Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Klepsydra tej godziny

Stephen Hanson

10 maja 2011, rano

„On, odpowiadając, rzekł im: Gdy nastanie wieczór, mówicie: Będzie pogoda, bo się niebo czerwieni; a rano: Dziś będzie niepogoda, bo się niebo czerwieni i jest zachmurzone. Oblicze nieba umiecie rozpoznawać, a znamion czasów nie potraficie? Ród zły i cudzołożny domaga się znaku, ale znak nie będzie mu dany, chyba tylko znak Jonasza: (Mt. 2-4).

(Duch Pański pokazał mi zegar, którego wskazówki poruszały się bardzo szybko. Kręciły się w kółko, szybko przebiegając godziny, aż w końcu czas zaczął zwalniać. Wskazówki zatrzymały się na godzinie 11:00, ale cała reszta zegara była zamazana, ciemna. Zostały widoczne tylko wskazówki pokazująca na godzinę 11:00. Ten czas został podświetlony i wizja znikła.

Następnie pokazano mi klepsydrę, w której piasek powoli przesypywał się na dół. Ziarnka piasku docierały do miejsca, w którym każde było dobrze oświetlone i stawały się podobne do klejnotów. Większość z nich, o ile nie wszystkie, spadały teraz przez to miejsce na dół. Pozostało ich już niewiele i były „podobne do klejnotów”. Te ostatnie jeszcze pozostające ziarenka piasku przyjęły teraz wygląd bardzo czystego złota. Wydawało się, że to złoto świeciło jak słońce i miało piękny wygląd. Każde z tych ziarenek-minut spadało powoli do dolnego naczynia klepsydry, a piasek znajdujący się na dole wyglądał teraz jak płynne złoto.)

„Powiadam wam, moi ludzie, że czas płynie teraz bardzo szybko. Wskazówki poruszają się odliczając kolejne godziny. Powiadam wam, moi ludzie, że ostatni pozostający jeszcze czas na tej ziemi zaczyna przesypywać się przez klepsydrę. Te wydarzenia są jak szczere złoto, ponieważ one pokażą wam gdzie jest wasz „skarb”.

W ciągu ostatnich 25 lat czas rzeczywiście przyspieszył do bardzo szybkiego tempa. Te tragedie, które uderzyły w nas kraj (USA -przyp.tłum.) znaczą pewien szczególny fragment „czasu”, jak wtedy, gdy 9/11 wybuchł na waszych ekranach. Siła uderzenia trzęsienia ziemi w Japonii również naznaczyła czas na zegarze. Te godziny i chwile zaznaczyły mój proroczy czas i spadają jak „klejnoty” na moją część wieczności. Będą jeszcze inne wydarzenia w drugiej połowie tego roku, które będą również zaznaczone jako „klejnoty”. One same nie są „klejnotami”, dlatego że są piękne, lecz dlatego, że stanowią drogowskazy na drodze. Jeśli ludzie będą widzieć je w ten sposób, wtedy będą one stanowić dla nich „klejnoty” mądrości.

Uczcie się czytać te znaki, uczcie się rozpoznawać czas, w którym żyjecie teraz. Rozwijajcie relacje ze mną, co pozwoli wam widzieć w tych znakach Mnie. Żyjcie jako mędrcy w ciemnym wieku. Wykorzystujcie czas, który macie, ponieważ reszta piasku powoli przesypuje się”.

 

Stephen Hanson

 продвижение

Codzienne rozważania_09.05.11

Chip Brogden

Noe znalazł łaskę w oczach Pana”  (Rdz. 8:8).

Zajęło to pięćset lat chodzenia z Bogiem, lecz Noe znalazł łaskę, więc to wszystko było warte. Nauczymy się nie czynić niczego bez Jego cudownej łaski. Lepiej jest czekać pięćset lat na łaskę, niż pracować pięć minut bez niej.

