? Kto był ważniejszym ambasadorem Królestwa, które jest relacyjne i nadnaturalne? Kto był większym naśladowcą Boga? Czy ci, którzy wykrzykiwali nienawiść i potępienie, czy ludzie zabijający wszystkich Prawem, czy też odrzucona kobieta, głośno wyznająca miłość Jezusa tym, którzy mogli usłyszeć?

Dalej będę zadziwiony postawą protestujących, wywołujących u innych silne poczucie winy w imieniu Jezusa, podczas gdy piosenkarka, która nie miała w tym żadnego widocznego interesu, nie robiła żadnej cichej promocji, po prostu wypowiedziała proste słowa o tym, że Jezus jest miłością. Bóg jest miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, pełen miłosierdzia, prawdy, wierności przymierzu, przebaczający. Jest, również, miłością.

Nie musiałem się tego wieczoru długo zastanawiać nad tym, kogo chciałbym mieć w sąsiedztwie i kogo Jezus mógłby użyć we współczesnej wersji historii o Dobrym Samarytaninie. W jakiś sposób Gaga wie, że ten nasz Bóg kocha najbardziej tych, którzy są odrzuceni przez światowe systemy, a w szczególności przez religijne systemy XIX wieku.

Nie ma żadnej innej odpowiedzi niż miłość, ponieważ Bóg jest i zawsze będzie miłością. A wszystko o co nas prosi to kochać Go ze wszystkich sił i bliźniego jak siebie samego. Tak jest napisane.



DVC

сайта