Czym jest łaska? Ja nauczam ludzi, że łaską jest Człowiekiem. Cudowna łaska to po prostu Jezus żyjący we mnie, wykonujący to, czego ja nie mogę. Nie ma żadnego znaczenie czy to, „czego ja nie mogę” to zbawić swoje życie, pokonać grzech, kochać bliźniego cz zbudować arkę. „Albowiem łaską (przez Jezusa) zbawieni jesteście przez wiarę (ufając Jezusowi, że zrobi to, czego ty nie możesz), i to nie z was: Boży to dar (Jezus)” (Ef. 2:8). Ja nie wystarczam, lecz Jego Łaska (Jezus) wystarcza. Jego Łaska (Jezus) jest czymś więcej, niż potrzeba. Jego Łaska (Jezus) jest Nieskończonym Zaopatrzeniem! Bo „beze Mnie nic uczynić nie możecie” (Jn15:5).

– – – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/may9

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

раскрутка

Codzienne rozważania_08.05.11

Chip Brogden

Dlatego mam upodobanie w słabościach, w zniewagach, w potrzebach, w prześladowaniach, w uciskach dla Chrystusa; albowiem kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny” (2Kor. 12:10 in.).

Tutaj nie jest napisane, że Paweł starał się być słabym w jakimś celu. Nie musimy starać się o to starać, aby chorować, mieć problemy, pokuszenia czy doświadczać prób. I tak już to wszystko mamy. Kluczem jest tutaj sposób w jaki na nie reagujemy. Możemy z nimi walczyć lub uchwycić się ich. Paweł wyraźnie pokazuje, że nie zawsze jest Bożą wolą wyratować nas Z ognia. Często zostajemy powołani do tego, aby przejść PRZEZ ogień, bez żadnej gwarancji poza tym, że Jego Łaska wystarcza. W ogniu uczymy się tego, że „Łaska” jest Człowiekiem, podobnie Zwycięstwo jest Człowiekiem. Zostać uwolnionym od słabości to jedna rzecz, a spotkać Boga w swoich słabościach to coś zupełnie innego.

— – – – – – – – –

Share your comments:
http://InfiniteSupply.Org/may8

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

как оптимизировать сайт для поисковиков

Koinonia – brakujący składnik współczesnego kościoła

27 April 2011

J. Lee Grady Newsletters

Pewien mały zbór w Puerto Rico przypomniał mi o tym, że nie możemy budować nowotestamentowego kościoła bez nadnaturalnej miłości.

W zeszłym tygodniu głosiłem przez kilka dni w Casa del Padre, mały lecz wzrastającym kościele w pobliżu San Juan, Puerto Rico. Zgromadzenie spotyka się wynajętym pomieszczeniu z kafelkową podłogą i składanymi krzesłami. Nie mają lidera uwielbienia, lecz z odtwarzacza CD płynie akompaniament do śpiewu. Pastor, łagodny człowiek imieniem Luis, pracuje dodatkowo, aby opłacić rodzinne rachunki. Jeszcze do niedawna, kilka tygodni temu, biuro kościoła mieściło się w garażu.  Casa del Padre nie jest jakimś fantazyjnym miejscem. Brak wyrafinowania kościoła przewyższa zdumiewający poziom miłości. Gdy usługiwałem w niedzielę rano, spotkanie zaczęło się o 10:30 rano, lecz nie wyszliśmy stamtąd aż do 17 tej, nie dlatego, ze głosiłem tak długo, lecz dlatego, że nikt nie chciał iść do domu.

Musimy wrócić do koinonia, lecz tego nie da się ściągnąć (download). Nie ma do tego aplikacji ani nie da jej podrobić. Jeśli chcemy wrócić do relacyjnego chrześcijaństwa Dziejów Apostolskich, musimy wycofać sztuczne nastawione na zdarzenia programy.

 

Może ktoś powiedzieć, że właśnie tacy są Portorykańczycy, że są bardzo relacyjni. Z pewnością to prawda, Portorykańczycy kochają zabawę, a ich jedzenie, zwłaszcza ryż, fasola, wieprzowina i mofongo (gniecione banany) sprawiają, że ludzie wracają po kolejne porcje. Jednak ta autentyczna społeczność, której doświadczyłem w San Juan nie da się sprowadzić do przejawu latynoskiej kultury. Nie, ten portorykański kościół rozumie biblijną tajemnicę, o której wielu z nas zapomniało.

Księga Dziejów mówi nam o tym, że po chrzcie w Duchu Świętym pierwszych uczniów „trwali w nauce apostolskiej i społeczności, na łamaniu chleba i modlitwie” (Dz. 2:42). Greckie słowo, którego tutaj użyto na opisanie „społeczności” to koinonia, pojawiające się po raz pierwszy w tym miejscu Biblii i dalej używane 18 razy.

Koinonia może być przetłumaczone jako „partnerstwo”. Jest to nadnaturalna łaska, która sprawia, że chrześcijanie kochają się bardzo głęboko. Nie było to możliwe przed Pięćdziesiątnicą, ponieważ jest to przejaw zamieszkiwania Ducha Świętego. Podobnie jak moc dunamis uzdalnia nas do uzdrawiania chorych czy czynienia cudów, tak koinonia łączy nasze serca i wiąże nas razem.

Chrześcijaństwo jest jedyną religią na ziemi, która w niewidzialny sposób łączy swoich uczniów przy pomocy nadnaturalnego uczucia, które sprawia, że czujemy się jak rodzina, a nasza miłość do siebie nawzajem, jeśli rzeczywiście pochodzi z Ducha, przekracza granice ras, płci, wieku i klasy. Motywuje ona nas do modlitwy o siebie nawzajem, noszenia swoich ciężarów i oddawania własnego życia za drugich.

Po opisanym w 2 rozdziale Księgi Dziejów wylaniu Ducha, koinonia spowodowała, że pierwsi uczniowie dzielili się tym, co posiadali (w. 44-45) i często wspólnie jadali (w. 46). Wielu zdecydowało się zostać chrześcijanami, gdy obserwowali tą miłującą się społeczność.

Koinonia była istotnym składnikiem nowotestamentowego kościoła. Właśnie ona łączyła Pawła, Tymoteusza, Łukasza, Tytusa, Pryscylę i Akwilę w zespół. To ona trzymała pierwszy kościół razem w obliczu prześladowań i sprawiała, że składali swoje życie za siebie nawzajem.

W sporej części kościoła zapomnieliśmy o tej życiowej potrzebie w społeczności i próbowaliśmy budować kościół bez niej. Wypracowaliśmy sterylny model kościoła, który funkcjonuje od zdarzenia do zdarzenia i skupia się na celebrytach zamiast przeżywać prawdziwe relacje.

Zbudowaliśmy budynki z salami teatralnymi, gdzie tłumy słuchają jak jeden gostek mówi, po czym są szybko stamtąd wymiatane, aby zrobić miejsce dla następnej grupy. Wielu z tych ludzi nigdy nie przerobiło z kimkolwiek innym tego, czego się nauczyli, nigdy nie brali udziału w małej grupie i nigdy nie byli kształceni na uczniów w cztery oczy.

Oczywiście, potrzebujemy apostolskiego nauczania z Dz.2:42, lecz bez koinonia, wymienionej w tym samym wersie, nauczanie może być suche i cyniczne. Kościół ma być bardziej podobny do rodziny, niż klasy szkolnej.

Ten współczesny brak relacji staramy się zastąpić technologią. Myślimy, że jeśli postaramy się o znakomite czynniki z wideoklipami, kazaniami w 3D i kanciastymi zespołami uwielbienia to tłumy będą wołać o więcej. Nie sądzę. To co trendy szybko może stać się płytkie.

Pastorzy i chrześcijańscy liderzy często mówią mi, że nie mają żadnych przyjaciół. Bliskie relacje przerażają. Jest tak często dlatego, że przywódcy odczuli odrzucenie we wcześniejszych relacjach. W międzyczasie, wielu chrześcijan zrezygnowało również z kościoła i to nie ze względów doktrynalnych, lecz dlatego, że zostali zranieni przez kogoś w kościele.

Nie jestem zwolennikiem pozbycia się kościoła (jak ci duchowi podpalacze, którzy myślą, że wszystkie kościelne budynki są przestarzałe i nieodpowiednie). Kościół nadal jest Bożym Planem A i zawsze tak będzie. Dz. 2:42 pokazują nam ten projekt.

Musimy wrócić do koinonia, lecz tego nie da się ściągnąć (download). Nie ma do tego aplikacji ani nie da jej podrobić. (Jeśli chcesz konkretnego wzorca do naśladowania, podam adres kościoła w San Juan.) Jeśli chcemy wrócić do relacyjnego chrześcijaństwa Dziejów Apostolskich, musimy wycofać sztuczne nastawione na zdarzenia programy.

J. Lee Grady jest pomocniczym redaktorem magazynu Charisma.- – – – – – –

You can follow him on Twitter at leegrady. His newest book is 10 Lies Men Believe (Charisma House)

 topod.in

Codzienne rozważania_07.05.11

Chip Brogden

Radujcie się w Chrystusie, a w ciele ufności nie pokładajcie” (Flp. 3:3)

Mieć znaczenie dla siebie samego to taka wewnętrzna tendencja istniejąca w człowieku, która umieszcza jego samego i jego pragnienia ponad Bogiem i innym i jest rzeczywistym źródłem perfidii. To wyjaśnia dlaczego zajmowanie się samym diabłem nie wystarczy, aby pozbyć się zła z tego świat. Gdyby diabeł miał jutro zniknąć to i tak pozostanie problem Ego. jest to stan, który istnieje głęboko we wnętrzu każdego mężczyzny, kobiety, chłopca czy dziewczyny. Pomimo, że życie własne jest straszną przeszkodą na drodze do życie Chrystusa nie jest niczym zbyt trudnym dla Boga, aby to pokonać.

Chrystus musi wzrastać Ego musi ubywać. Bóg pracuje nad tym, aby ustanowić i odnowić Porządek NIeba we wszystkim, zaczynając od jednostek, następnie przez grupę mężczyzn i kobiet i ostatecznie rozszerzając to na całe stworzeni tak, aby „Bóg był wszystkim we wszystkim” (1Kor. 15:28). Biblia jest historią postępującego odnowienia i wzrastania Chrystusa w środku świata, który zboczył z drogi.

———————

Share your comments:  http://InfiniteSupply.Org/may7

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!продвижение сайта расценки

Szacunek dla ciała_2

Fenn John

W zeszłym tygodniu pisałem o tym, że w Koryncie spożywali swój własny posiłek przed zejściem się całego zgromadzenia u kogoś w domu, zamiast zjadać to wtedy, gdy już wszyscy będą na miejscu.

W 1 Kor. 11:22 Paweł pyta czy gardzą kościołem Bożym, ponieważ takie ich zachowanie powodowało, że inni ludzie, z którymi mieli społeczność byli odsuwani. Następnie apostoł przechodzi do zacytowania słów Jezusa z Ostatniej Wieczerzy i mówi Koryntianom, że zanim spożyją Wieczerzę Pańską, muszą zbadać sami siebie. Powiada nawet: „Dlatego jest między wami wielu chorych i słabych, a niemało zasnęło” (w.30).

Chorzy i słabi, ponieważ…?

Pierwszy raz usłyszałem o uzdrowieniu w Wieczerzy Pańskiej około 1980 roku i było to nauczane w ten sposób, że należy „rozpoznać ciało Pańskie” co oznacza, że musimy pamiętać o tym, że „Jego ranami zostaliśmy uzdrowieni” i przyjąć uzdrowienie w czasie Wieczerzy, co było właściwym rozpoznaniem ciała Pańskiego. Nauczałem tego od tej pory i widziałem wielu uzdrowionych w ten sposób przez lata.  Lecz nie taki jest kontekst, w którym Paweł to napisał. Dlaczego niektórzy uczniowie w Koryncie byli „chorzy i słabi” a wielu umarło wcześnie, jeśli ich pycha wywoływała podziały i kliki? Czy może to być przyczyną choroby?

 

Przyczyny

Pewną wskazówkę otrzymujemy, gdy przyjrzymy się bliżej greckiemu słowu, którego Paweł tutaj używa. W grece jest to „kata- froneo”. Kata znaczy nisko lub niezdrowy i można je łączyć ze złem. Fren, które stanowi drugą część słowa, oznacza 'umysł/opinia/zamiar’. Tak więc, całe znaczenie jest takie: „mieć niezdrowy umysł” bądź mieć „złą opinię/zamiar” wobec / o innych uczniach. W ten sposób Paweł powiedział, że to dlatego jest wielu słabych i chorych, a niektórzy pomarli przedwcześnie.

Po pewnym nabożeństwie w kolejce do modlitwy była kobieta, która powiedział mi, że cierpi na bóle różnych stawów, w tym u rąk i w karku. Gdy miałem włożyć na nią ręce usłyszałem, jak Ojciec mówi: „Powiedz jej, aby przebaczyła swojej siostrze”.  Posłuchałem i modliłem się o to, aby gdy będzie posłuszna, została uzdrowiona. Wtedy usługiwałem w tym kościele co pół roku i oczywiście gdy wróciłem tam kilka miesięcy później, powiedziała mi, że została uzdrowiona tego samego dnia, po pojednaniu ze swoją siostrą, choć przyznała, że musiała się uniżyć, aby to zrobić.

Wyszła po uzdrowienie, lecz w jej przypadku miała miejsce „zła opinia” ku ciał Pańskiemu, a konkretnie innemu wierzącemu – jej siostrze. W ten sposób właśnie nie rozpoznawała ciała Pańskiego, zarówno Jego ciała jak i ciała Chrystusa, i „była słaba i chora” właśnie z tego powodu.

Paweł zaraz po tym mówi: „Bo gdybyśmy sami siebie osądzali, nie bylibyśmy sądzeni” (w. 31). Ta kobieta osądziła sama siebie, pojednała się z siostrą, była więc czysta przed Panem w tej sprawie. Jest to tylko jeden przykład tego, że można być „słabym i chorym” z powodu nie rozeznania ciała Pańskiego (którym są inni wierzący).

 

Co Jezus powiedział

Po pytaniu o to gardzenie, czy „złą opinię” o innych, z którymi mieli społeczność, apostoł cytuje Jezusa, który powiedział w czasie Ostatniej Wieczerzy: „Bierzcie i jedzcie; to jest ciało moje za was wydane; to czyńcie na pamiątkę moją„. I podobnie o winie: „… na pamiątkę moją” (1Kor. 11:24-25).

Gdy słyszymy te słowa dziś przyjmując Wieczerzę, przypominamy sobie historie ewangelii krzyża, bądź przypominamy sobie o tym, że Jezus rozlał swoją krew za nas czy jeszcze wspominamy Jego ofiarę za nas wszystkich.

Lecz w grece Jezus nie mówił o tym, aby przypominać sobie historie ewangelii, krzyż czy Jego ofiarę. Jak podaje Vine’s Expository Dictionary of NT Words: „Nie „na pamiątkę czegoś…”, lecz czułe przywołanie na pamięć Samej Osoby”.

 

A taraz …

Pawłowi chodziło w tym fragmencie NIE o przypominanie sobie życia i ofiary Jezusa, lecz raczej Osoby Jezusa i tego, co On znaczy dla nas osobiście, dziś, teraz, a przez pewne rozszerzenie, co Jego ciało – ci wierzący, siedzący razem z tobą w tej chwili po prawej i lewej – znaczą dla ciebie!

Paweł mówił tym aroganckim Koryntianom, żeby pokutowali ze swoich „złych opinii” o tych, z którymi wspólnie byli, przypominając sobie, gdy się rozglądają po miejscu zgromadzenia, Osobę Jezusa. Chodziło o to, aby zdali sobie sprawę z tego, że gdy patrzą na innych wierzących, którzy pochodzą z wszelkich możliwych życiowych sytuacji, są różnego wychowania, rasy i pochodzenia to patrzą na ciało Jezusa. „Przywołując na pamięć uczuciem Jego Osobę”, pobudzali swoje umysły do żywej prawdy o ciele Chrystusa zasiadającym przed nimi.

Zastanówmy się nad myślą Pawła tutaj. Czy odczuwasz świętość zgromadzenia świętych? Czy odczuwasz majestat Jezusa i to jak On dotyka każdego z nas, abyśmy jako zbiorowość stanowili ciało Chrystusa? Czy dostrzegasz to, że mamy szanować wspólne zgromadzenie kościoła jako święte i robić wszystko, co w naszej mocy, aby chronić świętość tego zgromadzenia?

Zastanówmy się teraz nad tym, jak te rzeczy, o których pisałem poprzednio, gardzą świętością: nie tylko czyniąc z ciała Chrystusa ofiarę przez prowadzenie handlu/biznesu, lecz (na przykład) czy nigdy nie zastanawiałeś się nad tym, dlaczego twój duch jest zasmucony, gdy odwiedzający kaznodzieja rzuca płyty CD czy książki w stronę tłumu, który zachowuje się jak głupia druhna usiłująca złapać ślubny bukiet? Duch Święty jest zasmucony tym faktem, że nie szanujemy zgromadzenia nas samych jako czegoś nienaruszalnego i świętego, co należy miłować i strzec.

W czasach Pawła był to zwykły przypadek aroganckich Koryntian patrzących z góry na niższą klasę (opierając się na swoich 'złych opiniach’), a jednak apostoł powiedział im, aby osądzali sami siebie, bo inaczej Pan ich osądzi. Jego proste pouczenie w wersie 33 mówi: „ta tak, bracia moi, gdy się schodzicie, aby jeść, czekajcie jedni na drugich„. Drobna poprawka w sercu, ochocze oczekiwanie i problem rozwiązany, to wszystko czego było potrzeba. Jeśli więc oni potrzebowali osądzać sami siebie, aby ich Pan za TO ich nie osądził to gdzie my jesteśmy?

To będzie tematem następnym razem… a tymczasem, aż do następnego przyjęcia Wieczerzy Pańskiej, z uczuciem przywołuj na pamięć Jego Osobę, a gdy to robisz, przyglądnij się tym w pokoju (czy audytorium): UWAGA -to jest ciało Pana!

 

Część trzecia

Wiele błogosławieństw

John Fenn

aracer

Codzienne rozważania_06.05.11

 

Chip Brogden

A wiem, że gdy się objawi, będziemy podobni do Niego, gdyż ujrzymy Go takim, jakim jest” (1Jn. 3:2).

Jeśli mieszkamy w Nim to będziemy tacy jak On jest. Jeśli zakładamy na siebie Pana Jezusa to jesteśmy przemieniani na Jego podobieństwo, kształtowani na Jego obraz i jesteśmy w procesie przemiany. Po jakimś czasie podążania za  Panem nie powinniśmy stawać i pytać siebie: „Co zrobiłby Jezus?”Jeśli jesteśmy przemieniani, wtedy Światłość i Życie będzie reagować spontanicznie i bez wysiłku na wszelkie rzucane mu wyzwania.

– – – – – – – – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/may6

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

 продвижение